Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tym Internetem

15.02.06, 09:45
Kiedys jak sie korzystalo z Internetu i czytalo wypowiedzi innych ludzi, to jakos bylo inaczej. Sensu
bylo wiele. Czlowiek czerpal z tego jakas wiedze.
Teraz, to najchetniej by czlowiek komus przy$%&#* po kwadransie..
Obserwuj wątek
    • Gość: bambino Re: Jak to jest z tym Internetem IP: 140.134.4.* 15.02.06, 09:48
      zmień forum na rezerwat utopia i przestań truć
    • cassani Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 09:55
      tak samo było z telewizją i radiem.
      prosta sprawa - internet sie upowszechnia - i siłą rzeczy dołuje. Zauważ ze
      jego poczatek był bardzo chwalebny - jako projekt akademicki - a potem poszedł
      wśród masy proletariackie - i takie sa efekty.
      Ale - w masie gówna, również dużo rzeczy wartościowych mozna znaleźć. I myśle
      ze coraz więcej ich jest w necie.
      • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 10:12
        Niestety, jak zapewne widac w tym watku, gowno zalewa wszystko dokumentnie i coraz trudniej wylowiz
        z tego szamba co ciekawsze rzeczy.
        Moze projekt Web 2.0 cos rozwiaze. A moze realizacja Internet 2.0 w koncu dojdzie do skutku.
        Cholera czlowieka bierze. Wiem, ze powiem rzecz niepopularna, ale Internet nie powinien byc
        powszechny.
        • marekwojciechowski Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 10:15
          orientman napisał:
          Wiem, ze powiem rzecz niepopularna, ale Internet nie powinien byc
          powszechny.

          Orient - co przez to rozumiesz?
          • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 10:40
            Niestety, choć czasem zdarzy mi się przeczytać np. komentarze na Onecie, co
            utwierdza mnie że dostęp do Internetu powinien być sankcjonowany, nie wyobrażam
            sobie formy, jaką to ograniczenie mogłoby przyjąć.
            • uerbe Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 22:58
              brite napisał:

              > Niestety, choć czasem zdarzy mi się przeczytać np. komentarze na Onecie...

              Z całego serca polecam GreaseMonkey - za pomocą paru skryptów ustalasz sam treść przeglądanych stron. Do forów Onetu jak znalazł.
          • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 10:55
            Kiedys dzieciom dawano sanki na komunie. Teraz komputery z neostrada. W tym jest problem.
            Kazdy kretyn moze miec dostep do sieci w dniu dzisiejszym. Powoduje to zalew szamba bezposredni
            (debile on-line) oraz posredni (reklamy itp.)
            Jest cos takiego jak "Komputerowe Prawo Jazdy", ale ludzie maja to gdzies.. IMHO przed podpieciem sieci
            powinno sie skonczyc jakis kurs z testem na koniec.
            • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 11:00
              A ja, mimo tego co napisałem powyżej, jestem przeciw takiemu rozwiązaniu.
              Ograniczenie, odizolowanie prowadzi do podziałów. Wolę, żeby dostęp do
              informacji był powszechny, bo tylko to może zwiększyć świadomość ludzi. Nikt nie
              rodzi się z netykietą w genach.
              • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 11:31
                zgadzam się, nie sztuka sie odizolować, tylko przemielić gó.. i wybrac to, co
                wartośiowe, tak było od zawsze. izolacja, to pójście na łatwiznę.
                mnie tez rece opadają, gdy czytam np komentarze na onecie, tutaj zresztą też.
                przeszkadza? - reaguj, to jedyne wyjście.
                zreszta w tym plebsie jest niestety siła, czasem sie to ujawnia.
                • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 11:50
                  a kto mowi o izolowaniu? dostep jest powszechny, po spelnieniu paru warunkow. czy to sie nazywa
                  izolacja?
                  czyli prawo jazdy tez jest izolowane?
                  • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 11:53
                    w sumie prawko izolacją nie jest, każdy może je mieć, jesli zapłaci i zda kurs.
                    jak sobie wyobrazasz taki kurs w sprawie internetu? zastrzyki z mądrości prosto
                    do mózgu? na głupote paragrafu nie ma.
                    • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 13:20
                      No to moze czas wlasnie na to, zeby takie "prawo jazdy" wprowadzic?
                      Zawsze jakis tam odsetek odpadnie :)
            • uerbe Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 22:56
              orientman napisał:

              > Kiedys dzieciom dawano sanki na komunie. Teraz komputery z neostrada. W tym
              > jest problem.

              Problem jest w braku edukacji - sieć to fajne narzędzie, ale nowym użytkownikom nie wpaja się wiedzy na temat tego, jak z niej należycie korzystać. W rezultacie dzieciaki na lekcji tzw. informatyki spamują usenet, bo nauczyciel "kazał założyć konto grup dyskusyjnych".
              • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 23:35
                Zgadzam sie z Toba w 100%. Ale wiesz. Z racji tego, ze Apple bierze udzial w wyposazaniu szkol w
                komputery, to dosc czesto zdarzaja mi sie telefony od "nauczycieli informatyki". Makabra.. Oni nie znaja
                podstawowych pojec z zakresu podstaw informatyki. IP, router, ping, traceroute itp. To dla nich w
                wiekszosci czarna magia..
                To jak tacy ludzie maja uczyc? :(
                • uerbe Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 23:44
                  orientman napisał:

                  > Oni nie znaja podstawowych pojec z zakresu podstaw informatyki. IP, router,
                  > ping, traceroute itp. To dla nich w wiekszosci czarna magia..

                  Przede wszystkim to podstaw matematyki nie znają i produkują "klikaczy". Do tego brak jednoczesnego kształcenia w zakresie hmm... etyki Internetu? Nie wiem, jak się do tego odnieść - chodzi mi o umiejętność współistnienia w sieci.
        • tome.k Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 21:19

          Z tego co wiem, Internet 2.0 docelowo ma nie być rozpowszechniony do
          codziennego użytku, dla szarego użytkownika.
          • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 13:21
            no wlasnie o tym pisze. to powinno ograniczyc dostep do niego wszelkiej masci oszolomom..
            nie sadzisz?
            • tome.k Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 16:48

              Wiesz...
              Nie zgodzę się. Bo gdyby tak oszołomstwo nie mogłoby korzystać z sieci, to koniecznie stałoby się segregowanie ludności - kto może, a kto nie. Toż to absurd.
              To, czy spotykamy się z oszołomstwem, zależy też od nas. Nie musimy czytać komentarzy w naszych oczach debili, nie musimy czytać informacji na onecie, przecież są gazety, jest telewizja.
              Może coś pozytywnego wniesie rozwój informatyki - w windows vista będzie wbudowany system zabezpieczania stron przez rodzica. Nie spodziewam się jakiegoś wielkiego wykorzystania tego narzędzia, ale weźmy pod uwagę, że mało rodziców zna się na komputerach. Może dopiero nasze pokolenie będzie z tego aktywnie korzystać.
              Cóż, są dzieci, są problemy. Jakiś sfustrowany 13,14,15-latek gdzieś te swoje żale musi wylać i szczerze mówiąc, to wolę, żeby chociażby mi nawrzucał przez internet, ale nie wychodził na ulice i nie mazał po ścianach.
              Internet się rozwija, wciąż jest nowością na polskim rynku i jedyne co, to chyba pozostaje nam czekać, aż szczeniaki się wyszczekają.

              Poza tym Internet 2.0 chyba ma nie być podłączony do zasobów macierzystej sieci. I jego rozwój zapewne też będzie przebiegał trochę inaczej.

              Pozdrawiam.
              • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 09:58
                Dlaczego segregowanie ludnosci jest bez sensu. Caly czas sie to dzieje. Sa biedni i bogaci, sa
                wyksztalceni i analfabecie. To jest naturalne zachowanie sie ludzkosci. Od tysiacleci spoleczenstwo bylo
                dzielone i bedzie sie dzielic przez nastepne tysiaclecia. Niestety, ale jest to prawda, ktorej nie obalily
                nawet proby wprowadzenia ustroju wiecznej szczesliwosci przez wiekszosc XX wieku.
                Dzieci sa po to, aby je wychowywac. Od tego sa rodzice, a nie Internet. Nie wyrazam zgody na to, aby
                niewychowany przez rodzicow mlody czlowiek "nawrzucal" mi przez Internet, czy tez mial mazac po
                murach lub szarpac staruszki na przystanku tramwajowym. Przyzwolenie na jakakolwiek z tych
                czynnosci jest przyzwoleniem na nastepne. Dzis obraza kogos w Internecie, jutro zaczepi kogos na
                ulicy, a za jakis czas pobije sasiadke, bo przeciez wolno mu wszystko i nie ponosi za to konsekwencji.

                Co do Internet 2.0, to z racji wykonywanego zawodu mam bardzo duze szanse miec dostep do
                zasobow tego projektu, dlatego o nim pisze w tym watku.
    • Gość: gość zadaj to pytanie forumowej "śmietence" IP: 208.29.145.* 15.02.06, 10:04
      z którą trzymasz; uwielbiają sensowne wątki np:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=36508184
      • yavorius Szanowny Anonimie, 15.02.06, 10:07
        Primo: "śmietance", a nie "śmietence";
        Secundo: o co Ci chodzi z tym wątkiem? Widziałeś zdjęcia Diogenespiesa? Pewnie
        nie, bo byś wiedział, że są jednymi z lepszych na tym forum.
      • Gość: cassani przyjacielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 10:34
        nie wiem o czym mówisz pisząc "śmietanka". Ja jestem na forum od zaledwie 10
        miesięcy, więc biorac pod uwage iż niektórzy sa tu od poczatku forum, co
        najmniej od kilku lat, jestem leszcz. Ale śmietankowstwo forum polega na tym,
        iż jest tu w grupa ludzi, którzy szanuja zdanie innych i starają się w miare
        kulturalnie tu zachowywać. i leja na jakieś krzywe teksty - szczególnie
        anonimów.
        a odnośnie Twojego linka - najpierw przejrzyj inne watki diegenspiesa,
        szczególnie na forum "fotografia", potem pomyśl, i napisz jeszcze raz.
        • yavorius Drogi Cassani 15.02.06, 10:39
          Bardzo się zdziwię, jeśli nasz anonim odpowie na tym wątku...
        • bubot Re: przyjacielu 15.02.06, 11:29
          no cassani, "jest tu grupa ludzi, którzy szanuja zdanie innych i starają się w
          miare kulturalnie tu zachowywać" - mysle, że on nie o tej smietance akurat
          mówił.
          • cassani Re: przyjacielu 15.02.06, 11:32
            ja myślę, że właśnie o tej.
            • bubot Re: przyjacielu 15.02.06, 11:41
              jesliby mówił o tej, to pewnie by jej nie krytykował.
              jest jeszcze inna "smietenka" tutaj, z tego, co widze.
              • Gość: cassani Re: przyjacielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 11:51
                uchylisz rąbka tajemnicy? bo robię sie strasznie ciekawy?
                • bubot Re: przyjacielu 15.02.06, 11:54
                  nie nieee, nie mogę. boje sie, że za szerzenie nieprawomyslnych poglądów móje
                  wystepy na forum zostana odwołane.
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Jak to jest z tym Internetem IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 15.02.06, 12:28
      > Kiedys jak sie korzystalo z Internetu i czytalo wypowiedzi innych ludzi, to
      jak
      > os bylo inaczej. Sensu
      > bylo wiele. Czlowiek czerpal z tego jakas wiedze.
      > Teraz, to najchetniej by czlowiek komus przy$%&#* po kwadransie..

      Odczep sie od big_newsa
      • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 09:50
        matko z corka.. ale dlaczego mialbym sie czepiac big_news.. bynajmniej nie czytalem jego wypowiedzi juz
        z pare miesiecy i nie rozumiem dlaczegoz ta wypowiedz moze zostac potraktowana jako czepianie sie
        tegoz czlowieka? czyz nie jest to zbytnia nadinterpretacja?
    • Gość: leslaw_m Re: Jak to jest z tym Internetem IP: *.lodz.msk.pl 15.02.06, 17:30
      z pisaniem po murach tez tak było,najpierw pisano "hitler kaputt" i "tylko
      swinie siedzą w kinie" w dobrych intencjach.
      a dzis tylko ".... to ...." albo "cos tam jude"
      wogóle kiedys było lepiej,nie prawdaż?
      ROTFL:)
      • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 09:51
        no troche nie zrozumiales.. przykro mi bardzo..
    • fauve Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 19:37
      Najlepiej podeprzeć swoje twierdzenia jakimiś konkretami. Oczekujesz, że każda
      wypowiedź zawierać będzie dawkę wzniosłych uczuć, analogii do Powstania
      Styczniowego, ciekawostek kulturalnych, nowinek ze świata nauki, błyskotliwych
      przemyśleń itd. ? Pamiętaj też, że możesz wybierać takie treści, które trafiają
      w twoje potrzeby :)
    • par0dia Re: Jak to jest z tym Internetem 15.02.06, 20:02
      orientman napisał:

      > Kiedys jak sie korzystalo z Internetu i czytalo wypowiedzi innych ludzi, to jak
      > os bylo inaczej. Sensu
      > bylo wiele. Czlowiek czerpal z tego jakas wiedze.
      > Teraz, to najchetniej by czlowiek komus przy$%&#* po kwadransie..

      tak się składa, że forum jest marginesem internetu (w tym miejscu chciałabym
      gorąco pozdrowić Onet) i nie wyobrażam sobie żeby było ono głównym źródłem
      wiedzy. uwierz mi, że nie jest trudno znaleźć miejsca nie utopione w gó..e.
      zdanie o wprowadzeniu ograniczeń w dostępie do internetu pozostawię bez komentarza..
      • Gość: Kierowca bombowca Re: Jak to jest z tym Internetem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:25
        par0dia napisała:
        tak się składa, że forum jest marginesem internetu

        a ja powiem, że forum jest śmietnikiem internetu. Każdy się tu może wyrzygać, albo zostawić śmierdzącą kupę , a potem ubrany w garniturek , pod krawacikiem pójśc do teatru i w przerwie dyskutować o upadłości obyczajów i zchamieniu społeczeństwa. To taki wentyl dla nagromadzonej w człowieku agresji, złości, bezsiły, czy po prostu nudy. Dawniej pisało się na murach, w kiblu kolejowym, w windzie i jeszcze gdzieś tam. Było też CB, gdzie nieraz trafił się nawiedzony gawędziarz. Całe szczęście, że jeszcze nie umiemy sobie przekazywać na odległość własnych myśli. Dopiero by były jaja.
        • Gość: Grażynka z Klanu Re: Jak to jest z tym Internetem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 09:52
          Trafnie ujete. Niestety czasem ludzie kipią złością na odległość, zieją
          nienawiścią wokół, wtedy nie trzeba mieć zdolności telepatycznych, żeby poznać
          ich zamiary(To jest chyba "mowa ciała"). Tu w tym wirtualnym świecie nawet
          inteligentowi przystoi być chamem. A słowa "kupa" czy "wyrzygać" na tym
          wysypisku raczej mało ponętnych słów są niezauważalne. Więc kupą Mości Panowie!
          Dawajcie upust swoim nienagannym manierom.
      • orientman Re: Jak to jest z tym Internetem 18.02.06, 09:48
        Nie musisz mnie przekonywac, ze w Internecie mozna znalezc ciekawe miejsca. Problem w tym, ze
        ogolny poziom informacji dostepnych w sieci stal sie zatrwazajaco niski. A stalo sie to dzieki
        powszechnemu dostepowi do Sieci, ktory stal sie jakoby priorytetem w dzisiejszych czasach.
        Ja tylko wyrazilem zal z tego powodu, ze coraz ciezej wylowic jakas perle sposrod wieprzy tloczacych
        sie w tym swiecie..
        Takie sobie marudzenie ZBoWiDowca ;)
    • Gość: popieram Re: Jak to jest z tym Internetem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 09:00
      wiesz jak to sie nazywa? albo moze inaczej jak nazywaja to ci, którzy chca żeby
      to tak nazywać?
      SURREALIZM
      popatrz na to forum i zobacz, że jest cala masa osób, które sa wręcz dumne z
      tego że napiszą coś głupiegi i nie związanego z tematem.... hmm... kedyś takie
      osoby siedziały w domu bo nikt sie z nimi nie chciał bawić a teraz też siedza w
      domu bo nikt sie z nimie nie chce bawić wiec piszą bzdurki!
      Może nie kwalifikuje sie to do leczenia ale uważać na nich trzeba!!!

      Zreszta zobaczysz... zaraz sie odezwą....
      • Gość: yes Re: Jak to jest z tym Internetem IP: *.racsa.co.cr 16.02.06, 09:14
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=26885695&a=26885695
        • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 09:36
          o, czyli wcześniej komuś też to przeszkadzało, patrzcie państwo.
          a rozwój wątka typowy widzę, masa adwokatów i generalnie jakies takie zamglenie
          tematu.
          • szprota Bubociku 16.02.06, 12:39
            przeczytaj no ten wątek porządnie, zanim zaczniesz się wypowiadać na jego temat :)
            • bubot Re: Bubociku 16.02.06, 12:46
              czyli wychodzi, że go nie zrozumiałem chyba. ale to o co chodzi?
              dla mnie to archetypowy wrecz przykład modelowej wymiany postów między jak to
              ktos okreslił "surrealistami" a kimś, komu się ich twórczośc na forum nie
              podoba. i o to mnie sie rozchodzi.
              • szprota Re: Bubociku 16.02.06, 12:51
                kusi mnie, żeby przyczepić się do formy: nie rozchodzi ci się, tylko o to ci chodzi.
                ale nie w tym rzecz.
                rzecz w tym, że wątek był prowokacją, co łacno poznać zarówno po tendencyjnym
                stylu Williama3, permanentnym brakiem argumentów i zapiekłą wściekłością, jak i
                po tym.
                • bubot Re: Bubociku 16.02.06, 13:07
                  "mnie sie rozchodzi o..." to zdaje sie taki szlagwort najpewniej zapozyczony z
                  jakiegoś filmu.
                  nie chodzi mi o postac williama3 ani o to, czy to prowokacja, ale o to, ze
                  potem nariodziła sie dyskucja, która bardzo przypomina ostatnie tutaj.
                  sa bardzo podobne w moim odczuciu
                  • szprota otóż to 16.02.06, 13:11
                    cały tamten wątek jest parodią dyskusji pomiędzy tymi, których nazywamy
                    surrealistami, a tymi, których denerwują złośliwe wpisy nie na temat :)
                    • bubot Re: otóż to 16.02.06, 13:16
                      skoro tak uwazasz, to ok.
                      ciekawi mnie stwierdzenie "złosliwe wpisy nie na temat" - czy to znaczy, że
                      przyznajesz mi rację? bo nader czesto zwracałem na to uwagę w kilkunastu
                      wątkach pewnie, a to w Twoich ustach brzmi ciekawie
                      • szprota przyznaję rację o tyle 16.02.06, 13:22
                        że wpisy są, owszem, często uszczypliwe i często nie na temat.
                        różnimy się chyba (?) w ocenie tego zjawiska - według mnie nie ma w tym nic złego.
                        • bubot Re: przyznaję rację o tyle 16.02.06, 13:25
                          no pewnie, że się róznimy, na tym zasadzaja się często moje posty :)
                          dziwi mnie, że przyznajesz że posty sa nie na temat itd, ale pozytywnie,
                          szkoda, że nie wszyscy potrafią obiektywnie spojrzeć na sprawe. przez to rodza
                          sie kłotnie.
                          • szprota Re: przyznaję rację o tyle 16.02.06, 13:35
                            dobrze, że się różnimy. byłoby cholernie nudno bez tych różnic :)
                            • bubot Re: przyznaję rację o tyle 16.02.06, 13:40
                              własnie z tego względu irytuje mnie to oslawione juz TWA, bo nawzajem sobie
                              potakują, w kółko pisza to samo.
                • Gość: no wlasnie Re: Bubociku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 14:15
                  O takie "czepialstwo" właśnie tu chodzi... do tego głupawe pseudointelektualne
                  i śmieszne-naczej docinki... po co?
                  Sziefdzieć w domu i nie odzywać sie! nikt nie lubi takich "dzieci" i nikt sie z
                  nimi nie chce bawic!
                  Kiedyś dawno temu jak jeszcze nie było internetu KTOS taki z takim wlasnie
                  nastawieniem i takim sposobem bycia oberwałby po nosie i został wyproszony z
                  piaskownicy.... teaz siedzi w domu i zabiera głos bo czuje sie bezpieczny....
                  ALE NADAL NI JEST LUBIANY!!!
                  Przykro mi
                  • brite Re: Bubociku 16.02.06, 14:23
                    > głupawe pseudointelektualne

                    A niekiedy bardzo bystre. Ale też trzeba mieć coś między uszami, żeby potrafić
                    to docenić.

                    > i śmieszne-naczej docinki...

                    nie lubisz niczego, co jest inaczej?

                    > po co?

                    Dla rozrywki.
                    • bubot Re: Bubociku 16.02.06, 15:17
                      no i właśnie po to powstało zapewne forum RU i tam kto chce, może to sobie
                      robic do woli (adminów ;).
                      a tu jest forum łódzkie ogólne. i skoro cześc ludzi tak twierdzi, to może
                      wypadałoby to wziąc pod uwagę?
                      • szprota Bubocie 16.02.06, 15:56
                        Jeśli spojrzysz na nagłówek RU - konkretnie link do słowa "prześladowaniami" -
                        zobaczysz, że sprawa spychania surrealistów na podfora czy do RU była poruszana
                        wielokrotnie i dużo wcześniej, zanim się wśród nas pojawiłeś.
                        Utopia to nie getto, tylko prywatne forum. Co oznacza, że nikt nie utrzyma
                        żywych, potrzebujących pisać ludzi w obrębie jednego kanału dyskusji. I ja
                        osobiście nie zamierzam na nikogo wpływać, by tak się stało.
                        A na FL jest nas o wiele więcej. Ktoś przychodzi podyskutować - i widać, że się
                        da, choćby na wątku o ocenach ze sprawowania (przykład pierwszy z brzegu). Ktoś
                        przychodzi zawracać głowę pytaniem, które wystarczy wrzucić w google - w
                        porównaniu do JoeMonster reakcje i tak są wtedy oględne. ktoś wreszcie
                        przychodzi trochę się zabawić - i też trudno mieć pretensje. Jesteśmy ludźmi,
                        może trochę schowanymi za nickami, może w realu nieco innymi niż tutaj, ale
                        dopóki nie skaczemy sobie do gardeł i nie pierzemy brudnych gaci na widoku (jak
                        miało to miejsce na wątku "dobry film"), uznaję to wyłącznie za przejaw
                        funkcjonowania żywego forumowego organizmu i nie dostrzegam konieczności terapii ;)
                        I jeszcze posłużę się cytatem z samej siebie, pewnie zresztą nie pierwszy raz -
                        już z punktu widzenia moderatorki Łodzi: "Internet jest specyficznym medium.
                        Gwarantuje on: primo anonimowość, secundo wolność słowa. Bycie moderatorem nie
                        powinno oznaczać odbieranie tych przywilejów użytkownikom".
                        • Gość: bubot Re: Bubocie IP: *.devs.futuro.pl 16.02.06, 19:58
                          no dobra, ktoś juz wcześniej tez spychał Was do RU jak rozumiem, więc zdarza
                          się to jak widać. i mi tylko o to chodzi.
                          nie rozumiem nadal po co często zaśmiecacie forum tymi tekstami, ktore są
                          zupełnie niepotrzebne, mimo, że wytlumaczyląs mi idee RU.
                          moim zdaniem jest Was tutaj kilkoro i dlatego zamiast dyskutować na tematy
                          zawarte w nazwach wątkow, zaczynacie sobie igrzyska urządzać i zjeżdżać też na
                          swoje prywatne, a nawer RU tematy. tylko o to mi chodzi.
                    • Gość: no własnie Re: Bubociku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 11:11
                      DLA ROZRYWKI.... bo nikt sie z Tobą nie chce "bawić" w realnej "piaskownicy"
                      powodzenia...
    • big_news Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 09:55
      Koniecznie trzeba na forach (a już na FŁ obowiązkowo), wyłonić komisję
      Najbardziej Uznanych Do Zrzygania Inteligentnych Arbitrów Rozsądnego
      Zaszerogowania (w skrócie NUDZIARZ). Gremium to będzie miało za zadanie ocenę
      jakości postów, a tym samym określałoby poziom piszącego. Można by to robić np.
      używając odpowiednich symboli. I tak, ktoś zamieszczający nie tuzinkowe posty,
      zobaczyłby przy swoim nicku wizerunek jakiegoś geniusza, a ktoś piszący bzdury
      podobne do moich, poczęstowany zostanie choćby podobizną nie lubianego polityka
      albo wsiowego głupka. Zamiast jakichkolwiek wizerunków, NUDZIARZ mógłby też
      posłużyć się emotikonami. Zresztą tak szacowne grono z pewnością znajdzie jakieś
      adekwatne rozwiązanie. W każdym razie takie "napiętnowanie" dyskutantów, pozwoli
      (zwłaszcza tym mniej zorientowanym osobom) na uniknięcie ewentualnego wstrząsu
      lub uszczerbku na wrażliwej inteligencji, a także z góry zapowie z jakiego to
      szczebla postem mamy do czynienia. Co do wyłonienia NUDZIARZ-a, to z tym nie
      powinno być większego kłopotu. Do tej komisji, jak sądzę, winni być powołani
      najstarsi stażem forumowicze, już to z racji doświadczenia, już to z powodu
      niewątpliwej mądrości, z oczywistej bezstronności wreszcie. NUDZIARZ mógłby też
      po jakimś czasie awansować lub degradować co poniektórych. Opracowanie systemu
      promocji i spadków, należeć będzie, rzecz jasna, do NUDZIARZ-a. Tak wygląda moja
      propozycja, ale może ona jest głupia, może się nie znam. W każdym razie to by
      było tyle.
      • Gość: Artur Przezywacz big_news IP: 195.69.82.* 16.02.06, 10:05
        > Teraz, to najchetniej by czlowiek komus przy$%&#* po kwadransie..

        To o tobie, kaczuszko
        • big_news Re: big_news 16.02.06, 10:11
          Znałem paru chętnych. Podkreślam: ZNAŁEM. Tak się złożyło, że wybiłem im z głowy
          głupie pomysły i od tej pory jakoś dziwnie mnie unikają. Mój, że Ty, oświecony
          intrlokutorze.
          • Gość: Artur Przezywacz Re: big_news IP: 195.69.82.* 16.02.06, 17:29
            > Znałem paru chętnych. Podkreślam: ZNAŁEM.

            OHOHOHOHOHO POZABIJALES ICH? Jestes taki fajny :)))))))))))))) Fajnie ze to tak
            podkresliles :)))))))))))

            > Tak się złożyło, że wybiłem im z głowy głupie pomysły i od tej pory jakoś
            dziwnie mnie unikają

            Wskaz jedna osobe ktora cie nie unika, superdowcipny nudziarzu.

            > Mój, że Ty

            To nie jest za bardzo po polsku
            • szprota [ARTUR] 16.02.06, 17:34
              Wskaz jedna osobe ktora cie nie unika, superdowcipny nudziarzu.
              ja się wskazuję ;p
              • big_news Re: [ARTUR] 16.02.06, 21:13
                Wmawiam sobie, że nie tylko z powodu społecznych obowiązków;)
            • big_news Re: big_news 16.02.06, 19:42
              Wiesz co? Z Ciebie żaden Artur Przezywacz jest. Żaden też z Ciebie prof. Miodek.
              Tyś ledwie Cienki Bolek.
              Na Twoje życzenie wskazuję osobę, która śledzi to co zamieszczę i nader często
              to komentuje. Otóż tym gościem jest...
              Artur Przezywacz alias Cienki Bolek. Nawet jeżeli sprawia Ci to przykrość, to
              widać nie umiesz się wyzwolić ze swoistego masochizmu. W takiej sytuacji miłej
              lektury życzę, supernudziarski dowcipnisiu.
              • Gość: buba Arturku vel wazeliniarzu; wszyscy cię "lubią" IP: *.kuleuven.ac.be 16.02.06, 20:12
                bo w włażeniu w d_pe jesteś prawdziwym mistrzem, czyjeś poglądy to twoje
                poglądy więc jak tu nie lubić takiego rzadziaka:D
                • Gość: Artur Przezywacz Re: Arturku vel wazeliniarzu; wszyscy cię "lubią" IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 16.02.06, 22:08
                  > bo w włażeniu w d_pe jesteś prawdziwym mistrzem

                  Dobre
              • Gość: Artur Przezywacz Re: big_news IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 16.02.06, 22:07
                > Żaden też z Ciebie prof. Miodek

                Teraz to mnie upokorzyles

                > Nawet jeżeli sprawia Ci to przykrość, to
                > widać nie umiesz się wyzwolić ze swoistego masochizmu

                Szydze z ciebie, daleko tu jeszcze do masochizmu
            • Gość: leslaw_m Re: big_news IP: *.lodz.msk.pl 16.02.06, 22:03
              artusiu bez obrazy,ale czy wypowiadałeś się tu na forum kiedykolwiek w innej
              roli niż dyskredytujący big_newsa czy kogos innego?
              żeby kogos oceniać najpierw spróbuj sam cokolwiek mieć do powiedzenia:/
            • Gość: marcin Big napisz ze Tusk to debesciak IP: 208.29.145.* 16.02.06, 22:27
              Przerywacz cie polubi, TWA znow zaakceptuje, sfrustrowany Gray przestanie
              zrzedzic, po prostu wszyscy cie pokochaja...
              mozesz byc wartosciowym i dobrym czlowiekiem ale w oczach tych oszolomow jestes
              nikim bo nie popierasz jedynej slusznej opcji.
              albo jestes z nimi albo przeciwko nim wiec wybieraj
              • marekwojciechowski Re: Big napisz ze Tusk to debesciak 16.02.06, 22:43
                No i Big ma "zagwozdkę" :)
              • big_news Re: Big napisz ze Tusk to debesciak 16.02.06, 23:09
                Wybrałem już dość dawno temu. I paradoksalnie p. Tusk nie jest moim, a... moich
                adwersarzy zmartwieniem. Tak się składa, że obecni tu "wyznawcy" Tuska, jeszcze
                całkiem niedawno temu, utopiliby go w łyżce wody. Moi "poskramiacze", to w
                większości sympatycy demokratów.pl, czyli w przeszłości UW, a jeszcze wcześniej
                UD. Tusk, który wlazł do UW wraz ze swoim KL-D, rozwalił w gruncie rzeczy dużą
                partię. Później, po założeniu przez "trzech tenorów" PO, był traktowany jak
                odstępca, żeby nie powiedzieć śmiertelny wróg. Dopiero kiedy UW, a następnie
                demokraci.pl spadli w niebyt, dostrzeżono w Tusku ostatnią deskę ratunku.
                Naczelny organ demokratów.pl położył nadzieje w Tusku (brak tu miejsca na
                szersze omówienie tematu), a za przykładem GW, prawie jak jeden mąż, byli
                sympatycy demokratów stali się nagle liberałami. Jak jasno z tego widać, nawet
                gdybym teraz schlebiał Tuskowi, to nic bym na tym nie zyskał. No bo tak:
                straciłbym twarz we własnym oglądzie, nie miałbym żadnej pewności, że
                rzeczywiście trafiam w gusta TWA (jak już mówiłem, Tusk jest idolem
                "przymusowym", więc prawdopodobnie krótkotwałym), do tego na grayu mi nie
                zależy, a kukiełki typu przezywaczy mi dyndają. Pozostaję więc przy swoim. Ot,
                tak wygląda mój wybór. Słowem nie czekam na karesy, a broni nie składam;)
          • Gość: MORDERCA [...] IP: *.lodz.mm.pl 16.02.06, 17:31
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 10:39
        Biggie, przestań dzielić, podział na takich i siakich rodzi się wyłącznie w
        twojej głowie. Forum jest miejscem wymiany poglądów, a więc jasne jest, że
        pojawią się spory dotyczące różnych kwestii. Nikt tu nie uzurpuje sobie prawa do
        niczego, to, że widzisz tutaj jakąś uprzywilejowaną grupę może być chyba li
        tylko wytworem Twojego kompleksu niższości. Przyjdź na forumowe spotkanie i
        pogadaj z ludźmi, zobaczysz, jak niewiele się od nich różnisz.
        • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 10:56
          brite, zważ, że on nie jest jedynym, który ma takie zdanie. rozumiem, że lubisz
          wspomnianych forumowiczów i że pewnie prywatnie są to spoko ludzie, ale tutaj
          sie o to, co sie na forum dzieje rozchodzi.
          • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 11:45
            Nie chodzi czy lubię czy nie (mam bardzo ambiwalentny stosunek)

            > ale tutaj
            > sie o to, co sie na forum dzieje rozchodzi.

            Ale co się dzieje?
            • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:06
              nie chodziło o nic konkretnego, raczej o rozgraniczenie od realu i forum. czyli
              rozchodzi mi sie o działania na forum.
              • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:11
                więc pytam - o jakie działania?
                Wyjaśnij mi szczegóły tej swojej teorii spiskowej.
                • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:16
                  nihil novi, żadna teoria spiskowa. swoje zdanie nt tego, co pewni ludzie
                  wypisują na forum wyrazałem niejednokrotnie, myslę, że zauważyłeś.
                  • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:31
                    > swoje zdanie nt tego, co pewni ludzie
                    > wypisują na forum wyrazałem niejednokrotnie

                    No i git, Ty komentujesz wypowiedzi innych, inni Twoje - taka jest idea forum.
                    • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:35
                      no? a czy ja to kwestionuję?
                      • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:48
                        Nie, ale tworzysz teorie o jakichś kremach czy śmietankach, cyt. 'jest jeszcze
                        inna "smietenka" tutaj, z tego, co widze', czyli wprowadzasz podział na 'My' i
                        'Oni', czyli antagonizujesz, opierasz siłę swoich argumentów na istnieniu 'tych
                        innych, złych', czyli prowadzisz podobną manipulację jaką politycy omamiają
                        wyborców. Pokazuje to wyraźnie, że z taką praktyką mamy do czynienia na każdym
                        szczeblu. I dopóki będzie tworzony tego typu sztuczny podział już na naszym
                        poziomie, to ten kraj będzie nadal grzązł w swarach, rewanżyźmie i obrażaniu
                        się, zamiast iść do przodu.
                        • szprota Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:54
                          a bo z uprzedzeniami jak z trądzikiem młodzieńczym: wystarczy chwila nieuwagi,
                          by się ujawniły :)
                        • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 13:05
                          akurat w ostatnich postach nie pisałem nic o tej smietence, tylko, by
                          rozgraniczyć reala od forum.
                          a to, że tworze to dobrze; Ty chyba kilkakrotnie pisałeś mi, żebym poluźnił
                          krawat, co z moim mniemaniu nie zawsze jest dobrze. bo takie podchodzenie do
                          wszystkiego na luzie, olewczy strosunek i genetralnie nieprzejmowanie się
                          prowadzi do znieczulicy. ludzie powinni czyms się zachwycać lub oburzać czymś,
                          jesli takie sa ich odczucia. powinni krytykować i działac, a nie zbywac
                          wszystko głupim usmieszkiem. taki tumiwisizm z moim mniemaniu prowadzi to tego,
                          że nikt nie pomoże cżłowiekowi na ulicy, bo po co? trza byc luźnym.
                          po co mieć jakieś stanowisko, po co przejmowac się czymś, jak mozna wszystko
                          przyjąć na luzie?
                          skoro Ciebie to ani ziębi ani chlodzi i porównujesz normalne zyciowe sytuacje
                          do polityki, a ponadto zarzucasz mi kłamstwo, które jest główną bronia własnie
                          rzeczonych polityków, to to już Twoja broszka.
                          trochę na inne tematy się nam zeszło.
                          • brite ??? 16.02.06, 13:18
                            > a ponadto zarzucasz mi kłamstwo

                            Co? Gdzie? Jak?
                            • bubot Re: ??? 16.02.06, 13:23
                              "czyli antagonizujesz, opierasz siłę swoich argumentów na istnieniu 'tych
                              innych, złych', czyli prowadzisz podobną manipulację jaką politycy omamiają
                              wyborców. "

                              manipulacje i omamianie noszą znamiona kłamstwa wg mnie
                              • brite Re: ??? 16.02.06, 13:39
                                Źle mnie zrozumiałeś. To, co zacytowałeś, to są efekty wprowadzania sztucznych
                                podziałów na "nas" i "śmietankę". Nie sądzę, żeby były przez ciebie zamierzone,
                                ale tak zazwyczaj się to kończy.
                                • bubot Re: ??? 16.02.06, 13:42
                                  no, poniekąd zamierzone, kilka osób kilkukrotnie odwoływało sie do tego, co
                                  ktoś nazwal śwmietenkę, a wczesniej TWA.
                                  to mój podział, ktoś może się zgodzic lub nie, ale nie widze przełożenia na
                                  soprawy polityki. motywy zamieściłem ze dwa posty wyżej.
                          • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 13:46
                            bubot napisał:

                            > podchodzenie do
                            > wszystkiego na luzie, olewczy strosunek i genetralnie nieprzejmowanie się
                            > prowadzi do znieczulicy.

                            Nie, to tworzenie podziałów prowadzi do rozwarstwienia i zamykania się we
                            własnym gronie i zakładania klapek na oczy wobec innych.

                            Zaś swobodna wymiana myśli bez tworzenia granic, toczona jak równy z równym,
                            może otworzyć oczy na szersze sprawy.
                            • bubot Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 13:52
                              ale to, że krytykuję kogos/cos na forum to nie kwestia społeczna, tylko coś, co
                              robimy wszyscy codziennie, wystarczy, że nie będziesz chciał z kims gadać, bo
                              cie zdenerował i już to sie nie rózni od tego, co ja tu robię.
                              klapki na oczy to kewstia świadomości, a nie tkwienia w swojej grupie. to ma
                              nawet swoją nazwę, niestety nie pamiętam, bo tego się zaczne uczyć jutro.
        • big_news Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 11:02
          Bez urazy, ale pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Podział jest i to nie tylko
          moje kompleksy go determinują. Spójrz tylko na post inicjujący wątek. Kto i
          dlaczego go założył? Czy to mnie świtają w głowie cenzorskie pomysły? Bo do tego
          właśnie sprowadza się oburzenie orientmana. A nie powiesz mi, że założyciel
          wątku należy do przypadkowych rozmówców. I nie o przywileje mi chodzi, ale swego
          rodzaju uzurpację. Wierz albo nie, ale nie tylko ja odbieram pewne zachowania,
          jako swoistą wyłączność na rację. Jeżeli zaś chodzi o różnice jakie dzielą
          forumowiczów, to uważam je za szczęśliwe. Nie ma nic gorszego jak kółko
          wzajemnych potakiwaczy. Do tego znając siebie wiem, że nawet wielokrotne
          spotakania z ludźmi o odmiennych poglądach, nie zmienią mojej optyki. Taki już
          jestem niereformowalny. A może tylko nie ulegam wpływom?
          • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 11:43
            Ja się cieszę, że jesteś niereformowalny, uważam Cię za takiego Cymańskiego
            naszego forum :))
            • big_news Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 11:54
              Aż tak źle ze mną?!
              Chociaż to może i lepsze od porównania z Edgarem. Że już o Andrzeju lub Romanie
              nie wspomnę. Dobrze też, że w swoim czasie czarną polewką poczęstowany został
              pan Stefan. Przecież gdyby na jego pukanie otworzono by mu parę lat temu
              PiS-owskie drzwi, to dzisiaj właśnie pan Stefek byłby głównym celem ataków. A że
              aktualnie warczy po "słusznej stronie", to uchodzi za wzór wszelaki. W każdym
              razie cieszę się, że nie jestem kojarzony z państwem
              Niesiołowsko-Komorowsko-Walzowo-Schetynowo-Tuskowo-Rokitowym. Że już o państwie
              Olejniczakowo-Kwaśniewsko-Millerowo-Urbanowo-Napieralskim nie wspomnę.
              • brite Re: Jak to jest z tym Internetem 16.02.06, 12:10
                > Aż tak źle ze mną?!

                Nie powiedziałbym, że źle. Ale jak czasem słyszę Cymańskiego, to widzę w nim
                takiego big_newsa mediów :). Często gada te swoje pisowsko-katolskie dyrdymały,
                ale gada bardzo zręcznie i wesoło się go słucha :o)
            • Gość: marcin Re: Jak to jest z tym Internetem IP: 208.29.145.* 16.02.06, 13:12
              niereformowalny tzn ze nie dajesz sie naprostowc "sile przewodniej" tego forum.
              tak trzymaj Big, badz soba, miej po prostu jaja!
          • orientman Drogi big_news 16.02.06, 23:23
            Ciesze sie, ze u Ciebie nic sie nie zmienilo i dalej jestes taki, jakim byles.
            Tylko dlaczego we wszystkim wyszukujesz spiskow i ukrytych dzialan?
            Nie moglem go zalozyc ot tak sobie? Po to, aby sprowokowac dyskusje, a nie, aby proponowac cenzure?
            Boze.. Brakuje mi tylko w Twojej wypowiedzi: "My dobrze wiemy, czym sie kieruja sprawcy i jakim
            bliskowschodnim akcentem posluguja sie ich mocodawcy", slowem w czystej postaci oblezona twierdza
            ostatnich okopow Sw. Trojcy z siedziba Radia Maryja na czele..
            Zal mi Ciebie.. Czy jak znajdujesz gazetke reklamowa na wycieraczce, to tez sie w tym doszukujesz
            jakichs ukrytych znaczen? Spiskow?
            Zycze wiekszego dystansu i zdrowia..
            • big_news Re: Drogi big_news 16.02.06, 23:47
              Jestem takim okropnym niedomyślnym ponurakiem, że jak ktoś nie zaznaczy
              wyraźnie, iż pisze bez podtekstów, to się głupio i bez powodów czepiam.
              Najwyraźniej nie jestem w tym odosobniony, ale to inna bajka. Wytykając mi
              doszukiwanie się podwójnego dna, wpadłeś w dołek własnoręcznie wykopany.
              Zrobiłeś dokładnie to samo co ja, do tego nawet pułapki nie zauważając. W swoim
              poście wyraźnie mnie zaszufladkowałeś, doszukując się w moich słowach
              sztandarowego przedstawiciela toruńskich mediów. A może posunąłeś się za daleko?
              A może to tylko Twoje chore projekcje? Może nie warto doszukiwać się ukrytych
              znaczeń, a przynajmniej nie takich, jakie najłatwiej pasują do postawionej tezy?
              Mnie Ciebie nie żal, bo tuszę, iż ten wątek nie jest szczytem Twoich możliwości.
              Życzę sukcesów w pracy zawodowej, osobistego szczęścia i stu lat w zdrowiu.
              • orientman Re: Drogi big_news 18.02.06, 09:44
                Bardzo mi przykro z tego powodu, ze opacznie zrozumiales moje porownanie. Wykorzystalem po
                prostu najbardziej pasujace do otaczajacej mnie rzeczywistosci. Jesli chcesz, to moge to porownac do
                retoryki wladz Iranu (atakowanych ciagle przez podlych Amerykanow oraz Zydow) lub wladz Korei
                Polnocnej (paskudne kapitalistyczne swinie ze Stanow oraz Europy). Teraz juz lepiej?
                Ba.. Jak widze, to wielu nawet ciezko zrozumiec, ze w moim zapytaniu poniekad abstrahuje od tegoz
                forum. Temat watku jest bardziej nosny i nie ogranicza sie do malego wycinka cyberswiata, ktorym jest
                to male forum.
                Niestety tak to bywa jesli ktos widzi tylko czubek swego nosa i to, co z drzewa obok spada..
              • Gość: marianczyk Re: Drogi big_news IP: *.pl 19.02.06, 02:35
                zamknij glowe robaku
    • Gość: kupa pana _mana pan Orientman wypocił debilizm roku IP: 208.29.145.* 16.02.06, 10:02
      orientman napisał:
      >internet nie powinien być powszechny
      • kierowca_bombowca3 Re: pan Orientman wypocił debilizm roku 16.02.06, 11:13
        A może by się po prostu zacząć logować. Co niniejszym czynię i innych zachęcam.
        Masz coś do powiedzenia to się przedstaw. Pomysł big_news popieram.
        • orientman Re: pan Orientman wypocił debilizm roku 16.02.06, 13:24
          alez on sie nie podpisze. przeciez moja luzna uwaga wlasnie uderza w takich jak on. ludzi z kompleksami
          czy innymi brakami w umysle :(
    • Gość: zgred dawnych wspomnień czar... IP: 210.212.176.* 16.02.06, 11:13
      ciekawe, ambitne wątki...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=27072827&a=27072827
    • Gość: london boy wątek sfrustrowanego forumowicza IP: *.reliancemutual.co.uk / 62.49.169.* 17.02.06, 00:11
      pewni ludzie rozdawali kiedys karty na tym forum, rozpoczęte przez nich wątki
      wzbudzały same och'y i ach'y, wszyscy byli jednomyślni, nawzajem sobie
      przytakiwali, i tak sielankowo kręciło się to forumowe życie. Teraz zapomniani,
      czasem ignorowani, zaczynają wypisywać głupoty o niskim poziomie internetowych
      dyskusji i ograniczeniach w dostępie do sieci.
      Rada: załozyć prywatne forum, trzymać na nim poziom, przestać wzdychać bo czasu
      już się nie cofnie.
      • orientman Re: wątek sfrustrowanego forumowicza 18.02.06, 09:44
        widzisz biedaczku.. nie zrozumiales.. :(
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=36835100&a=37040955
    • Gość: dziwak Re: Jak to jest z tym Internetem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:03
      a ja sobie daje rade
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka