Dodaj do ulubionych

Ściąganie

08.01.03, 14:09
Już kiedyś rozmawialiśmy na temat ściągania:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2376817&a=2376817
Ale ja teraz mam pytanie, co zrobić gdy dana partia mareriału
jest "nieprzyswajalna"? Napisać ściągę czy liczyć, że tego pytania nie będzie?
Obserwuj wątek
    • aric Re: Ściąganie 08.01.03, 14:12
      Olać tą partię, zawsze jest poprawka.:) Chyba, że nie jest to zbyt obszerne,
      zrobic ściagę. Nie ma sensu sie uczyć skoro sie i tak nie nauczysz, albo robisz
      to z wyraźnym obrzydzeniem.:))))
      A ściaga, dobra rzecz.:)
      • Gość: kropka. Re: Ściąganie IP: *.artlogistic.com.pl 08.01.03, 18:15
        ściągawka. Są w zyciu sprawy mniejszej wagi, które trzeba ominąć, żeby pójść
        dalej i robic swoje. Powodzenia, Ixiku :))
    • adamco Re: Ściąganie 08.01.03, 18:24
      Nieprzyswajalna dla kogo - dla jednego/kilku osob czy
      calej grupy(czyli "wszystkich")?? W pierwszym przypadku
      no coz tu wracamy do problemu "sciagac czy nie" ;-)
      Natomiast jesli wiekszoosc studentow nie moze/potrafi
      przyswoic matrialu to maze warto porozmawiac z
      prowadzacym i poprosic o wytlumaczenie jeszcze raz lub
      usuniecie tego tematu z zagadnien egaminacyjnych?? Wiem,
      wiem brzmi to jak herezja ale z doswiadczenia wiem ze
      (tylko czasem niestety) dziala!!
      No coz jesli nic nie pomoze to hmm chyba jednak sciaga -
      przeciez podczas jej przygotowania mozna sie duuuuzo
      nauczyc :-)
    • ixtlilto Re: Ściąganie 09.01.03, 17:02
      Hmm...
      przeczytałam te 3 wypowiedzi i wychodzi na to, że jednak ściaganie jest
      dozwolone. Znaczy się jest przyzwwolenie społeczeństwa na ściąganie. A
      ściąganie jakby nie patrzeć jest oszustwem: oszukujemy wykładowcę/ nauczyciela
      oraz zamych siebie ("Ha!ha! mam piatkę, nie ważne, ze nic nie umiem, ładnie ta
      piątka wygląda").

      Więc jak to jest? Potępiamy ściąganie czy też pozwalamy w pewnych przypadkach
      ściagać? A może ktoś z Was zbuntował się przeciwko ściąganiu?
      • Gość: Maruda Re: Ściąganie IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 09.01.03, 17:34
        Sciąganie to wg mnie porażka nauczyciela. Dobry nauczyciel potrafi wytworzyć taką atmosferę, że uczeń mając świadomość oszustwa - sam rezygnuje ze sciagania.
      • hanya Re: Ściąganie 09.01.03, 22:53
        ixtlilto napisała:
        >Znaczy się jest przyzwwolenie społeczeństwa na ściąganie. A
        > ściąganie jakby nie patrzeć jest oszustwem: oszukujemy wykładowcę/
        >nauczyciela oraz zamych siebie ("Ha!ha! mam piatkę, nie ważne, ze nic nie
        >umiem, ładnie ta piątka wygląda").

        > Więc jak to jest? Potępiamy ściąganie czy też pozwalamy w pewnych przypadkach
        > ściagać? A może ktoś z Was zbuntował się przeciwko ściąganiu?

        Co do społeczeństwa nie wypowiadam się.
        Ale sama ściągałam i nic tego nie zmieni. I co dziwne, nawet na studiach, gdzie
        rzekomo mamy prawo wyboru, ale niestety dzieje się to tylko raz tj. przy
        wyborze kierunku (ew. specjalności). Ja przynajmniej nie miałam wpływu na
        przedmioty, które musiałam zaliczyć, a znalazło się kilka takich, które wg mnie
        wystarczyłoby zaliczyć w formie wysłuchania i obecności - a nie na egzaminach.
        Na szczęście wspólnym wysiłkiem grupy udało sie przygotować niezłe ściągi ;-)

        Wiem, że to oszustwo. I powiem szczerze, mimo wszystko, bardzo głupio się
        czułam, gdy na jednym z ostatnich egzaminów stwierdziłam, że nie widzę żadnej
        szansy na zmianę w tej kwestii. Ale edukacja w Polsce też nie jest w porządku,
        nie wspominając już o upierdliwych i złośliwych wykładowcach, którzy nierzadko
        doprowadzają wielu młodych, zdrowych ludzi do nerwicy (mnie na szczęście to
        ominęło). Brzmi to może głupio, ale uczeń/student i tak staruje z pozycji
        gorszej, nierzadko straconej. Brakuje bowiem w polskich szkołach i na
        uczelniach wyższych zrozumienia, że naprawdę nie wszystko, można zrozumieć, a
        po co wykuwać na blachę, coś czego i tak nie będziemy umieli wykorzystać.

        A takie piątki za ściągi mnie osobiście nie cieszą, raczej wprawiają w
        zakłopotanie i refleksję. I tak naprawdę liczy się ,to co wiemy, umiemy,
        potrafimy zrobić, a nie oceny. Dopóki system oceniania (w szkolnictwie wyższym
        zwłaszcza)w Polsce nie zostanie ujednolicony - mam na myśli te same albo choć
        zbliżone wymogi, formy sprawdzania,(bo dlaczego np. matura jest "jednakowa" w
        całej Polsce/województwie a już te same kierunki studiów dość zróżnicowane pod
        względem ww. aspektów???)- uważam za nieuzasadnione np. oglądanie indeksu przez
        potencjalnego pracodawcę. Ale trochę odbiegłam od tematu, więc zmykam...

        pozdrawiam, hanya

    • chupacabra Re: Ściąganie 09.01.03, 21:39
      Jeżeli chodzi o liceum to zdecydowanie NAPISAĆ! Nie mamy w polskich szkołach
      takiego luksusu wybierania przedmiotów i ukierunkowywania się w tym czy innym
      kierunku. Nie, musimy uczyć się wszystkiego. Dlatego Sciąganie jest w pełni
      usprawiedliwione. To ja decyduję co wybrać i co mi się przyda, a co nie będzie
      mi potrzebne. Jeśli chodzi o studia, to cóż, tutaj takie tłumaczenie raczej nie
      przejdzie. Kierunki można wybrać zależnie od upodobań i talentów...
      • markiza_de_kotlet_mielony Re: Ściąganie 09.01.03, 22:19
        eeeeeeee, nie zaciekawił mnie ten wątek, ale zabieram głos ,zeby wyrazić moje
        niezaciekawienie słowami...
      • ixtlilto Re: Ściąganie 11.01.03, 16:08
        chupacabra napisała:

        > Jeśli chodzi o studia, to cóż, tutaj takie tłumaczenie raczej nie
        > przejdzie. Kierunki można wybrać zależnie od upodobań i talentów...
        Niestety tak się tylko mówi. Na wielu kierunkach trafia się conajmniej jeden
        przedmiot w semestrze, który jest "a-zrozumiały"... Co wtedy?
        • chupacabra Re: Ściąganie 11.01.03, 16:18
          Może masz rację. Nie dane mi było JESZCZE tego doświadczyć na własnej skórze.
          Ten "niezrozumiawalny" przedmiot też musi być przecież jakoś powiązany z
          resztą. Chociaż mogę się mylić znając nasz MEN. Za rok wypowiem się szerzej (I
          hope).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka