Dodaj do ulubionych

TORUŃ BĘDZIE MIAŁ PODZIEMNE PARKINGI

26.10.05, 09:40
TORUŃ BĘDZIE MIAŁ PODZIEMNE PARKINGI

Rozpoczęły się przygotowania do budowy dwóch pierwszych w Toruniu podziemnych
parkingów. Od wczoraj teren przyszłej inwestycji badają archeolodzy.

Na obrzeżach Starówki mają powstać cztery podziemne parkingi, które będą
dysponować łącznie ponad tysiącem miejsc postojowych i pozwolą na
wyeliminowanie aut z zabytkowych uliczek. Najwcześniej zostaną zbudowane dwa
obiekty przy placu św. Katarzyny (w drugiej połowie 2006 r.) oraz na skwerze
między Urzędem Miasta a Muzeum Etnograficznym (w 2007 r.). Jeśli chodzi o
parking przy placu św. Katarzyny, już rozpoczęto zabiegi o europejskie
dofinansowanie w ramach tzw. mechanizmu norweskiego. Inwestorem drugiego
przedsięwzięcia będzie prawdopodobnie niemiecka firma Apcoa, która rok temu
podpisała z władzami miasta list intencyjny. Nie jest też wykluczone, że uda
się miastu zdobyć europejskie środki na wszystkie cztery parkingi. Mechanizm
norweski zakłada bowiem wsparcie aż do 85 proc. kosztów.


Źródło: Gazeta Pormorska z dn.25.10.2005
Obserwuj wątek
    • Gość: Snake Re: TORUŃ BĘDZIE MIAŁ PODZIEMNE PARKINGI IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 12:19
      Fajnie, zazrdoszecze. U nas nawet nie ma wystarczającej ilości naziemnych ( o
      piętrowych nie wspomnę ... ).
      • superkulfon W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 12:54
        W centrum lodzi masz bardzo duzo wolnych miejsc na parkingach podziemnych i
        wielopoziomowych. Jednak lodzianie i tak wola auta zostawiac gdzie popadnie.
        Najwiecej aut lamiacych przepisy parkowania jest w okolicy galerii lodzkiej. A
        co mamy w GL, sasiednim Ibisie, na manhatanie? wlasnie parkingi wielopoziomowe,
        najczewsciej zapelnione w niecalych 50%. I to nie drogie. najczesciej pierwsze
        pol godziny albo godzina jest za darmo! Dodaj jeszcze do tego parkingi
        podziemne w BRE, pod Juventusem, w centralu.... Po prostu w Lodzi brakuje
        kultury parkowania i checi wladz by cos z zawalajacymi kazde wolne miejsce
        samochodami zrobic
        • Gość: Snake Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 13:06
          Są, ale według mnie za mało, a jeśli już to napewno kiepściutko oznakowane. To
          też jest problem.
          • superkulfon Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 13:24
            wjazd do galerii i do ibisa jest bardzo dobrze oznakowany. A to ze kierowca
            chce zostawic auto pod samym sklepem albo zal mu 2 zyla za dwie godziny
            parkingu to inna sprawa. Nikt nie bedzie budowal parkingu by mogly tam parkowac
            auta za darmo a lodzianie wzprost uwielbiaja darmowe parkowanie tak jak jazde
            bez biletu
            • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 14:14
              > auta za darmo a lodzianie wzprost uwielbiaja darmowe parkowanie tak jak jazde
              > bez biletu

              To fakt. Wyjazd za ibisem wygląda obecnie koszmarnie - cały trawnik jest już
              parkingiem. Najgorsze, że właściciel terenu (zapewne Echo?) nic z tym nie robi.
              • Gość: STUDI Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.prokom.pl 26.10.05, 14:24
                Przecież tamten parking to jakiś idiota zaprojektował. Sróbuj do niego wjechać
                lub z niego wyjechać Tylko idiota te dwa potoki pojazdów razem miesza na
                ciasnej uliczce. Żeby wjechać musisz zagrodzić drogę wyjężdżającym. Zęby
                wyjechać wyjeżdżający na parking musze ciebie przepuścić. Nie ma co, żenada.
                Ponadto tamten parking już się sypie. Pękają stropy. Pośpiesznie łatają już
                dziury i popękaną knstrukcję tegoż parkingu.
                Jak pada deszcz to dośrodka deszczówka się wlewa przez stropy. Od samego
                początku jak go zbudowano.
                Ponadto czasem musisz czekać ponad 20 minut aby wyjechać z tego pieprzonego
                parkingu. A potem spory kawałek czasu aby wydostać się na Sienkiewicza i na
                niej zawrócić. Bo wyjazd z tego parkingu to oodzielny przykład idiotyzmu.
                Kto o zdowych zmysłach skorzysta z tego bubla?
                • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 15:08
                  > Przecież tamten parking to jakiś idiota zaprojektował. Sróbuj do niego wjechać
                  > lub z niego wyjechać Tylko idiota te dwa potoki pojazdów razem miesza na
                  > ciasnej uliczce. Żeby wjechać musisz zagrodzić drogę wyjężdżającym. Zęby
                  > wyjechać wyjeżdżający na parking musze ciebie przepuścić. Nie ma co, żenada.
                  > Ponadto tamten parking już się sypie. Pękają stropy. Pośpiesznie łatają już
                  > dziury i popękaną knstrukcję tegoż parkingu.

                  Mam dokłądnie te same odczucia codziennie korzystając z niego. Trzeba było
                  niezłego imbecyla by zaprojektował wjazd na parking ZA wyjazdem.

                  > Jak pada deszcz to dośrodka deszczówka się wlewa przez stropy. Od samego
                  > początku jak go zbudowano.

                  Nie do końca to mogę potwierdzić. To co na pewno przecieka to w zimie
                  rozpuszczający się śnieg z poziomiu -1 na -2.

                  > Ponadto czasem musisz czekać ponad 20 minut aby wyjechać z tego pieprzonego
                  > parkingu.

                  Może nie 20 - a po filmie po prostu nie ma co biec od razu do samochodu ;)

                  > A potem spory kawałek czasu aby wydostać się na Sienkiewicza i na
                  > niej zawrócić.

                  Dziś w godzinach zazwyczaj 15-17 NIE zawrócisz - po prostu nie ma szans bo na
                  Sienkiewicza w przeciwną stronę jest sznur aut.

                  > Bo wyjazd z tego parkingu to oodzielny przykład idiotyzmu.
                  > Kto o zdowych zmysłach skorzysta z tego bubla?

                  ja :)
                  • Gość: STUDI Przecieki IP: *.prokom.pl 08.12.05, 13:17
                    Przecieka nie tylko deszcz. Cieknie nawet w dni bezdeszczowe. Ostatnio na nowo
                    uszczelniano potworne szpary. Wcześnie przesiąkały ścieki z lanalizacji.
                    Jakośc budowania gorzej niz zła. Te budynki juz powoli się sypią. Łącznie z tym
                    najnowszym w kórmy mam nieprzyjemność pracować.

                • Gość: belyall Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 15:18
                  > Tylko idiota te dwa potoki pojazdów razem miesza na ciasnej uliczce.

                  Widze, że ty i topjes macie marne pojęcie o obsłudze 'samochodowej' kompleksów
                  budynków typu hotel. Otóż zapamiętajcie sobie, że ZAWSZE przy hotelu najpierw
                  jest wyjazd, później wjazd na parking, a dlaczego, to pogłówkujcie sami :-)
                  • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 17:06
                    > Widze, że ty i topjes macie marne pojęcie o obsłudze 'samochodowej' kompleksów
                    > budynków typu hotel. Otóż zapamiętajcie sobie, że ZAWSZE przy hotelu najpierw
                    > jest wyjazd, później wjazd na parking, a dlaczego, to pogłówkujcie sami :-)

                    Z całym szacunkiem - ale trochę kręcisz ;) Doskonalę rozumiem co masz na myśli -
                    tylko nadinterpretujesz fakty. To, że kierowca po wysadzeniu pasażerów musi
                    często wjechać na parking nie oznacza, że wjazd musi być za wyjazdem!!!
                    W Victorii w Warszawie wjazd masz w ogóle z tyłu za hotelem. W Sheratonie w
                    Krakowie wjazd jest PRZED wyjazdem.

                    Po drugie - to nie jest parking tylko hotelowy. To jest parking do biur, kina i
                    tylko w części dla hotelu. Ruch pomiędzy wjazdem a wyjazdem jest kilka razy
                    większy niż być powinien. Bo ja - jadąć na parking pod biura - nigdy nie
                    powinienem być gościem tej części między wyjazdem i wjazdem - bo i po co.

                    Nie widzę problemu by kierowca udadjąc się do hotelu, po wyładowaniu rzeczy,
                    zrobił rundkę nawet ulicami Sienkiewicza, Żwirki i Piotrkowską. Nie takie cuda
                    widziałem w hotelach na świecie - tymbardziej dwugiazdkowych! :)
                    • superkulfon Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 17:57
                      oki wysadzasz pasazerow i coJ Musisz objechac caly kwartal by sie dostac do
                      wjazdu na parking. Nie kazdy lubi latac po oblesnych parkingach z walizkami
                      • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 22:23
                        > oki wysadzasz pasazerow i coJ Musisz objechac caly kwartal by sie dostac do
                        > wjazdu na parking.

                        Primo - jak pisałem, to nie jest parking hotelowy - hotel jest tam tylko częścią
                        Secudno - być może można było na etapie projektu umieścić wyjazd gdzie indziej,
                        czyli wjazd tam gdzie jest, a wyjazd jeszcze dalej w stronę Sienkiewicza -
                        naprawdę dużo można w życiu zrobić jak się chce i pomyśli.
                        Tertio - widywałem pod hotelami gorsze rozwiązania komunikacyjne :)

                        Generalnie uważam, że taki układ to nie jest efekt świadomej decyzji w oparciu o
                        przesłanki, o których piszesz. Po prostu ktoś poszedł po najprostszej linii
                        oporu - ale myślowego, a nie użytkowego niestety.

                        > Nie kazdy lubi latac po oblesnych parkingach z walizkami.

                        A tego to nie rozumiem :) Odstawiasz pasażerów albo samego siebie (czyli krótki
                        check-in), wracasz do auta, robisz kółko i wracasz na parking. Przecież walizy
                        swoje tachasz spod ziemii - gdzie tu bieganie po obleśnych parkingach z walizami? ;)
                    • Gość: belyall Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 22:10
                      > To, że kierowca po wysadzeniu pasażerów musi
                      > często wjechać na parking nie oznacza, że wjazd musi być za wyjazdem!!!

                      Czyli co, wrzuca na wsteczny, by wjechać na parking?
                      A może ma objeżdźać cały kwartał ulic? A pomyślałeś, że jak będzie zabierał
                      pasażerów, to najpierw po raz 2 objeżdża cały kwartał?

                      > W Sheratonie w Krakowie wjazd jest PRZED wyjazdem.

                      Nie widziałem tego, nie znam sytuacji, więc moge tylko powiedzieć, że albo jest
                      nieprawidłowo, albo z jakiś przyczyn rozwiązanie poprawnie komunikacji było
                      niemożliwe. Nie sądzę, żeby taka sieć pozwoliła sobie albo przegapiła PODSTAWOWY
                      błąd w projekcie.

                      > Po drugie - to nie jest parking tylko hotelowy.

                      Teoretycznie hotel mógłby mieć własny parking, ale skoro ten jest dla całości
                      kompleksu, wygrywa ważniejsza funkcja - hotel.

                      > Nie widzę problemu by kierowca udadjąc się do hotelu, po wyładowaniu rzeczy,
                      > zrobił rundkę nawet ulicami Sienkiewicza, Żwirki i Piotrkowską.

                      Pisałem wyżej.
                      Do tego nie może być w hotelach takiej sytuacji, że podjazd do budynku jest z 1
                      strony, a wyjazd z 2 (z tyłu, z boku), to niedopuszczalne rowiązanie.
                      • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 22:28
                        > Nie sądzę, żeby taka sieć pozwoliła sobie albo przegapiła PODSTAWOW
                        > Y
                        > błąd w projekcie.

                        Nawet jeśli tak się przy tym upierasz - a moje jeżdżenie po hotelach w Polsce i
                        Niemczech tej reguły nie potwierdza - to można było zaprojektować cały układ
                        jeszcze inaczej. Moim zdaniem obecny jest ZŁY. Czego dowodzą tam wieczne korki.

                        > wygrywa ważniejsza funkcja - hotel.

                        Nie chcę się wdawać w akademicką dyskusję ;) Wiem tyle, że biur jest tam duzo
                        więcej niż miejsc w pokojach. A i samochód, które widzę codziennie jest dużo
                        więcej niż samochodów gości hotelowych (a przejeżdżam przez obydwa poziomy).

                        > Do tego nie może być w hotelach takiej sytuacji, że podjazd do budynku jest z 1
                        > strony, a wyjazd z 2 (z tyłu, z boku), to niedopuszczalne rowiązanie.

                        Zobacz kiedyś z ciekawości gdzie jest parking w Victorii w Warszawie :)))
                        Myślałem, że wjeżdżam do jakiegoś bunkra rezerwowego ;)
                        • Gość: belyall Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 27.10.05, 00:53
                          Tu nie ma się przy czym upierać, są jasne zasady stosowane na całym Świecie i w
                          naszym przypadku też je zastosowano. Obecny układ jest bardzo dobry.
                          Dziś tam nawet byłem i jakoś 'korka' żadnego nie było. Wieczorami też nie spotkałem.
                          Victoria to inna para kaloszy, inne czasy, inne zasady itd, itp.
                          • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 27.10.05, 08:52
                            > są jasne zasady stosowane na całym Świecie

                            Jak grochem o ścianę. TEORETYZUJESZ niestety :)

                            > Victoria to inna para kaloszy, inne czasy, inne zasady itd, itp.

                            Sheraton w Krakowie też ;) Szkoda czasu na przekonywanie kogoś tak upartego :)
                            • Gość: belyall Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 27.10.05, 11:58
                              > Jak grochem o ścianę. TEORETYZUJESZ niestety :)

                              Nie ja. Ty nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że niektóre rzeczy podlegają
                              normom (słyszałeś o czymś takim?). Np. to dlatego przedszkole zawsze będzie
                              charakterystycznym w funkcji i parterowym budynkiem. Że kiedyś budowano
                              piętrowe? Źle budowano i koniec.
                              Z obsługą hoteli jest tak samo. Koniec, kropka.
                              Zawsze mogą dojść miejscowe uwarunkowania i dlatego np. w najnowszych
                              warszawskich hotelach wjazd i wyjazd z parkingu odbywa się w 1 miejscu, ale
                              objeżdżasz wokół tylko budynek hotelu, nie pół miasta. Być może tak samo jest w
                              Sheratonie w Krakowie - nie widziałem, nie wiem. Ale ZAWSZE najpierw jest
                              podjazd pod wejście, dopiero potem odprowadzenie samochodu i nie inaczej! Więc
                              groch o ścianę tyczy się Ciebie.
                              Koniec dyskusji.
                              Pozdrawiam.
                              • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 28.10.05, 10:07
                                > Ty nie potrafisz przyjąć do wiadomości,

                                A teraz to już insynuujesz :)

                                > normom (słyszałeś o czymś takim?)

                                Taaaa, przez 5 lat studiów na polibudzie :)

                                > Z obsługą hoteli jest tak samo. Koniec, kropka.

                                No więc rzuć numerem konkretnej normy to pogadamy dalej, ok? :)

                                > objeżdżasz wokół tylko budynek hotelu, nie pół miasta.

                                uwielbiam takie argumenty - wycieszka Przez Żwirki to dla Ciebie jazda przez pół
                                miasta

                                > Koniec dyskusji.

                                Czyżbyś nie znał numeru PN?
                                • Gość: belyall Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 28.10.05, 12:00
                                  Najpierw porozmawiaj z jakimkolwiek hotelarzem, to wrócimy do dyskusji.
                                  • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 28.10.05, 13:18
                                    > Najpierw porozmawiaj z jakimkolwiek hotelarzem, to wrócimy do dyskusji.

                                    bellyall, powołujesz się na normy, grzmisz, po czym nie jesteś w stanie żadnej
                                    normy przytoczyć :/
                                    • Gość: belyall Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 28.10.05, 16:58
                                      Wybacz, powołując się na normy i zasady nie oznacza, że musze przytaczać
                                      jakichkolwiek paragrafów. Normy może każdy w śieci odnaleźć, zasad nikt nie
                                      unormował (spisał prawnie), a poznaje się je przez całe życie i nie musze wcale
                                      się nimi dzielić. Tak jak np. Rutkowski ma zasady, którymi posługuje się w
                                      swojej pracy, ale nikomu ich nie zdradza, proste? W projektowaniu i w każdej
                                      innej dziedzinie życia występują zasady, na codzień je stosujesz. Napisałem
                                      zasadę podjazdu do hotelu (kłamiesz więc, pisząc, że żadnej nie przytoczyłem!),
                                      a Ty się z nią nie potrafisz zgodzić, nie musisz. Zaprojektuj po swojemu. Tylko
                                      nie ździw się, jak twój hotel będzie cierpiał na brak gości.
                                      Pozdrawiam!
                                      • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 29.10.05, 21:18
                                        > Napisałem
                                        > zasadę podjazdu do hotelu

                                        A ja już taki niewierny Tomasz jestem ;) Po prostu moje przygoty z hotelami nie
                                        potwierdzają tego o czym piszesz. Mam więc wątpliwości co to za normy, jakie są
                                        w jakich krajach i co w nich naprawdę jest napisane. Być może masz rację - nie
                                        wykluczam :)
                                        • Gość: Gondzio Re: W lodzi sa i co z tego IP: *.toya.net.pl 30.10.05, 00:17
                                          Słuchaj, przy hotelu Polonia nie zrobisz garażu, więc nie ma o czym mówić, ale
                                          przy Ibisie możnabyło i zrobiono. Też uważam, że najpierw trzeba podjechać pod
                                          wejście, a potem albo ty, albo jakiś pracownik odprowadza samochód na parking i
                                          nie wyobrażam sobie, żeby miał się cofać! Bo przecież z tyłu już następny czeka.
                                          To jest logiczne, nie kumam twojego zacietrzewienia.
                                          • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 30.10.05, 13:30
                                            > To jest logiczne, nie kumam twojego zacietrzewienia.

                                            A wjeżdżasz i wyjeżdżasz tam codziennie? :)))

                                            pzdr
                                            topjes
                        • superkulfon Re: W lodzi sa i co z tego 31.10.05, 11:35
                          Nawet jeśli tak się przy tym upierasz - a moje jeżdżenie po hotelach w Polsce i
                          > Niemczech tej reguły nie potwierdza - to można było zaprojektować cały układ
                          > jeszcze inaczej. Moim zdaniem obecny jest ZŁY. Czego dowodzą tam wieczne
                          korki.
                          >

                          Na te korki jest prosty sposob. ZAKAZ POSTOJU PRZED SILVEREM i IBISEM. Jeden
                          pas dla osob wysiadajacych i wsiadajacych z auta do hotelu i kina a postoj
                          tylko w parkingu podziemnym. drugi dla osob wyzezdzajacych i wjezdzajacych na
                          parking. Oczywiscie potrzebna jest jeszcze straz miejska i lawety do
                          odholowania burakow co i tak zostawia tam auta bo jest taniej.

                • superkulfon Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 17:55
                  ja kozystam z tego parkingu pod ibisem czesto i jakos nie mam problemow z
                  wjazdem i wyjazdem. No ale zgodze sie ze latwiej wjechac na trawnik bo nie
                  trzeba sie tyle kierownica nakrecic....
                  • topjes Re: W lodzi sa i co z tego 26.10.05, 22:29
                    > ja kozystam z tego parkingu pod ibisem czesto i jakos nie mam problemow z
                    > wjazdem i wyjazdem. No ale zgodze sie ze latwiej wjechac na trawnik bo nie
                    > trzeba sie tyle kierownica nakrecic....

                    Większość ludzi chyba nawet nie wie, że jest on tak tani. O ile dobrze pamiętam
                    godzina postoju kosztuje tyle samo ile u parkingowego.
                    • superkulfon Jest tanszy 31.10.05, 11:37
                      Pierwsze pol godziny jest darmo. A godzina kosztuje 2 PLn czyli tez taniej.
                      Jest wyraznie napisame przy wjezdzie. Po prostu ludziom nie hcce sie placic i
                      tyle.
    • Gość: belyall PODZIEMNE PARKINGI W TORUNIU IP: *.toya.net.pl 07.12.05, 19:01
      Apcoa i Stolze to niemieckie firmy, które będą konkurować o budowę podziemnych
      parkingów pod placem św. Katarzyny i na Wałach Gen. Sikorskiego, w Toruniu.
      Parkingi zbuduje ta firma, która zaproponuje lepsze rozwiązania - poinformował
      dyrektor magistrackiego wydziału inwestycji strategicznych.

      Władze Torunia złożyły wniosek o dofinansowanie budowy parkingów z tzw. funduszu
      norweskiego - o unijną pomoc z tej puli mogą się ubiegać miasta o historycznej
      przeszłości, licznie odwiedzane przez turystów. W przypadku parkingu przy placu
      św. Katarzyny, miasto liczy na dofinansowanie rzędu 25 mln zł. O wsparcie starań
      Toruń będzie prosił UNESCO, bo budowa parkingów i zamknięcie Starówki dla ruchu
      wpłyną korzystnie na stan zabytków.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka