Dodaj do ulubionych

Mein Kampf

25.05.06, 11:22
czytelnia.onet.pl/0,1328314,wiadomosci.html
Ajkata prosze ustosunkuje się.
Obserwuj wątek
    • sieradzak Ciekawe zaprawdę , ciekawe ;) 25.05.06, 11:45
      paenka napisała:

      > czytelnia.onet.pl/0,1328314,wiadomosci.html
      > Ajkata prosze ustosunkuje się.

      No może zanim ajkata ;)

      Z ciekawością przeczytałem i niespodziewanie dowiedziałem się ciekawych spraw ;)
      Jak widać człek uczy się całe życie ;)

      Prawa autorskie dla MK, to dla mnie zaskoczenie, a wyjaśnienie wydawcy o
      testamencie i braku spadkobiercy, jeszcze większe (testamentu Adolfa nie
      czytałem ;) Jeśli to jest prawda, to ciekawe jek się to ma do prawa, bo dla mnie
      na logikę nie ma ;)

      Co do samego MK, to nie wiem, czy powinna być na Indeksie, czy nie ? Z jednaj
      strony są argumenty ZA, jednak z drugiej więcej argumentów PRZECIW takiemu
      zakazowi w Polsce.
      • szaramysza9 Re: Ciekawe zaprawdę , ciekawe ;) 25.05.06, 12:10
        A ja tą książkę mam w domu, tylko jakieś stare wydanie. Fuhrer jednak nie był
        uzdolniony literacko:D
    • garrett76 Re: Mein Kampf 25.05.06, 15:08
      pierwszorzędna literatura trzeciorzędna, niestety ten bełkot pośrednio
      doprowadził do...wiadomo...
      Swoją szosą toto było AFAIR na liście lektur możliwych do wyboru gdy zdawałem
      przedmiot "Historia doktryn prawnych i politycznych", a teraz proszę...nie są
      to kacze kupry za które robi się rewizje w domach, ale w ten sam sposób można
      na index wrzucić np. "Myśli nowoczesnego Polaka" Dmowskiego, biblię weszpolaków.
      • zodiak72 Re: Mein Kampf 25.05.06, 15:14
        Ale w tym przypadku nikt nie mówi o indeksie, a tylko o naruszeniu praw autorskich do Mein Kampf, krotko mowiąc chodzi o pieniądze: zaplacisz nam haracz - to dostaniesz prawo do rozpowszechniania;-) Proste.
        • paenka Re: Mein Kampf 25.05.06, 16:16
          No ok ale kto w koncu ma te prawa. W jaki sposob moze miec prawo do tego Bawaria skoro Hitler w testamencie napisal ze nikt ich nie ma?
          • zodiak72 Re: TEKST testamentu Hitlera cz.I 26.05.06, 09:22
            Testament A. Hitlera

            Moja wola i testament

            Nigdy nie podejrzewałem, że mogłem wziąć na siebie taką odpowiedzialność, przez te wszystkie lata walki, wszystkie dni mojego małżeństwa, teraz zdecydowałem, zanim zakończę moją doczesną karierę, by zabrać moją żonę, która po wielu latach wspaniałej przyjaźni, wkroczyła z własnej woli do całkowicie oblężonego miasta by dzielić los ze mną. Jej wolą jest umrzeć ze mną jako moja małżonka. Zrekompensuje to czas, którego dla siebie nie mieliśmy, a który spędziłem na służbie memu narodowi.

            To, co do niedawna posiadałem, należało do Partii. Czy powinna być zniszczona; czy państwo ma być zniszczone, żadna moja decyzja nie jest tu już potrzebna.

            Moje obrazy, które kupowałem na przestrzeni lat, nigdy nie były zbierane dla celów prywatnych, ale by powiększyć galerię w moim rodzinnym mieście Linz nad Dunajem.

            Moim najszczerszym marzeniem jest, aby ta prośba została wypełniona należycie.

            Na wykonawcę testamentu mianuję mojego najbardziej oddanego przyjaciela, Martina Bormanna.

            Otrzymał zadanie, aby wypełnić moją wolę. Może także rozporządzać wszelkim dobrem umysłowym oraz wszystkim co potrzebne do utrzymania się, dla moich braci i sióstr, również nade wszystko matce mojej żony i moim oddanym współpracownikom którzy go dobrze znali, szczególnie moja sekretarka Frau Winter, itd. którzy przez wiele lat pomagali mi swoją pomocą.

            Ja i moja żona, w obliczu hańby uwięzienia, wybraliśmy śmierć. Jest naszą wolą, aby nas skremowano w miejscu, gdzie przeprowadzałem lwią część pracy w ciągu ponad dwudziestu lat pracy dla narodu niemieckiego.

            Oddano w Berlinie, 29 kwietnia 1945, o godzinie 4 nad ranem
            (Podpisano) A. HITLER
            • paenka Re: TEKST testamentu Hitlera cz.I 26.05.06, 10:24
              O jaaaa byłam w Linzu ale nikt mi wtedy nie powiedzial ze to miasto rodzinne Hitlera. Z reszta bardzo łądne to miasto.
              • zodiak72 Re: TEKST testamentu Hitlera cz.I 26.05.06, 12:01
                Tak dokladnie to Linz nie jest miastem rodzinnym Hitlera, urodzil się w miescie Braunau - jakies 50 km od Linzu. W Linzu i paru okolicznych miejscowosciach Hitler tylko mieszkal w dziecinstwie przez parę lat.

                Ja w samym miescie Linz nie bylem, ale zdarzylo mi się przejezdzać tamtędy wracajac z Salzburga do Polski. Jest tam ladny most na Dunaju.
                • paenka Re: TEKST testamentu Hitlera cz.I 26.05.06, 14:57
                  Żeby tylko jeden most. A tak w ogole to starowka badrzo ładna. I "nowoczesne"
                  bardzo fajnie wkomponowane są w starą cześć miasta. Wąskie uliczki, wybrukowane
                  drogi....mmmm super;)
                • garrett76 Re: TEKST testamentu Hitlera cz.I 26.05.06, 16:05
                  ha, a kawałek dalej obóz koncetracyjny Gusen, w którym Stanisław Grzesiuk
                  przeżył lat zdaje sie 4...
                  • jasiek53 ten temat jest nie na miejscu!:( 26.05.06, 17:17
                    szczególnie teraz:(
                    ----------------------------------------------------------------------
                    czytałem kiedyś to arcydzieło ,stek idiotyzmów,urojeń chorego umysłu ,całkowita
                    schizofremia,zaprzeczanie sobie samemu i ogólnie obraz człowieka chorego
                    psychicznie !
                    do tego pisane w pierdlu aby popisać się współwięzniom - którzy to uważali
                    adolfka za pomyleńca i mieli niezły ubaw.
                    Inna sprawa że stało się to rzeczywistością niestety a paru gósci z owego
                    więzienia bliskimi współpracownikami tego świra.
                  • zodiak72 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 26.05.06, 19:56
                    Tak, masz rację - niedaleko od Linzu miescil się ten obóz koncentracyjny (Mauthausen). Nie bylem tam, tylko widzialem zdjęcia.

                    To byl jeden z najdlużej dzialających obozów. Komory gazowe funkcjonowaly tam az do konca kwietnia 45, a Amerykanie wyzwolili Mauthausen-Gusen juz po upadku Berlina. Slyszalem też (ale to trzeba by gdzies zweryfikowac), że ten oboz jako jedyny byl przypisany do tzw. III (najgorszej) kategorii obozow. Nie wiem, czy ZŁO w postaci obozow zaglady da się w ogóle podzielić na kategorie - moim zdaniem nie. No, ale ktoś jednak podobno dokonal takiego podzialu i Mauthausen zaliczył do najgorszej kategorii. Chyba ze względu na to, że gros obozu stanowiły kamieniolomy, w ktorych pracowali wiezniowie.

                    Inna ciekawa sprawa to znamienny koniec żywota komendanta Mauthausen - SS standartenfuhrera Franza Ziereisa: zostal schwytany przez Amerykanow i postrzelony w czasie ucieczki (oficjalna wersja), ranny trafil do szpitala w Gusen, gdzie zmarl od odniesionych ran. A jego cialo zostalo przez bylych wiezniow Mauthausen powieszone na drucie kolczastym ogrodzenia obozowego.
                    • ajkata2000 Re: Oboz koncentracyjny palestyna 26.05.06, 20:35
                      >Zlo w postaci obozow zaglady da sie w ogole podzielic w kategorie-moim zdaniem
                      nie
                      zgadzam sie w 100%ale jak widac Zydzi maja bardzo krotka pamiec.Sami
                      przetrzymuja Palestynczykow w obozach dokonujac systematycznego ludobojstwa na
                      tym narodzie Powstanie w gettcie W-wskim nazywaja heroicznym wyczynem,ale
                      intifada to juz dla Nich teroryzm,sami zachowuja sie jak hitlerowcy.
                      Hitler mial racje ze istnieje to Ich "pokretne myslenie"
                      • zodiak72 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 26.05.06, 20:47
                        To nie jest wątek o Palestyńczykach. I tyle w tym temacie;-)
                        • jasiek53 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 27.05.06, 01:09
                          ajkata coś ci się pomyliło!
                          -----------------------------------------
                          najlepsze jest to że austriacy uważają się za wielkie ofiary hitleryzmu
                          hehhehe
                          zapominając iż wiekszość doborowych jeddnostek SS ( i najokrutniejszych)
                          składało się z ich rodaków głównie :(
                          • zodiak72 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 27.05.06, 07:47
                            Zgadza się. Poza tym spory procent wsrod oficerow SS stanowili Austriacy.
                            Austriakiem byl np. komendant KL Sobibór i Treblinka - Franz Stangl.
                            • ajkata2000 Re: Oboz koncentracyjny 27.05.06, 10:15
                              Austria jako jedyna do dzisaj zachowuje trzezwe spojrzenie na swiat(wybor
                              Haidera obalonego przez lobby zydowskie)
                              >Poza tym spory procent oficerowSS stanowili Austryiacy
                              no wujku "Mordehaju" i co w tym takiego dziwnego?Jesli tak chcesz sie bawic to
                              przypomnij sobie ilu Zydow nalezalo i zakladalo partie bolszewicka(Lenin Trocki
                              Molotow Bucharin itd...)No i oczym to swiatczy?ze to Zydzi zalozyli komunizm?a
                              moze "porwala" ich jakas idea
                              • jasiek53 Re: Oboz koncentracyjny 27.05.06, 11:54
                                ajakta poddaje się ! -jesteś jednak niereformowalny ! :)
                              • zodiak72 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 27.05.06, 12:19
                                Swoją pogardą dla innych daleś mi do zrozumienia, że nie jesteś dla mnie właściwym partnerem do dyskusji. Ja dyskutuję z kim innym. I tyle w tym temacie synku;-)
                                • jasiek53 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 27.05.06, 12:43
                                  ciekawy link!
                                  www.jewishgen.org/forgottencamps/Camps/MauthausenEng.html---------------------------------------------------------------------------
                                  to jest najlepsze:( pieprzeni koledzy ajkaty :(

                                  Jenschk carried out the murders in the following manner: At an outside
                                  temperature of minus 12 degrees (centigrades) he made the inmates bath in water
                                  and then stand in the open stark naked until they died. Dr. Kiesewetter killed
                                  the inmates through benzine injections. SS Untersturmfuehrer Dr. Richter, while
                                  operating, on inmates regardless whether they were ill or healthy extirpated a
                                  piece of the brain and thus caused their death. This happened to about 1000
                                  inmates. SS Obergruppenfuehrer Pohl sent weak and sick inmates into the woods
                                  and let them starve to death. The sick tried to stay alive by eating grass and
                                  bark
                                  but all died miserably of hunger. Pohl furthermore halved the food rations of
                                  the inmates and had all sick and weak inmates murdered through gas. This gas
                                  chamber was situated in Hartheim, ten kilometers distant from Linz. About
                                  1.500.000 inmates were gassed in it. In Mauthausen all gassed inmates were
                                  reported as having died of natural causes.


                                  ------------------------------------------------------------------------
                                  nie wiedziałem że ruskich żołnierzy tam też trzymali i to cały rok na dworze!
                                  to chyba przez to że Sowiety nie podpisały Konwencji Genewskiej o jeńcach
                                  wojennych?
                                  • jasiek53 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 27.05.06, 12:47
                                    a tutaj reszta ferajny
                                    www.nizkor.org/hweb/camps/gusen/pers/gusenssx.htm
                                    Trzej muszkieterowie to oni nie są i nie bedą :)

                                    odpady polityczne !
                                  • zodiak72 Re: zbrodniarze w bialych kitlach 29.05.06, 10:54
                                    tak - zbrodniarze w bialych kitlach. W godzinach 8-16 odwalający swoją robotę w obozach. A po 16-tej pielący grządki w ogrodkach, chodzący do filharmonii, gładzący swe psy po glowach...

                                    Wklep sobie w google np. nazwisko 'Dr Siegmund Rascher' i poczytaj o nim. Był majorem Luftwaffe, jednoczesnie lekarzem, ktorego bardzo ciekawilo, jak zachowają się ludzkie pluca bez żadnej ochrony na wysokości 20 tys. metrow. Mial do dyspozycji nieograniczoną ilość 'ochotnikow' z KL Dachau, gdzie pracowal. I lubił patrzec przez otwor ze szkla zbrojonego w komorze ciśnień jak cisnienie powoli rozrywa zamkniętym w niej wiezniom pluca...

                                    Albo inni - ci, ktorzy polewali nogi polskich kobiet w KL Ravensbruck cieklym fosforem, by sprawdzić jak duzo czasu musi uplynąc, by powstala rana samoczynnie bez ingerencji lekarskiej się zagoila (jesli się w ogole zagoila).
                                    • zodiak72 Re: mjr Luftwaffe dr Sigmund Rascher - KL Dachau 29.05.06, 11:14
                                      tekst ze strony www.woloszanski.pl/i.php5/artykuly,11,0.html

                                      ZŁOWIESZCZA MEDYCYNA

                                      “Rasa silniejsza będzie wypierać rasy słabsze, albowiem samo życie zniszczy absurdalne bariery tak zwanej humanitarności jednostek, aby utorować drogę humanitarności Natury, która niszczy wszystko, co słabe, by zrobić miejsce temu co silne...” tak napisał Adolf Hitler w jednym z fragmentów swej książki “Mein Kampf”. Gdy tylko doszedł do władzy, zaczął wraz ze swoja partią nazistowską wprowadzać w życie nienawiść rasową w myśl doktryny “rasy panów”, której ostatecznym i nieuniknionym celem miało być panowanie nad światem.

                                      Dużą rolę w formowaniu takich teorii odegrało założone przez Heinricha Himmlera 1 lipca 1935 r. w Berlinie, Towarzystwo pod nazwą “Deutsches Ahnenerbe. Studiengesellschaft für Geistesurgeschichte” (Niemieckie Dziedzictwo Przodków. Stowarzyszenie badań nad pradziejami spuścizny duchowej). Do zadań Ahnenerbe należało między innymi prowadzenie badań nad rozbudowaniem przestrzeni życiowej przeznaczonej dla Niemców, badanie zasięgu indogermańskiej rasy nordyckiej przez studiowanie sag, języka runicznego a po rozpoczęciu II wojny światowej także eksperymenty medyczne.

                                      Deutsches Ahnenerbe składało się z 50 instytutów naukowych i 15 komisji badawczych. Kadrę naukową stanowiło 30 profesorów i 19 wykładowców w stopniach doktorskich, wśród nich byli znani naukowcy jak chociażby Walter Wüst – czołowy ekspert w dziedzinie Indii, Ernst Schaefer – wytrawny badacz i odkrywca oraz Walter Jankuhn – archeolog.

                                      Himmler jednak, w swoich zainteresowaniach i zlecanych badaniach, nie ograniczył się tylko do historii nordyckich ludów i do badań kultury germańskiej. Był także zagorzałym fanatykiem medycyny, szczególnie homeopatycznej, przez co żarliwie poparł pomysł przeprowadzania w zakresie Ahnenerbe eksperymentów medycznych zarówno w zakresie chirurgii jak i nowych i niesprawdzonych środków leczniczych.

                                      Na początku 1942 roku Ahnenerbe zostało połączone z Instytutem Wojskowych Badań Naukowych zajmującym się między innymi eksperymentami medycznymi i badaniami dla wojska. Dyrektorem tego instytutu, bardzo zaangażowanym w te działania, był Standartenführer-SS Wolfram Sievers, pełniący funkcję sekretarza generalnego Ahnenerbe.

                                      Instytut Badań Naukowych do Celów Wojskowych przeprowadzał eksperymenty pod hasłami “tajne” lub “wysoce tajne” i był sponsorowany przez Waffen-SS i Wehrmacht. Te niejednokrotnie okrutne eksperymenty na ludzkim ciele przeprowadzane były przeważnie w obozach koncentracyjnych.

                                      Obóz w Dachau, leżący około 20 kilometrów od Monachium był jednym z pierwszych obozów założonych przez hitlerowców. W czasie wojny, pod auspicjami Ahnenerbe wykonywano tu najwięcej eksperymentów medycznych na zupełnie zdrowych więźniach, których zmuszano do poddawania się tym “ćwiczeniom” lekarskim, jako że jednym z celów takich doświadczeń było też kształcenie studentów medycyny i lekarzy, członków formacji SS. W latach 1941-1942 wykonano około 500 eksperymentalnych operacji na zupełnie zdrowych ludziach. Niektóre operacje, nawet te o poważnych charakterze były wykonywane przez studentów II roku medycyny, podczas gdy do wykonywania takich operacji potrzebna jest, co najmniej, kilkuletnia praktyka w zakresie chirurgii. Wielu z tych pacjentów nie przeżyło tych operacji lub cierpieli na skutek skomplikowanych powikłań.

                                      W Dachau, w medycznych eksperymentach przodował Dr Sigmund Rascher, major Luftwaffe i członek Ahnenerbe. Swoje eksperymenty przeprowadzał dla potrzeb Niemieckich Sił Powietrznych. Naziści przyznali się, że więźniowie przeznaczeni do uczestnictwa w tych eksperymentach byli w zasadzie skazani na śmierć. Byli to przeważnie rosyjscy jeńcy, był też wśród nich przynajmniej jeden Żyd, o którym Rascher wspomniał w swym raporcie dla Himmlera, relacjonującym rezultaty i przebieg sekcji zwłok. Rascher wspominając więźniów poddanych eksperymentom opisywał je jako kryminalistów, którzy naruszyli prawo przeciwko mieszaniu rasy. Większość informacji o eksperymentach w Dachau pochodzi z zeznań Waltera Neffa, który był więźniem w Dachau i pracował jako asystent Raschera w obozie, zwolniony później z obozu z koniecznością pracy z doktorem, oraz z zeznań złożonych w styczniu 1946 roku w Norymberdze przez dr Franza Blahę lekarza z Czechosłowacji, którego Niemcy uwięzili w 1939 roku ze względu na powiązania komunistyczne i zesłali do obozu w Dachau.

                                      Według Waltera Neffa eksperymenty przeprowadzane były na 180-200 więźniach, 10 z nich prawdopodobnie zgłosiło się na ochotnika a około 40 wcześniej już było skazanych na śmierć. Około 80 więźniów zmarło na skutek eksperymentu, reszta zaś została później rozstrzelana. Eksperyment dotyczył badań skutków przebywania na zbyt wielkich wysokościach albo na skutek szybkiego lądowania ze spadochronem. W tym celu 25 mężczyzn było umieszczanych w specjalnie zbudowanych do tych doświadczeń kabinach, w których można było dowolnie zwiększać lub zmniejszać ciśnienie. (W październiku 1941 do fotografowania przebiegu tych doświadczeń Wolfram Sievers przywiózł do Dachau Ernsta Schaefera). Eksperymenty te były dla więźniów straszliwą torturą, co zeznał jeden ze świadków w Norymberdze. Opisał, iż pod wpływem różnicy ciśnienia dochodziło do hemoragii płuc albo mózgu. Płuca więźniów rozrywały się w ekstremalnym bólu, więźniowie wyrywali sobie włosy z głowy, uderzali o ścianę kabiny i drapali sobie z bólu paznokciami twarz. To doświadczenie najczęściej kończyło się śmiercią, a Ci, którym udało się wytrwać w kabinie, po wyjściu z niej wymiotowali krwią. Narządy wewnętrzne zmarłych w czasie tego eksperymentu wysyłano w celach badawczych do Monachium. Tych, którzy przeżyli - zabijano.

                                      (koniec części pierwszej)

                                      Tatiana Rasała"
                                    • paenka Re: zbrodniarze w bialych kitlach 30.05.06, 09:47
                                      Zodiak prosze daruj nam tego;/
                                • ajkata2000 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 27.05.06, 12:52
                                  No co Ty wujku.Czy to Wasza "narodowa "cecha?a slyszalem ze macie swietne
                                  poczucie humoru,do ktorego mi jeszcze daleko jak widac!
                                  • ajkata2000 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 28.05.06, 01:12
                                    a zleszta olejny wujka jak niechce znami !rozmawiac na trudne
                                    pytaniia?buhhha
                                    ale moze znajdze sie osoba czemu zkazli -Zinioniewa,Kamieniewia
                                    Czy jak stwierdzam "oswietlenia" akta zgineli tylko za to ze byli przeciwni
                                    rozkazom Stalina"tak chce cala brac)
                                    Mowisz o Hitrezeeze a moze porozmawiamy o Stalinie,Shalonie(za Liban nieczh Mu
                                    ziema leeka bedzie)juz podziekujemy.Swiat jest nie jest bial/?czarny)
                                    • paenka Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 28.05.06, 09:16

                                      > ziema leeka bedzie)juz podziekujemy.Swiat jest nie jest bial/?czarny)

                                      No chyba tobie podziekujemy na razie ;) troszke chyba nie swiezy jestes bo za
                                      nic w swiecie nie da sie odczytac ciebie.
                                    • zodiak72 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 28.05.06, 10:02
                                      moja odpowiedz - jak wyżej synku;-) I tyle w tym temacie;-)
                                      • ajkata2000 Re: Oboz koncentracyjny Mauthausen-Gusen 29.05.06, 17:05
                                        >moja odpowiedz
                                        ha,czemu mnie nie zdziwila(swoja droga czekalem na cos lepszego-niz bledy orto
                                        >synku?
                                        lepiej tak samo pomyslal Bys o Palestynczykach(trudny Zytku)
          • zodiak72 Re: TEKST testamentu Hitlera - cz.II - polityczny 26.05.06, 09:24
            Mój testament polityczny

            Więcej niż trzydzieści lat minęło, odkąd w 1914 roku podjąłem skromne postanowienie o walce przeciwko najeźdźcom w I wojnie światowej, która wymierzona była w Rzeszę.

            W ciągu tych trzech dekad, wyrobiłem sobie lojalność dzięki moim myślom, czynom, i życiu. Dało mi to siłę do podjęcia najtrudniejszych decyzji jakie mógł podjąć śmiertelny człowiek. Poświęciłem mój czas, moją pracę i zdrowie tym trzem dekadom.

            Jest nieprawdą, że ja lub ktokolwiek inny w Rzeszy chciał wojny w 1939. Wyłączną przyczyną było to, że międzynarodowi dygnitarze byli żydami, lub działali w ich interesach. Złożyłem zbyt wiele ofert ograniczenia i zaprzestania produkcji uzbrojenia, których możliwości nie dostrzeżono, a właśnie ta ignorancja wywołała wojnę, chociaż obarczono nią mnie. Nigdy nie myślałem że po tej pierwszej światowej wojnie przyjdzie wojna przeciwko Anglii, lub nawet Ameryce, która by się nam udała. Stulecia przeminą, ale ruiny naszych miast i posągi będą dziękować nam, podczas gdy, międzynarodowe żydostwo i ich pomocnicy będą rosnąć w siłę.

            Trzy dni przed rozpoczęciem wojny z Polską poprosiłem ponownie ambasadora brytyjskiego, aby rozwiązać problem Polsko-Niemiecki podobnie jak to było z okręgiem Saary, czyli pod międzynarodową kontrolą. Tej oferty nie można było nie przyjąć. Została odrzucona tylko dlatego, że koła partyjne w Anglii chciały wojny, częściowo pod naciskiem i propagandą międzynarodowego żydostwa.

            Powziąłem też mały plan, jeżeli narody Europy omamione zostaną przez tych międzynarodowych konspiratorów w bankowości i finansach, wtedy ta rasa, żydostwo, które jest rzeczywistym sprawcą tej morderczej walki, będzie wzięta do odpowiedzialności. Nie zostawiam wątpliwości, że teraz nie tylko zginą z głodu miliony Aryjskich dzieci, nie tylko miliony dorosłych mężczyzn będzie cierpieć śmierć, i nie tylko setki tysięcy kobiet i dzieci będzie spalonymi i zbombardowanymi w ich miastach, bez żadnej przyczyny ani winy.
            Po sześciu latach wojny, która jak na złość zamieni się kiedyś w walkę narodu który chciał spełnić swój cel, nie mogę porzucić tego miasta, będącego stolicą Rzeszy. Jako że nasze siły coraz słabiej bronią miasto przed najeźccami, a nasz opór jest osłabiany przez ludzi, którzy łudzą się i nie mają żadnej inicjatywy, powinienem podzielić mój los z tymi, którzy polegli w tym mieście, którzy także zmuszeni byli wybierać. Co więcej nie chciałbym wpaść w ręce wrogom, którzy potrzebują mnie do nowego spektaklu ku uciesze żydów i zabawianych przez nich histerycznych mas.
            Dlatego postanowiłem pozostać w Berlinie i zgodnie z moją wolą umrzeć w momencie, kiedy myślę, że pozycja wodza i kanclerza nie powinna dłużej spoczywać w dłoni jednego człowieka.
            Umieram z radosnym sercem, świadomy bezgranicznych obowiązków naszych żołnierzy na frontach, naszych kobiet w domach, osiągnięć naszych rolników i robotników w ich pracy, unikalnej historii, naszej młodzierzy podtrzymującej me imię.
            Z głębi serca dziękuję wam wszystkim, którzy nie poddali się w walce, ale dalej walczyli przeciwko wrogom ziemi ojczystej, nie ważne gdzie, wierni do końca. Od poświęcenia naszych żołnierzy i mojej więzi z nimi aż do śmierci, będziemy źródłem historii Germanii, ziarnem odrodzenia narodowo-socjalistycznego ruchu i w ten sposób zrealizujemy wizję zjednoczonego społeczeństwa.
            Wiele z najbardziej silnych i odpornych mężczyzn i kobiet zdecydowało się związać swoje życie z moim dopóki nie zacząłem ich błagać, aby przestali to robić, ale by dołączyli do rzeszy walczących o nasz naród. Błagałem dowódców armii, marynarki, i sił powietrznych, aby za wszelką cenę umocnić opór naszych żołnierzy w sensie narodowo-socjalistycznym, ze szczególnym naciskiem na to, że ja, założyciel i wódz Rzeszy, wybrałem śmierć niż poddanie, czy kapitulację.
            Niech będzie w przyszłości fragmentem kodeksu honorowego żołnierza, oficera prowadzącego szeregowych do bitwy, aby świecili przykładem uduchowionego wypełniania swych obowiązków.
          • zodiak72 Re: TEKST testamentu Hitlera - cz.III - polityczny 26.05.06, 09:26
            DRUGA CZĘŚĆ TESTAMENTU POLITYCZNEGO

            Przed moją śmiercią wydalam marszałka rzeszy Hermanna Goeringa z partii i pozbawiam go wszelkich praw i zasług, które wynikają z postanowień 29 czerwca, 1941; i stanowiska Reichstagu 1 września, 1939, Mianuję na jego miejsce wielkiego admirała Doenitza, Prezydenta Rzeszy i Najwyższego dowódcę sił zbrojnych.
            Przed moją śmiercią wydalam Reichsfuehrera-SS i ministra spraw wewnętrznych, Heinricha Himmlera, z partii i wszystkich innych stanowisk. Na jego miejsce mianuję Gauleitera Karla Hankego jako Reichsfuehrera-SS i komendanta głównego policji, i Gauleitera Paula Gieslera jako ministra spraw wewnętrznych.
            Goering i Himmler, którzy okazali głęboką nielojalność wobec mnie, uczynili niewybaczalną szkodę państwu przez swoje petraktacje z wrogiem, powiedli mnie na przekór moim decyzjom, i nielegalnie powiększali swoją władzę wewnątrz partii i narodu.
            W celu dania narodowi honorowych ludzi, rząd musi sprostać dalszej walce z wrogiem. Mianuję następujących członków gabinetu na przywódców Rzeszy:

            Prezydent Rzeszy: DOENITZ
            Kanclerz Rzeszy: DR. GOEBBELS
            Minister partii: BORMANN
            Minister spraw zagranicznych: SEYSS-INQUART
            Minister spraw wewnętrznych: Gauleiter Giesler
            Minister wojny: Donitz
            Najwyższe dowództwo wojsk lądowych: Schorner
            Najwyższe dowództwo marynarki wojennej: Donitz
            Najwyższe dowództwo sił lotniczych: Greim
            Reichsfuhrer SS : Gauleiter Hanke
            Handel: Funk
            Rolnictwo: Backe
            Sprawiedliwość: Thierack
            Nauka i kultura: Dr Scheel
            Propaganda: Dr Naumann
            Finanse: Schwerin-Crossigk
            Praca: Dr Hupfauer
            Uzbrojenie: Saur
            Przywódca NSDAP i minister bez teki: Dr Ley.

            ADOLF HITLER
            --------------------
            tlumaczenie pochodzi z forum dyskusyjnego www.historycy.org
          • jack20 Re: Mein Kampf 26.05.06, 21:52
            Min, finansow Bawari motywuje swoje prawa tym, ze przejelo w 45. upadle
            wydawnictwo Franz-Eher-Verlag, ktory dysponowal prawami autorskimi.
            Prawnie jest to sporne.
            Rodzina Hitlera prawdopodobnie dysponowalaby tymi prawami, gdyby zalozyla
            proces sadowy w tej sprawie.
            Bawaria nie protestowala jednak, gdy rosyjskie wydawnictwo "T.Oko" wydalo w
            92 r. Mein Kampf.
    • jack20 Re: Mein Kampf 26.05.06, 21:36
      Mein Kampf drukowany byl dotad wszedzie bez zezwolen rzadu Bawari.
      Prawo wymagania zezwolenia od Bawari na druk ksiazki jest bowiem prawnie sporne
      i skomplkowane.
      Wyrok sadu z 48r. pozwalal na konfiskate mienia Hitlera Bawari, (ze wzgledu, ze
      bylo to ostatnie miejsce zameldowania Hitlera-Monachium, Prinzregentenplatz 16)
      ale nie dawal prawa dysponowania prawami autorskimi.
      Rzad Bawari dotad jeszcze nigdzie nie wygral sprawy swego zezwolenia na druk,
      choc bezskutecznie czasem sie procesuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka