Dodaj do ulubionych

Euro 2012 - Kraków walczy, a my?...

09.11.05, 00:19
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3007213.html?skad=rss
Chcemy grać o Euro 2012!



ZOBACZ TAKŻE


• Nie ma listy rezerwowych - komentuje Michał Listkiewicz, prezes PZPN
(08-11-05, 21:06)
• Ważniejsze terminy (08-11-05, 21:05)







Wojciech Pelowski 08-11-2005 , ostatnia aktualizacja 08-11-2005 21:05

Polska znalazła się w finale walki o mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Do
proponowanych miast-organizatorów mistrzostw UEFA włączyła Kraków.

czytaj dalej »

r e k l a m a




Jeszcze niedawno wydawało się, że biliśmy się o pietruszkę - z raportu
opublikowanego kilka dni temu przez UEFA wynikało, że Polska i Ukraina (o
organizację zawodów w 2012 r. staramy się razem) nie mają co liczyć na to,
mogły się w nich odbyć piłkarskie mistrzostwa Europy. Wcześniej Kraków - wraz
z Poznaniem - znalazł się na liście rezerwowej. Od wczoraj jednak wracamy do
gry - UEFA wybrała Polskę jako jedną z trzech kandydatur do organizacji
mistrzostw.

Chwilowo nieatrakcyjni

Jest się o co bić: organizacja mistrzostw to potężne przedsięwzięcie i ogromna
szansa na promocję miasta. - Zarobić mogą wszyscy - od pani sprzedającej
precle, przez taksówkarzy, po hotelarzy i restauratorów. Do tego inwestycje w
infrastrukturę związaną z mistrzostwami [wybudowane za rządowe pieniądze -
red.] zostaną w Krakowie na lata - przekonuje rzecznik prezydenta Marcin Helbin.

Wiedzą o tym też władze innych polskich miast, które chcą współorganizować
mistrzostwa. Dotąd jednak Kraków z nimi przegrywał. We wrześniu opisaliśmy, że
PZPN wynajął firmę konsultingową KPMG, by spośród sześciu polskich miast
wyłoniła kandydatów do organizacji ME. Znaleźliśmy się na końcu listy jako
"mało atrakcyjni", bo ponoć mieliśmy za mały stadion. Ówczesny minister sportu
Jerzy Ciszewski stwierdził, że w zgłoszeniu Krakowa zadeklarowano stadion na
27 tys. widzów, a UEFA wymaga 30 tys.

- To nieprawda! W naszej ofercie stadion po rozbudowie będzie miał ponad 30
tys. miejsc. Jeśli miałoby być inaczej, nasza oferta w ogóle nie byłaby
rozpatrywana - zaznaczał wtedy Marcin Helbin. - Decyzja warszawskich władz
jest wielkim nieporozumieniem - dodawał. Protestował prezydent miasta,
protestował też marszałek małopolski. Do wczoraj - bez skutków.

Za rok najatrakcyjniejsi

Opublikowany kilka dni temu raport UEFA wytykał Polsce i Ukrainie sporo
braków: żaden stadion nie jest gotowy, brakuje hoteli i dróg. Minusem są też
ogromne odległości, jakie musieliby pokonywać piłkarze, działacze i kibice,
podróżując po Polsce i Ukrainie podczas mistrzostw. Większość ich miast jest
słabo skomunikowana.

- Ale nie Kraków! - podkreślali w rozmowie z nami przedstawiciele krakowskiego
i małopolskiego samorządu. - Mamy szybko rozwijające się lotnisko i miasto,
które turystycznym zapleczem bije na głowę inne w regionie - słyszeliśmy.

Wczoraj prezes PZPN Michał Listkiewicz poinformował również, że UEFA wpisała
na listę miast z Polski także Kraków i Poznań. Oznacza to, że międzynarodowa
komisja oceniająca miasta kandydatów przyjedzie także pod Wawel.

- Wybór organizatora mistrzostw zaplanowano na grudzień przyszłego roku. Przez
rok będzie szansa na przedstawienie Krakowa jako najatrakcyjniejszej
kandydatury - twierdzi wicemarszałek Witold Śmiałek.
Obserwuj wątek
    • topjes Poznań też... 09.11.05, 00:20
      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3007050.html?skad=rss
      Euro 2102 musi być w Poznaniu!




      Radosław Nawrot 08-11-2005 , ostatnia aktualizacja 08-11-2005 20:01

      Żarty się skończyły. Władze miasta i sportu w Poznaniu oraz wszystkie siły
      polityczne w mieście zamierzają do upadłego walczyć o to, aby jednym z
      miast-organizatorów Euro 2012 był Poznań. Rzecz idzie bowiem o ogromne pieniądze

      czytaj dalej »

      r e k l a m a




      Wczorajsza decyzja Komitetu Wykonawczego UEFA zakwalifikowała do finałowej walki
      o organizację Euro 2012 r. trzy kandydatury: Włoch, Chorwacji z Węgrami oraz
      Polski z Ukrainą. Odpadły Grecja i Turcja (wcześniej wycofały się Rosja i
      Azerbejdżan). Szanse Polski na zorganizowanie Euro wzrosły, ale wśród miast
      wytypowanych do zorganizowania turnieju Poznań wciąż znajduje się (wraz z
      Krakowem) na liście rezerwowych. Listę główną tworzą Warszawa, Chorzów, Wrocław
      i Gdańsk - taką decyzję podjęły PZPN i minister sportu przed dwoma miesiącami.
      Wrocław i Gdańsk nie mają stadionów, a tylko ich plany. W Poznaniu i Krakowie
      stadiony stoją i są modernizowane.

      Na razie Poznań w staraniach o Euro 2012 jest bardzo nieskuteczny. Najpierw dał
      się zepchnąć do rezerwy, potem wyczekiwał na decyzję UEFA. - Nie podejmiemy
      żadnych działań, dopóki nie będziemy mieć pewności, że Polska znalazła się w
      finałowej trójce. Inaczej UEFA uzna, że w Polsce kłócimy się ze sobą - mówił
      wtedy wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz.

      Co miasto zrobi teraz? - Teraz jest inna sytuacja - mówił wczoraj Frankiewicz. -
      Teraz zaczniemy mocno przekonywać polskie władze, że jesteśmy najdalej
      zaawansowani w przygotowaniach i wykluczanie Poznania byłoby po prostu
      nielogiczne. Myślę, że zrobimy to bez kłopotów.

      Frankiewicz wylicza: - Będziemy domagać się kryteriów, które trzeba spełnić.
      Będziemy słać pisma i rozmawiać z PZPN, ministrem sportu Tomaszem Lipcem, z
      politykami. Uruchomimy lobbing rządu przy pomocy władz wojewódzkich i marszałka.
      No i wreszcie będziemy pracować nad naszymi hotelami, drogami i samym stadionem.
      Jestem pewien, że to wystarczy.

      Deklaracje składa też szef wielkopolskiego OZPN i wiceprezes PZPN Stefan
      Antkowiak: - Na razie Poznań jest "backup" czyli rezerwowy, ale w piłce jest
      tak, że rezerwowi czasem odgrywają kolosalną rolę - mówi i deklaruje, że
      ściągnie do Poznania ministra Lipca. - Przecież ktoś, kto widzi na oczy, wie, że
      u nas buduje się stadion, a nie rysuje plany.

      Lider Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu, eurodeputowany Marcin Libicki o
      sprawie dowiedział się od nas. - Nie wiem, jakie musimy spełnić warunki, ale
      jeśli jest taka sprawa i mogę pomóc, to natychmiast się za to biorę -
      powiedział. - Możemy działać przez swoich posłów, więc zaraz dzwonię do Jacka
      [Tomczaka] i Filipa [Libickiego], żeby się tym błyskawicznie zajęli.

      Najdalej z kolei w swoich deklaracjach, i to już we wrześniu, szedł szef
      wielkopolskiej Platformy Obywatelskiej Waldy Dzikowski. Wówczas, w czasie
      kampanii wyborczej obiecał, że na pewno załatwi, by Poznań znalazł się na liście
      miast-organizatorów Euro.

      Waldy Dzikowski: Pogadam z premierem

      Waldy Dzikowski: Wiem, w jakiej sprawie Pan dzwoni. W sprawie Euro.

      Pan obiecywał, że załatwi Poznaniowi Euro. Czy te obietnice zostają w mocy?

      - Powiem tak - sprawa jest do załatwienia i jeśli tego nie zrobimy, jesteśmy
      ostatnimi sierotami.

      My, czyli kto? Poznańscy politycy?

      - Właśnie wracam ze spotkania z prezydentem Grobelnym. Działamy, lobbujemy, ale
      musimy robić to wszyscy. Każda siła polityczna w Poznaniu.

      A co Pan osobiście zrobi w sprawie Euro 2012 dla Poznania?

      - Będę rozmawiać na ten temat.

      Z kim?

      - Z kim się da.

      Z ministrem Lipcem i prezesem Listkiewiczem?

      - Też, ale przede wszystkim z samym premierem. Przy pierwszym naszym spotkaniu.
      A on na pewno będzie sprzyjał Poznaniowi. Mogę się z Panem założyć.

      Goszczenie u siebie Mistrzostw Europy to olbrzymie pieniądze z budżetu państwa,
      i to nie tylko na bazę sportową. Bez tych dotacji nie jest możliwe dokończenie
      remontu stadionu przy Bułgarskiej. W poniedziałek ruszyła tam budowa drugiej,
      nowej trybuny. Aby zbudować pozostałe, Poznań musi zorganizować dużą imprezę,
      jak np. Euro czy Uniwersjada. Miasto organizujące Mistrzostwa Europy zarobi
      krocie: na kibicach, turystach, piłkarzach, oficjelach czy dziennikarzach.

      Michał Listkiewicz, prezes PZPN, uważa, że Poznań nie stoi na straconej pozycji,
      ale trzeba wiedzieć u kogo lobbować.



      Michał Listkiewicz: Stadion to nie argument

      Radosław Nawrot: Poznań wciąż jest na liście rezerwowych miast-organizatorów
      Euro 2012, tymczasem...

      Michał Listkiewicz: ... zaraz, zaraz! To nieporozumienie. Nie ma żadnej listy
      rezerwowych. Jest tylko kolejność miast i Poznań z Krakowem mają pozycje nr 5 i 6.

      Jak zwał, tak zwał. Z taką pozycją Euro 2012 w Poznaniu nie będzie.

      - A kto to powiedział? Poznań wciąż jest w grze! Na przełomie lutego i marca
      przyjedzie do Polski delegacja UEFA, odwiedzi wszystkie miasta - także Poznań. I
      to ona podejmie decyzję. A ta decyzja może być taka, że to Poznań jest numerem
      jeden.

      A zatem żadne lobbowanie u Pana, ministra czy premiera nie ma sensu?

      - No u mnie na pewno nie ma. Natomiast sens ma spokojne gromadzenie argumentów i
      przygotowanie się na wizytę UEFA. Ich trzeba przekonać. Ani ja, ani PZPN nie
      mają w kwestii miast już nic do gadania, bo sprawa przekracza już PZPN. Teraz to
      sprawa rządu. W środę formuje się sejmowa Komisja Kultury Fizycznej. To jej
      przewodniczący oraz premier lub jego pełnomocnik będą decydentami.

      A to, że Poznań ma już stadion ma znaczenie?

      - Moim zdaniem żadnego. Stadion w Poznaniu jest, ale na razie w żadnej mierze
      nie spełnia kryteriów mistrzostw Europy.

      Przynajmniej jednak stoi i jest modernizowany. We Wrocławiu i Gdańsku nie ma
      nic, tylko plany.

      - Może się okazać, że budowa stadionu całkowicie nowego będzie tańsza i
      łatwiejsza od modernizacji istniejącego. Mówię to na podstawie doświadczeń ze
      Stadionem Śląskim. Pieniądze, które do tej pory tam zainwestowano, zupełnie
      wystarczyłyby na budowę nowego, nowoczesnego obiektu. Stadion to jednak tylko
      jeden argument. A Poznań ma ich więcej.



      Rzecznik prasowy ministerstwa sportu Paweł Wiśniewski daje Poznaniowi nadzieję:
      - Na początku przyszłego tygodnia dojdzie do spotkania ministra Tomasza Lipca z
      władzami PZPN w sprawie Euro. Nie wykluczam, że wówczas ustalenia co do
      kolejności miast zmienią się.

      Wybór gospodarza Euro 2012 r. - 8 grudnia 2006 r.
      • Gość: Michał M. Re: Poznań też... IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 09.11.05, 00:47
        topjes napisał:

        > miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3007050.html?skad=rss
        > Euro 2102 musi być w Poznaniu!

        Realne, realne :)
    • yarro Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 00:23
      Jasne, sam bym chciał by Łódź była brana pod uwagę.

      Ale czym możemy się pochwalic? Stadionami? Klubami? Hotelami? Dobrym
      skomunikowaniem z innym miastem poza Warszawą?

      Dobrze, mamy lotnisko, ale do Balic nam daleko...
      • topjes Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 10:19
        > Ale czym możemy się pochwalic? Stadionami? Klubami? Hotelami? Dobrym
        > skomunikowaniem z innym miastem poza Warszawą?

        Srawdź sobie jeszcze raz datę - 2012! Do tego czasu można wybudować wiele hoteli
        - bez przesady. Organizator zostanie ogłoszony w grudniu 2006. Ma 5,5 roku na
        przygotowanie miasta - wystarczy.

        > Dobrze, mamy lotnisko, ale do Balic nam daleko...

        W 2012 będziemy mieli ruch na poziomie milionów pasażerów rocznie - większy niż
        dzisiejsze balice.
        • Gość: al_ Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... IP: *.toya.net.pl 09.11.05, 10:22
          Tak tak... Zwłaszcza w Polsce... Choćby metro w Wawie. W Pekinie w ciągu trzech
          lat wybudują 150km metra. W Wawie od lat 50 wybudowano... Sami wiecie ile :D.
          Tak samo jak autostrady... nie bądźmy śmieszni... Na rok 2100 może byśmy się
          wyrobili...
          • topjes Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 11:47
            > lat wybudują 150km metra. W Wawie od lat 50 wybudowano... Sami wiecie ile :D.
            > Tak samo jak autostrady... nie bądźmy śmieszni... Na rok 2100 może byśmy się
            > wyrobili...

            Akurat Łódź jest JEDYNYM miastem w Polsce, obok Katowic, które ma REALNE szanse
            mieć do 2012 roku autostrady we wszystkie 4 strony świata.
            • Gość: - Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... IP: *.mnc.pl 09.11.05, 14:08
              jezeli PiS nie przesunie A1 na wschod, pod W-we :/
              • yarro Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 14:24
                Tak się składa, że decyzje lokacyjne w okolicy Łodzi są podjęte, a wykupy
                gruntów się ropoczęły.
        • yarro Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 10:59
          Podziwiam Twoją wiarę Łodzianina neofity, ale trudno mi ją podzielać po
          ostatnich 15 latach.
          • topjes Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 11:47
            > Podziwiam Twoją wiarę Łodzianina neofity, ale trudno mi ją podzielać po
            > ostatnich 15 latach.

            Bagaż doświadczeń ogranicza Twoją wyobraźnię... :))))
          • Gość: Krakowianin Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... IP: *.netcontrol.pl 12.11.05, 20:01
            Gratuluje Łodzianom za Walecznosć. My narazie sie staramy Kraków pozdrawia Łódź
        • yarro Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 11:11
          > Srawdź sobie jeszcze raz datę - 2012! Do tego czasu można wybudować wiele
          > hoteli- bez przesady. Organizator zostanie ogłoszony w grudniu 2006.
          > Ma 5,5 roku na przygotowanie miasta - wystarczy.
          ==
          Z tym, że nikt nie da Łodzi meczy za piękne oczy i obietnice, że tu będzie
          stadion, tu trzy hotele, a tu ruch pasażerski taki a taki, nie mówiąc o
          fatalnych kolejach i dopiero dochodzących do jakiegos poziomu drogach.
          Skoro nie poradziliśmy sobie z tym do dziś, to jakie są gwarancje, że poradzimy
          sobie z tym w ciągu nastepnych 5-7 lat?

          Nie mówię, że nie trzeba dyskutować, proponować, walczyć i budować, ale trzeba
          znać swoja pozycję na wejściu.
          • topjes Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 11:51
            > Nie mówię, że nie trzeba dyskutować, proponować, walczyć i budować, ale trzeba
            > znać swoja pozycję na wejściu.

            Kraków ma gorsze połączenia drogowe niż Łódź. Łódź jest blisko do innych miast,
            gdzie byłyby rozgrywane mecze - Kraków nie. Co do Poznania - za rok mamy szansę
            miec zbliżony poziom ruchu lotniczego jak Ławica.
            Więc pytam - co z tą pozycją na wejściu jest nie tak?? :))
            • Gość: krupnik Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... IP: *.mnc.pl 09.11.05, 14:11
              problem jest w tym, ze przede wszystkim nie mamy zdeterminowanych, aktywnych
              wladz, a jedyne co mamy naprawde to (tylko?) SZANSE zeby cokolwiek miec.
      • superkulfon Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 11:56
        > Jasne, sam bym chciał by Łódź była brana pod uwagę.
        >
        > Ale czym możemy się pochwalic? Stadionami? Klubami? Hotelami? Dobrym
        > skomunikowaniem z innym miastem poza Warszawą?
        >

        rozumiem ze we wroclawiu i gdansku sa zajeb... stadiony. Gdansk do tego jest
        super skomunikowany. No kluby to wszedzie w polsce sa super poza lodzia, wwszak
        nasze orly sie dostaly do finalow mistrzostw swiata
    • gray Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 00:41

      warto się napalać, naprawdę. może 2112...
      • topjes Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 10:20
        > warto się napalać, naprawdę. może 2112...

        chodzi o podejście. Co pojawia się tematu Euro 2012 to jest wrzawa w innych
        miastach. U nas znowu cisza, a Kraków i Poznań aż kipi! To nie jest normalne...
        • gray Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 10:56

          w pełni się zgadzam - cisza powinna być wszędzie. ewentualnie może być słyszalne
          ciche pukanie się w głowę.
    • Gość: Ingo Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... IP: 213.17.170.* 09.11.05, 08:42
      Nas czyli Łodzi w ogóle nie wzięli na żadne listy rezerwowe bo tak sobie uznał
      Listkiewicz mimo, że mamy barzdo bogate tradycje piłkarskie. Bedzie to ogromna
      strata dla Łodzi bo jesli taka imprezaby wypaliła to możemy zapomnieć o jakich
      kolwiek inwestycjach na sport finansowanych z budżetu Państwa. Wtedy wszystkie
      pieniądze zostaną przeznaczone na inwestycje w miastach w których będa odbywały
      się mistrzostwa. Dlatego bardzo dziwi mnie to, że władze łodzi nie
      zaprotestowały ostro przeciwko arbitralnej i niczym nie uzasadnionej decyzji
      PZPN
    • Gość: al_ to wogóle jest śmieszne i żałosne IP: *.toya.net.pl 09.11.05, 09:06
      że taki kraj jak Polska jest w finałowej 3... Nie mamy żadnego stadionu ( bo to
      coś w Chorzowie nie spełnia ani jednego wymogu FIFA ), nie mamy dróg hoteli.
      Nie mamy nic...
      Łódź ani nie ma porządnego stadionu ani nie ma jak tych ruin rozbudować na coś
      przypominającego obiekt sportowy ( wielkie parkingi, drogi dojazdowe, kryte
      trybuny etc. ). Przynajmniej jako miasto się wkońcu nie ośmieszymy...

      Jak nie przeadam za włochami tak się będę modlił chyba żeby ich wybrano.
    • pan.agrafek Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych decyzji? 09.11.05, 09:52
      Wybór takiej właśnie finałowej trójki w oczywisty sposób sugeruje kto będzie
      organizatorem tych Mistrzostw. Bozbyto się Grecji i Turcji gdyż miały one
      zdecydowanie większe szanse na współzawodnictwo z Italią. Włosi mają o wiele
      lepsze i o wiele więcej znakomitych stadionów niż Polska Ukraina Węgry i
      Chorwacja razem wzięte. A autostrady, lotniska, doświadczenie przy organizacji
      mistrzostw? Przy tak dobranej trójce kandydatów wybór staje się oczywisty.
      Organizatorem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012 będą WŁOCHY.
      Szkoda naszego zapału i pieniędzy.
      • topjes Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 10:22
        > Szkoda naszego zapału i pieniędzy.

        Taaa, najelpiej siedźmy na tyłku i powtarzajmy jak mantrę "w Łodzi nic nie
        warto... jaka ta Łódź biedna... nie róbmy jej obciachu..." :(((
        • Gość: al_ Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec IP: *.toya.net.pl 09.11.05, 10:24
          Warto... Tylko, że co słyszymy o nowej inwestycji to ona zaraz upada... Mieli
          rozbudować ŁKS i nic nie ma, mieli wybudowaćnową halę sportową zamiast tego
          szkaradztwo na Politechniki i nic nie ma...
          • Gość: ojoj Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec IP: *.netburg.pl 09.11.05, 19:46
            Budowa hali rozpocznie sie w przyszlym roku. Jest juz kasa zarezerwowana przez
            miasto.
            Zawsze najlatwiej powiedziec, ze my sie nie nadajemy, ze obciach.
            Pic polega na tym, ze jesli Ldz mialaby goscic ME to na pewno znalazalby sie
            kasa na doprowadzenie miasta to stanu uzywalnosci i juz nie byloby obciachu. A
            tak, bedziemy patrzec an Wro, Poznan, Chorzow i zazdroscic, ale w czym te miasta
            sa lepsze od Ldz ?? Chyba tylko w mieszkancach, ktorzy nie narzekaja na wszystko.
        • pan.agrafek Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 10:43
          topjes napisał:

          > > Szkoda naszego zapału i pieniędzy.
          >
          > Taaa, najelpiej siedźmy na tyłku i powtarzajmy jak mantrę "w Łodzi nic nie
          > warto... jaka ta Łódź biedna... nie róbmy jej obciachu..." :(((
          >


          Nie miałem na myśli Łodzi.
          Chodzi mi o niepotrzebnie wydane pieniądze na walkę o przyznanie organizacji
          tych Mistrzostw przez Polskę.
          Bo jeśli przez rok ( do chwili podjęcia decyzji przez UEFA) mamy mieć
          wybudowane piękne stadiony i autostrady to ja jestem ZA!
          Ale tak nie będzie.
          DUUUŻE pieniądze zostaną zainwestowane w wielkie plany, a kiedy wygrają Włosi
          wszystko pójdzie do kosza.
          Nic nie zostanie zrealizowane, a pieniądze wyrzucone w błoto.


          Natomiast jeśli chodzi o Łódź to powinniśmy robić jak najwięcej aby wróciła na
          mapę pierwszoligowego futbolu. To jest podstawowe zadanie.
          Najlepiej aby oba nasze kluby wywalczyły w tym sezonie awans do ekstraklasy.
        • yarro Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 10:58
          Dobrze. Zatem nie powtarzajmy, ale w takim razie podaj mi powod i podstawy, dla
          których powinnismy walczyc o mecze ME 2012 w Łodzi?
          • topjes Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 11:56
            > Dobrze. Zatem nie powtarzajmy, ale w takim razie podaj mi powod i podstawy, dla
            > których powinnismy walczyc o mecze ME 2012 w Łodzi?

            1. Blisko do innych miast - najlepiej logistycznie uplasowane miasto. A
            przypominam, że kibicie i drużyny będą się przemieszczały.
            2. Ogromne tradycje piłkarskie, dwa kluby piłkarskie (ok, w kiepskim stanie dziś :)
            3. Niezłe infrastruktura drogowa. Zaś w 2012 mamy mieć drogi w 4 (a może i w 5 -
            S8) kierunkach.
            4. Miasto atrakcyjne turystycznie - czego nie powiem np o Chorzowie.
            5. Drugie miasto w Polsce i trzecia aglomeracja.

            A teraz Ty mi powiedz co takiego lepszego ma Poznań czy Wrocław? Ilość hoteli?
            to jest najmniejszy problem w perspektywie 6 lat i doskonale o tym wiesz :)
            Poza tym nie mają żadnych przewag.
            • topjes Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 22:16
              > A teraz Ty mi powiedz co takiego lepszego ma Poznań czy Wrocław?

              Nadal czekam na odpowiedź ;)
              • yarro Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 23:21
                Oba te miasta mają już dziś to, co w Łodzi dopiero może będzie:

                - PRAWDZIWE Lotniska,
                - hotele,
                - kolej (Poznań)
                - i lepsze jednak połączenia autostradowe

                I przede wszystkim PRZEBICIE!

                Podkreślam, to wszystko tam JUŻ JEST. Nie wykluczam, że w 2012 w Łodzi tego nie
                będzie, ale to zawsze jest tylko przyszłość...
                • yarro Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 23:22
                  Wiem, że z tym lotniskiem to zaraz oberwę po nosie, ale w Łodzi ono się dopiero
                  rozwija.
                  • yarro Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 23:24
                    Tak. Jestem akurat w tej sprawie - jak to mówi Geograf - umiarkowanym pesymistą.
                  • topjes Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 10.11.05, 10:16
                    > Wiem, że z tym lotniskiem to zaraz oberwę po nosie, ale w Łodzi ono się dopiero
                    > rozwija.

                    yarro, coś Ci wiary ostatnio brakuje :)))) Masz rację wg mnie tylko co do kolei
                    - zgoda. Reszta to infrastuktura, która do 2012 będzie nie gorsza niż w Poznaniu
                    - nie mam wątpliwości.

                    I zobacz zresztą, że poza koleją w ogóle i lotniskiem i hotelami obecnie nic
                    więcej leszpego w tym Poznaniu nie ma, prawda? :)
                    A jako, że Łódź ma swoje przewagi nad Poznaniem - to wychodzi, ze naprawdę nie
                    możemy mieć prawa do żadnych obaw o to czy nam się należy czy nie.
        • uerbe Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 12:59
          topjes napisał:

          > > Szkoda naszego zapału i pieniędzy.
          >
          > Taaa, najelpiej siedźmy na tyłku i powtarzajmy jak mantrę "w Łodzi nic nie
          > warto... jaka ta Łódź biedna... nie róbmy jej obciachu..." :(((

          To sobie wybuduj do 2012 z dziesięć stadionów...
          • topjes Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 09.11.05, 17:14
            > To sobie wybuduj do 2012 z dziesięć stadionów...

            uerbe, jeśli miałaś być uszczypliwa to Ci się oczywiście nie udało - właśnie z
            taką mentalnością w Łodzi na "nie" walczę juz od dawna - i szczęśliwie, z
            dobrymi efektami :)))
            • uerbe Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 10.11.05, 07:27
              topjes napisała:

              > uerbe, jeśli miałaś być uszczypliwa to Ci się oczywiście nie udało

              Ja wcale nie jestem uszczypliwa - nie lubię po prostu gdy ktoś finansuje mrzonki
              z moich podatków, a innego niż publiczne źródła finansowania takich fanaberii
              jak mistrzostwa czegoś tam w piłkę kopaną nie widzę.

              > właśnie z taką mentalnością w Łodzi na "nie" walczę juz od dawna - i
              > szczęśliwie, z dobrymi efektami :)))

              A to sobie walcz, na zdrowie, co mi tam...
        • Gość: michaŁ Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec IP: *.toya.net.pl 14.11.05, 10:56
          Akurat my dwaj i inni z tego forum to mogą sobie co najwyżej popukać w
          klawiaturkę i powalczyć przed monitorem.
          • topjes Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 14.11.05, 14:54
            > Akurat my dwaj i inni z tego forum to mogą sobie co najwyżej popukać w
            > klawiaturkę i powalczyć przed monitorem.

            No właśnie, że tu się nie zgadzam - to jest bierne poddawanie się ;)
            Stworzyliśmy ruch społeczny na rzecz lotniska, stworzymy i ruch społeczny na
            rzecz całej Łodzi - mam nadzieję, że będzie równie skuteczny. Zgadzam sie że
            stukanie w klawiaturę nie jest rozwiązaniem. Ale alternatywą nie powinno być
            odpuszczenie tematu, ale przyjęcie innej (skuteczniejszej) formy działania.
            • Gość: michaŁ Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec IP: *.toya.net.pl 14.11.05, 16:08
              Innej formy działania w postaci presji i tyle naszego. Problem w tym, że nasi
              decydenci są niezwykle odporni na tzw. presją społeczną...
              • topjes Re: Czym się podniecacie? Nie rozumiecie tych dec 14.11.05, 16:56
                > Innej formy działania w postaci presji i tyle naszego. Problem w tym, że nasi
                > decydenci są niezwykle odporni na tzw. presją społeczną...

                Primo - to nie jest powód by rezygnować. Secundo - doświadczenia z lotniskiem
                tego nie potwierdzają. Można osiągnąć dużo więcej niż się wydaje.

                Zawsze władze będą trochę rozgrzeszone jeśli w danej społeczności nie ma
                społecznego nacisku!
    • brite Mierzmy siły na zamiary 09.11.05, 11:04
      Nie chcę, żeby mnie tu wyzywano od malkontentów, ale najpierw przydałoby się
      doprowadzić to miasto do porządku, wpompować pieniądze w rewitalizację kamienic
      w centrum i fabryk, przesiedlić ubogich mieszkańców centrum do bloków na
      przedmieściach, zbudować więcej sal gimnastycznych, basenów, boisk, wyrównać
      drogi i chodniki. Niech władze miasta skupią się na zrobieniu z Łodzi porządnego
      miasta. Kiedy to zostanie spełnione, możemy myśleć o wyższych celach. Jest wiele
      ważniejszych rzeczy od mglistego widzimisię w postaci Euro 2012.
      • topjes Re: Mierzmy siły na zamiary 09.11.05, 12:00
        Jest wiel
        > e
        > ważniejszych rzeczy od mglistego widzimisię w postaci Euro 2012.

        Masz rację. Tylko zauważ, że to właśnie organizacja m.in. takiej imprezy pozwoli
        Ci na realizację zadań, które wypisałaś! To dlatego inne miasta się o to biją bo
        to będzie oznaczało spore pieniądze na inwestycje, remonty itd. Nie na odwrót.
        Będąc miastem organizatorem o wiele łatwiej będzie walczyć o pieniądze z budżetu
        na remont stadionu w Łodzi, na przypilnowanie rozwoju dróg (a jaką masz
        gwarancję, ze jeśli wygra Polska i będzie Kraków to komuś nie wpadnie do głowy
        remont drogi Kraków-Warszawa i odsunięcie w realizacji jakiejś drogi do Łodzi -
        bo i po co skoro nic się w Łodzi nie będzie miało dziać?), na rozwój kolei, być
        moze na jakieś rewitalizacje miast itd itp.
        • p_lar Re: Mierzmy siły na zamiary 10.11.05, 14:20
          Hehe, ty chyba w duchy wierzysz...
          To jest tak samo realne jak olimpiada w Zakopanem :)
          Uwazasz ze poprawiliby cala infrastrujkure i wybudowali obiekty w ciagu 6 lat?
          • topjes Re: Mierzmy siły na zamiary 10.11.05, 15:08
            > Uwazasz ze poprawiliby cala infrastrujkure i wybudowali obiekty w ciagu 6 lat?

            Zgodzę się, że nic z tego nie wyjdzie. Ale walczyć o należne miejsce Łodzi i tak
            moim zdaniem warto :)))
    • superkulfon Boje sie ze Lodz na tytm straci 09.11.05, 11:54
      Dostalismy sie do tej trojki ale na trzecim miejscu. szanse oceniam na jakies
      10%. jednak wyniki dopiero za rok. A co przez ten rok sie zmieni.
      A1 - juz od dawna sa zapedy by A1 szla przez warszawe. co chwila dziennikarze
      wala pomylki ze jedynka idzie z gdanska do warszawy. Moze nie oznacza to ze A1
      przez lodz zostanie zlikwidowana ale najpier wybuduja autostrade miedzy
      gdanskiem - toruniem - warszawa - piotrkowem a dopiero potem czyli niewiadomo
      kiedy odcinek torun - lodz. Przeciez beda mieli argument, trzeba miasta do euro
      skomunikowac autostradami, a to ze sie bedzie budowac te autostrady pod jedna
      impreze ktrora i tak sie nie odbedzie w polsce, kogo to...
      Obiekty sportowe - wiekszosc kasy pojdzie na obiekty w tych 5 miastach, reszcie
      zostana ochlapy.
      Za tem zle sie stalo, euro i tak nie bedzie a dzieki tej decyzji srodki sie
      przeniesie na wybrane miasta.

      ps. rosmieszaja mnie opinie naszych decydentow o portugalii w tym pana
      listkiewicza ze tam bylo gorzej w 1995 roku niz u nas.
      W 1993 roku byla tam siec drog na wysokim poziomie, autostrada lizbona- coimbra-
      porto - braga, uzupelniona autostradami i drogami ekspresowymi laczacymi ja z
      granica hiszpanska. Jedynie poludnie bylo zaniedbane.
      W 1993 roku byl stadio da luz w lizbonie, nowoczesny, 100 tys widzow,, cos o
      czym mozemy jedynie pomazyc nawet w 2012.
      Byl stadion 50 tys w porto. W miastach byly hotele bo wiadomo ze portugalia to
      region w ktorym turysci z europy jezdza na wakacje. Restauracje i inne miejsca
      dla turystow.
      Reprezentacje klubowe portugali od lat licza sie w europejskiej pilce. FC Porto
      zdobylo puchar europy ostatnio ale tez zdobylo puchar europy gdy gral w nim
      mlynarczyk.
      Porownywanie portugali z 1996 roku z polska dzisiaj to jak by porownywac
      zdezelowanego poloneza z astra I twierdzac ze te dwa auta sa prawie takie same.
      Dzieli nas przepasc do portugali z 1993 - 5 roku wiec nie ludzmy sie ze wygramy.
      Za to straci lodz i inne miasta ktore nie zostaly wybrane
    • teufel Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 13:01
      Bo Kraków i Poznań są na liście rezerwowej, Łodzi nie ma na tej liście.
      • yarro Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 13:40
        Nie ma listy rezerwowej, są tylko miesjca 5. i 6. :)))
      • topjes Re: Euro 2012 - Kraków walczy, a my?... 09.11.05, 17:17
        > Bo Kraków i Poznań są na liście rezerwowej, Łodzi nie ma na tej liście.

        Bo o to też nikt nie walczył...

        Generalnie mam wrażenie, ze jest niemalże super!!! Czym się martwić? Przecież i
        tak nie było nas na liscie, więc jest spoko. A że nie walczyliśmy o wejście na
        listę? Spoko - przecież nikt nas tam nie wpisał. Jest super! Cała sprawa
        przecież w ogóle nas nie dotyczy. Po co tyle zamętu?...
    • topjes Dla sceptyków 10.11.05, 10:21
      Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości KTO będzie zbierał kasę i dlaczego realne jest
      np. zagrożenie budowy A1 i przesunięcia środków na rozwój innych dróg. Także
      innym lotniskom znowu przybędzie kasa (bo Euro 2012), innym dworcom, innym
      szlakom kolejowym itd. Nie chciałbym potem napisać "a nie mówiłem"...
      Niektórzy chyba sobie nie zdają sprawy, że była by to najbardziej gigantyczna
      impreza w nowej historii RP i ciągnąca za sobą największe inwestycje, które
      muszą być zbudowane na konkretny czas.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051110/ekonomia/ekonomia_a_3.html
      INWESTYCJE Koszty przygotowania mistrzostw Europy szacujemy na 15 mld zł
      Niepewny piłkarski biznes

      Wyższe podatki i większa dziura w budżecie - takie mogą być konsekwencje złej
      organizacji przez Polskę Euro 2012. Jeśli jednak projekt wypali, to na imprezie
      zarobi zarówno państwo, jak i obywatele.

      Przykłady największych imprez sportowych pokazują, że gospodarka organizujących
      je krajów, w dłuższym terminie odnosi z tego korzyści. Chińczycy uważają, że
      przygotowania do olimpiady w Pekinie w 2008 r. podnoszą roczne tempo rozwoju ich
      gospodarki o 1 pkt proc. Na przygotowanie igrzysk chcą wydać ponad 20 mld dolarów.

      Gdyby Polska razem z Ukrainą zorganizowała mistrzostwa Europy w piłce nożnej
      wydatki na organizację imprezy byłyby znacznie mniejsze. Szacujemy je na 15 mld
      zł. - Na samej imprezie raczej nie da się zarobić. Ale może mieć ona pozytywny
      wpływ na wizerunek Polski w przyszłości - mówi "Rz" Łukasz Tarnawa, główny
      ekonomista PKO BP. Podkreśla jednak, że złe przygotowanie mistrzostw może
      przynieść straty. - Jeśli państwo będzie mieć duży udział w finansowaniu
      mistrzostw, trzeba będzie podnieść podatki albo zwiększyć deficyt - ostrzega
      Łukasz Tarnawa.
      Dwa miliardy złotych na stadiony

      Oficjalnych szacunków kosztów mistrzostw jeszcze nie ma. - Będą gotowe w
      przyszłym roku - mówi "Rz" Adam Olkowicz z prezydium PZPN. Portugalia wydała 4
      miliardy euro, by przygotować się do ostatnich piłkarskich mistrzostw Europy. Na
      razie wiadomo, że budowa nowych i modernizacja istniejących stadionów w Polsce
      pochłonie 2 mld zł. Obiekt na 30 - 40 tys. osób kosztuje ok. 200 mln zł.

      - Chcemy budować nowe obiekty. Warto to robić, ale trzeba też myśleć, jak
      zagospodarować je po imprezie. Nie mogą to być przesadnie duże inwestycje - mówi
      "Rz" Jan Kozłowski, marszałek województwa pomorskiego. Dodaje, że lokalne władze
      chcą się dokładać do takich inwestycji. I liczą na pieniądze na ten cel z Unii
      Europejskiej.
      Mamy za mało hoteli

      Portugalczycy uważają, że dzięki zorganizowaniu mistrzostw Europy, co roku ich
      przemysł turystyczny zyskuje ok. 350 mln euro więcej, niż zdobyłby, gdyby nie
      było tej imprezy. Również w Polsce biura podróży i hotele mogłyby skorzystać na
      podobnym wydarzeniu sportowym.

      W Polsce brakuje jednak hoteli, które mogłyby przyjąć rzeszę ok. 200 tys.
      kibiców. Obecnie jest u nas ok. 130 tys. miejsc hotelowych. - Gdyby firmy
      budowały hotele tak szybko, jak przez ostatnie trzy lata, moglibyśmy obsłużyć w
      2012 roku mistrzostwa - zapewnia "Rz" Tomasz Dziedzic, ekspert ds. hoteli
      Instytutu Turystyki.

      Jeśli założymy więc, że do 2012 roku w Polsce powstanie 50 tys. nowych miejsc
      hotelowych, to do czasu rozpoczęcia imprezy hotelarze musieliby zainwestować w
      nowe obiekty przynajmniej 2 mld zł. Opieraliśmy się przy tym na koszcie budowy
      jednego pokoju w tanim hotelu marki Etap - czyli ok. 30 tys. euro.
      Połączyć Drezno ze Lwowem

      Przed mistrzostwami trzeba będzie wybudować drogi. - Autostrada A 4 jest dla nas
      priorytetem - zapewniał wczoraj Jerzy Polaczek, minister infrastruktury. Ma ona
      połączyć Drezno ze Lwowem. Ale u nas powstał dotychczas tylko odcinek między
      Krakowem i Wrocławiem. Z rządowych planów wynika, że w 2013 roku uda się dotrzeć
      do granicy z Ukrainą.

      - Na razie nie ma żadnych dokumentów, które wiązałyby tempobudowy z imprezą -
      mówi "Rz" Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
      Autostrad. Koszt zbudowania brakujących odcinków autostrady wynosi ok. 8 mld zł
      (2 mld euro).

      Na pewno w rozwój infrastruktury będą musiały inwestować lokalne porty lotnicze.
      Ale ponieważ ruch w nich już obecnie bardzo szybko rośnie, wydatki te i tak
      muszą być szybko poniesione.

      Trudno oszacować koszty zapewnienia bezpieczeństwa na mistrzostwach. Kiedy Grecy
      przymierzali się do organizacji Olimpiady w Atenach, na ten cel wydali 1,5 mld
      dolarów. Ponieważ skala imprezy w Polsce jest mniejsza wydatki te mogą sięgnąć
      750 mln dolarów.
      Nie tylko względy finansowe

      Polski Związek Piłki Nożnej wskazuje na kilka źródeł finansowania imprezy. Są to
      budżet państwa, budżety miast i regionów, pieniądze z Unii Europejskiej,
      pieniądze odsponsorów oraz tzw. wpływy specjalne, czyli z zakładów specjalnych
      czy loterii promocyjnych. Adam Olkowicz twierdzi, że do związku już zgłosiło się
      kilka międzynarodowych firm, które chciałyby sponsorować imprezę w Polsce.

      - Organizowane przez Anglię Euro '96 i Euro 2000 przygotowane przez Belgię i
      Holandię miały tylko niewielki wpływ na ekonomię tych krajów - wynika z analizy,
      którą sporządziła firma Morgan Stanley. Oprócz względów finansowych ważne jest
      zdobycie inwestycji zagranicznych oraz wizerunek organizatorów. Prezydent
      Portugalskiej Federacji Piłkarskiej, Gilberto Madail, wskazał na konkretny
      "zysk". - Już nigdy nikt w Europie, ani nawet w USA, nie zapyta, czy jesteśmy
      jedną z prowincji Hiszpanii. A to dla Portugalczyków rzecz bezcenna - mówi Madail.
      MARIUSZ PRZYBYLSKI, k.g., b.d.

      Zyski przyjdą później

      Maciej Reluga , główny ekonomista BZ WBK:

      Szacowana kwota 15 mld zł dodatkowych inwestycji nie wpłynie znacząco na szybszy
      rozwój gospodarki Polski. Dla porównania, w 2004 roku całkowite nakłady na
      inwestycje w naszym kraju wyniosły 160 mld zł. Przy czym wydatki na
      zorganizowanie mistrzostw będą rozłożone na kilka lat. Wartość inwestycji będzie
      rosła rocznie o ok. 2 proc. Ale taka impreza może mieć bardzo pozytywny wpływ
      dla naszej gospodarki w dłuższym okresie. Zostanie przecież zmodernizowana
      infrastruktura drogowa.
      • yarro Re: Dla sceptyków 10.11.05, 12:50
        Załóżmy, że udałoby się Łódź wcisnąć w plany ME 2012. Posługująć się
        argumentacją twoją, oraz z artykułu możemy przewidzieć przyspieszenie inwestycji:

        - nowoczesny stadion;

        - hotele;

        - drogi:
        * A2 Warszawa - Łódź (Stryków);
        * A1 Gdańsk - Łódź (Tuszyn);
        * S8 Łódź - Wrocław;
        * prawdopodobnie S74 na południowy-wschód;

        - kolej:
        * Warszawa - Łódź - Wrocław/Poznań;
        * poprawę połączenia z Krakowem, Trójmiastem i GOP;

        - lotnisko Lublinek;

        Zatem, jeżeli brać pod uwagę powyższą listę, to jestem jak najbardziej za.
        Problem w tym, że nie mamy już takiego lobbingu, jaki mogliśmy mieć w ostatnim
        rządzie. No chyba, że weźmiemy pod uwagę nowego łódzkiego ministra edukacji
        narodowej i SPORTU ;)
        • topjes Re: Dla sceptyków 10.11.05, 13:02
          > No chyba, że weźmiemy pod uwagę nowego łódzkiego ministra edukacji
          > narodowej i SPORTU ;)

          Oj, chyba jednak Edukację i sport rozdzielono obecnie.

          A co do lobbingu - warto by chociaż by nasze lokalne władze trochę o to
          powalczyły...
          • yarro Re: Dla sceptyków 10.11.05, 13:03
            No tak... kurde.. co rząd to zamieszanie! :)
      • superkulfon Czy ktos ma jeszcze watpliwosci ze lodz na tym str 10.11.05, 15:24
        Ze lodz na tym straci. Pzrez najblizszy rok powstana plany i zaczna byc
        wdrazane ktore spowoduja ze w krauju zacznie sie rozwijac glownie te 5
        wybranych przez listkiewicza aglomeracji. Bedzie budowana A4 jako priorytet od
        granicy do granicy, A1 z gdanska do warszawy, s8 penie zostanie przerobiona na
        A8. S7 miedzy warszawa i krakowem. Kosztem czego powstana te drogi? Ano kosztem
        A1 miedzy toruniem a lodzia. Kosztem s14 ktora mozemy sobie wsadzic miedzy
        marzenia. Miejmy nadzieje ze ponownie nie pojawia sie pomysly by s8 szla przez
        piotrkow bo tak bedzie taniej i szybciej. Wszak trzeba polaczyc autostrada
        wroclaw z warszawa.
        Panstwowe pieniadze pojda w 5 nowych portow lotniczych w 5 wybranych przez
        listkiewicza miastach, kosztem pozostalych.
        Powstanie 5 nowych stadionow czyli o budowie nowoczesnego stadionu w lodzi
        mozemy zapomniec przez najblizsze 5 - 7 lat. Bo panstwo bedzie mialo inne
        priorytety a miasta przy takim podziale dochodow w panstwie po prostu nie stac.

        A za rok, gdy te wszystkie plany rusza okaze sie ze odpadlismy bo na 90%
        odpadniemy, wszak z tych trzech propozycji nasza miala najmniej glosow i
        musialby sie zdazyc cud bysmy wygrali. Nie bedzie mistrzostw, ale efekty tego
        wyboru zostana, ruszy program majacy na celu rozwoj tych 5 aglomeracji kosztem
        reszty polski.

        Jedyne co na pocieszenie to nasze polozenie. Linie kolejowe miedezy warszawa
        poznaniem i wroclawiem prawdopodobnie beda isc przez lodz wiec moze jakas mala
        korzysc na otarcie lez mozemy miec.

        • czechy11 Re: Czy ktos ma jeszcze watpliwosci ze lodz na ty 10.11.05, 22:48
          Uważam, że masz świętą rację. Władze miasta przespały jak zwykle tak istotną
          sprawę.
    • hubar Masz Topjes refleks, nie ma co 12.11.05, 22:50
      O tym jakie miasta są brane pod uwagę przy ME2012 było wiadomo już od
      conajmniej kilku miesięcy. Wtedy można było mieć pretensje i flugać na PZPN i
      innych decydentów. Teraz to żale nad rozlanym mlekiem, spóźnione. Nie ma co się
      podniecać.
      • topjes A co to ma do rzeczy? 14.11.05, 09:58
        Chyba nie zauważyłeś daty wklejonych artykułów. To jest DRUGA wrzawa na temat
        Euro 2012, która się pojawiła w Krakowie i Poznaniu - a te artykuły są właśnie z
        teraz. Poprzednia wrzawa też była i w tam również nie wzięliśmy żadnego udziału
        niestety ://// Jak już pisałem - tamtą walkę przespaliśmy a teraz mamy błogie
        poczucie zadowolenia bo przecież nie ma o co walczyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka