Dodaj do ulubionych

Śmiertelne ofiary wypadków na drogach

    • Gość: my Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 06.04.06, 20:37
      ADASIU Żegna Cię SP 149
      www.sp149.toya.net.pl
      • Gość: paulinapagowska Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 22:13
        adasiu zegna cie rowniez cala szkola medyczna z narutowicza 58 wszyscy
        nauczyciele sa w szoku zal i bol jest straszny.byles dla nas aniolkiem
        widzielismy sie w listopadzie jak przyszedles do naszej szkoly z marszalkiem
        rozmawialismy wtedy byles radosny i usmiechniety ......nikt nie wiedzial ze to
        nasza ostatnia rozmowa.ale powiem jedno wiem ze i tam ci bedzie bardzo dobrze
        wszystkim nam cie brakuje ale tam tez jestes potrzebny i bedziesz
        najszcesliwszym aniolkiem na gorze nie patrz na nasze cierpienie,szkoda ze tak
        wczesnie odszedles ale widocznie i tam masz swoja misje do spenienia.bog tak
        chcial.
        • Gość: marta@ Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:35
          jak trudno pogodzić się ze stratą młodego człowieka. Jaki był adam nie ma
          potrzeby mówić bo każdy kto go znał dobrze wie że był dobrym człowiekiem. On
          odszedł ale zostawił nam ważne zadanie, pokazał jak żyć i jak pełnić
          służbę...tak jak on CAŁYM ŻYCIEM!! Trzeba się pozbierać i koniecznie właśnie
          dla niego działać tak jak nam pokazał!
          Czuwaj!
    • Gość: AG Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 19:26
      Nauczyłeś mnie:

      "...że kiedy pada,
      kiedy nasturcje na deszczu mokną,
      Siadasz przy stole, wyjmujesz farby
      i kolorowe otwierasz okno."

      Mam nadzieję, że teraz - już niestety bez Ciebie- będę potrafiła tak żyć.

      Dziękuję za to, że pokazałeś mi co w życiu jest najważniejsze...
      • Gość: awangarda Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.astral.lodz.pl 07.04.06, 19:46
        „przy innym ogniu, w inną noc, do zobaczenia znów..."

        druhu, Adamie, Dżemer- tak bardzo nam Cię brakuje...
    • Gość: ja ja w kwestii formalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 20:26
      co ten temat ma wspolnego z komunikacja?
    • Gość: Ewa Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 07.04.06, 20:45
      Uczestniczyłam w pożegnaniu i utkwiła mi jdna rzecz - w pewnym momencie ponad
      głowami zawisł skowronek i zaczął śpiewać. Myślę, że ONI byli znami.
      ...nie zgaśnie tej przyjaźni żar ...
      • Gość: asia [*] Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.astral.lodz.pl 07.04.06, 22:43
        Dzis bylo to ostatnie i najbardziej bolesne pożegnanie Adama i jego wspaniałej
        rodziny...
        To dzis na niebo było żółto-niebieskie.
        Pożegnalismy go wszyscy z calym sercem, bo byl czlowiekiem wspanialym...
        Znałam go bardzo dobrze, pamietam nasze wspolne wyjazdy na obozy, jego dobre
        rady, to jak potrafil pocieszyc i zachecic do pracy.
        Teraz juz go nie ma, czemu??

        Adamie bardzo mi Ciebie brakuje ale zawsze bede Cie pamietac [*]

        Niech Cie prowdzi ten szczery usmiech jak najwyzej!

        "Zawsze odchodzą ci, na których najbardziej nam zależy,
        Zawsze ci, którym nie zdażylismy wszystkiego powiedzieć"
    • Gość: Madzia Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 23:46
      Wierzę w to że nic nie dzieje się bez przyczyny - ich tragiczna śmieć też musi
      coś za sobą nieść. Może Adaś ma nową misję - zadanie specjalne?! Może my mamy
      wyciągnąć wnioski.... To nie może być bezsensowna śmierć, idźmy ich drogą,
      drogą Adasia - Nim zawsze kierowała miłość do ludzi i chęć pomocy innym. Adam
      byłeś Wielki i takim zostaniesz w naszej pamięci i sercach!!
      Pozostał smutek i tyle niewypowiedzianych słów.....
      Bardzo serdeczne i gorące wyrazy współczucia wszystkim najbliższym Adasia i
      Eweliny i ich mam.

      "Szukam, szukania mi trzeba..." Spijcie spokojnie z Aniołami takimi jak
      Wy....
      • Gość: niebieska@ Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.lnet.pl 08.04.06, 20:04
        Jedna chwila... życie ludzkie jest tak kruche. Wczoraj nie mogłam powstrzymać
        łez choć robiłam to przez cały tydzień!! Zdjęcie Adama-nie uśmiechnietego...Choć
        wczoraj byłam na pogrzebie nie dociera do mnie to że juz nigdy go nie zobacze
        nie zamienięani jednego słowa...ale wiem czego chciałby Adam. Chciałby aby jego
        śmierć nie była dla nas powodem bólu...on nie lubił sprawiac ludziom
        przykrości...trzeba wziąć na swoje barki motto życiowe Adama: zostawić świat
        troszeczkę lepszym niż się go zastało...
        Wczoraj po raz pierwszy od dłuższego czasu byłam dumna że jestem harcerką. Nie
        bałam się jechać przez pół miasta w mundurze...i ten krąg w którym było miejsce
        dla każdego i który tak szybko sie powiekszył...i puste miejsce dla Adama...

        "...nie zgaśnie tej przyjażni żar co połączyła nas..."
        • Gość: .. Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.04.06, 00:23
          nie potrafie odnaleźć sensu bez Ciebie Przyjacielu.. czegokolwiek.. planowania
          nawet nastepnego dnia.. tak pełno było Ciebie w moim życiu.. tak wiele cgciało
          mi się robić ze względu na Twoją obecność.. nikogo nie zdarzyło mi się
          podziwiać tak jak Ciebie.. i mogę tylko dziękować losowi, że miałam szczęście
          Ciebie znać.. że miałam niewymowne szczęscie mieć z Toba plany na najbliższe 10
          lat.. dzięqje..
    • Gość: Beatka Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 22:18
      Znałam Adama, może niedługo i nie tak dobrze jak inni... ale był on Światełkiem
      w tunelu... Przez jedynie 2 tygodnie chodziłam do 15ŁDH Grotołazów, ale
      widywaliśmy się na osiedlu i pomyśleć, że zawsze mnie pamiętał, choć bym się
      tego nie spodziewała. Mówił cześć, uśmiechał się promiennie. Żył dla innych nie
      dla siebie. Zawsze służył radą, pomocą, nigdy sie nie odwracał plecami. Na
      pierwszym planie stawiał drugiego człowieka. Świat, Polska a przede wszystkim
      Łódź straciła wspaniałego człowieka. Ci, którzy go nie znali nie wyobrażają
      sobie nawet ile w nim było ciepła i miłości. Tak nie musiało być...
      Idzie noc,
      Słońce już,
      Zeszło z gór,
      Zeszło z pól,
      Zeszło z mórz,
      W cichym śnie,
      Spocznij już,
      Bóg jest tuż.

      Dżemer [*]

      • Gość: zmartwiona Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.04.06, 18:56
        Co będzie gdy wyschną łzy ??
        Martwię się,że bieżące sprawy zepchną Adama i wszystko co dla nas zrobił w
        dalekie zakamarki pamięci! Co Wy na to????
    • Gość: ewa Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 11.04.06, 21:39
      Szkoda, że wspominamy Adama pod tym adresem.Dobrze byłoby aby te wspomnienia
      gdzieś zachować. Pomyślcie o tym. Był absolwentem i przyjacielem naszej szkoły
      /SP149/. Na stronie znajdzie się miejsce na wspomnienia. Myślę,że na stronie
      hufca również a może przede wszystkim. Co o tym myślicie?
      • Gość: Jola Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.04.06, 17:36
        Nie wyobrażam sobie aby te wspomnienia gdzieś zniknęły!!! Myślę że należy je
        przenieść na inną stronę ( najlepiej hufca Łódż Widzew lub na tę wskazaną przez
        Ewę)i sprawić żeby ta strona cały czas żyła dzięki ludziom, którzy o Adamie
        pamiętają. Dzięki temu Adam będzie zawsze wśród nas i chociaż w taki sposób
        będziemy mogli spotkać się z Nim.Moją prośbę kieruję przede wszystkim do
        administratora strony widzewskiego hufca.
    • Gość: Anonim Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 16.04.06, 07:48
      Znałam Adama.Nie pamiętam drugiej takiej osoby, która zrobiła tyle dla
      innych.Przez chwilę głupoty zginął on i trzy inne osoby.....+........
      Aby nikt inny nie powtórzył jego błedu na drodze !
    • Gość: Marta i Kasia Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 16.04.06, 14:39
      Znałyśmy Adama"Dżemera" Dżmełyka.Był na prawdę wspaniałym CZŁOWIEKIEM miał w
      soebie tyle radości oraz energii.Oprócz tego że był harcerzem należał również
      do Polskiej Akcji Humanitarnej.Jego śmierć przyniosła nam dużo smutku.Szkoda że
      go z nami nie ma.Pamiętamy jeszcze jak uczył nas "co to jest Tolerancja"
      • Gość: lady a Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.tvsat364.lodz.pl 17.04.06, 18:38
        Długo zastanawiałam się, czy napisać to co czuję, bo z pewnością wiele osob to
        urazi :( Byłam z Adamem na paru wyjazdach. Spieralismy się non stop o wszystko,
        i... niestety nie rozstalismy się w zgodzie. Nigdy nic tego nie odmieni, i nie
        moze to do mnie dotrzeć. Wziełam zdjęcie Dzemera i probowałam naprawic błędy
        przeszłosci, mowiąc do niego. Idiotka ze mnie, wiem. Niedobrze mi się robi, jak
        czytam opinie typu "Bog otworzył drzwi i wezwał ich do siebie na wieczną
        wartę". No wielka szkoda ze wspaniałomyslny Bog nie pomyslał np o Tacie Adama,
        o tym jak mu teraz ciezko. Przeciez to bzdura ze "tak miało byc", to
        przeczyłoby harmonii swiata. Sami wymyslilismy te stwierdzenia, zeby było nam
        łatwiej. W koncu po to nam religia. Skąd przychodzą Wam do głowy tak
        niedorzeczne zdania?
    • Gość: marta czemu oni....... IP: *.toya.net.pl 24.04.06, 07:37
      Druhno Ewelino i druchu Adamie "przy innym ogniu w inną noc dozobaczenia znnów"
      Cały świat za wami płacze........
    • Gość: Marta Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 24.04.06, 17:55
      Nie zapomnę widoku gdy cztery trumny zostały wynoszone z kaplicy.Chyba w dopiero
      wtedy zrozumiałam,że Adam nie żyje.Przez jedną chwilę nieuwagi życie straciły
      cztery osoby, cztery cudowne osoby
    • Gość: ja Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 30.04.06, 19:57
      A życie toczy się dalej i nikt już nie pamięta. Na stronie hufca nawet nie ma
      śladu. A tak przeżywaliśmy...
      • Gość: zółto- niebieska Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 13:33
        Pamiętamy. Pamięć o NIm pozostanie zawsze. NIe sposób ciągle mieć Jego imię na
        ustach, lecz trzymać je w sercu. Minął miesiąc. Minie drugi, trzeci, minie rok.
        10 lat i wtedy dpiero będzie można stwierdzić czy "przeżywaliśmy". Dla mnie
        jest to nadal nieprawdopodobne. Wydaje mi się jakby On był wśród nas - robił
        swoje dziwne i zakręcone rzeczy i poprostu nie ma czasu, żeby się odezwać.
        Poprostu- każdy jest dzieś zaabsorbowany tysiącem różnych spraw. Tak samo ja i
        on- robimy swoje... Czekam aż jego słoneczko na gg się pokaże, czekam na sms,
        wpatruje na mieście. Ciągle...
        Niestety do wakacji coraz bliżej i wtedy będe musiała sobie jakoś inaczej
        wytłumaczyć jego nieobecność.
        • Gość: Małgośka Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.konstantynow.mm.pl 01.04.07, 19:05
          Dziś właśnie mija rok od kiedy nie ma Was z nami. Niby Was nie ma a jednak
          Jesteście.
          • Gość: ... Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.konstantynow.mm.pl 01.04.07, 19:08
            Zdjęcia z ostatniego spotkania z Eweliną. foto.zapiecek.art.pl/ewelina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka