Dodaj do ulubionych

porozmawiajmy o młodzieży...

19.09.02, 21:03
no własnie...
często mówimy- "ach ta dzisiejsza młodzież"
"za moich czasów tak nie było"...

no to porozmawiajmy o stareotypach, uprzedzeniach i innych opiniach...

a co Ty myślisz o dzisiejszych nastolatkach płci obojga...
Obserwuj wątek
    • saper_ Re: porozmawiajmy o młodzieży... 19.09.02, 21:10
      Chcesz opinii? Proszę bardzo ;)
      Za dużo palą. Zbyt często przeklinają. I za długo siedzą przed komputerami ;)
      Pewnie znalazłbym jeszcze sporo takich "za dużo" ale te trzy najbardziej
      rzucają mi się w oczy kiedy patrzę na "dzisiejszą młodzież"
    • ixtlilto Re: porozmawiajmy o młodzieży... 19.09.02, 21:22
      To są "moje czasy". :)P

      Co do stereotypów, to ich nie znoszę, mogę mówić o pojedyńczych osobach.
      Np. wcozraj słyszałam coś co mnie wzaliło z nóg. Dwóch kolesi sobie rozmawiało
      w drodze na imprezę: "ktoś będzie chciał usiąść albo krzesła zajebać, to
      powiemy spierdalaj i koniec"... Taka była ich romowa...

      Uprzedzenia w stosunku do młodzieży? Brak.
    • do~ Re: porozmawiajmy o młodzieży... 19.09.02, 22:20
      Nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek uzyla sformulowania: ach ta
      dzisiejsza mlodziez... A Ty czesto Geo uzywasz? ;-)

      Bo ja mlodych ludzi podziwiam... Sa zaradni, swietnie radza soboe w tzw.
      doroslym zyciu ze wszystkimi dokumentami i sprawami w urzedach, bardzo duzo
      wiedza o swiecie, ineteresuja sie polityka i gospodarka... Oprocz tego sa
      pewni siebie, nie boja sie rozpoczynac dyskusji... Patrze i podziwiam... Ja w
      ich wieku...ech...
      Tylko wiecie co? Wlasnie zdalam sobie sprawe, ze to wszystko pisze o
      szwajcarskiej mlodziezy :-(
      Bo o polskiej mlodziezy niewiele wiem :-(

      Pozdr.
      • Gość: blenda Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 10:50
        Do. polska młodzież, przynajmniej jej część, tez potrafi taka być:).

        A co ja sądze o stareotypach i młodzieży do której sie w końcu zaliczam?
        hmm wiec napewno dzisejsza młodzież wie wiecej ozyciu niż młodzież z przed 30
        lat.
        Nietey co do wulgaryzmu musze sie zgodzić, cały ten świat na ktory sklada sie
        telewizji, komputery itp. sprawiaja ze młodzi ludzie w wieku 15/16 lat to nie
        sa juz takie dzieci.

        naszym dziadkom w glowach sie nie miesci zeby np. 17-letnia dziewczyna do domu
        wrocila pozniej niz o 22.

        dzisiejsza mlodziez napewno ma wiecej wolnosci i szczerze mowiac jest chyba
        bardziej lekkomysla:(.
        Nie wiedza co to wojny i prawdziwy strach. Nie zdaja sobie sprawy z tego co
        dzieje sie na swiecie, jest to jakby po za nimi.

        Wiekszosc moich rowiesnikow nie jest zainteresowana tym co dzieje sie w kraju,
        a juz tym bardziej na swiecie, oni sa mlodzi i chca sie bawic, a to czy np. j.
        angielski bedzie im potrzebny z kilka lat nie jest istotne.

        No to taki moj troche przydlugi monolog ;)

        pozdrowki
        blenda
    • amcd Re: porozmawiajmy o młodzieży... 19.09.02, 22:45
      Takie powiedzonka używam głównie w żartach.

      Ale co do młodzieży to powiem tak, że przeszkadza mi w nich jedno: wulgaryzm.
      To mnie najbardziej w nich przeraża. Zgadzam się, że są zaradni, chociaż często
      oczekują gruszek na wierzbach. No cóż mają prawo porywać się z kosą na słońce.
    • irzyk Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 08:11
      Są różne typy młodzieży.
      - ambitni, po trupach dążący do celu (kariery, nauki czyli tego co dla młodego
      człowieka najważniejsze)
      - młodzież, która świata nie widzi poza podwórkiem, kolegami, dresem, lekkim
      dragiem, alkoholem, imprezą
      - młodzież funkcjonująca w ścisłym zamkniętym gronie swoich przyjaciół i
      znajomych (praca, dom, czasami imprezka, wyjście do pubu czy na dyskotekę)
      Jeśli zauważyliście jeszcze jakiś dopiszcie
      • geograf Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 15:24
        odam- młodzież, która interesuje się światem, gospodarką, sprawami własnej okolicy/miasta. Młodzież która się uczy, ale wie, ze to dla dobra ogółu i nie wyznaje drogi- "po trupach"....
    • aric Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 08:30
      Już nie wrócą czasy moich osiemnastek i muzyki która królował kilkanascie lat
      temu.:( Teraz królóje niestety łupanina, brak indywidualności. Może to tylko
      moje odczucie, i znam ludzi wybyjajacych sie z tłumu, ale ogólnie mówiąc widzę
      tylko młodzieżową papkę. Stary już jestem.:)
      • geograf Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 15:28
        indywidualiści są:)

        zawsze znajdzie się ktoś kto nie da się wciągnąć w których z kolektywów;)

        ale to fakt, że większość jednak podąża za "kimś"
        ...
    • jasam Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 09:32
      1. A co Geo myśli ?

      O młodzieży tak mniej więcej do 20 lat. Poźniej niektorzy dorośleją a niektorzy
      staczają się. I wtedy już inna dyskusja.

      2. Brak poszanowania: uszu innych, dorobku innych, pogladow innych, własności
      wspolnej, itd....
      3. Brak kultury w życiu codziennym, "dziękuje", "poproszę" - nie istnieje
      4. Słomiany zapał -mocni w gębie.
      5. mała zaradność życiowa - inni powinni zabezpieczyć dogodne warunki życia,
      zabawy, wypoczynku itd.
      6. Brak autorytetow, brak poszanowania rodziny, wychowawcow - "a co oni będą tu
      gadać" ....
      dość
      ----------------------------------
      Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale dlaczego generalizuje się. Bo dobrą
      postawę przyjmuje się jako naturalną a zła postawa jest zdecydowanie bardziej
      widoczna i bardziej zostaje w pamieci.
      Oczywiście są grupy aktywnych w kulturze, w życiu społecznym (jak chociażby
      nasi młodzi forumowicze) ale o tych złych jest znacznie głośniej w mediach, to
      tych złych obawiamy sie wracając wieczorem do domu. Pamiętacie wątek o
      huliganach i jeżu ?

      Całokowicie pomijamy tu przyczyny i uwarunkowania. Z pewnościa na takim watku
      trudno zawrzeć kilku godzinną debatę, ale skoro Geo prosił. Piszmy.

      pozdr.
      • ninna Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 10:47
        Oj rany.... przeciez to samo mowi sie o wszystich generacjach. Nawet Platon
        mowil to samo o mlodzierzy....

        I tak juz jest i zawsze bedzie. Mlodziez jest wlasnie od tego...
        • jasam Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 10:57
          ninna napisała:

          > Oj rany.... przeciez to samo mowi sie o wszystich generacjach. Nawet Platon
          > mowil to samo o mlodzierzy....
          > I tak juz jest i zawsze bedzie. Mlodziez jest wlasnie od tego...

          Całkowita prawda, ale jakos tak wychodzi, że zwieksza sie nasilenie zła.
          Rozumiem - takie czasy. Brutalizacja życia.

          pozdr.
          Zawsze były bojki młodzieńcow - ale czy teraz nie są one zdecydowanie
          groźniejsze. Zbyt często kończą się śmiercią lub trwałym kalectwem.
          • ninna Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 11:02
            jasam napisał:

            > Zawsze były bojki młodzieńcow - ale czy teraz nie są one zdecydowanie
            > groźniejsze. Zbyt często kończą się śmiercią lub trwałym kalectwem.

            Powodem jest, ze kiedys uzywali piesci, a teraz?
            • geograf Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 15:44
              ale czy powinniśmy to uważać, za normalne następstwo czasów??
              chyba nie powinniśmy tłumaczyć, że kiedyś nie zabijali się, bo nie mieli takiego oręża w broni jak teraz...

              a czy u Ninny też tak młodzież zachowuje się??
              • ninna Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 20:19
                U nas mlodziez jest o wiele spokojniejsza niz w Wielkim Kraju Za Oceanem.

                Ale... Moja generacja przestala palic i przestala interesowac sie polityka.
                Dzisiejsza mlodziez znowu pali, interesuje sie polityka - ale nie ta co
                dorosli. Nie chca nalezec do zadnej partii ale za to naleza do roznych
                zgrupowan jak "Retain the Streets" czy "Attack". Te oto organizacje daza do
                tego by kazdy maly czlowieczek mogl decydowac o swojej okolicy o swoim
                regionie i o swoim zyciu.. Czyli indywidualizm jeszcze wiekszy niz w zwyklym
                liberalizmie - ale bardziej zorganizowany niz anarchizm :o)

                Gdy sie patrze na dzisiejsza mlodziez i widze ile wiedza o swiecie i ile maja
                mysli i pogladow...

                Ale jest tez mlodziez co ma problemy. Zmeczeni zyciem i szkola... W
                szczegolnosci, ze alkohol, narkotyki i nawet bron mozna dostac, jesli tylko
                sie chce...
                • geograf Re: porozmawiajmy o młodzieży... 21.09.02, 09:43
                  Moim zdaniem to w Polsce młodzieży interesującej się życiem publicznym i polityką jest baaaaardzo mało...

                  niestety...

                  tak więc u nas chyba jest jeszcze ździebko inaczej niż u Ciebie Ninno...
    • Gość: karoolek Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 10:37
      Jak czytam to co napisaliście, to mi sie płakać chce....
      Młodzież dziś jest całkiem w porzadku...
      Jestem pełna podziwu dla tych którzy dby uspokoić ambicje swoich rodziców
      chodza do szkół w których im się nie podoba, ale rodzice chcieli żeby poszli
      do " dobrego liceum" , dobrego gimnazjum (a' propos czy gimnazjalisci to juz
      młodziez?)..
      nie są źli chodzą na lekcje dodatkowe i są w miare pracowici....

      Znaja się na wileu rzeczach, ale tak naprawdę barkuje im zapału...
      • jasam Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 10:50
        Nie płacz
        Obok perełek, jest jeszcze całkiem duża grupa "środka". A dopiero poźniej ci
        gorsi.

        Ale czy nauka w bardziej wymagającej szkole to wielkie poświęcenie młodych
        ludzi przygotowujących sie do dorosłego, odpowiedzialnego życia.
        Czy chodzenie na zajęcia dodatkowe (najczęściej nauka językow) to żeczywiście
        jedynie spełnienie zachcianek rodzicow ?

        Co jakiś czas dorastająca młodzież (oczywiście ta myśląca) dochodzi do wniosku,
        że to co rodzice wymudszali na nich kilka lat temu nie było takie pozbawione
        sensu. Oczywiście można to było realizować na rożne sposoby, ale czy młody
        człowiek wyrażał chęć wspłpracy czy tylko sie buntował, przeciw ograniczaniu
        wolnego czasu. A czy miał inne propozycje wykorzystania tego wolnego czasu, czy
        jedyna alternatywą była telewizja,video i gry komputerowe ?

        rzeka tematow do dyskusji.
        pozdr.
      • Gość: blenda Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 10:53
        Niestety jako "reprezentant";) młodzieży musze powiedzieć że to nie jest tak
        różowo. Tych ludzi o których mówisz nie jest może mało, ale ten odłam nic
        nierobiący i imprezujacy na okrąkło jet większy i bardziej widoczny.

        pozdrówki
      • geograf Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 15:50
        ta ja może napiszę to co zasłyszałem podczas kolejnych odwiedzin u zaprzyjaźnionej dyrektorki jednego z łódzkich publicznych gimnazjów??

        Oprócz ogromnych braków w nauce (o których pisałem na innym wątku), jest jeszcze "zdziczenie".
        Bynajmniej zarówno ona, jak i panie woźne i nauczyciele pamiętają że każdy rocznik był "inny", ale jeszcze żaden rocznik nie był tak wulgarny, że pozwolił sobie na powiedzenie nauczycielce-polonistce podczas odpowiedzi : "sp****alaj", albo do woźnej, która dzień wczesniej zaporwadziła go do dyrektorki za (określmy tow ten sposób) "mienia szkolnego": "o, to ta stara k***a...

        Owszem,. to jest szkoła w nie najlepszym osiedlu, ale wcześniej nie było to w takim natężeniu...
        o tym co robią Ci GIMNAZJALIŚCI nie będę wspominał bo szkoda słów..(choćby kradzież okna plastikowego, które miało być wstawione w owej szkole...)

        pozdrawiam i poddaję pod rozwagę uciśnionym lisealistom/gimnazjalistom.

        P.S. Skoro Ci nie pasuje to czemu nie postawisz się??
        ?I zastanów się, czy jednak dobra nauka nie wyjdzie później na jeszcze lepsze;)
    • ixtlilto Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 10:55
      Tak przeczytałam od góry do dołu to co już zostało napisane i się podłamałam :(
      Najczęściej powtarzjące zarzuty (?) to wulgarność i brak zapału :( Bardzo mi
      przykro, że w takim świetle przedstawia się obecna młodzież i na pocieszenie
      chcę powiedzieć, że to co napisał Jasam jest prawdą: że tylko te złe obrazy
      zostają w naszych głowach. Bo ja znam na prawdę wielu młodych ludzi któzy mają
      ogromny zapał, mnóstwo pomysłów i realizują je- bez wzgldu na przeciwności losu.

      pozdroofka, Ixtlitlo
      • Gość: blenda Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 11:07
        Ixik ja tez znam takich ludzi , anwet powiem wiecej wiekszosc moich znajomych
        jest taka. ale oni giną w "tłumie". :/
      • jasam Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 11:08
        ixtlilto napisała:

        >ja znam na prawdę wielu młodych ludzi któzy mają ogromny zapał, mnóstwo
        pomysłów i realizują je- bez wzgldu na przeciwności losu.

        Super. Tylko nikt nie chce o nich głośno mowić, pisać, prezentować pozytywne
        przykłady.
        Kto będzie czytał w Gazecie, że grupa młodzieży przygotowała wystawę,
        dyskutowała o przedstawieniu w teatrze itp. Nudy.
        Ale o pobiciu w parku - każda gazeta zapłaci wierszowkę. A jak nie napiszą,
        bedą pretensje czytelnikow, że nie odnotowują ważnych wydarzeń. Nie piętnują
        zła. Gdzie znaleźć środek ? Jak upowszechniac pozytywne przykłady ?
        ------------------
        Dam przykład dobrze Wam znany. Działalnośc Klubu Miłośnikw Starych Tramwajow
        została całokowicie zdominowana przez młodzych ludzi. SUPER !!!
        W ilu stowarzyszeniach tak sie dzieje ?
        To zazwyczaj emeryci dwoją sie i troją aby przygotować imprezą, na ktorą
        młodzież chciałaby przyjść.

        pozdr.
        • Gość: blenda Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 11:14
          Jasamie tu sie do końca z Toba nie zgodzic. Pisza o tej młodziezy jeżeli sie o
          niej dowiedzą, ale młodziec czasami sie nie ujawnia.
          Podam przykład: Mlodziezowa rada Łodzi, są tam ludzie młodzi którzy chca cos
          zrobić ze soba i pomóc innim, oczywiście nie wszystko im wychodzi, ale
          przynajmniej robia cos pożytecznego.
          O ich akcjach czasem np.GW pisze, oczywiscie jezeli sie ja o to poprosi....
          • jasam Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 11:22
            Blendo - ja nie wnosiłem konkretnych zarzutow do mediow.
            pisałem - że czytelnicy w swojej gromadzie domagają się pisania
            o "wydarzeniach" a nie "życiu codziennym".
            Jeśli będzie informacja o akcji Rady Młodzieżowej - większośc skończy czytać na
            pierwszym akapicie. Natomiast o wybrykach chuliganow:
            - co zrobili ?
            - jak to sie działo ?
            - czy była policja ?
            - czy ich złapali ?
            - kto ucierpiał ?
            - czy ich ukarali ?
            Czytają do końca.
            Jak pisałem powyżej jest wielkim problemem jak przemycać w mediach te dobre
            przykłady. Aby w czasie Wiadomości Dnia gdy mowa o wydarzeniu kulturalnym na
            osiedlu X, nie było to traktowane na rowni z przerwą na reklamy.
            pozdr.
          • ixtlilto Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 11:24
            Gość portalu: blenda napisał(a):

            > Jasamie tu sie do końca z Toba nie zgodzic. Pisza o tej młodziezy jeżeli sie
            o
            > niej dowiedzą, ale młodziec czasami sie nie ujawnia.

            Tu zgodzę się z Blendą, wiele jest przeróżnych stowarzyszeń, grup, kół
            zainteresowań w których COŚ się robi, coś pożytecznego dla siebie, dla
            sąsiadów, dla innych dzieci... ale o tym się nie pisze. Niestety :(
            • jasam Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 11:34
              Tak teraz myślę, że dobre uczynki są nadal postrzegane jako coś naturalnego,
              więc o czym pisać, o czym czytać.
              Ale chyba powinna zawiązać sie kampania mediow do propagowania dobrego
              uczciwego zycia.
              Innym problemem jest, czy młodzież czyta gazety. Czy nawet rewolucja w
              nastawieniu wydawcow gazet trafi do tego środowiska.
              Bo tych co dzis czytają - nie trzeba przekierowywać na lepszą drogę. Ale jak
              dotrzeć do tych gorszych. Tam są inne skale wartości. Cwaniactwo, twardość,
              bezduszność, olewactwo. A czytanie "gazetek niedzielnych" ? - grupa ich wykpi i
              odrzuci.

              I powoli przeradzamy naszą dyskusję w kierunku wychowania i warunkow życia.
              pozdr.
              • geograf Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 15:57
                Jasamie- ja bym w ogóle w mediach rozpoczął akcje- raz w miesiący dzień dobrych wiadomości.

                Kiedyś gdzieś czytałem, że nie dziwota, że ludzie są tak pesymistyczni w stosunku do życia i wydarzeń, skoro na okrągło wszedzie widzą i słyszą: "pobito", "ukradziono", "obrażono", "spadek", "upadek", "zamknięcie", "recesja"...

                A może wystarczy pisac o tych "zwyczajnych" normalnych wydarzeń, tylko z lekką doza sensacji??
                Zrobienie czegoś niewiarygodnego z faktu zwykłej wystawy, wydarzenia całkowicie zorganizowanego rpzez młodzież...

                tak sobie myślę...

                :)

        • ixtlilto Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 11:20
          jasam napisał:

          > Kto będzie czytał w Gazecie, że grupa młodzieży przygotowała wystawę,
          > dyskutowała o przedstawieniu w teatrze itp. Nudy.
          > Ale o pobiciu w parku - każda gazeta zapłaci wierszowkę.
          No więc właśnie dochodzimy tu do problemu mediów i tego co one prezentują.
          Pamiętasz "Gazetę Dobre Wiadmości" założoną na Forum przez Kropkę? Gdy już
          mieliśmy dośc czytania w Analogowych o wypadkach, trzęsianiach ziemi i innych
          tragediach. Propagować dobre przykłady należy zawsze i wszędzie! A zwłaszcza we
          wszystkich możliwych mediach.

          pozdroofka, Ixtlilto
          • jasam Re: porozmawiajmy o młodzieży... 20.09.02, 11:26
            ixtlilto napisała:

            > Pamiętasz "Gazetę Dobre Wiadmości" założoną na Forum przez Kropkę?
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2392027&a=2392027
    • p8 Podsumowanie 20.09.02, 11:46
      Siedzi trzech staruszków i opowiadają sobie, jak bardzo zepsuta
      jest dzisiejsza młodzież.
      - Panie dzieju, ta młodzież!!! Nic nie robią tylko palą te
      papierosy i piją wódkę! Za naszych czasów nie tak bywało!
      - Ale, panie, to jeszcze nic! Słyszałem, że nawet narkotyki
      biorą - palą to świństwo w papierosach, a nawet zastrzyki z tego
      biorą! Taka to, panie, ta młodzież!
      - Ee..., panie, ale co ja powiem! To nic jeszcze! Schodzę ja
      wczoraj do piwnicy i słyszę "Wykręć żarówkę, to wezmę do buzi".
      Panie!!! Szkło już nawet żrą skurwysyny!!!
      • aric Podsumowanie (nic dodać nic ująć) 20.09.02, 15:31
        Po prostu zajeboza.:)))
      • geograf Re: Podsumowanie 20.09.02, 16:01
        no nie powiem....
        gdy ostatni raz byliśmy na spotkaniu urodzinowym u Kirki, pierwszy raz widziałem jak chłopak wstrzykuje sobie COŚ w kostkę, pod skarpetkę, na ulicy w pobliżu Riff-Raffu...
      • do~ Re: Podsumowanie 20.09.02, 16:29
        No wlasnie, to takiej mlodziezy to ja nie znam :-(
        Pozdr.
    • Gość: Pch Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.lodz-radogoszcz.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 16:36
    • Gość: Ja Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 19:15
      "Jak ja nienawidzę Twojej generacji
      Twoja genaracja chora od przemocy
      Twoja generacja przekleństwo fryzjerów
      Speedy i tłuste oczy

      Jak ja nienawidzę Twojwj generacji
      zwykła nienawiść dymi wam z dyni
      młodzi policjanci, młodzi kibice
      Kretyni kontra kretyni..."

      "Hej, hej, jak nazywa się Twój Bóg
      Na imię ma zgiełk przypadek czy przepaść
      Hej Twój Bóg dziwny twór o twarzach
      Stwór monstrum z cybernetycznego nieba"
      [Pidżama Porno]

      Problem jest taki, że formalnie jest to też moja generacja.
      • Gość: teufel Re: porozmawiajmy o młodzieży... IP: *.cordef.net.pl 20.09.02, 20:36
        Jak ja nie lubie stwierdzenia za moich czasów.
        Tak samo było jest i będzie.
        • geograf Re: porozmawiajmy o młodzieży... 21.09.02, 09:46
          no dobrze, więc skoro to takie oczywiste (a nie mówię, że nie jest oczywiste i nie ma tu ironii) to dlaczego dzieje się tak, że właśnie stwierdzenia w stylu "za moich czasów" (bądź różne tego odmiany) jednak są częste...

          Czy to wynika, że z czasem każdyz nas staje się konserwatywny i "zapomniał wół jak cielęciem był" ???
          • dominic Re: porozmawiajmy o młodzieży... 21.09.02, 11:04
            Młodzież ma przerąbane. I to nie tylko dlatego, że nie widzi żadnych perspektyw
            na normalną przyszłość, ale także z powodu swojej obojętnośći i agresywnośći w
            stosunku do bliźniego swego. Jak się patrzy na te statystyki bezrobotnych
            absolwentów najlepszych wyższych szkół w Polsce, to się człowiekowi aż
            niedobrze robi. Niech tylko któś spróbuje mieć inne zdanie od stada w szkole,
            pokaże swoją indywidualność - ma przerąbane od razu. Tylko dlatego, że on
            jest "inny", że jak sądzi że picie winiaka przed pierwszą lekcją jest złe, to
            musi byc "zjeb**". Tak niestety jest. Oczywiście, w środowisku ludzi młodych
            jest też grupa ludzi inteligentnych i kulturalnych, ale oni jak widzą to
            wszystko dookoła najczęściej odcinają się i żyją z wąską grupką znajomych, z
            rodziną. I się uczą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka