Gość: maras
IP: 10.0.0.* / 212.191.169.*
21.10.01, 16:20
Okazało się że wielkie obchody jubileuszu zostały zarezerwowane jedynie dla
osób należących do stowarzyszenia wychowanków. Korzystając z okazji, po sześciu
latach znów spotkała się pod szkołą klasa mat-fiz (matura 95). Spotkanie
zrobiliśmy w sobotę o godz 14, z uwagi na to, że wiele osób w piątek pracuje
(otwarte drzwi przewidziano na piątek, godz 15), część koleżanek i kolegów
mieszka już poza Łodzią inni studiują na kierunkach uzupełniających. Poza nami
byli absolwenci wielu klas i roczników. I co? Mimo że wewnątrz trwały
uroczystości,nie wpuszczono nas do szkoły. Dyrektor Kaczorowski zapraszał w
każdy inny dzień, choć dobrze wiem że w ciągu tygodnia, do szkoły, wejść się
nie da (próbowałem ostatnio w zeszłym tygodniu i zapraszano mnie właśnie na
sobotni zjazd). Poza tym milej byłoby powspominać w gronie dawnych kolegów,
którzy zjawili się niemal w komplecie. Nieładnie Panie Dyrektorze. Mimo
wielkich zasług dla szkoły, tracimy do Pana szacunek, bo jest pan gościnny
tylko dla tych którzy już są w stanie wesprzeć Pana inwestycje. My właśnie
zaczynamy nasze dorosłe, samodzielne życie i nie możemy być tak ofiarni jak
nasi starsi koledzy. I w przyszłości, raczej nie będziemy.