Gość: pleban IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 06:40 Makowski tez jezdzi sluzbowym autem wozi sie nim na spotkania SLDowskie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: PIPCIO szkoda słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 07:10 Głośno było o pewnym panu ministrze co wysłał służbowy samochód. Warczała cała Polska i pół Ameryki. Trochę mnie dziwi, że GW ukazuje czytelnikom trochę prawdy jak władza z SLD i PSL traktuje słuzbowe samochody. W tej sprawie nikt nawet nie kichnie, nie mówiąc o jakimś warczeniu. Takie są standardy klasy rządzącej. Czy panujący nam PSL, coś powiedział na temat pijanego wójta z Sędziejowic(oczywiście z PSL). Ano nic nie powiedział, bo to jest własnie POLSKA. Dla klasy rządzącej samochodziki służbowe, jazda po pijaku, to normalka. W Polsce panują inne jednostki fizyczne określające: uczciwość, moralność nie mówiąc o pojęciu słowa honor. Gratuluję dobrego samopoczucia wielcy panowie z SLD no i oczywiśćie PSL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urzędnik 400 kilometrów dziennie IP: *.toya.net.pl 21.02.06, 09:33 400 kilometrów dziennie przejeżdzają nasi MARSZAŁKOWIE, czy to prawda ? więc kiedy pracują? urzędnik Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov A jak w normalnych krajach? 21.02.06, 11:28 Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w o wiele bogatszej od nas Wielkiej Brytanii nie tylko zwykli urzędnicy, ale nawet ministrowie do pracy jeżdżą włąsnymi samochodami, za WŁASNE pieniądze. Co niektórzy nawet dojeżdżają komunikacją publiczną (może teraz akurat nie, ze względu na zagrożenie terrorystyczne). Po prostu wiedzą tam, co to jest przyzwoitość, a u nas pokutuje jeszcze podejście z socjalizmu: załapać się, zakombinować, choćby zyskało się na tym 50 groszy. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiajaniak Re: 400 kilometrów dziennie 21.02.06, 12:15 Kiedy pracują? Nie pracują, bo niektórzy bardzo rzadko pojawiają się w urzędzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kac Re: Władza się wozi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 08:13 Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi (M. K.) codziennie wozi kierowca urzędu z domu i do domu. Razem 60 km dziennie. To za pieniądze na pomoc dla bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sen Re: Władza się wozi IP: *.toya.net.pl 21.02.06, 08:36 jednym ze znanych urzedników wojewódzkich,który dojeżdza do pracy pociagiem- jest Dyrektor Generalny Urzedu Wojewódzkiego-czyli można Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Może dlatego Piotrków jest w takim maraźmie IP: 213.17.170.* 21.02.06, 09:44 poniewaz władza ma to maisto i jego mieszkańców głęboko gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robol Re: Władza się wozi IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:22 Robol aby dobrze sprawował t.j. wykonywał swoją funcję powinien być takze wożony do pracy i z pracy, po dziecko do przedszkola, do kina, na wczasy itd... Odpowiedz Link Zgłoś
krzykowal A ja nie jestem przekonany 21.02.06, 11:43 Nie przekonuje mnie to do końca. W każdej firmie, na odpowiednim stanowisku otrzymuje się samochód służbowy, który zawsze służy także do dojazdu do pracy i powrotu, wyjazdu na zakupy itd itp. Wyklucza się tylko skrajne przypadki typu np. wyjazd na wakacje. Nie wyobrażam sobie, żemy marszałek województwa nie mógł na zakupy po pracy jechać służbowym samochodem - to jest śmieszne. Poza tym autor artykułu pokazuje, że nie zna się zupełnie na temacie. W prywatnych firmach załatwia się to inaczej. O ile prezesi czy wybrani dyrektorzy mają auta służbowe bez limitu kilometrów, o tyle cała reszta ma limit kilometrów. Chcesz pojechać do babci do Skierniewic? Proszę bardzo, ale za paliwo zapłacisz. Zabranianie dyrektorom w państwowych urzędach i instytucjach korzystania wprost ze służbowego samochodu do prywatnych spraw jest takim samym idiotyzmem jest ustawa kominowa. Trzeba pamiętać, że mamy wolny rynek pracy. I to dzięki właśnie ustawie kominowej, takim obostrzeniom itd mamy to, że młodzi, zdolni ludzie nie idą pracować do urzędów, tylko do prywatnych firm. Urzędy powinny tak samo konkurować na rynku pracy o dobrych specjalistów. Inaczej zawsze będziecie narzekali, że pracują tam niemal same głąby. Ale, żeby to było możliwe to Urząd Wojewódzki musi mieć możliwość zaoferowania jakiemuś dyrektorowi wydziału konkurencyjnych warunków pracy, czyli: - wynagrodzenie - premie (za wyniki! a nie uznaniowe) - telefon - samochód - ubezpieczenie na życie - opieka medyczna - karnety na basen, do teatru itd. - czasem także inne Dziennikarze martwią się sensacją ile przejeździ marszałek województwa, a pomijają inne ważniejsze sprawy, np. dlaczego ten sam marszałek wydaje 12 mln złotych na pociąg, który do niczego nam nie jest potrzebny. To są prawdziwe problemy na początek do wyjaśnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro kopa w DUPE urzędasom i piechotą ich gnać IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.02.06, 11:49 to troche rozumki im się dotlenią i zobaczą na ulicy jaką biede w tym kraju nam zgotowali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A ja nie jestem przekonany IP: *.leom.ec-lyon.fr 21.02.06, 14:14 To jak prywatna firma placi swoim ludziom, to jej sprawa. Tu chodzi o pieniadze PODATNIKOW i o pewne zasady przyzwoitosci. Pan wojewoda zarabia dostatecznie duzo, zeby jezdzic sobie PRYWATNYM samochodem - podobnie, jak np. wlasciciele malych firm, ktorzy placa PODATKI na jego utrzymanie. Sprawa jest zreszta prosta - w cywilizowanych krajach pojecie samochodu sluzbowego dla publicznego funkcjonariusza praktycznie nie istnieje (poza najwyzszymi urzednikami w panstwie). Albo Polska chce byc krajem cywilizowanym, albo kartoflana republika, rzadzona przez malych, zachlannych cwaniaczkow. Koniec dyskusji, wybor nalezy do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gomora Re: A ja nie jestem przekonany IP: 212.191.130.* 21.02.06, 15:56 Masz dużo racji. Ale, ale... W urzędach pracują także ludzie, którzy skończyli po dwa fakultety. I pracują z rozpaczy - za 1 000 zł na rękę. I nie biorą łapówek - bo są za daleko, od tych, co dają. Wykonują najgorszą robotę i nawet jeżeli szanowny urząd zapłaci za ich dokształcanie (bo oni tego CHCĄ, a nie chca być głąbami), to żeby odzyskać własne pieniądze np. za noclegi w Poznaniu, ktore kosztują 20-30% ich wynagrodzenia, musza pisać dziesiątki pism, wyjaśniając, dlaczego każdego dnia nie wracali na nocleg do Łodzi albo nie mogli nocowac w parku. Moje przeżycia skończyły się na przekonaniu Najwazniejszej Osoby, że było za zimno (w styczniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianin Re: Władza nas okrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:34 swoim młocie, swoim i zapłać za paliwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maks Re: Władza nas okrada IP: *.lodz.mm.pl 21.02.06, 11:37 No cóż to tylko polska.......a tu ludzie są dla władzy,a nie władza dla ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lecho Re: Władza się wozi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 14:03 Ludzie nie przesadzajmy!!! Jak jest na stanowisku to mu przysługuje samochód służbowy, jak nam się nie podoba to trzeba odwołać tych ludzi i nie będą ieździć samochodami służbowymi. Nigdy się nie czepiałem dziennikarzy GW ale to jest przegięcie. Nie ma poważniejszych tematów??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro z mosadu Re: Władza się wozi a ja nie mogę już ponad IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.02.06, 14:14 miesiąc wyjechać swoim autem bo tak nam osiedlowe uliczki zasypało a nikt tego nie sprząta ,może mnie by tak bryke podesłali abym mógł na miasto wyskoczyć...hahaha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Władza się wozi IP: *.toya.net.pl 21.02.06, 14:51 Żeby tylko do domu,a po przyjezdzie do domu to na działkę ,to do znajomych na zakupy -przecież to codzienność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerzy Czasem trzeba ich wozic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:30 Czasem mi sie wydaje, ze takie artykuly to tez po trosze populizm. Rozumiem, ze wyjazd na wakacje to przesada, do babci do Szczecina tez. Ale generalnie osoby typu prezydent, marszalek itp. sa w ciaglym ruchu i samochod im przysluguje. Podobnie mozna im zabronic telefonow komorkowych - niech dzwonia z automatu, kupi sie im karte ;-) Sprawowanie urzedu wiaze sie z pewnymi narzedziami i juz. Wazne, zeby nie przeginac, a jesli sie chce pokazac wyborcom z dobrej strony, przyjechac do pracy tramwajem lub rowerem. Przypominam, ze marszalek, starosta, prezydent, burmistrz, wojt pelnia tez wazne funkcje jesli chodzi o zagrozenie porzadku i bezpieczenstwa publicznego. Gdzie jest marszalek? Jedzie PKS-em, bedzie za 2 godziny ;-) Inwestorzy przyjezdzajcie!!! Jest u nas fajnie. Ale na razie prezydent sie z wami nie spotka, jest w szpitalu. Szedl pieszo do domu i pobili go huligani. ;- ) Jest jeszcze ten aspekt. Tutaj co prawda, w przypadku lokalnych notabli nie wchodzi tak bardzo w gre. Bardziej to dotyczy wladz centralnych. Olof Palme szedl ulica sam, Anna Lindh sama robila zakupy. Zeby sie nie izolowac od spoleczenstwa, chodzili bez ochrony. Okazalo sie, ze spoleczenstwo i czynniki zewnetrzne potrafia byc smiertelnie niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś