Dodaj do ulubionych

Złe zachowanie uczniów

IP: *.hsd1.ut.comcast.net 05.11.05, 02:33
Dyscyplina. Słownik wyrazów obcych PWN podaje, jako jedno ze znaczeń:

3. przestarz. krótki bat o kilku rzemieniach, służący do wymierzania kary
cielesnej w szkole

Dlaczego źle się dzieje w szkołach? Dlatego właśnie, że to znaczenie stało się
przestarzałe. Pora na powrót do sprawdzonych metod.
Obserwuj wątek
    • Gość: bogunia Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.toya.net.pl 05.11.05, 07:23
      DrPyżalski jest świetnym szkoleniowcem- często zapraszam go do swojej szkoły na
      zajęcia z nauczycielami. Ma świetne pomysły na to , jak rozwiazywać konflikty,
      negocjować pokojowo a przede wszystkim jak wychowywać bez lęku. Moi nauczyciele
      dużo czerpią z tych spotkań. A poza tym jest otwartym i sympatycznym
      człowiekiem.Młody człowiek a ma tyle doświadczenia.Pozdrawiamy !
      • Gość: OlciA Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 14:29
        Sądze ze nauczyciele powinni być szkoleni do utrzymania dyscypliny, bo to co
        się u nas dzieje na lekcjach, polskiego, relgi i muzyki przechodzi samo siebie.
        Niektórzy czołgaja sie po klasie, wyskakują przez okna, strzelają z kuli do
        nauczyciela, śpią, rzucaja w niego papierami i poprostu sobie wychodza z klasy.
    • haruka Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 07:51
      Co chcecie skoro dzieciom w domu pozwala sie na wszystko bo rodzice się boją
      albo ich po prostu nie ma to skąd dzieciak ma wiedzieć co to dyscyplina. Do
      szkoły idą 6-latki co dowodzi że wcześniej 6 lat to przedszkole - a tam dzieci
      sa małe i nie ma mowy o jakiejś bardzo rygorystycznej dyscyplinie.

      Druga kwestia to brak współpracy na lini nauczyciel - rodzic. W końcu zbiorowa
      wywiadówka na której piętnuje się najgorszych i najlepszych uczniów nie sprzyja
      dobrym stosunków ponieważ rodzice przestają w końcu na nią przychodzić. Lepiej
      zaposić konkretnego rodzica porozmawiać z nim o całej sytuacji, dowiedzieć sie
      jak to wygląda w domu i czy wogóle rodzice poświęcają dziecku jakąś uwagę (w
      końcu do czegoś przydaliby się pedagodzy szkolni). Niestety linia uczen -
      nauczyciel powina sie raczej przerodzic w trojkat uczen-nauczyciel-rodzic a
      dodtego pedagog jako arbiter czy naprawde dzieciak sie az tak zle zachowuje i z
      czego to wynika - rozsądzenie gdzie leży przyczyna (konflikt na lini
      nauczyciel-uczen, czy moze rodzic-uczen z przeniesieniem ogolnie na dorosłych).

      Szkoła musi się zmienić. Ze swoich doświadczeń pamiętam, ze rozwoj techniki
      spowodował ze uczniowie wyszli kilka krokow przed swoich nauczycieli, ktorzy
      niestety sie nie douczają. Szanuje się tych profesorów, którzy:
      - douczają się i wykazują jakieś zainteresowanie nowinkami w technice (np.:
      poslugują sie Internetem) oraz nowinkami w swojej dziedzinie, a ich wiedza jest
      większa niż ta w podreczniku
      - potrafią ciekawie prowadzić zajęcia (nie jest to nudny wykład z robieniem notatek)
      - potrafia sie znalezc w kazdej sytuacji
      - nie robia z siebie swietoszkow
      - nie sa postrachem szkoly (choc to jakas metoda, ale im wiekszy postrach to tym
      wieksza satysfakcja z pokonania go)
      - traktuja ucznia jako ucznia a nie przedmiot to wyladowywania frustracji
      (dlaczego ja tak malo zarabiam)
      - potrafia postawic zasady, ale w granicach rozsadku np.: na lekcji nie żujcie
      gumy ale na sprawdzianach możecie.
      - potrafia zauwazyc ze sie ich nie slucha
      - maja przygotowane kilka roznych wariantow aby wytlmaczyc jakies "zjawisko",a
      nie trzymaja sie scisle szablonow w ksiazce
      - itd.
      Moznaby długo ciagnąć listę. Niestety takiemu opisowi odpowiada niewielu
      nauczycieli ale duza czesc wykladowcow akademickich.

      Trzecia kwestia i chyba najwazniejsza. Zniesc zwyczaj mowienia w liceach i
      gimnazajach zwrot "pani profesor", "panie profesorze". Większość z nich jest
      magistrami wiec powinno sie uzywac (tak jak jest to przyjete na uczelniach
      wyzszych) "pani magister", "panie magistrze" bądź jak nauczyciel jest doktorem
      to "pani doktor", "panie doktorze". Zwrot "pan/pani profesor" stwarza dystans
      między nauczycielem a uczniem. Co nie sprzyja budowania relacji. Nauczyciele w
      ten sposob sa nazbyt wywyzszani, a kazde potkniecie powoduje ze traca szacunek
      uczniow.

      To watek na dlugi laborat. Koncze w tym miejscu.
      (Nie ma polskich znakow poniewaz zwalnia to pisanie a uczniowie od podstawowki
      do liceum sa wstanie czytac tekst bez tych znakow - w sieci to praktycznie norma
      => wskazowka dla nauczycieli) :)
      • topjes Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 07:59
        > To watek na dlugi laborat. Koncze w tym miejscu.

        Święte słowa. Najgorsze, że i tak nikt tego nie zmieni :///
      • Gość: Zdanka Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.4web.pl 05.11.05, 13:59
        > Moznaby długo ciagnąć listę. Niestety takiemu opisowi odpowiada niewielu
        > nauczycieli ale duza czesc wykladowcow akademickich.

        Wiesz, powiedziałabym, ze temu modelowi odpowiada naprawde niewielu
        wykładowców akademickich, nie mówiąc juz o psychopatach budujacych własne ego
        kosztem ponizania dorosłego człowieka...Może to jest wprost proporcjonalne do
        kierunku? Chyba tak, bo inaczej rzecz się ma na kazdym kierunku, zatem nie
        można powiedzieć , że grzech uogólniania jest Ci obcy:)
        Ale generalnie, szkoda, ze sama ankieta nie wykazała sie anprawdę
        interesującymi zachowaniami -------->choćby ujmujące zachowanie sprzed kilku
        dni, kiedy uroczy dwa lata zimujący gimnazjalista steroryzował bibliotkarkę
        sztucznym penisem:))))) Wybaczcie, nie mogłam sobie odpuścić.
        • Gość: krisek Re: Złe zachowanie uczniów IP: 80.53.232.* 06.11.05, 13:39
          Nie moge sobie odpuscic, ale to bibliotekarka dala sie sterroryzowac. Dzieki
          temu dzieciak juz wie, co jest skuteczne, a co - nie... :)
          • Gość: Zdanka Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.4web.pl 06.11.05, 14:37
            No jasne:)))Ja zawsze mówiłam,że bibliotekarki powinny nosić pod ręka zestaw
            samopomocy - antygwałtki, vagina dentata i takie tam... Czy gość terroryzujący,
            potraktowany zebatą vaginą nie zapamieta na całe zycie, że nie pcha się tam,
            gdzie zęby?:) I pełna skuteczność.
      • Gość: figaro Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.mnc.pl 05.11.05, 20:48
        1. Proponuję aby do lekarzy w przychodniach zwracać się "Panie/Pani lekarzu" -
        większość z nich doktorami nie jest.

        A oczywiście zwrot Profesorze jest tylko zwrotem i nie on jest przyczyną złej
        sytuacji w szkole.

        2.Niestety z nauką jest (i to od wieków)tak jak za przeproszeszeniem z
        załątwianiem potrzeb fizjologicznych - trudno wymyślić coś lepszego niż to co
        robimy dotychczas. Można sobie wprawdzie pomóc lewatywą, ale po co?
        Przyzwyczajony do lewatywy organizm będzie z trudem działał samodzielnie.
        3.Nie wierzę w reakcje typu "teraz juz dokończ żuc tą gumę, a następnym razem
        nie rób tego". Prawidłową odpowiedzią rozbestwionego ucznia będzie; "dzisiaj też
        musze dokończyć, bo inaczej będe miał stresa panie psorze"

        4.Tak naprawdę, sytuację może uzdrowić prawdziwa reforma ( ta aktualna to nie
        reforma ale destrucja), w której będzie zniesiony obowiązek kształcenia sie
        powyżej poziomu podstawowego - jakość ureguluje rynek. A narazie sytacja
        przypomina nieletniego przestępce ( przepraszam za porównanie); nic mi nie
        zrobią, bo i tak musza przyjąć do szkoły, jak nie do tej to innej; ja sobię
        napluję i porzucam mięsem, zaraz dam też nauczycielowi w pysk, bo on i tak mi
        nic nie zrobi. Niech no tylko tknie lub coś mi powie, to zaraz sie upomnę o moje
        prawa i podam do sądu.

        Trochę przykre, ale to jest prawda
        figaro
        • xtrin Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 22:41
          > 4.Tak naprawdę, sytuację może uzdrowić prawdziwa reforma ( ta aktualna to nie
          > reforma ale destrucja), w której będzie zniesiony obowiązek kształcenia sie
          > powyżej poziomu podstawowego - jakość ureguluje rynek.

          Dokładnie. Wielu uczniów nie nadaje się po prostu do edukacji powyżej
          podstawówki i najzwyczajniej w świecie się nudzą w szkole. Trzymanie takiego
          wyrostka w szkole i bezskuteczne próby wtłoczenia mu do głowy informacji mu
          zbędnych mają efekt odwrotny od zamierzonego - zamiast go wychować demoralizują.
        • Gość: poprostu_ja Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 15:51
          zupełnie sie z tym zgadzam!!!!!
        • Gość: Lehoo Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.internet.v.pl 17.11.05, 10:20
          Mam 2 metry wzrostu i 120 kg ciężaru. W mojej szkole nigdy, powtarzam nigdy nie
          miałem kłopotu z niezdyscyplinowanymi uczniami
      • Gość: nordynek Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 22:14
        wiesz co? jestem dokładnie takim nauczycielem, jakiego opisałeś (sorry za brak
        fałszywej skromności). Nie pozwalam żeby uczniowie nazywali mnie profesorem,
        widzę w uczniach ludzi, korzystam (jak widzisz) z internetu itd.
        Efekt jest taki, że większość uczniów ma mnie i moje lekcje za nic.
        Natomiast "szanują" (czyli się boją) prymitywnych i schematycznych belfrów,
        którzy terroryzują ich strachem. Wiesz, nie wiem czy długo jeszcze wystarczy mi
        powtarzanie sobie, że "może pracuję dla dwóch lub trzech, którzy to doceniają".
        Nie chciałbym kiedyś dojść wniosku, że skuteczniejsi są ci nauczyciele, którzy
        poniżają, straszą, gnębią...ale jestem już zmęczony...
        • winetou74 Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 22:40
          Gość portalu: nordynek napisał(a):
          > wiesz co? jestem dokładnie takim nauczycielem, jakiego opisałeś (sorry za
          brak
          > fałszywej skromności). Nie pozwalam żeby uczniowie nazywali mnie profesorem,
          > widzę w uczniach ludzi, korzystam (jak widzisz) z internetu itd.
          > Efekt jest taki, że większość uczniów ma mnie i moje lekcje za nic.
          > Natomiast "szanują" (czyli się boją) prymitywnych i schematycznych belfrów,
          > którzy terroryzują ich strachem. Wiesz, nie wiem czy długo jeszcze wystarczy
          mi
          > powtarzanie sobie, że "może pracuję dla dwóch lub trzech, którzy to
          doceniają".
          > Nie chciałbym kiedyś dojść wniosku, że skuteczniejsi są ci nauczyciele,
          którzy
          > poniżają, straszą, gnębią...ale jestem już zmęczony...

          W pełni się z tobą identyfikuję!!! Też pracuję w szkole i uważam dokładnie tak
          samo!!! Ręce mi juz opadają... Jak się nie pozwoli dać im porządne baty to na
          nic ta cała reforma i bajki o prawach ucznia!
        • krzyskup Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 23:37
          Niestety, niektórzy takich nauczycieli nie doceniają. Poza tym... co za dużo, to
          nie zdrowo. I chociaż taka postawa pomaga w kontaktach z uczniem, to zbytnie
          zbliżenie się do jego poziomu może zaszkodzić. Mnie samemu pewne zachowania
          przeszkadzają. I choć wiem, że należę do mniejszości, to jednak... z
          doświadczenia wiem, że nauczyciel, który nie przekracza tej granicy jest już
          dostatecznie zbliżony do uczniów, żeby mieć dobry kontakt ze znakomitą
          większością, a jednocześnie nie tracić go z tymi, którzy są "tradycjonalistami".

          pzdr,
          krzyskup
        • kropekuk Tez mysle, ze w wielu przypadkach to nauczyciel 06.11.05, 10:53
          jest winien. Jak chocby w tym:
          "Co trzydziestemu nauczycielowi uczeń na lekcji zasnął [pełne dane - obok]."
          Zanudzaja dzieciaki na smierc, a potem pretensje, ze mlode uderza w kime:)))
          • tomek854 Re: Tez mysle, ze w wielu przypadkach to nauczyci 06.11.05, 13:21
            Jak "dziecko" całą noc latało najarane po osiedlu i kradło lusterka z samochodów, to potem nie można się dziwić że śpi - nie zawsze to jest przyczyną, że nauczyciel nudzi.
          • nordwest11 Re: Tez mysle, ze w wielu przypadkach to nauczyci 06.11.05, 14:57
            kropekuk napisał:
            > "Co trzydziestemu nauczycielowi uczeń na lekcji zasnął [pełne dane - obok]."
            > Zanudzaja dzieciaki na smierc, a potem pretensje, ze mlode uderza w kime:)))

            Młody uderza w kimę, bo rodzic pozwala mu siedzieć do rana przy komputerze albo
            przed TV, szwędać się po nocach po osiedlu, imprezować w kółko itd.
            • Gość: kruszynka_161 Re: Tez mysle, ze w wielu przypadkach to nauczyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:20
              albo się kuje na inne lekcje i śpi po 3 h dziennie tak jak jedne kolega
              KOPERniczanka
        • Gość: dzezik Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.p.lodz.pl 06.11.05, 11:42
          nie zrażaj się. Jeśli tylko będziesz w stosunku do uczniów w porządku, tzn.
          sprawiedliwy i konsekwentny, to wierz mi w końcu dostrzegą twoje starania. Też
          nie pozwalam się nazywać "profesor", nie poniżam uczniów, i znam ich z imienia
          lub nazwiska, czasem przezwiska...(krótka pamięć ;)) czasem pozwalam sobie na
          żart w stylu "pan pozwoli do tablicy panie kudłaty"... jakoś nikt mi z tego
          powodu krzywdy nie zrobił. Bezwzględnie zabraniam mieć włączony dźwięk w
          komórce w czasie zajęć i przygaduję palaczom jak wpadną do sali zaraz po
          papierosku. Jednak nigdy nie pozwalam, żeby swobodna atmosfera rozbiła mi tok
          lekcji.
          A zupełnie od siebie dodam, że warto pracować nawet dla tego jednego, który to
          doceni.
        • Gość: Krisek Re: Złe zachowanie uczniów IP: 80.53.232.* 06.11.05, 13:48
          Nordynek, nie poddawaj się! TO... wcale nie polega na demonstrowaniu "jestem po
          waszej stronie". Nie oglądaj się na to, że "twardziele" są szanowani, bo to nie
          szacunek tylko strach. W kontaktach z dzieciakami nie możesz być jednym z nich
          (w ich widzeniu), bo jakże możesz im wtedy przewodzić!? Musisz mieć własną siłę
          (charyzmę), za którą pójdą. A to wychodzi tylko wtedy, kiedy nie zajmujesz się
          "budowaniem swego autorytetu" - wtedy przegrywasz. To ONI zauważają Twój
          autorytet i przyznają Ci prawo do posiadania ;)) Ale bądź sobą...
        • Gość: Krisek Re: Złe zachowanie uczniów IP: 80.53.232.* 06.11.05, 13:48
          Nordynek, nie poddawaj się! TO... wcale nie polega na demonstrowaniu "jestem po
          waszej stronie". Nie oglądaj się na to, że "twardziele" są szanowani, bo to nie
          szacunek tylko strach. W kontaktach z dzieciakami nie możesz być jednym z nich
          (w ich widzeniu), bo jakże możesz im wtedy przewodzić!? Musisz mieć własną siłę
          (charyzmę), za którą pójdą. A to wychodzi tylko wtedy, kiedy nie zajmujesz się
          "budowaniem swego autorytetu" - wtedy przegrywasz. To ONI zauważają Twój
          autorytet i przyznają Ci prawo do posiadania ;)) Ale bądź sobą...
    • Gość: uczytiel Jacy rodzice takie dzieci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 10:36
      Ogólnie w naszym kraju ludzie dorośli też się źle zachowją: brzydko się
      wyrażają, palą papierosy przy osobach niepalących, nie szanują czasu innych
      spóźniają się na umówione spotkania, nie zważając na słabszych pędzą przed
      siebie - i jeszcze uważają się za vip-y. Oczywiście wiekszość ludzi jest w
      porządku - jednak pamiętajmy, że dzieci i młodzież bierze przykład ze swoich
      rodziców. A więc trzeba edukować rownież dorosłych - i to bardzo edukować.
      • Gość: moherowy beret w radiu maryja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 01:01
        w radiu maryja powiedzieli ze to internat ma zly wply na dzieci i je
        demoralizuje jak by bylo 12 godzin religii w tygodniu to dzieci bylyby
        grzeczniejsze i spokojkniejsze.. ale pozostaje sie nam modlic za biednych
        niedocenianych nauczycieli........
        spadam bo mi trawsko stygnie....
        • Gość: kruszynka_161 Re: w radiu maryja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:23
          Mohery do boju!!!Teraz to się przerzuciły na filcowe kapelusze
          KOPERniczanka
    • Gość: w dupe lac !!!! Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 10:38
      i patrzec czy rowno puchnie!!! a jak malo to sola sypac....

      !@!@##@$#@$#@$ bezstresowe wychowanie czkawka sie odbija nop ale te bandziory
      maja swoje prawa i nie wolno na nich przeciez ani nakrzyczec ani tym bardziej
      reki podniesc
    • Gość: Kuba Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 11:40
      Mniej na dyscyplinę i wychowanie, wiecej na Zakłady Karne.To właśnie
      bezstresowe wychowanie daje znać o sobie.Tylko środowisko tworzy czlowieka, a
      gdy niema dyscypliny to hoduje się bydełko.
    • gray Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 13:30

      to może w ramach akcji promocyjnej zrobisz objazd po szkołach z demonstracją jak
      to dobrze działa na swojej własnej dupie?
      • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Złe zachowanie uczniów 16.11.05, 10:42
        Proponuję, żebyśmy byli jeszcze bardziej liberalni...
        Aż do tego stopnia, że wszyscy liberałowie pozwolą się
        zadźgać nożem 13 letnim gó..arzom.
        Powiedzą: przecież nie wolno 13-latkowi zakazać tego co chce!
    • Gość: Rudolf Steiner Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 19:49
      Proponuje zapoznac sie i wdrozyc PEDAGOGIKE WALDORFSKA co daje dobre rezultaty
      od ok.100 lat w ponad 70 panstwach swiata...Jest Jedno takie 3 letnie studium w
      Polsce..POLECAM !!!!

      uczen
      • winetou74 Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 22:42
        Szkoła Waldorfska to sekciarskie bzdety i tyle!!
        • Gość: Rudolf Steiner Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 09:11
          A coz to za opinia "Czlowieku"? ze "sekciarska"?.To tak jak ja bym wydal osad
          teraz nie znajac Ciebie ze jestes "nie zorietowany/a spolecznie"?.Wydaje mi sie
          ze ze przy takiej Twej ocenie powinny pojawic sie argumenty konkretne. Ps.Jesli
          sekciarska to nie rozumiem dlaczego Studium Pedagogiki Waldorfskiej jawnie i
          zdrowo funkcjonuje od ponad 10 lat przy Uniwersytecie Warszawskim ?.Ale
          rozumiem pewnie oddales glos na obecnego Prezydenta ktory odznacza sie
          podobnymi przejawami "ciemnogrodu" do Ciebie.

          pozdrawiam

          Pozdrawiam
    • Gość: Belfer Tego doktorka zobaczyłbym w gimnazjum z blokersami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 20:13
      jak uspokaja ich swoimi metodami;-))))I to nie od świeta, a na codzień. Gadać
      każdy może, trochę lepiej lub gorzej;-)))))Dopóki nie będzie placówek
      specjalnie dla tych szczególnie zdemoralizowanych i w inny sposób odchylonych
      od normy, to żadne "cudowne" metody różnych przemądrzałych doktorków nic nie
      pomogą!!!
      • Gość: doktorek Re: Tego doktorka zobaczyłbym w gimnazjum z bloke IP: *.krakow.pl 05.11.05, 21:00
        A ty, przemądrzały magisterku-frustracie, pewnie skończyłeś wychowanie fizyczne z dostatecznym w dyplomie i nie wierzysz w żadną metodykę ponieważ to "i tak nic nie da". Jeśli jesteś nauczycielem, powinno się ciebie natychmiast przenieść na stanowisko woźnego albo pucybuta, byłbyś bardziej przydatny.
        • Gość: harry Re: Tego doktorka zobaczyłbym w gimnazjum z bloke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 21:55
          Skończyłem wychowanie fizyczne z oceną dostateczną i powiem tobie mądralski ,że
          nauczciele"fikołków " ciesza się u uczniów ,szczegółnie gimnazjum,naprawdę
          dużym szacunkiem w porównaniu z paniami po matematyce i etc. z oceną na dyplomie
          bardzo dobra.
          • Gość: kruszynka_161 Re: Tego doktorka zobaczyłbym w gimnazjum z bloke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:26
            tak a w szczkogólnosci wuefista w gimnazjum nr 7 o ksywie Panki...Raz w zyciu
            miałam 4 z wf
            KOPERniczanka
        • Gość: Maxx Re: Tego doktorka zobaczyłbym w gimnazjum z bloke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 21:57
          po co te nerwy? kolega napisał prawdę bez zbędnych opowiastek. Pracowałeś może z
          młodzieżą pokroju OHP? jeżeli nie to nie zabieraj głosu, bo poprostu nie masz
          pojęcia co to za "młodzież". choć to treści twojej wypowiedzi wydaje mi się że
          naście masz lat...
          mimo to pozdrawiam i życzę samych piątek w szkole!!!
          • Gość: Maxx Re: Tego doktorka zobaczyłbym w gimnazjum z bloke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 21:59
            p.s. to do kolegi doktorka.
      • paulus48 Re: Tego doktorka zobaczyłbym w gimnazjum z bloke 06.11.05, 01:01
        Jeżeli chodzi o te placówki to, ktoś musiałby chcieć i mieć do tego kwalifikacje
        aby w nich pracować. A jeśli do tego dojdzie, że pensja byłaby jak w zwykłej
        szkole to wielu nie będzie chciało tam pracować. Natomiast jeżeli będą tam
        pracować ludzie bo nie ma innej pracy (tak jak w szkołach wielu ludzi pracuje
        jako nauczyciel,ponieważ nic innego nie znaleźli) to nie ma sensu, bo i tak te
        placówki nie spełniały swojej roli.

        PS Więźniarki-Kabaret Szum www.szum.com.pl/tworczosc.php#WI%C4%98%C5%B9NIARKI
    • Gość: fupo konsekwencja IP: 82.160.248.* 05.11.05, 20:36
      polskiej szkole potrzebna jest konsekwencja.jesli uczen przychodzi do szkoly
      pod wplywem, od razu wylatuje(u mnie dwie klientki ne wylecialy, nikt nie wie
      czemu, nawet wychowawca nie wiedzial, mimo iz sprawa byla u dyrektorki), jesli
      jest niegrzeczny moze mu grozic zawieszenie, za naganne lub nieodpowiednie na
      koniec roku uczen wylatuje etc. teraz zwraca sie uwage na prawa ucznia a na
      obowiazki juz nie.to skandal.
      • tomek854 Re: konsekwencja 06.11.05, 13:24
        Święta prawda. Ja jestem jeszcze studentem - za moich czasów w szkole na tablicy wisiały obok siebie prawa i obowiazki ucznia - teraz we wszystkich gimnazjach, w których ja i moi znajomi mieliśmy praktyki udało nam się znaleźć tylko tablice z prawami ucznia a z obowiązkami już nie.
      • Gość: hm Re: konsekwencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:28
        U mnie w klasie 4 krotny laureat roznych olimpiad opowiadał jak do dyrektorka
        ze schodów znosiła
    • Gość: rodzic nauczyciel Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.05, 20:39
      Źródłem SZOKUJĄCYCH! zachowań dzieci i młodzieży jest brak odpowiednich wzorców
      wyniesionych z domu rodzinnego,moda na eksponowanie w mediach szczególnie
      negatywnych zjawisk ,zarówno w życiu dorosłych jak i dzieci.Wiele jeszcze
      innych przyczyn /bieda, wyjazdy rodziców za chlebem,wydłużony czas pracy
      dorosłych, jeżeli taka jest,brak czasu dla rodziny.Szkoła przez ostatnie lata
      została pozostawiona sama sobie.Ma jedynie wielu doradców na odległość i piękne
      programy uzdrawiające? sytuację opracowywane przez instytucje, które nie mają
      zielonego pojęcia o rzeczywistości szkolnej.Prawda jest taka, że na papierkowej
      reformie szkolnej cwaniacy zbijają kapitał,a w szkołach są zbyt liczne klasy,
      za mało etatów psychologów i pedagogów oraz zajęć pozalekcyjnych nieodpłatnych.
      • Gość: JaSlon Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 22:57
        Nie do końca ze wszystkim co piszesz się zgadzam, ale to jedyna racjonalna i
        odpowiedzialna wypowiedź wśród morza jazotu tworzonego przez dzieciuchów,
        którzy nie mają elementarnego życiowego doświadczenia.
        Gratuluję i
        Pozdrawiam :))
    • kaisy7 Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 21:15
      Niech gó..arze klęczą na grochu. Bo zrobi się niedługo jak w amerykańskich
      szkołach publicznych.
    • bla_bla_bla2 Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 21:48
      polskie durne nauczycielki(to chyba nadal 90% calego "ciala pedagogicznego"?)
      od 50 lat sa takie same: w gruncie rzeczy cale zycie zawodowe marza o
      przywaleniu uczniowi w twarz. A to dlatego, ze przecietny uczen posiada wyzsze
      IQ, wiec ma chociazby wiecej humoru od "pani nauczycielki".
      To w skrócie obraz paranoi, która nazywa sie polskim systemem oswiatowym.
      GlupszA usiluje nauczyc czegos(i wychowac) madrzejszego - to przeciez
      niemozliwe.
      • ple_ple_ple3 Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 22:24
        Einsetein powiedział: Dwie są rzeczy nieskończone- wszechswiat i ludzka
        głupota. Co do tego pierwszego - nie jestem pewien. Ty jesteś modelowym
        przykladem słuszności tezy Einsteina.
        • bla_bla_bla2 nie cytuj 06.11.05, 11:02
          nie jestem polska durna nauczycielka, jak ty.
          Nie cytuj uczonego niemieckiego, którego nigdy nie pojmiesz.
          Nawet ten cytat jest falszywy, przypisywany Einsteinowi przez durne
          nauczycielki po to, zeby dysponowac powiedzonkiem obezwladniajacym ucznia(w ich
          mniemaniu obezwladniajacym:).
          Uderz w stól...
          • ple_ple_ple3 Uwazaj, zaplujesz od powtarzania "durny, durna" :) 06.11.05, 11:58
            Niestety, nawet hydrant jest błyskotliwszy od Twoich ripost, ale nie martw się-
            zbędne ogniwa ewolucji w Twoim typie też są przydatne, np. do odsnieżania.
    • opt DLACZEGO I KOMU PRZESZKADZAJĄ? 05.11.05, 22:09
      W zawodzie nauczycielskim przepracowałem 40 lat i nie mogę narzekać na swoich
      uczniów,bo nie mam takich powodów.Gruntowną wiedzę pedagogiczną zdobyłem w
      liceum pedagogicznym i w praktyce,natomiast przedmioty pedagogiczne w dalszym
      moim dokształcaniu (studium nauczycielskie,uniwersytet)były zawsze na słabym
      poziomie,szczególnie metodyki szczegółowe, prowadzone przez osoby o małym
      doświadczeniu.Tym samym zgadzam się z poglądami,że uczelnie słabo przygotowują
      do pracy w szkole.Jeżeli nauczyciel jest żle zorganizowany,to uczniowie szybko
      wyłapią jego słasbości,a to już jest początek przyszłych kłopotów.Nie ma złych
      uczniów,sa tylko żli nauczyciele.Może ktoś zrobi badania-dlaczego uczniowie
      przeszkadzają na lekcji i u których nauczycieli,może też któryś z uczniów
      wypowie się na forum.Może to być bardzo pouczające.
      • uszatek14 Re: DLACZEGO I KOMU PRZESZKADZAJĄ? 05.11.05, 23:22
        Uczniowie przeszkadzają głównie nudziarzom i niekonsekwentym. Osoba która jest
        niekonsekwenta powtarza sto razy że jeszcze raz to zrobisz to ci zrobie to czy
        to jest po prostu dla mnie żałosna. Młodzież bardzo szybko wyczuwa na co może
        sobie pozwolić przy danym nauczycielu. Pamięta może ktoś faceta z koszem na
        śmieci na głowie, tego angliste z Torunia..........to klasyczny przykład braku
        konsekswencji. Bardzo wielu nauczycieli to ludzie którzy nie znaleźli pracy w
        innym zawodzie, traktują swoją prace bardzo beztrosko często bełkocząc tylko do
        siebie, stąd pomalowane ławki czy śpiący uczniowie............Taki układ jest
        dobry i dla ucznia i dla nauczyciela. Trafiła mi się anwet taka anglistka co
        stwierdziła że niezrobi nam sprawdziwanu bo jej się NIE CHCE, ba gdyby to było
        raz............no comment !
        Kolejną nauczycielską pzrypadłością jest zasada co wolno wojewodzie to nie
        tobie smrodzie.........pani nauczycielka spóźnić się może nawet 40 minut.
        Lekscja się odbyła i na następnej jest odpytka. Ciekawe co to by było gdybyśmy
        założyli dziennik dla nauczycieli, wpisywali im spoóźnienia i uwagi. Na
        przykład za 10 minut spóźnienia 20 zł pensji mniej. Niektórzy by dopłacali do
        interesu.......................Oczywiście nie pisze o wszsytkich ale takowych
        nauczycieli z przypadku w naszym kraju jest całkiem sporo.........
      • Gość: Uczeń :) Re: DLACZEGO I KOMU PRZESZKADZAJĄ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.11.05, 01:39
        Dobra pare przykładów nauczycieli z jakimi miałem lekcjie

        1.Polonistka w penym gimnazjum. ona poprostu się bała co to niektórych z mojej
        klasy. Dochodziło do tego że niektórzy pili piwko na lekcji (sam widziałem) oraz
        podobno kiedyś nawet ktoś sobie trawke wypalił....
        Pamiętam kiedyś zwróciła uwage jednemu kolesiowi a ten jej odpowiedział "Milcz
        k****" i ona mu nic nie zarobiła ale, mojemu kumplowi do dziennika wpisała uwage
        "Uczeń udaje głuchego" za to że nie mógł jej usłyszeć w hałasie jaki był w
        klasie, nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to że on jest niedosłyszący...

        2. Matematyczka w moim liceum. całkiem sympatyczna osoba i nawet ciekawie
        prowadzi lekcje, ale ma jeden wielki MINUS. Jesli uczeń się czegoś nie na uczy
        to ona go nie ochrzani tylko zaczyna się obwinać ze jej się nieudało nauczyć
        czegoś tego ucznia.

        3. Nauczycielka ucząca mnie fizyki. moja klasa jakoś nie lubi tego przdmiotu i
        nie idzie nam za dobrze (sam dyrektor się za nas wzioł^^) nie wiem jak to
        opisać... może tak, ja rozumiem że jak ktoś zupełnie czegoś nie kuma to mu się
        to tłumaczy w jakiś prosty sposób ale bez przesady ona tłumaczy nam
        (licealistom) prawa fizyki jak pięcio latką. Najgorsze jest u niej jest to że
        jak juz niema sił to mówi "Nie obraźcie się dzieci drogie ale wiekszych durniów
        od wasz to nie widzałam" niż nie chodzi o durniów ale o to w jaki sposób ona to
        mów...
        To były trzy negatywne przykłady nauczycieli moim zdaniem
        Teraz dlaczego przeszkadzamy na lekcji :)
        Jest wiele powodów czasami lekcja jest tak nudna że trzeba się czymś zająć a
        czasami poprostu już się przerwy niemożna doczekać :P

        No to teraz coś napisze o najlepszym nauczycielu jakim miałem :)
        Jest to Polonistka (obecnie moja wychowaczyni)Na jej lekcjach jest zawsze
        spokuj, ale to nie jest tak że wszyscy jej się boją czy coś. Poprostu ona
        potrafi tak poprowadzić lekcje że bedzie mozna się pośmiać, podyskutować, a przy
        okazji zrobić notatke która zajmuje 3 stronki A4 :)

        A teraz coś o uczniach
        to że ktoś tam szepcze na lekcji to raczej normale i mało szkodliwe ale nie
        wyobrażam sobie żeby uczeń wychodził z klasy, bluźnił na nauczyciela a już tym
        bardziej żeby czymś w niego rzucał.
        a o tym jaka jest klasa decyduje wiekszość, byłem w 3 róznych klasach a kórat
        tak się złożyło że w pierwszej wiekszością byli tzw Skejci (nie wiem jak to się
        pisze:P) co gorsza z bogatymi rodzicami, wiec byli rozpuszczeni i robili co im
        się podoba. W innej klasię większością były tzw stdionoe dresiki i blokersi
        Poprostu demolka, reszta klasy się ich bała zresztą nauczyciele też.
        W obecnaj klasie nie ma zdecydowanej wiekszoci i jest spokuj :) jak jakieś
        grupce odbija to reszta postara się ich powstrzymać.

        No dobra koniec
        Nauczyciele, szkoły, cały system edukacji jest winny jednynie tego jaką wiedze
        próbuje nam przekazać, a wchowanie to działka rodziców, szkoła powina być
        ewentualnym wsparciem a nie na odwrót.
        Jeżeli rodzice się nie przejmują co robi dziecko w swoim wolnym czasie to szkoła
        tu nic nie pomoże ale to nie pwiono wyglądać jak 24 godziny nadzór ale poprostu
        interesowanie się tym co robi pociecha. Zresztą co może szkoła jak na jednej z
        wywiadówek na której byłem obceny był taki dialog miedzy nauczycielem a rodzicem
        ucznia któr pobił kolege,
        Nauczyciel- Pani syn mocno pobił Piotrka
        Matka- Mój Jasio?? on by nigdy czegoś takiego nie zrobił
        no i Jasiowi nikt w domu uwagi nie zwrócił że nie wolno bić kolegów...

        na koniec :)
        Szkoła ma duże wpływ w wychowaniu człowieka ale jescze większy wpływ mają rodzice.
        Sory za błędy itd ale nie chciało mi się sprawdzać :P
    • Gość: Adam Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.05, 22:49
      Podstawową przyczyną takiego zachowania jest nieumiejętność zainteresowania
      uczniów przez nauczycieli. Nauczyciel przychodzi do pracy tylko poto by
      podyktowac regułki a nie po to by zainteresować
      • Gość: ali Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.net.autocom.pl 05.11.05, 23:19
        Nie, podstawową przyczyną złego zachowania uczniów jest ich poczucie
        bezkarności.
        Znam takich, którzy rozłożą każdą lekcję, niezależnie od tego kto i jak ją
        poprowadzi. Paradoksalnie jednak nauczyciele, którzy stosują tzw. tradycyjne
        metody czyli np. dyktują regułki, ponadto wprowadzają na lekcjach mniejszy lub
        większy terror oraz stwarzają między sobą a uczniem dystans, mają rzadziej
        kłopoty z dyscypliną uczniów. Oczywiście są znienawidzeni...
        • tpolar1 Re: Złe zachowanie uczniów 06.11.05, 15:00
          Najlepsze metody dydaktyczne stosowane na lekcji bez konsekwencji nic nie dadza.
          Myslenie - a to chyba warunek konieczny zainterosowania uczniow - jest
          czynnoscia meczaca, wiec ludzie (uczniowie, studenci, internauci, politycy,
          profesorowie itd) go unikaja. Jesli przez, czy to strach przed blokersami w
          gimnazjum, czy przez chec utrzymania liczebnosci grupy na studiach
          magisterskich, dojdzie do 'odpuszczenia' sobie zasdady konsekwencji w
          egzekwowaniu obowiazkow ucznia (studenta) to cale piekne metody zainteresowania
          biora w leb. Wraca bezkarnosc prowadzaca do ekscesow i patalogii.
    • Gość: Purysta/turysta Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 23:16
      Zapewne problem jest poważny. Uczniowie są niesforni i źle wychowani.
      Ale na marginesie dyskusji zwracam uwagę na inną sprawę, pozornie tylko
      nieważną.
      Gazeta ma też swój problem, skoro jej dziennikarz ani korektor nie widzą
      różnicy między słowami bluźnić a wyrażać się. Troche smutno, ale nie dziwi to,
      nie dziwi... Takie czasy, tacy dziennikarze.
    • Gość: Paweł Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.11.05, 23:34
      No to jest pokłosie DURNOWATYCH LEWACKICH EKSPERYMENTÓW ze zmianą tradycyjnego
      porządku. Jeszcze trochę hołubienia wszelkiej patologii i niszczenia każdego
      autorytetu, poza własnym autorytetem Jaśnie Oświeconych i doczekamy się drugiej
      Francji na naszych blokowiskach.
    • ebsco Re: Złe zachowanie uczniów 05.11.05, 23:50
      No prosze! Niedobre dzieciaki, zestresowani nauczyciele.
      Ale jak dojdzie do jakiejs ciekawszej akcji, w ktorej gowniarze determinacje i
      zdecydowanie zobacza, zaraz podnosi sie krzyk zdegustowanych rodzicow i
      psychologow trzeba wzywac, bo dzieciom muskuly zwierajace popuscily...

      Mam na mysli akcje Rutkowskiego, o ktorym mowa w tym artykule:

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3002058.html
      Za moich czasow takich problemow nie bylo. Rodzice sie zwykle kochali zamiast
      walczyc o pociechy za pomoca wynajetych komandosow, a dzieciaczki w lawkach
      siedzialy grzeczniutko z raczkami skrzyzowanymi z tylu i nawet im do glowek nie
      przyszlo denerwowac pana nauczyciela, bo piornikiem po lapach za to mozna bylo
      oberwac.
      • Gość: podol Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.c154.petrotel.pl 05.11.05, 23:59
        a jak się człowiek poskarzł w domu to dostał poprawkę bo nauczyciela trzeba
        było słuchać
    • Gość: podol Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.c154.petrotel.pl 05.11.05, 23:53
      to nie brak przygotowania nauczycieli a fakt, że uczniowie mają same prawa a
      żadnych obowiązków. Rodzice natomiast nie poczuwają się do odpowiedzialności za
      wycowanie pociech tylko wciąż mają pretensje do nauczycieli, że wymagają za
      dużo lub czepiają się ich grzecznych zawsze dzieci
      • Gość: opt Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.unregistered.media-com.com.pl 06.11.05, 00:08
        A kto zafundował to bezstresowe wychowanie,przewagę praw nad obowiązkami i inne
        udziwnienia,czy nie pedagodzy?Co o tym zadecydowało nie czasem moda,a nie
        rzetelna wiedza pedagogiczna.Teraz kiedy niektórzy budzą sie z ręką w
        przysłowiowym nocniku,to zaczynają bić na alarm.A Uszatkowi i Adamowi gratuluję
        trafnych spostrzeżeń.
        • ple_ple_ple3 Re: Złe zachowanie uczniów 06.11.05, 10:06
          no własnie chodzi o to, że nie pedagodzy, ale srające w stołki kuratorium i
          ministerstwo, które ma taki kontakt z dzisiejszymi gmnazjalistami jak z XVII
          wieczną szlachtą. Bredzą, pie.. co mogą, zjebali maturę, za to dostarczyli
          kasy studentom za pisanie prezentacji itp, itd...A na dodatek do tego zawodu
          trafiają czesto laski -popierdółki, co boja się wydrzeć koparę na jednego z
          drugim ...Też bym takiej osoby nie szanowała, jak pozwoli do dsiebie mówić - a
          co masz pod spófdnicą?
    • e.v.q.a to nie szkola wychowuje 06.11.05, 00:12
      a rodzina, wiec nic dziwnego, ze chodza do niej coraz to glupsze, bardziej
      rozpieszczone bachory, ktorym wydaje sie, ze wszystko im wolno. a dodajac do
      tego obecna polityke bezstresowego wychowania, zwlaszcza w szkole, mamy sytuacje
      gdy nauczyciel nie jest w stanie zapanowac nad rozwydrzonym i zdegenerowanym
      gnojkiem bo cokolwiek zrobi bedzie sprzeczne z obowiazujacymi kanonami
      wychowania poprzez nauczanie... i takie pierdoly wymyslaja ludzie na stolkach w
      ministerstwie, ktorzy w zyciu nie usiedli za biurkiem w podstawowce o gimnazjum
      nie wspominajac! powie to kazdy nauczyciel podstawowki czy gimnazjum. a gdy
      zapytacie tych ze starszym stazem to powiedza Wam, ze 'mlodziez' z dnia na dzien
      staje sie coraz glupsza i na nieszczescie coraz bardziej pewna siebie, swoich
      praw i... braku obowiazkow! oto efekt 'bezstresowego wychowania'
      • Gość: Lenka Re: to nie szkola wychowuje IP: *.chello.pl 06.11.05, 01:13
        Jak sobie wspomnę cały okres szkolny to u mnie o takich problemach jak te
        wymienione w artykule się nie słyszało.
        Panowała dyscyplina.Nie było mowy żeby uczeń robił na lekcjach co mu się żywnie
        podoba.
        Z perspektywy lat(prawie 30 na karku) powiem wam,że największy szacunek mam do
        polonistki z podstawówki, której się wszyscy bali.Do dziś pamiętam jak mi
        rzuciła zeszyt na podłogę.Mimo to,to właśnie ją uważam za najlepszą
        nauczycielkę.Była wymagająca,surowa,potrafiła krzyknąć, ale czegoś mnie
        nauczyła.
        Dzisiejsze problemy z młodzieżą to niestety wina nieodpowiedzialnych rodziców i
        głupich psychologów,którzy z dzieckiem obchodzą się jak z jajkiem.Na dziecko
        nie wolno krzyknąć,nie daj boże jak zwrócisz mu uwagę,najlepiej to tylko
        dziecko chwalić i nagradzać.Zero obowiązków,same prawa.
        No i wyrastają takie właśnie bezkarne gnoje,które robią co chcą."Bezstresowe
        wychowanie" właśnie zbiera swoje źniwa.Szkoda, że konsekwencji nie ponoszą ci
        co je wychowują tylko my wszyscy.
        • Gość: tegucigalpaa Re: to nie szkola wychowuje IP: *.chello.pl 06.11.05, 12:29
          naprawde uwazasz, ze to bylo takie wspaniałe, ze nauczyciel byl krolem, mogl
          robic co chce, rzucac zeszytem? co z tego, ze zapamietalas jakies fakty z tego
          polskiego skoro teraz uwazasz, ze najskuteczniejszą metodą wychowawczą jest
          krzyk. Ja rowniez wspominam milo polonistke z podstawowki- za jej kulture,
          zrozumienie, za to, ze uczyla nas tak dziwnych i niepotrzebnych dzis rzeczy jak
          mowienie prawdy, szacunek do drugiego czlowieka...
    • Gość: wielad@o2.pl Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 00:53
      moze to ze uczniowie zle sie zachowuja na lekacjach to wina nauczyciela bo
      lekcje nie sa prowadzone w "ciekawy/interesujacy" sposob. pamietam lekcje z
      histori u nas w szkole byly zajebiste i kazdy siedzial cicho bo nauczyciel
      naprawde mowil ciekawe zeczy a pozatym sa spalem gadalem i gralem na kom na
      polskim co widac po mojej pisowni :):)
      ciekawsze i bardziej interesujace lekcie beda rozwiazaniem... a nie pie..nie
      glupot uczen uczy sie na sprawdzian i po nim zapomina to czego sie nauczyl i czy
      ma to jakis sens?....
    • Gość: wielad@o2.pl Wina systemu i nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 00:55
      moze to ze uczniowie zle sie zachowuja na lekacjach to wina nauczyciela bo
      lekcje nie sa prowadzone w "ciekawy/interesujacy" sposob. pamietam lekcje z
      histori u nas w szkole byly zajebiste i kazdy siedzial cicho bo nauczyciel
      naprawde mowil ciekawe zeczy a pozatym sa spalem gadalem i gralem na kom na
      polskim co widac po mojej pisowni :):)
      ciekawsze i bardziej interesujace lekcie beda rozwiazaniem... a nie pie..nie
      glupot uczen uczy sie na sprawdzian i po nim zapomina to czego sie nauczyl i czy
      ma to jakis sens?....
      • Gość: Lenka Re: Wina systemu i nauczycieli IP: *.chello.pl 06.11.05, 09:33
        Nie można tłumaczyć złego zachowania uczniów tym,że lekcje nie są prowadzone w
        ciekawy sposób.To żadne usprawiedliwienie.W pracy za takie podejście(olewam coś
        bo mi się nie podoba) ponosi się konsekwencje.
        • ple_ple_ple3 Re: Wina systemu i nauczycieli 06.11.05, 10:09
          Kurde, tak to ja mogę iść potem do roboty i stwierdzić, że wycodzę codziennie 3
          godziny wceśniej o olewam wszystko, bo ta robota jest nieciekawa...Żenada...
    • Gość: li Re: Złe zachowanie uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 01:24
      przemoc do niczego nie prowadzi

      testgimnazjalny.pl
    • Gość: Leon traktuja nauczyciela jak na ekranie tv gadaja- IP: 62.121.136.* 06.11.05, 01:49
      ca glowe, moze nawet wrzeszczec a to i tak tylko ekran. Ale gdyby dala
      klapsa....
      • Gość: Adam Re: traktuja nauczyciela jak na ekranie tv gadaja IP: *.toya.net.pl 06.11.05, 07:05
        Młodzież jest jaka jest. Zawsze taka była, a wyrosli z nich i lekarze i
        nauczyciele i w ogóle wszyscy dorośli.Problem jest złozony. Głownie w modelu
        wychowania narzuconym przez kolejne MEN.Obecnie szkoła mocno przypomina komunę
        ze względu np na wspólprace rodzic - nauczyciel. Niby jest współpraca a
        realizuje sie takie tematy jak 'Wychowanie rodziców' etc.Szkoła przede
        wszystkim powinna uczyć i narzucac model postępowania w codziennym zyciu.Do
        tego potrzebni są ludzie profesjonalni tzn nauczyciele. Obecnie w zawodzie
        widze wielu ludzi przypadkowych, którzy mają problemy z samym sobą, a co
        dopiero pomagac je rozwiązywac uczniom i o tym dyskutowac.Jedną z przyczyn jest
        niesatysfakcionujace wynagrodzenie ( z którego nawet uczniowie sie śmieją).Do
        zawodu przychodza ludzie przypadkowi, nie ci majlepsi. Po prostu jaka płaca
        tacy ludzie - to jest proste.Aby nauczyciel był wzorem dla ucznia musza być ku
        temu stworzone odpowiednie warunki.Wtedy nie będa potrzebne czasami idiotyczne
        zalecenia MEN.A tym, którzy zazdroszcza nauczycielom wakacji proponuje
        popracowac w tym zawodzie i dopiero wtedy dyskutować.PS Rodzice maja różne
        zawody to jak mogą radzic nauczycielowi jak postępowac etc. To tak jakby
        nauczyciel doradzał np hydraulikowi co ma robić. Paaaaarrrraaaanojjjjjja.
    • nameja Re: Złe zachowanie uczniów 06.11.05, 06:53
      Studia nie przygotowują do wielu rzeczy. Nie tu jest problem, tylko nauczyciele
      mają ograniczone możliwości kar. Jeśli jeszcze rodzice nie dbają o wychowanie
      to koło się zamyka, bo ile można rozmawiać z rodzicami, którzy w domu nie są
      konsekwentni? Nie rozumieją, że to dla dobra ich dziecka. Ja jakoś mam spokój
      na lekcjach (pracuję 16 lat i różnie bywało) i mam nadzieję, że nie kosztem
      miana "zołzy".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka