big_news
24.01.06, 22:38
Po jakiś z górą dwóch latach, w TVP1 wróciła sprawa dobrotliwego i rzutkiego
p. Kanclerza. Jeżeli wtedy p. Makary mógł liczyć na wyrozumiałość zarówno
mediów jak i ówczesnej władzy, tak teraz nie byłbym na Jego miejscu do końca
tego pewien. W dzisiejszych czasach, pewni panowie, mogą srodze się zawieść na
maksymie, którą ochoczo wyznawali. Ta sentencja brzmi: niech mówią choćby źle,
byleby mówili. Prowadząc tak rozległe "interesy" można się wpakować w niezłe
bagienko. Czego oczywiście, z różnych zresztą względów, nie życzę p. Makaremu.
A głównym powodem, dla którego mam nadzieję na oczyszczenie się z zarzutów p.
Kanclerza, jest nieustanna sympatia dla studentów WSHE. Tych zwłaszcza, co to
tak miło traktują swoich interlokutorów na FŁ;)