grover
30.10.02, 20:48
Dziś idąc na zajęcia mijałem grupkę rozbawionych dzieciaków idących
Radwańską, szły z wychowawczynią, z przodu biegło dwóch chłopaszków w
czapkach... naciągniętych na twarz z powycinanymi domowym sposobem dziurami
na oczy i usta (homemade terrorystki), aby tego było mało biegli z
zabawkowymi pistoletami i krzyczeli "zabije Cie, zabije"...
RĘCE OPADAJĄ - kto ich wychowuje?!