Dodaj do ulubionych

25-lecie ikarusów w Łodzi

18.12.05, 18:09
Ikarusy sa też na Limanowskiego.
Obserwuj wątek
    • ukalo Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi 18.12.05, 18:17
      teufel napisał:

      > Ikarusy sa też na Limanowskiego.

      Na Kilińskiego też, tylko co z tego - na NS jest ich najwięcej, a w artykule
      nie ma nic, że tylko i wyłącznie tam są.
    • lennon1 Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi 18.12.05, 19:27
      A ja pamiętam Ikarusy jeszcze z lat 60 i 70. To chyba jest wiecej niz 25 lat.
      • teufel Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi 18.12.05, 19:31
        To było 25-lecie ikarusów 280
        • lennon1 Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi 18.12.05, 20:03
          A jaki jest tytuł?
      • Gość: luki Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.toya.net.pl 18.12.05, 19:42
        Pamiętasz Ikarusy 620 i 553, a przejazd był z okazji 25-lecia Ikarusów 280.
        • ptz280 Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi 23.12.05, 04:36
          Gość: luki napisał:
          >Pamiętasz Ikarusy 620 i 553, a przejazd był z okazji 25-lecia Ikarusów 280.

          nie 553, a 556 :)
          • Gość: luki Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.toya.net.pl 23.12.05, 11:40
            Słusznie, słusznie, ale nie wciśniesz mi, że Ty je pamiętasz. :>
            • ptz280 Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi 23.12.05, 14:24
              Gość portalu: luki napisał(a):
              > Słusznie, słusznie, ale nie wciśniesz mi, że Ty je pamiętasz. :>

              Znam je tylko ze zdjęć, bom piękny i młody :P ale to nie zmienia faktu, że znam
              się zdeczko na typach :D
          • Gość: STUDI Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.prokom.pl 23.12.05, 12:24
            Ale przecież 556 i 280 to praktycznie to samo. Inny kształt nadwozia - OK. a reszta?

            Co ciekawe pamiętam okładkę Młodego Technika z roku 1968 roku i tam była fotka
            włąsnie Ikara 280. U nas wtedy jeżdiły 556-tki.
            • Gość: luki Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.toya.net.pl 23.12.05, 13:33
              Gość portalu: STUDI napisał(a):

              > Ale przecież 556 i 280 to praktycznie to samo

              lol, 803N i 805N to też praktycznie to samo, czyż nie? :))
              • Gość: STUDI Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.prokom.pl 23.12.05, 14:17
                Podobny do 556 przegubowy model 180 toż to praktycznie to samo co 280.
                a 260 czym tak się istotnie różni od 556?
                • Gość: luki Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.toya.net.pl 23.12.05, 15:48
                  Gość portalu: STUDI napisał(a):

                  > Podobny do 556 przegubowy model 180 toż to praktycznie to samo co 280.
                  > a 260 czym tak się istotnie różni od 556?

                  Heh, dobre, różni się praktycznie wszystkim. Zaczynając od tego, że jest
                  minimalnie dłuższy, ma troje jednakowych drzwi, a 556 różnej szerokości, przy
                  czym środkowe inaczej usytuowane, inny układ i ilość siedzeń, inny silnik. Nie
                  wspominając o bryle nadwozia i nazwijmy to jej "nowoczesności".
                  • Gość: M.E. Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 16:52
                    Ja bym dodał jeszcze zawieszenie. 556 miał dosyć miękkie zawieszenie
                    (przynajmniej takie było moje subiektywne odczucie), natomiast 280, 260 mają
                    zawieszenie stosunkowo twarde.
    • Gość: vg Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.toya.net.pl 18.12.05, 19:59
      żygać mi sie chce jak widze to gó.. podjeżdzające na przystanek zamiast
      niskopodłogowego Volvo.
      • Gość: ziom_z_redakcji Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.12.05, 20:02
        Pozdrów Express.
      • ukalo Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi 18.12.05, 20:33
        Gość portalu: vg napisał(a):

        > żygać mi sie chce jak widze to gó.. podjeżdzające na przystanek zamiast
        > niskopodłogowego Volvo.

        Heh, a latem znowu będzie Volvo gów.o, Ikarus dobry :D
      • Gość: J.S. Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: 195.69.82.* 19.12.05, 00:19
        > żygać

        rzygac

        > mi sie chce

        Proponuje kiedys sprobowac
      • Gość: Michał M. Weź aviomarin IP: *.lodz.msk.pl 19.12.05, 01:53
        Weź aviomarin! Pomoże na RZYGANIE w autobusie, samolocie. Ale głupoty to
        niestety nie leczy.
    • Gość: Wojtek Ikarusy sa obrzydliwe! IP: *.server.ntli.net 19.12.05, 03:27
      Ciagle niedogrzane, ogromne straty ciepla. A poza tym strasznie trzaskaja drzwi.
      ciesze sie, ze te trupy znikna z łódzkich ulic!
    • Gość: pasazer Ikarus NAJLEPSZY !?? IP: *.toya.net.pl 19.12.05, 10:27
      Podobaja mi sie takie opowiesci - Ikarusy sa najlepsze na polskie drogi, itd.
      To tak jakby powiedziec - "Po Lodzi to tylko Syrenka, nie ma lepszego
      samochodu." Drogi Panie kierowco, a moze by tak bylo korzystnie wystawic nos
      za kierownicy Ikarusa i spojrzec troche dalej? Swiat naprawde sie sporo zmienil.
      • ukalo Re: Ikarus NAJLEPSZY !?? 19.12.05, 10:53
        Ale tu nie ma co się rzucać - takie są fakty - nowoczesne niskopodłogowce mają
        dużo delikatniejsze zawieszenie i dlatego tak szybko niszczą się.
        Pod tym względem "pancerne" Ikarusy 280 naprawdę są nie do pokonania.
        • michal.ch Re: Ikarus NAJLEPSZY !?? 19.12.05, 11:12
          Prawda jest taka, że gdyby MPK opłacało się zrobić kolejny remont kapitalny tym
          autobusom z lat 80, to pewnie przeżyłyby niejednego niskopodłogowca. To jest
          konstrukcja nie do zarżnięcia, niemal niezniszczalna. Przy właściwym utrzymaniu
          potrafi się odwdzięczyć. To, że obecnie wiele Ikarusów jest awaryjnych,
          dziurawych i hałaśliwych wynika po prostu z ich naturalnego zużycia ze starości
          i, niestety, traktowaniu ich przez MPK jak wrzodu na tyłku. Naprawia się je "po
          łebkach", żeby tylko się jakoś kupy trzymały.
        • Gość: STUDI Trwały produkt = bankructwo. IP: *.prokom.pl 23.12.05, 12:31
          Dodaj jeszcze inny fakt. Trwały produkt to gwóźdź do trumny dla producenta.
          Dlaego obecnie robi się mosowo nietrwałe badziewie.
          Jakby wyprodukowano autobus o trwałości 30 - 40 lat to producent po kilku latach
          zbankrutowałby z racji braku popytu.
          A tak produkuje się coś co nabywca musi wymienić za kilka lat.
          To nie tylko dotyczy autobusów, samochodów....

          Inny przykład - żarówki - produkcji przedwojennej. Świecą cały czas i nadal sa
          sprawne. A obecnie produkowane mają się przepalić po 1100 godzinach świecenia.

          Kolejny przykłąd - porządny sprzęt RTV skończył się w latach 80-tych. Obecnie to
          badziewie.
      • Gość: J.S. Re: Ikarus NAJLEPSZY !?? IP: 195.69.82.* 19.12.05, 11:05
        Swiat sie zmienil, ale polskie drogie nie.
        • Gość: STUDI Re: Ikarus NAJLEPSZY !?? IP: *.prokom.pl 23.12.05, 12:19
          Oraz kultura techniczna tęz nie uległa zmiano w Polsce.
          Jak dodamy rabunkową ekonomię .....
    • Gość: stanbln Re: 25-lecie ikarusów w Łodzi IP: *.g.pppool.de 19.12.05, 11:37
      szkoda tylko, ze zdjecie pokazuje jelcza. a ikarus jest ledwo widoczny.
      nie wie prawica co robi lewica.
      to sie nazywa dziennikarstwo.
    • Gość: Łodzianin Re: kopciły jak kominy farbryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 10:51
      ja pamietam ikarusy na petli na placu Dabrowskiego, kopciły jak kominy
      farbryczne stojac przez kilka minut przed odjazdem, kiedy powiedziałem do
      kierowcy wyłącz pan silnik do cholery bo trujesz pan ludzi, odpowiedział mi-
      jak wyłaczę to już nie zapalę i wypadnę z trasy, pasażerowie mnie zbluzgają a
      ja stracę premię. Były to lata 1982-5. Tak były sprawne. A poza tym ja pamiętam
      Ikarusy w Łodzi sprzed trzydziestu paru lat. Jeżdziły do Łagiewnik (serial
      Daleko od szosy)i do Mileszek - na Pomorskiej z trudem pokonywały mały pagórek.
      To były te krótkie Ikarusy z kabiną dla kierowcy podwójną, wszerz autobusu.
      Ciekawe kiedy je sprowadzono.
      • Gość: mch Re: kopciły jak kominy farbryczne IP: *.toya.net.pl 21.12.05, 12:08
        To mówisz o starszym typie Ikarusa. A w "Daleko od szosy" na 51 widziałeś
        Jelcza "ogóra", więc już zupełnie pokićkały Ci się te autobusy. Te
        przedpotopowe, jak mówią niektórzy, pojazdy mogły mieć zimą faktycznie problem
        z ponownym odpaleniem. Taki stary nie jestem, żeby to znać z autopsji, ale
        słyszałem historie, jak to przy mrozach pod miską olejową rozpalano ognisko. :)
        • krzyskup Re: kopciły jak kominy farbryczne 21.12.05, 12:20
          A to na pewno nie pod nowszymi? ;)

          pzdr,
          krzyskup
        • Gość: M.E. Re: kopciły jak kominy farbryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 12:35
          Gość portalu: mch napisał(a):

          > Te
          > przedpotopowe, jak mówią niektórzy, pojazdy mogły mieć zimą faktycznie problem
          > z ponownym odpaleniem

          Te kłopoty nie wynikały z tego, że były to przedpotopowe autobusy, bo na
          ówczesne czasy nie były (Ikarus 280...). One były spowodowane powszechnym
          brakiem wszystkiego. Wtedy nic się nie kupowało, tylko trzeba było "załatwić".
          Zwyczajnie MPK nie miało sprawnych akumulatorów. W zajezdniach mieli takie wózki
          z akumulatorami, przy pomocy których uruchamiano autobusy. Taki autobus cały
          dzień miał włączony silnik, bo jakby zgasil, to na własnym akumulatorze by go
          nie odpalił.
          • Gość: SJ Re: kopciły jak kominy farbryczne IP: *.toya.net.pl 21.12.05, 14:32
            Czasami żałuję ,żę jest dzisiaj takie forum , wogóle internet.Piszą tu
            ludzie ,którzy za grosz nie mają pojęcia o komunikacji z lat 60-80.Takie były
            czasy.W zajezdniach byli obchodowi ,którzy odpali autobusy co jakiś czas aby
            rano mogły wyjechać na trasę.Te sprzęty wymagały specjalnego
            traktownia.Akumulatory były liche , a czy masz ty krytykancie pojęcie na temat
            np. odpalania zimnego ogóra? Kopciuch był wtedy podstawą.Jeszcze jedno .Gdyby
            dzisiaj jechało do pracy na pierwszą zmianą tyle osób co w latach 70-tych.to
            dzisiejsze napakowane elektroniką autobusy mogły by pójść się je....Przepraszam
            za wyrażenie.To w pierwszych przeładowanych ikarusach 280 nie wytrzymywały
            poduszki.Dlaczego ikarus 620 miał pseudonim ,bombowiec.? Czy wicie? Nie ?
            Potraficie się mądrzyć,nic więcej.
            • Gość: M.E. Re: kopciły jak kominy farbryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 15:33
              Ten post, to chyba nie do mnie. W moim poście nie było ani słowa krytyki,
              jedynie wyjaśnienie, dlaczego kierowca nie chciał zgasić silnika.
              • michal.ch Re: kopciły jak kominy farbryczne 21.12.05, 15:57
                Na pewno nie do mnie. :P
                • Gość: SJ Re: kopciły jak kominy farbryczne IP: *.toya.net.pl 21.12.05, 16:20
                  Przepraszam , poprostu umieściłem odpowiedz do ostatniego postu jaki był na
                  forum. Może źle,że wciąż wspominam tamte czasy.Szanuję je.Wtedy szoferzy byli
                  naprawdę ze stali.Nie był to tylko pan kierowca ale również mechanik. Czy ktoś
                  pamięta takie sytuacje ,że ogór pchał ogóra na krańcówce aby tamten
                  odpalił.Znam wiele takich sytuacji .Byłem świadkiem, ile takich
                  remontów ,większych czy mniejszych, przeprowadził mój ojciec na trasie.Wiecie
                  co znaczy nazwa Kapena ? Czym się zajmowała? Przez lata jeździłem w trasy jako
                  mały chłopak , prowadząc ogóry do remontu razem z tatą.
                  Potem przyszły ikary 280.Pogodziłem się z odejściem ogórów.Jeszcze w tym roku
                  będąc w Warszwie przy okazji reklamy Heyah rozmawiałem z kierowczmi z MZK.Każdy
                  to potwierdza .Nie myślcie ,że jestem wrogiem nowoczesnych autobusów.Ale na
                  tamte czasy o tak natężonym ruchu pasażerskim , tamte sprzęty były niezawodne.
                  Pozdrawiam wszystkich niedowiarków. Wiem ,że i tak do nie których to nie dotrze.
                  • michal.ch Re: kopciły jak kominy farbryczne 21.12.05, 16:34
                    Ależ proste konstrukcje zazwyczaj są niezawodne, bo po prostu tam nie ma co się
                    psuć, chyba że jakiś element jest ewidentnie zużyty lub źle wykonany. W takich
                    sytuacjach zawsze obrazowo porównuję radzieckiego UAZ-a (teraz już rosyjskiego;
                    nadal w produkcji) do współczesnych plastikowych terenówek. UAZ-a ponoć naprawi
                    byle kowal na Kaukazie czy innym, za przeproszeniem, zadupiu. Że nie wspomnę
                    już, iż jest to wóz niemal nie do zajeżdżenia.
          • Gość: STUDI Re: kopciły jak kominy farbryczne IP: *.prokom.pl 23.12.05, 12:27
            A jak dodamy jakośc ropy - z duzą zawartościa parafin to niestety jedyna metoda
            na roztopienie korków parafinowych to własnie rozpalenia ogniska ....
            Wystarczyło -5'C i przewody paliwowe były już zapchane.
            A tym nowoczesnym naet i to by nie pomogło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka