marekwojciechowski 22.01.06, 19:59 podatki.wp.pl/POD,2,b,1,wid,8136674,wiadomosci.html?rfbawp=1137956289.832&ticaid=1f2c Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marekwojciechowski Re: jak widac pewnie nie [nt] 22.01.06, 21:06 Pochopny, błędny wniosek. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: A nie wiedziałeś? (ni!) 22.01.06, 21:05 A skąd przypuszczenie, że nie widziałem? Publikacja info. nie musi oznaczać braku wiedzy. Sądze, że jest wiele osób, dla których ta informacja może okazać się praktyczna i ważna. Tym bardziej, że Urzędy Skarbowe nie interpretują przepisów dotyczących tej ulgi tak jednoznacznie jak mogłoby się wydawać. Poniżej fragment artykułu z serwisu www.gazeta.pl wyjaśniający "co z ulgą za internet". Podatkowa ulga za wydatki na dostęp do internetu obowiązuje od początku tego roku. Ma stanowić dla podatników rekompensatę za podwyżkę VAT na internet do 22 proc. Dzięki uldze od dochodu można będzie odpisać do 760 zł rocznie. To limit na jednego podatnika. Z ulgi może jednak skorzystać jednocześnie kilku członków rodziny pod pewnymi warunkami. Informację o tym znaleźliśmy w piśmie (PB5/MC- 033-29-368/05), które Ministerstwo Finansów wysłało do jednej z izb skarbowych. Przede wszystkim podatnik, który chce skorzystać z ulgi, musi ponieść wydatek z tytułu użytkowania sieci w lokalu bądź budynku, w którym mieszka. Ponadto musi mieć dowód poniesienia tego wydatku. Musi to być zapłacona faktura VAT z widniejącym na niej jego imieniem i nazwiskiem. Ministerstwo wyciąga z tego wniosek, że "w sytuacji, gdy użytkownikiem internetu są małżonkowie i obydwoje ponoszą wydatki z tego tytułu, to aby obydwoje (do wysokości 760 zł każdy) mogli skorzystać z odliczenia, na fakturze muszą widnieć zarówno dane osobowe męża, jak i żony". To żadna sensacja. Wiadomo o tym od dawna. Ministerstwo poszło jednak dalej. Stwierdza, że "powyższa zasada ma zastosowanie również do pozostałych domowników". I tłumaczy, że "gdyby z ulgi internetowej chciała np. skorzystać córka ww. małżeństwa, to również musi mieć fakturę dokumentującą poniesiony przez nią wydatek z tytułu korzystania z internetu". Na podobnej zasadzie z ulgi może skorzystać także mieszkająca z nimi babcia bądź dziadek. Wtedy na fakturze za internet muszą się jednak znaleźć imiona i nazwiska trzech bądź czterech osób. Wszyscy, jeśli chcą korzystać z ulgi, muszą być przy tym podatnikami. Muszą mieć dochody, żeby mieli od czego odliczać ulgę. No i wydatek na internet musi być odpowiednio wysoki. Chodzi o to, że dwie osoby nie mogą odliczyć tego samego wydatku. Jeśliby więc np. małżonkowie płacili 760 zł rocznie, to oczywiście mogliby obydwoje korzystać z ulgi, z tym że musieliby się podzielić odliczeniem - np. po 380 zł. Taki podział nie ma jednak większego sensu, równie dobrze całe 760 zł mógłby odliczyć jeden z małżonków. Co innego, gdy opłaty za internet są wyższe. Jeśli jest to np. 1,5 tys. zł rocznie, to jeden z małżonków będzie mógł odliczyć 760 zł, a dla drugiego zostanie jeszcze 740 zł. Przy 2 tys. zł rocznej opłaty zostanie coś także dla trzeciego członka rodziny itd. W swoim piśmie Ministerstwo Finansów wyraźnie zastrzega (powołując się na art. 26 ust. 1 pkt 6a ustawy o PIT), że brak imiennej faktury pozbawia podatnika prawa do ulgi. Tymczasem większość rodzin otrzymuje faktury za dostęp do internetu wystawione na jedną osobę. Jeśli chcą mieć więcej ulg, powinny zmienić umowy ze swoimi dostawcami internetu. Niektórzy z nich twierdzą, że wymaga to zmiany umowy, a za zmianę każą sobie płacić. Inni zmian dokonują za darmo. Na dodatkowe zyski związane z podwójnym (potrójnym itd.) odliczeniem w ramach ulgi internetowej mogą liczyć podatnicy, którzy posłuchali naszych rad i już kilka miesięcy temu zapewnili sobie dopisanie dodatkowych nazwisk na faktury za dostęp do sieci. Ci, którzy do zmiany umowy wezmą się dopiero teraz, niewiele na tym skorzystają w tym roku. Może dostawca internetu wystawi im fakturę na kilka nazwisk za grudzień, ale wstecz, za poprzednie miesiące, raczej tego nie zrobi. I tak jednak warto jak najszybciej zająć się zmianą umowy - z myślą o przyszłym roku. Ulga internetowa wszak nie znika i już teraz można sobie zaklepać dodatkowe związane z nią zyski w rozliczeniu podatkowym za 2006 r. Odpowiedz Link Zgłoś
camelot Re: A nie wiedziałeś? (ni!) 22.01.06, 22:26 A ja wykryłem na rachunkach za telefon komórkowy jakieś osobne pozycje związane z WApem. Czy to też można wliczyć?????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: A nie wiedziałeś? (ni!) Wiedziałem :) 22.01.06, 22:35 Przede wszystkim podatnik, który chce skorzystać z ulgi, musi ponieść wydatek z tytułu użytkowania sieci w l o k a l u bądź b u d y n k u, w którym mieszka. Ponadto musi mieć dowód poniesienia tego wydatku. Musi to być zapłacona faktura VAT z widniejącym na niej jego imieniem i nazwiskiem. Tak, o ile: 1. Komórka jest abonamentowa, nie kuponowa ( TAK< TAK, Heya, POP, itp.) 2. W umowie z operatorem komórkowym Ty jestes wymieniony jako właściciel a adres jest twoim adresem zamieszkania. 3. Masz fakturę VAT na dowód i płatność została zrealizowana. 4. Posiadasz pismo (może je wydac Operator ) z wyodrebnionym bilingiem za WAP/internet określającym wartość kwotową tych połączeń 5. Tylko ta wydzielona część z faktury może być przedmiotem ulgi. 6. Osobną kwestią jest wtedy co z ulgą "za normalny" internet. Odpowiedz Link Zgłoś