Gość: chudy
IP: *.mm.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
12.12.05, 15:40
SPRZEDAWCÓW.
Ja dzisiaj doświadczyłem tego przed południem koło godziny 12:20 w sklepie "
PERFUMERIA 33" na ul. Piotrkowskiej 33. Po wejściu i powiedzeniu dzień dobry
nikt na mnie nie zwrócił uwagi. W sklepie były tylko dwie ekspedientki, ale
strasznie zajęte rozmową. Przez cały czas mojego pobytu w sklepie zdążyłem
dowiedzieć się, iż jedna z nich jest twarda i ona np. Marcinowi powie
wszystko co ma na myśli i z nią tak łatwo nie pójdzie. Druga skwapliwie
przytakiwała.Byłem w sklepie około 10 minut i z przykrością muszę stwierdzić,
że żadna z pań nie spytała się czy mi w czymś pomóc. Skorzystałem z usług
innej perfumerii, gdzie panie wiedziały jakie są ich obowiązki. Dodam, że ta
perfumeria jest bliżej ul. Jaracza również na Piotrkowskiej. Mam nadzieję, że
takie opisy zachowań obsługi sklepów zainteresują ich właścicieli i
doprowadzą do tego , że formułka " KLIENT NASZ PAN " będzie uzasadniona.
Piszcie i nie wstydźcie się podawać sklepów w których nie tak zostaliście
obsłużeni.