anpio
19.10.05, 01:47
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2974476.html
"Firma uruchamia prawie sto nowych połączeń. Zapewnia, że dzięki nowemu
rozkładowi pasażerowie będą mieli dogodne przesiadki. - Ceny biletów nie
ulegną zmianie - dodaje Prześluga."
Na dzień dzisiejszy żaden pociąg nie zaczyna i nie kończy biegu w Łodzi.
Ale najgorsze jest to, że ze swięcą szukać takiego, który w ogóle tu po
drodze stanie. Intercity jak widać ma większą klientelę w Kutnie i Łowiczu.
Tylko czy przypadkiem nie wsiadają tam właśnie Łodzianie, poza tymi oczywiście
którzy wsiadają w Warszawie.
Bo jak się chce pojechać z Łodzi Intercity
to wsiada się w Warszawie...