eyemakk Pisane żołędziem po żołędzi(u) 16.04.03, 14:17 (u) a wszystko to bo Znalazłęm Sufmiarke Najpierw ją posuwałem a potem zmierzyłem i wyszło mi 127kb per second. cześć Ja3 (13:39) czesc cześć Ja3 (13:39) czesc cześć Ja3 (13:39) czesc cześć Ja3 (13:39) czesc cześć Ja3 (13:39) czesc cześć Ja3 (13:39) czesc cześć Ja3 (13:39) czesc a gdy poszedłem tam, gdzie nie było mnie od wielu miesięcy, zastałęm tylko spaloną ziemię i wydętą w geście braku powietrza twarz Irakijczyka. "broń chemiczna" - pomyślałem. nie było to jednak takie proste. Nawet sam Irakijczyk miał na ten temat inne zdanie, zarzekając się, już po śmierci przecież, że sprawcą jego wydętej maski jest niejaki AO. A jest skądind wiadomo, że umarli nie kłamią. Gdy Rzeczy Ostateczne się decydują, jakiekolwiek kłamstwo może go wyrwać z Łona Allaha na łono paskudnego brudacznego Sukkuba, który go będzie kusił swoim podłym otworkiem w nieskończoność, a spełnić się nijak nie będzie mógł, gdyż eunuchem pozostanie. Tako rzecze prorok Alaundo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Świataczne życzenia neochułańskie IP: 212.191.74.* 16.04.03, 15:46 Z okazji jak co roku ("Wszystko już było" - F.Fukuyama) wszystkiego, czego sami sobie życzycie, pod warunkiem, że życzycie sobie co najmniej dobrze, życzy Neochułan WS/NS :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Surre z życia' wzięte' IP: *.mirtel.net 17.04.03, 02:05 Najpierw imprezka, potem zadyma - Celnicy skończyli odprawiać o 17.30 zamiast o 19. Kolejny raz potraktowali nas jak bydło - opowiada jeden z uczestników zajścia. Mówi, że ludzie czekali na zimnie kilka godzin, mając nadzieję, że celnicy wznowią jednak kontrolę. W końcu rozpalili ognisko na pasie granicznym. Ktoś wyciągnął butelkę alkoholu, potem następną. Wreszcie ktoś rzucił hasło, żeby siłą wejść do terminalu. Ok. 22.30 ponad sto osób wdarło się środka. Zdemolowali drzwi wejściowe, kabiny celników oraz stoły. Próbowali uciekać na polską stronę. Na drodze stanęli im jednak funkcjonariusze straży granicznej. Po chwili pojawił się oddział specjalny, który otoczył ponad sto osób. - Wiele z nich było pod wpływem alkoholu, siedem zawieźliśmy do izby wytrzeźwień - mówi Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. Rzeczniczka przedstawia inną wersję wydarzeń niż "mrówki". Twierdzi, że to celnicy czekali kilka godzin, by cała grupa "mrówek" podeszła do odprawy. - Mimo naszych próśb nikt z nich nie wszedł do terminalu. Prawdopodobnie obawiali się, że stracą cały przemycany towar - dodaje. Podczas burdy w terminalu obrażenia odniosło dwóch celników i cztery kobiety. Skończyło się jednak na pomocy pogotowia. 51 osób zostało zatrzymanych, kolejnych 27 miało się dziś zgłosić na przesłuchania. U zatrzymanych osób celnicy znaleźli 10 tys. paczek papierosów bez znaków akcyzy. - Dlaczego straż graniczna dopuściła, aby na przejściu ponad sto osób urządziło sobie piknik z alkoholem i ogniskiem? - zapytaliśmy rzeczniczkę BOSG. - To było bardzo małe ognisko z paczek papierosów i śmieci. Straż natychmiast je ugasiła. Nie widzieliśmy natomiast, by ktoś pił alkohol. Może robili to ukradkiem lub przyjechali już pijani. Gdybyśmy widzieli, że piją alkohol od razu byśmy ich zatrzymali. Nie możemy nikogo siłą zmusić, by poddał się odprawie - mówi Elżbieta Pikor. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z cyklu osobistości aarda: winczacho 17.04.03, 11:00 Zaluguj się i czytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10033&w=3366078&a=5691174 Odpowiedz Link Zgłoś
srootootoo Re: skarpetki z nausznikami 17.04.03, 15:08 Patenty odzieżowe; majtki z daszkiem pończochy z kapturem dżins z tonikiem Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: a także trendy we fryzjerstwie 18.04.03, 08:28 tonsura na jeża pasemka z okienka balejaż pod pachami Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka ryba 18.04.03, 12:16 ryba nie uciecze gdy ogon się za nią wlecze a to musztarda właśnie... ;-) lav Odpowiedz Link Zgłoś
aard Lavinka surrealna :-* 18.04.03, 18:31 Zawsze mi sie mordka smieje, jak Ciebie tu widze :-) Zagladaj czesciej! Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Lavinka surrealna :-D 25.04.03, 14:59 Jako osoba uzalezniona od netu muszę sobie go dawkować w ograniczonych dawkach. W realu ciężko mi idzie z ludźmi, a to właśnie od kontaktu z ludźmi jestem uzależniona najbardziej. Jakiegokolwiek. ale dzięki wielkie za mordki :-))))) lav Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk "dzieci porno" 20.04.03, 02:15 "dzieci porno" "planowanie przestępstwa" "pierwszy raz seks" "kapelusze" "kij bejsbolowy" "weronika postanawia umrzeć" "siusianie" "kalendarz roślin" "nasty french" "retro porno" "kultura australijska" "zapalenie pluc - objawy" "wiewiorka rysunek" "Samoobrona w Bydgoszczy" "butt pirates" "Zaburzenia wzroku i słuchu u dzieci" "jak powstrzymywać orgazm" "hale-bop" "error 404" "Wojsko komisja wojskowa symulować" "dziwki" "małe dziewczynki porno" "wodospady ameryki płd" "Wiktor Jerofiejew" "retro erotyka" "białe muszki" "trawa do jarania" "utrata dziewictwa" "kupic narkotyki" "wina owocowe" "siatka ogrodzeniowa" "dlaczego marihuana to narkotyk a papieros nie" "onanizm na amfetaminie" "sprzedam amfetaminę" "destylacja sprzęt" "miłośnicy łaskotek" "spodniczki" "goli mężczyźni" "samogwałt i narkotyki" "byłam tylko w majtkach" "pietnastolatki" "muzyka klasyczna na cd" "ejakulacja" "laparoskopia" "areszt śledczy w krakowie" "światła dyskotekowe" "wódka w polsce" "przenośny punkt sprzedaży" "targi marihuany" "budki telefoniczne" "fale radiowe" "stosunek seksualny" "OPIS UL.PIOTRKOWSKIEJ" "pompa zanurzeniowa cena" "kupa w worku" "www.nasionka" "zimna wojna" "trzynastoletnie dziwki" "osoba przedsiębiorcza" "FASOLKA PO BRETOŃSKU" "kanały cb w komórkach" "traktaty hong-kong" "politura" "super pimp" "sińce pod oczami" "coffeeshop w pradze" "tupperware" "słoiki" "psycholog dla dzieci nadpobudliwych" "generacja Nic" "wykresy statystyczne umieralności na świecie" "kryształy górskie" "suszenie drewna naturalnie" "sprzedam nasiona marihuany" "materiałoznawstwo" "afrodyzjaki przepisy" "kupić skun" "wojny XX wieku" "metoda wewnętrznego wzorca" "nałogi magia czary" "nawilżacz sklep" "adam schodowy" "inwigilacja obywateli" "dziura w dupie" "jak można stać się narkomanem" "nie wiem" "sukces pracownika we współczesnej firmie" "kuracja metadonowa" "Grecy i ubiór" "patologie społeczne - bieda" "szynszyl" "symbole elektryczność" "spiderman Suit" "ska maria pastora" "bolesne zastrzyki" "jak się ustrzec przed narkotykami" "definicja suchej masy" "PRANIE PIENIĘDZY PROBLEMY SPOŁECZNE" "Nazi" "orgazm na amfie" "trzecia predkosc kosmiczna" "seks gimnazjaliści" "ostre komentarze" "hyperfarmer" "sikanie ile razy" "zaostrzenie prawa jest dobrą metodą walki z przestępczością" "onanizowałam się cicho" "cyganie na gocławku" "obrazy malarzy piekła i zmartwychwstania" "Stany Zjednoczone w połowie XIXw" "Rydzyk" "XVI LO w krakowie" "deja vu zjawisko" "przedwczesny wytrysk" "samobójcy poradnik" "JAKIES MYSLI" "opieka nad potomstwem" "tajemnice orgazmu" "WYMUSZANIE HARACZY" "XXVI liceum Łodzi" "zakład medycyny sądowej zwłoki" "straszne rzeczy" "nagie dziewczynki w wieku 11 lat" "lek na przedwczesny wytrysk" "bokserki" "hwdp" "homoseksualizm cena" "nienawidzę ruskich" "ciało szkliste" "przesyłki pkp" "zwyczaje na zamkach średniowiecznych" "cogito dla licealistów" "seks chrześcijaństwo" "miny przeciwpiechotne" "jak zmusić narkomana do leczenia" "inicjacja seksualna" "wypadek samochodowy" "figury nieograniczone" "starsze kobiety" "https porno" "czemu czerwony gaz" "prostytutki call girls" "flaga Polski" "szlifowanie diamentów technologia" "co to jest sprawozdanie" "Wiersze o Kołobrzegu" "MAGIA, TEORIA, PRAKTYKA" "kwiaty i ich znaczenia" "przestępczość zorganizowana kobiet" "japońskie ogrody lampa" "domowy wyrób wina z ryżulr" "weszla pod koldre" "do dupy z tym wszystkim" "domki drewniane" "kobiety są..." "odchudzanie sie" "potrzeby wedlug Maslowa" "zabawne ruchome karki" "TIKI NERWOWE LECZENIE" "historia wynalazków" "napięcia mięśniowe podczas snu" "zdjęcia porno" "zyciowa szansa" "new age a wychowanie" "dzieje konformizmów" "swoboda w seksie" "ucisk w potylicy" "trzeci wymiar w Internecie" "w dupie to mam" "pierdoli" Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: Wpis łikendowy q kontroli 20.04.03, 18:38 No wlasnie! WPIS dzierżbór dżdżownice i natki rzeżuchy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Chodzą słuchy, że natki rzeżuchy 20.04.03, 19:31 nie dowieźli. Toś mnie rozeźlił. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Tak zarzucam coby nie zatonęło 22.04.03, 12:34 Uf, nareszcie minęły te Święta. W następne wyjadę na koniec świata(ka). Odpowiedz Link Zgłoś
aard Co ma wisieć... 23.04.03, 20:45 szprota1 napisała: > Uf, nareszcie minęły te Święta. W następne wyjadę na koniec świata(ka). Ja też nie lubię świąt. Zdaje mi się czy też czuć tutaj swąd...? Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Oj, boli 25.04.03, 15:02 aard napisał: > Oj, boli głowa, boli... I to jak!!!! Mam migrenę od trzech dni.... i nic nie pomaga.... nawet kawa Najgorsze są srebrne płatki latające przed oczami i imadło w którym znajduje się mja głowa. Ciasno mi. Buuuu.... lav o błękitnej krwi(a przynajmniej na glopusie) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Mam jazdę 22.04.03, 13:47 na motór, którym można wjechać po schódkach na nieszpór. I wyszłem ze psem, jak napisał mój qmpel na domofonie. A tak naprawdę - to się cieszę, że mi link w sygnaturce działa nareszcie! I co tu taka cisza? Rednacz wyjechany, to już nikt nie pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk Mam stałkę 23.04.03, 01:21 Mam stałkę więc piszę choć zaraz spać idę bo rano trza wstać. a co myślicie o tym? www.terrotranka.com i o tym (facio o oczach ratlerka): randy.super.nu/404.html Odpowiedz Link Zgłoś
zamek WMZ przyszedł pośpiewać i zaraz wychodzi 25.04.03, 22:40 Stałka, stałka, stałka, Mary_ChuŁaNa, Palona, Galona, Kopa_W_Kabana! ...|... ...|... ...|... ...|... ..\./.. ...v... Z Laku_Karaczan, Z Laku_Karaczan... /°\ ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Mam mazdę 23.04.03, 20:52 szprota1 napisała: > I co tu taka cisza? Rednacz wyjechany, to już nikt nie pisze? Red Natch za wodą (przeszedł Wartę, ale nie zaWisł), ale nie zawodzi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Wielkopolski surreal okolicznorowerowy 23.04.03, 20:41 Schroniska w Poznaniu odległe od siebie o 3 km i nie różniące się ani na jotę standardem kosztują jedno 10 zł, drugie - 20. Bilet pekape na zbliznoną odległość kosztuje osobowym 6 zł, pospiesznym - 17. W Poznaniu znaleźć bankomat PeKaO S.A. jest SZTUKĄ. W Czarnkowie w knajpie piwo jest po 3,50 zł. Jechałem przez: Kałów, Laski, Niewiesz, Piętno, Śmieszków, Orzechowo (spotkałem tam Leszka Orzechowskiego) i Kórnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Kuj.Pomor. surreal okolicznosamochodowy IP: 212.191.74.* 24.04.03, 14:53 Ja ostatnio jechałem przez Żygląd (woj.Kuj.-Pomorskie). Są tam dwie knajpy, ale nie próbowałem. Może ktoś z Was zna jakąś Żyglądowiankę (to także nośna nazwa n.p. na wodę mineralną "one-day-after" w sensie imprezowo-kacowym). Niech no tylko zakwitną jabłonie, niech no tylko się następnie sprzeciwi... P.S. Obok jest Stolno, a za jeziorem Małe Czyste... Blur(p)! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 S.S.S. czyli smutny surreal Szproty 24.04.03, 17:34 Na mnie spada pierwsza kropla deszczu. Uderza w rozgrzane tęsknotą nagie ramię, które zdążyło już pozłocić wiosenne słońce. Jadę tramwajem – zapada zmierzch – dość nagle, bo po słonecznym dniu nadciągnęły ciężkie burzowe chmury. Jeszcze przed chwilą mrużyłam oczy (chciałabym kontrolować źrenice: popatrzyłabym w słońce i oczy nabrałyby jego blasku), bo jechałam prosto na zachód – ogorzałe policzki – latem zachód słońca witam z ulgą, lubię mrok, letnie ciepłe noce – w całej głowie wtedy mam blask neonów. To jakaś przedziwna reminiscencja z dziecięcych podróży, nagłe wzruszenie, gdy po raz pierwszy wciągnęłam w nozdrza zapach stygnących murów – rozświetlona stacja benzynowa – samochody i świerszcze kleszczące uszy w szumie i szelestach. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Baśń 24.04.03, 17:36 Miałam kiedyś napisać baśń o magu i jego uczennicy, ale nie byłaby to dobra baśń, zresztą nie pamiętam zakończenia. Miałam kiedyś opowiedzieć kocie sny, ale nie ma czcionki na taki bezmiar lęku. Miałam kiedyś płaszcz z nietoperzych skrzydeł, a on rozsypał się w proch pod wpływem słońca. Miałam kiedyś namalować obraz, lecz nawet błękit nie był wystarczająco smutny („połowa miłości to żadna miłość(…)/ a komu dana mądrość niechaj zrachuje liczbę smutku”/Cruach/). Miałam kiedyś napisać o miłości, ale nie umiem pisać o szczęściu, a nieszczęśliwa miłość to połowa miłości. Miałam kiedyś „piękną czystą głowę i ufność bez granic” do samej siebie, ale już wiem, kto we mnie mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z cyklu "Związki aarda": MOTODROMEK ROWERYLU 25.04.03, 17:11 Mój najdłuższy i najszęśliwszy związek w życiu: 20 lat z dwoma pedałami... Dziękuję Ci Schwinnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka_z_nielogu Re: a kto jest z kierownicą? nt IP: *.arch.pw.edu.pl 25.04.03, 17:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka Re: Zapewne zalany IP: *.arch.pw.edu.pl 25.04.03, 17:38 Powiadaja po wodzie..... lav Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw To pewnie dlatego... 25.04.03, 21:39 ..że dach przeciekał, choć prawie nie padało... Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Łątek pijawistyczno-realistyczny 25.04.03, 22:29 Wstaje nad ranem myje się pod kranem pakuje manatki - wychodzi by złapać pociąg do Łodzi po drodze przysypia i śni że spędza tam najblizsze dni budzi się na stacji w Koluszkach z wzrokiem utopionym w okolicznych brzózkach wyciąga komórę i dzwoni mówi, ze pędzi, ze goni do nich i będzie po dziesiątej. Zostanie pewnie do piątej. A w między czasie tak zwanym W stanie nieco zawianym Albo na trzeźwo totalnie Spedza poranek genialnie w towarzystwie Szprotki, Holly'ego czy Aarda Kto zakosztował - wie jaka to frajda Dzień jakby był krótszy - tak szybko minął Południe szlag trafł, poranek zaginął W pamięci bruderszaft z bazi, tequila z królikiem, ulotka pod chwiejnym stolikiem, głos znany z czata, pięć godzin w pamięci zostanie na lata. Czas wracać do domu - chociaż ma uczucie że dom własnie opuszcza, i rozpływa się w stacji światłocień. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Jak ślicznie:) 26.04.03, 18:59 I ja dzięqję miłemu towarzyszowi chwil w Zapiecku, Stereo, Maxico i tej włoskiej knajpce przy China Town (cholerrrne słońce). A brudzio z bazi rulezzzzzzzzzzz! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Hm. 29.04.03, 14:41 Coraz mniej we mnie miąższu, coraz więcej łatwo się rwącej pajęczyny. Staję się pergaminowa, zasuszona i krucha, przecieram się na łokciach, kostkach i kolanach, a moje włosy szarzeją i blakną. Coraz więcej czasu przesiaduję przed lustrem. Oddać całą tę baterię fiolek i słoiczków za jeden wyciąg z mandragory, serum o zapachu bzu i agrestu, wiarę w to, że wystarczy jedno spojrzenie, a… --ja cię jeszcze dopadnę po omacku powtórzę tamtą noc wśliznę się do pustego pokoju zadziwisz się jak elfio wypatrzę znajomo rozszerzone źrenice i nie pozwolę się zapomnieć ukradkową pieszczotą- …szczupłe palce, lśniące paznokcie, ileż niewymuszonego wdzięku w jednym geście zachęty. Oddam wszystko, tak, czego sobie tylko życzysz, tak, mogę to powtórzyć, tak, znam te niespodzianki, to mnie nie dotyczy, ja się właśnie dlatego starzeję, że jestem sterylna.… --przyznaj się jeszcze nie jesteś pewna czy o mnie marzyć czy wolisz mnie mieć przecież widzisz w moich oczach żądzę niepokoju i chęć ucieczki skąd wiesz jak spędzam noce bez ciebie? skąd wiesz dokąd ucieknę i w czyim progu stanę jutro rano?- On. Odejdzie. Młodsza. Ma. Roztańczone. Źrebacze. Nogi. I. Radość. W. Oczach. Na. Jego. Widok. --tęsknota była o krok na szczęście odepchnęłaś mnie na progu ciemnego pustego już pokoju - Teraz tylko tęsknota uderzająca głową o bruk. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 PS 29.04.03, 14:47 Oto, jak różnymi drogami chadza inspiracja. Wszystko przez to, że Wilczątko- Zwierzątko* dało mi próbkę kremu przeciwzmarszczkowego ;) ---- * Aard wie, któż zacz! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ależ wiem... 04.05.03, 15:17 szprota1 napisała: > Oto, jak różnymi drogami chadza inspiracja. Wszystko przez to, że Wilczątko- > Zwierzątko* dało mi próbkę kremu przeciwzmarszczkowego ;) > ---- > * Aard wie, któż zacz! Co nie zmienia faktu, że mocno, oj mocno mnie Twój post zastanawia... Zwłaszcza ten fragment z głową i brukiem. No, ale na szczęście z kosza wysypały się kolpokrzywy i ropełzły po całej posadzce. Będzie grad! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Wiecie co? Mam ochotę na czterysta... 29.04.03, 14:49 i na chwileczkę zapomnienia też! Podpisano: Słoń Trąbalski Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Noc tępych lemieszy i wygłych sierpów 29.04.03, 14:53 Też mi się śni. Jako koszmar z Lepperem w roli głównej. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Ale wiecie co???? 29.04.03, 14:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Surrealne kitki Szproty 29.04.03, 15:01 wynikają z tego, że Szprota chce wyglądać na mniej niż 19. Ciekawe dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 400! Moje! 29.04.03, 15:03 Z tej okazji wiersz, żeby nie było, że pustym postem: *** mamy czujne oczy jeżdżących na gapę upośledzonych nieładnością tyleż w nas ciepła co gniewu i zwątpienia w siebie w naszym dotyku mieszka magia nasza miłość zaczęła się od dławiącej bezsennością tęsknoty i gorzkiego wirującego gorąca w udręczonym piwem żołądku odtąd zmurszała nieufność żłobi podeszwy naszych butów wieje mroźnym wiatrem w błoniaste skrzydła i nadaje drżeniu dłoni ten sam rytm Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk z czego jest zrobiona boazeria? 29.04.03, 18:41 to proste. z ęży boa. dlatego jest taka droga i ekskluzywna, no i ten kształt, takie podluzne paski ciacho Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Wyszły mi kanarki.... 30.04.03, 13:49 Oj co ja mam przez te wasze kanarki. Smaku mi narobili, że ech.... tylko jest jeden problem. Kanarek kosztuje trzy świnki morskie. A ja nie mam ani jednej. Narazie stać mnie tylko na klatkę która kosztuje jedną świnkę albo 12 rybek. Nie wiem jak świnka morska może kosztować 1/3 kanarka. To świństwo. Nic dziwnego,ze kanarki tak się wydzierają ;-) Pzdr. lav Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Wyszły Ci kanarki.... IP: 212.191.74.* 05.05.03, 11:10 Oj, wyszły. Mi kiedyś wyszło szkło. Zakrzyknąłem na won-czas: Glass Go!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka_z_nielogu Re: Wyszły Ci kanarki.... IP: *.arch.pw.edu.pl 07.05.03, 15:12 A wrzając do zwierząt myślałam,że operacja mojego psa będzie kosztować 600zł a okazało się ,że 60. świat jest piękny i pies zdrowy ;-) Pies z kanarkami ;-) lav Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Re: Wątek Neosurrealistyczny 30.04.03, 15:44 Odmeldowuję się kontrolnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AardNch+ To mY IP: 195.28.77.* 02.05.03, 21:05 Jesteđmz. Nadajemz ye SŁowackiego Badejova. Dlatego tak to brymi, ak i€ piyz. Poydr. AArd i NeochuŁan y OdchuŁani. Odpowiedz Link Zgłoś
aard A ja po ludzku 02.05.03, 21:39 Choc nie po lodzku. Po prostu prosto z mostu i (u Jablunkova) czy jakos tak. A moze nie. We snie. aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
zamek podtrzymywanie w Osówce 04.05.03, 23:33 Pan Przewodnik po kompleksie bunkrów w Osówce (powiat wałbrzyski), dzieła wszystkie we fragmentach: "hitlerowcy używali do wyrobu powietrza miejscowych skał, w których znajdują się liczne pierwiastki, w tym cała tablica Mendelejewa"; "obiekt ten ma 22846 m^2 powierzchni i 77659 m^2..., eee..., powierzchni"; "na teren obiektu dochodził kabel, którego przekrój udowadniał, że byłby on w stanie zasilać w energię całą elektrownię". Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Błąd, cholera, błąd!!! 04.05.03, 23:35 zamek mylnie napisał: > "obiekt ten ma 22846 m^2 powierzchni i 77659 m^2..., > eee..., powierzchni"; a powinien napisać: "obiekt ten ma 22846 m^2 powierzchni i 77659 m^3..., eee..., powierzchni" Odpowiedz Link Zgłoś
aard Podtrzymywanie w kOsówce 05.05.03, 09:26 Byłem tam, ale przewodnika omijałem łukiem szerokim jak Włodarz. A kosówki na Słowacji nie było, bo najwyższy szczt miał 1157 m eee... powierzchni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Błąd, NaczRedzie, błąd!!!! IP: 212.191.74.* 05.05.03, 10:43 Nie 1157 m powierzchni, a, eee... kubatury! Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Błąd, NaczRedzie, błąd!!!! 05.05.03, 10:50 Gość portalu: Neochułan napisał(a): > Nie 1157 m powierzchni, a, eee... kubatury! Wiara Góry Przenosi, a Kuba Tury. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Wariacje na temat 05.05.03, 10:52 zamek napisał: > Wiara Góry Przenosi, a Kuba Tury. Albo Tuba Kury. A Wióra Gary. (...chyba przenoszą...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Re: Wariacje na temat IP: 212.191.74.* 05.05.03, 11:00 A Gary - Kuper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuper Re: Wariacje na temat IP: *.energoprojekt.com.pl 15.07.03, 19:54 Gość portalu: Neochułan napisał(a): > A Gary - Kuper. kuprem do góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Błąd, Mistrzu, błąd!!!! IP: 212.191.74.* 05.05.03, 10:59 Wiara Piwa po górach nosi, a Kubyy niee byłooo. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Podtrzymywanie w kOsówce 05.05.03, 11:21 aard napisał: > Byłem tam, ale przewodnika omijałem łukiem szerokim jak Włodarz. Tylko niech RedNatch następną razą uważa przy takiem omijaniu, bo do Rzeczki wpaść można albo Wielka Sowa z Sokolcem porwać mogą i powiedzieć "Walim go przez łeb?" Aha, przewodnik jeszcze Powiedział, że "dla zbadania obiektu przyjeżdżali panowie z różdżkami i panie z wahadełkami"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Re: Podtrzymywanie w kOsówce IP: 212.191.74.* 05.05.03, 11:24 zamek napisał: > aard napisał: > > > Byłem tam, ale przewodnika omijałem łukiem szerokim jak > Włodarz. > Tylko niech RedNatch następną razą uważa przy takiem > omijaniu, bo do Rzeczki wpaść można albo Wielka Sowa z > Sokolcem porwać mogą i powiedzieć "Walim go przez łeb?" > Aha, przewodnik jeszcze Powiedział, że "dla zbadania > obiektu przyjeżdżali panowie z różdżkami i panie z > wahadełkami"... I taka jedna nowa. Ruda. Ale totalna Głuszyca... Odpowiedz Link Zgłoś
aard W Rzeczce to nawet bru(ź)dziłem! 05.05.03, 11:30 Poza tym niedaleko (Olgierd) Jedlina a stamtąd już tylko krok do KISĄŻęcej rezydencji klasy KING SIZE. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Świnie damskie 05.05.03, 11:33 aard napisał: > już tylko krok do KSIĄŻęcej > rezydencji klasy KING SIZE. A tam głównie lochy... Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: W Rzeczce to nawet bru(ź)dziłem! 08.05.03, 15:28 A jak juz Jedlina to corka Jedlinka.Niedaleko tez Ryje Zlota szukali a o Gorze Jeleni nie wspomne,wazny to punkt wypadowy na rajdy stydentow. no i Gora Kamienna na Czechy patrzy. A niedaleko Gluszy cy jakos tak, kopalniaki Bogusza szukali i znalezli. No i Chwali szowie wszyscy sie chwala...i duzo by tu mozna A skad Lodz tak dobrze zna Sudety? To sie chwali(nie w Chwaliszowie_ pozdr.ileana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Przypowieść o Antosiu Bimbrowniku cz. 1 IP: *.mirtel.net 04.05.03, 13:29 Cz1. "Antoś Bimbrownik" Był raz sobie chłop, Antoś mu było, który lubił wypić. Zanim jeszcze zaczął robić bimber, pierwsze co zrobił, w swojej poważnej karierze zawodowej bimbrownika, była oczywiście maszyna bimbrująca. Podpatrywał takie maszyny już odkąd skończył 10 lat. Jego ojciec nie posiadał takowej, ale wujo już tak. Kłopot w tym, że wujo był z sąsiedniej wsi, więc widywali się jeno na święta lub uroczystości rodzinne. Mimo to Antoś cały szkielet maszyny wuja bimbrującej zapamiętał i tenże właśnie w swojej wiela lat później wykorzystał. Antoś do innych kumów chodził i maszyny bimbrujące podglądał. Chciał bowiem stworzyć maszyne maszyn, taka najlepszą nie tylko we wsi, ale i w całym świecie. A że łeb miał nie od parady, to z każdej przyuważonej maszyny bimbrującej jakiś tam szczegół zapamiętał i w swoje plany wprzągał. A gdy sołtys kombajn kupił, to antoś pomyślał, skoro to taki sprzęt mocarny, to by i może z niego co uszczknać i jakiegoś pomysła do maszyny bimbrującej przemycić. I tak też zrobił. Do wsi czasem mechanik jakiś zawitał, znaczy się miastowy, to Antoś go prosił i maszyne bimbrującą prezentował; i każdy jakieś usprawnienie wprowadzał, każdy cuś doradził. Gdy antoś skończył 30 lat i trochę maszyna bimbrująca była gotowa. A było to za Wałęsy jeszcze, więc dobrych parę lat temu. I od tamtej pory Antoś bimbruje regularnie. Najpierw to tradycyjnie z melasy, mąki, ziemniaków. Potem doprawiał to wszystko sokami owocowymi albo ziołami. Zaczął produkować różne gatunki wódek, a także innych alkoholi bo okazało się że bimbrownica potrafi stworzyć każdy rodzaj alkoholu, nawet piwo czy wino. Wkrótce cała wieś zrezygnowała z bimbrowania, gdyż żaden wytwórca bimbru nie mógł dorównać Antosiowi ani mocami przerobowymi, ani jakością, ani ceną. Antoś stał się najbogatrzym chłopem w okolicy, choć chłopem już nie był, ziemie oddał za darmo swoim najlepszym klientom, bo ci tak się rozpili, że spadła ich wydajność z hektara. Zostawił sobie Antoś jeno pare arów przydomowych, na których pobudował dużą hale dla swojej bimbrownicy, wraz z taśmą produkcyjną. Oczywiście sam Antoś też lubił sobie wypić, zawsze był na rauszu ale tylko takim, by przyjemnie mu było produkować bimber, dogadywać się cenowo z chłopami, wymyślać nowe gatunki alkoholi do asortymentu. Już dawno kupił sobie auto, by jezdzić nim do miasta i kupować przerużne trunki, bo bez próbek to nie wiedział, jak bimber ma smakowac. Oczywiście okoliczne wioski zaopatrywały się u niego, wuj wiela razy go odwiedził a za pierwszym, to nawet zapłakał jak zobaczył ze antosiowy bimbrownik tak podobny do jego własnego. Wujo zresztą był jedynym, który dostawał bimber za darmo, tą częśc na własny użytek. Bo dostawał też część bimbru w komis, który to rozprowadzał po znajomych; miał też wielu znajomych w mieście, ale nie tym blisko (tu Antoś sam znalazł kontakty, głównie po sklepach alkoholowych w których kupował próbki) ale w takim większym i dalej, naprawde poważnym rynku zbytu. I tak od wczesnego Kwaśniewskiego żyło się Antosiowi jak w raju. Pił, handlował, znany był na całe województwo a że sie rozrósł wpływami, to nadal był znany na całe województwo mimo że to się powiększyło. Sprzedawać swój bimber zaczął już w tym zupełnie wielkim mieście, co to sie stolicą teraz zrobiło, i jego mniejsze miasto, to od wuja, pochłonęło. Ale Antosiowi nie straszne, bo już poważnym biznesmenem był, nawet pijał mniej, bo jeszcze rozmowy handlowe prowadzić musiał; i nawet nowe auto kupił, juz nie tego terenowego mercedesa na koreańskich częściach, tylko orginalnego dźipa czeruki. No i właśnie wtedy tragedia sie stała. Bo Antoś odkrył, że mu już znane alkohole nie wystarczają. I że un musi znaleść coś, z czego by całkiem nowy alkohol mógł zrobić. Ale posmaku to już nowego chciał, bo te owocowe, karmelowe, ziołowe to mu sie przejadły. A stało się to przez przypadek, bo raz Antoś za dużo wypił i przez przypadek do bimbrownika but mu wpadł. I potem sie napił butówki. I butówka niesmaczna była, ale podnieciła Antosia smakiem tak szalenie nowym, że wręcz oszłamiającym. Więc zostawił bimbrownik pod opieką wuja i na poszukiwania wyruszył, coby tu do bimbrownika wrzucić by nowy smak uzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Przypowieść o Antosiu Bimbrowniku cz. ? 08.05.03, 14:42 Bo ja czekam... na wiosłówkę z drzazgą zamiast trawki, na rogówkę (z krowy) i na pompejówkę (z Rzymian pędzoną). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Karkowskie Litrówki IP: 212.191.74.* 05.05.03, 11:04 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=5848184 Małego cztania! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Czy idziemy nieb ziel zol na se 05.05.03, 11:23 Czy też cze cza ziel na nw Któż to może wiedzieć. Podpisano: Piniu_zakręcony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Re: Czy idziemy nieb ziel zol na se IP: 212.191.74.* 05.05.03, 11:26 Raczej kerunek NS/WS. Nch z Odch. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Czy idziemy nieb ziel zol na se 05.05.03, 11:27 Proponuję bzn ku g. Stąd albo: B) (powolniej, I) powolniej albo C) (szybciej, VI+) szybciej. By WHP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochulan Re: Czy idziemy nieb ziel zol na se IP: 212.191.74.* 05.05.03, 11:29 NEWS: Wszystkie róże wiatrów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: Czy idziemy nieb ziel zol na se IP: *.mirtel.net 05.05.03, 12:45 jak masz wiatry, to bynajmniej nie różami.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan nieb ziel zol na se Johny Englis IP: 212.191.74.* 07.05.03, 11:47 txtin iz messin/mi headn'me englis/try2rite essays/they all come out txtis. gran not plsed w/letters/shes getn/swears i wrote better b4 comin2uni. &she's african RUUP4IT WAN2TLKR8 GR8! Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Wyścig po pokoju 05.05.03, 20:52 Jest w wawie takie skrzyżowanie przy czterech wielce znudzonych żołnierzach, gdzie przy przystanku tramwajowym, nad przejściem podziemnym są wzdłuż ulicy z jej lewej strony niskie murki. Chociaz krótkie, to widziane z odpowiedniego kąta potrafia zasłonić ładny kawałek Targowej, a do tego ulica ta w tym miejscu troszeczkę opada. Otóż pierwszego maja stoję sobie na przeciwległym przystanku pod takim dziwnym kątem patrzenia właśnie i widzę zbliżającego się prawą stroną rowerzystę. Pedałował ze znurzeniem, pot spływał mu z czoła. "Lider peletonu" Pomyślałem. I wtem! Tak! Nadciąga reszta peletonu! Na poczatku łeb w łeb dwa Gianty, tuż za nimi nieco z prawej prawdziwy znak, że ROMET żyje! Jedynie dwa metry z tyłu trzymały się nieźle troche pochylone z wysiłku BMXy. ta czołówka wyraźnie rysowała swą przewagę nad tuzinem, zwykle ustawionych w pary, masowych wyrobów marketowo-roweropodobnych. Żadnego z tych dzielnie walczących o miejsce w peletonie bicyklów nie dosiadał rowerzysta! Zagadka wyjaśniła się, gdy peleton minął skrzyżowanie i wyechał zza murków - pod każdym rowerem podczepiona była pięcioosobowa rodzinka zamknięta w Oplach, peugeotach, daewoo itepe. Warszawka wyjeżdża na majówkę. A ilez byłoby milej, tak naprawdę dosiąść tych rowerów i pognać po murkach za miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Wyborcza Przemilcza 05.05.03, 21:16 www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1458124.html To, co przeczytacie w powyższym artykule, to tylko część faktów. Dlaczego GW przemilczała, że powyższe ustalenia wyjaśniają zagadkę meteorów i ptaka feniksa? Jak udowodnił prof. Columbus Dontdoit z Castorama Blechblaeser University, ptak feniks, ponieważ nie posiada skrętnej szyi, musi swoje sezonowe przeloty wykonywać zawsze po prostej. Jeżeli zatem w jesieni zdarzy mu się z Mongolii Wewnętrznej wystartować nie ku Indiom (wybrzeża Goa) tylko na północ, musi oblecieć kulę ziemską niemal dookoła. W toku wspomnianych w artykule procesów dokonuje on stopniowego spalania tłuszczu, a następnie organów wewnętrznych, natomiast jeżeli poleci dłuższą drogą, spalanie trwa nadal i osiąga zewnętrzne części ptaka, który nieraz dolatuje do miejsca docelowego w postaci kupki popiołu. Jednak DNA feniksa wszczyna na miejscu reakcję samozworną i ptak potrafi odrodzić się z włąsnych popiołów. Obserwowane na niebie roje meteorów są niczym innym jak właśnie nocnymi przelotami kluczy feniksów dopalających własne lotki, a zostawiane przez nich nieraz smugi w powietrzu to skrawki płonącego pierza, rozwiewające się w atmosferze. Meteory słusznie wiąże się ze znajdowanymi na powierzchni Ziemi meteorytami, które powstają wskutek poronnej reakcji samozwornej feniksa dokonującej się spontanicznie w zimnych prądach powietrznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Re: Wyborcza Przemilcza IP: 212.191.74.* 07.05.03, 12:31 A jakby tak fajki robili z feniksa... Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk mój najgłupszy wpis na tym Forum!!! 05.05.03, 22:37 jestem tu już rok i kilka miesięcy, ale najgłupszy wpis miał miejsce dzisiaj; oto i on: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=5861620&a=5894850 Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z florocyklu Pijawa: PALMA 06.05.03, 09:26 Pijavus Varsoviensis zaszalał tu oto: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5790907&a=5890531 Odpowiedz Link Zgłoś
aard Zbudujemy nowy dom przy pomocy Belki (w Iraq) 06.05.03, 11:56 Ech, miało być jak nigdy, a wyjdzie jak zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
aard 433 07.05.03, 10:30 Ta liczba mi się bardzo kojarzy, ale ni cholery nie wiem z czym. Ktoś podpowie? Może kojarzy mi się poprzez kolarzy i ich kolaże? Ernst na Maxa! Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: 4'33" 07.05.03, 11:34 John Cage - 4'33" for piano (1952) First performance by David Tudor Part I - tacet Part II - tacet Part III - tacet 4'33" = 273" -273°C = 0 K = absolute nothing Odpowiedz Link Zgłoś