Dodaj do ulubionych

.:: becikowe, czyli dzieci do... ::.

30.11.05, 07:58
No i mamy świetny wymysł polskiego rządu. Becikowe. Dla kogo?? Dla ludzi
zarabiających poniżej 500 zł na osobę tak? A czym to grozi?? Ordynarnie
mówiąc tym, że dzieciaki będą przez wiele rodzin w Polsce robione dla kasy...
Bo dla kogoś kto zarabia tak mało, lub jest bezrobotnym 1000 zł to tak wielki
zastrzyk gotówki, tyle można za to pić, że opłaca się wyprodukować dziecko.
Potem skończy najwyżej... Wiadomo gdzie :/. Beczka, śmietnik... Niestety mamy
w kraju wielu zdegenerowanych rodziców. Raz na tydzień wychodzi jakaś
szokująca sprawa... :/.

A np. dla mnie i mojej dziewczyny to szczerze mówiąc grosze. Uczymy się nadal
tak więc 1000 zł nam przysługuje. i tak: fotelik samochodowy ok 300-400 zł,
wózek pewnie koło 200 zł, łóżeczko, wanienka, pieluchy. I dziękuję... A gdzie
ubranka, które dla malucha kosztują majątek.

A może zniżki na ksiązki do szkoły?? Na to idzie fortuna!! Zwłaszcza te do
języków obcych... A może zniesiemy VAT ze wszystkich artykułów dla dzieci...

Ręce opadają... Namnoży nam się dzieciaków, z ubogich rodzin i znowu będą
problemy., Zobaczycie... Tylko błagam niech ktoś nie napisze, że gadam
głupoty i dzieciaki nie będą robione dla kasy... Jeśli ktoś jest w stanie
zabić syna i zamknąć go w beczce, albo bić kilku miesięczne dziecko to jest
też w stanie robić dzieci dla kasy... Jeśli ktoś nie ma pracy od roku i
klepie biedę też to zrobi...

Oj się będzie działo...
Obserwuj wątek
    • cassani a co z tymi krezusami 30.11.05, 08:10
      co zarabiają troszke więcej niż 500 zł???
      • h8red Re: a co z tymi krezusami 30.11.05, 08:13
        cassani napisał:

        > co zarabiają troszke więcej niż 500 zł???

        Próg 50%
        • cassani kamień 30.11.05, 08:24
          mi spadł z serca. bałem sie że bogolom z dochodem 505 zł/ głowe tez będzie
          przysługiwać. ufff........
          • al_ Re: kamień 30.11.05, 08:35
            a bogolom z zarobkiem 500,01?? ( o ile jest to równe 500zł bo tam jakieś
            złotówki chyba było. Mniejsza o to :). ). Jak widać ktoś kto ma 500zł nie ma
            pieniędzy a ten kto ma 600zł jest miliarderem :D
    • rozmowy_kontrolowane Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 08:36
      Aż strach pomyślec, co jeszcze władze wymyślą. Ktoś mi mówił o tym, że mają
      wprowadzic jakiś podatek dla rodzin bezdzietnych- kara za to, że nie mają
      dzieci, czy co?
      Poza tym sama jestem mama i wiem, ile trzeba pieniędzy na dziecko.
      Te 1000 zł mogą sobie w buty wsadzic. Tak, jeśli ktoś ma bardzo ciężką sytuację
      życiową, to na pewno się przyda, ale nie wystarczy na wiele.
      Pan Parda z LPRu, w tvn24 mówił z przekonaniem:

      "Nie ma żadnych dowodów na to, że matki będą rodziły dzieci tylko dla tych
      pieniędzy".

      Albo on jest nienormalny, albo ja. Dowodów nie ma, ale już teraz kretynki,
      idiotki, wstrętne, głupie babska wyrzucają swoje dzieci na śmietniki.
      WYRZUCAJĄ! Nie, nie mam dla nich usprawiedliwienia. Można napisac oświadczenie,
      że się zrzeka praw rodzicielskich i zostawic dziecko w szpitalu. A taka
      paskudna k**** urodzi w domu i wyrzuci na śmietnik. Skoro teraz, bez
      becikowego, tak się dzieje, to co będzie dalej? Wszystkie "matki" będą rodziły
      dzieci dwa razy w roku, tylko po to, by dostac pieniądze- a na co przeznaczą te
      becikowe- tego nie wie nikt:/ I taka LPR powtarza, że na pewno wszystkie
      kobiety wychowają swoje dzieci i żadna nigdzie nie zostawi malucha.
      Co za kraj!

      *************************************************************************
      Miau
      zabaweczka.blog.pl
      rozmowykontrolowane.blox.pl
      • Gość: gosc Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 08:58
        Moim zdaniem po pobraniu i pokwitowaniu przyjecia kwoty 1000 zl kazda uboga
        matka powinna raz do roku (przez 18 lat) przedstawic do kontroli dziecko na
        ktore pobrala tą oszałamiajacą kwotę. Trzeba rozwiazac jeszcze kwestie
        wszczepianych mikroczipow, aby wykluczyc mozliwosc przedstawiania do kontroli
        pierwszego lepszego smarkacza zlapanego w tym celu np. na Wlokienniczej czy
        Limanowskiego.
        Dodam jeszcze, ze ojcom rowniez powinna byc wyplacana ta kwota bo przeciez ich
        udzial w produkcji nie podlega dyskusji, a jak wiadomo w przewazajacej czesci
        TYCH rodzin przed lub po akcie trzeba sie napic i zapalic....
        • al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 09:03
          oraz przedstawiać rachunki, na co zostały wydane pieniądze. Jeśli nie na
          dziecko to nałożyć karę...
    • evonka Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 09:20
      poniekad masz racje... mam podobne obawy...
      ale mnie co innego martwi. że nie mówi się o tym, ze najlepszą pomocą byłaby
      praca. każdy średnio-normalny człowiek wydaje mi się chciałby pracować i
      zarabiać tyle, żeby nie musieć sie zastanawiać czy posiadac dziecko czy nie...
      nie powinno być żadnych zasiłków. oczywiście są ludzie chorzy, inwalidzi,
      którzy nei moga pracować. to co innego. ale ich renty też powinny być na tyle
      wysokie, żeby już o żadne inne dodatki nie musieli prosić...
      po drugie uwazam, że zamiast kasy, młode matki powinny dostawać rzeczy. np.
      ubranka, pieluszki, wózek... co zdecydują. w ramach limitu 1000zł. bo z kasą
      wiadomo..... na rózne rzeczy moze się upłynnić.... niekoniecznie związane z
      dzieckiem...

      aaaatam wogóle...
      • al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 09:25
        Problem jest taki. Zrobiono sondę wśród bezrobotnych. Tylko ok. 10-15%
        faktycznie szuka pracy. Część nie chce wogóle pracować, a część chce pracować
        ale na czarno :))).

        Ubranka... Ale kto by to kupował?? Kto wybierał?? :). Bo nie wszystko się
        każdemu podoba i nie wszystko się przyda :).
        • totalna_apokalipsa Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 12:06
          Część nie chce wogóle pracować, a część chce pracować
          > ale na czarno :))).

          A nie przyszło ci do glwoy, dlaczego chce pracować na czarno? Gość pracujący na
          czarno na budowie, moze dociągnąć do 1500 zł miesiac w miesiąc. Ten sam gość
          zatrudniony z Zusem składkami, podatkami itp zarabia 800. Logiczniej już nie
          można myślec, a Polacy akurat potrafią logicznei pokombinować.
      • Gość: gosc Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 09:30
        A co to znaczy "średnio-normalny" ?
        Wiekszosc "srednio-normalnych" w tym panstwie wybrala "srednio-normalnych" w
        wyborach powszechnych.
        Nie mozna wiec lekkomyslnie twierdzic, ze ta - najwieksza - grupa spoleczna
        chcialaby pracowac i zarabiac tyle, zeby nie musieli sie zastanawiac czy
        posiadac dziecko czy nie.
        Wybrancy "srednio-normalnych" chcieli becikowego, moherkowego, szybkiego
        emerytowego, zeby wladza sasiada zamknela bo kupil 15 letniego szrota. I
        najlepiej nie myslec, za nic nie odpowiadac, i zeby ten starszny, otaczajacy
        swiat przestal przerazac....
    • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 09:25
      I pomyśleć, że mógłbym się pod tym lamentem podpisać. Mógłbym, ale parę rzeczy
      mnie powstrzymuje.
      Z jednej strony al_ ma rację. Co to jest 1000 zł? Niby nic. Na wiele nie
      starczy. Jednak, jakiś zastrzyk finansowy, zwłaszcza dla ludzi nie zamożnych, na
      sam początek to jest. Dla wielu (niestety) rodzin w Polsce, to są ciągle spore
      pieniądze. I nie zostaną one przeznaczone w tych kręgach na samochodowy fotelik
      (zaznaczam, że nie mam nic przeciw motoryzacji), a na np na dużo bardziej
      potrzebne pieluchy, śpiochy i łóżeczko. Oczywiście taka kwota zaspokoi tylko
      drobną część zapotrzebowania. No cóż, póki co państwo jest dość biedne i nie
      oczekiwałbym już dziś większych cudów. Natomiast uważam, że to tysiąc złotych
      powinno móc trafić do wszystkich. Bez względu na ich status materialny. Bez
      wyznaczania górnego progu dochodów. Na prawdę, nawet pareset milionów złotych,
      to nie aż tyle, żeby budżet państwa, w obliczu katastrofalnego przyrostu
      naturalnego, nie mógł przełknąć. Liczyłbym też (pewnie płonnie) na to, że ludzie
      mający wielotysięczne pobory, w ramach solidaryzmu społecznego, niekoniecznie
      musieliby wyciągać rękę po ten dodatek. Mogliby po prostu wykazać wielkopański
      gest. Tylko czy ich na to stać?;)
      Uderza w poście al_ swoboda, z jaką traktuje większość Polaków, a w tym
      kontekście zwłaszcza przyszłych rodziców. Rozumiem, że czarne wiadomości,
      kryminalne doniesienia, bieda, ubóstwo i pijaństwo, a więc sprawy jakimi z takim
      upodobaniem epatują na codzień media, mogą robić wrażenie. Sądzę jednak, że
      należy podchodzić do tych spraw wykazując odrobinę rozsądku. W rzeczywistości
      wcale nie jest tak, jak to chce się nam wmówić. Rodziny jakoś się trzymają, cały
      czas przeważają te normalne, patologia jest oczywiście obecna, ale na szczęście
      to nie ona króluje. Wykaż odrobinę więcej wiary w człowieka. W swojego sąsiada i
      jego żonę. We własnych krewnych wreszcie. Nie odsądzaj ludzi od czci i wiary,
      nie przypuszczaj, że jakiś pijaczyna dzisiaj dobierze się do własnej żony tylko
      dlatego, iż zaplanuje tęgą popijawę w perspektywie 9 miesięcy. To jest
      conajmniej paradne domniemanie.
      A na koniec. Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że pewnie jakieś 90% z
      tu piszących urodziło się za PRL-u. Jak myślicie: Wasi rodzice korzystali z
      obowiązującego wówczas socjalu, czy może lekką ręką go odtrącali? Czy jednak
      brali jakąś kasę, a potem zamiast wyposażyć ukochanego bobaska w to co
      potrzebne, urządzali huczne popijawy? Wyszliście jakoś na ludzi, czy nie?
      Pomogli Wam Wasi starzy? Tak? No to ok.
      • Gość: gosc Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 09:38
        Zgodzilbym sie z tekstem big_newsa gdyby nie drobna przeszkoda - caly ten tekst
        to....demagogia.
        Ile by tych pieniedzy nie bylo - sa to pieniadze zmarnotrawione. Ile by ich nie
        bylo panstwo powinno je zainwestowac w dlugoterminowe projekty gospodarcze
        skutkujace w przyszlosci miejscami pracy, wyzszymi placami, i ogolnie rzecz
        biorac tworzacymi warunki do podejmowania decyzji o wielodzietnosci.
        Obecne populistyczne dzialania rzadu PiS nie maja zadnego sensu, i zadnych
        perspektyw na przyszlosc nie daja procz niepewnosci co do dalszych losow
        budzetu.

        Ps. Prosze nie mowic, iz to w skali budzetu niewielkie pieniadze. Kazde
        zmarnowane pieniadze to strata, zwlaszcza przy tak lichym budzecie i wysokich
        obciazeniach podatkowych tych, ktorzy maja jeszcze ponad 500 zl.
        • Gość: gosc Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 09:49
          Dodam jeszcze ze samo urodzenie, ktore samo w sobie jest cudem natury to mały
          pikuś, lecz niestety na tym sie zwykle konczy w naszych warunkach rola "matki-
          polki", ktora ma otrzymac za to 1000 zl.
          Duzo wazniejszym jest WYCHOWANIE dziecka, ktore trwa nieco dluzej niz porod i
          niewielu rodzicow umie sobie z tym poradzic konczac swoj wklad w intelektualny
          rozwoj dziecka na etapie ubierania go w ladne ubranka, zachowywania sie wobec
          niego infantylnie i chwalenia sie nim przed sasiadami jako przejawem
          bohaterstwa.
          W ostatnim przypadku ani 1000 zl, ani zadne inne pieniadze nie pomoga.
          • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 09:56
            Bardzo to ciekawe o czym piszesz, tyle że trąci namolnym dydaktyzmem. Ja bym
            mniej ekscytował się marnym wkładem intelektualnym rodziców, w rozwój własnego
            dziecka. Jakoś mam, zdaje się, więcej wiary w człowieka. Oczywiście, trafiają
            się różne indywidua. Także tu na forum. Świetnie potwierdzaję te osobniki to, o
            czym piszesz. Tyle, że jest ich zdecydowana mniejszość. I to podtrzymuje mnie na
            duchu. Powtarzam, zaufaj innym. Nie Ty jeden masz monopol na mądrość.
        • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 09:49
          Nie musisz się ze mna zgadzać. Ważne, aby różnić się pieknie;)
          O demagogii bym nie rozmawiał. Prędziutko mógłbym udowodnić, że to Ty ją
          uprawiasz. Jeszcze Rząd PiS nie zaczął na dobre pracy, jeszcze wiszą plakaty
          wyborcze, a Ty już wiesz, że wszystko co zrobi to będzie kicha. To tyle o demagogii.
          Co do marnowania pięniędzy, to zgodziłbym się, wszakże pod paroma warunkami.
          Otóż ja zakładam, że "becikowe" w przeważającej większości zostanie dobrze
          wydane. Tym samym przyczyni się do ruchu na rynku. Z tej racji, że rodzice kupią
          jakieś rzeczy dla potomków, sporo kasy trafi do wytwórców. Z tego powodu, że te
          wyroby obłożone są VAT-em, ładny grosz wróci do budżetu.
          Zgadzam się, że najważniejszy jest rynek pracy. Nie zgadzam się, iż nie
          powinniśmy jako naród się rozwijać. Nie tylko jakościowo. Liczebnie też. I to
          jak najbardziej.
          • Gość: al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.toya.net.pl 30.11.05, 09:56
            Wytwórców? A mówisz o producentach dżemów... Bo to zdaje się oni najwięcej
            zarabiają na produkcji tanich "nalewek", jako produktu ubocznego...

            Pytanie dlaczego zamiast dawać 1000zł, ktoś tego VATu nie zniesie... :/.
          • Gość: gosc Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 10:06
            big_news napisał:

            > Nie musisz się ze mna zgadzać. Ważne, aby różnić się pieknie;)

            Oczywiscie ja tez jestem caly za :-)

            > O demagogii bym nie rozmawiał. Prędziutko mógłbym udowodnić, że to Ty ją
            > uprawiasz. Jeszcze Rząd PiS nie zaczął na dobre pracy, jeszcze wiszą plakaty
            > wyborcze, a Ty już wiesz, że wszystko co zrobi to będzie kicha.

            No nie wiem czy jestem lepszym demagogiem niz wybrancy narodu:
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3040426.html


            > Co do marnowania pięniędzy, to zgodziłbym się, wszakże pod paroma warunkami.
            > Otóż ja zakładam, że "becikowe" w przeważającej większości zostanie dobrze
            > wydane. Tym samym przyczyni się do ruchu na rynku. Z tej racji, że rodzice
            kupi
            > ą
            > jakieś rzeczy dla potomków, sporo kasy trafi do wytwórców. Z tego powodu, że
            te
            > wyroby obłożone są VAT-em, ładny grosz wróci do budżetu.

            Ciekawa teoria, jednak moim zdaniem zwrot nastapi w zwrocie akcyzy z wyrobow
            tytoniowych i monopolowych. Bedzie tego na tyle malo ze nie bedzie to kolem
            zamachowym polskiej gospodarki.

            > Zgadzam się, że najważniejszy jest rynek pracy. Nie zgadzam się, iż nie
            > powinniśmy jako naród się rozwijać. Nie tylko jakościowo. Liczebnie też. I to
            > jak najbardziej.

            Liczebnie powiadasz? Powinienes udac sie do afryki i zobaczyc jak wyglada ten
            upragniony wzrost liczebny. Ja wolalbym uniknac tego w naszej ojczyznie.
            Pozdrawiam:-)


            • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 10:21
              Świetnie. W czymś się zgadzamy, a to już coś;)
              Tymi doniesieniami prasowymi, specjalnie bym się nie ekscytował. Tylu wróżów,
              autorytetów i mędrców się wypowiadało i wypowiada, tylu się pomyliło, tylu już
              nie ma, tylu najnormalniej uprawia chciejstwo, że spuszczam na to litościwą
              zasłonę milczenia.
              Rozumiem. Uważasz, że używki będą miały główne wzięcie. Nie ciągnę tego tematu,
              chociaż myślę zupełnie odwrotnie. Przypomne Ci tylko, że gdyby Twoje czarne
              proroctwa miały się spełniać, to akurat alkohol i fajki są najbardziej obłożone
              podatkami. A więc...
              To o Afryce jest nie fair. Dobrze wiesz. Wiesz też na pewno, że jako naród
              kurczymy się. Dzisiejsi dwudziestolatkowie powinni być świadomi tego, że jak się
              nie wezmą "do roboty", to pies z kulawą nogą na ich emerytury nie zarobi. To
              jest po prostu fakt.
              • Gość: gosc Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 10:28
                A z jakiej racji maja sie brac do roboty jesli ich sytuacja materialna jest
                taka, ze splodzenie potomka to dobrowolne wlozenie glowy w wisielcza pętlę?
                Wszystko jest fajnie, wszyscy kochamy dzieci i rozumiemy koniecznosci wzrostu
                ich liczebnosci, lecz mlodzi ludzie powinni miec luksus posiadania srodkow na
                ich RODZENIE I WYCHOWANIE.
                Na dzien dzisiejszy posiadanie dzieci to przyklad heroizmu
                lub....nieodpowiedzialnosci.
                Pozdrawiam
                • Gość: al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.toya.net.pl 30.11.05, 10:32
                  Lub upojenia alkoholowego i późniejszego gwłatu żony... :/.
                  • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 10:47
                    A Ty jak mantrę powtarzasz: upojenie, alkohol, gwałt...
                    Dodaj jeszcze beczki, rozbój, morderstwo, ulep z tego ładne zdanko i...
                    ...i stwórz sobie sygnaturkę. Pasować Ci będzie jak ulał;)
                • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 10:45
                  Rysujesz jakąś okropnie czarną wizję. To nie jest tak, że żyję w jakimś
                  oderwaniu, że nie widze alkoholików, nędzy i przemocy. Jeżeli jednak nie zrobi
                  się nic, albo jakiekolwiek działania będą torpedowane, to faktycznie legnie
                  wszystko. Zaczyna się powoli, od becikowego i dłuższego urlopu macierzyńskiego.
                  Żeby było śmieszniej, to ten drugi obciął rzekomo socjalny rząd. Co do heroizmu
                  w momencie podjęcia decyzji o powiększeniu rodziny, to jak poczytać literaturę,
                  jak poznać trochę historię, to w przeszłości nader rzadko był ku temu sposobny
                  czas. Dziwnym trafem, we wszystkich wiekach, ludzie twierdzili, że dobrze to już
                  było. Mimo to, naszego gatunku (globalnie) przybywa. I oby tak dalej;)
                  Również pozdrawiam.
                  • totalna_apokalipsa Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 12:14
                    o do heroizmu
                    > w momencie podjęcia decyzji o powiększeniu rodziny, to jak poczytać literaturę,
                    > jak poznać trochę historię, to w przeszłości nader rzadko był ku temu sposobny
                    > czas

                    Jak tak poczytać literaturę to skuteczną antykoncepcję ogólnodostepną mamy od
                    połowy XX wieku, a z 10 urodzonych np. w XVII dzieci chłopskich na skutek
                    chorób umierało 5-6 w dzieciństwie...Nie widze powodu, aby cieszyć sie, ze
                    gatunku ludzkiego przybywa, bo madrości nie przybywa - rozsadzimy tę planetę
                    wreszcie sami, co robimy dośc skutecznie im nas więcej...
      • al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 09:45
        Swoboda powiadasz... Nie wierzę w to, że całe tysiąc zł będzie przekazane na
        zakupy dla dzieciaka. I to w rodzinie, która przypomnę zarabia ok 500zł na
        osobę... Nie wierzę i nie uwierzę. Tacy ludzie mają większe zmartwienia i
        problemy... A prawda jest taka, że z roku na rok słyszymy coraz częściej o
        pobiciach noworodków, o wyrzucaniu ich na śmietnik, zabijaniu itp. I dlatego
        przypuszczam, że będzie jeszcze gorzej. Patologia i degeneractwo się
        rozwijają... :/.

        Co do motoryzacji. Taki fotelik to wymóg. I można słono zapłacić za jego brak.
        A koszty związane z jego kupnem są... astronomiczne...

        Co do przewagi rodzin normalnych.... Tak to widać wybitnie pierwszego listopada
        na cmentarzu kiedy człowiek chcąc pójść na wieczorny spacer w zadumie upija się
        samymi oparami alkoholu wydychanego przez ojców, lub gdy obserwuje co dzieje
        się ok 22 pod sklepem z alkoholem w wigilię... Stada pijanej młodzieży,
        bluźniące. Tak było rok temu u mnie pod domem... Ja nie jestem wierzący ale
        dochowuję tradycji i święta spędzam z rodziną... Jak widać, kiedy patrzę za
        okno, jestem w mniejszości...

        Ludzie dla tego głupiego tysiaka zrobią bardzo dużo... Za dużo...
        • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 10:11
          Smutne jest chyba Twoje życie. Nie wierzysz w to, nie wierzysz w tamto...
          Wszędzie widzisz patologię. Degeneraci przesłonili Ci świat. Może zmień
          otoczenie? Bo ja wiem, dzielnicę, ulicę... Zmień kanał tv, stację radiową. Wrzuć
          do odtwarzacza jakąś komedię, idź do fajnego klubu.
          A może Ty jesteś po prostu pechowy? Gdzie się nie obrócisz, gdzie nie spojrzysz,
          tam mętny świat. Czarne charaktery. A może to Ty ich przyciągasz?! Choroba, obym
          nie dostał się w ten krążący wokół Ciebie wir;)
          • Gość: al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.toya.net.pl 30.11.05, 10:18
            Moje życie nie jest smutne... Ja mam tylko wrażenie, że pieniądze znowu dostaną
            niewłaściwi ludzie... A to dostają znowu coś górnicy nie wiadomo dlaczego i po
            co. Górnictwo upada, kopalnie są nierentowne, górnicy dostają kupę kasy za
            odejście i po paru latach wracają znowu strajkować (dziwne, że Ci z Bełchatowa
            nie strajkują... ;) ). Kasę dostaje PKP, z podatku, który płacimy na drogi...
            Po co... po to aby strajkowali. Ale PKP nikt nie chce... A teraz kasę dostaną
            ludzie co do których mam wielkie obawy... W pełni uzasadnione. Bo jeśli dając
            1000zł 100 osobom wśród których choćby jeden zrobił dziecko dla kasy i teraz je
            będzie bił, rodzimy w kraju chorą sytuację... A wedle statystyk pewnie będzie
            takich więcej... :/.
            • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 10:26
              A Ty swoje. Statystki, słupki, kalki prasowych komentarzy. Słowa wytrychy,
              obawy, strachy itd. Uwierz na słowo: nie wszystko jest tak, w jakich barwach Ci
              to przedstawiają.
              • Gość: al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.toya.net.pl 30.11.05, 10:29
                A może to widać na ulicy i nie trzeba czytać gazet i słuchać TV ?? :/.
                • totalna_apokalipsa Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 12:20
                  No w Łodzi to niestety widać na ulicach bardzo dobrze- jakby tu żyły dwa osobne
                  swiaty...Ludzie, którzy mowią o foteliku samochodowym muszą mieć samochód i
                  prawo jazdy...Tymaczasem ja sama miałam okazję spotkać dwie rodziny, ktore w XXI
                  w ŁODZI żyją nie majac ani prądu, ani gazu, a zimną wodę w hydrancie na ulicy.
                  Przy czym chłopczyk w jednej z nich był własnei w I-wszej klasie. Bardzo to
                  smutne, bo za ich domami, mniej więcej 500 metrów jest normalne, całkiem
                  nowoczesne osiedle, a oni wegetują w XIX-stym wieku.
              • leslaw_m ................................. ...... 30.11.05, 14:12
                big_news napisał:

                > A Ty swoje. Statystki, słupki, kalki prasowych komentarzy. Słowa wytrychy,
                > obawy, strachy itd. Uwierz na słowo: nie wszystko jest tak, w jakich barwach
                Ci
                > to przedstawiają.
                dokładnie to samo mozna powiedzieć w twoim kierunku,akurat wytrychów słownych
                uzywają najczęsciej twoi idole,kiedy brakuje argumentów.
                lekką ręką rozdałeś ileśset milionów na becikowe,ileśset na górników,równie
                lekką ręką chętnie rozdam energetykom,stoczniowcom...
                własnie zbliżyłes się do demagogii leppera.juz nawet prl wychwalasz.

                a prawdą jest zapewne taka,ze miliardy darmowej kasy leżą w przeróżnych
                rezerwach,a jesli nie to w zwiększonych podatkach.
                powiedz mi o kogo walczą ci którzy nazwą solidarnosc się mienią?
                setki ludzi nie znajduje zatrudnienia tylko dlatego,ze pracodawca nie może po
                prostu zwolnić niepotrzebnego pracownika,tworzy to błędne koło bezrobocia-pracy
                na czarno-zwiększonych wydatków socjalnych-coraz wyższych podatków.
                mozna spokojnie nazwać to czworokątem dławiącym przedsiębiorczosc i miejsca
                pracy,które tworzą obrót o który również zabiegasz.
                dopóki bezrobocie nie spadnie do poziomu poniżej 10% nie ma szans na wzrost
                płac,nie będą zwiększać się dochody budżetu itp itd

                zobacz ile ludzi wyjechało z tego kraju w ostatnich niecałych dwóch latach,
                czy twoją jedyną odpowiedzią na to będzie jak zwykle:"droga wolna",
                czy moze dostrzeżesz fakt,ze uciekają ludzie którzy powinni dziś tutaj płacić
                na emerytów?
                czy uważasz,ze powstrzyma ich becikowe,dopłaty dla górników?
                a moze minimum socjalne?
                zanim zaczniesz mówić o słowach wytrychach i barwach objawianych przez
                polskojęzyczne media,spróbój popatrzyć na kraje jak hiszpania,irlandia,czy
                ulubiona wielka brytania i zastanów się jak doszli do dzisiejszych sukcesów.
                jakie dzisiaj mają programy socjalne itp,itd
                • big_news Re: ................................. ...... 30.11.05, 15:14
                  Aleś się mnie czepił, drogi leslawie_m. Od trzech miesięcy gnębisz niemal
                  wszystko, co tu umieszczę. Ok, jeżeli Ci to tak miłe, to powodzenia.
                  A teraz do rzeczy. Zacznę od końca. Weźmy Hiszpanię. Czy może w tym pięknym
                  kraju, przez 45 lat, była komuna? Irlandia. Czy Ci zacni ludzie z Zielonej
                  Wyspy, uszczęśliwiani byli przez dziesięciolecia socjalizmem z ludzką twarzą?
                  Anglicy. Czy Oni z kolei leciuteńko odrzucili Plan Marschala? A może inne zacne
                  Europejskie Narody, takie jak Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Austriacy, a nawet
                  Włosi i Portugalczycy, czy Oni mieli w takim stopniu zniszczone kraje jak
                  Polska? Nie? To pewno Im wszystkim było łatwiej dojść do stanu równowagi niż
                  nam? Na dodatek nie mieli wielkiej pijawki na plecach. Czyż nie? Zarzucasz
                  pewnym grupom, że domagają się przywilejów. Czyż to nie w liberaliźmie mówi się
                  o operatywności, zaradności, chęci pomnażania własnego majątku, przysparzania
                  sobie wszelkich dóbr, zapobiegania o własną przyszłość? To co jest takiego złego
                  w tym, że jakieś grupy pracownicze dbają o własne tyłki? Z czym oni są gorsi od
                  poszczególnych "liberałów"? Bo co, bo nie są solidarni z innymi? No to jak,
                  trzeba być w samotności egoistą, a w grupie szanownym dobrodziejem? Nie sądzisz,
                  że takie oczekiwania to zwykła hipokryzja? Najzwyczajniej nie uda się wszystkim
                  w samotności podążać do celu. Większość zmuszona będzie robić to grupowo. Jest
                  wierutnym kłamstwem, jakoby Polacy korzystali z nadmiernego socjalu. W
                  porównaniu ze starą Europą nasza pomoc dla bezrobotnych, dla bezradnych i dla
                  zwykłego elementu (jakby nie patrzeć, to też są ludzie) ma się jak 1 do 50. O
                  płacach nie wspomnę. Te każdy zna. Zapewniam Cię, gdyby przyszło takiemu jednemu
                  z drugim Niemcowi lub Francuzowi utrzymać się za naszą średnią płacę (przy
                  naszych kosztach utrzymania oczywiście), to te populacje wyginęłyby dużo prędzej
                  niż mamuty. Zarzucasz mi, że pochwalam PRL. Niby gdzie?! Uprzejmie proszę tylko,
                  żeby ci, którzy w czambuł potępiają starania nowego Rządu, choć przez chwilę
                  zastanowili się, czy ich rodzice wychowali by ich takimi jakimi są, bez
                  ówczesnej pomocy socjalnej. W każdej postaci. Tak więc kpij mój drogi ze mnie,
                  wytykaj palcem mój zaścianek. Ja Ci tylko nie życzę tego, abyś musiał
                  kiedykolwiek liczyć na wspólnotę. Możesz się bardzo sparzyć z tym swoim
                  "liberalnym" podejściem. Bo to nie jest żaden Liberalizm. To jest Kapitalizm z
                  mordą wilka. Chyba wypada też pamiętać, kto rządził w Polsce przez ładnych parę
                  lat. Kto stworzył synekury, kto mówił jak się kradnie pierwszy milion, kto
                  wprost zachęcał ludzi do przechodzenia na renty chorobowe i zasiłki socjalne,
                  kto wykluczył z rynku mnóstwo młodzieży. Mówisz o bezrobociu 10% jak o jakimś
                  panaceum na wszystkie bolączki. No to musisz pamiętać o tym, co dzisiaj tak
                  strasznie frasuje Niemców. Nie kto inny jak nowa Pani Kanclerz, p. Merkel, nie
                  kiedy indziej, a właśnie dzisiaj, w Bundestagu zresztą, mówiła o tragicznym
                  bezrobociu w Niemczech. Ile ono tam wynosi? 11%. 11% i jest uznawane za
                  tragiczne! A Ty wyobrażasz sobie, że jak u nas będzie owe 10%, to będziemy mieli
                  tu Kanadę. Otóż nie, nie będziemy mieli. I jeszcze długo, długo, długo nie. Bo
                  są stracone trzy pokolenia, bo ostatnie 16 lat to nie żadne pasmo sukcesów, jak
                  to chcieliby niektórzy wmówić. Wytykasz mi też, jako bym zachęcał ludzi do
                  opuszczania Polski. Poproszę Cię wobec tego, żebyś przypomniał mi kiedy tak
                  robiłem. Bo chyba nie chodzi Ci o tych, którzy z pianą na ustach złorzeczą
                  swojej Ojczyźnie, którzy klną wszystko co Polskie, którzy plują na tradycję,
                  wiarę i historię? Bo jeżeli o takich chodzi, to tak, tym mówię "Droga wolna!" A
                  o zwykłych ludziach trzeba pamiętać i im pomagać. Jak się da i kiedy się da. Tak
                  sądzę.
                  No cóż, teraz to już pewnie zostanę uznany za nieodkrytego dotąd bliźniaka Leppera;)
                  • Gość: gosc Re: ................................. ...... IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 17:07
                    Jak to przeczytalem to przypomnialo mi sie dawno zapomniane okreslenie
                    DEMOKRACJA SOCJALISTCZNA !
                    Komuna w czystej postaci...
                    • big_news Re: ................................. ...... 30.11.05, 18:37
                      Jak to przeczytałem, to zrozumiałem, że socjalistyczna (sic!) Wspólnota
                      Europejska, jest Ci bardzo nie w smak? Dobrze rozumiem Twoje zniesmaczenie
                      dzisiejszym "ustrojem" królującym na Starym Kontynencie? Chyba nie należysz do
                      tych, których mierzi socjalistyczny PiS, a jednocześnie zachwycaja się Unią
                      Europejską. Bo z takich to tylko beczka śmiechu jest.
                      I drobniutka uwaga: komuna jednak zasadniczo różni się od socjalizmu.
                      • Gość: leslaw_m parę przekłamanych cytatów:) IP: *.lodz.msk.pl 30.11.05, 23:08
                        "W ciągu jedenastu z górą lat pełnienia funkcji premiera potrafiła dokonać
                        rzeczy, których nie dokonałby pewnie nikt inny. Swą konsekwencją, ale przede
                        wszystkim efektami swoich posunięć potrafiła zjednać sobie większość poddanych
                        Jej Królewskiej Mości do tego stopnia, że wygrywała wybory trzykrotnie z rzędu.
                        Do największych Jej osiągnięć zaliczyć należy: zahamowanie wpływów związków
                        zawodowych na politykę, trzykrotny wzrost rentowności produkcji przemysłowej,
                        pięćdziesięcioprocentowy wzrost wydajności pracy, dziesięciokrotny spadek
                        ilości strajków, ograniczenie bezrobocia o prawie połowę. Dzięki prywatyzacji
                        majątku narodowego, w tym przemysłu stalowego, naftowego, usług pocztowo-
                        telekomunikacyjnych i innych oraz dzięki zduszeniu inflacji z 20 do 4% udało
                        się doprowadzić kraj do poziomu nienotowanego w dziejach rozkwitu
                        gospodarczego. Liczba właścicieli akcji potroiła się, a liczba posiadaczy
                        własnych domów zwiększyła się o trzy miliony."

                        zgadnij gdzie?

                        poczytaj jeszcze tutaj:
                        www.radio.com.pl/spoleczenstwo/dyskusje.asp?id=70

                        poczytaj o sukcesach irlandii...
                        to dokonało się w kilkanaście lat,a nie kilka dekad.

                        i akurat niemcy są swietnym przykładem kraju,gdzie około roku 1980 zarabiało
                        się co najmniej dwukrotnie więcej niż w GB, a obecnie struktura zarobków w
                        obydwu krajach jest co najmniej odwrotna.
                        u nas za to z uporem maniaka stawia się system niemiecki za wzór.

                        p.s.
                        wcale się nie uparłem na ciebie.
                        traf chciał,ze jesteś akurat najbardziej wyrazistym przedstawicielem opcji
                        socjalistycznej na tym forum.
                        ja natomiast próbuję walczyc z socjalizmem,bo nie w smak mi emigracja ku
                        kapitalizmowi z mordą wilka;)
                        około miliona polaków juz to bowiem uczyniło,niektórzy złorzecząc przy tym na
                        ojczyznę zapewne,gdyby nie odległosc i bariera jezykowa,pewnie było by to z dwa
                        razy więcej.
                        dobrze ,ze niemcy nie zechcieli nam otworzyć rynku,bo młodych ludzi wogóle juz
                        by tu nie było.
                        i przychodzi upragniony nowy rząd i jakie ma początki? becikowe ! górnicze
                        emerytury ! i złodzieja w koalicji!
                        huuuuuuuuuuuuuuuuuuurrwwwwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!
                        a inteligentni poniekąd ludzie jeszcze temu przyklaskują!
                        aż płakać się chce:/
                        • big_news Re: parę przekłamanych cytatów:) 30.11.05, 23:30
                          Ja nie przekonam Ciebie, Ty nie przekonasz mnie. Ty wiesz swoje, a ja swoje.
                          Powiem Ci tylko tyle, że w GB nie wszyscy z rozrzewnieniem wspominają p. T.
                          Natomiast gdy chodzi o Niemcy, to pogadaj sobie z niektórymi z nich. A nawet z
                          większością. Aktualnie przeciętny Niemiec, serdecznie pluje na euro, przeklina
                          dedeery, i dość już miał czerwonych rządów. I jeszcze jedno: gdyby jakimś cudem
                          znalazł się ktoś ze szczerozłotym sercem, do tego miał niewyobrażalną kasę i
                          wpompował w Polskę tyle bilionów (!) marek, ile RFN wpakował we wschodnie landy,
                          to bylibyśmy w pierszej dziesiątce światowych potęg. No, ale u nas było
                          dokładnie odwrotnie. Szmal szedł nie do kraju, lecz z niego cudownie wypływał.
                          Ot i cała bajka.
                          PS
                          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że aktualnie do górników się nie
                          dopłaca. Co więcej, kopalnie przynoszą niezłe zyski. Jak na złość też, górnicy
                          opłacają wszystkie składki w pełnej wysokości. To trochę inaczej, niż w
                          przypadku osób zarabiających jakieś grosze. Tym samym głównie na ich garnuszku
                          przebywają dzisiejsi emeryci. Ot taki paradoks. Śmieszne, prawda?
                          • Gość: leslaw_m Re: parę przekłamanych cytatów:) IP: *.lodz.msk.pl 01.12.05, 02:02
                            a widzisz,znów dajesz swietny przykład z tym dedeerowem.
                            dowodzi on,ze nawet biliony euro da się przejeść,a bezrobocie w niektórych
                            miescinach sięga 60%.
                            oceniasz bardzo krytycznie ostatnie lata i słuszna racja w wielu
                            względach,tylko patrz,skoro u nas przy setki razy nizszych nakładach mamy
                            nawet 17% bezrobocia,to moze nie jest tak tragicznie?
                            moze to sukces kolejnych ministrów finansów(niech zgadnę:jednego szczególnie
                            nie lubisz?:) )
                            i tak juz półzartem spytam:dokąd odpłynęły pieniądze z IIIRP:))

                            p.s.
                            oczywiscie cieszę się,ze górnictwo wlasnie zaczęło przynosić zyski,
                            ale koszta likwidacji kopaln które nic nie wydobywały,a nie dało się ich
                            wczesniej zlikwidować były niebagatelne.
                            • big_news Re: parę przekłamanych cytatów:) 01.12.05, 10:05
                              Tego ministra to ja akurat mam szczególne powody nie lubić. Mniejsza o to za co.
                              O to gdzie wypłynęła nasza kasa mnie nie pytaj. Ja do tego ręki nie przyłożyłem.
                              Z tymi kosztami likwidacji kopalń to też nie takie proste. W każdym razie parę
                              osób przy tej okazji nieźle się obłowiło. Inna rzecz czy ktoś umiał myśleć
                              perspektywicznie. Albo dlaczego nie umiał tak myśleć.
          • Gość: gosc Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.astral.lodz.pl 30.11.05, 10:20
            big_news napisał:

            > Smutne jest chyba Twoje życie. Nie wierzysz w to, nie wierzysz w tamto...
            > Wszędzie widzisz patologię. Degeneraci przesłonili Ci świat. Może zmień
            > otoczenie? Bo ja wiem, dzielnicę, ulicę... Zmień kanał tv, stację radiową.
            Wrzu
            > ć
            > do odtwarzacza jakąś komedię, idź do fajnego klubu.
            > A może Ty jesteś po prostu pechowy? Gdzie się nie obrócisz, gdzie nie
            spojrzysz
            > ,
            > tam mętny świat. Czarne charaktery. A może to Ty ich przyciągasz?! Choroba,
            oby
            > m
            > nie dostał się w ten krążący wokół Ciebie wir;)



            Niestety, ja mam powazniejsza wadę - ja potrafię myśleć i kojarzyć, czasami
            rowniez przewidywać.
            • big_news Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 10:23
              To było do al_. Nie bierz zaraz wszystiego do siebie;)
      • Gość: Piotr D. Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 10:25
        Pracuję niedaleko siedziby pomocy społecznej i jak widze to co się dzieje to mam
        podobne wątpliwości co al_. Zaniedbani ludzie, często z gromadką jeszcze
        bardziej zaniedbanych dzieci których widzę wchodzących do ośrodkach a później te
        same osoby zaczynające dzień od piwa czy taniego wina obok pobliskiego spożywczaka.
        Samego pomysłu pomocy rodzinom nie neguje, to słuszny cel bo wychowanie dzieci
        to ogromne koszty i każda pomoc się przyda. Jednak można by to zrobić bardziej z
        głową, np. nie wypłacać gotówki do ręki tylko zwracać pieniądze na podstawie
        rachunków, albo jeszcze lepiej - znieść VAT na artykuły dla dzieci. Wtedy pomoc
        państwa byłaby efektywnie większa i nie byłoby zagrożenia niewłaściwym
        wykorzystaniem tej pomocy.
        A co do "propopulacyjnej" funkcji becikowego - dla odpowiedzialnych osób 1tys.
        zł nie będzie miał żadnego znaczenia przy decyzji o posiadaniu dziecka.
        • Gość: al_ Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. IP: *.toya.net.pl 30.11.05, 10:31
          O dokładnie tam to widać... I takich ludzi nie jest mało. Jest bardzo dużo...
          Dla normalnego człek 1000 zł na start to prawie nic... dla nich bardzo dużo
          niekoniecznie na dziecko... :/.

          Dadzą teraz 1000zł a w przyszłym roku zwiększą VAT na zabawki tak?? :). Bo
          pewnie tak się narobi :).
      • cassani jedna uwaga do Biggiego 30.11.05, 11:49
        zapomniałeś wspomnieć iz pieniądze powinno się zarabiać a nie dostawać. I te
        1000 zł faktycznie da większą sumę niż się wydaje - bo ile rozdamy - o tyle
        mniej zainwestujemy. I o dużo mniej zarobimy.

        ale łudźmy się. rozdawajmy.

        "Na prawdę, nawet pareset milionów złotych,
        > to nie aż tyle, żeby budżet państwa, w obliczu katastrofalnego przyrostu
        > naturalnego, nie mógł przełknąć"
        powaznie uważasz że ktoś przy zdrowych zmysłach zaplanuje dziecko bo dostanie
        1000 zł?????
    • fauve Re: .:: becikowe, czyli dzieci do... ::. 30.11.05, 10:25
      Znowu zabieranie się za rozwiązywanie kluczowych problemów od d..y strony. Kasa
      na rodzenie bachorów owszem ale co z pracą dla rodziców ? Co z dobrą edukacją
      dla dzieci ? Co z rynkiem pracy w przyszłości dla dzieci (późniejszych
      absolwentów szkół i uczelni) ? Czy chodzi może o to by wyprodukować dużą ilość
      mięsa ?
      • Gość: mania676 fauve............. IP: *.pai.net.pl 30.11.05, 18:39
        dzieci są do kochania a nie do jedzenia
        • fauve Re: fauve............. 01.12.05, 09:41
          Do kochania, hehehe. Ciekawe kto tym bachorom potem zapewni prace. Zacznie sie
          teraz robienie dzieci dla kasy. Polska zacznie produkować całe tony, ba...setki
          milionów ton mięsa, które podrośnie, a system nie zapewni dla wszystkich
          edukacji, o pracy nie wspominając. Poza tym to bardzo motywująca polityka.
          Fajnie jest dostawać pieniądze za to, że się nic nie robi poza płodzeniem
          bachorów i wychowywaniem ich. Nie sądzę by komuś się chciało w takiej sytuacji
          pracować, a społeczeństwo płaci. Brzydzę się tym :)
          • big_news Re: fauve............. 01.12.05, 09:44
            Chyba nikt Cię nie kochał za młodu. To jest smutne...
            • fauve Re: fauve............. 01.12.05, 10:45
              Kochał, ale nadmiar bachorów to nic dobrego.
              • big_news Re: fauve............. 01.12.05, 10:47
                Dość specyficzna ta miłość musiała być. Mnie określenie "bachor" przez usta nie
                przechodzi i wystukałem je z dużym trudem.
                • fauve Re: fauve............. 01.12.05, 11:28
                  Mnie to słowo przechodzi przez usta i palce bez problemu. Nie widzę nic złego w
                  stwierdzeniu bachor. Dzieciaki, choć urocze (jakkolwiek nie zawsze) potrafią
                  być przy okazji ekstremalnie kłopotliwe i denerwujące, a dla mnie w takiej
                  sytuacji ważniejsza jest osobista wygoda i spokój niż rozczulanie się nad
                  bachorem tylko dlatego, że jest taki niewinny, bezbronny i ma główkę trochę za
                  dużą w stosunku do tułowia. Zastanawia mnie tylko to, co się będzie w
                  przyszłości działo z tymi dziećmi, czy będzie dla nich dobra edukacja, praca
                  itd...Poza tym, na litość Boską są ważniejsze sprawy niż to żeby w Polaczkowie
                  było dużo Polaków. Właściwie to po co nam jakiś duży przyrost naturalny, czy
                  jesteśmy tacy fajni wszyscy żeby miało być nas więcej ? Może Monsieur Faux
                  Prophète Ojciec Tadeusz Rydzyk macza w tym palce, by w przyszłości było więcej
                  klienteli dla Kościoła ? ;) Wszystko jest możliwe :) Poza tym kupa niemowlęcia
                  śmierdzi bardzo nieprzyjemnie :)
                  • Gość: leslaw_m Re: fauve............. IP: *.lodz.msk.pl 01.12.05, 11:56
                    ale jesteś kosmo babka!
                    jedna rzecz jednak nasuwa sie sama,ktos cię nie kochał,dlatego kochasz tylko
                    siebie,czytaj:jestes emocjonalną analfabetką.
                    nie bierz tego jako obelg,raczej jako wniosek wyciagnięty z twoich wypowiedzi.

                    nie planuj dzieci ,będzie lepiej dla nich jesli ich nie będzie,tschuus
                    • fauve Re: fauve............. 01.12.05, 12:13
                      Ma...ma..maaaaaaaamy Cię ! Tadaaa !

                      Bardzo się zdziwisz jak powiem, że nie jestem kobietą ?
                      • Gość: leslaw_m Re: fauve............. IP: *.lodz.msk.pl 01.12.05, 12:28
                        w takim razie jesteś cosmoboyfrend:)
                        reszta postu bez zmian
                        • Gość: mania676 Re: fauve............. IP: *.pai.net.pl 01.12.05, 17:39
                          powachaj swoją kupę
                        • Gość: mania676 Re: fauve............. IP: *.pai.net.pl 01.12.05, 17:40
                          te dzieci w części będą pracowały na Twoja emeryturę
                          • fauve Re: fauve............. 01.12.05, 21:53
                            I tylko to usprawiedliwia ich istnienie :)
                            • fauve Re: fauve............. 01.12.05, 21:55
                              Zakładając oczywiście, że te dzieci w przyszłości będą miały pracę :)
                              • Gość: mania676 Re: fauve............. IP: *.pai.net.pl 01.12.05, 21:58
                                a Ty masz dziecko????????
                                nie musisz odpowiadać, bo bije od Ciebie egoizmem
                              • Gość: mania676 Re: fauve............. IP: *.pai.net.pl 01.12.05, 22:01
                                na się zestarzeje Ty się zestarzejesz i miejsca sie zwolnią
                                jak wcześniej nie zwariujemy
    • cassani do wszystkich którzy planują dziecko bo becikowe 30.11.05, 12:04
      dostaną.

      według wyliczeń zasłyszanych tu i ówdzie beznakładowe (czyli bez żadnych
      korepetycji, języków itp, czyli micha i ubranie) wychowanie dziecka do 18-go
      roku życia do średnio wydatek ok. 170 000 zł. Z nakładami na naukę średnio
      wychodzi 400 000- 500 000, choć oczywiście górnej granicy nie ma.

      wychodzi mi że jak sobie ktoś strzeli 170 dzieciaków to mu się pierwsze zamknie
      na 0 z becikowych. do roboty.
    • Gość: al_ Piotrków, matka pobiła dziecko IP: *.toya.net.pl 01.12.05, 08:46
      Czyżby przypadek?? W Piotrkowie matka pobiła 3,5 letniego syna... Zresztą jak
      go wcześniej traktowała...

      Dzięki becikowemu takie sytuacja wyrosną jak grzyby po deszczu...
      • Gość: cassani Re: Piotrków, matka pobiła dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 08:57
        dzieki becikowemu matki będą mogły nabyc specjalistyczny sprzęt do torturowania
        zeby nie zostawiać ran na ciele.
        • graz.ka co tam becikowe - to jest pomysł! 01.12.05, 09:19
          wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9912&wid=8107606&rfbawp=1133424819.066&ticaid=1a42
          • Gość: al_ Re: co tam becikowe - to jest pomysł! IP: *.toya.net.pl 01.12.05, 09:21
            Tak wiem. Dzisiaj w PR 3 była posłanka LPR-u. Na pytanie co stanie się z
            pracownikami żłobku powiedziała, że pracownice pewnie też mogą mieć dzieci i
            skorzystają z zapomogi. A na pytanie ponowne co się z nimi stanie, powiedziała,
            że dziennikarze są niemili, zawsze się czepiają, a to jest wielka szansa dla
            matek. :D.
            • cassani Re: co tam becikowe - to jest pomysł! 01.12.05, 09:32
              "dac pensje matką"
              pensja z założenia tego terminu jest wypłacana za prace. to co proponuje LPR to
              zasiłek, darowizna, zapomoga.
              ja proponuję iść dalej - zlikwidować szkoły i dac zasiłek uczniom. a najlepiej
              zlikwidować państwo i dać obywatelom ekwiwalent w zbożu. albo w świniach.
          • graz.ka Re: co tam becikowe - to jest pomysł! 01.12.05, 10:03
            i tu :
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3042238.html
            z komentarzami na forum GW
      • big_news Re: Piotrków, matka pobiła dziecko 01.12.05, 09:27
        W Rzeszowie 48-letni syn skatował 73-letniego ojca.
        W Małogoszczy 33-letnia córka dała wciry 57-letniej matce.
        W Nowym Jorku 16-letni wnuczek unicestwił swoich dziadków.
        W Kuala Lumpur nieletnia siostrzenica okaleczyła własną ciotkę.
        W Kinszasie 14-latek, po uprzednim zamordowaniu, skonsumował swojego stryja.
        W Warszawie 11-latek po pijanemu wypadł z balkonu.
        W Łodzi nieostrożny uczeń gimnazjum wpadł pod samochód.
        W Wieluniu przechodzień się potknął i zwichnął łokieć.
        W Berlinie jeden pan poćwiartował drugiego pana.
        W Wenezueli rozbił się samolot ze 147 pasażerami na pokładzie.
        Na Morzu Barentsa zatonął kuter rybacki. 3 rybaków zaginęło.
        W Japonii w wyniku trzęsienia ziemii zginęły 2 osoby.
        W Iraku wybuchł samochód pułapka. 67 ofiar śmiertelnych.
        We wsi Numerki, na wiejskim weselu, doszło do awantury. Doliczono się 4 rannych.
        W Paryżu roztargniona turystka wpadła w otwartą studzienkę kanalizacyjną.
        W Alpach 2 grotołazów wlazło do dziury i tyle ich widzieli.

        Dzięki rozmnażaniu się ludzi takich sytuacji będzie bez liku.
        • cassani Re: Piotrków, matka pobiła dziecko 01.12.05, 09:51
          "W Paryżu roztargniona turystka wpadła w otwartą studzienkę kanalizacyjną."

          no chyba nie musiała być roztargniona żeby wpaść :)
          • cassani wiem! 01.12.05, 09:53
            pewnie byli w Paryżu polscy złomiarze, tzn przejęzyczyłem się - hydraulicy!
            • big_news Re: wiem! 01.12.05, 09:58
              Popatrz. Starzy hydraulików nie dostali kiedyś becikowego, a ci i tak nie wyszli
              na ludzi;)
              • cassani Re: wiem! 01.12.05, 10:54
                wyszli na ludzi! nie dość że wyszli to jeszcze włazy zajebali!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka