Dodaj do ulubionych

Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach

IP: *.toya.net.pl 03.11.05, 22:28
A jednak kaska dla prowadzących pojazdy. No to może będą chociaż uprzejmi :)
Obserwuj wątek
    • teufel Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 03.11.05, 22:41
      Szkoda, że te różnice do 50gr to nie zaokrąglenia, tylko normalny wzrost cen
      • brite Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 03.11.05, 22:46
        2,90 za 30-minutowy... lekkie przegięcie.
        • Gość: bardzo dobrze Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.mnc.pl 03.11.05, 23:14
          dlaczego przegiecie? to oplata dla kupujacego bilet za opoznienie pojazdu, czyli
          strate czasu pozostalych pasazerow.
          • tuti Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 04.11.05, 12:28
            dziwne ze wa nglii bilet kupuje sie u kierowcy, i jakos autobusy jezdza:/
            i z bogiem, punktualnie
            • Gość: tomek.m Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.server.ntli.net 10.11.05, 10:45
              Jeżeli w Angli autobusy jeżdżą punktualnie to ja jestem Matka Teresa..
        • jacek024 Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 04.11.05, 07:12
          za darmo bys chcial jezdzic
      • michal.ch Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 04.11.05, 09:54
        A mnie to rybka. Opłata ma zniechęcić do zawracania dupy kierowcom. A jak ktoś
        jeździ często, to "karta stałego klienta" (czytaj: migawka) jest do kupienia w
        stosownych punktach sprzedaży. :P
    • Gość: Hiszpan Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.toya.net.pl 03.11.05, 23:23
      Zacznę w tramwajach sprzedawać bilety 10gr taniej niż motorniczy, to se jeszcze
      na tym pomyśle MPK zarobię!
      • Gość: 667 Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.11.05, 01:12
        Nie wolno, jest ustalona cena po której można sprzedawać. Oczywiście jak się
        skarbówki nie boisz to wal jak w dym. ;)
        • michal.ch Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 04.11.05, 09:51
          Akurat ta cena to bilet + maksimum 50 gr. Więc wpadałby w ten zakres bez
          problemu. Kłopot jest innego rodzaju. Zapis o dodatkowej opłacie dotyczy tylko
          przewoźnika, a więc jako osoba nie występująca z ramienia MPK, po prostu robiłby
          to nielegalnie (a więc pal go licho, na jedno wychodzi). ;)
          • Gość: J.S. Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: 195.69.82.* 04.11.05, 17:53
            > Zapis o dodatkowej opłacie dotyczy tylko przewoźnika

            Ale nie jest powiedziane jakiego! Zarejestruj sie jako przewoznik X i
            sprzedawaj w pojazdach MPK bilety jako "przedstawiciel handlowy" X :>
            • pawel-strzalka Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 06.11.05, 12:36
              tak BTW, czy motorowi i kierowcy nie powinni mieć zainstalowanych kas
              fiskalnych?
    • jacek024 Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 04.11.05, 07:10
      Gość portalu: Snake napisał(a):

      > A jednak kaska dla prowadzących pojazdy. No to może będą chociaż uprzejmi :)
      a co pasazerwie sa uprzejmi ha ha ha
    • Gość: MM Kierowcy musieli wziąć udział w specjalnym szkolen IP: *.astral.lodz.pl 04.11.05, 07:55
      specjalne szkolenie ze sprzedaży bilatów MPK ?!
      • Gość: aady sprzedaz - to normalne IP: 80.232.28.* 04.11.05, 08:44
        W wielu panstwach tak wlasnie jest od bardzo dawna. Kierowcy sprzedaja bilety i
        nie powoduje to opoznien - zapewne uwzglednia sie to w rozkladzie jazdy.
        Co do ceny - w Oslo cena biletu kupowanego u kierowcy jest wyzsza o 50% !!!!!!
        ( 20 kr w automacie i 30 kr w autobusie )
        • Gość: Tomisio Re: sprzedaz - to normalne IP: *.crowley.pl 04.11.05, 09:25
          Nareszcie!!!a w stolicy cena normalnego biletu jest droższa o 60 gr!
    • Gość: Mirek z Bełchatowa Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.elb2.pl 04.11.05, 10:41
      Dlaczego nie rozważa sie przywrócenia instytucji konduktora w komunikacji
      miejskiej.Bezspornie potrafiłby sam zarobić na sibie. Poza tym sama jego
      obecność w wagonie nie jest bez znaczenia dla ogólnego poczucia bezpieczeństwa
      pasażerów i zagwarantowania porzadku podczas jazdy. Może Władze Łodzi,
      podejmując prekursorsie decyzje zastanowią się nad mozliwością przywrócenia
      konduktorów i zapewnienia przez to wcale niemałej lczby stanowisk pracy dla
      choćby części z olbrzymiej armii łódzkich bezrobotnych?!
      • profes79 Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 04.11.05, 10:51
        W gdańsku jest to normalne, ze bilety sprzedawne w pojazdach są trochę droższe
        i przedawane za odliczoną kwotę i w takich śmiesznych paskach po 5 szt. Ale są
        i zawsze można kupić w przeciwieństwie do Łodzi.
      • Gość: barnaba Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 07.11.05, 19:43
        Konduktor to wbrew pozorom rozwiązanie drogie. Chcesz płacić większe podatki?
        Bo ja nie chcę. :)
    • Gość: Mazi Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.toya.net.pl 04.11.05, 13:08
      Twierdzenie, że MPK nie zarobi na tej sprzedaży to bójda na resorach. Przecież
      MPK nie sprzedaje kioskarzom biletów w cenach nominalnych, tylko taniej. Jeżeli
      dodamy do tego jeszcze dodatkową prowizję dla kierowców, okarze się, że
      kierowca na jednym bilecie zarobi od 60 gr, do złotówki, a za wszystko i
      takzapłacą podróżni. Na przyszłość niech Gazeta dokładniej weryfikuje swoje
      materiały. To nie jest pierwszy raz, kiedy dziennikarz GW puszcza taką bzdurę...
      • Gość: Ja Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.05, 22:05
        > takzapłacą podróżni. Na przyszłość niech Gazeta dokładniej weryfikuje swoje
        > materiały. To nie jest pierwszy raz, kiedy dziennikarz GW puszcza taką
        bzdurę..
        > .

        Ten sam apel do forumowiczów. Sprawdźcie zanim coś napiszecie. MPK nie jest
        beneficjentem wpływów z biletów. w Łodzi mamy bilety LOKALNEGO TRANSPORTU
        ZBIOROWEGO W ŁODZI, a nie MPK.
        • michal.ch Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 09.11.05, 15:38
          Może trzeba to powtórzyć w jakimś innym języku, skoro ludzie nie rozumieć po polski?
    • Gość: aga Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.dzbank.de / *.genotel.de 04.11.05, 15:02
      Nie rozumiem, dlaczego te sprzedawane w pojazdach bilety musza byc drozsze. W
      Niemczech kazdy kierowca sprzedaje bilety. Kosztuja tyle samo, co w automatach.
      • Gość: Michał M. Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 04.11.05, 21:03
        Bilety muszą być droższe, żeby kupowanie ich u kierowcy nie stało się normą.
    • mc_coy Czy tu wszystko musi byc takie skomplikowane??!! 04.11.05, 16:02
      inaczej - latwiej i bardziej przyjaznie dla pasażerów i kierowcow.Dajmy na to
      dalekie portowe miasto Gdynia,ktoremu Łódź do pięt nie dorasta.Tam zakup biletu
      u kierowcy nie jest zadnym problemem.Seq w tym,ze kupuje sie karnet 4 biletów,
      ulgowych i normalnych za rowna kwote 4 lub 8 pln. Pojedynczy bilet kosztuje
      zotówke ( 2 złote normalny). Nie zanotowalem jeszcze sytacji,zeby jakis autobuc
      przyjechal niepunktualnie z tego powodu, zeby były problemy z wydawaniem
      reszty,a jesli komuś sie nie podoba ilośc biletów w karnecie,to i tak uwazam,ze
      jest to bardziej uczciwe rozwiazanie niz nakladanie marzy na bilet. A
      interesuje mnie jeszcze jak beda sobie radzic kierowcy z wydawaniem reszty po
      kilkanascie( kiladziesiat groszy) :-) Ale beda jaja!
    • grover Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 04.11.05, 16:11
      BRAWO
      W końcu będę mógł o normalnej godzinie (19-20) kupić koło siebie
      (Przybyszewskiego) bilet, żeby jechać gdziekolwiek, BRAWO.
      Pal sześć te dodatkowe 30 gorszy :)
    • Gość: s Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: 195.231.126.* 04.11.05, 16:13
      alez to przeciez radykalnie spowolni komunikacje jak sie 20 osob ustawi w kolejce po bilety, lepsze byly
      maszyny do kupowania biletow , gdyby dzialaly oczyviscie
      • Gość: J.S. Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: 195.69.82.* 04.11.05, 17:55
        > alez to przeciez radykalnie spowolni komunikacje jak sie 20 osob ustawi w
        kolejce po bilety

        1. Po to sa doplaty, aby ludzi do tego zniechecic
        2. Jesli opoznienie pojazdu przekracza iles minut (2? 3?) to kierowca ma prawo
        odmowic sprzedazy
        • Gość: Wojtas Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: *.retsat1.com.pl 05.11.05, 20:57
          > 2. Jesli opoznienie pojazdu przekracza iles minut (2? 3?) to kierowca ma prawo
          > odmowic sprzedazy

          Jeżeli kierowca ma zarabiać na sprzedaży biletów (część wpływów do jego/jej kieszeni),
          to zapis o prawie odmowy sprzedaży jest wg mnie martwy. Kto przy zdrowym rozumie
          zrezygnuje z zarobku? Jeżeli wie, że będzie kontrola punktualności (fiaty cinq. i uno
          na poboczach), to będzie się trzymał tych 4 minut. Jak poczuje się bezkarnie, to
          uczciwe świadczenie usług przewozowych zejdzie na dalszy plan. Polak jak chce, zawsze
          będzie przedsiębiorczy :-P
          • Gość: J.S. Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach IP: 195.69.82.* 05.11.05, 21:09
            A tak, o tym nie pomyslalem
    • wielkopolskawschodnia System taki wprowadzono juz jakis czas temu... 05.11.05, 01:07
      System taki wprowadzono juz jakis czas temu w Kaliszu. Autobusy jezdza chyba
      dwa razy wolniej.
      • Gość: Ja Re: System taki wprowadzono juz jakis czas temu.. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.05, 22:12
        wielkopolskawschodnia napisał:

        > System taki wprowadzono juz jakis czas temu w Kaliszu. Autobusy jezdza chyba
        > dwa razy wolniej.

        Jest tylko małe ale. Kalisz zafundował sobie superhiper bilet elektroniczny w
        związku z czym biletów nie można kupić w kiosku, a te kupowane u kierowcy są
        horendalnie drogie (w dodatku informacje na przystankach nt. ceny nie pokrywają
        się z praktyką). W ten oto sposób maksymalnie jak się tylko da zniechęcoo
        pasażerów do korzystania z komunikacji zbiorowej. Przykład jednakże bardzo
        odległy od łódzkiego.
        • delahalle Re: System taki wprowadzono juz jakis czas temu.. 06.11.05, 13:14
          Pdobnie jest w Piotrkowie. Elektroniczna karta miejska, normalne bilety
          wycofywane z kiosków. U kierowcy można kupić droższe bilety, drukowane na
          miejscu, w autobusie - takie "paragony".
    • Gość: Michał M. Nastał dzień pierwszy IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 05.11.05, 21:43
      Pierwszy dzień sprzedawania biletów w tramwajach i autobusach, sobota.

      Nie widziałem żeby ktoś kupował, komunikacja działa tak jak zwykle, ani lepiej
      ani gorzej.
      • play_lodz Dzień drugi 06.11.05, 11:22
        Linia 11A. Pani ok. 30 próbuje kupić bilet, motorowy jednak informuje że w
        tramwaju znajduje się automat i zaleca korzystanie z niego.
        • Gość: J.S. Re: Dzień drugi IP: 195.69.82.* 06.11.05, 12:07
          > Linia 11A. Pani ok. 30 próbuje kupić bilet, motorowy jednak informuje że w
          > tramwaju znajduje się automat i zaleca korzystanie z niego.

          I slusznie - widac nie ruszyl go dodatkowy zarobek ;] Albo i tez w 11 biletow
          nie sprzedaja motorowi w ogole?
          • play_lodz Re: Dzień drugi 06.11.05, 12:18
            > I slusznie - widac nie ruszyl go dodatkowy zarobek ;] Albo i tez w 11 biletow
            > nie sprzedaja motorowi w ogole?

            Pewnie tak samo w Volvach z automatami
            • Gość: Michał M. Wciąż czekamy IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 06.11.05, 13:03
              Wciąż czekamy na pierwsze doniesienie o udanej procedurze sprzedaży biletu!
              • Gość: mb KUPIŁEM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 13:12
                • Gość: Michał M. Re: KUPIŁEM! IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 06.11.05, 13:14
                  A zrobiłeś to w ramach eksperymentu czy naprawdę potrzebowałeś biletu? :)
                  • Gość: kierowca Re: KUPIŁEM! IP: *.rev.vline.pl 06.11.05, 15:49
                    Jeśli prowadzący będzie znacznie opóźniony i w perspektywie ma jeżdzenie w
                    kółko w celu nadrobienia opóźnienia bez postojów/ewentualne uwagi ze strony
                    pasażerów co do punktualności to raczej będzie miał w dupie te kilkanaście
                    groszy zarobku.
                    Zresztą wszystko zależy od sytuacji. Jak będzie stał na przystanku i ma
                    czerwone światło to może nawet sprzedać gdy ma półgodzinne opóźnienie bo to nie
                    spowoduje większego opóźnienia.

                    Większość prowadzących uważa że ewentualne zyski ze sprzedaży są nieadekwatne w
                    stosunku do obarczenia nowymi obowiązkami. Niewielka grupa cieszy się "bo
                    zarobi parę groszy".

                    Od chwili wejścia sprzedaży biletów w pojazdach sprzedałem 1 bilet. Większość
                    nic nie sprzedała. Słyszałem o przypadku gdy ktoś na Placu Wolności sprzedał 10
                    biletów ale być może to jest plotka. Być może interes dopiero musi się
                    rozkręcić i ludzie przyzwyczaić do kupowania biletów u prowadzącego.
                    Najprawdopodobniej jednak sprzedaż biletów w Łodzi to będzie margines. Wiele
                    krzyku o nic. Większość ma migawki lub zakupione normalnie bilety druga
                    większość nie kupuje żadnych biletów.

                    Zakładając że sprzedam 1 bilet dziennie to wychodzi w miesiącu ok 10 zł zysku
                    brutto z tego odliczyć podatek itd. Jak dla mnie niepotrzebne zawracanie dupy.

                    Konduktorów nie wprowadzono z prozaicznej przyczyny - oni kosztują bo trzeba im
                    wypłacić pensję, podobnie automaty - też kosztują. Zamiast tego dodatkowe
                    obowiązki zrzucono na prowadzących. Taka jest kapitalistyczna ekonomia, że
                    najłatwiej zrzucić dodatkowe obowiązki na ludzi, bo zatrudnienie nowych
                    kosztuje i kupno maszyn też kosztuje.

                    Co do wydawania reszty to tak samo jak z opóźnieniami. Prowadzący może odmówić
                    sprzedaży biletu jeśli nie ma odliczonej kwoty. I tutaj podobnie trzeba
                    podchodzić życiowo. Jeśli klient da mi monety 2 zł i 1 zł i poprosi bilet za
                    2.90 to ja mu te 10 groszy jestem w stanie wydać. Jesli klient mi położy stówę
                    to zaproponuje mu żeby kupił sobie bilet w kiosku.
                    Osobiście uważam że większość prowadzących będzie wymagała odliczonej kwoty

                    Porównywanie komunikacji na zachodzie czy w innych polskich mniejszych miastach
                    i porównywanie tego z warunkami w Łodzi (bo tam bilety sprzedaje się bez
                    dodatkowej opłaty) to jak dzień do nocy.
                    • topjes Re: KUPIŁEM! 06.11.05, 16:06
                      > Zakładając że sprzedam 1 bilet dziennie to wychodzi w miesiącu ok 10 zł zysku
                      > brutto z tego odliczyć podatek itd. Jak dla mnie niepotrzebne zawracanie dupy.

                      Ty to nazywasz zawracaniem dupy, a ja umożliwienie mi bycia uczciwym - bo jeżdże
                      rzadko i nie mam migawki czy rezerwowych biletów w kieszeni. A z kioskami to
                      różnie bywa.

                      > i porównywanie tego z warunkami w Łodzi (bo tam bilety sprzedaje się bez
                      > dodatkowej opłaty) to jak dzień do nocy.

                      O ile pamiętam w KZK GOP jest jeszcze większa opłata dodatkowa.
                    • Gość: lodz85 w sprawie biletow i forum IP: *.devs.futuro.pl 06.11.05, 20:45
                      forum to przypomina mi cyrk. po porstu kazdy gada tak nie od rzeczy ze ja takim
                      osoba radze nic nie pisac na temat o ktorym nic nie wiedza.jak ja czegos nie
                      wiem nie pisze opnii.polecam to samo dla innych. cieszy jednak fakt ze sa tu
                      jeszcze ostatnie osoby ktore maja pojecie i pisza o sprawach waznych.
                      w sprawie biletow sadze ze pomysl kupowania u kierowcu z dodatkowa oplata to
                      swietna sprawa.jezeli komus nie pasi nie kupuje.a ze inni sie patrza to
                      trudno.niestety ale osoby trabiace na autobus powinny leczyc sie na nogi bo na
                      glowe juz za pozno.autobus stanol na przystanku gdzie ma prawo stac.
                      ja tymczasem zapraszam takze na inne fora kounikacyjne by wnikliwiej dyskutowac
                      o swojej pasii - czyt. komunikacji.
                      pozdro for all

                      ps
                      oto link www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=237
                      • mamadoo w sprawie zrozumienia wypowiedzi 06.11.05, 21:35
                        > inni sie patrza to
                        > trudno.
                        Czasownika "patrzeć" nie trzeba używać w formie zwrotnej.
                        > pozno.autobus stanol
                        Miło by było gdyby autor zaczynał nowe zdanie wielką literą, a także używał
                        znaków diaktrycznych (np: "ą" i "ę") w przeciwnym razie jego wypowiedzi mogą
                        przywodzić na myśl dialekty pochodzące z terenów wiejskich. Stsosowanie jeszcze
                        kilku innych,w miarę prostych zasad z pewnością pozwoliłoby lepiej zrozumieć co
                        przedmówca miał na myśli, a także mogłoby dać jakiś pośredni dowód na to, że
                        ukończył chciaż szkołę podstawową.
                        z pozdrowieniami dla wszystkich
                        mamadoo
                        • Gość: lodz85 Re: w sprawie zrozumienia wypowiedzi IP: *.devs.futuro.pl 06.11.05, 22:03
                          takie mam jeszcze pytanko,czy ktos moze dysponuje jakims fajnym linkiem z
                          planem wymiany taboru?? znalazl cos ktos??
                          niestety ale taki urok wiekszosci osob ktore tutaj dzialaja.zdecydowanie
                          odwracacie sie od kwestii merytorycznych(dziwne ze na forum komunikacji piszesz
                          o j.polskim) natomiast ludzie skupiaja sie na pie..ch.apeluje do
                          wszystkich.piszcie jak chcecie byle bylo to mozliwe do odebrania przez inncy i
                          mialo cos wspolnego z komunikacja,ok?ulatwi to zycie kazdemu z nas.
                          ewetulane uwagi w sprawie polszczyzny kieroj na lodz85@gazeta.pl bo tu sie gada
                          o komunikacji a nie o interpunkcji.w kwestii edukacji nie radze osadzac kogos
                          po pisowni.
                          ps
                          pisaniebez uzycia malych liter oraz bez ą ę ż ź jest zdecydowanie
                          szybsze.polecam
                          pozdro
                          • mamadoo Re: w sprawie zrozumienia wypowiedzi 06.11.05, 22:23
                            Moja powyższa wypowiedź miała, zdaje sie, wiele wspólnego z komunikacją.
                            Natomiast opinie o transporcie publicznym mogę wymieniać z osobami, które na
                            wstępie nie informują o swojej dezaprobacie dla tego forum, w dodatku w bardzo
                            mało komunikatywnej formie.
                            Jak się nie podoba, to życzę udanych poszukiwań współdyskutantów potrafiących
                            czytać teksty bez znaków interpunkcyjnych i diaktrycznych. Chyba wśród takich co
                            jeszcze szkół podstawowych nie pokończyli...
                            Proponuję, również, dla przyspieszenia pisania, ku radości współforumowiczów,
                            zaprzestania używania jakichkolwiek liter. To będzie zdecydowanie szybsze i
                            skróci tym samym cierpienia czytelników jak i autora.
                            z pozdrowieniami
                            mamadoo
                          • Gość: J.S. Re: w sprawie zrozumienia wypowiedzi IP: 195.69.82.* 07.11.05, 10:58
                            > pisaniebez uzycia malych liter

                            Ale ty nie uzywasz duzych a nie malych, sam nie wiesz o co ci chodzi. Malo mnie
                            interesuje, czy tak jest szybciej - jak widze taki slowotok, w ktorym wystepuja
                            slowa typu "inncy" to zwyczajnie nie chce mi sie go czytac i jestem w 100%
                            pewien, ze nie tylko ja tak reaguje. Ale coz, taka juz polska mentalnosc: "tak
                            jest szybciej/latwiej/prosciej/taniej", a potem dziwic sie, ze jest taki
                            balagan, albo, ze jezdzimy takim taborem, jakim jezdzimy. Teraz bylo o
                            komunikacji? Bylo.
                      • Gość: luki Re: w sprawie biletow i forum IP: *.toya.net.pl 06.11.05, 22:01
                        Gość portalu: lodz85 napisał(a):

                        > forum to przypomina mi cyrk. po porstu kazdy gada tak nie od rzeczy ze ja
                        takim
                        >
                        > osoba radze nic nie pisac na temat o ktorym nic nie wiedza.jak ja czegos nie
                        > wiem nie pisze opnii.

                        Skoro "każdy", to i ty. Pomyśl zanim coś napiszesz, bo twój post nie jest ani
                        grosza więcej wart od sterty innych bezsensownych postów.

                      • Gość: Michał M. Popracuj nad stylem IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 07.11.05, 10:16
                        Popracuj nad dwoma sprawami:
                        - Nad stylem wypowiedzi: Używaj wielkich liter, znaków przestankowych, polskich
                        znaczków (chyba że jesteś poza Polską), nie rób błędów ortograficznych, dziel
                        tekst na paragrafy.
                        - Nad kulturą: Nie obrażaj innych dyskutantów.

                  • Gość: luki Re: KUPIŁEM! IP: *.toya.net.pl 06.11.05, 15:52
                    Ja kupiłem dziś w ramach eksperymentu w autobusie linii 61. Nie miałem
                    odliczonej kwoty, więc troszeczkę przepłaciłem. :)
        • Gość: Wojtas Re: Dzień drugi IP: *.retsat1.com.pl 06.11.05, 19:58
          Dzisiaj obserwowałem otoczenie, kiedy nastąpiła sprzedaż biletu u prowadzącego. Postój
          na przystanku Krakowska/Michałowicza (wtedy pusty) trwał ok. 30 sek. Prawie wszyscy
          spoglądali, dlaczego postój był kilkukrotnie dłuższy niż na innych mało ważnych
          przystankach, ale większe zniecierpliwienie przejawiali ludziska znajdujący sie poza
          autobusem - słychać było klaksony blachosmrodów - przystanek jest bez zatoki i bez
          możliwości ominięcia autobusu. Chyba można to traktować jako pierwsza oznaka sprzeciwu
          sprzedaży biletów w pojazdach :-)
          • mamadoo Re: Dzień drugi 06.11.05, 20:03
            ...słowem nadejście Armagedonu.
            • camelot Re: Dzień drugi 06.11.05, 21:42
              Jak mieszkałem parę lat w Sztockholmie to do autobusu wsiadało się przednim
              wejściem i kupowało się bilet u kierowcy lub pokazywało się nazwijmy to
              migawkę. I tak na każdym przystanku. Nikt nie ważył się wsiąść tylnymi
              drzwiami. I jakoś nie było problemu z tą sprzedażą.
              • pawel-strzalka Re: Dzień drugi 06.11.05, 22:13
                A jak było z rozkładami? Były podane dokładne godziny odjazdu czy tylko
                orientacyjne? Bo w Londynie tak samo wsiada sie z przodu i pokazuje bus-pass
                albo kupuje bilet u kierowcy, tyle że godziny odjazdów są podane np. co 7-9
                minut i kierowcy jest obojętne czy będzie jechał trasę w 20 czy 22 minuty. A u
                nas, kiedy mamy podane konkretne godziny odjazdów, każdemu prowadzącemu zależy
                na tym, żeby przede wszystkim zmieścić się w czasie.
    • zamek Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 07.11.05, 11:47
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/534131.html
      Bilet MPK u kierowcy - za drogo, czy pasażerowie nie wiedzą?

      Poniedziałek, 7 listopada 2005r.

      Od soboty pasażerowie łódzkiej komunikacji miejskiej mogą kupować bilety u
      kierowców autobusów i motorniczych. Na razie niewiele osób korzysta z tej
      możliwości, tym bardziej że bilety te są droższe niż sprzedawane w kioskach, i
      to sporo.

      Za przejazd do 10 minut trzeba zapłacić 2,20 zł zamiast 1,70 zł, a za bilet
      30-minutowy 2,90 zł zamiast 2,40. Różnica w cenie to opłata, którą kierowca
      będzie mógł zatrzymać sobie za sprzedanie nam biletu.

      - Pasażerom nie podoba się to, że muszą płacić tak dużo - twierdzi motorniczy
      "piątki", którego zagadnęliśmy w czasie odpoczynku na pętli przy ul. Kurczaki. -
      Dlatego nie sądzę, żeby sprzedaż biletów była wysoka. Nie jesteśmy zadowoleni,
      że przybył nam jeszcze jeden obowiązek. Dochód ze sprzedaży biletów będzie
      raczej symboliczny. Nie sądzę, żeby to nam się opłacało, za to ludzie będą nam
      przeszkadzać w prowadzeniu pojazdu.

      MPK tłumaczy, że celowo ustalono wyższą cenę biletów, właśnie po to, by
      pasażerowie korzystali z tej formy sprzedaży tylko w wyjątkowych sytuacjach.

      - To bardzo dobry pomysł, nawet jeśli trzeba zapłacić więcej - mówi Bartek
      Późniak. - Kiedyś musiałem dostać się na dworzec o godz. 5 rano i niestety
      musiałem dojechać na gapę, bo o tej godzinie nie miałem gdzie kupić biletu.
      Gdyby pojawił się kontroler, pewnie nawet nie słuchałby mojego tłumaczenia,
      tylko wlepił mi mandat.

      - A ja nie rozumiem, dlaczego mam płacić więcej - oburza się Elżbieta
      Mikołajewska. - To MPK powinno zapłacić kierowcom za sprzedawanie biletów
      pasażerom, jeśli zależy im, żeby ludzie nie jeździli na gapę.

      Oszczędni powinni zatem zaopatrywać się w bilety w kioskach. A ci, którzy się
      zagapili i zapomnieli zrobić to przed wejściem do autobusu czy tramwaju muszą
      wiedzieć, że aby kupić bilet u kierowcy trzeba mieć odliczoną kwotę, bo ten nie
      wyda nam reszty. W dodatku transakcje mogą odbywać się wyłącznie w czasie
      postoju na przystanku, nigdy w czasie jazdy.
    • michal.ch Re: Sprzedaż biletów w autobusach i tramwajach 09.11.05, 15:46
      "To MPK powinno zapłacić kierowcom za sprzedawanie biletów
      pasażerom, jeśli zależy im, żeby ludzie nie jeździli na gapę."


      Jak ktoś jazdę na gapę ma we krwi, to nawet obniżka nic nie da. :P

      Mnie interesuje tylko i wyłącznie obniżka cen migawek. Stałych klientów trzeba
      hołubić, bo i tak z nich przychód jest najpewniejszy i wpływa w miarę
      regularnie. Czy dotrze to w końcu pod te radosne czapeczki z łódeczką w urzędzie
      na Piotrkowskiej 104?
    • topjes Mój test... 09.11.05, 17:25
      No to miałem dziś okazję...

      Ogólnie wystawiam w skali 2-5: 3+

      Najpierw przeżyłem pierwsze rozczarowanie - nie udało mi się kupić biletu w
      Cityrunnerze. Nie wiem więc czy bilety mają być tylko w autobusach? Być może nie
      doczytałem. Ale też i nie sprawdzałem na 100% bo przejście w cityrunnerze jest
      tak wąskie, że nie udało mi się przebić do przodu. Wysiadłem więc i poczekałem
      na autobus.

      Autobus przyjechał i poszedłem po bilet. Pierwszy duży minus - nie ma żadnej
      czytelnej informacji, że bilety można kupić u kierowcy. Powinna być moim zdaniem
      naklejka na dole szyby przy kierowcy - z cenami przede wszystkim. No wiec kupuję
      bilet - mam 5 zł. Kierowca mówi, że nie ma wydać. No to ja komplikuję sytuację i
      mówię, że ok - niech będzie 5 zł. On na to, że tak nie może. Więc dostałem
      jeszcze bilet za 1,70 zł i jak to określił "resztę będzie mi winien". No to nie
      wiem - może czy nie może? Najlepsze było to, że kierowca proponował, że pewnie
      taniej i lepiej by mi było kupić bilet w... kiosku :))))

      Generalnie wyszło tak sobie, choć i tak cieszę się, że przynajmniej w autobusie
      taki zakup będzie możliwy.
      • Gość: Bogdan28 Re: Mój test... IP: *.52.rev.vline.pl 09.11.05, 17:44
        Bo z tego co rozmawialem ze znajomym nie wszyscy dostali
        tez chcialem kupic ale nie mial. A jesli chodzi o info to nie konieczne. Sami
        ludzie sie zorientuja wystarczy ze jeden kupi
        a potem nastepny
      • Gość: Aleksej Re: Mój test... IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.11.05, 19:40
        Ja daje 5. Kupilem bilet bez problemu, chociaz nie ukrywam ze kierowca troszke
        sie zdziwil :) Informacja ze mozna kupic bilety przeciez jest w kazdym
        pojezdzie, kolo informacji o taryfie. Natomiast napewno powinna byc rowniez
        przy kabinie motorniczego/kierowcy z czytelnie zapisanymi cenami i zasadami
        zakupu (lacznie z informacja o mozliwosci odmowy sprzedazy biletow w przypadku
        opoznienia pojazdu).

        Pozdrawiam,
        Aleksej

        P.S.
        A ja przeplacilem tylko 10 groszy :) Nawet kierowca chcial mi wydac ale
        powiedzialem ze nie ma sensu.
        • topjes Re: Mój test... 09.11.05, 22:19
          > A ja przeplacilem tylko 10 groszy :) Nawet kierowca chcial mi wydac ale
          > powiedzialem ze nie ma sensu.

          A co w końcu z tramwajami? Jak to wygląda oficjalnie? Można kupować w tramwajach?
          • Gość: Aleksej Re: Mój test... IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.11.05, 22:28
            Oczywiscie ze tak.

            Pozdrawiam,
            Aleksej
            • topjes Re: Mój test... 10.11.05, 10:41
              > Oczywiscie ze tak.

              W Cityrunnerach też? Nie zauważyłem żadnej wyciętej szybki...
              • Gość: Aleksej Re: Mój test... IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.11.05, 12:28
                Tez, zreszta mnie sie wydaje ze odpowiednia klapka byla w drzwiach do
                motorniczego od nowosci, chociaz motorniczy tam ma troszke malo wygodnie jesli
                chodzi o bilety, kabina jest dosyc duza i trzeba sie nagimnastykowac.

                Pozdrawiam,
                Aleksej

                P.S.
                Mam nadzieje ze sladami MPK pojdzie MKT, TP i KORO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka