Dodaj do ulubionych

Krośniewicka K.D. - jeździ i co dalej?

IP: *.pai.net.pl 21.10.01, 13:45
Czy ktoś może mnie poinformować na temat stanu bieżącego Krośniewicko-
Ozorkowskiej wąskotorówki?
Wiem, że "pewne" (nie znam nazwy) stowarzyszenie szykuje się do organizacji
muzeum, a samą kolejkę ma przejąć samorząd lokalny lub spółka prywatna. Wiem,
że linia została ponownie uruchomiona, torowiska są przejezdne aż do samego
Ozorkowa i organizowane były różne imprezy z udziałem parowozu (chyba ze Środy
Wlkp.) i promocja paliwa rzepakowego do silników diesla.

Jaka jest sytuacja na dzień dzisiejszy?
Obserwuj wątek
    • Gość: mch Re: Krośniewicka K.D. - jeździ i co dalej? IP: *.pai.net.pl 23.10.01, 17:21
      Może ktoś z Ozorkowian albo miłośników kolei wie coś na te tematy?
      • Gość: mch Re: Krośniewicka K.D. - jeździ i co dalej? IP: *.pai.net.pl 27.10.01, 14:25
        No więc jak? Coś tu cicho. Czy tam nic się teraz nie dzieje. Jeżdżą tam pociągi
        liniowe?
        • Gość: MarcinK Re: Krośniewicka K.D. - jeździ i co dalej? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 16:43
          Witam

          Niestety o kolejce nic Ci nie powiem, choc sam chetnie bym sie dowiedzial. Tez gdy
          bylem w twoim wieku i wczesniej bylem pasjonatem komunikacji, szczegolnie
          miejskiej, ale i koleje sie lapaly. Z daleka rozpoznawalem jaki tramwaj jedzie,
          jak wersja, jakie modyfikacje i kto wg grafika powinien go prowadzic. W weekendy
          jezdzilem po Lodzi i szukalem sladow juz zlikwidowanych linii tramwajowych,
          zarastajacych bocznic (tak jak bocznica tramwajow towarowych na linii Lodz-Ozorkow,
          czy rampa towarowa przy Kilinskiego). To byly czasy.

          Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: mch Re: Krośniewicka K.D. - jeździ i co dalej? IP: *.pai.net.pl 27.10.01, 17:23
            Witam kolegę po fachu. Ja wciąż trwam przy swojej pasji i w najbliższym czasie
            nie zamierzam jej uśmiercać, pomimo wielu krytycznych głosów typu "jak można
            interesować się pociągami czy tramwajami?" lub bardziej dosadnych "jesteś taki
            i owaki, bo zajmujesz się kolejami". A ja i tak wiem swoje. Od dziecka
            pasjonowało mnie dokąd może prowadzić ta bocznica (do dziś pamiętam pierwsze
            piesze wypady wzdłuż torów, a miałem wtedy może z 6-7 lat), dlaczego coś w
            lokomotywie działa tak a nie inaczej i co do czego służy, typy pojazdów
            szynowych, numery, malowanie, historia kolei i wiele tym podobnych rzeczy (jest
            ich jeszcze sporo, można by wymieniać w nieskończoność :). Dziś moje hobby cały
            czas się rozwija i wciąż czynnie działam w dziedzinie swoich zainteresowań.
            Teraz poluję na kolejkę Krośniewicką, bo słyszałem, że coś się tam ruszyło.

            Pozdrawiam :)

            P.S.
            Kilka słów prywatnie do niektórych osób:
            Mam gdzieś malkontentów pastwiących się nad miłośnikami kolei. Przemawia przez
            Was chyba zazdrość. Bo w końcu to my jesteśmy na piedestale, gdy wyjeżdżamy np.
            zabytkowym tramwajem na ulice Łodzi, czy podróżujemy historycznymi pociągami z
            parowozami. Ludzie wlepiają wtedy w te cuda na szynach oczy. I nikt inny,
            oprócz nas nie wsiądzie do nich, bo często własnymi rękoma ludzie z naszego
            grona pomagają przywracać te pojazdy do sprawności i organizują takie przejazdy
            z fotostopami, specjalnie dla współhobbystów - ludzi, którzy się tym czynnie
            interesują, poświęcając swoim zainteresowaniom nie małą część swojego
            prywatnego czasu.
            • zamek Witajcie pasjonaci szyn! 27.10.01, 23:39
              No to witamy w klubie :)
              Ja cóż, mieszkałem 500 m od zajezdni w Chocianowicach, a pierwsze liczby, jaki
              umiałem, wcale nie szły po kolei: 1, 27, 41 - tramwaje podówczas odjeżdżające z
              mojego przystanku. No i niezapomniane "ogóry" na 55, którym jechało się do
              rodziny na Chojny (sorki, miało nie być o autobusach). Kiedy w wieku lat siedmiu
              przeniosłem się do centrum, moją największą niedzielną frajdą było wstać o świcie
              i aż do Teleranka niestrudzenie notować wszystkie przejeżdżające tramwaje. Na
              parapecie miałem zorganizowaną całą dyspozytornię, nawet z łącznością (walkie-
              talkie z kartonowego pudełka). Później nieco do rozpaczy doprowadzałem moich
              rodziców, wypuszczając się co sobota na długie spacery - dojazd tramwajem do
              jednej krańcówki i przejście do innej. Do dziś dnia trzymam w szafie własnoręczne
              szkice wszystkich łódzkich pętli, a i zainteresowanie wcale nie wyparowało. Przed
              dwoma laty miałem moment szynowej nirwany - na 2 minuty stanąłem za
              nastawnikiem "Herbranda" :))) (niestety, stojącego na krańcówce).
              Pozdrawiam.
              • Gość: mch Re: Witajcie pasjonaci szyn! IP: *.pai.net.pl 28.10.01, 12:39
                A jednak nie jestem osamotniony :) . Może ktoś jeszcze z naszych forumowiczów
                ma podobne hobby.

                Pozdrawiam serdecznie i wszystkich zaintresowanych zapraszam na comiesięczne
                spotkania (każda I środa miesiąca, od godz. 16) Klubu Miłośników Starych
                Tramwajów przy Izbie Tradycji MPK-Łódź, sp.z o.o., ul. Tramwajowa 6.

                Kontakt e-mail ze mną: michal.ch@poczta.gazeta.pl lub marel@pai.net.pl
                Inni pasjonaci-internauci: lukasz.stefanczyk@private.pl ,
                bartstep8@poczta.onet.pl , atut-b@post.pl , jotenet@ulgo.koti.com.pl ,
                adam_poczta@o2.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka