Gość: cedryczek
IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
07.04.06, 18:14
Lekarz i pielegniarki strajkują bo chcą wiecej $. Nie dziwie się. Ja też chcę.
Ciekaw jestem czy wzrost pensji podstawowej oznaczać ma ze przestaną
przyjmować wziątki, albo przestaną chałturzyć w przywatnych klinikach ? A
panie pielegniarki bidulki ? zaczną w koncu coś robić ? przez ostatnie kilka
lat kilkoro moich krewnych bylo w szpitalach. panie niskooplacane pielegniarki
zazwyczaj siedzialy z dupą w dyżórce, a pacjenci (starsi) zasikani leżeli
pozostawieni samym sobie. Zmiana pampersów to mega problem, dlatego chyba z
raz dziennie to robily. Nie raz i nie 2 bieglem do dyżórki pełnej pielegniarek
zawiadomić ze jakiś obcy mi czlowiek lezy w zasikanej i zasranej poscieli.
Kompletny brak zainteresowania, eg w weekendy gdy nie ma świecznika
szpitalnego. Mycie, przewijanie, karmienie tym najlepiej zeby zajmowala sie
rodzina chorego. Fantastycznie. Po co zatem są pielegniarki ? Zeby zrobić
zastrzyk i podać leki ? Ze spotkanych przeze mnie pielegniarek wiekszosc
niestety nie spieszyla sie do roboty. I co ? Komu do cholery mamy dawac
podwyżki. Czy wieksza pensja coś zmieni ? Zmotywuje kogokolwiek do pracy ?
Wątpię.