Dodaj do ulubionych

Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz"

IP: 213.17.170.* 16.12.05, 08:52
We wczorajszej Rzeczpospolitej (15 grudnia 2005 r. ) był dość obszerny
artykuł na temat tej inwestycji. Z artykułu wynikało, że rząd jest nią dość
żywotnie zainteresowany i traktuje sprawe poważnie. Została ona wpisania do
NPR na lata 2007-2013. Pisano równiez o wariantach przelotu kolei przez W-wę,
Poznań i Łódź. Przez Łódź analizowane sa dwa warianty:
1. po północnych obrzeżach miasta z łacznicami do Łodzi Fabrycznej i do łodzi
Kaliskiej wówczas część pociagów wjeżdżałaby do Łodzi inne tylko
przjeżdżały
2. budowa tunelu i nowego podziemnego dworca Łódź Fabryczna wtedy wszystkie
pociągi jechałyby przez Łódź

Nie trzeba być chyba alfą i omegą, żeby wiedzieć, kóry wariant jest dla nas
korzystniejszy. Później by się pewnie okazało, że po naszych łącznicach
jedzie jeden poiciąg dziennie a PKP rozważa jego likwidację. Więc chyba
najwyższy czas aby władze miasta, regionu, środowiska naukowe miasta,
fachowcy i wszyscy, którzy coś mogą rozpoczeli odpowiedni lobbing i nacisk
wskazujący jakie rozwiązanie powinno zostać ostatecznie przyjęte.
Obserwuj wątek
    • Gość: barnaba Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" IP: *.lodz.msk.pl 16.12.05, 15:48
      > Nie trzeba być chyba alfą i omegą, żeby wiedzieć, kóry wariant jest dla nas
      > korzystniejszy. Później by się pewnie okazało, że po naszych łącznicach
      > jedzie jeden poiciąg dziennie a PKP rozważa jego likwidację.

      Przy wariancie z łącznicą nie jest wykluczony brak dworca w
      Zgierzu/Proboszczewicach. Łatwo to uzasadnić stwierdzeniem "dworzec taki jest
      niepotrzebny, bo pociągi będą wjeżdżały na Dw. Kaliski".

      Później na Dw. Kaliski będzie wjeźdżał co drugi pociąg, następnie wycofa się
      międzynarodowe, a na koniec, żeby pojechać z Łodzi do Poznania trzeba będzie
      się przesiąść w Warszawie.
    • Gość: Adam Znów na Kaliski? IP: *.toya.net.pl 16.12.05, 18:17
      Niektórym pasuje pchanie na Kaliski wszystkiego, co przez Łódź ma jechać. Ten
      dworzec na siłe ma być głównym dworcem Łodzi? Z kaliskiego TGV, z Kaliskiego na
      Lublinek, Z kaliskiego do Bydgoszczy... przecież to dworzec na wywiejewie, czy
      autorzy podobnych propozycji tego nie widzą?
      • moheras Re: Znów na Kaliski? 19.12.05, 12:53
        Z kaliskiego TGV, z Kaliskiego na
        > Lublinek, Z kaliskiego do Bydgoszczy... przecież to dworzec na wywiejewie, czy
        > autorzy podobnych propozycji tego nie widzą?

        Na jakim wywiejowie. Szybciej dojezdzasz do centrum (skrzyzowanie mickiewicza z
        piotrkowska) niz z fabrycznego. Ten dworzec jest jedynie dwa przystanki od
        niego! Szeroka droga i do tego bezkolizyjna ktora mozna do tego dojechac. a
        fabryczny? Kaliski jest okolo 5 minut jazdy od centrum tramwajem, mpk czy
        samochodem. To zaden pipidow. Gdy powstanie cos na terenach dawnehj norbelany
        to bedzie nawet blizej, a zagospodarowanie pustych terenow moze spowodowac ze
        bedzie on praktycznie w centrum tak jak fabryczny W godzinach szczytu dojazd do
        niego to koszmar, dwa parkingi na krzyz zapchane menelami. Jedyny plus to
        bliskosc piotrkowskiej i kilku hoteli.
        • Gość: mamadoo Re: Znów na Kaliski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 13:29
          > W godzinach szczytu dojazd do
          > niego to koszmar,
          chyba tirem
          >dwa parkingi na krzyz zapchane menelami.
          Z powodu meneli budować lokować poza centrum? Z resztą na Kaliskim też są
          menele. Ich obecnosć chyba nie zależy od tego czy dworzec jest w centrum czy nie.
          Kaliski jest świetny aby przejechać obok w drodzę na Retkinię i to wszystko.
          Łodzi jest potrzebna rewitalizacja centrum, a nie wyrzucanie każdego jego
          ważniejszego punktu poza nie.
          TGV na Kaliskim jest możliwym rozwiązaniem choć dużo gorszym niż gdy będzie
          wybrany wariant z tunelem średnicowym. Z drugiej strony jeśli pociągi wysokich
          prędkości Łódź-Warszawa miałyby odjeżdżać z Fabrycznego dalej po wschodniej
          łącznicy to ten dworzec wraz z jego okolicami nie byłby skazany na wymarcie.
          • moheras Re: Znów na Kaliski? 19.12.05, 14:36
            Z powodu meneli budować lokować poza centrum?

            Nie. kaliski mozna wykorzystac z powodu kosztow budowy tunelu. Meneli z centrum
            trzeba sie pozbyc co nie zmienia faktu ze centrum biurowe jest rog
            piotrkowskiej i mickiewicza.

            Kaliski jest świetny aby przejechać obok w drodzę na Retkinię i to wszystko.

            Przeciez kaliski jest blisko centrum i jest dobrze z nim skomunikowany. 5 minut
            jazdy!!!!! Niezaleznie czy to bedzie samochod, tramwaj czy autobus. Pieszo sie
            nie dojdzie to jedyny minus.

            Łodzi jest potrzebna rewitalizacja centrum, a nie wyrzucanie każdego jego
            > ważniejszego punktu poza nie.

            Ok. Ale czy budowa srednicy pozwoli na rewitalizacje centrum? To sa dwie rozne
            sprawy.

            TGV na Kaliskim jest możliwym rozwiązaniem choć dużo gorszym niż gdy będzie
            > wybrany wariant z tunelem średnicowym.

            Jest gorszy ale glownie dlatego ze tunel ten mozna wykorzystac do innych
            rzeczy. jako samo TGV az takiej roznicy nie ma.

            Z drugiej strony jeśli pociągi wysokich
            > prędkości Łódź-Warszawa miałyby odjeżdżać z Fabrycznego dalej po wschodniej
            > łącznicy to ten dworzec wraz z jego okolicami nie byłby skazany na wymarcie.

            Ten dworzec nie jest skazany na wymarcie bo wciaz bedzie obslugiwal cala
            wschodnia polske i stolice.

            Nie rozumiem negowania kaliskiego. Owszem tez bym wolal tunel, nowy podziemny
            dworzec w jakiejs kamienicy przy piotrkowskiej tylko mam pytanie?
            Jak tam dojechac? Przeciez centrum bedzie sie coraz bardziej korkowac? Gdzie
            umiescic parkingi? W kamienicach? Kto za to zaplaci? Cieszylbymn sie gdyby
            panstwo bo wole 2 mld wydane na lodz niz na warszawe, ale boje sie ze tych 2
            mld nie da sie znalesc.
            Moim zdaniem wladze lodzi powinny negocjowac. Wyjsc od tunelu srednicowego ale
            w zamian za to rzadac przynajmniej czesci pieniedzy na inne potrzebne rzeczy w
            lodzi zwiazane z koleja. Wole dworzec na kaliskim i powiedzmy 1 mld na rozne
            wazne projekty niz srednice. Oczywiscie znajac polskie warunki wybor pewnie
            bedzie miedzy srednica a kaliskim i wtedy wole srednice ale rzad wybierze
            kaliski jako tanszy wariant

            • Gość: mamadoo Re: Znów na Kaliski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 15:02
              > Jak tam dojechac? Przeciez centrum bedzie sie coraz bardziej korkowac?
              Nie rozumiem bardzo ogólnych wypowiedzi typu: centrum się korkuje. Ma to taką
              samą wartość jak stwierdzenie, że w dzień słońce świeci. No owszem ulica
              Kilińskiego jest zakorkowana ale przez tranzyt międzydzielnicowy, który stamtąd
              prędzej czy później zniknie. Przy Fabrycznym są duże ilości niewykorzystanego
              terenu, który można przeznaczyć na parkingi, dworce autobusowe, biurowce itd. Na
              dodatek te tereny biegną wzdłuż toru kolejowego w stronę Kopcińskiego, której
              już tak szybkie zakorkowanie jak Kilińskiego nie grozi. Mamy zatem potencjalny
              dojazd.
              Gdzie
              > umiescic parkingi? W kamienicach? Kto za to zaplaci?
              Znowu nieprzystawalność kategorii jak z tymi menelami. Jeśli będzie kasa na
              tunel i przebudowę dworca Fabrycznego to parkingi nie bedą raczej znaczącym
              wydatkiem w kosztach całej inwestycji.
              • moheras Re: Znów na Kaliski? 20.12.05, 10:03
                > Jak tam dojechac? Przeciez centrum bedzie sie coraz bardziej korkowac?
                > Nie rozumiem bardzo ogólnych wypowiedzi typu: centrum się korkuje. Ma to taką
                > samą wartość jak stwierdzenie, że w dzień słońce świeci. No owszem ulica
                > Kilińskiego jest zakorkowana ale przez tranzyt międzydzielnicowy, który
                stamtąd
                > prędzej czy później zniknie.

                chodzi o to ze przejazd np. kosciuszki miedzy godzina 14 a 18 to mordega.
                Kilinskiego podobnie. Pozostale ulice w centrum sa niewiele lepsze. A wqiec aby
                dojechac do dworca fabrycznego trzeba sie przez te ulice przebijac. Znacznie
                prosciej jest dojechac do kaliskiego

                Przy Fabrycznym są duże ilości niewykorzystanego
                > terenu, który można przeznaczyć na parkingi, dworce autobusowe, biurowce itd.
                N
                > a
                > dodatek te tereny biegną wzdłuż toru kolejowego w stronę Kopcińskiego, której
                > już tak szybkie zakorkowanie jak Kilińskiego nie grozi. Mamy zatem potencjalny
                > dojazd.

                Czyli zeby dojechac do fabrycznego trzeba sie cofnac do kopcinskiego i dopiero
                dojezdzac do fabrycznego. Przeciez to paranoja... To nie lepiej wykorzystac
                kaliski skad jest juz dogodny dojazd do centrum?

                > Gdzie
                > > umiescic parkingi? W kamienicach? Kto za to zaplaci?
                > Znowu nieprzystawalność kategorii jak z tymi menelami. Jeśli będzie kasa na
                > tunel i przebudowę dworca Fabrycznego to parkingi nie bedą raczej znaczącym
                > wydatkiem w kosztach całej inwestycji.

                Cieszylbym sie bardzo gdyby tak sie stalo ale patrzac jak budowano kaliski
                gdzie zabraklo kasy nawet na dokonczenie wiaduktu nie bylbym takim optymistom

            • Gość: flip Re: Znów na Kaliski? IP: *.p.lodz.pl 19.12.05, 17:00
              > Ok. Ale czy budowa srednicy pozwoli na rewitalizacje centrum? To sa dwie
              rozne
              > sprawy.

              Nieprawda - to ta sama sprawa. Oczywiscie nie tunel bedzie "rewitalizowal", ale
              dworzec.

              > TGV na Kaliskim jest możliwym rozwiązaniem choć dużo gorszym niż gdy będzie
              > > wybrany wariant z tunelem średnicowym.
              >
              > Jest gorszy ale glownie dlatego ze tunel ten mozna wykorzystac do innych
              > rzeczy. jako samo TGV az takiej roznicy nie ma.

              Wlasnie, ze jest. Wszystkie relacje pociagow szybkich zatrzymujace sie w Lodzi
              beda mialy gorsze parametry (dluzszy czas przejazdu). Czym to moze grozic,
              jesli sie zwazy, ze pociagi musialyby odwracac bieg na Kaliskim, mozemy sobie
              wystawic odnoszac to do aktualnej polityki PKP wobec Lodzi.
              • moheras Re: Znów na Kaliski? 20.12.05, 14:40
                Wlasnie, ze jest. Wszystkie relacje pociagow szybkich zatrzymujace sie w Lodzi
                > beda mialy gorsze parametry (dluzszy czas przejazdu). Czym to moze grozic,
                > jesli sie zwazy, ze pociagi musialyby odwracac bieg na Kaliskim, mozemy sobie
                > wystawic odnoszac to do aktualnej polityki PKP wobec Lodzi.

                Niestety i to jest argument za tunelem, choc na pocieszenie trzeba dodac ze za
                10 lat tory beda otwarte na konkurencje zagraniczna i nie tylko PKP bedzie
                decydowac co kiedy i gdzie ma jezdzic.
    • tebg Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" 19.12.05, 13:47
      Czy ktoś jeszcze wierzy w budowę tunelu z Łodzi Fabrycznej ?
      • Gość: mamadoo Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 14:53
        ...ktoś
        Głupie pytania-głupie odpowiedzi!
      • berger.m Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" 19.12.05, 16:33
        Ja.

        A może coś bardziej konstruktywnego?

        Pzdr.
      • Gość: flip Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" IP: *.p.lodz.pl 19.12.05, 16:56
        Nic jeszcze sie nie zdecydowalo. Dobry dla PL budzet europejski pozwala cieplo
        myslec o tunelu.
        • Gość: Ingo Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" IP: 213.17.170.* 20.12.05, 12:53
          Tylko, że władze miasta powinny lobbować za korzystnym dla nas rozwiązaniem.
    • leslaw_m Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" 20.12.05, 13:41
      kolejny raz się wyłamię i powiem,ze szkoda kasy na taki tunel,
      tunel to przestarzała,droga forma ,w dobie terroryzmu dalece niekorzystna itp.

      lepiej puscić tgv czy jak będzie sie zwał przez północne(lub południowe) rejony
      ,a z centrum łodzi połączyć jakims superszybkim pojazdem i superszeroką drogą.
      kasy jeszcze zostanie a aglomeracja będzie się rozwijać ,zamiast tłoczyć:)
      • Gość: barnaba Re: Szybka kolej W-wa-Łódź-Wrocław artykuł w "Rz" IP: *.lodz.msk.pl 20.12.05, 14:25
        > tunel to przestarzała,droga forma ,w dobie terroryzmu dalece niekorzystna itp.

        Droga ale wygodna, poza tym trudno znaleźć lepszy schron.
        Jeśli chodzi o terrroryzm:
        - w Polsce zagrożenie jest przesadzone, wicej w nim histerii celowo rozpętanej
        by uzasadnić iracką awanturę niż rzeczywistego niebezpieczeństwa.
        - zamach w pociągu powoduje podobną ilość ofiar, niezależnie czy w tunelu czy
        poza- dlatego, że wysadzić taki tunel nie jest tak prosto.

        > lepiej puscić tgv czy jak będzie sie zwał przez północne(lub południowe)
        > rejony ,a z centrum łodzi połączyć jakims superszybkim pojazdem i
        > superszeroką drogą.

        Co doskonale wydłuży czas dojazdu do TGV.

        > kasy jeszcze zostanie a aglomeracja będzie się rozwijać ,zamiast tłoczyć:)

        Rozpełzać, to nie znaczy rozwijać. W obecnych granicach administracyjnych Łodzi
        miejsca jest dość.
    • Gość: Pitum artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.ifht.RWTH-Aachen.DE 20.12.05, 14:06
      PROGNOZY
      TRANSPORT Kiedy w Polsce powstanie szybka linia kolejowa
      Pociąg szybszy od samolotu
      Europa stawia na kolej, i to bardzo szybką. Do tego cichą, wygodną,
      energooszczędną. Taka kolej ma też jeździć w Polsce. Nad planami pracuje rząd
      ekonomia_a_27-1.F.jpg (TGV na L.Fabr. fotka z ok 1995)
      Francuski TGV odwiedził w tym roku Polskę, wzbudzając spore zainteresowanie
      Budowa Linii Szybkiego Ruchu (LSR) Warszawa - Łódź - Wrocław, z odnogą do
      Poznania, została ujęta w projekcie Narodowego Planu Rozwoju 2007 - 2013 oraz w
      strategii rządu Kazimierza Marcinkiewicza na lata 2005 - 2009. Na zlecenie PKP
      Polskie Linie Kolejowe, właściciela torów, Centrum Naukowo-Techniczne
      Kolejnictwa opracowało tzw. wstępne studium wykonalności w kilku wariantach.
      Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego wesprze kolejny, tym razem zasadniczy
      projekt, potem przyjdzie czas na szczegóły, wykup gruntu i budowę. Całość -
      łącznie z zakupem taboru - ma być współfinansowana z europejskich funduszy,
      m.in. Funduszu Spójności. Łączny koszt inwestycji to ok. 6 mld euro.
      Którędy tory
      - Przygotowanie takiej inwestycji może potrwać najmniej cztery, pięć lat, zaś
      budowa następne pięć - mówi Andrzej Massel z CNTK, współautor wstępnego studium
      wykonalności. - Symulowane czasy przejazdu dla maksymalnej prędkości 300 km/h
      są takie: Warszawa - Łódź 40 minut; Warszawa - Wrocław 1 h 40 minut i Warszawa
      - Poznań 1 h 35 minut.
      Andrzej Massel pokazuje mapkę i tłumaczy, dlaczego linię roboczo nazwano "Y",
      czyli Igrek. - Aby zapewnić maksymalne wykorzystanie trasy, należy na długim
      odcinku przyjąć wspólny przebieg dla obu rozgałęzień, to jest do Wrocławia i do
      Poznania. Samo rozgałęzienie zaplanowano w pobliżu nowej stacji w rejonie
      Kalisza. Do układu linii w rejonie Poznania Linię Szybkiego Ruchu należałoby
      wprowadzić nowym mostem na Warcie, od strony stacji Poznań Starołęka, natomiast
      do Wrocławia, od strony Czernicy Wrocławskiej i Wrocławia Brochowa. W rejonie
      Warszawy linia odgałęziałaby się na stacji Warszawa Gołąbki (stara linia
      poznańska) i biegła wzdłuż planowanej autostrady aż do Zgierza pod Łodzią.
      Przejście przez węzeł łódzki przewidziano na dwa sposoby. Jedna z opcji
      zakłada budowę tunelu pod centrum Łodzi wraz z nową podziemną stacją przelotową
      Łódź Fabryczna. W drugiej opcji przyjęto przeprowadzenie kolei na północnych
      obrzeżach Łodzi i budowę łącznic zarówno do Łodzi Kaliskiej, jak i Fabrycznej.
      Część pociągów zatrzymywałaby się w Łodzi, część jechała bezpośrednio do
      Poznania i Wrocławia.
      Zaletą projektowanej Linii Szybkiego Ruchu jest możliwość połączenia jej z
      liniami prowadzącymi do dużych aglomeracji w kraju (Szczecin, Kraków, Katowice,
      Gdańsk) i za granicą (Berlin, Drezno, Lipsk).
      Francuski przykład
      W Europie jako pierwsi szybką kolej rozwinęli Francuzi. Do czasu, kiedy w 1976
      r. rozpoczęli budowę pierwszej linii superszybkiego TGV Paryż - Lyon, a w 1981
      roku linię uruchomili - niektórzy traktowali ich jak niepoprawnych futurystów,
      zapatrzonych w Japończyków. Ci ostatni bowiem już w 1964 roku podróżowali
      Shinkansenem na trasie Tokio - Osaka 210 km/h. Biorąc pod uwagę budowę linii na
      estakadach, w tunelach i na podłożu sejsmicznym, japońska linia była przełomem
      technologicznym, nie mówiąc o szoku psychologicznym, wyznaczającym nowe
      standardy światowego kolejnictwa. Potem inne narody Europy zazdrościły sukcesu
      i prestiżu Francuzom.
      Szybkie koleje, osiągające od 250 do 300 km/h, wybudowali Włosi (Rzym -
      Florencja, Rzym - Neapol), Niemcy (Hanower - Würzburg, Mannheim - Stuttgart,
      Hanower - Berlin i Kolonia - Frankfurt nad Menem). Kończą budowę takich linii
      Holandia i Belgia (Bruksela - Amsterdam, Bruksela - Liege - Kolonia, Bruksela -
      Lille - Paryż - ta ostatnia jest już ukończona) oraz Wielka Brytania (Londyn -
      kanał La Manche).
      Dobre i złe tradycje
      Na przełomie lat 60. i 70. polscy projektanci stworzyli linię Centralną
      Magistralę Kolejową Śląsk - Warszawa, której układ geometryczny przewidywał
      prędkość pociągów do 250 km/h. "Ceemkę" wybudowano w latach 1971 - 1977, a więc
      przed francuskim TGV. Teraz jest modernizowana, aby spełniać wymogi linii
      szybkiego ruchu.
      W maju 1994 roku pociąg jadący Centralną Magistralą Kolejową ustanowił rekord
      szybkości dla Europy Środkowo-Wschodniej, uzyskując 250,1 km/h. Był to włoski
      skład typu Pendolino, czyli Wahadełko, z wychylnym nadwoziem. W końcu lat 90.
      zrezygnowano jednak z planowanego zakupu dziewięciu pociągów Pendolino, bo nie
      było pieniędzy, a ówczesne kierownictwo PKP uwikłało się w afery finansowe.
      ROBERT WYSZYŃSKI
      • Gość: barnaba Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.lodz.msk.pl 20.12.05, 14:36
        > [...] i biegła wzdłuż planowanej autostrady aż do Zgierza pod Łodzią.
        > Przejście przez węzeł łódzki przewidziano na dwa sposoby. Jedna z opcji
        > zakłada budowę tunelu pod centrum Łodzi wraz z nową podziemną stacją
        > przelotową Łódź Fabryczna. W drugiej opcji przyjęto przeprowadzenie kolei na
        > północnych obrzeżach Łodzi i budowę łącznic zarówno do Łodzi Kaliskiej, jak i
        > Fabrycznej. Część pociągów zatrzymywałaby się w Łodzi, część jechała
        > bezpośrednio do Poznania i Wrocławia.

        Radzę zwrócić szczególną uwagę na ten fragment.
        Oznacza on, że w wariancie północnym w Łodzi będzie zatrzymywał się co któryś
        pociąg (co drugi?, a może co dwudziesty?). Co gorsza jego popularność z
        deficicji będzie mniejsza, gdyż przejazd przez Łódź łącznicą i odwrócenie
        składu na jednym z dworców zajmie co najmniej 40-60 min.
        Co więcej:
        - nie powstanie stacja w Zgierzu-Proboszczewicach, co przy utrzymaniu obecnej
        polityki spychania Łodzi do roli kolejowego zadupia, może oznaczać konieczność
        dojazdu do Warszawy, by wsiąść w pociąg do wrocławia lub Poznania (pociągi
        wjeżdżające do Łodzi jako wolniejsze i mniej atrakcyjne bedą zgodnie z
        dotychczasową praktyką systematycznie likwidowane)
        - mało prawdopodobne jest wprowadzenie na łącznicę pociągów międzynarodowych
        (klasyczny argument strata czasu)
        - budowa 2 łącznic oznacza dlasze rozczłonkowanie węzła łódzkiego między dwie
        stacje, powiązane ze sobą jedynie tramwajem nr 12, co skutecznie utrudni
        przesiadki i dojazd do TGV dla mieszkańców regionu.

        Krótko mówiąc- wariant północny wygląda na kolejny (po projekcie przebudowy dw.
        fabrycznego) inteligentny sabotaż rozwoju łódzkiego węzła kolejowego.
        A jak mawiał tow. Stalin- sabotażystów powinno się rozstrzeliwać, nim zdążą
        bardziej zaszkodzić. Dziś w XXI wieku z tej metody należy (niestety ;)))
        zrezygnować. W zamian władze miasta powinny i muszą podjąć wszelkie możliwe
        działania na rzecz przeprowadzenia TGV przez DW. Fabryczny.
        • Gość: flip Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.p.lodz.pl 20.12.05, 23:35
          Sabotaz, nie sabotaz. Po prostu wersja bez tunelu. Pierwotnie przewidywano
          dodatkowy wyjazd Retkinia - Malyn (czyli na zachod), co by pozwolilo uniknac
          zmiany czola. Jednak uznano, ze zesk czasowy bylby minimalny - podobno mozna
          odwrocic bieg pociagu w ciagu powiedzmy 5-6 minut, jak to sie dzieje np. w
          Niemczech. Shinkanseny maja postoje 2-3 minutowe nawet na duzych stacjach. No
          ale czy dla tych 3-4 minut warto robic dodatkowy wyjazd? I tak wjazd do Lodzi
          pochlonie okolo 15 minut.
          --
          Zeby nie bylo watpliwosci - wole wersje z tunelem.
        • zdzihooo Re: artykuł w "Rz"[tresc] 21.12.05, 00:42
          Nie ma co histeryzować, też wolałbym tunel, ale rozwiązanie z kaliskim nie
          musiało by byc takie złe. Odwracanie pociągów to nie jest chyba specjalny
          problem, zresztą takie szybkie składy to chyba są często dwukierunkowe.
          Należałoby tylko w takim przypadku wywalczyć umowe, że pociągi nie mogą omijać
          miasta ( co może być pewnie trudniejsze od budowy tunelu...), a najlepiej nie
          dopuścić do powstania "obwodnicy" Łodzi na szlaku tej kolei.
          • Gość: flip Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.p.lodz.pl 21.12.05, 02:09
            Nawet nie-taki-znowu-szybki sklad klasyczny moze byc dwukierunkowy, jesli ma na
            jednym koncu lokomotywe, a na drugim wagon sterowniczy. W Niemczech to jest
            codziennosc.
          • Gość: barnaba Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.lodz.msk.pl 21.12.05, 16:05
            > Nie ma co histeryzować, też wolałbym tunel, ale rozwiązanie z kaliskim nie
            > musiało by byc takie złe. Odwracanie pociągów to nie jest chyba specjalny
            > problem, zresztą takie szybkie składy to chyba są często dwukierunkowe.

            Teoretycznie, takie rozwiązanie rzeczywiście może zadziałać, znając praktykę
            wolałbym, żeby władze trzymały rękę na pulsie.
            Odwrócenie składów na świecie nie jest żadnym problemem, w Polsce wydłuża czas
            postoju o co najmniej 15 min.

            > Należałoby tylko w takim przypadku wywalczyć umowe, że pociągi nie mogą omijać
            > miasta ( co może być pewnie trudniejsze od budowy tunelu...),

            Obawiam się, ze taka umowa, będzie warta mniej niż papier, na którym zostałaby
            spisana. Rok, może dwa by obowiązywała, potem znalazłoby się ze sto powodów,
            żeby pociąg w Łodzi się nie zatrzymywał.

            I na koniec. wariant z łącznicą byłby dla mnie do strawienia, gdyby powstał
            dworzec w Proboszczewicach. Zawsze lepiej do TGV dojeżdżać do Zgierza niż
            Warszawy.
            • Gość: Aleczko Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 12:31
              > > Należałoby tylko w takim przypadku wywalczyć umowe, że pociągi nie mogą o
              > mijać
              > > miasta ( co może być pewnie trudniejsze od budowy tunelu...),

              Z kim chcesz taką umowę wywalczyć? Z Ministerstwem? z Rządem? PKP IC? DB? PKP
              Cargo? Nikt tego nie podpisze bo nie będzie miał z tego żadnych korzyści.

              > I na koniec. wariant z łącznicą byłby dla mnie do strawienia, gdyby powstał
              > dworzec w Proboszczewicach. Zawsze lepiej do TGV dojeżdżać do Zgierza niż
              > Warszawy.

              Nie! Jest nie do przyjęcia. Żadnego dworca w Proboszczewicach. To sabotaż na
              Łodzi i nawet głośno nie wyrażaj takich opinii, bo jeszcze ktoś Cię posłucha.

              Jedynym alternatywnym rozwiązaniem do przyjęcia po klęsce w długiej i krwawej
              walce o tunel średnicowy, jest puszczenie linii przez Kaliski z dwukierunkowym
              wyjazdem

              Moim zdaniem już teraz, pod przewodnictwem Prezydenta Miasta powinna
              ukonstytuować się grupa ekspercka skupiająca specjalistów od transportu,
              budownictwa, ekonomistów, parlamentarzystów, radnych i urzędników UMŁ
              opracowująca studium budowy tunelu średnicowego wraz z wyprowadzeniem od strony
              węzła autostrad A1/A2, rozwiązania łącznicy tunel średnicowy - Łódź Kaliska i
              wyprowadzenia szlaku na zachód.
              • Gość: barnaba Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.lodz.msk.pl 22.12.05, 17:33
                > Jedynym alternatywnym rozwiązaniem do przyjęcia po klęsce w długiej i krwawej
                > walce o tunel średnicowy, jest puszczenie linii przez Kaliski z
                > dwukierunkowym wyjazdem

                Tzn. wjeżdżałby od północy i po tych samych torach wyjeżdżał?

                PO MOIM TRUPIE!
                Bo po roku od otwarcia linii wjażdżałby co drugi pociąg, po trzech latach co
                dziesiąty, a po czterech żaden. I żeby dojechać do Poznania będziemy przesiadać
                się w Warszawie, a w najlepszym razie w Kaliszu.
                • Gość: Aleczko Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 17:11
                  Źle się wyraziłem "z wyjazdami w obydwu kierunkach"miało być :)
              • Gość: Ingo Re: artykuł w "Rz"[tresc] IP: 213.17.170.* 23.12.05, 09:03
                Święta racja. Prezydent miasta nie powinien skąpić pieniedzy na opdpowiedni
                lobbing. Taka grupa ekspercka powinna skupiać autorytety w branży z całej
                Polski, których głos byłby dobrze słyszalny w ministerstwach, urzędach i
                wszędzie gdzie trzeba. Jesli ma to kosztowac dużo pieniędzy to trudno ale są to
                najbardziej żywotne interesy miasta, które dobrze rozegrane przyniosa dużo
                większe korzyści niz koszty.
    • Gość: Snake Tylko tunel średnicowy !!! IP: *.toya.net.pl 22.12.05, 13:24
      Tylko takie rozwiązanie. Kolej ma być do Łodzi nie do Zgierza. Dworzec w centrum miasta jak w każdym normalnym mieście. Kaliski nie jest w centrum !!! Kolejne propozycje wykluczające Łódź Fabryczną to półśrodki, które w dalszej perspektywie okazą się szkodliwe dla Łodzi.
      • Gość: Aleczko Re: Tylko tunel średnicowy !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 13:34
        Według mnie powinniśmy dążyć do ideału którym jest coś takiego:

        free.polbox.pl/s/schak/pkp/graphic1.jpg
        Pozostaje jeszcze kwestia rozmieszczenia stacji SKM, ale to już inna sprawa.
        Najważniejsze aby próbować doprowadzić do podobnego układu linni kolejowych w
        Łodzi.
        • Gość: barnaba Re: Tylko tunel średnicowy !!! IP: *.lodz.msk.pl 22.12.05, 17:44
          Jedno zastrzeżenie: nie ma żadnego powodu by np. pociąg z Sieradza obowiązkowo
          kończył bieg w Łodzi, zamiaast pojechać dalej do Koluszek lub Tomaszowa.
          Myślę, że pociągi odpowiadające niemieckim R-Bahn powinny przeinać Łódź, a nie
          kończyć w niej swój bieg. Koszt takiego rozwiązania jest żaden, za to spora
          szansa przyciągnięcia większej liczby pasażerów.
        • Gość: Adam Tak, ale to za mało. IP: *.toya.net.pl 22.12.05, 20:14
          Zapomniałeś o kierunku pólnoc -południe, tylko byle z głową, nie przez Kaliski,
          jak flip proponuje.
          • Gość: flip Re: Tak, ale to za mało. IP: *.p.lodz.pl 23.12.05, 00:54
            Tak, a co zlego w tej mojej propozycji wlasciwie jest?
            • Gość: Adam Re: Tak, ale to za mało. IP: *.toya.net.pl 23.12.05, 12:20
              No Warszawa chce z Fabrycznego zrobić dworzec końcowy swojej podmiejskiej linii,
              a Ty ułatwiasz im sprawe, proponując dworzec Kaliski uczynić głównym dworcem
              Łodzi. A że lini połnoc- poldnie nie będzie, to chyba wiadomo. Czy coś pozostaje
              niejasne?
              • Gość: flip Re: Tak, ale to za mało. IP: *.p.lodz.pl 23.12.05, 22:41
                Chyba sie nie rozumiemy.
                1) Przede wszystkim nie wyczuwam w tej chwili, by Warszawa chciala tak uczynic
                z Fabrycznym. Wrecz przeciwnie, mowi sie o tym, ze o szczegolowym przebiegu
                tras i roznych rzeczach z tym zwiazanych powinny decydowac samorzady. W
                Warszawie tez sa rozni ludzie.
                2) A skad sie bierze przypuszczenie, ze linia prowadzona przez Lublinek oznacza
                rezygnacje z linii srednicowej? Tego juz nie rozumiem zupelnie. Nigdy czegos
                takiego nie napisalem.
                • Gość: Aleczko Re: Tak, ale to za mało. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.05, 11:04
                  Linia przeprowadzona przez Lublinek? Póki co to nie widzę na to szans. Po
                  pierwsze wystarczy odnoga od linii sieradzkiej, i oby chociaż to zrobili. Po
                  drugie stacja na Lublinku z prawdziwego zdarzenia może powstać na nowo
                  budowanym odcinku linii Północ - Południe, z Łodzi do Piotrkowa. I tu rodzi się
                  kolejna kwestia, a mianowicie czy w tą linię włączamy Pabianice i mamy
                  odgałęzienie na Piotrków za Pabianicami, czy budujemy ją z Łodzi na południe i
                  wtedy powstaje dodatkowo łącznica z linią sieradzką za Lublinkiem. Ale to
                  mrzonki Panowie, lata świetlne stąd i nie w tym kraju...
                  • Gość: Aleczko Re: Tak, ale to za mało. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.05, 11:14
                    A, no i jeszcze jedna kwestia. Zapomnijmy o linii dużych prędkości północ -
                    południe przez Łódź. Warszawa nie popuści tego. Powinniśmy lepiej zabiegać o
                    porządny remont Łódź - Kutno (budowa drugiego toru i uzyskanie V=120 na całym
                    odcinku)oraz Kutno - Bydgoszcz (również 120 na całym odcinku). Na południe
                    jedzie się z Łodzi jeszcze całkiem sensownie, więc tu nie ma powodu aby rzucać
                    się na nowy odcinek Łódź - Piotrków, są pilniejsze potrzeby.
                    • Gość: Adam Re: Tak, ale to za mało. IP: *.toya.net.pl 24.12.05, 14:20
                      > Na południe
                      > jedzie się z Łodzi jeszcze całkiem sensownie, więc tu nie ma powodu aby rzucać
                      > się na nowy odcinek Łódź - Piotrków, są pilniejsze potrzeby.

                      Nieprawda. Do Piotrkowa pośpiech jedzie godzine, samochód pół, dlatego właśnie
                      na Rzgowskiej są tak gigantyczne korki. Linia z Łodzi do Piotrkowa powinna
                      zaistnieć. To ten kierunek generuje największy ruch podmiejski, tu kolej jest
                      najbardziej potrzebna, bo za lat 10 korek będzie z samej Łodzi do samego Piotrkowa.
                      Ale żeby kolej coś zmieniła tu, musi być prowadzona jak najkrócej do centrum, a
                      nie przez Lublinek, też tak uważam, jak i inni z resztą.
                    • Gość: barnaba Re: Tak, ale to za mało. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.05, 17:27
                      > A, no i jeszcze jedna kwestia. Zapomnijmy o linii dużych prędkości północ -
                      > południe przez Łódź. Warszawa nie popuści tego. Powinniśmy lepiej zabiegać o
                      > porządny remont Łódź - Kutno (budowa drugiego toru i uzyskanie V=120 na całym
                      > odcinku)oraz Kutno - Bydgoszcz (również 120 na całym odcinku).

                      Do tego (i do budowy odnogi na Piotrków lub Bełchatów) się tak naprawdę
                      sprowadza projekt linii NS. To nie ma być drugie TGV, tylko
                      linia "międzyregionalna" w panującej w PKP nowomowie.

                      > Na południe
                      > jedzie się z Łodzi jeszcze całkiem sensownie, więc tu nie ma powodu aby
                      > rzucać się na nowy odcinek Łódź - Piotrków, są pilniejsze potrzeby.

                      Na południe dobrze z Łodzi jeździ się tylko samochodem. Koleją do Piotrkowa
                      jeżdżą jedynie fanatycy i masochiści.
                  • Gość: flip Re: Tak, ale to za mało. IP: *.p.lodz.pl 25.12.05, 00:30
                    Owszem, to mrzonki jesli by myslec o odginaniu linii kaliskiej na lotnisko
                    obslugujace jeden samolot dziennie. To wlasnie jest niewykonalne - zeby tak
                    mozna bylo zrobic, to nalezaloby miec w planach rozwojowych znaczna rozbudowe
                    lotniska do wielkosci, powiedzmy, 2-3 mln pas. rocznie - czego nie ma.

                    Natomiast prowadzenie linii piotrkowskiej jest szansa, bo mozna ja roznie
                    podlaczac do Lodzi. Ja obstaje za wariantem przez Lublinek.
                    Tym, ktorzy twierdza, ze to duzo dalej moge tylko poradzic, by wzieli mape i
                    policzyli rzetelnie mozliwe dlugosci. Ja to zrobilem i wiem, ze sa one mniej
                    wiecej takie same.

                    Tym, co twierdza, ze nie nalezy tego budowac powiem, ze sie nie zgadzam. Dla
                    Lodzi szansa jest sciagniecie pociagow tranzytowych, bo ona sama generuje za
                    malo ruchu. Nie ma badan ile ludzi jezdzi w ogole na wchodzacych w gre
                    kierunkach, sa dane ile jezdzi koleja. A one pokazuja czarno na bialym: to sie
                    dla samej Lodzi w ogole nie oplaca.

                    Dla Lodzi tez bardzo wazne jest powstanie lotniska. Wiec trzeba wszystko
                    zrobic, by poszczegolne elementy tej ukladanki "skoncertowac", by upiec wiele
                    pieczeni na jednym ogniu. Proste jak kij od parasola przeciez.
                • Gość: Adam Re: Tak, ale to za mało. IP: *.toya.net.pl 24.12.05, 14:26
                  1) Przede wszystkim nie wyczuwam w tej chwili, by Warszawa chciala tak uczynic
                  > z Fabrycznym.

                  No to nie słyszysz, co się dzieje? Właśnie nowy rząd ogłasza, że ma alternatywny
                  przebieg linii Warszawa Wrocław, przez Zgierz.

                  > Wrecz przeciwnie, mowi sie o tym, ze o szczegolowym przebiegu
                  > tras i roznych rzeczach z tym zwiazanych powinny decydowac samorzady.
                  Ale nasz niewiele, albo i nic nie robi w sprawach już istniejących połączeń!
                  Czyżby Warszawa tego nie wykorzystywała? Wykorzystuje! Reymont przykładem.

                  > 2) A skad sie bierze przypuszczenie, ze linia prowadzona przez Lublinek oznacza
                  >
                  > rezygnacje z linii srednicowej?
                  A kto i po co ma budować tunel pod miastem, skoro wpuszczasz pociągi na Kaliski,
                  skąd już prosta droga na Kutno?
                  • Gość: flip Re: Tak, ale to za mało. IP: *.p.lodz.pl 25.12.05, 00:22
                    1)

                    > A kto i po co ma budować tunel pod miastem, skoro wpuszczasz pociągi na
                    >Kaliski, skąd już prosta droga na Kutno?


                    Pomieszanie z poplataniem z ta linia piotrkowska. Przebudowa wezla lodzkiego,
                    jesli nastapi, to - w obecnych warunkach mentalnych Polakow i lodzian - tylko
                    wtedy, jesli bedzie to cos spektakularnego i robiacego wrazenie. Tym czyms jest
                    NBS waw-wro/poz. To dla niej ten tunel przede wszystkim. Nikt sie nie przejmie
                    tym, ze pociagi z jakiegos tam Piotrkowa gdzies tam moga wjechac, a gdzies nie
                    w Lodzi. To nie ma zadnego znaczenia.

                    2) Doprawdy nie wiem, co ostatnio powiedzial rzad w kwestii NBS "igrek". A co
                    powiedzial???

                    3) Doszly do mnie sluchy, ze to nie Warszawa skasowala Reymonta, ale ktos z
                    lodzkiego PKP. Podobno w Warszawie w PKP PR byli tym zaskoczeni, ale to w koncu
                    nie ich broszka, wiec niczego nie zrobili.
                    • Gość: belyall Re: Tak, ale to za mało. IP: *.toya.net.pl 25.12.05, 00:34
                      > 3) Doszly do mnie sluchy, ze to nie Warszawa skasowala Reymonta, ale ktos z
                      > lodzkiego PKP.

                      Heh, to masz dowód mądrości lokalnych głowomózgów...

                      Co do tego tunelu, obawiam się, że rząd nie zdecyduje się na jego budowę, skoro
                      z Proboszczewic łatwo można wjechać na Kaliski, na którym będą stawać wszystkie
                      N-Sy, tak przedstawia się sprawa. MUSIMY, dla naszego dobra, mamić warszawke, że
                      w tunelu będzie oprócz 'Y' dużo więcej, to może stwierdzą, że jednak opłaca się
                      w niego inwestować. Znając nie od dziś polskie warunki i podejście do
                      inwestycji, uważam, że inaczej tunelu nie będzie. Nikt nam nie przebuduje węzła
                      bez inwestycji w tunel. Nawet budowa N-S na Kaliski nie wpłynie na jakiekolwiek
                      zmiany w węźle, tylko umocni pozycję Kaliskiego, dworca w lesie, przepraszam - w
                      parku Zdrowie.
                      • Gość: flip Re: Tak, ale to za mało. IP: *.p.lodz.pl 25.12.05, 03:12
                        Drodzy moi, nie ma problemu "NS"-ow! Takie cos w planach kolei na razie nie
                        istnieje. Poza tym, gdyby byl tunel i glowny na Fabrycznym, to w ogole nie ma
                        koniecznosci, by te pociagi zatrzymywaly sie na Wygwizdowie-Kaliskim.

                        Co do pesymizmu w sprawie tunelu - nie warto za bardzo spekulowac, tylko robic
                        po kawalku swoje.
                        Czego wszystkim zycze.
      • Gość: skome Łódź - prowincja kolejowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 17:02
        Witam wszystkich (jestem z Łodzi więc żeby nie było nieporozumień). Z góry
        pragnę uprzedzić, że nie jestem specjalistą w zakresie komunikacji kolejowej
        znajdującej się w obaszarze naszego miasta. Pewnie to co powiem jest oczywiste,
        ale chciałbym by znalazło to się na tym wątku. To co chcę powiedzić wynika z
        mojego 14 miesięcznego stażu pracy w Wawie i częstych podróży kolejowych. Z
        przykrością muszę stwierdzić, że jesteśmy zadupiem kolejowym (wcześniej tego nie
        widziałem). Brak Intercity do Krakowa, Poznania, Wrocławia i chyba do Gdańska.
        Ponad 2 godziny do Wawy (żałosne - 2.30 minut to się jedzie intercity z Wawy do
        Katowic). Ekspres Berlin - Wawa idzie przez Poznań i Kutno!!!. Powinnismy dążyć
        do tego by każdy pociąg relacji Wawa - zachodznie tereny tj. Wrocław i Poznań
        oraz właśnie wspomniany ekspres przechodziły przez centrum Łodzi. Z tego powodu
        wydaje mi się, że ten tunel średnicowy jest najlepszym rozwiązaniem (nawiasem
        mówiąc chciałbym wiedzieć ile on może kosztować, i kiedy możliwe jest
        zakończenie jego budowy. Jeżlie za 10 lat to jednak chyba wolę dostosowanie
        Kaliskiego). Ponadto można by było przy planowanej 40 minutowej podróży do Wawy
        pouczszać od nas pociąg do Gdańska (w Wawie był by na przykłąd na 6). To samo
        dotyczy ekspresu do Moskwy.

        Myślę (i to chyba też jest oczywiste), że wówczas stalibyśmy się znacznie
        bardziej atrakcyjnym miastem. Mam nadzieję, że w końcu doczekamy się konkretnych
        decyzji, bowiem tak dalej nie może pozostać.

        Pozdrawiam wszystkich i Życzę Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
        • Gość: flip Re: Łódź - prowincja kolejowa IP: *.p.lodz.pl 25.12.05, 00:30
          Tez tak sobie myslimy.
          pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka