neochuan pszczół. historia bez morału. 21.06.04, 13:27 były kiedyś, lecz nie wiadomo kiedy pewne łąki i pola pewne. kit z niemi zresztą. bo obok tych łąk i pól był sadek. ale to też jeszcze o niczym nie świadczy. dopiero bowiem w tym sadku, i to nie tak, hopsiup na środku, a w samym kątku stał ul. no i co z tego? - spytacie. no słusznie. bo nic z tego, gdyby nie to, że był zamieszkany. przez psie rzygi? strzygi? mamałygi??? otóż nie. on był zamieszkany przez masy pracujące pól i łak (a także sadku). konkretnie to była monarchia dzieworódcza. do czasu, jednakże, bo wszystko przemija. jedna z robotnic, nie mając otwartej drogi do kariery, postanowiła w akcie desperacji zmienić płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
the_borg Zwierzątka Borga: U (hurtem lecz alfabetycznie) 21.06.04, 14:12 ubikacja - jazda na rowerze po u-kształtnym torze ubiór - biurowy odpowiednik "Hannibal ante portas" wykrzykiwany, gdy nadchodzi szef ubogi - rogate figury pogańskich bożków, patrz: ubóstwo ubój - bitwa (częściej etap bitwy) toczona na planie podkowy ubóstwo - stan ubóstwienia ubogów ubrać - członkowie średniowiecznych bractw miłośników niemieckiego metra uchodźca - człowiek potrafiący chodzić wyłącznie, gdu jest podkuty, patrz: końkwistador ucieczka - sucza przypadłość na odwrót, psy zmykają uczepić - ubrać w czepek uczony - osobnik uporczywie zadający pytania zaczynające się od "czy" udawać - czynić rzekome prezenty udar - pozorny stan choroby objawiający się szokiem (szkiełkiem i okiem) udręka - rzedka mutacja gatunku homo sapiens polegająca na wyrastaniu kończyny górnej w okolicach górnej części kończyny dolnej udział - przegroda w kształcie podkowy ufny - okrzyk zniecierpliwionych pasażerów transatlantyków w dniu przybycia do Nowego Jorku ugier - dopiełniacz rzeczownika oznaczającego "zabawy na planie litery u" ugór - inaczej "u podnóża gór" uiszczać - mieć problemy z oddawaniem moczu, co owocuje przerwami strumienia i tworzeniem dziwnych kształtów na śniegu ujadać - zjadać niewielką część ujemny - z czaeskiego - użytni, lub poprawniej, użyteczny ukazać - w carskiej rosji: wydać nakaz carski upiór - ilość bielizny uprana w danym okresie Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan pszczół. historia bez morału.cz.2 21.06.04, 16:13 w tym celu udała się do najbliższej kliniki plastycznej lotem koszącym, gdzie dokonano amputacji. wielka tedy w królestwie zaszła zmiana, zaszła też wielka królowa-matka ale w ciążę i nie była już dziewicą. niestety, pozostałe robotnice, widząc taki obrót i rzeczy, dokonały wygryzienia naszej transseksualisty z ulu. był to niejaki gucio, podobno emigrował, ale nic pewnego. jednak będąc niezdolne do podobnego jak rzeczony czynu, zapylały ino koniczynu. zaś królowa, zapoznawszy uciech życi, udała się lotem kuszącym gdzie indziej, tam, gdzie po amputacji pasków z kadłuba w najbliższej klinice plastycznej, nikt nie wahał się podejść ją z każdej możliwej strony. i żyła długo i rubasznie. zaś pracownice ogłosiły dożywotnią republikę, po czym zeszły z braku i ul opustoszał i miś zdechł z głodu, bo to była historia o głodnym misiu pokazująca dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Przerwa na reklamę: NAPOJE ENERGETYCZNE 23.06.04, 13:23 - Oj szefie, coś mi się dziś nie chce robić... - Jakże to? Roboty huk, a Ty mi się obijasz?! Czy nie wiesz, że firma nasza wymaga teraz od pracowników jeszcze pełniejszego zaangażowania w tępienie przejawów nieprawomyślności i niesubordynacji? - Ale szefie, ja wiem, że szef mnie nie wyda, a ja dziś naprawdę mam nastrój raczej swawolny. - Milcz! Nie pora na takie wyznania, masz napij się Teufla, on doda Ci energii do pracy! - Dziękuję, Szefie. <gul, gul, gul> - Faktycznie, czuję się zmotywowany jak nigdy! Teufel doda ci w tyłek igieeeł! Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Świetlica. historia bez misia. 23.06.04, 13:55 dawno, dawno temu temu, były rozległe łaki i pola, a w pobliżu sadek, a w tym sadku i to nie żadne tam po środku, a zupełnie w kątku stał sobie ul zamieszkany przez masy pracujące itp itd. z czasem ul opustoszał, ale nikt tego nawet nie zauważyłby (oprócz misia, bez którego jednak się ta historia pisze, więc się nie liczy), gdyby nie świetlica - żona świetlika. albowiem była to północ w nowiu i ciem no! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Historia ze Stefanem 23.06.04, 14:50 Stefan już od trzech kwadransów wpatrywał się w stojącego na kuchennym blacie pomidora. Wciąż się wahał. Przez kilka minut był pewien że to sen, ale szybko zorientował się jednak, że gdyby był spał już by się był dawno obudził za sprawą tego przeraźliwego dźwięku miażdżącego powoli jego całe inteligentne jestestwo. Czuł, że ten czas musi nadejść, wiedział że w końcu skapituluje.A pomidor nadal stał i co gorsza, nadal dzwonił. Stefan wyciągnął niezdecydowaną jeszcze rękę przed siebie, i chwilę później, o dziwo całkiem zdecydowanie, odebrał. - Hallo! hallo! Słucham! - No, Stefan, chłopie, nareszcie. Dzownię bracie od godziny, widzisz, chłopaku, sprawa jest pilna, wiesz, rozumiesz, z tych co ten, sam wiesz co mam na myśli. No bracie, rozumiesz ten tego, poufna sprawa, bracie. Tak że wiesz, nikomu ani mru mru, rozumiesz psssst, gęba na kłódkę, bo jak się szef dowie, że Ty coś tego, to ja nie chciałbym być chłopie w twojej skórze. A więc do rzeczy: Tego już było za wiele! Stefan odłożył pomidora na widełki. Nogi zaczęły się uginać pod ciężarem Stefana, był coraz cięższy i cięższy. Ostatkiem sił doczołgał się do stojącej w lodówce miski z budyniem. Wszedł do niej, no i odleciał. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Historia z bzem 23.06.04, 17:07 albo bez. dawno, gdzieś i kiedyś, na terenach o funkcji typowo rolniczej (łąki, pola, sadek) rósł (lub rosnął) sobie pomidor. gdy przyszedł czas, aby go zerwać ze snu o dożywotnim róściu (rośnięciu), to uczyniono. odwieziono go następnie (niczego nieświadomego) do skupu warzyw, a tam Stefan. bo miś tak właśnie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw tygonie 24.06.04, 12:53 tygonie - (pogonius zatobus) grupa skoczków o tyczce poruszająca się ruchami konika morskiego po drugiej stronie lustra. Lud zbieracko-łowiecko-uprawiający. Uprawiają głównie berka. Nazwa ple-ple-mienia pochodzi od godowego okrzyku "Ty gonisz!!" następującego najczęściej po uderzeniu łapskiem w plecy wybranki. W herbie posiadają Pogoń. Na mecze jeżdżą do Szczecina, choć sami są zwykle w kółko goleni. Golenie chronią przed uderzeniami tyczką liśćmi rabarbaru. Kradną tyczki od pomidorów, nie lubią pomidorowej i chorują po ketchupie. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw robisie 24.06.04, 12:54 robisie - efekt uboczny fabryki zabawek Disney'a w postaci misiów uszatków w wersji trans-farmers. Zrobotyzowane misie-transujący-farmerzy, przez cały czas swojego istnienia (około 3 miesiące od urodzin czterolatka, któremu zostąły sprezentowane) próbują ładować akumulatorki przez uprawę trawki w doniczce z fiołkami i słuchaniu trashmetalu. NA widok osoby dorosłej, lub bardziej kumatego dziecka wpadają w trans powtarzając: "mama, mama, mama" i ruszając przy tym idiotycznie łapkami. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Edamski 24.06.04, 13:03 Przyganiał Edamski ROckfordowi, że sery mu śmierdzą i się okazało, że Edamski to zwykły Polish Ham. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Edamski 24.06.04, 14:31 a w dodatku eDamski szowinistyczny proś, a będzie czytane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szprota_domowa ~~~~~Internetologowie oglaszaja nowa ere!~~~ IP: *.local.domain / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 02:53 Ere Szprotki onlajn z domku. Ide poskakac i posiewac po nocnych parkach. A rano zrobie jajecznice. A z nielogu, bo chce swoje IP zobaczyc...;) -- gdyby zaby byly odpowiednio plaskie mozna by bylo nimi puszczac kaczki Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan ~~~~hurraoptymiści przyklaskują płetwoma~~~~ 25.06.04, 13:32 miejmy nadzieję, że na dłużej! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Dok. W.Trynier czy oparł tu nisko? 25.06.04, 11:14 Chciałbym poznać za dnia i pinie szacownego grona dendrologów, jaka postawa wszom i wobec rdrzewostanu jest lepsza, oparcie tu nisko czy Dr Trynera? Myślę, że przed ścinkami nie jest to specjalnie nudny temat i jakoś przy żywicy go utrzymamy, co by si kleił. Po prostu naszła mnie w lesie czerwona kaptoorkah. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Dok. W.Trynier czy oparł tu nisko? 25.06.04, 13:33 aard napisał: Po prostu naszła mnie w lesie czerwona kaptoorkah i rzecze: wilk omen. a to zły znak, drogawy. > Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Rock. W. Kinie czy opad tu rzysko? 25.06.04, 14:00 Chcialbym pognac zza pnia i w kinie kacownego konia, jaka koslawa wsiom i wobec krzewostanu jest Kiekrza, opad na rzysko czy Rock.W.Kinie Ra? Kisne, ze przed kwintami nie jest to specjalnie butny temat i jakos przy soczewicy go utrzytaty przy grzybicy co by sie lenil. Po prostu zaszla mnie w kiesie bierwiona rupturka. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Paranoja 25.06.04, 16:47 <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=13722671&a=13722671"<Z niewinnego poczatku stala sie poprzez groteske liryczna...</a> Prawie jak u Galczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Jupi, za przeproszeniem! 25.06.04, 16:53 User error: smash forhead on keyboard to continue. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Wreszcie cos schizowego;) 25.06.04, 16:50 Juz mnie zaczynalo wkurzac, ze za kazdym razem mi linki wychodza. Z niewinnego poczatku stala sie poprzez groteske liryczna... Prawie jak u Galczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan lubię odpjerdalać gałczyńskiego 25.06.04, 17:01 w ów czas mi lżej na wątrobie Odpowiedz Link Zgłoś
szprota na dal 28.06.04, 03:55 sciana (cieplo jakbym walila glowa o sciane i krew na oczach przescieradlem, takie cieplo) tym razem juz nie lita monotonnie biala jak pigulki ktore bralam rok temu - wszak musze poczuc bol otarcia skory o jej powierzchnie; korytarz (a za murem szklo tlucze wylekla dziewczyna, a breaking bottles in the hall) w ktorym kazdy slytherin czulby sie obco - a ja juz przywyklam do luskowatej latwosci przeslizgiwania sie wzdluz kladka (morderczo kruchej uczciwosci) ktorej nie umiem podniesc ruchem brwi a rwacy potok przerwanych nadgarstkow pod nia usmiercam rzekomym cieplem kradne nadzieje wysysam naiwnosc Odpowiedz Link Zgłoś
zamek ====problemowie ogłaszają==== 28.06.04, 11:18 zdechnięcie kilkunastu nasłuchiwanych słowików długo oczekiwaną, choć niechcianą bezpotrzebność ciszę zmysłów, która wreszcie daje miejsce słowom uśmiechy niewymuszone radości rzeczywiste zadziwiającą, godną pozazdroszczenia trwałość małych karteczek prawdę serc nie jest dobrze, ale jest lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
aard ========= Gratulacjowie przynoszą =========== 28.06.04, 11:31 ulgę. Jestem posiadaczem wrogów zakręconych. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota =============ALKOHOLOWIE OGLASZAJA ROCK========== 29.06.04, 01:20 TRZEZWEJ SZPROTY. Przy beznikotynizmie nie pozostalam i nie jestem z tego dzielna. Niemniej: Przyrost dumy z siebie +12332222222121212121212115564787158241 ha! Przyrost zerwanych zwiazkow: +2 Przyrost wiary w siebie +456455555555557446840215877518972 musisieudaciow DZIEQJE wszystkim, ktorzy :D iiiiiiiiiiiiiiiiiiihhhhhhaaaaaaaaaaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan ALKOHOLOWIE OGLASZAJA: NIC DO ŚLEDZIKA 29.06.04, 14:21 Szproto: gratulacje, zjedz kolację. c.hułan Odpowiedz Link Zgłoś
szprota MZtka nie odjada juz 30.06.04, 03:13 MZtka sie karmi nikotyna i nocna rozmowa z dawnym niedoszlym MZtce nie jest smutno ale wciaz slucha Floydow MZtka ma roznorakie paznokcie na klawiaturze MZtka moze teskni moze zazdrosci moze sie gniewa Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Z medykocyklu Zamka - SKOPIOLAMINA 29.06.04, 14:14 Lamina z gatunku średnio wyleniałych. Służy na wszystkich łapach i lądach do rozwiązywania języka, ale wyłącznie angielskiego. Rozwiązuje jednym pociągnięciem tudzież wygrywa konkursy szaradziarskie i kolorowaospałe. Antidota: nożyczki, krem na porost, dudy w mech. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Z lingwocyklu Zamka 30.06.04, 16:35 NIENIE - naturalna czynność językowa niemowlaka, który zaprzecza wszystkiemu, co go dotyczy. W późniejszych latach odruch nienia rozwija się w formę "odmawiam udzielenia odpowiedzi". Odpowiedz Link Zgłoś
aard KRobi się ciekrowie... 01.07.04, 14:59 Kto tu nie zajrzy, tego byk kryje! www.love-krove.mu Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak ====ANTYKWARIATOLOGOWIE OGŁASZAJĄ====== 01.07.04, 15:32 że zrobili dzięki Mażiniak naprawę kiepski interes (kiepski, czyli mały, a właściwie to żaden). Otóż owa Mażiniak, której to trafem dość dziwnym udało się odnaleźć przemiły antykwariacik (dlaczego dziwnym? bo ona raczej gubi nie znajduje a kto ją zna, to wie). Wyżej już po dwakroć wymieniona, zafascynowana swym nowym odkryciem, spędziła w odkryciu tym godzin dwie z niewielkim ale za to bardzo ostro zakończonym hakiem. Przejdźmy więc czym prędzej do zakończenia: Mażiniak wyszukała jednego białego kruka i dwa kruki czarne, dla niepoznaki. Zapłaciła trzy grosze i poszła w długą, co by ornitologom, którzy już czekali w pogotowiu (na Warszawskiej), zbiec. Przejdźmy zatem do opisu białego kruka: Biały kruk pochodzi ze Lwowa, z roku 1921. Należał niegdyś do wypożyczalni książek *LEKTUR* STRYJ, o czym świadczą liczne pieczęcie jako i przyklejona do wewnętrznej strony obwoluty informacja: „Przestrzega się przed przeginaniem książek przy czytaniu, zaginaniem kartek, robieniem notatek, wkładaniem przedmiotów do książki. W razie deszczu należy książkę starannie owinąć papierem. Za każde uszkodzenie książki płaci się Zł. 5. Wymawianie się, że książkę odebrano uszkodzoną nie będzie w żadnym wypadku uwzględniane; dlatego leży w interesie P.T. Abonentów, by książek uszkodzonych nie przyjmować." Biały kruk jest pod tytułem: "Wesołe bractwo tłustych gąb. Legendy Flamandzkie". Tytuł pierwszego rozdziału: "Roździał, w którym jest mowa o żałośliwym głosie, który Piotr Gąsior posłyszał i o płomieniu osobliwym, co pod murawą bujał". Już się nie mogę doczytać, kiedy zacznę. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: ====ANTYKWARIATOLOGOWIE OGŁASZAJĄ====== 01.07.04, 16:08 to prawie jak "Kamienny Wianek" niejakiego Fiodora Knorra (pożyczyłem z "Bib lioteki" :) i też już nie mogę doczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota powered by OGb04 [blog13] 01.07.04, 22:49 I ogolnie jam powered, aczkolwiek powinnam zapewne nurzac sie w poczuciu winy oraz pustki. Byc moze juz tak doskonale racjonalizuje swoje emocje, ze ich w ogole nie odczuwam, nie wiem. Byc moze nie ma we mnie ani grama wrazliwosci, za to krocie bezbrzeznego egoizmu i egocentryzm bez granic. Byc moze powinnam doceniac to, co mam i zaszyc sie w poczuciu stabilizacji i bezpieczenstwa. Nie umiem tak. Stabilizacja to zgnusnienie. Cieplo to rozklad. A ja musze czuc na obnazonym brzuchu igielki chlodu, by nie spac. Otwarta przestrzen pod stopami, by widziec cel ruszania z miejsca. Szum wiatru w uszach, by spiewac. Rozstania pachna jasminem. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z florocyklu Krebsa: BOTANICKA 02.07.04, 08:55 Botanicka - dział cybernetyki zajmujący się botami. Swoje badania botanicy koncentrują na nickach nadawanych botom na różnego rodzaju forach i czatach. Metodą badawczą botanicki jest głównie analiza statystyczna, ale obejmuje ona również elementy lingwistyki i gimnastyki przedniojęzykowozębowej na takich na przykład nickach jak "astranageriel" bądź "ktul.shystalker", albo też "zsazsa". Botanickom udało się dotychczas ustalić, że główna rola w wymyślaniu nicków dla botów nie przypada wcale botom. Dzierżbottom! Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan z cyklu: w gazecie napisali, więc musi być prawda! 02.07.04, 12:24 jak donosi Newsweek 27/2004 na stronie 66: "Złamaniom kości znacznie lepiej zapobiegają ćwiczenia niż dieta bogata w wapń. Przynajmniej w przypadku młodych kobiet - wynika z ustaleń amerykańskich uczonych z Penn State University. Uczeni zaprosili do badania osiemdziesiąt 12- letnich ochotniczek. Przez dziesięć lat zbierali informacje o ich diecie, aktywności fizycznej oraz stosowanych przez nie środkach antykoncepcyjnych. (...)" gra w gumę popularna także za oceanem?? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Na straganie 02.07.04, 13:54 W związku z tym opowiem, co mi się dzisiaj przydarzyło. Otóż miałem Spotkanie. Nie takie zwykłe spotkanie, tylko jedno z Tych, Co To Się Do Końca Życia Zapamięta. Spotkałem bowiem Kloniuszego. Normalnie, idąc przez park. Kloniuszy szedł z powagą obok swego wózka ręcznego i zbierał liście klonu. Ktoś zapyta, skąd liście klonu do zbierania w pipcu? No cóż, nie zastanawiałem się wtedy nad tym, bowiem cała moją uwagę pochłaniał poważny nad wyraz twarzy Kloniuszy, a nie Jego liście. Liście bowiem grają drugorzędną rolę w tej historii i nie będę się nad nimi więcej rozwodził niż to niezbędne, czyli prawie wcale, ot tyle, żeby jeszcze zdążyć dodać, że były w kolorze rdzaworóżowym jedne, i orki na ugierze drugie. No zwykłe liście takie, co to z każdego klonu w Brazylii jeszcze przed syropobraniem spadają. Aleja nieoliściach przecież miałem, więc już kończę na ich temat, boć to poboczny, choć w pewnym stopniu istotny temat jest. Istotny poniekąd, jako że z liści, choć nie klonowych, a konopnych, robi się sznury do wiązania w pęczki liści klonowych. No dobrze, nie tyle robi się go z liści, co z łodyg, bo z liści, to się robi co innego, taką substancję, co wypalona powoduje, że ludzie w swoich wypowiedziach gubią się w dygrasjach. Dygresja jest to wątek poboczny wypowiedzi, który nie powinien presłaniać wątku surrealistycznego, a jednak czasem przesłania, tak jak w fotografii, gdzie na błonę padają ożywcze promienie świeżego wiosennego słońca, którego pobłyski wesoło skrzą się w porannej rosie osiadłej na liściach. Choćby klonowych. Eee... oczym to ja miałem szeroko zamknięte? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z socjocyklu: TWAróg 02.07.04, 14:04 Twaróg jest to sytuacja, kiedy zony wszystkich pracowników UMŁ, posłów, czyczegotamjeszcze wybiorą się zbiorowo do burdelu dla pań. I o! Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Z socjocyklu: TWAróg 02.07.04, 17:51 tu w formie skondensowanej: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20791 Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan jak trafiłem do utopii 02.07.04, 17:58 poszedłem onegdaj temu na ryby. sandacze, klenie, morświny. no tak, normalnie. wziąłem wędkę i przynętkę oraz hak holowniczy na mery lina. pod wieczór już było, więc zarzuciłem totamto i czekan. a tu nic. wyjąłem piersiówkę spod lewej pachy i łyknąłem łyk. pociemniało już. siedzę i siedzę, a tu nic. w końcu, skrajnie zniecierpliwiony (kolejne łyki łykane spowodowały, że nic już w butelczynie ni dudu), rzekłem sam do siebie, a to niezdrowy objaw: skoro mahomet nie przychodzi do góry, to musi być odwrotnie, co i też spoWODOwało. lecz zamiast po wodzie ryby rozmnożyć, sam się sKOMPałem, bo coś mnie tak po tej butelczynie opentium. prychłem i znichłem w głąbinie. ból, bul. Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Właśnie tak. 03.07.04, 20:12 Zakłopotanie, fascynacja, niechęć, smutek. Ułożone równo obok siebie łapy kota. Kot jest cały z sierści. Kot pokazuje ludziom język nawet kiedy śpi. Kot sam sobie robi grzbiet, na którym później też rośnie sierść. Kot ma cztery łapy tak samo jak pies, ale wcale się z tego nie cieszy - kot uważa, że cztery łapy mu się należą z urzędu. Kotu nie daje się w nagrodę kości. Kotu daje się w nagrodę surową rybę, bo kot lubi mieć błyszczące futro. Poza tym kot bardzo lubi rybę. Jeść. Kot je dużo surowej ryby, a potem śpi. Kot lubi spać. Kiedy kot śpi, nie wolno mu przeszkadzać, bo gdy się obudzi to się pogniewa i sobie pójdzie. Kot często się obraża i potem trzeba go przepraszać dając mu surową rybę do jedzenia. Kot jest bardzo przebiegły. Jego sierść jest gładka i bardzo miła w dotyku, więc ludzie z chęcią głaszczą kota. Kot lubi być głaskany i lubi mruczeć. Kot często mruczy. Gdybym była swoim kotem, wszystko byłoby łatwiejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: Właśnie tak. 04.07.04, 13:30 Gdybym byla kotem, wysunelabym przednie lapki przed siebie niespiesznie je myjac. Bylabym strasznie mila i niedobra i szukala przygod po zapomnianych szufladach. I mialabym mozliwosc tluczenia sie ogonem po bokach, gdybym byla wsciekla. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Właśnie tak. 05.07.04, 13:37 gdybym była kotem, wokół chciałabym widzieć same białe myszki. kitikac. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius ======= YAVORIUSY NAKREŚLAJĄ ======= 08.07.04, 00:24 Kreślu kreślu w Supraślu. Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak ========MAGINIAKI OGŁASZAJĄ============== 09.07.04, 10:20 że zwariowały. Odpowiedz Link Zgłoś
mis_toaletowy ~~~~~~MIŚ_TOALETOWY~~~~~~ 09.07.04, 13:07 właśnie zamókł. żeby nie za nie mógł. -- jestem nierównozwarzony Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_lubicz Pan Dochtór pyta 09.07.04, 13:19 >mis_toaletowy właśnie zamókł. Toaletowy_misiu Czyżbyś w majteczki zrobił sisiu? Czy świnię podkładasz druhowi swemu, Misiowi_zasikanemu? > jestem nierównozwarzony to jak, teraz na drugą nószkę? Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius ======== YAVORIUSY OGŁASZAJĄ ============== 12.07.04, 15:39 że zwariowały. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Wish U were fish 09.07.04, 14:42 A moze Fiszhuza - kto pamieta, ze rozwiazlana przez Huana? Japa mietam i dlatego: kaktusy powieszone na zyrandolu nigdy (podkresle to), ale to nigdy nie pozbeda sie skadinad obmierzlego nawyku szczerzenia kolcow w stosunku do stosu skrawkow jasnego futerka lepiacego sie do spodow pantofli. Wiem, ze jest powszechnie znany fakt, ale raz jeszcze pragnelabym zwrocic, ze kura z powrotem do misski, oczywiscie pod warum?kiem, ze opalona w Opolu. Wszystko sie zazebia, nawet w dziobie pod skorupka na stacji benzynowej. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota W takie dni jak dzis... 09.07.04, 16:23 Warto sobie przypomniec, kto tu rzadzi... Odpowiedz Link Zgłoś