hubar
10.10.02, 09:15
"Sąd ustalił też, że jednym z bijących był Piotr G. "Grala",
który ma znacznie bogatszą przeszłość niż pozostali "fani" ŁKS.
W kwietniu 1997 r. razem z kolegą zaatakowali toporkiem
nastolatka w szaliku klubowym Widzewa."
Za to posiedział tylko 20 miesięcy. Potem sobie jeździł i dalej
rozrabiał. Bo te dwie sprawy to nie cały "dorobek" tego pana.
Ten przykład to dowód na bezsilność polskiego wymiary
sprawiedliwosci!
Boli mnie też to, że oni nazywają siebie "kibicami". Niezależnie
od przynależności klubowych, oni na miano kibiców nie zasługują!