Terroryści w Łodzi

30.10.02, 20:48
Dziś idąc na zajęcia mijałem grupkę rozbawionych dzieciaków idących
Radwańską, szły z wychowawczynią, z przodu biegło dwóch chłopaszków w
czapkach... naciągniętych na twarz z powycinanymi domowym sposobem dziurami
na oczy i usta (homemade terrorystki), aby tego było mało biegli z
zabawkowymi pistoletami i krzyczeli "zabije Cie, zabije"...
RĘCE OPADAJĄ - kto ich wychowuje?!
    • Gość: blenda Re: Terroryści w Łodzi IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 20:50
      grover napisał:

      > Dziś idąc na zajęcia mijałem grupkę rozbawionych dzieciaków idących
      > Radwańską, szły z wychowawczynią, z przodu biegło dwóch chłopaszków w
      > czapkach... naciągniętych na twarz z powycinanymi domowym sposobem dziurami
      > na oczy i usta (homemade terrorystki), aby tego było mało biegli z
      > zabawkowymi pistoletami i krzyczeli "zabije Cie, zabije"...
      > RĘCE OPADAJĄ - kto ich wychowuje?!
      Moze ulica? :(
    • saperka Re: Terroryści w Łodzi 30.10.02, 21:11
      To jest naprawdę straszne:( Co będzie dalej? Aż boję się bać...
      A gdzie są rodzice, hę? Szkoła nie jest w stanie ich zastąpić, szczególnie w
      swej obecnej postaci. Gdzie społeczeństwo odważne moralnie i wywierające
      pozytywną presję?
      Ech... Mogę tylko westchnąć...
    • Gość: Maruda Re: Terroryści w Łodzi IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.10.02, 21:47
      Ale dzieci przecież od lat bawiły sie w"policjantów i złodziei" To jest naturalna kolej rzeczy. Po wojnie, jak dzieci bawiły się w wojnę, też pewnie wielu się bulwersowało. A te dzieciaki wcale nie muszą zostać w przyszlosci platnymi zabojcami :))
      PS. Moje dziecko (dzieci) beda bawic sie inaczej :))) Mam nadzieje, ze do "ich czasów" zmienią sie jeszcze Sprawy Głośne i Ważne, z czego będą mogły czerpać pomysły na fajną zabawę.
      • Gość: Grover Re: Terroryści w Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.10.02, 21:59
        Ja rozumiem zabawy dzieci, ale to chyba lekkie przegięcie (wydarzenia w Rosji
        nie mogą być inspiracją dla dzieci do zabawy?)
        • Gość: Maruda Re: Terroryści w Łodzi IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.10.02, 22:01
          Przeciez tego się nie ogarnie!
          Pozostaje wątpliwą postawa przedszkolanek, ze nie reagowaly....
      • saperka Taak? 30.10.02, 22:05
        Przecież dzieci uczą się postaw życiowych poprzed zabawę!
        • Gość: Maruda Re: Taak? IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.10.02, 22:07
          I kiedy dorosną, zrozumieja, ze bawily sie zle.


          Albo nie zrozumieja.

          Ale przed zlem swiata sie ich nie uchroni, najwyzej mozna ksztaltowac droge ich zabawy. Tutaj winne sa wychowawczynie moim zdaniem. Oprocz rodzicow.
        • geograf Re: Taak? 30.10.02, 22:09
          Saperko....
          zawsze było tak, że dzieci bawiły się w policjantów i złodziei, czy Indian i kowbojów...jeden wiżał drugiego, strzelał czy coś tam jeszcze.
          Taka jest specyfika ich psychiki:-)

          Ja np. jak byłem mały bawiłem się świecami- paliłem je hurtowo, nie rzadko zalewając stearyną meble czy dywan:P
          Piromanem nie jestem;-)
          Niektóre zachowania przechodzą z wiekiem;-)
          (wyjątek: Samoobrona)
          • saperka Re: Taak? 30.10.02, 22:12
            to był fragment ksiazki pedagogicznej:) nie moj pomysl...
          • Gość: Grover Re: Taak? IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.10.02, 22:13
            geograf napisał:

            > Taka jest specyfika ich psychiki:-)

            Ale TERRORYSTKI na głowach?!!?!?! CZy to nie jest PRZEGIĘCIE Geo?
            • geograf Re: Taak? 30.10.02, 22:15
              Trrorystki na głowach- NIE (przecież dzieci przebierając się za policjantów tez mają jakies ich atrybuty, za indian, kowbojów- również, a że najbardziej charakterystyczny dla terroerysty jest taka oto "czapka"...w sumie podobna do rabujących w bankach...)

              okrzyki: "zabiję Cię, zabiję" na ulicy i BRAK reakcji ze strony opiekunki- TAK
    • maclorcan Re: Terroryści w Łodzi 30.10.02, 22:16
      Cóż... Zgadzam się, że z takiej zabawy nie muszą wyrosnąć terroryści czy
      mordercy. Ja też się bawiłem plastikową bronią i jestem (tak mi się wydaje :P)
      normalny. Ale rosnąca przestępczość wśród młodych ludzi, a nierzadko dzieci,
      też chyba o czymś świadczy. Mimo wszystko uważam, że tu wychowawczynie powinny
      zareagować
      • geograf Re: Terroryści w Łodzi 30.10.02, 22:19
        To nie jest kwestia takich zabaw tylko ogólnie wychowywania przez rodziców i środowiska w jakim sie dorasta/wychowuje...
        • Gość: micin Re: Terroryści w Łodzi IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 17:44
          Przede wszystkim, to te dzieci musiały gdzieś to zobaczyć. Więc gdzie, jak nie
          w telewizji??
          Nie wiem, czy z winy rodziców, czy z winy TV, która nie zawsze nadaje
          odpowiednie programy o odpowiednich godzinach (sama ostatnio oglądałam film-
          brutalny thriller z ostrymi scenami erotycznymi, przy którym był znaczek- za
          przyzwoleniem rodziców, zdaje się tytuł brzmiał "Jade"- w którym momencie tego
          filmu przyzwolenie rodziców powinno nastąpić? Przy pierwszym zabitym
          człowieku???!!) Poza tym Teleexpress i inne magazyny informacyjne serwują nam w
          ciągu dnia takie rewelacje, że szczęka opada, a nie każdy w tym momencie
          (pewnie nawet nieświadomie) wyłączy telewizor, czy wyjdzie z dzieckiem do
          drugiego pokoju. Już nie wspomnę o bajkach typu Pokemon, którego zresztą moja
          inteligentna 3-letnia córeczka serdecznie nie znosi:)
          Ciężko jest uniknąć sytuacji, w której dziecko zobaczy jakąś brutalną scenę,
          jednak należy starać się mu wytłumaczyć, że to jest złe, tak nie powinno się
          postępować. A najlepiej włączyć jakąś fajną bajkę typu "Konik Garbusek",
          czy "Dzikie Łabędzie"- polecam- moja córa uwielbia, mogłaby oglądać po trzy
          razy dziennie:)))
          A swoją drogą to ja, jako dzieciak, sprytny zresztą, ze swojego świetnego
          ukrycia, obejrzałam wiele strasznych filmów (w zasadzie częściowo, ponieważ
          widziałam tylko pół telewizora:) i jakoś także nie wyrosłam na terrorystkę czy
          zabójcę. Pamiętam jeszcze jak z kuzynką bawiłyśmy się w Dempsey i Makepace
          (cudny serial:) i jakoś nie chodzę z gnatem. Nio może z gazem łzawiącym, ale
          tylko dla obrony własnej, jeszcze nigdy nie musiałam użyć:)

          pzdr
          m
Inne wątki na temat:
Pełna wersja