do~
17.09.02, 23:33
Na pewno czytalisciem, ja dopiero dzisiaj na to wpadlam:
www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1002530.html
a moze nawet juz o tym rozmawialiscie, tylko ja przeoczylam. Mam nadzieje,
ze jednak uda sie mi namowic Was do dyskusji.
Jestem dokladnie z nazwanej tu "Generacji Nic", wiele osob piszacych na
forum tez z niej jest.
Nie jestem pewna, ze zgadzam sie ze wszystkimi tezami artykulu, ale jedna
rzecz zauwazylam w swoim zyciu: musze sama sobie wyrabiac idealy. Nie mam
ich "przekazanych". Nie mowie o zyciu codziennym, ale o ZYCIU w ogole. Nie
wiedzialam tego bardzo dlugo i nagle zrozumialam: no wlasnie! Wnetrze
chetne, ale .. puste. Ile razy zazdroscilam moim starszym znajomym, ze maja
jakis cel, a ja... Teraz tez juz go mam, ale przyznam sie: ciezko bylo
dowiedziec sie, ze jest cos nie tak. Zreszta do dzis nie wiem na czym to tak
naprawde polega.
Moze Wy wiecie?
Pozdr.