Gość: latawiec
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.04.06, 11:18
Znalazłem na pl.rec.lotnictwo cytat z prasy:
Z "Życia Warszawy"
"Poruszenie wśród pasażerów taniej linii lotniczej Centralwings należącej do
PLL Lot. Powodem są odwołane połączenia między Warszawą i Leeds w Wielkiej
Brytanii.
Pracownicy linii nieoficjalnie przyznają, że od przełożonych dostali niedawno
informację, by szukać sobie innej pracy, bo Centralwings mogą zakończyć
działalność.
Zaniepokojeni są również podróżni. – Linie Centralwings, z których często
korzystałem do tej pory, odwołują loty, które mnie interesowały. Nie chcą
podać żadnych przyczyn. Telefonicznie udostępniają jedynie informacje w
stylu: „wiem tylko, że lot jest anulowany”. Z trudem można
przebukować bilet
na inny termin – napisał do naszej redakcji w e-mailu Polak, który
mieszka i
pracuje w Anglii.
Jednak, jak przekonuje Iza Bogus, rzecznik Centralwings, pasażerowie nie mają
najmniejszych powodów do niepokoju, bo Centralwings nie zamierzają zakończyć
działalności. – Nie mamy żadnych problemów finansowych. Po prostu od maja
zwiększamy liczbę rejsów do Hiszpanii, która otwiera dla Polaków rynek pracy.
Na Wyspy Brytyjskie będziemy utrzymywać cztery połączenia, z Leeds
zrezygnujemy.
Nie mamy na razie aż tylu samolotów, by obsługiwać pięć kierunków – mówi.
Centralwings zakończyły 2005 r. ze stratą kilkunastu mln zł. Zysk mają
osiągnąć w 2008 roku. "
Na którymś z portali lotniczych przeczytałem też, że loty do Leeds ma
kontynuować spółka-matka, czyli LOT.
Kto wie, czy polityka LOT-u nie była taka, że stworzą własnego low-costa, a
kiedy zdobędzie już odpowiednią pozycję rynkową, to trasy przejmie tradycyjny
LOT. Jest jeszcze jeden szczegół, który mógłby to potwierdzić - zauważcie, że
większość samolotów którymi operuje Centralwings ma LOT-owskie malowanie z
małym, niechlujnym dodatkiem "Centralwings" na kadłubie. W centralowskim
malowaniu jest chyba tylko jeden samolot (dla celów marketingowych - na
foldery, plakaty, reklamy itp.). Nie opłacało im się wydawać sporej kasy na
przemalowanie pozostałych samolotów, jeśli trasy i tak miałby przejąć LOT -
wystarczy tylko zamalować malutki czerwony dodatek na kadłubie i po bólu.
Jeśli moje dywagacje okażą się słuszne, ciekawe co stanie się z połączeniem
LCJ-DUB ?