Dodaj do ulubionych

Dzisiaj w nocy?

02.10.01, 16:41
Nie macie wrażenia, że atak na Afganistan może nastąpić już tej nocy?
Członkowie NATO są już przekonani, wszystkie albo prawie wszystkie siły, które
wezmą udział w akcji są już na miejscu...
Kluczowa może być pozycja USS Kitty Hawk. Nie natrafiłem na żadne informacje,
gdzie znajduje się obecnie ten lotniskowiec, i kiedy można się go spodziewać na
morzu Arabskim.
Obserwuj wątek
    • ochman Re: Dzisiaj w nocy? 02.10.01, 16:44
      Mam nadzieje ze do niczego takiego nie dojdzie... :-(
      Polecam bardzo ciekawy wywiad z Ryszardem Kapuscinskim w Gazecie Swiatecznej...
    • Gość: mch Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 02.10.01, 16:55
      Być może, być może... Amerykanie lubią takie nagłe akcje.
      • vladip Re: Dzisiaj w nocy? 02.10.01, 18:30
        zobaczymy
        amerykanie chyba przemysleli sprawe i nie bedzie inwazji tylko organiczne akcje
        komandosow
        dlatego pojawi sie info dopiero kiedy osiagna sukces
        jezeli bedzie zbyt dluga cisza to moim zdaniem bedzie znaczylo ze cos im nie
        poszlo i dostali po dupie
        • radca Re: Dzisiaj w nocy? 02.10.01, 20:25
          Zlo musi byc ukarane.Jesli dokonuje sie takich mordow-to nalezy sie liczyc
          z konekwencjami.Nie ma zadnego wytlumaczenia,aby darowac te sprawy.
          To bedzie juz koniec FANATYZMU polaczonego z TERROREM.

          radca
          • vladip Re: Dzisiaj w nocy? 02.10.01, 21:51
            radca napisał(a):

            > To bedzie juz koniec FANATYZMU polaczonego z TERROREM.
            > radca

            jestes albo niepoprawnym optymista
            albo strasznym naiwniakiem
            sorry za ten komentarz ale nie da sie tego zwalczyc
            popatrz uwazniej na sytuacje jaka sie wytwarza
            kazdy zaistniala sytuacje usiluje wygrac na swoja kozysc
            kilka przykladow , jezeli sobie zyczysz
            pakistan , wbrew duzej czesci swojego spoleczenstwa popiera akcje aby zyskac
            leprza pozycje wobec indii
            rosjanie maja swoich czeczenow i tylko czekali na podobna okazje zeby sie za nich
            wziasc z cichym przyzwoleniem zachodu
            anglicy zadeklarowali bezwzgledne poparcie ( przynajmniej na to wyglada) , ale
            juz francja , ktora w tamtym rejonie ma interesy tez kombinuje jak wygrac sprawe
            na swoja kozysc
            i takich przykladow mozna mnozyc ( a o ilu ciemnych sprawach sie nigdy nie
            dowiemy?)
            zobacz tez ze juz nie ma tego gwaltownego hajda-na-taliba , juz sie wspiera
            bronia i pieniedzmi antytalibska koalicje (ktora to o ile sie nie myle walczyla
            miedzy soba od wyjscia rosjan , a nawet juz w czasie ich inwazji).
            opozycja ta ma tylko 2 wspolne punkty
            1. wroga 2. starego krola ktory walnie w kalendaz lada dzien
            a ty myslisz ze cos sie skonczy...
            pzdr
            vladip
            • radca Re: Dzisiaj w nocy? 02.10.01, 22:32
              To prawda,ze kazdy patrzy pod katem wlasnego interesu.To jest calkowicie
              normalne i logiczne.Co strace,a co zyskam ?Lecz nalezy patrzec na to,aby nie
              uciekla tzw.istota sprawy.Istota sprawy jest okrutny ATAK TERRORYSTYCZNY,
              dokonany STRASZLIWY MORD MASOWY.Tego nie mozna zapomniec,tego nie mozna
              wybaczyc.Nawet jesli ci,ktorzy tego dokonali osobicie-juz nie zyja.
              To tych ludzi,ktos wspieral,finansowal i namawial do tego.Takie osoby sa nie
              tylko winne tego co sie stalo-takie osoby sa winne rowniez zepsucia mlodych
              ludzi i uczynienia z nich mordercow.Czy bedzie to wygrana AMERYKI,czy nie ?
              Musi ZLO zostac zwalczone-i to raz na zawsze.

              radca
              • vladip Re: Dzisiaj w nocy? 02.10.01, 22:52
                problem polega na tym ze zla nie da sie zwalczyc...
                zreszta tak naprawde nie ma obiektywnego pojecia dobro-zlo
                w koncu z punktu widzenia talibow to co zrobili terrorysci bylo dobre...
                i nie mozna tez generalizowac i mowic o psuciu mlodziezy
                w koncu juz sokrates mowil o upadku dobrych obyczajow... , a jakos ta nasza
                cywilizacja ciagnie do przodu
                no i po kazdym masowym mordzie w koncu nastepuje jeszcze wiekszy i jeszcze
                bardziej masowy...
                zreszta nie przesadzajmy z ta wielkoscia , temu poza spektakularnoscia jest co
                najmniej o 2 rzedy wielkosci poza rekordzistami...
                mysle ze czas schowac emocje ktore nigdy do niczego dobrego nie prowadza i na
                zimno pomyslec co robic dalej...
              • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 02.10.01, 23:13
                radca napisał(a):

                > To prawda,ze kazdy patrzy pod katem wlasnego interesu.To jest calkowicie
                > normalne i logiczne.Co strace,a co zyskam ?Lecz nalezy patrzec na to,aby nie
                > uciekla tzw.istota sprawy.Istota sprawy jest okrutny ATAK TERRORYSTYCZNY,
                > dokonany STRASZLIWY MORD MASOWY.Tego nie mozna zapomniec,tego nie mozna
                > wybaczyc.Nawet jesli ci,ktorzy tego dokonali osobicie-juz nie zyja.
                > To tych ludzi,ktos wspieral,finansowal i namawial do tego.Takie osoby sa nie
                > tylko winne tego co sie stalo-takie osoby sa winne rowniez zepsucia mlodych
                > ludzi i uczynienia z nich mordercow.Czy bedzie to wygrana AMERYKI,czy nie ?
                > Musi ZLO zostac zwalczone-i to raz na zawsze.
                >
                > radca

                gadasz jak kaznodzieja z amerykańskiego filmu...
            • Gość: ochman Re: Dzisiaj w nocy? IP: 194.203.162.* 03.10.01, 10:14
              vladip napisa?(a):

              > anglicy zadeklarowali bezwzgledne poparcie ( przynajmniej na to wyglada)

              i juz zacieraja raczki, poniewaz wraz z wprowadzeniem ostrzejszego prawa antyterrorystycznego beda
              mogli bezterminowo zatrzymywac ludzi wystepujacych o azyl... Takze nic za nic
            • Gość: Rybka Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 23:11
              każdy konflikt na swiecie służył załatwianiu jakichś interesow. Nikt nigdy nie
              liczył się z uczuciami i oczekiwaniami zwykłych zjadaczy chleba. Nie oczekuje
              już, że swiat sie zmieni, bo wiem, że to jest niemozliwe. Pieniądze żądza tym
              swiatem i dlatego ludzie plotą takie rzeczy, ze aż wstyd słuchać. Nie zgadzam
              sie, by przez kilku czubkow męczyc i tak juz biedny naród afgański. czy Niemcy
              zostali ukarani za czubka Hitlera??? Amerykanie chcą wypróbowac swą broń, a
              Bush postanowil wejść do historii w sposób mało oryginalny - przez wojnę. Gdyby
              poszukał innej drogoi walki z terroryzmem - wtedy byłby godzien miana
              wielkiego, a tak - jest po prostu potomkiem swoich p;rzodkow.
              To tyle moich refleksji
          • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 02.10.01, 23:12
            radca napisał(a):

            > Zlo musi byc ukarane.Jesli dokonuje sie takich mordow-to nalezy sie liczyc
            > z konekwencjami.Nie ma zadnego wytlumaczenia,aby darowac te sprawy.
            > To bedzie juz koniec FANATYZMU polaczonego z TERROREM.
            >
            > radca

            jasne, rozpierdolmy afganistan dziś i cały świat jutro.
            (sorry za to rozpierdolmy - ale wyjątkowo mi tu pasuje)

            • radca Re: Dzisiaj w nocy? 03.10.01, 17:20
              Gość portalu: panBozia napisał(a):

              > radca napisał(a):
              >
              > > Zlo musi byc ukarane.Jesli dokonuje sie takich mordow-to nalezy sie liczyc
              > > z konekwencjami.Nie ma zadnego wytlumaczenia,aby darowac te sprawy.
              > > To bedzie juz koniec FANATYZMU polaczonego z TERROREM.
              > >
              > > radca
              >
              > jasne, rozpierdolmy afganistan dziś i cały świat jutro.
              > (sorry za to rozpierdolmy - ale wyjątkowo mi tu pasuje)


              Witam.

              Ja nigdy i nigdzie nie pisalem,aby "rozpierdolic caly Afganistan".Nigdy nawet nie
              sugerowalem,ze nalezaloby uderzyc na caly Afganistan.Mnie chodzi o to,ze istnieja
              konkretne osoby-ktore kieruja takimi AKCJAMI TERRORYSTYCZNYMI.Propaguja NIENAWISC
              i TERROR,sa przywodcami.Kreuja sie na SYMBOLE.To wlasnie takie przypadki mam
              na mysli.

              Prosze nie wmawiac,ze radca jest za tym,aby cierpieli niewinni ludzie.

              Podam przyklad z Polski: jesli ukazuje sie popelnione przestepstwo przez lekarza-
              to natychmiast jest sie atakowany przez srodowisko lekarskie.Tutaj rowniez
              istnieje ogromny FANATYZM i INTEGROWANIE sie z takim przestepca lekarzem.

              Pytanie; DLACZEGO ??? Wielu powtarzalo;" jest pan chrzescianinem,to niech sie
              lepiej pan pomodli,a lekarza PAN BOG sam rozliczy ".

              Byc moze tutaj tez mamy czekac,az PAN BOG ich rozliczy ???

              pozdrawiam
              radca

              ps.powtarzam,chodzi mi tylko i wylacznie o SPRAWCOW i ich POMOCNIKOW.
              Kto pomaga przestepcom-staje sie wspolwinnym przestepstwa.

              • Gość: poanBozi Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 03.10.01, 19:41

                > Witam.
                >
                > Ja nigdy i nigdzie nie pisalem,aby "rozpierdolic caly Afganistan".Nigdy nawet n
                > ie
                > sugerowalem,ze nalezaloby uderzyc na caly Afganistan.Mnie chodzi o to,ze istnie
                > ja
                > konkretne osoby-ktore kieruja takimi AKCJAMI TERRORYSTYCZNYMI.Propaguja NIENAWI
                > SC
                > i TERROR,sa przywodcami.Kreuja sie na SYMBOLE.To wlasnie takie przypadki mam
                > na mysli.
                Chyba zanadto pan się przejął - zapewniam że niesłusznie, bo nie chodziło
                mi o naglącą konieczność zwalczania terroryzmu - ale nie w taki sposób jak
                chcą to zrobić amerykanie - właśnie poprzez rozpierdolenie Afganistanu (sorry,
                ale to naprawdę pasuje). W ten sposób wznosi się ołtarz dla terroryzmu zbudowany
                z krwi niewinnych ludzi - tych z WTC i tych a afgańskich stepów...
                >
                > Prosze nie wmawiac,ze radca jest za tym,aby cierpieli niewinni ludzie.
                Hmmmm, nie uzurpuję sobie prawa do wmawiania że radca jest be - bo nic takiego
                nie powiedziałem, ani radca nic takiego nie powiedział.
                >
                > Podam przyklad z Polski: jesli ukazuje sie popelnione przestepstwo przez lekarz
                > a-
                > to natychmiast jest sie atakowany przez srodowisko lekarskie.Tutaj rowniez
                > istnieje ogromny FANATYZM i INTEGROWANIE sie z takim przestepca lekarzem.

                Taki sam fanatyzm widać w działaniu kościoła katolickiego w Polsce. I bardzo
                niedobrze się stało że o losie Polski współdecydować będzie LRP. W moich
                oczach to nic innego jak nasi rodzimi talbowie, tylko zasłaniający się krzyżem
                a nie koranem...
                >
                > Pytanie; DLACZEGO ??? Wielu powtarzalo;" jest pan chrzescianinem,to niech sie
                > lepiej pan pomodli,a lekarza PAN BOG sam rozliczy ".
                Jest jedna rzecz z której jestem naprawdę dumny - nie jestem już chrześcijaninem.
                Wyrwałem się z zaklętego kręgu moralnych zakazów i nakazów nie szanowanych przez
                nikogo, z otaczającego mnie zakłamania panów w sukienkach.
                I proszę nie szufladkować mnie jako ateisty - takowy nie wierzy w nic.
                Ja wierzę w siebie, w ludzi, w to że będzie lepiej.

                >
                > Byc moze tutaj tez mamy czekac,az PAN BOG ich rozliczy ???

                Bóg chrześcijan, Bóg islamu, Bóg żydów to ta sama istota, proszę nie zapominać...
                >
                > pozdrawiam
                > radca
                >
                > ps.powtarzam,chodzi mi tylko i wylacznie o SPRAWCOW i ich POMOCNIKOW.
                > Kto pomaga przestepcom-staje sie wspolwinnym przestepstwa.
                Ja rozumiem - istotne jest czy rozumieją to inni.

                greetz
                • radca Re: Dzisiaj w nocy? 03.10.01, 20:03
                  Ja jestem chrzescijaninem i nie musze sie tego wstydzic.Istotnym jest jak
                  pojmuje sie te wartosci.Pojmowanie wartosci religijnych nie musi prowadzic do
                  fanatyzmu.Jesli ulegamy i wpadamy w fanatyzm religijny-to napewno nie pojmujemy
                  wartosci religijnych.Stajemy sie wtedy automatami-nie ludzmi.Jesli nie wszystko
                  nam sie podoba wsrod kaplanow-to jeszcze nie powod,aby uciekac od religii.

                  Wazne jest,aby szanowac inne religie.Wspolpracowac-nie zwalczac sie wzajemnie.

                  pozdrawiam
                  radca
                  • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 03.10.01, 20:13
                    radca napisał(a):

                    > Ja jestem chrzescijaninem i nie musze sie tego wstydzic.Istotnym jest jak
                    > pojmuje sie te wartosci.Pojmowanie wartosci religijnych nie musi prowadzic do
                    > fanatyzmu.Jesli ulegamy i wpadamy w fanatyzm religijny-to napewno nie pojmujemy
                    >
                    > wartosci religijnych.Stajemy sie wtedy automatami-nie ludzmi.Jesli nie wszystko
                    >
                    > nam sie podoba wsrod kaplanow-to jeszcze nie powod,aby uciekac od religii.
                    >
                    > Wazne jest,aby szanowac inne religie.Wspolpracowac-nie zwalczac sie wzajemnie.
                    >
                    > pozdrawiam
                    > radca

                    Religia jest formą fanatyzmu samą w sobie - i dlatego nie chcę być religijny.
                    Natomiast każda religia ma pewne aspekty filozoficzne które uważam za godne
                    realizacji i poznania.I za to szanuję różne religie. I nie patrzę przea pryzmat
                    wyznawców...
                    Natomiast kapłani to inna sprawa , zwłaszcza ci katoliccy - to nic innego
                    jak religijni faszyści, i jako takich traktuję.
                    greetz
          • mac. Re: Dzisiaj w nocy? 03.10.01, 20:04
            radca napisał(a):

            > Zlo musi byc ukarane.Jesli dokonuje sie takich mordow-to nalezy sie liczyc
            > z konekwencjami.Nie ma zadnego wytlumaczenia,aby darowac te sprawy.
            > To bedzie juz koniec FANATYZMU polaczonego z TERROREM.
            >
            > radca

            Naprawdę sądzisz, że to będzie koniec?? Ja tak nie myślę. Z terroryzmem nie da
            się jednoznacznie i całkowicie wygrać. Najlepszym tego przykładem są Brytyjczycy
            w Irlandii Północnej. Po tylu latach walki nie udało im się pokonać IRA. Dopiero
            teraz nastąpiło zawieszenie broni (a to jeszcze nie jest koniec).

            • radca Re: Dzisiaj w nocy? 03.10.01, 20:15
              To moze byc poczatek konca.Oczywiscie tego nie da sie zalatwic w ciagu jednej
              nocy-czy dnia.To moze byc pewien poczatek dzialan.To bedzie napewno wojna
              psychologiczna.Tu nie beda sie scieraly jednostki bojowe.Tu bedzie sie scierala
              ideologia.Nalezy otworzyc oczy bardzo wielu ludziom z KRAJOW III SWIATA.
              Ukazac,ze mozna zyc-ZYC W POKOJU.Mozna zyc w DEMOKRACJI i zgodzie ze swiatem.
              Swiatem nie zawsze rozumianym i nie zawsze pozytywnie spostrzeganym.
              Bieda jest nieufna,bieda widzi wiele zla wokol siebie.Nalezy dokonac
              zasadniczego przelomu w pojeciu DOBRA I ZLA.Bogactwo powinno rowniez starac sie
              dzielic z potrzebujacymi.Nie tylko chodzi o sprawy finansowe lecz nieraz
              tylko o kilka DOBRYCH SLOW ZROZUMIENIA.

              Tych problemow do rozwiazania jest wiecej,lecz nie da sie tego wszystkiego
              tutaj opisac.

              pozdr.
              radca
            • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 03.10.01, 20:21

              > Naprawdę sądzisz, że to będzie koniec?? Ja tak nie myślę. Z terroryzmem nie da
              > się jednoznacznie i całkowicie wygrać. Najlepszym tego przykładem są Brytyjczyc
              > y
              > w Irlandii Północnej. Po tylu latach walki nie udało im się pokonać IRA. Dopier
              > o
              > teraz nastąpiło zawieszenie broni (a to jeszcze nie jest koniec).
              >

              Popatrz w jaki sposób angole "tępili" IRA i zastanów się czy to ci czegoś nie
              przypomina.
              Najpierw Adek
              Potem Józek
              Teraz Osama
              A może w tej chwili Dżordż.
              Ten sam sposób - w łeb i do celi...
              Co nie znaczy że popieram terrorystyczne barbarzyństwo bojowników IRA.


              greetz
              • mac. Re: Dzisiaj w nocy? 03.10.01, 20:32
                Być może siedzę już zbyt długo przed monitorem, dlatego proszę abyś rozwinął
                trochę swoją wypowiedź, bo nie bardzo wiem jak mam się do niej ustosunkować.
                Dzięki
                • radca Re: Dzisiaj w nocy? 03.10.01, 20:46
                  mac. napisał(a):

                  > Być może siedzę już zbyt długo przed monitorem, dlatego proszę abyś rozwinął
                  > trochę swoją wypowiedź, bo nie bardzo wiem jak mam się do niej ustosunkować.
                  > Dzięki

                  Drogi Mac.

                  Czy to do mnie ? czy do poprzedniego kolegi ?

                  pozdrawiam
                  radca
                  • mac. Re: Dzisiaj w nocy? 03.10.01, 21:02
                    To było do "poprzedniego kolegi" :-)))

                    Natomiast Tobie mogę odpowiedzieć, że to o czym piszesz to syzyfowa praca.
                    Jeżeli mówimy o terroryźmie w całości to jego źródło nie leży tylko w biedzie
                    krajów Trzeciego Świata. I wciąż twierdzę, że nie da się go pokonać. Ani w
                    wojnie konwencjonalnej, ani psychologicznej. Jeśli nawet ktoś zrezygnuje z
                    terroryzmu (lub zostanie "wyeliminowany"), to zawsze pojawi się ktoś nowy,
                    gotowy kontynuować walkę.
                    • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 03.10.01, 21:50
                      mac. napisał(a):

                      > To było do "poprzedniego kolegi" :-)))
                      >
                      > Natomiast Tobie mogę odpowiedzieć, że to o czym piszesz to syzyfowa praca.
                      > Jeżeli mówimy o terroryźmie w całości to jego źródło nie leży tylko w biedzie
                      > krajów Trzeciego Świata. I wciąż twierdzę, że nie da się go pokonać. Ani w
                      > wojnie konwencjonalnej, ani psychologicznej. Jeśli nawet ktoś zrezygnuje z
                      > terroryzmu (lub zostanie "wyeliminowany"), to zawsze pojawi się ktoś nowy,
                      > gotowy kontynuować walkę.

                      Pewnie, nie trzeba sięgać do Afryki (vide IRA, ETA, Wojownicy Ulsteru czy ostatno
                      wujek Osama),
                      ale chodzi mi oto że niektórzy chcieliby widzieć świat oczyma XIX-wiecznego
                      burżuja-imperialisty. A to mnie wpienia.

                      greetz
                    • radca Re: Dzisiaj w nocy? do Maca 03.10.01, 21:51
                      No tak,ale co robic ? Zostawic wszystko samemu sobie ? Tez nie.
                      Cokolwiek bysmy nie czynili-to zawsze bedzie za malo.Lecz czynic cos nalezy.
                      Bywaly sprawy,ktore wydawly sie niemozliwe do osiagniecia,a jednak.
                      Przykladem jest UKLAD WARSZAWSKI oraz panowanie ZWIAZKU RADZIECKIEGO.
                      To co sie stalo-nikt by nie przypuszczal wczesniej.Tylko moze naiwny ?
                      Ja jako mlody chlopak powiedzialem kiedys;"jeszcze bedzie czas,ze na LENINA
                      beda pluli w Polsce". Przyszedl ten czas.Czas robi swoje i tak sie stanie z
                      TERRORYZMEM.Zmieni sie mentalnosc i zmieni sie pojecie swiata.Wiele spraw
                      wydaje sie nieraz,ze to dluga droga.Lecz to moze przyjsc szybcie,anizeli sie
                      spodziewamy.

                      W obecnych czasach potrzeba DOBRYCH MEDIATOROW.

                      pozdrawiam
                      radca
                      • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? do Maca IP: *.pai.net.pl 03.10.01, 21:56
                        radca napisał(a):

                        > No tak,ale co robic ? Zostawic wszystko samemu sobie ? Tez nie.
                        > Cokolwiek bysmy nie czynili-to zawsze bedzie za malo.Lecz czynic cos nalezy.
                        > Bywaly sprawy,ktore wydawly sie niemozliwe do osiagniecia,a jednak.
                        > Przykladem jest UKLAD WARSZAWSKI oraz panowanie ZWIAZKU RADZIECKIEGO.
                        > To co sie stalo-nikt by nie przypuszczal wczesniej.Tylko moze naiwny ?
                        > Ja jako mlody chlopak powiedzialem kiedys;"jeszcze bedzie czas,ze na LENINA
                        > beda pluli w Polsce". Przyszedl ten czas.Czas robi swoje i tak sie stanie z
                        > TERRORYZMEM.Zmieni sie mentalnosc i zmieni sie pojecie swiata.Wiele spraw
                        > wydaje sie nieraz,ze to dluga droga.Lecz to moze przyjsc szybcie,anizeli sie
                        > spodziewamy.
                        >
                        > W obecnych czasach potrzeba DOBRYCH MEDIATOROW.
                        >
                        > pozdrawiam
                        > radca

                        Wspaniały doktor czas....
                        A słowo naprawdę jest droższe pieniędzy (jak mówił Pawlak)
                        Ja wierzę w to że będzie lepiej i tak będzie.
                        Problem polega na tym żebyśmy wszyscy uwierzyli że nie każdy konflikt da
                        się rozwiązać za pomocą rakiet i bomb.

                        great greetz dla moich rozmówców
                        optymistycznie nastawiony panBozia
                        • mac. Re: Dzisiaj w nocy? do Maca 04.10.01, 19:10
                          Gość portalu: panBozia napisał(a):

                          > Wspaniały doktor czas....
                          > A słowo naprawdę jest droższe pieniędzy (jak mówił Pawlak)
                          > Ja wierzę w to że będzie lepiej i tak będzie.
                          > Problem polega na tym żebyśmy wszyscy uwierzyli że nie każdy konflikt da
                          > się rozwiązać za pomocą rakiet i bomb.
                          >
                          > great greetz dla moich rozmówców
                          > optymistycznie nastawiony panBozia

                          Ja też wierzę, że konflikt da się rozwiązać bez użycia rakiet i bomb. Wierzę też,
                          że będzie lepiej. Chodzi mi jedynie o czas. Jak długo to wszystko potrwa?? Jak
                          już pisałem jest to trudny problem. A problem trudny jest czasochłonny.

                          pozdrawiam
                      • mac. Re: Dzisiaj w nocy? do Maca 04.10.01, 19:05
                        radca napisał(a):

                        > No tak,ale co robic ? Zostawic wszystko samemu sobie ? Tez nie.
                        > Cokolwiek bysmy nie czynili-to zawsze bedzie za malo.Lecz czynic cos nalezy.
                        > Bywaly sprawy,ktore wydawly sie niemozliwe do osiagniecia,a jednak.
                        > Przykladem jest UKLAD WARSZAWSKI oraz panowanie ZWIAZKU RADZIECKIEGO.
                        > To co sie stalo-nikt by nie przypuszczal wczesniej.Tylko moze naiwny ?
                        > Ja jako mlody chlopak powiedzialem kiedys;"jeszcze bedzie czas,ze na LENINA
                        > beda pluli w Polsce". Przyszedl ten czas.Czas robi swoje i tak sie stanie z
                        > TERRORYZMEM.Zmieni sie mentalnosc i zmieni sie pojecie swiata.Wiele spraw
                        > wydaje sie nieraz,ze to dluga droga.Lecz to moze przyjsc szybcie,anizeli sie
                        > spodziewamy.
                        >
                        > W obecnych czasach potrzeba DOBRYCH MEDIATOROW.
                        >
                        Faktycznie, zmiana mentalności ludzi jest możliwa. Chciałbym aby nastąpiło to
                        jeszcze za mojego życia (a wiedz, że jestem młody i mam nadzieję, że pożyję
                        jeszcze dłuuuuuuuugo :-)))), ale nie sądzę, by to nastąpiło tak "szybko".
                        Podawanie przykładu Układu Warszawskiego i ZSRR na osiąganie celów "niemożliwych"
                        w tym przypadku nie jest najlepsze. W tej walce zjednoczyły się różne narody
                        przeciw jednemu wspólnemu, jasno określonemu przeciwnikowi. Walka z terroryzmem
                        przypomina w moim odczuciu walkę z cieniem. Nie wiesz tak naprawdę kto jest Twoim
                        przeciwnikiem (terroryzm nie zamyka się przecież na bin Ladenie). A taka walka
                        jest przecież trudna. Poza tym mentalność terryrystów jest jasno nakierowana na
                        cel (wyzwolenie kraju i niezależność - IRA, ETA, czy zabicie "niewiernych" -
                        fundamentaliści). Trudno zmusić takich ludzi do zastanowienia się nad swoimi
                        czynami.

                        > pozdrawiam
                        ja również

                • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 03.10.01, 21:51
                  mac. napisał(a):

                  > Być może siedzę już zbyt długo przed monitorem, dlatego proszę abyś rozwinął
                  > trochę swoją wypowiedź, bo nie bardzo wiem jak mam się do niej ustosunkować.
                  > Dzięki

                  No wiesz - pałą i pałą i pałą przez łeb...
                  a tak nie można
                  • mac. Re: Dzisiaj w nocy? 04.10.01, 19:14
                    Ten fragment o pale akurat zrozumiałem. Tyle, że ja piszę o IRA, a Ty mi do
                    jednego "garnka" wrzucasz Hitlera, Stalina, bin Ladena i jeszcze kogoś. Tego
                    nie załapałem. Ale teraz już mniejsza z tym, bo rozmowa poszła w końcu do
                    przodu. To chyba najważniejsze :-))))

                    pozdrawiam
                    • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 04.10.01, 19:23
                      mac. napisał(a):

                      > Ten fragment o pale akurat zrozumiałem. Tyle, że ja piszę o IRA, a Ty mi do
                      > jednego "garnka" wrzucasz Hitlera, Stalina, bin Ladena i jeszcze kogoś. Tego
                      > nie załapałem. Ale teraz już mniejsza z tym, bo rozmowa poszła w końcu do
                      > przodu. To chyba najważniejsze :-))))
                      >
                      > pozdrawiam

                      Chodził o rozwiązania, delikatnie mówiąc "siłowe" i o nic więcej.
                      A ten tajemniczy ktoś to miał być G.W.Bush - ale zdaję sobie sprawę że
                      przegiąłem.

                      greetz

    • Gość: panBozia Re: Dzisiaj w nocy? IP: *.pai.net.pl 02.10.01, 23:10
      .pepe. napisał(a):

      > Nie macie wrażenia, że atak na Afganistan może nastąpić już tej nocy?
      > Członkowie NATO są już przekonani, wszystkie albo prawie wszystkie siły, które
      > wezmą udział w akcji są już na miejscu...
      > Kluczowa może być pozycja USS Kitty Hawk. Nie natrafiłem na żadne informacje,
      > gdzie znajduje się obecnie ten lotniskowiec, i kiedy można się go spodziewać na
      >
      pepe, nie bój się, najwyżej apuścisz brodę
      > morzu Arabskim.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka