Gość: cynik IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.03.06, 18:30 Brzmi zachęcajco tylko że w innych krajach wdrażaniem projektów zajmuj sie profesjonalisi, w Łodzi zas rządzi nim była bufetowa z Grotnik. Taki klaster jaka gmina. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pan Żurdę Ostrożnie z tymi klastrami IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.06, 22:35 Definicja przytoczona przez autorkę jest właściwie prawdziwa. Klastrem można nazwać kilkanaście firm tej samej branży, które zdecydowały się zainwestować w jednym regionie. Można jeszcze dodać, że są połączone więzami konkurencji jak i kooperacji. Tylko, że proszę zwrócić uwagę że pod tą definicję można podciągnąć wszystko tj. każde miasto, wieś... Także stowarzyszenie producentów. Nawet większe firmy. Np. taki KGHM. Czy to jest jakaś nowość? Przecież ludzie wchodzili w interakcje już od czasów pierwotnych. A może moda? Dziennikarze, naukowcy lubią pewne rzeczy klasyfikować i wymyślać nowe zjawiska lub raczej nowe nazwy dla istniejących zjawisk. (Podobnie jest z tzw. clubbingiem: kiedyś lubiłem pójść do miasta do knajpy a teraz jestem clubberem;) Kto na tym zarabia? Najgorsze jest to, że takie mgliste pojęcia stają się pretekstem do czynienia pozorowanych działań. Oto teraz władze np. Łodzi (politycy i politykierzy) będą koncentrować się na tworzeniu „klastra”. (Konferencje, delegacje, lunche, pierdu-pierdu w TV...) ----------- Ciekawe czy (imienni ale przede wszystkim bezimienni) twórcy XIX-wiecznej Łodzi wiedzieli, że tworzą „klaser”? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plaster dla Kropy Re: Łódzki klaster - analiza IP: *.retsat1.com.pl 17.03.06, 22:47 Czy Kropa ma juz plaster czy jeszcze nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Łódzki klaster - analiza IP: *.leom.ec-lyon.fr 18.03.06, 17:35 Szanowna autorka powinna sobie troche wiecej poczytac o historii Silicon Valley. Dowiedzialaby sie wtedy, ze przez pierwszych kilkanascie lat ten osrodek funkcjonowal prawie wylacznie za publiczne pieniadze - w postaci ogromnych dotacji albo jeszcze wiekszych zamowien, glownie z Pentagonu (sam srodek "zimnej wojny")albo programu Apollo. Dopiero kiedy firmy mialy opanowane technologie i zaplecze produkcyjne, pojawili sie inwestorzy prywatni i zaczela sie dzialalnosc komercyjna na wieksza skale. Ten scenariusz powtorzyl sie jeszcze w wielu innych przypadkach. Polecam ksiazke "Cities of Knowledge: Cold War Science and the Search for the Next Silicon Valley" autorstwa Margaret Pugh O'Mara. Powinni ja sobie tez przeczytac politycy i rozmaicie profesorowie od siedmiu bolesci. Moze wreszcie przestaliby bredzic o "klastrach" i "parkach technologicznych", ktore chca organizowac dysponujac kapitalem sklepiku spozywczego. Odpowiedz Link Zgłoś
histeryx skoro nie klaster, to może chociaż klaser 18.03.06, 21:58 albo małą fabryczkę klastru choćby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hypnos Re: Łódzki klaster - analiza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 00:33 absolutnie zgadzam się ze sceptycznym patrzeniem na klaster łódzki... przede wszyskim - klastry będą powstwać w całej Polsce, ponieważ takie są priorytety DG Information Society w zakresie zwiększania inwestycji w R&D (lub jak to woli B&R)... niestety za startegicznym euopejskim podejściem do wyżej wymienionych kwestii nie nadążają urzędnicy, którzy tworzą (organizują i współfinansują finansują) np. takie klastry... dobitnym dowodem jest klaster łódzki, gdzie na pytanie - zadane przy okazji konferencji dotyczącej LORIS Plus- jakie bazy danych będą powstwać (wskaźnik rezultatu) wskutek rozpoczęcia projektu, żaden z urzędników miasta delegowanych do promocji projektu "Klaster Łódzki" nie potrafił odpowiedzieć... ...a ponieważ założenia powstwania klastrów w całej Europie poparło swego czasu MNiI, więc urzędy zobligowane do takich działań próbują tworzyć "takie" strutktury najczęściej jednak nie wiedzą jak, nie mają odpowiednich zasobów i tu jest miejsce do zarabiania naprawdę dobrych pieniędzy dla firm konsultingowych... co więcej, moim zdaniem naukowcy często (oczywiście z godnymi wyjątkami) działają na pewnym wysokim poziomie abstrakcji a zajmowanie się konrektnymi działaniami czy projektami jest kwestią zniżania się "poważnych naukowców" do "spraw przyziemnych"...jeszcze długo nie uwierzę w transfer wiedzy z uczelni na rynek i odwrotnie....(niestety winni są nie tylko hermetyczni ludzie ale również cały system z wieloma czynnikami)... podsumowując - jak słysze gdy uczelnie "mówią" o transferze nowych technologii do firm - to wystarczy tylko "przycisnąć" naukowca głoszącego takie zdania, konretnymi pytaniami (jakie produkty, kiedy wdrożone, przez kogo stosowane, jaka przydatnośc, jakie firmy, etc.) i zacznie się problem ("nie rozumiem o co Pan pyta?", "o co chodzi?", "po co panu te informacje?")... proszę wszytkich czytających by nie dali się zwieźć i "trzeźwym okiem" spojrzeli na sprawę poruszaną w artykule... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianin Re: Łódzki klaster - analiza IP: *.pai.net.pl 19.03.06, 12:53 Idea kompromituje się sama, chociażby przez uczestnictwo Fundacji Inkubator. Siedliska defraudacji i nigospodarnosci, którym interesuje się prokuratura? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLO Re: Łódzki klaster - analiza IP: 217.153.8.* 19.03.06, 13:09 Mc Kinseya trzeba słuchać i basta!!! Oni przecież wiedzą najlepiej. Jak za 10 lat pralki się wyniosą na ukrainę to będzie znowu lament. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Łódzki klaster - analiza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.06, 15:19 Dlatego nie można spoczywać na laurach i w ciągu tych 10 -ciu lat tworzyć nowe specjalizacje regionu, które być może wytworza się z powodu tych fabryk AGD. Od czegoś trezba zaczynać. Odpowiedz Link Zgłoś