Dodaj do ulubionych

Podrywanie

23.08.07, 17:40
Gdzie lubicie byc podrywane, na spacerze, w bibliotece, na ulicy, w
pracy, w knajpie,przy kosciele, na imprezie, w srodkach komunikacji
miejskiej........ Jakie miejsce wedlug was, z wymienionych i innych
jest czy byloby najbardziej chciane i dobre do podrywania?
Obserwuj wątek
      • wielo-kropek Re: Podrywanie 23.08.07, 20:55
        Roznica z pewnoscia jest, co wcale nie oznacza ze miejsce poznania
        mowi wszystko o czlowieku. I tak np. w bibliotece mozna spotkac
        ludzi bardziej oczytanych. Przy kosciele pewnie bardziej poboznych,
        a w knajpie nawet pijaka. No, ale jak sie ma oczy otwarte i glowe
        na karku to widzi sie czlowieka i miejsce zbyt duzo lub wcale go
        nie zmienia.Tak czy inaczej sa miejsca zarezerwowane dla pewnych
        elit czy grup spolecznych. Do speluny np. porzadny czlowiek nie ma
        zwyczaju zachodzic, co nie znaczy ze nigdy go tam spotkac nie mozna,
        bo czasem sie trafi (przez pomylke np.) tam byc. Jesli uznac ze
        miejsce nie gra roli, to czy chcialabys np. tam poznawac facetow
        lub w podobnych miejscach, kiedy przez "pomylke" tam sie znajdziesz?
        Jesli np. nie lubisz ksiezy i do kosciola raz na dwa lata trafisz,
        to czy chlopak w nim ktorego poznasz, ktory co niedziele tam jest,
        bedzie czesciowo lub mocno wzgardzony? Moze jednak miejsce ma swoj
        fundamet podczas poznawania sie, nie sadzicie?
        • lacido Re: Podrywanie 23.08.07, 23:52
          dowliłeś teraz jak dzik w sosnę.
          Skoro wg Ciebie w okreslonym miejscu można spotkać osobę o przewidywalnym
          charakterze, intelekci itp tzn że miejsce podrywu ma znaczenie dla mężczyzny,
          jak chce mądro to do bilbioteki itp ale wg mnie to g..o prawdam jak sie zbliża
          sesja to nawet sakramenckie matołki pedzą do bilbotek, do koscioła chodza ludzie
          z przyzwyczajenia (nie wszyscy rzecz jasna)
          Idąc Twoim tokiem rozumowania jestem oczytaną pijaczką :)))
          • wielo-kropek Re: Podrywanie 24.08.07, 00:17
            Moze przeczytaj jeszcze raz co ja napisalem. Ja nie twierdze ze
            miejsce poznania jest tu gwarancja czy czyms bardzo waznym. Wyraznie
            napisalem ze miejsce poznania nie wystarcza i nie mowi wszystkiego o
            czlowieku. Tak wiec przyznam ci racje, W bibliotece np. mozna tez
            spotkac glupka czy pijaka nawet, ale to w wyjatkach. Ogolnie
            zachodza tam ludzie ktorzy chca i pragna poszerzyc swoja wiedze.
            Uwazam ze miejsce ma jednak swoje znaczenie. I tak np. jesli chcesz
            poznac aktorow musisz sie obracac w ich miejscach i towarzystwie.
            Jesli chcesz poznac pijaka to najprawdopodobniej knajpe trzeba
            odwiedzac, co nie znaczy ze nie poznasz go na wlasnej klatce
            schodowej, czy nawet w kosciele. Knajpa jednak jest tutaj
            najpewniejsza. Teraz wiesz o co tu chodzi?
            • lacido Re: Podrywanie 24.08.07, 00:23
              z tego co pamiętam to pytałeś gdzie kobiety lubią być podrywane, na co odpowiedż
              jest prosta - wszędzie
              Możę przykład z biblioteką był trochę niefortunny
              Idąc tym torem rozumowania nie dziwie się, że o dziewczynach które wybrały
              uczelnie techniczne mówi się, że szukają sobie męża.Bo niby gdzie ma być wiecej
              mezczyzn chyba tylko w seminarium.
              • wielo-kropek Re: Podrywanie 24.08.07, 00:46
                Co ty wlasciwie wiesz o moim torze rozumowania. Pochopnie wyciagasz
                wnioski, a wlasciwie to dopisujesz troche do moich wypowiedzi,
                przeinaczasz na swoje kopyto. Po pierwsze ja tu w tym temacie nie
                wydaje swojej stenicznej opinii, bo wydaje mi sie ze twoja
                odpowiedz "wszedzie" jest wystarczajaca i trafna. Jednak wszystko
                zalezy od ludzi, sytuacji i okolicznosci. Niby "wszedzie", ale nie
                do konca tak jest. Wyobaz sobie ze kobieta reprezentujaca wiekla,
                prestizowa firme, na wysokim stanowisku, znalazla sie z pewnych
                powodow na budowie, ktora tam podrywaja robole, pracujacy na
                niskich stanowiskach, za marna kase. Jak myslisz, da sie im
                poderwac? A moze zamaz wyjdzie za takiego, co? Miejsce dosc czesto
                swiadczy o ludziach taksamo. W tym przypadku akurat na budowie
                spotkasz bardziej robotnika bez wyksztalcenia niz ludzi mocno
                edukowanych (choc ci ostatni tez tam sa, bo musza, ktos musi
                nadzorowac i budowac z planem).
                • lacido Re: Podrywanie 24.08.07, 00:56
                  wyciagam wnioski na podstawie tego co napisałęś, wybacz jeśli CIę tym obraziłam,
                  mozę troszkę dystansu do tego co piszę i nie traktuj tego tak osobiście.
                  To jeszcze pwoiedz mi co rozumiesz przez okreslenie "dać się poderwać" żeby nie
                  było że znowu coś sobie przeinaczam, czy umówienie na kawe, [iwo, wymiana tel to
                  już "danie"? a miła rozmowa bez mozliwości kontakty to nie?
                  Mimo wszystko wraca ciągle u Ciebie przeświadczenie, że miejsce okresla cz-k,
                  kierownik budowy to facet po studiach a ubiera sie tam jak robol, irytuje mnie
                  to bo zakrawa na ocenę ludzi przez pryzmat wykonywanej pracy albo pozorów.
                  Spotkałeś sie z okresleniem "łatwej słomianemu Jasiowi niż złotej Kasi"? Znam
                  wiele par gdzie kobieta wyształcona, inteligentna itd jest zwiazana z mężczną
                  nie przystajacym do jej poziomu intelektualnego
                  Wybacz jesli Cię uraziłam, nie było to moim zamiarem :)))
                  • wielo-kropek Re: Podrywanie 24.08.07, 01:13
                    Okreslenie dac sie poderwac w tym przypadku tak naprawde to okresla
                    sam facet jak tez i kobieta. Chodzi o ich intencje wobec siebie.
                    Jesli jego intencje ona spelni, czyli wtedy moze powiedziec o niej
                    ze ona dala mu sie poderwac, lub ja poderwal. Jesli jego zamiary i
                    oczekiwania nie zostaly spelnione, bo ona nie chciala, wtedy mowi
                    sie ze dala mu kosza czy dostal kosza. Zle mnie zrozumialas. Ja nie
                    gardze robotnikami i nie oceniam ludzi tylko i wylacznie z racji
                    wykonywanej pracy. Chama mozna spotkac wszedzie i stanowisko czy
                    wyksztalcenie nic nie ma tu do rzeczy. Masz z pewnoscia racje kiedy
                    mowisz o inteligentnej, wyksztalconej zyjacej z "nieinteligentnym"
                    facetem. A skad ty wiesz ze on nieinteligentny jest skoro go tak
                    nazywasz? Mozna mi wiedziec. Takie przypadki niestety do wyjatkow
                    naleza. Facet na stanowisku szuka kobiety ktora mu dorownuje
                    inteligencja, podobnie tez czyni kobieta kiedy sie laczy z facetem -
                    to bylaby chyba zdecydowana wiekszosc z nas. A Kasi sierotki
                    niestety zaden nie chce, podobnie ja zebrak z ulicy zadnej tez nie
                    jest potrzebny. Tak jestem za tym ze miejsce gra swoja role. Na
                    ksiezycu np. mozna spotkac astronaute, a w kopalni niestety
                    gornika.
                    • lacido Re: Podrywanie 24.08.07, 09:42
                      wczoraj już wymiekłam ale dziś mam nowe siły :)))
                      czyli jeśli intencją mężczyzny jest wywołanie rumieńca na twarzy kobiety czy
                      błysku zainteresowania w oku i osiagnął swój efekt tzn zę kobieta jest poderwana?
                      Nie pisałam o facecie nieintligentnym tylko z mężczną
                      "nie przystajacym do jej poziomu intelektualnego", jak ktoś nie potrafi
                      rozwiażać krzyżówki z gazetki z zupermarkety to chyba niezbyt dobrze swiadczy i
                      jego IQ.
                      Wymieniłeś miejsca pracy a to co innego, to tak jakby przypuszczać ze na
                      uniwersytecie śa ami intelektualiści wsró studentów. NIe mniej jednak jakieś
                      oczekiwania się ma gdy spotyka się osobę zwiazaną z konkretnym środowiskiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka