michalb.lodz
09.05.06, 09:51
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3332768.html
Mam już tego serdecznie dość. Lekarze domagają się natychmiastowych podwyżek?
O jak oni mają źle! Tylko dziwnym trafem nie spotkałem jeszcze w życiu
biednego lekarza. Owszem - powyżka powinna być dla tych, którzy po studiach
dopiero rozpoczynają pracę w tym zawodzie. Ale starsi? Szpital jeden, często
drugi, gabinet prywatny, jakaś przychodnia... Tak im źle? Zdenerwowałem się
maksymalnie bo miałem dziś zawieźć członka mojej rodziny, osobę starszą, na
badania (4-5 dni). Dzwonię wczoraj do lekarza (gdyż doszły do mnie informacje
o planowanym strajku) - mówi żebym zadzwonil dzis o 8. Dzwonię o 8 - mówi
żebym zadzwonił o 12... To przecież już dawno przestało być śmieszne.
A jaka jest Wasza opinia odnośnie tego całego protestu, jego formy i żądań?