Dodaj do ulubionych

Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ?

11.02.06, 15:24
W Żywcu władze miasta, wzorem regulacji np. hiszpańskich, szweckich,
irlandzkich rozważają wprowadzenie zakazu palenia m.in. w pubach, barach,
restauracjach. Czy Łódź czeka to samo ?
Czy taki zakaz winien w Łodzi obowiązywać?
Link do artykułu
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3158379.html
Obserwuj wątek
    • marekwojciechowski :) korekt link 11.02.06, 15:24
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3158368.html
      • keridwen tekst 11.02.06, 15:27
        Czy w Żywcu będzie zakaz palenia papierosów w barach, pubach i restauracjach?


        Ewa Furtak 10-02-2006 , ostatnia aktualizacja 10-02-2006 19:29

        Nawet 10 tys. euro grzywny można zapłacić w Hiszpanii za złamanie zakazu palenia
        papierosów w miejscach publicznych, surowo karze się też palaczy m.in. w Szwecji
        i Irlandii. - Jesteśmy w Unii Europejskiej, dlatego musimy się zastanowić, jak
        rozwiązać w mieście problem palaczy - uważa Wojciech Kucia, miejski radny.

        Przeciwnicy palenia w żywieckich barach, pubach czy restauracjach tłumaczą, że
        niemal we wszystkich lokalach w oczy gryzie papierosowy dym. Większość stolików
        w lokalach to miejsca dla palaczy, dla niepalących jest ich znacznie mniej.

        - To odwrócenie prawidłowych proporcji - uważa Kucia.

        Radny sam kiedyś palił, udało mu się jednak zerwać z nałogiem. Opowiada, że w
        żywieckim browarze, w którym pracuje na co dzień, we wszystkich biurach
        obowiązuje zakaz palenia, nałogowcy muszą wychodzić do palarni.

        - Lokale gastronomiczne to także miejsca pracy, nie wszyscy kelnerzy i barmani
        palą. Czy nie grozi nam to, że za 10-15 lat pracownicy zaczną oddawać do sądu
        sprawy o odszkodowania za zmuszanie do wdychania dymu w pracy? - pyta Kucia.

        Część żywieckich radnych chce, by burmistrz zajął się problemem. Przygotowali
        wniosek o rozważenie wprowadzenia zakazu palenia papierosów w lokalach
        gastronomicznych. Zdaniem Kuci, jeśli wprowadzenie takiego wniosku okaże się
        niemożliwe, powinno się zmusić palaczy, by - jak to dzieje się w zakładach pracy
        - wychodzili na papierosa do palarni. Zamykanej i szczelnej, by dym stamtąd nie
        rozprzestrzeniał się na resztę lokalu. Burmistrz miasta Antoni Szlagor
        przygotowuje odpowiedź dla radnych, przedstawi ją na jednej z najbliższych
        sesji. Choć sam rzucił palenie 20 lat temu, uważa, że wprowadzenie zakazu
        palenia w barach, pubach i restauracjach byłoby niemożliwe.

        - Nadal wielu ludzi pali, to mogłoby oznaczać upadek części lokali w mieście.
        Poza tym od razu podniosłyby się głosy oburzonych mieszkańców, że czegoś im się
        zakazuje, do czegoś zmusza, ludzie chcą mieć wolność wyboru. To do właściciela
        lokalu należy dbanie o klientów. Musi zrobić tak, żeby pogodzić interesy
        niepalących i palaczy, inaczej straci klientów - mówi Szlagor.

        Także właściciele lokali są przeciwko takim pomysłom.

        - Spora część naszego dziennego utargu to papierosy i piwo. Jak ludzie nie będą
        mogli zakurzyć przy piwie, trzeba będzie zwijać interes, albo iść protestować
        pod ratusz - mówi właściciel baru w centrum Żywca.

        Kucia: - Możemy temat na razie zostawić, ale ta sprawa wcześniej czy później
        znowu się pojawi. Większość Polaków jest za wprowadzeniem zakazu palenia w
        miejscach publicznych.
        • zusmann Re: tekst 11.02.06, 22:46
          "Spora część naszego dziennego utargu to papierosy i piwo. Jak ludzie nie będą
          mogli zakurzyć przy piwie, trzeba będzie zwijać interes"

          Ja juz nie chodze do pubow bo smierdzi. I nie mam zamiaru po przyjsciu wieszac
          ubrania na cala noc na balkonie i o 3 nad ranem myc wlosy bo sie rzygac chce i
          spac nie mozna od smrodu. I dopoki nie bedzie zakazu to wiekszosc ludzi nie
          bedzie chodzila do pubow. Bo niepalacy to wiekszosc. I WTEDY trzeba bedzie
          zwijac interes. W trąbke. Te puby ktore wprowadza zakaz palenia, zyskaja
          klientow. Smierdzace upadna.
          • gray Re: tekst 11.02.06, 22:48
            zusmann napisał:

            > I dopoki nie bedzie zakazu to wiekszosc ludzi nie bedzie chodzila do pubow.

            no bo teraz to pustki normalnie...
            • zusmann Re: tekst 11.02.06, 22:50
              gray napisał:

              > no bo teraz to pustki normalnie...

              Nie wiem czy pustki, nie chodze. Ale jak w pubie jest 20 czy 30 osob razy nawet
              100 pubow to daje ledwie 2-3 tysiace. Pozostaje jeszcze 750 tysiecy poza pubem.
              To TEZ potencjalni klienci.
              • gray Re: tekst 11.02.06, 23:01
                zusmann napisał:

                > Nie wiem czy pustki, nie chodze. Ale jak w pubie jest 20 czy 30 osob razy
                > nawet 100 pubow to daje ledwie 2-3 tysiace.

                faktycznie nie chodzisz...

                > Pozostaje jeszcze 750 tysiecy poza pubem. To TEZ potencjalni klienci.

                w tym ~25% w wieku 0-17 lat i ~15% w wieku 60 i więcej lat czyli, jednym
                zdaniem, najczęstsi bywalcy pubów ale rozumiem, że im większa liczba tym
                bardziej masz rację więc się nie czepiam.
                • zusmann Re: tekst 11.02.06, 23:05
                  >w tym ~25% w wieku 0-17 lat i ~15% w wieku 60 i więcej lat

                  Extra, no i? Jedynym ograniczeniem jesli chodzi o puby (i to nie wszystkie) jest
                  wiek (under 18). A ten jak wiadomo z roku na rok sie zmienia. 17-latkowie za rok
                  beda mieli 18 itd. A na ich miejsce wejda 16-latkowie. Ilosc potencjalnych
                  klientow jest wiec nadal stala. Recze Ci, ze wiekszosc z przedzialu >60 nie
                  chodzi bo smierdzi i jest glosno. Do herbaciarni chodza.
                  • keridwen Re: tekst 11.02.06, 23:06
                    pierwsze slysze o selekcji klientow pubow.
                    przeciez nie kazdy idac tam mysli o alkoholu.
                    ja np. bywajac w kaliskiej kawe popijam.
                  • gray Re: tekst 11.02.06, 23:15
                    zusmann napisał:

                    > Extra, no i? Jedynym ograniczeniem jesli chodzi o puby (i to nie wszystkie)
                    > jest wiek (under 18).

                    o ile do większości pubów ludzie poniżej 18 mają wstęp to umówmy się, że osób
                    poniżej 15 nie ma tam w ogóle zatem nie można powiedzieć, że nie chodzą tam ze
                    względu na to, że śmierdzi.


                    > A ten jak wiadomo z roku na rok sie zmienia. 17-latkowie za rok beda mieli 18
                    > itd. A na ich miejsce wejda 16-latkowie. Ilosc potencjalnych klientow jest
                    > wiec nadal stala.

                    niebardzo, choćby ze względu na ujemny przyrost naturalny.

                    > Recze Ci, ze wiekszosc z przedzialu >60 nie chodzi bo smierdzi i jest glosno.

                    czyli jeszcze ma być cicho, tak? ciekawe...

                    Do herbaciarni chodza.

                    podejrzewam, że do kościoła również. czy dlatego, że tam się nie pali?
                    • zusmann Re: tekst 11.02.06, 23:28
                      Najprostszych rzeczy nie rozumiesz wiec piszesz nie na temat. Moze to pozna pora...
                      • gray Re: tekst 11.02.06, 23:48

                        lol. co gość :D
                    • Gość: magda Re: tekst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:59
                      > czyli jeszcze ma być cicho, tak? ciekawe..

                      Nie do konca sie z Toba zgodze, wszak pub to nie dyskoteka. Muzyka, ktora gra
                      sobie w tle i nie jest narzucajaca sie, jest ok. Jednak w Quo Vadis nie mialam
                      mozliwosci pogadac ze znajomymi, ktorzy siedzieli naprzeciwko - musielismy do
                      siebie krzyczec. Takze dziekuje za takie miejsca - do pubu chodzi sie, zeby
                      pogadac, wypic piwko czy winko, a nie po to, by sluchac radia razem z ludzmi z
                      drugiej sali.
                      • gray Re: tekst 12.02.06, 16:13

                        quo vadis to wagon tramwajowym - na piwko z pogaduchami polecam rollingstone.
                        a ja lubię siedzieć w stereo.
                        • Gość: magda Re: tekst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:22
                          Ale mnie tego nie musisz mowic. Rolling Stone jest super! A w Stereo nie bylam,
                          za to po sasiedzku w Gniezdzie Piratow (tam muzyka wskazana) A co do Quo
                          Vadis... niezawsze Ty podejmujesz decyzje dokad sie udac. W koncu mamy demokracje...
                      • agunia_29 Re: tekst 21.02.06, 18:06
                        Zgodze się z tym w pełni. Do pubu się chodzi żeby miło spędzić czas ze
                        znajomymi, przyjaciółmi, zazwyczaj w większym gronie. Zakaz palenia w całym
                        pubie nic nie wskura, prędzej puby potracą klientów bo z tego co widzę to
                        raczej większość niż mniejszość społeczeństwa pali bądź popala papieroski.
                        Rzeczywiście nie jest to przyjemny zapach, później trzeba wietrzyć na balkonie
                        ciuchy ale jak samemu się nie pali to ciuchy tak bardzo nie przesiąkają fajkami
                        (chyba że w pubie nie ma klimatyzacji jak w Riff-Rafiie) i w buzi po nocy nie
                        mamy tzw kapcia.
                        Powinny być po prostu bardziej zorganizowane pomieszczenia. Pub powinien być
                        podzielony dla palących i nie palących. Mniej by było dyskusji na ten temat.
                        Pozdrawiam
                    • selden2 Re: tekst 13.02.06, 22:03
                      ten kto otworzy pub bez palenia zbije majatek ! sa przeciez mlodzi i nie
                      tylko ludzie myslacy po europejsku a nie tylko.......
                      • gray Re: tekst 13.02.06, 22:52

                        luz, ok - niech otworzy. nawet będę się cieszył bo już mi uszy więdną.
          • uerbe Re: tekst 11.02.06, 22:59
            zusmann napisał:

            > Ja juz nie chodze do pubow bo smierdzi.

            Nie podoba Ci się - nie chodź. Jakos sporo ludzi (wspomniana niepaląca większość) tak robi i knajpy dalej dobrze prosperują. I będą dopóki państwo nie zacznie idiotycznie ingerować w mechanizmy rynkowe.
            • Gość: magda Re: tekst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:54
              > Jakos sporo ludzi (wspomniana niepaląca większość) tak robi i knajpy dalej
              dobrze prosperują.

              Owszem, ja tez chodze do niektorych pubow, poniewaz podoba mi sie panujacy tam
              klimat. Nie bede z tego rezygnowac tylko dlatego, ze na stolikach stoja
              popielniczki. Aczkolwiek zawsze przeszkadzalo mi towarzystwo osob palacych i
              gdyby mozna bylo wprowadzic taki zakaz, chodzilabym czesciej.
              • uerbe Re: tekst 12.02.06, 20:22
                Gość portalu: magda napisał(a):

                > Aczkolwiek zawsze przeszkadzalo mi towarzystwo osob palacych i
                > gdyby mozna bylo wprowadzic taki zakaz, chodzilabym czesciej.

                Trzeba z niepalącymi się spotykać, nie będzie problemu...

                ;) BP, MSPANC
                • Gość: magda Re: tekst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:53
                  Mozesz isc z dziesiecioma niepalacymi, a przy trzech stolikach obok usiadzie po
                  jednym palacym. I juz nie ma czym oddychac.
                  • uerbe Re: tekst 12.02.06, 22:23
                    Gość portalu: magda napisał(a):

                    > Mozesz isc z dziesiecioma niepalacymi, a przy trzech stolikach obok usiadzie > po jednym palacym. I juz nie ma czym oddychac.

                    Doskonale Cię rozumiem... jak już napisałem - nie palę, ale przebywanie w dymie papierosowym (i nie tylko - vide wizyty w Biblio) to niejako "wkalkulowane ryzyko". Zdaję sobie sprawę z tego, że to niezdrowe, że się później śmierdzi i tak dalej, ale znacznie bardziej niż palenie w knajpach (do których przecież nie muszę chodzić i nie chodzę codziennie) irytuje mnie palenie na przystankach czy w innych miejscach, w których ludzie nie zbierają się dla rozrywki.
      • marekwojciechowski Tytoniowa prohibicja 11.02.06, 15:38
        Zakaz palenia w Hiszpanii
        Od początku stycznia 2006 roku w Hiszpanii zaczęły obowiązywać przepisy
        zakazujące palenia we wszystkich zamkniętych miejscach publicznych i
        ograniczające palenie w miejscach pracy.

        Ustawa o zakazie palenia została przyjęta przez hiszpański parlament prawie
        jednomyślnie. Według ustawy zabronione jest palenie we wszystkich zamkniętych
        miejscach publicznych. Nie można więc palić w centrach handlowych, instytucjach
        kulturalnych, czy środkach komunikacji miejskiej.

        Zakaz dotyczy również barów i restauracji.

        Całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych i miejscach pracy wprowadziły
        już cztery państwa europejskie:
        Irlandia,
        Norwegia,
        Malta,
        Włochy.
        Źródło: Kurier Medyczny
        • marekwojciechowski Liverpool rozważa zakaz palenia 11.02.06, 15:44
          Liverpool zamierza stać się pierwszym brytyjskim miastem, które wprowadzi zakaz
          palenia tytoniu w miejscach publicznych. Zabiegają o to zarówno władze miasta
          jak i grupa wpływowych biznesmenów

          W 2008 roku Liverpool ma pełnić funkcję kulturalnej stolicy Europy. Jak na
          kulturalne miasto przystało, chce stanąć na wysokości tego zadania... bez
          nikotyny.

          Władze Liverpoolu przygotowały swą kampanię w naukowy sposób. Specjalny raport
          przygotowany na ich zlecenie ustalił, iż rocznie 900 mieszkańców miasta umiera
          na skutek palenia papierosów, a dodatkowe 100 osób wdychając cudzy dym.

          Kampania na rzecz beznikotynowego Liverpoolu chce doprowadzić do całkowitego
          zakazania palenia w pubach, barach i restauracjach. Wolne od dymu miałyby też
          być wszystkie budynki użyteczności publicznej, w tym stacje kolejowe i
          lotnisko.

          Anglicy z uwagą śledzą poczynania Nowego Jorku, któremu po wprowadzeniu
          podobnych ograniczeń wróżono kłopoty finansowe. W rzeczywistości wojna
          wypowiedziana papierosom przyniosła miastu 10-procentowy wzrost dochodu jaki
          odnotowały hotele i kawiarnie.

          Jak zwykle w przypadkach podobnych inicjatyw media poświęcają niewiele czasu
          argumentom palaczy. Na Wyspach coraz częściej tracą oni głos i to wcale nie z
          powodu nikotyny.

          /RMF FM Niedziela, 25 stycznia 2004 /
        • uerbe Re: Tytoniowa prohibicja 11.02.06, 23:00
          marekwojciechowski napisał:

          > Źródło: Kurier Medyczny

          Dziękuję, w trosce o zdrowie nie czytuję.
    • Gość: temporythm Jestem ZA IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.02.06, 15:44
      Palący stanowią mniejszość (która w tym wypadku negatywnie odziałuje na
      niepalących, tu nie chodzi o tolerancję;p) - powinni palić w wydzielonych
      strefach, salach etc... (razem z tymi, którym to nie przeszkadza). Ba! Niech
      zrobią strefy dla niepalących, a co tam..; )

      Chociaż najbardziej wkurzają mnie palacze na przystankach!
    • Gość: dj Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 15:54
      A co sądzicie o paleniu w tych różnych barach w Galerii, przecież one są
      zupełnie nie wydzielone od reszty przestrzeni. Wg mnie trochę to nie w porządku
      i bardzo mnie to wkurza.
    • ipekakuana Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 11.02.06, 16:00
      Palących powinno się IZOLOWAĆ!
      • keridwen tak? [nt] 11.02.06, 16:19

        • brite Re: no :-) [nt] 11.02.06, 16:56

          • gray Re: no :-) [nt] 11.02.06, 17:05

            nie mów, że było tak źle ;)
        • szprota tak! tak! 11.02.06, 17:10
          jak również pijących alkohol, nie mogących rozpocząć dnia od kawy i
          uzależnionych od czekolady!
          NB, czy ktoś widział na butelce piwa napis: "picie alkoholu może uzależnić"?

          OK, wiem, że palący w przeciwieństwie do korzystającego z innych używek ma
          najbardziej bezpośrednio odczuwalny szkodliwy wpływ na otoczenie. dlatego pomysł
          wydzielenia osobnych sal dla palących nie jest dla mnie najgorszym pomysłem.
          pod oczywiście warunkiem, że i palący, i niepalący będzie miał się gdzie podziać.
          całkowita prohibicja jest niebezpieczną bzdurą. bo dlaczego niby palacz mający
          możliwość zakupienia legalnie swojej używki nie mógłby z niej korzystać w innym
          miejscu poza swoim domem (przy zachowaniu zasady nieprzeszkadzania innym ofc)?
          • brite Re: tak! tak! 11.02.06, 17:25
            > dlaczego niby palacz mający
            > możliwość zakupienia legalnie swojej używki nie mógłby z niej korzystać w innym
            > miejscu poza swoim domem (przy zachowaniu zasady nieprzeszkadzania innym ofc)

            Groch też można legalnie kupić, ale jakoś ludzie (większość przynajmniej) nie
            pierdzą w towarzystwie :)
            • markus.kembi Re: tak! tak! 11.02.06, 17:28
              A jak ktoś w restauracji naje się grochówki?
            • gray Re: tak! tak! 11.02.06, 18:25

              sugerujesz aby palacze nie wypuszczali dymu?
              • keridwen Re: tak! tak! 11.02.06, 18:27
                dwa i pol roku temu [o ile mnie pamiec nie myli] podobna kwestia juz byla
                poruszana na forum.
                i niestety nie skonczylo sie to niczym dobrym.
                [rzecz dyskutowana byla po spotkaniu forumowiczow]
                • gray Re: tak! tak! 11.02.06, 18:28

                  dziewczyno! jesz orzechy, że masz taką pamięć?!? ;D

                  czy to było wtedy kiedy ixtlilto prześmierdła?
                  • keridwen Re: tak! tak! 11.02.06, 18:31
                    tak i musiala swoje piekne wlosy umyc, na co uwage ktos jej zwrocil [chyba
                    szprota], ze jakto, czyz nie myje ich zazwyczaj...
                    • gray Re: tak! tak! 11.02.06, 18:33

                      mogła to być szprota.

                      a może jak ktoś nie pali to nie musi? ja palę więc myję, zarówno piękne jak i
                      piękne mniej.
                      • keridwen Re: tak! tak! 11.02.06, 18:35
                        a to juz nie wiem.
                        musisz zapytac rzeczonej blondynki.
                        • gray Re: tak! tak! 11.02.06, 18:37
                          keridwen napisała:

                          > musisz zapytac rzeczonej blondynki.

                          no już jej nie dokuczaj...

                          ;D
                          • keridwen Re: tak! tak! 11.02.06, 18:38
                            tak, wiem, bo przyjdzie uszatek i linka zarzuci.
          • ipekakuana Re: tak! tak! 12.02.06, 16:14
            Zrównanie ludzi nałogowo pijących alkohol z ludźmi rozpoczynającymi dzień od kawy, to delikatnie mówiąc, nadużycie.
            Z kolei powiedzenie, że " że palący w przeciwieństwie do korzystającego z innych używek ma najbardziej bezpośrednio odczuwalny szkodliwy wpływ na otoczenie" to
            eufemizm.
            Osoby, które (pomimo upomnień) palą w moim towarzystwie są zwyczajnie bezczelne (i głupie, jeśli nie trafiają do nich argumenty).
            Jak ktoś lubi muchomory, to niech je sobie konsumuje w określonej dawce, ale niech z łaski swojej nie wpycha ich innym do ust.
            • keridwen hm... 12.02.06, 16:16
              na tej samej zasadzie dziala to u mnie.
              jesli ktos nie raczy zaakceptowac tego, ze pale, nie jest wart mojego czasu.
              choc nie smialabym nazwac kogokolwiek abderyta ze wzgledu na to, ze moje
              argumenty do niego nie trafiaja.
              • ipekakuana Re: hm... 12.02.06, 16:20
                Kwestia szkodliwości palenia nie jest kwestią prywatnych, subiektywnych racji i odczuć.
                • keridwen Re: hm... 12.02.06, 16:22
                  takoz kwestia nazywania kogos abderyta.
                  • keridwen Re: hm... 12.02.06, 16:24
                    poza tym - mnie nie przeszkadzaja niepalacy.
                    jesli niepalacym przeszkadza moja obecnosc, to niech zmienia lokal.
                    pale tam gdzie jest to dozwolone.
                    tam gdzie palic nie mozna - nie chodze.

                    milo by bylo gdybys zamiast prawic moralitety znalazla sobie kraine mlekiem i
                    miodem plynaca, o ile, rzecz jasna, nie jest to szkodliwe dla zdrowia.


                    [zakaz uzywania samochodow tez powinno sie wprowadzic, szkodliwe sa i basta].
                    • ipekakuana Re: hm... 12.02.06, 16:28
                      Taa, zaraz powiesz że jedzenie jest szkodliwe. Na argumenty równi pochyłej mnie nie nabierzesz. ;)
                      • keridwen Re: hm... 12.02.06, 16:29
                        ok.
                        czyli za cale zlo i choroby tego swiata odpowiadaja papierosy.
                        brawo.

                        lol.
                        • ipekakuana Re: hm... 12.02.06, 16:30
                          To ty powiedziałaś, więc śmiej sie sama z siebie
                          • gray Re: hm... 12.02.06, 16:32

                            wiesz co jest wypuszczane do atmosfery żebyś ty mogła sobie pisać o śmierdzącym
                            ubranku? potem sama to wdychasz więc wyłącz szybko komputer i ciesz się zdrowiem.
                            • ipekakuana Re: hm... 12.02.06, 16:35
                              To sie własnie nazywa racjonalizacja palącego...
                              • keridwen Re: hm... 12.02.06, 16:36
                                fakt. u ciebie nazywa sie to racjonalizacja niepalacego.

                                (;
                                • ipekakuana Re: hm... 12.02.06, 16:39
                                  Nie, u mnie to argumentacja, bo nie zmagam sie z dysonansem poznawczym, w przeciwieństwie do Ciebie :)
                                  • keridwen Re: hm... 12.02.06, 16:40
                                    tak, oczywiscie masz racje.
                                    juz lepiej?
                          • keridwen Re: hm... 12.02.06, 16:32
                            ty zasugerowalas.

                            imho dyskusja taka sensu najmniejszego nie ma.

                            kazdy ma swoje racje i nikt ustepowac nie chce.

                            jedni palic beda nadal, drudzy skusza sie na maski tlenowe.

                            greedz,
                  • ipekakuana Re: hm... 12.02.06, 16:26
                    Jeśli ktoś nie radzi sobie z dysonansem poznawczym i racjonalizuje zamiast myśleć racjonalnie, to za mądry nie jest.
          • Gość: bubot Re: tak! tak! IP: *.mnc.pl 12.02.06, 16:31
            z tym, że papierosy w przeciwiwnstwie do alkoholu czy czekolady nie sa używką.
            każde zaciągnięcie się papierosem ma negatywne skutki, a nie każdy łyk piwa czy
            gryz czekolady zabija.
            • keridwen Re: tak! tak! 12.02.06, 16:36
              tak, masz racje, kazde zaciagniecie sie papierosem zabija.
              • gray Re: tak! tak! 12.02.06, 16:36

                dwa razy, z półobrotu.
              • Gość: bubot Re: tak! tak! IP: *.mnc.pl 12.02.06, 16:48
                każde jedno zaciągnięcie jest szkodliwe. a jeden łyk piwa czy gryz czekolady
                nie musi być. tylko w nadmiarze.
                czego dokładnie jeszcze nie rozumiesz?
                • keridwen Re: tak! tak! 12.02.06, 16:50
                  jak to czekolada i piwo nie sa szkodliwe?
                  ciekawa teoria.
                  kazdy gryz czekolady to kalorie, kazdy lyk piwa to jakis tam wplyw na watrobe.

                  masz racje - nie rozumiem.
                  • Gość: bubot Re: tak! tak! IP: *.mnc.pl 12.02.06, 20:41
                    faktyvcznie jesteś jednak głupia, jak się tu okazywało niejednokrotnie już.
                    używka polega na tym, że mała jej ilośc nie szkodzi. alkohol, słodycze, kawa
                    itd sa uzywkami.
                    papierosy nie są, bo szkodza w każdej ilości.
                    ale fajno, chociaz masz adwokata ;) no cóż to jeszcze gorzej o Tobie świadczy.
                    • uerbe Re: tak! tak! 12.02.06, 20:48
                      Gość portalu: bubot napisał(a):

                      > alkohol, słodycze, kawa itd sa uzywkami.

                      Czyli alkohol nie szkodzi, tak... hmm... w małej ilości...


                      Ale masz jakieś wsparcie?
                      • Gość: bubot Re: tak! tak! IP: *.mnc.pl 12.02.06, 21:34
                        nadal stwierdzam, że alkohol w małych ilosciach nie szkodzi, choź tez zależy
                        jaki.
                        o tym mówisz?
                        • uerbe Re: tak! tak! 12.02.06, 22:27
                          Gość portalu: bubot napisał(a):

                          > nadal stwierdzam, że alkohol w małych ilosciach nie szkodzi, choź tez zależy
                          > jaki.

                          Mówię o tym, że alkohol - nawet w małej ilości - ma szkodliwość znacznie bardziej globalną niż tytoń. Jeśli siadam za kierownicą po kieliszku (skądinąd - tu się zgodzę - całkiem zdrowego w rozsądnych ilościach wina) to jestem potencjalnym mordercą. A o takich co zabili ileś tam osób będąc pod wpływem nikotymy raczej niewiele się słyszy.

                          I co? Zakazać?
                          • Gość: bubot Re: tak! tak! IP: *.mnc.pl 12.02.06, 23:07
                            ja nie mowie o spolecznych skutkach alkoholu tylko jego wplywu na organizm.
                            i ani razu nie wypowiedzialem sie, zae jestem rpzecxiwny papierosom, po prostu
                            prostuję stwierdzenie, ze papierosy są używką.
                            • uerbe Re: tak! tak! 12.02.06, 23:59
                              Gość portalu: bubot napisał(a):

                              > ja nie mowie o spolecznych skutkach alkoholu tylko jego wplywu na organizm.

                              Wyjdź sobie wieczorem na Piotrkowską to zmienisz światopogląd. Wątek traktuje o społecznym oddziaływaniu tytoniu.
                              • bubot Re: tak! tak! 13.02.06, 08:39
                                wątek owszem. ale nadal chodzi mi o znaczenie słowa "używka".
                                • uerbe Re: tak! tak! 14.02.06, 00:09
                                  bubot napisał:

                                  > wątek owszem. ale nadal chodzi mi o znaczenie słowa "używka".

                                  Nikotyna jest używką.
                                  • bubot Re: tak! tak! 14.02.06, 10:20
                                    być moze masz rację - mnie uczono kiedyś inaczej. w szkole pogadanka z jakims
                                    psychologiem czy kimś mi uświadomiła, że nikotyna nie jest używką.
                                    może się to zmieniło.
                            • gray Re: tak! tak! 13.02.06, 10:13

                              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=65044

                              póki co to ktoś ci zwoje wyprostował chłopcze miętowy.
                • gray Re: tak! tak! 12.02.06, 16:54

                  no to każde czy jedno?

                  poza tym gratuluję wyobraźni - sjp.pwn.pl/haslo.php?id=17838
      • Gość: a Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.4web.pl 12.02.06, 09:47
        No i właśnie dlatego w Galerii można palić tylko w 2 miejscach chyba. To w sam raz.
        • uerbe Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 12.02.06, 10:13
          Gość portalu: a napisał(a):

          > No i właśnie dlatego w Galerii można palić tylko w 2 miejscach chyba. To w
          > sam raz.

          Nie porównuj Galerii do Iron Horse'a, Kaliskiej czy Peronu.
    • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 18:58
      Ja tam bardzo bym sie ucieszyla z takiego zakazu. Przede wszystkim moglabym
      normalnie oddychac w ulubionych knajpkach i nie mialabym teraz dylematu, gdzie
      pojsc (przez najblizszych pare miesiecy wiekszosc tych miejsc odpada). A tak
      poki jestem w ciazy, skazana jestem chyba na herbaciarnie. :)
      • keridwen Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 11.02.06, 19:04
        albo na anne (;
    • uerbe Knajpa bez dymu 11.02.06, 19:10
      wiele traci ze swego uroku. Tak, mówię to jako niepalący. Tak, myję włosy nie tylko wtedy gdy śmierdzą papierosami. Tak, chciałem przeczytać pierwszą wiadomość w wątku do końca, ale po "szweckich" oczy mi wypadli.
      • Gość: kot Re: Knajpa bez dymu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 23:25
        a bar U ANNY?! tam palić nie wolno i jakoś wszyscy pokornie wychodzą do
        przedsionka albo przed knajpe.....:)
        • uerbe Re: Knajpa bez dymu 11.02.06, 23:30
          Gość portalu: kot napisał(a):

          > a bar U ANNY?! tam palić nie wolno i jakoś wszyscy pokornie wychodzą do
          > przedsionka albo przed knajpe...

          Jaki z tego wniosek? Że nie przesiadują tam tylko niepalący.
          • Gość: kot Re: Knajpa bez dymu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 23:51
            przesiadują palący ale nie domagają się prawa do zatruwania atmosfery w całym
            lokalu. piszę to ja - chyba nałogowy palacz;)
            • keridwen Re: Knajpa bez dymu 11.02.06, 23:53
              ja nie chodze do anny.
              wlasnie dlatego, ze nie mozna tam palic.
      • kulec Re: Knajpa bez dymu 11.02.06, 23:57
        uerbe napisał:

        > wiele traci ze swego uroku.

        owszem. ale jak oczy mimowolnie zaczynaja lzawic, a wszystko smierdzi tak ze po
        powrocie w srodku nocy musze umyc wlosy bo nie jestem w stanie zasnac, to
        zaczynam miec watpliwosci co do przyjemnosci chodzenia do knajp...
        jestem w stanie spedzac czas w pomieszczeniach z ludzmi ktorzy pala. ale na
        Boga, albo dobra wentylacja, albo chociaz pi razy oko podzial lokalu na palacy
        i nie.
        nie wspominajac o ludziach ktorym grac przychodzi w zadymionych klubach a
        ciezko to znosza (dym a nie granie ;)).
        pzdr
    • sealek Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 12.02.06, 00:39
      Tak, popieram wprowadzenie takiego zakazu bo raczej przestałem liczyć na
      możliwość wydzielania sal dla osób niepalących w niektórych restauracjach o
      pubach nie wspominając.
      Pozdrawiam
      • marekwojciechowski Większość za zakazem palenia 12.02.06, 01:00
        Ponad 76% ankietowanych przez Pentor opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu
        palenia papierosów w miejscach publicznych w Polsce. Sondaż przeprowadzono w
        grudniu 2005 na zlecenie Polskiego Radia.

        Z badania wynika, że palenie staje się coraz mniej popularne, rośnie natomiast
        świadomość szkodliwości palenia, w tym także biernego narażenia na dym
        tytoniowy. Wśród 800 ankietowanych przez Instytut Pentor do palenia przyznało
        się zaledwie 25%. Znacząca większość (w tym 68% palaczy) opowiedziała się za
        wprowadzeniem w Polsce zakazu palenia we wszystkich miejscach publicznych.

        Przepisy ograniczające palenie tytoniu w miejscach publicznych i miejscach
        pracy wprowadzane są w całej Europie. Dotychczas najsurowsze prawo zabraniające
        palenia we wszystkich miejscach, gdzie na dym tytoniowy byłyby narażone osoby
        postronne, w tym także restauracjach, kawiarniach i barach, wprowadziły cztery
        kraje: Irlandia, Norwegia, Malta i Włochy.

        Większość pozostałych państw zdecydowała się na wprowadzenie mniej radykalnych
        rozwiązań nakazujących jedynie wydzielenie miejsc dla palaczy. Tak jest również
        w Polsce i ze strony rządu nie ma zapowiedzi jakichkolwiek zmian w tym
        zakresie. Brakuje też debaty publicznej na ten temat, choć warto byłoby ją
        uruchomić, bowiem badania Pentora wskazują, że bardziej surowe przepisy
        dotyczące palenia mogłyby liczyć na społeczne poparcie.

        /www.mp.pl/
        • uerbe Re: Większość za zakazem palenia 12.02.06, 09:26
          marekwojciechowski napisał:

          > w Polsce i ze strony rządu nie ma zapowiedzi jakichkolwiek zmian w tym
          > zakresie. Brakuje też debaty publicznej na ten temat, choć warto byłoby ją
          > uruchomić, bowiem badania Pentora wskazują, że bardziej surowe przepisy
          > dotyczące palenia mogłyby liczyć na społeczne poparcie.

          Dziwi mnie że społecznego poparcia nie ma za to pomysł współodpowiedzialności pasażera gdy kierowca prowadzący samochód jest nietrzeźwy. Czyli jeśli zwrócimy komuś uwagę, że nie powinien prowadzić po pijaku to jesteśmy źli, ale zakazywać - jakże zgubnego w skutkach - palenia w pubach możemy.
    • Gość: arkus Re: 3 razy TAK IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.02.06, 16:24
      Jestem zdecydowanie ZA wprowadzeniem zakazu palenia albo niech przynajmniej
      otworzy się w Łodzi kilka klubów dla niepalących !
      Pozdro
      arkus
      • keridwen 3 x NIE 12.02.06, 16:26
        jak to w filmie o kargulach i pawlakach byuo.
        • Gość: magda Re: 3 x NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:31
          Keridwen, napisalas gdzies, ze jako osoba palaca nie odwiedzasz miejsc dla
          niepalacych. Moze moglabys mi w takim razie wskazac kilka fajnych? Poza Barem
          Anna. :)
          • keridwen Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:35
            fajne miejsca to:
            tramwaje, autobusy, herbaciarnie, wspomniana anna, przedzialy dla niepalacych,
            mcdonaldsy [tam nawet karta zaplacic nie mozna, heh], tudziez oddzielne sale w
            pubach dla niepalacych.
            • Gość: magda Re: 3 x NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:37
              Tak myslalam. :) Lodz jest zdominowana przez fajne miejsca dla palacych.
              • keridwen Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:39
                zdefiniuj pojecie 'fajne'

                ja bywam _tylko_ w kaliskiej i zapiecku.
                nie jestem tutaj autorytetem.
                jesli mam isc ze znajomymi w jakies inne miejsce, to podstawowym moim pytaniem
                jest 'czy mozna tam palic'. jesli nie, to nie ide.
                • Gość: magda Re: 3 x NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:53
                  No tak, kazdy subiektywnie pojmuje "fajne" miejsca, stad pewnie ten autobus i
                  tramwaj. :) Dla mnie fajne to klimatyczne (zdefiniuj pojecie "klimatyczne" :D),
                  nastrojowe, bezpieczne, z komfortowymi siedziskami, z niezbyt wygorowanymi
                  cenami, bogatym menu, nienarzucajaca sie muzyczka w tle itd.
                  • gray Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:55

                    dla mnie 'klimatyczne' to takie, w którym się pali :)
                    • keridwen Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:56
                      o.
                    • Gość: magda Re: 3 x NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:56
                      Prosze Cie, nie komplikuj sprawy. :D
                    • huann Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:57
                      i ŻRY.
                      może nawet zwłaszcza :>
                      • gray Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:58

                        to będzie sphinx :D
                  • marekwojciechowski Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:58
                    Tak jest właśnie w Preta...
                    Poza tym można kupić fajne, oryginalne ciuszki, ozdoby, drobiazgi w mini butiku-
                    galerii, który funkcjonuje w tej kafejce.
                    Jest dosyć urokliwie.
                    Sam palę / są tacy, którzy twierdzą, że za dużo :)/ ale świadomie potrafię
                    powstrzymać się, kiedy tam jestem.
                  • uerbe Re: 3 x NIE 12.02.06, 20:50
                    Gość portalu: magda napisał(a):

                    > z komfortowymi siedziskami...


                    A to tylko kino Cytryna... pamiętam, że swego czasu ktoś bardzo chwalił.
              • uerbe Re: 3 x NIE 12.02.06, 20:27
                Gość portalu: magda napisał(a):

                > Tak myslalam. :) Lodz jest zdominowana przez fajne miejsca dla palacych.

                E tam... są Niebieskie Migdały, U Pana Boga za Piecem, Pożegnanie z Afryką, w Zapiecku też nie ma nakazu palenia. To tak jakbym napisał że Łódź jest zdominowana przez fajne miejsca dla dresów, bo tych nawet na Juwenalia ciągnie.
                • Gość: magda Re: 3 x NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:46
                  > E tam... są Niebieskie Migdały, U Pana Boga za Piecem, Pożegnanie z Afryką,

                  Tak, sa tez autobusy i tramwaje. Rozmawiamy o pubach, a nie o wspomnianych juz
                  kawiarniach i herbaciarniach.

                  > w Zapiecku też nie ma nakazu palenia

                  Hmm, a gdziekolwiek jest cos takiego? :D
          • marekwojciechowski Re: 3 x NIE 12.02.06, 16:40
            Pret a Cafe, ul. Piotrkowska 67, po lewej stronie zaraz za bramą, w podwórku, w
            którym jest kino Polonia, mniej więcej vis a vis Grand Hotelu.
            Całkowity zakaz palenia, wspaniała kawa i ciacho :)
            Wiosną, latem, jesienią mozna jedynie palić na sofkach na zewnątrz lokalu.
            • Gość: magda Re: 3 x NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:49
              Dzieki, Marku. :)
            • Gość: magda Re: 3 x NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:55
              Tyle, ze wspominalam juz gdzies, ze pozostaly mi tylko herbaciarnie. No i
              kawiarnie. :) Szkoda, ze nie ma takich pubow.
            • mag.gie Re: 3 x NIE 12.02.06, 19:39
              marekwojciechowski napisał:

              > Pret a Cafe, ul. Piotrkowska 67, po lewej stronie zaraz za bramą, w podwórku,
              w
              >
              > którym jest kino Polonia, mniej więcej vis a vis Grand Hotelu.
              > Całkowity zakaz palenia, wspaniała kawa i ciacho :)
              > Wiosną, latem, jesienią mozna jedynie palić na sofkach na zewnątrz lokalu.

              o chwileczkę chwileczkę...
              a ja tam paliłam :)
              • marekwojciechowski Re: 3 x NIE 12.02.06, 20:12
                wewnatrz? w lokalu? :))
                • mag.gie 3 x owszem 12.02.06, 21:07
                  marekwojciechowski napisał:

                  > wewnatrz? w lokalu? :))

                  tak, przy stoliku przy oknie po prawej stronie od wejścia :))
                  • marekwojciechowski Re: 3 x owszem 12.02.06, 21:10
                    Tam jest od ponad roku całkowity zakaz.
                    Kotek nas, palaczy tak załatwił :) / zainteresowani wiedzą /
                    • marekwojciechowski Pale (nie) 12.02.06, 21:14
                      www.reporter.edu.pl/palenie/klub_palenie
                    • mag.gie Re: 3 x owszem 12.02.06, 23:23
                      marekwojciechowski napisał:

                      > Tam jest od ponad roku całkowity zakaz.
                      > Kotek nas, palaczy tak załatwił :) / zainteresowani wiedzą /
                      >
                      od ponad roku? tak dawno temu tam byłam... ;p
                      no ładnie :/
                      Kocur obrzydliwy ;)
                      • marekwojciechowski Re: 3 x owszem 13.02.06, 01:46
                        Zatem wybierz się, sprawdź - stety-niestety-palaczom stop :)) ale za to jaka
                        kawa i sernik :)
                        • Gość: bryza Do marek.wojciechowski Re: 3 x owszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 07:57
                          Stety-niestety mógłbyś wreszcie przestać kopcić, nie masz się czym chwalić, że
                          palisz i zatruwasz ludzi wokoło.
                          Odpowiadając na Twoje pytanie o zakaz palenia w łódzkich lokalach, mówię: Tak,
                          zakaz taki powinien obowiązywać. Stety-niestety, również brakuje nam lokali
                          bezalkholowych, stety-niestety.
                          • marekwojciechowski Do marek.wojciechowski Re: 3 x owszem 13.02.06, 13:09
                            Mylisz się.
                            Nie uważam, iż moje palenie jest powodem do "chwalenia się". I nie chwalę się
                            nim.
                            Palę - dodam - niestety.
                            I w swoim paleniu staram się zrozumieć nie palących, nie przeszkadzać im.
                            Nie wiem, natomiast czy jakiekolwiek zakazy tak naprawdę rozwiążą problem.
                            Sądzę, że to świadomy wybór każdego z nas, czy palimy, do jakich lokali / dla
                            palących bądź nie / chodzimy, kwestią kultury jest natomiast "opalanie" nie
                            palących w naszym towarzystwie.
                            • Gość: bryza Do marek.wojciechowski Re: 3 x owszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:51
                              Zakazy może całkowicie nie rozwiążą problemu, ale będzie można je egzekwować na
                              tyle, na ile będzie można.

                              >"kwestią kultury jest natomiast "opalanie" nie palących w naszym towarzystwie."
                              To oczywiste, ale w tym przypadku "kulturę" należy wzmocnić "bacikiem",
                              ponieważ palacz jeśli chce zapalić i czuje, że musi zapalić, wtedy nie zważa na
                              nic i pali gdzie się da.

                              Wolność nie polega na swobodzie robienia co się chce. Tak pojmowana wolność
                              jest anarchią jeśli nie chaosem.
      • huann i NIE i TAK 12.02.06, 16:33
        Gość portalu: arkus napisał(a):

        > Jestem zdecydowanie ZA wprowadzeniem zakazu palenia

        NIE

        albo niech przynajmniej
        > otworzy się w Łodzi kilka klubów dla niepalących !

        TAK
        • Gość: magda Re: i NIE i TAK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:36
          Ok, to jest rozwiazanie. W sumie podzial pubu na sale dla palacych i niepalacych
          moim zdaniem i tak by sie nie sprawdzil.
    • Gość: magda Palacy w grupie a palacy w ogole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:48
      Ludzie, ktorzy przychodza do pubu dla palacych i awanturuja sie, ze dwa stoliki
      dalej ktos pali, sa smieszni. Natomiast drazni mnie sytuacja, gdy przychodzi
      grupa znajomych do pubu (wsrod nich sa palacy i niepalacy) i palacy bez pytania
      wyciagaja fajki. Ostatnio zapalila przy mnie kolezanka, ktora wie, ze jestem w
      ciazy i troche mnie to zirytowalo. Tym bardziej, ze wczesniej wysluchalam z jej
      ust wykladu: jak to musze teraz na siebie uwazac, dbac o siebie, co jesc a czego
      nie, gdzie chodzic a gdzie nie. Nic jej nie powiedzialam, po prostu odsunelam
      sie dwa kroki. Ale jesli to sie powtorzy, przerwe rozmowe z nia - skoro ona nie
      jest w stanie powstrzymac sie od fajki przy ciezarnej lub odejsc chocby pare
      krokow, miast dmuchac mi w twarz, to trudno. Nie zmusze jej, by zgasila
      papierosa, bo nie o to tu chodzi. Po prostu sama sie odsune.
      • uerbe Re: Palacy w grupie a palacy w ogole 12.02.06, 20:29
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > Nie zmusze jej, by zgasila papierosa, bo nie o to tu chodzi. Po prostu sama
        > sie odsune.

        Źle - ja bym dał do zrozumienia, że jest delikatnie mówiąc głupia.
        • Gość: magda Re: Palacy w grupie a palacy w ogole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:50
          Tak i skonczy sie to obraza majestatu albo tekstem "Oj przepraszam Cie, to tak z
          przyzwyczajenia". Zreszta nie zamierzam nikogo zmieniac na sile. Uwazam, ze
          albo ma sie kulture osobista albo nie. Zreszta niektorzy palacze wypowiadali sie
          dzisiaj na forum, ze moze byc odwrotnie - niepalacy moga im przeszkadzac.
          Pozostawie to bez komentarza.
    • waclaw_grzyb Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 12.02.06, 18:06
      To tak jakby zakazać żreć. Przecież w Łodzi pali KAŻDY. Niech sie ktoś tam
      puknie w główke.
      • andrzej.sawa Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 12.02.06, 18:14
        Jeżeli palący stanowią mniejszość,to zakaz dotykający mniejszości jest
        niepoprawny politycznie i jako taki powinien być zaskarżony i uchylony.
      • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:51
        Ile znasz osob z Lodzi? Wszystkie pala? A poza nimi sa chyba jeszcze jacys
        lodzianie, nie?
    • brite Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 12.02.06, 19:24
      Najpierw zacząłbym od przystanków. Przede wszystkim od egzekwowania kar za
      śmiecenie petami.
      • andrzej.sawa Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 12.02.06, 19:34
        Oczywiście,ale chyba nie wyślesz czekistów z kałachami.
        • brite Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 12.02.06, 22:35
          > Oczywiście,ale chyba nie wyślesz czekistów z kałachami.

          Nie, z blankietami mandatów

          i z pepeszami.
    • cassani możemy sobie tutaj pogadać 13.02.06, 08:29
      a i tak jest kwestią czasu jak zakaz wejdzie w życie.
      • Gość: . Re: możemy sobie tutaj pogadać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 09:01
        I bardzo dobrze!!!
    • Gość: ab Kiedy zakaz picia alkoholu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 15:07
      Zbyt mało jest lokali bezalkoholowych. Wszędzie piwsko, wińsko, wóda. Ech. Do
      tego papierosiska, stety-niestety. Jeśli nie wprowadzi się zakazów, to będą
      mówić: Przecież nie ma zakazu palenia albo żłopania alkoholu. Takie typy wszem
      i wobec krzyczą o wolności, płaconych podatkach, itp. Ech, stety-niestety tam
      tego owego.
      • Gość: .. Re: Kiedy zakaz picia alkoholu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:41
        Zakaz picia alkoholu być powinien też w niektórych lokalach. Wtedy chlajusy
        mogliby urzędować w wyodrębnionych miejscach i pozostawać pod dyskretną
        kontrolą. Tak, tak.
      • marekwojciechoski zakazem picia alkoholu w niektórych lokalach 22.02.06, 16:25
        Jestem za wprowadzeniem zakazu picia alkoholu w niektórych lokalach w Łodzi.
        Skończmy z kultura chlania, palenia i ćpania.
        • marekwojciechowski Re: zakazem picia alkoholu w niektórych lokalach 22.02.06, 20:05
          Podszywanie się pod mój Nick to twoje hobby?
          Jestem pod wrażeniem.
    • damndogu Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 14.02.06, 11:34
      zakaz palenia wprowadzić koniecznie i jak najszybciej.
      kilku tutejszych palaczy udowadnia systematycznie swą głupotę :) problem z
      palaczmi nie tyczy się tego, że palą a tego, że nie rozumieją w jaki sposób
      szkodzą sobie i swojemu otoczeniu. poza ty część palaczy to straszne brudasy,
      czego nie znoszę. nie dość że rzucają niedopałki gdzie popadnie to jeszcze
      strząsają popiół byle gdzie. o smrodzie mówić nie muszę. po powrocie z pubu
      muszę płukać gardło bo czuję jak mi się osadza warstwa syfu :/

      ŚMIERDZIELOM MÓWMY STANOWCZE N I E !!!
      • lew_konia Zakaz palenia? Tak! 14.02.06, 13:20
        Bardzo lubię Łódź Kaliską, ale po jakimś czasie zaczynam tam płakać jak bóbr.
        Nie, nie ze wzruszenia, ale z powodu zadymienia. Zdaje sobie sprawę, że wiele
        bywalców pubów nie wyobraża sobie piwa bez papieroska, ale coś trzeba z tym
        zrobić. Uważam, że odpowiednio wydolna klimatyzacja wiele by tu pomogła, bo w
        podporządkowanie się zakazowi palenia nie uwierzę! Na wydziale polonistcznym i
        anglistycznym w bufecie zawsze był zakaz palenia. No i co? No i pstro, w dymie
        trudno było kogokolwiek znaleźć! Niestety palacze zawsze narzucają swój smrodek
        niepalącym : ( Dlatego uważam, że tylko odpowiednio sprawna klimatyzacja jest w
        stanie coś w tej materii zmienić. W "czynnik ludzki" nie wierzę!
    • kisielt Akurat w Hiszpanii 16.02.06, 23:35
      na drzwiach każdej restauracji, pubu itp jest informacja, czy wewnątrz się pali
      czy nie. Nie mam nic przeciwko, żeby w Polsce też tak było. Każdy zdecyduje jaki
      rodzaj lokalu mu odpowiada i wszyscy będą szczęśliwi... a jak tylko część
      przyjaciół pali... to się dogadają, czasem jedni pójdą na ustępstwo, czasem
      drudzy... moim zdaniem to nie jest problem. Zaznaczam, że jestem osobą palącą.
    • Gość: dar43 Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.toya.net.pl 21.02.06, 17:51
      Jeszcze tylko zakaz picia piwa i rozmów w pubach brakuje
      • xs3 Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 21.02.06, 18:31
        Ale mogłoby być kilka takich knajp,gdzie sie nie pali.Mnie tam dym bardzo
        przeszkadza.Paliłam kiedyś i nie wyobrażam sobie jak można nie zajarać na
        imprezce,przy piwku czy drinku.
        • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 18:46
          ? Albo Cie nie rozumiem albo zaprzeczasz sama sobie.
          • xs3 Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 21.02.06, 18:56
            Ja teraz nie pije i nie palę ale rozumiem,że inni chcieliby posiedzieć przy
            piwku,paląc papierocha.Też kiedys tak robiłam.
            • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:01
              Ja tez rozumiem, ze palacy chcieliby palic. Ale palacy chcieliby, by przy nich
              nie palic. I co z tym zrobic?
              • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:01
                Ups. Niepalacy chcieliby, by przy nich nie palic.
                • xs3 Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 21.02.06, 19:03
                  No może zrobić kilka knajp dla niepalacych.Boję sie tylko,że frekwencja będzie
                  żadna.
                  • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:04
                    No wlasnie. Ale to nie jedyny problem. Co z tymi knajpami, ktore juz istnieja?
                    Pewnie nadal bedzie mozna tam palic. Sa takie knajpki, ktore bardzo lubie, ale
                    palaczy tam nie brakuje, niestety. :)
                    • xs3 Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 21.02.06, 19:12
                      Ja też nie lubię tam chodzić,szczególnie teraz,zimą,kiedy nie można otworzyć
                      okien.Cuchnę później okropnie.
                    • gray Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 21.02.06, 19:21

                      są takie knajpki, w których palacze bardzo lubią palić.
                      • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:39
                        Zdaje sie, ze (niestety) uwielbiasz Rolnika, ktorego ja tez lubie. :)
                        • gray Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 21.02.06, 20:41

                          dobre miejsce do pogadania ale ostatnio wolę stereo, zapiecek, jazzgę itp.
                          • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:53
                            Bylam dzisiaj kolo Jazzgi. W przychodni na badaniach. :)
                            • rozmowy_kontrolowane Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 22.02.06, 13:22
                              Wprowadzenie zakazu palenia w pubie czy knajpie niczego nie zmieni- palacze
                              przestaną tam chodzić i tyle.
                              Sama palę, wiem, jak to jest posiedzieć w knajpie przy kawie i papierosie. Mam
                              znajomych palących i niepalących- i dotychczas na tym tle nie mieliśmy
                              zatargów. Być może dlatego, że znamy się bardzo długo i ustaliliśmy pewne
                              rzeczy.
                              Nie rozumiem natomiast "żądań" osób niepalących, popierających wprowadzenie
                              zakazu palenia w kanjpach. Jeśli Wam przeszkadza dym, przestańcie chodzić do
                              tych pubów, gdzie się pali.
                              I- na litość boską- przestańcie marudzić nam, palącym, że to szkodzi i że
                              marnujemy sobie życie i że się trujemy. "Nie żyj za mnie, nie Ty będziesz za
                              mnie umierał".
                              Nie piję alkoholu- ale nie żądam, by wprowadzono zakaz sprzedaży w knajpach.
                              Można wypracować jakiś kompromis.

                              --
                              [nie zabieraj narządów do nieba]
                              • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:23
                                > Nie rozumiem natomiast "żądań" osób niepalących, popierających wprowadzenie
                                > zakazu palenia w kanjpach. Jeśli Wam przeszkadza dym, przestańcie chodzić do
                                > tych pubów, gdzie się pali.

                                Wlasnie ujelas sedno sprawy. Wlasnie dlatego, ze w wiekszosci, jesli nie we
                                wszystkich pubach wolno palic, niepalacy nie chca byc dyskryminowani. Tak trudno
                                odwrocic sytuacje? Tobie wolno wszedzie przebywac i wszedzie bedziesz czula sie
                                komfortowo, bo "w" swoim dymku. Zreszta nikt tu nie wnosi o calkowity zakaz.
                                Byloby dobrze, gdyby puby po prostu podzielily sie na te dla palaczy i te dla
                                niepalacych. Bo chyba nie tylko niepalacym ciezko wytrzymac w towarzystwie
                                palacych, ale i palaczom ciezko, gdy musza powstrzymywac sie od palenia (co
                                czynia tylko ci rozsadniejsi i bardziej wrazliwi). Zreszta i tak zdaje sobie
                                sprawe, ze pewnie moje ulubione miejsca sa juz "spisane na straty", ale nie
                                pogniewalabym sie, gdyby powstaly nowe. Dlaczego niepalacy maja byc traktowani
                                gorzej, niz np homoseksualisci, ktorzy maja swoje kluby? Palacze za bardzo
                                przyzwyczaili sie do zaistnialej sytuacji, ot co.

                                > Nie piję alkoholu- ale nie żądam, by wprowadzono zakaz sprzedaży w knajpach.

                                Jezu, dziewczyno, Ty naprawde nie widzisz roznicy? Pijac alkohol nie musisz
                                koniecznie szkodzic innym, jesli jestes grzeczna i nie wymiotujesz nikomu na
                                stolik. A palacy zawsze szkodzi niepalacym.

                                • Gość: dziad_nieborak Coś mi się wydaje, że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:29
                                  nic nie stoi na przeszkodzie, zeby takie niepalace puby otwierac lub
                                  przeksztalcac juz istniejace. Czy moze o czyms nie wiem????
                                  Dzierżżżż!!!
                                  • Gość: dziad_nieborak I jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:32
                                    Moze Ty, skoro bardzo Ci zalezy, zaloz taki lokal, ba a nawet wiele lokali i
                                    wtedy bedziesz w sytuacji lepszej niz homoseksualisci i bedziesz miala wiecej
                                    miejsc niz oni.
                                    Dzierżżżż!!!
                                    • Gość: magda Re: I jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:39
                                      Taa... Mam w planie dzialalnosc nieco innego typu, ale mysle, ze chetni sie
                                      znajda. A jesli wprowadza zakaz palenia, to w ogole nie bedzie sprawy. Moge
                                      ewentualnie wysunac wniosek o utworzenie specjalnego pubu dla nieborakow. :)
                                      • Gość: dziad_nieborak No więc widzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:45
                                        Skoro chetni sie znajda to niech sie znajda i zakladaja cale mnostwo takich
                                        lokali. Po co w takim razie ograniczac innych? Niech palacy chodza sobie do
                                        lokali dla palacy a niepalacy do lokali dla niepalacych i wszyscy beda zyli
                                        dlugo i szczesliwie. I kazdy bedzie mial wybor.
                                        Dzierżżż!!!
                                        • Gość: magda Re: No więc widzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:50
                                          Nie do konca, bo nie mamy wplywu na to jakie lokale dla niepalacych powstana. A
                                          kilka z tych istniejacych (dla palacych) jest naprawde fajnych. I nawet jesli
                                          niepalacy i tak je odwiedzaja i znosza dym papierosowy, to juz na przyklad
                                          kobieta w ciazy nie pojdzie tam do czasu rozwiazania. A przeciez wiadomo, ze pub
                                          to nie tylko fajki i alkohol, ale takze atmosfera, muzyka, koncerty, wieczory
                                          recytatorskie itp itd.
                                          • gray Re: No więc widzisz 22.02.06, 14:57
                                            Gość portalu: magda napisał(a):

                                            > Nie do konca, bo nie mamy wplywu na to jakie lokale dla niepalacych powstana.

                                            w takich wypadkach to raczej popyt rodzi podaż a nie odwrotnie.

                                            > A przeciez wiadomo, ze pub to nie tylko fajki i alkohol, ale takze atmosfera

                                            no właśnie - atmosfera. w pubie z widocznością jak z giewontu w pogodny dzień
                                            chyba czułbym się nieswojo... ;)
                                            • Gość: magda Re: No więc widzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:02
                                              > Gość portalu: magda napisał(a):
                                              >
                                              > > Nie do konca, bo nie mamy wplywu na to jakie lokale dla niepalacych powst
                                              > ana.
                                              >
                                              > w takich wypadkach to raczej popyt rodzi podaż a nie odwrotnie.

                                              Niektorzy tu twierdza, ze palacych jest znacznie wiecej, wiec, kurcze, moze byc
                                              problem. :) Ale chcialam przede wszustkim podkreslic, ze w moich ulubionych
                                              pubach ludzie pala jak smoki. :(

                                              > no właśnie - atmosfera. w pubie z widocznością jak z giewontu w pogodny dzień
                                              > chyba czułbym się nieswojo... ;)

                                              No widzisz, a ja sie czuje nieswojo w blekitnoszarej mgle. Ech...
                                            • brite Re: No więc widzisz 22.02.06, 15:19
                                              > no właśnie - atmosfera. w pubie z widocznością jak z giewontu w pogodny dzień
                                              > chyba czułbym się nieswojo... ;)

                                              Gray, wystarczy jak wejdziesz troszkę wyżej, na Kopę Kondracką albo na któryś z
                                              Czerwonych Wierchów i spojrzysz w stronę Zakopanego - zobaczysz wtedy swojską
                                              zółtawobrunatną opończę smogu.
                                              • Gość: magda Re: No więc widzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:23
                                                :D Kurcze, prosze mi nie zagluszac mojej wizji Zakopanego. Ilekroc tam jade,
                                                wmawiam sobie, ze powietrze jest czysciutenkie. A tak naprawde powietrza w pluca
                                                nabieram w Bukowinie.
                                          • rozmowy_kontrolowane Re: No więc widzisz 22.02.06, 14:57
                                            Magda, Tobie głównie chodzi o kobiety w ciąży, jak widzę.
                                            Sorry, kochana, jak jesteś w ciąży, to musisz dużo wypoczywać, przesiadywanie w
                                            pubach nie jest rozsądne.
                                            • Gość: magda Re: No więc widzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:08
                                              I tak i nie. Podalam to jako jeden z argumentow, ktorego rozmowcy nie udalo sie
                                              zbic. Ale wypowiadam sie glownie z pozycji osoby niepalacej. Tyle, ze to, iz
                                              niepalacy chadzaja do pubow, jest oczywiste. A co do ciazy i siedzenia w domu,
                                              to chyba troche teraz przesadzilas. Przez 9 miesiecy siedzialas w domu i nigdzie
                                              sie nie ruszalas? No prosze Cie. Tak naprawde w ciazy powinno sie unikac stresu
                                              i nadmiernego wysilku, a to jest zwykle zwiazane z praca (a przeciez ciezarne
                                              pracuja, czasem nawet do samego rozwiazania), nie z chodzeniem do pubow.
                                              Przesiadywanie w ulubionym pubie z fajna muzyczka to wylacznie relaks. Mozna
                                              przy tym wypoczac. Niestety w pubach sie pali... I tak w kolo, Macieju.
                                              • rozmowy_kontrolowane Re: No więc widzisz 22.02.06, 15:16
                                                [Spodziewam się linczu po tym, co napiszę, ale] w ciąży paliłam papierosy, więc
                                                dym w różnych miejscach mi nie przeszkadzał.
                                                Rozumiem, ze masz ochotę spotkać się z przyjaciółmi- najlepszym rozwiązaniem są
                                                spotkania w domu. Co do relaksu przy muzyce gdzieś w knajpie- z powodu Twojej
                                                ciąży nikt nie wywiesi kartki: tutaj nie palimy.
                                                No i jak najmniej stresu Ci życzę, ja pracowałam do końca 8 miesiąca i w żaden
                                                sposób nie stresowałam się w pracy, wręcz przeciwnie.
                                                • Gość: magda Re: No więc widzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:20
                                                  > [Spodziewam się linczu po tym, co napiszę, ale] w ciąży paliłam papierosy, więc
                                                  > dym w różnych miejscach mi nie przeszkadzał

                                                  Nie bedzie zadnego linczu. Przeciez nie jestes dzieckiem, wiedzialas co robisz.

                                                  > No i jak najmniej stresu Ci życzę

                                                  A dziekuje. :)

                                                  > ja pracowałam do końca 8 miesiąca i w żaden
                                                  > sposób nie stresowałam się w pracy, wręcz przeciwnie

                                                  To zuch dziewczyna. :)
                                                  • rozmowy_kontrolowane Re: No więc widzisz 22.02.06, 15:22
                                                    magda- niemniej jednak mogę Ci obiecać, że umówimy się na kawę w takim miejscu,
                                                    gdzie ja będę mogła spokojnie zapalić, a Ty nie będziesz musiała tego wdychać:>
                                                  • Gość: magda Re: No więc widzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:24
                                                    Wiezienie? Po dwoch stronach szyby? :D A tak serio - zaproszenie przyjete, tylko
                                                    na razie pas z kofeina.
                                • rozmowy_kontrolowane Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 22.02.06, 14:40
                                  Homoseksualiści nie przeszkadzają mi w pubie czy knajpie, pod warunkiem, że
                                  palą papierosy i nie marudzą. W pewnym warszawskim pubie dla bi i
                                  homoseksualistów był podział: niepalący w piwnicy, palący na piętrze- czyli
                                  można tak zrobić. I za takim rozwiązaniem jestem.
                                  Co do dyskryminowania niepalących- zawsze możecie jakiś proteścik napisać.
                                  • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:46
                                    Hmm, taki protest chyba niewiele by dal. W koncu chodzi o cale miasto. A co
                                    bedzie, czas pokaze. Ale z Twojej wypowiedzi wynika, ze w zasadzie tolerujesz
                                    wylacznie ludzi palacych, czy tak? ;)
                                    • rozmowy_kontrolowane Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 22.02.06, 14:54
                                      Nie, w zasadzie toleruję wszystkich.
                                      [Oprócz wszechpolaków, fanatyków Samoobrony, LPRu i kibiców Prokomu Trefla
                                      Sopot]
                                      I palący, i niepalący mają swoje racje i nie chodzi tutaj o to, by udowodnić,
                                      kto faktycznie ma rację, bo- jak wiemy z filmu "Dzień Świra"- moja racja jest
                                      bardziej mojsza, niż Twojsza.
                                      Kompromis, kompromis- to słowo- klucz.
                                      • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:58
                                        Pytam, bo to tak dziwnie zabrzmialo z tymi palacymi homoseksualistami... Zgadzam
                                        sie, ze najlepszym wyjsciem jest kompromis - problem w tym, ze wtedy zadna ze
                                        stron nie jest w pelni zadowolona. :)
                                      • brite Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 22.02.06, 14:59
                                        > Kompromis, kompromis- to słowo- klucz.

                                        Ale Twoje posty powyżej wykluczają takowy :)

                                        Palenie przy osobach niepalących, które sobie tego nie życzą niczym nie różni
                                        się od mocno wonnego pierdzenia w towarzystwie. To kwestia umiejętności dobrego
                                        zachowania się po prostu.
                                        • rozmowy_kontrolowane Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 22.02.06, 15:01
                                          Brite, ależ oczywiście, że jeśli magda zechce się ze mną kawy napić i poprosi,
                                          żebym nie paliła w jej towarzystwie, to nie będę paliła.
                                          Tylko nie lubię być do czegokolwiek zmuszana.
                                          • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:10
                                            Rozumiem Twoje stanowisko, ale zrozum, ze palac przy mnie rowniez zmuszasz mnie
                                            do czegos - do wdychania dymu. :)
                                  • gray Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 22.02.06, 15:16

                                    tak samo jest 'we młynie' na zgierskiej i działa i jestem oczywiście 'za'.
                                    podejrzewam, że taki numer można zrobić we wszystkich piętrowych lokalach ale
                                    np. w stereokroggs koncerty odbywają się w piwnicy zatem i tak nie dałoby się
                                    pogodzić wszystkich zainteresowanych.
                                    • Gość: magda Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:25
                                      Gray, mozna Cie We Mlynie spotkac? Tylko pewnie na gorze, co? :)
                                      • gray Re: Zakaz palenia w .łódzkich pubach, barach ? 22.02.06, 16:27

                                        tylko jak mi kolega z czech do łodzi przyjeżdża. ostatnio był w sobotę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka