big_news
24.11.05, 09:42
Do laski W. Marszałka, dotarł projekt Ustawy, popularnie zwanej Bełcikową.
Laska bezzwłocznie przekazała go Waldemarowi. Pomysłodawcą projektu Ustawy,
był po spożyciu siódmego bełta, mało szanowany antyautorytet, Alojzy Ochlaj.
A. Ochlaj założył, że Ustawa, którą niezwłoczenie wsparło kilkadziesiąt ad hoc
utworzonych Społecznych Inicjatyw Konsumentów Alkoholu Całkiem Zajebistego(w
skrócie SIKACZ), winna w swoim założeniu i skutkach ulżyć niedoli
podsklepowych staczy, domowym smakoszom i knajpianym degustatorom, a zarazem
być motorem napędowym całej gospodarki narodowej. Entuzjastycznie wsparli
pomysł hodowcy ziemniaków, sadownicy i rolnicy. Dobrym słowem oraz życzeniami
zdrowia i pomyślności, poparli inicjatorów Ustawy gorzelnicy, winiarze i
browarnicy. Przeciw Ustawie wystąpiły niemal wszystkie organizacje kobiece.
Przez kraj przetoczyły się fale biegunowo odmiennych manifestacji. Doszło do
kilkudziesięciu konfrontacji. Policja, która (czego nie da się ukryć) lekko
sympatyzowała z jedną ze stron, bez większych tym razm strat, zaprowadziła w
miastach porządek. Projekt trafił pod obrady Sejmu. Zwycięskie ugrupowanie
PADB(*1) postanowiło Ustawę przeforsować. Opozycyjne kluby PPMD(*2) i
BBBWR(*3) twardo zapowiedziały sprzeciw. Pozostałe partie, czyli MWZN(*4),
OOZM(*5) i SCZGNNP(*6) obiecały głosować za tą przełomową ich zdaniem (i nie
tylko ich) Ustawą. W całym kraju, obywatele różnych stanów, wszystkich wyznań,
starzy i młodzi, kobiety i mężczyźni, księża i wojskowi, z wypiekami na twarzy
śledzili poszczególne etapy prac sejmowych nad Ustawą Bełcikową. Kiedy po
trzecim czytaniu, marszałek Sejmu RP Jacek Stasiek zaczął czytać: - Za
głosowało... - wszyscy Polacy wstrzymali oddech.
*1 - Populizm Aż Do Bólu
*2 - Picu Picu Mój Dziedzicu
*3 - Baju Baju Będziem W Raju
*4 - My Wam Zrobimy Najlepiej
*5 - Odnowione Oblicze Zakazanej Mordy
*6 - Skrycie Chichoczemy Z Głosujących Na Nas Patafianów