acid33
21.12.05, 17:58
Słuchajcie, jak to jest, że co roku po pasterce w knajpie tłok?
Albo w pierwszy dzień Świąt, czy też w inne Święta?
Nie chodzę, ale z daleka widać, że coś się dzieje. Jacy klienci są w takim
dniu?
Może bywacie? Przyznać się bezbożnicy!
(dodam, iż na pasterce też nie bywam; duchowo bliżej mi chyba do Kasztelana)