Dodaj do ulubionych

Latanie albo zdrowie

IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.02.06, 21:58
wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=5755
"Dzięki tanim przewoźnikom podróże samolotem stają się w Polsce coraz
popularniejsze. Tymczasem na Wyspach panuje moda na nielatanie.

Jeśli masz silna wolę, wybierasz złote przyrzeczenie: Niniejszym zobowiązuję
się do powstrzymania od latania w ciągu roku od dziś, z wyjątkiem wypadków
losowych i rodzinnych. Jeśli twoja wola nie jest ze stali, możesz wybrać
srebrną opcję i zobowiązać się do co najwyżej dwóch lotów europejskich lub
jednego międzykontynentalnego w ciągu roku.

Podczas gdy Polacy zachłysnęli się tanim lataniem i polują na okazyjne rejsy
do ciekawych europejskich miast, na Wyspach Brytyjskich popularne staje się
składanie takich właśnie przyrzeczeń. Od kilku dni można je sformalizować na
specjalnej stronie internetowej i otrzymać stosowny certyfikat od Flight
Pledge Union. Na stronę flightpledge.co.uk, która ruszyła zaledwie kilka dni
temu, tylko w ciągu pierwszych 24 godzin wpisało się 55 osób.

Nóż w plecy tanich przewoźników

John Valentine, 58-letni członek partii Zielonych, który założył tę stronę w
rozmowie z portalem o2.pl wyjaśnia: - Spaliny wytwarzane przez silniki
samolotów są jednym z czynników wpływających na zmiany klimatu. Obecnie
stanowią 3,5% zanieczyszczeń atmosfery. Według prognoz Królewskiej Komisji
ds. Zanieczyszczenia Środowiska, w najbliższych latach wartość ta wzrośnie
nawet trzykrotnie.

Według tych danych, dodaje Valentine, samoloty emitują 40 milionów ton
zanieczyszczających atmosferę gazów rocznie (w 1990 r. było to 20 mln ton).
Co prawda silniki samochodów wytwarzają ok. 70 mln ton spalin rocznie, ale
szkodliwość tych pierwszych jest trzykrotnie większa. Jak to możliwe? Wpływ
ma na to wysokość na jakiej samoloty emitują spaliny.

By zobrazować problem Valentine podaje następujące przykłady: jeden lot z
Londynu do Sydney i z powrotem wpływa na skażenie środowiska w takim samym
stopniu jak użytkowanie trzech samochodów przez rok. Lot z Londynu do
Edynburga powoduje ośmiokrotnie większe zanieczyszczenie atmosfery niż
przejazd pociągu na tej trasie.

- Największe zanieczyszczenia powstają podczas startu i lądowania – podkreśla
John Valentine. Ograniczenie liczby krótkich lotów, główny cel Flight Pledge
Union, to nóż w plecy tanich przewoźników, którzy operują wyłącznie na
europejskich trasach.

Najbardziej uświadomieni podcinają gałąź

Polacy, jeśli coś rzucają, to palenie lub żony – tanie latanie przeżywa
prawdziwy boom, a krajowi i zagraniczni przewoźnicy co rusz obwieszczają
uruchomienie nowych połączeń. W Polsce w ostatnich latach zaroiło się wręcz
od międzynarodowych portów lotniczych. - Brytyjczycy już to przeżyli – mówi
Valentine i przytacza dane. W 1970 roku przez brytyjskie lotniska przewinęły
się 32 miliony pasażerów. W 2002 roku - 190 milionów. Według rządowych
prognoz do 2030 roku będzie to 500 milionów. Mimo tego rząd, zdaniem obrońców
środowiska, nie próbuje ograniczyć szkodliwego wpływu transportu lotniczego
na środowisko. - Dlatego istotne są takie właśnie indywidualne decyzje – mówi
John. – Ich wielka liczba zwróci w końcu uwagę na skalę problemu. Pokaże, jak
wiele ludzi potrafi powstrzymać się od latania. Jeśli znajdzie się kilka,
kilkadziesiąt tysięcy takich osób, zmusi to wreszcie rząd do działania.
Pierwszym krokiem powinno być obłożenie przez UE paliwa lotniczego podatkiem
VAT.

Najbardziej chyba spektakularnym przykładem osoby, która publicznie złożyła
deklarację powstrzymania się od latania, jest Mark Ellingham, założyciel
wydawnictwa Rough Guides, słynnych przewodników turystycznych. Co więcej, w
jego wydawnictwach znajdzie się specjalne ostrzeżenie o szczególnie
szkodliwym wpływie lotnictwa na środowisko. W rozmowie z reporterem „The
Observer” przyznał, że może to podciąć gałąź, na której sam siedzi, ale
stwierdza krótko – jeśli tak się stanie, to trudno.

Sean Tipton, rzecznik Brytyjskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych,
uważa, że rozszerzenie tej akcji na masową skalę sprowadzi ruch turystyczny
do poziomu z lat 50. ubiegłego wieku. Obłożenie podatkiem paliwa lotniczego
podniesie ceny biletów a wtedy na latanie będą mogli sobie znów pozwolić
tylko zamożni ludzie.

Odlot prezesa

Ile osób w Wielkiej Brytanii deklaruje zerwanie z powietrznymi podróżami?
Nikt tego nie wie, bo strona ruszyła raptem kilka dni temu, ale liczba osób,
do których dotarli reporterzy „The Observer” świadczy o tym, że znaleźć
takich nietrudno. Zresztą na tej właśnie podstawie gazeta przewiduje, że
obecny rok będzie pod tym względem przełomowy.

Naziemni przewoźnicy nie zasypiają gruszek w popiele. Ostatnio głośno zrobiło
się o Michaelu Palinie, prezesie stowarzyszenia Transport 2000. Członkowie
stowarzyszenia, propagatorzy transportu kolejowego i autobusowego, domagają
się ustąpienia prezesa. Powód? Palin ma niezwykle dużo wylatanych mil na
swoim koncie.

A w Polsce? Ryanair uruchomiwszy połączenia z Wrocławia do Londynu odniósł
taki sukces, że z impetem wszedł na na inne polskie lotniska. LOT, który
stworzył działający z wielkim sukcesem tani Centralwings, WizzAir, który z
Katowic startuje w cztery strony świata kilkanaście razy dziennie... Na razie
polska lista ze złotymi i srebrnymi deklaracjami z pewnością świeciłaby
pustkami. Ale szefowie polskich kolei i linii autobusowych nie powinni tracić
nadziei. No i nie wylatywać zbyt wielu mil, bo kiedyś przyjdzie taki czas, że
ktoś to sprawdzi i mogą stracić fotel. Niekoniecznie lotniczy."


*** *** ***

Czyli w Polsce za 20 - 30 lat... będzie tak ;-)
Obserwuj wątek
    • maxxman Re: Latanie albo zdrowie 26.02.06, 22:45
      Proponuje najpierw zmusic USA do ratyfikacji Kioto i lobbowac za wiekszym
      nakladem srodkow na badania napedow hybrydowych i nowych technologii. A od
      samolotow trzymac sie z daleka.

      maxxman
      • maxxman Re: Latanie albo zdrowie 26.02.06, 22:47
        Tzn latac ile wlezie :)

        maxxman
        • berger.m Re: Latanie albo zdrowie 27.02.06, 19:10
          > Tzn latac ile wlezie :)
          >
          > maxxman

          Nie zgadzam się. Popieram rozwój Lublinka, ale również uważam, że powinniśmy
          starać się ograniczać loty samolotem jako niezdrowy dla przyrody środek
          transportu. Wyjaśnię lepiej moje stanowisko. Póki Polska nie ma sieci szybkiej
          kolei, lot samolotem jest jedyną możliwością szybkiego dostania się do innego
          europejskiego miasta. Natomiast kiedy taka sieć powstanie, powinniśmy korzystać
          z kolei. Oczywiście na trasach krajowych samoloty nie będą konkurencyjne wobec
          szybkiej kolei, więc o to nie trzeba się martwić. Zgodnie projektem, gdy
          powstanie pierwsza linia "Y", z Łodzi dostaniemy się pociągiem:
          -do Warszawy w 25 min,
          -do Wrocławia w 1:30 h,
          -do Poznania w 1:20 h,
          a później również:
          -do Berlina w 2:30 h,
          -do Krakowa w 1 h (po budowie łącznicy z Łodzi do zmodernizowanej CMK).
          Polska sieć szybkiej kolei powinna zostać w przyszłości włączona do sieci
          europejskiej, dzięki czemu będzie można szybko dostać się również do Paryża,
          Londynu, czy Rzymu. Załóżmy, że do Londynu jechalibyśmy pociągiem 6 h, z centrum
          do centrum. Samolotem z Łodzi do Londynu lecimy 2:20 h plus dojazd z centrum
          miasta 15 min, obecność na lotnisku 2 h przed odlotem, dojazd ze Stansted do
          Londynu 45 min. To daje w sumie ponad 5 godzin. Jadąc pociągiem, wsiadamy i o
          nic nie musimy się martwić. Z samolotem do dojazdu na lotnisku, oczekiwania na
          nim i odpraw dochodzi jeszcze, bądź co bądź, ryzyko odwołania lotu z różnych
          przyczyn oraz sporego opóźnienia.
          Nie piszę tego, bo jestem wrogiem lotnictwa, ci, którzy mnie znają, wiedzą, że
          jestem gorącym zwolennikiem rozwoju Lublinka, ponieważ przyniesie to duże
          korzyści dla Łodzi. Chcę jednak pokazać, że nie jest to idealny środek
          transportu. Bo niestety większości ludzi nie przekonuje tylko fakt, że coś jest
          "niedobre dla środowiska". I choć dzisiaj nie ma ono konkurencji jeśli chodzi o
          szybkie dostanie się do innych miast Europty, to w przyszłości zmieni się to.
          Gdy szybka kolej powstanie, a można mieć nadzieję, że stanie się to w przyszłej
          dekadzie (Narodowy Plan Rozwoju, środki z UE), zapewne tanie linie lotnicze będą
          stanowić dla niej dużą konkurencję. I tu całkowicie popieram postulaty
          wprowadzenia takich uregulowań podatkowych, by nie opłacało się korzystać z
          samolotów na trasach, na których będzie istniała alternatywa w postaci szybkiej
          kolei. Oczywiście z powodu ochrony środowiska. Lotnictwo ma duży wpływ na
          pogłębianie się efektu cieplarnianego, a kolej jest najczystszym środkiem
          transportu. Ale podkreślam: popieram wprowadzenie takich uregulowań w Polsce
          wtedy, gdy będą istniały alternatywne połączenia kolejowe.
          Europa powinna iść w tym kierunku - sprzyjać powstaniu sieci szybkich kolei,
          która umożliwi w przyszłości przejazd między wszystkimi wielkimi miastami UE. A
          lotnictwo wciąż pozostanie bezkonkurencyjne na trasach międzykontynentalnych.
          Przynajmniej do powstania pierwszego transatlantyckiego tunelu kolejowego ;) Ale
          to już perspektywa kilkudziesięciu lat.
          To, o czym tu napisałem to spojrzenie w perspektywie kilkunastu lat. Tymczasem
          niech nic nie przesłania nam konieczności rozwoju naszego łódzkiego lotniska!

          Pozdrawiam!
          • Gość: Aleczko Re: Latanie albo zdrowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 19:20
            > szybkiej kolei, więc o to nie trzeba się martwić. Zgodnie projektem, gdy
            > powstanie pierwsza linia "Y", z Łodzi dostaniemy się pociągiem:
            > -do Warszawy w 25 min,
            > -do Wrocławia w 1:30 h,
            > -do Poznania w 1:20 h,
            > a później również:
            > -do Berlina w 2:30 h,
            > -do Krakowa w 1 h (po budowie łącznicy z Łodzi do zmodernizowanej CMK).

            Hahaha, sorry chłopie, NIGDZIE SIĘ NIE DOSTANIEMY! Linia przejdzie na północ od
            Zgierza. Będziemy sobie mogli do niej dojechać JEDENASTKĄ! Buahahaha! Nie
            widzicie co oni robią z naszym miastem? To przejrzyjcie na oczy!
            • berger.m Re: Latanie albo zdrowie 27.02.06, 19:37
              > Hahaha, sorry chłopie, NIGDZIE SIĘ NIE DOSTANIEMY! Linia przejdzie na północ od
              >
              > Zgierza. Będziemy sobie mogli do niej dojechać JEDENASTKĄ! Buahahaha! Nie
              > widzicie co oni robią z naszym miastem? To przejrzyjcie na oczy!

              Zapraszam w takim razie do wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=30721597 . Jeśli nic złego się
              nie stanie, to linia przebiegać będzie przez Łódź. Ostatnio media w Łodzi
              wszczeły alarm, że rząd planuje ponownie wyrzucić Łódź z projektu, jednak żadne
              decyzje nie zapadły, a wszelkie ekspertyzy zalecają przeprowadzenie jej przez
              Łódź. Jeśli rząd nie okaże się wredny wobec Łodzi, to w kwestii tej szybkiej
              kolei powinien w końcu nadejść kres ignorowania naszego miasta. Na szczęście
              linia nie powstanie bez wsparcia UE, a Unia może nie przyznać Polsce środków na
              jej budowę, jeśli Łódź zaprotestuje, że omijałaby tak wielką aglomerację. Nawet
              prezydent Kropiwnicki rozmawiał o tym w zeszłym tygodniu z zaproszoną do Łodzi
              komisarz Danutą Huebner.
              Generalnie, jeśli tylko władze miasta i regionu będą trzymać rękę na pulsie,
              trasa powinna przebiec przez Łódź.

              Pzdr!
              • Gość: Aleczko Re: Latanie albo zdrowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 15:45
                Zwróć uwagę na fakt, że wśród kilku wariantów przebiegu linii względem Łodzi
                jest także wariant ze średnicą przy czym SZCZEGÓŁOWE ROZWAŻANIA dziwnym trafem
                dotyczą TYLKO tych omijających miasto. Napisałeś jedno ZNAMIENNE zdanie:

                "Jeśli rząd nie okaże się wredny wobec Łodzi, to w kwestii tej szybkiej kolei
                powinien w końcu nadejść kres ignorowania naszego miasta"

                No to teraz zobacz jak traktuje nas rząd, premier w szczególności. A to dopiero
                początek.
                • Gość: matej Re: Latanie albo zdrowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:08
                  dokładnie tak
            • Gość: matej Re: Latanie albo zdrowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 15:20
              Prezydent z innymi osobami lobują połączenie przez tunel
              puki co trasa niezostała wybrana niema nawet kasy na to
              • Gość: Aleczko Re: Latanie albo zdrowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 15:47
                Mało tego, oficjalnie projekt jest na liście rezerwowej jeśli chodzi o
                restrukturyzację linii kolejowych w Polsce.
                • Gość: matej Re: Latanie albo zdrowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:06
                  nie mniej niz za 10 lat zaczną cokolwiek robić
          • maxxman Re: Latanie albo zdrowie 28.02.06, 21:17
            Bergerze,

            Dziekuje za krytyke moich slow :) Po to jest to forum.

            Dzialamy w gospodarce rynkowej. O wyborze uslugi swiadczy cena. Obawiam sie, ze
            polaczenie kolejowe do Paryza czy Londynu bedzie cenowo porownywalne nie do
            tanich, a do tradycyjnych linii lotniczych. Kilkaset zlotych minimum. A w takim
            przypadku konkurencyjnosc samolotu jest nadal bardzo wysoka.

            Pojawia sie pytanie, czy istnieje mozliwosc ingerencji UE w sprawie lobbowania
            za transportem kolejowym. Oczywiscie, ze istnieje. Ale wcale nie oznacza to, ze
            samoloty znikna. I znowu pozostanie gra w gospodarce rynkowej.

            Po trzecie, ograniczenie jakiegokolwiek rodzaju transportu tak naprawde
            zmniejszy mobilnosc spoleczenstwa UE. A nie o to przeciez w UE chodzi.

            Poza tym pozostaja autokary ktore sa bardzo elastycznym ma popyt srodkiem
            transportu.

            Chociaz zgodze sie, ze do 1000 km szybki pociag powinien byc pionierskim
            zrodlem transportu, nie tylko z przyczyn ekologicznych. No wlasnie, powinien
            byc... I w tym problem!

            Pozdrawiam,
            maxxman
          • Gość: . Re: Latanie albo zdrowie IP: *.toya.net.pl 28.02.06, 21:48
            Zapomniałeś rozważyć jednego problemu. Lot tanim przewoźnikiem np. do Londynu,
            czy Paryża to koszt z opłatami ok. 100-300 zł o ile wcześniej kupisz bilet a ta
            szybka kolej to będzie bardzo droga, więc spora część pozostanie przy tanich
            przewoźnikach. I w przypadku cenowym nie będzie konkurencyjna. Czemu jest bum
            na latanie? Bo jest to tanie. Pociąg z Wawy do Brukseli kosztuje ok 1000 zł
            obecnie. Aż strach pomyśleć ile to coś szybkiebo będzie kosztowało.
            • maxxman Re: Latanie albo zdrowie 28.02.06, 22:13
              Wczytaj sie dokladnie w moja 3, 4 i 5 linijke powyzszej wypowiedzi :)
              Oczywistym z niej jest, ze szybki pociag bedzie duzo drozszy od low costow.

              maxxman
              • berger.m Re: Latanie albo zdrowie 28.02.06, 22:55
                Weźcie proszę pod uwagę, że szybka kolej może w przyszłości również korzystać z
                podobnego systemu finansowania, jak low-costy. Przecież tanie miejsca w
                samolotach tanich linii kosztują o wiele mniej niż wynosi rzeczywisty koszt
                przelotu jednej osoby. Pociągi są przecież o wiele bardziej ekonomicznym
                środkiem transportu, również te szybkie. Wszystko zależy też od frekwencji.
                Ponadto jeden pociąg może przewieść o wiele więcej pasażerów, niż samolot.

                Co do kosztu przejazdu pociągiem EN "Jan Kiepura", to wynosił on do Brukseli wg
                ceny globalnej za miejsce siedzące ok. 39 euro, ale nie pamiętam dokładnie.

                Pozdrawiam!
            • Gość: Michał M. Re: Latanie albo zdrowie IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.03.06, 08:48
              Dawniej w szkole uczono, że najtańszy jest transport rzeczny, droższy kolejowy,
              jeszcze droższy drogowy, a najdroższy lotniczy. Coś się potem jednak zmieniło i
              okazuje się, że tak nie jest!

              Czy przez ostatnie lata coś się zmieniło w prawach fizyki?:)

              ---

              Taka refleksja dotycząca Polski.

              Pociągi z Łodzi do Warszawy jeżdżą coraz wolniej, do Krakowa jadą dookoła
              Wojtek portek, linia do Łowicza praktycznie nie istnieje, do Wrocławia czas
              podróży się wydłużył.

              Dużo mówi się o szybkich pociągach, ale absolutnie nic się nie robi w naszym
              regionie. A nawet gdyby... Gdyby naprawiono linię do Warszawy i pociąg jechałby
              40 minut (krócej to mrzonki), to o taką linię należałoby dbać, remontować. U
              nas wyglądałoby to tak, że po 10 latach pociąg jechałby godzinię, a po 20 -
              półtorej, czyli niewiele szybciej niż teraz (a byłby już rok 2030).

              Dla porównania - powietrze się nie zużywa. Przelot z Łodzi do Londynu nigdy już
              nie będzie krótszy niż 2 godziny.

              Dla naszego "grajdowała", przy antyłódzkiej polityce rządu samolot może być
              jedynym rozwiązaniem.

              pozdrawiam, idę przed blok czekać na benka:)
              • maxxman Re: Latanie albo zdrowie 01.03.06, 10:40
                Michal.M napisal:

                > 40 minut (krócej to mrzonki), to o taką linię należałoby dbać, remontować. U
                > nas wyglądałoby to tak, że po 10 latach pociąg jechałby godzinię, a po 20 -
                > półtorej, czyli niewiele szybciej niż teraz (a byłby już rok 2030).


                Michale,

                Nie pamietam dokladnie tekstu ustawy o rachunkowosci, ale przeciez istnieje w
                niej zapis o obowiazku ponoszenia kosztow amortyzacji przy nabyciu nowych
                aktywow (powyzej jakiejs tam sumy). Wiec powinno w tym 2020 czy 2030 znalezc
                sie zrodlo finansowe remontu torow, chociaz nie wiem dokaladnie, jak te
                przepisy odnosza sie do rynku kolejowego.

                Zna ktos moze szczegoly?

                maxxman :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka