med_max
25.12.02, 20:32
Papierosie, boski diable
Zaciągnij się długo i głęboko, napełnij wnętrze jadowitym dymem papierosa -
niech dotknie zakamarków płuc. (...) Dym przenika do szpiku kości, potem
powoli wydostaje się z organizmu i łagodnie daje ci odczuć, jak przesuwają
się granice twego ciała, nie ustalone raz na zawsze przez skórę. Papierosowa
mgła, po skondensowaniu w najtajniejszych zakątkach wnętrza, przedostaje się
do otaczającej cię aury... Każdy dymek jest zanurzeniem całego ciała... Po
wchłonięciu i skupieniu dymu, skoncentrowaniu i zagęszczeniu jaźni, która
staje się bardziej nieprzezroczysta, następuje wyparowanie: w chwili
ekstazy "ja" wydycha samo siebie w postrzępionym obłoku dymu, skoncentrowaniu
i zagęszczeniu jaźni, która coraz bardziej się rozrzedza i coraz trudniej
odróżnić go od rzeczywistości...