aard Czekamy na Arica 28.05.03, 08:59 Aricu, brak nam Cię tutaj. Twój cykl o uśmiercaniu samego siebie zapowiadał się tak obiecująco. Teraz jeszcze większe zainteresowanie by wzbudził. Aricu wróć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Jak zabić samego siebie - depilator. 28.05.03, 11:51 Można skonać z bólu...;) Ale jest antidotum: butelka wina i heja! (bynajmniej, bubu) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Tramwaj 28.05.03, 14:16 Nie wiem sama, co przykuło mój wzrok. Na pierwszy rzut oka wydała się typem, za którym wybitnie nie przepadam. Młoda, przesadnie ambitna kobieta w nieokreślonym wieku pomiędzy tęsknotą za nastoletnią egzaltacją a niezależnością trzydziestolatków, której krótka fryzura i kanciaste okulary są jakąś idiotyczną fasadą mającą zapewne przekonać otoczenie o jej przebojowości. Do bólu konwencjonalny ubiór, starannie wychudzona sylwetka. Dopiero gdy ujrzałam wyraz jej twarzy -wcale nie przebojowy, raczej zrozpaczony - zrozumiałam. Ciekawa rzecz, jak od razu poznaje się pokrewną duszę... "Nie powinna mieć takiej fryzury, do niej pasują bardzo długie, proste włosy" - zdążyłam pomyśleć zanim poprawiła okulary. Dopiero po geście, jakim to zrobiła, rozpoznałam ją. Ona MIAŁA kiedyś bardzo długie, proste włosy... i staroświecki fartuszek z falbankami i z tarczą SP nr 172. Trzynaście lat temu. Połowę mojego życia temu. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Eeee tam! 28.05.03, 14:37 Miała tak genialnie sfrustrowany wyraz twarzy, że nie śmiałam go zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Skoro tak... 28.05.03, 14:42 szprota1 napisała: > Miała tak genialnie sfrustrowany wyraz twarzy, że nie śmiałam go zmieniać. No to BUBU... Aha, teraz coś z zupełnie inej beczki, czekamy na pingdźwiedzia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6227684 Odpowiedz Link Zgłoś
aard Szprocie o aarda rękę oświadczyny i co z tego 28.05.03, 16:02 wynikło: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=405&w=6058508 Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Muszę Wam coś opowiedzieć!!!2 29.05.03, 01:06 Dupa. No i po co ja cisnęłam ten enter??? Whatever. Do tematu. Zdałam dziś pierwszy egzamin sesji letniej. A zaczęło się to tak: Nie spałam praktycznie wcale, w najbardziej optymistycznym przeliczeniu 3 godziny. Dotarłam na Odpowiedni Wydział ok 9 rano. Weszłam z kolegą do sali,po przeciśnięciu się przez ciasny korytarz, ale cała w stresie. Pani Egzaminująca, Dohtorka o głosie zranionej gazeli ciskała się po sali i rzucała indeksami. Okazało się, że inteligentni koledzy zauważli jej imię na wywieszce przed gabinetem, a brzmi ono JOWITA i zaczęli się z niego 30 cm od gabinetu nabijać swymi słodkimi tenorami. Ona usłyszwszy w szał wpadła (aliteracja sma z sie się wziąwszy wystąpiła i wzmogła efekt odpowiadający mowie dohtorki). A my, dwie sieroty, weszliśmy z chęciami zaliczenia... Pytanie pierwsze: jakich kolorów najczęściej używali prerafaelici? Dzięki Bogu za prenumerowane kijowego zeszyciku pt :"Malarstwo" znanej firmy, wiedziałam. Pytanie pierwsze dla kolegi: (tu zaćma, nie pamiętam) Pytanie drugie: Co różni portret średniowieczny od barokowego? Wyliczanie, wyliczanie, jest dobrze. Przy pytaniu drugim kolega mało co nie zasłabł. Pytań numer trzy nie było. małe radyjko grające non stop na parapecie właśnie nadało komunikat o jakimś tam zagrożeniu salmonellą i Pan Specyjalista Z Sanepidu wyharczał głośnikiem : " I bardzo Panstwo proszę o niejedzenie ciastek Napoleonków". Poziom Paranoi przekroczył wszelkie możliwe normy, dohtór Jowita wpadła w histeryczny śmiech i wpisała nam czwórki. Nie mogę poprostu. wyszliśmy po jakimś tam czasie, po nas druga para, ale niezwykle szybko. Co się okazało? Od rana dohtór Jowita wpisywała wszystkim czwórki jak leci. Szlag by to trafił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ileana Re: Wątek Neosurrealistyczny IP: *.otenet.gr 29.05.03, 10:17 Ba ,zeby czlowiek wiedzial przed ,toby spokojnie spal w nocy.. Zwyczaj to starych profesorow,stosowanie surrealizmu na egzaminach.. Ale widac JOWITA ma zadatki na profesera. cale szczescie ze czworkowy miala dzien.Gratuluje pozdr.ileana Odpowiedz Link Zgłoś
aard -------------- LINIA MAGINIAKA ------------------ 10.07.03, 09:34 To tutaj po raz pierwszy ujrzelismy nowe zjawisko w łódzkim neosurrealu. Niemcy Linię Maginote'a oglądali w czewcu 1940 od tyłu, my - jak tuszę - będziemy mieli okazję podziwiać surrtalent naszej drogiej maginiak ze wszyskich stron :-) Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Re: Wątek Neosurrealistyczny 29.05.03, 10:51 Było smaszno a jaszmije smuklijne na zewniku wężały Peliczaple stały smutcholijne A zbłąkinie rykoświstękały Było tak? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Jesteś blisko (witaj na WNie) 29.05.03, 11:17 Było tak: "Twas brillig and the slighty toves did gyre and gimble in the wabe. All mimsy were the borogoves and the mome raths outgrabe." "Było smaszno a jaszmije smukwijne świdrokrętnie na zegwniku wężały. Peliczaple stały smutcholijne i zbłąkinie rykoświstąkały." Witaj na naszym Wątku Surrealistycznym, a właściwie jego kontynuacji. Zaglądaj jak najczęściej, to rzadka przyjemność widzieć tutaj nową twarz, a właściwie nicka :-))) Red Natch aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aard Precz z siepactwem 29.05.03, 11:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6239255 Odpowiedz Link Zgłoś
aard Przerwa na Reklamę: BoboFiut 29.05.03, 11:25 - Mamusiu, jak chcę mieć takiego fiuta jak tatuś! Kuuuuup miiiiii!!!! - Syneczku, jak by Ci to powiedzieć, takiego jak tatuś, to lepiej żebyś nie miał. - Dlaczegooo???!!! - Spójrz w lustro i zobacz, co on nim narozrabiał. Mamusia kupi Ci BoboFiuta i będziesz zebeściak. BoboFiut - mózg staje i nie tylko! Bezpłatna infolinia: 0 800 25cm/viagra www.bobofiut.come.com Odpowiedz Link Zgłoś
aard Mierzenie podłogi podług podłóg 29.05.03, 15:38 Podłożem pomiaru podług podłogi powinno być podłżenie pod łóżko oddłużonych wyłogów. Podkładanie polega na mierzeniu podłóg podług ich rozmiaru. Istota sprawy jest podkładka pod podkład. UWAGA: podłóg nie należy mierzyć podług własnej miary a tylko podług miary podłóg! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Semifinal Countdown 30.05.03, 10:41 Na zaprzyjaźnionej Utopii dobijamy tysiąca. Pomożecie? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Lubię eksplorować starego WSa 30.05.03, 14:47 Link jest dla Aarda, który wczoraj poznał TĘ Martę. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=1397610&a=3394700 Odpowiedz Link Zgłoś
aard Merci 30.05.03, 15:35 Teraz jakoś od razu łatwiej i pełniej się ten Crime Szproty czyta. BTW. Czemu ustało? Styl jest rewelacyjny, aardy chciałyby więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Nie ma sprawy 30.05.03, 15:39 Ustało, bo monitor zazgrzytał, zabrzęczał i wypuścił z siebie błękitny dym. Jak naprawię, to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Nie ma sprawy 30.05.03, 15:46 > Ustało, bo monitor zazgrzytał, zabrzęczał i wypuścił z siebie błękitny dym. Jak > > naprawię, to będzie. Trzeba było go nie przekręcac przez maszynke do mnięsa ;-) lav Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Lav, przez maszynkę do mięsa... 30.05.03, 15:50 to ja przekręcam wyłącznie żelazka i to te z duszą. Monitor był tylko obmywany chłodną bieżącą benzyną. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Lav, przez maszynkę do mięsa... 30.05.03, 16:05 No to ostala mu sie jeno gleba. W monitorach najlepiej rosną muchy nadziewane cyrkoniami w sosie beszamelowym. ;-) lav Odpowiedz Link Zgłoś
aard Wróblowgarścizm vs. gołębionadachizm 01.06.03, 15:49 Rzecz jest zasadniczo sztuką wyboru. Mniejszego zła? Bo jakoś powoli tracę nadzieję, że większego dobra. Można to porównać do rachunku w banku. Albo konsumuję teraz tyle, ile mam, czyli niewiele, albo czekam na więcej w przyszłości. Tyle że w banku to jest jak w banku, a tutaj,. to ch... wiadomo. Można zrezygnować z bieżącej konsumpcji tylko po to, żeby się okazało, że w przyszłości nawet tyle się nie dostanie, bo akurat wiatr się zmienił albo - excusez le mot - zaćmienie słońca było. Tak jak wczoraj, co proszę traktować szerzej niż księżyc. Acha, podstawową cechą wróblowgarścizmu jest kac moralny, a nieodłącznym atrybutem gołębionadachizmu jest żal za straconą szansą. I tak źle i tak niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Myłośnikowi Matmy polecę 02.06.03, 14:37 Liczbą graniczną jezd kucharek 5. Dalej już tylko Etiopia Ehbiada i w ogóle dawno tu mnie nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
aard (Feliks) Kres górny (Zbigniew) zbioru 02.06.03, 14:56 Z Walewic umyślnego nie przysłali co koń wyskoczy? Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: (Feliks) Kres górny (Zbigniew) zbioru 02.06.03, 14:59 Gdzie kucharek 7 Tam wszystko dobre co nie 6 Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z cyklu przebrzmiałe wynalazki: AROMATERAPIA 02.06.03, 08:44 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6265486&a=6287985 Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Saturday, bloody Saturday 02.06.03, 11:52 Żwir strachu zastygł rdzawą plamą na kolanie, nie broczy już makabrycznym, bezcielesnym strumyczkiem. I dlatego może kiedyś zatańczę na ramionach kroplami potu, białymi kłaczkami topoli, histerycznie roześmianym poprzez liście słońcem. Jeśli tylko. Byle nie słodkawomdły smak nie do końca niechcianej porażki. A nawet zasmakuję w ułomnym pędzie w uszach, choć ciągle za szybko, za daleko, zbyt niezdarniem, o ile uwierzę, że wreszcie jestem pomiędzy, poza, nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Zdżin przepadnij siło niezdezynfekowana! 02.06.03, 13:38 Jak możesz się wahać? Jak koło na biegunach? Rocking-horse woman? Przecież nic piękniejszego niźli rower na tym najokrąglejszym ze światów! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Niestety przytomny przy tym byłem 02.06.03, 15:32 Ale to tylko kolano. Jak nie umrze, to rzyć będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Z tłuczka 02.06.03, 16:25 aard napisał: > Ale to tylko kolano. Jak nie umrze, to rzyć będzie. Czyli, tak czy inaczej do dupy kolano i poszło wpięty... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Tajemnica i melancholia ulicy czyli obraz nr...? 02.06.03, 11:56 Dziś de Chirico. On tylko wtedy, gdy nieme monolity wcześnie rano -wymarłe od upału - cienie jeszcze długie, wikłające perspektywę w zmrużonych z gorąca oczach. Jasne kubistyczne plamy, lekko zamglone przez rozedrgane powietrze. Już niedługo ciche tchnienie żaru murów zostanie przerwane tupotem lekkiich dziecięcych tenisówek. I może nie zbliżą się miarowe policyjne kroki? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Pamiętamy, pamiętamy 02.06.03, 13:42 Tylko czemu ten cień zawsze taki element niepokoju wprowadza do pozornie statycznego, spokojnego miasta? No i tete nisówki. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan BYŁ SOBIE JELEŃ 02.06.03, 16:55 No, sarna też była. I żyli długo i szczęśliwie, ale obok siebie raczej, w pewnym oddaleniu, bez zbliżeń czyli. I żyli by tak do dzisiaj, gdyby nie umarli. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Cytaty zza Lady cz.I - Wątek Zoologiczny 02.06.03, 22:08 - Dzień dobry, czy są kanarki? - nie ma. - a kiedy będą? - nie będzie - Dlaczego? - to przez tramwaje - rozjeżdżają? - nie, słuchają. - i boją się? - niestety - uczą się. Przystanek tramwajowy jest dziesięć metrów stąd. Po trzech tygodniach każdy kanarek nie wydaje innego dźwięku, tylko odgłos hamowania tramwaju. Można oszaleć. - To co Pan poleca? - żako. - śpiewa? - nie, ale mówi "kurwa mać" w 13-tu językach. - to wezmę dla żony. ________________ Podsłuchane w realu - sklep przy placu inwalidów w wawie. Nie udało mi się oddać całej atmosfery rozmowy, ale to co mi się we łbie uchowało jest chyba wystarczające. A całość w poważnym tonie utrzymana była - właściciel lat na oko 60 i klient lat na oko 45. Surreal wokół nas. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw cytaty zza Lady cz.II - Wątek Marynistyczny 02.06.03, 22:22 - Czy jest marynarka na metr siedemdziesiąt na sto? - Nnie ma, ale mamy na metr 76 na 96. - no to chyba dla mnie za wąskie i za długie? - ależ ską! widzi pan - parę cm w tę czy we wtę - suma jest ta sama <szeroki uśmiech> - a co ze spodniami? - dla Pana najlepsze będą te od kompletu na 164cm wzrostu. - a nie za krótkie? - one są zwykle za długie proszę Pana i musimy je skracać. Ile ma pan wzrostu? - metr 72. - no to będą w sam raz. <przymierzam całość) - jest do tego jakaś kamizelka? - Tak! i bedzie na 170cm wzrostu i na 100! - na pewno bedzie dobra? - najwyżej ją zwęzimy __________ I tak kupiłem sobie 3-częściowy garnitur w Factory. Nazwę "Bytom" pomine milczeniem. I tak to był zeszłoroczny model. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Do pracy w UE - zawody pijawa cz.I - Wyłgarz 03.06.03, 00:16 Cechy porządane: Wyobraźnia trzeciego stopnia. Doświadczenie zawodowe: najchetniej były polityk byłej partii rządzącej. Sukcesy zawodowe: Reforma rolna i komputeryzacja ZUSu. Wygląd: lichy i durnowaty. Obowiązki: Opracowywanie wymówek na każdą okazję. Po dwóch latach na stanowisku mozna ubiegać się o tytuł specjalisty upoważniający do wyłgania się od niezapłaconych podatków. Prawa: ręka przeciwna do lewej. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Do pracy w UE - zawody pijawa cz.II - Spotkasz 03.06.03, 00:24 Obowiązkowa znajomość: "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" Wykształcenie preferowane: mgr inż. systemów bylejakich Doswiadczenie zawodowe: dusza spotkań towarzyskich, stawiacz kleksów w wypracowaniach. Obowiązki: Opracowywanie spotów reklamowych o Unii Europejskiej. Organizacja spotkań z urzednikami UE. Wyciąganie kapci spot łóżka. Prawa: niespotykane. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Do pracy w UE - zawody pijawa cz.III - Kołacz 03.06.03, 00:32 Lektura obowiązkowa: "przegląd piekarniczy", "Pyza na polskich dróżkach" Wykształcenie preferowane: Zasadnicza szkoła tartaczna, zaliczony egzamin z przerzucania kradzionej dykty przez płot z wynikiem conajmniej miernym. Predyspozycje zawodowe: Pięści jak bochenki Doświadczenie zawodowe: Wybijanie szyb w samochodach z radiem. Obowiązki: Kołatanie do drzwi urzędów unijnych w celu dobicia się o subwencje na interwencyjny skup zbóż w Agencji Rolnej. Prawa: Pracownik ma prawo milczeć, a jeśli nie ma adwokata, ten zostanie mu przydzielony z urzędu. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Do pracy w UE - zawody pijawa cz.IV - Gustaw 03.06.03, 00:55 Lektura obowiązkowa: "Twój Styl" Wykształcenie preferowanie: szkoła jak najbardziej średnia. Predyspozycje zawodowe: Bywalec dyskotek. Doświadczenie zawodowe: Znajomość programu MTV oraz listy przebojów radia ZET od roku 98. Wygląd zewnętrzny: rapujący yuppie w dresie pod krawatem Obowiązki: Unifikacja gustów społeczności lokalnych zgodnie z normą ISO 12345:2004 - "Unification and Standarisation of Local Style Saccording to Style of Greenwich Male Seal" Prawa: Uprawniony do noszenia spodni w kratkę. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Do pracy w UE - zawody pijawa cz.V - PUKasz 03.06.03, 11:42 Języki obce: Nokia Visual Basic, Motorola++, Turbo Sagem. Wykształcenie: Biologia komórki. Dośwadczenie zawodowe: minimum 3 lata SMSowania Atuty: Pamięć do liczb. Obowiązki: Zapamiętywanie, a w razie potrzeby łamanie, kodów PIN i PUK do telefonów komórkowych urzędników UE w ramach serwisu teleinformatycznego z ramienia UOP. Prawa: Do prowadzenia rozmów kontrolowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw To zawodowo 03.06.03, 12:22 Zawodzę z radości do Saturna gdy widzę pochwały spod palców tak niezawodnego zawodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułłan Re: To zawodowo IP: 212.191.74.* 03.06.03, 12:55 No, ale spraw jakiś zawód. MI!!! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Zawód sprawiony: Do pracy w ChuE - zawody dla Neo 03.06.03, 13:32 Do pracy w ChuE - zawody dla Neochuana czI. - CHU-An-GHO Wykształcenie: Płynne Doświadczenie zawodowe: Upłynnianie myśli w kierunkach na boki od realności trochę w przód, chyba że akurat do tyłu. Języki obce: Neohiszpański i dialekty podobne. Obowiązki: Zalewanie potokiem, płynne wypowiedzi, myśli burzliwe, zawirowania świadomości, katarakty kataru na Katarze, porohy poroża, meandry wyobraźni, etc. Prawa: Do wyplucia co ślina na język przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Zawód sprawiony: Do pracy w ChuE - zawody dla 03.06.03, 14:42 No wreszcie mam zawód, którego jeżcze nie przeżyłem. Dyle mata: Jang, czy Kijang? Oto odpowiedź nań!!! Po chińsku Dziękuję to: XięKujĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Babozwozizm vs. Koniomlżejzizm 03.06.03, 12:50 Czyli odwieczne perturbacje na temat wychudzonych modelek w kontekście wyzysku Łyska z pokładu Idy na przykładzie niedożywionej przedstawicielki żeńskiej płci konnej ujęte w zunifikowanym obrazie "Nasza Szkapa". Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Sejczento! 03.06.03, 12:59 Sej: Jesss! I shot a szarif! umma gumma ukulele moye pigmeye massa ye! Odpowiedz Link Zgłoś
hanya Sejczentouno! 03.06.03, 13:14 Congratulazioni per Neochuani e tutti quanti, per tutti, tuttora :) pozdrowienia od potwora jamniora ;) Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Sejczentodue! 03.06.03, 13:18 Jaki dźwięk powstaje przy merdaniu? Bo nie wiem jak się wyrazić-uzewnętrznić- zrealizować? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hanya Sejczentotre! 03.06.03, 13:31 Zależy czym się merda, nosem, uszami, nogami czy pospolicie ogonem ;) Obrazkowo to by było tak może: o/\o - to jest merdanie nosem (@ @) - to uszami o_/|\ - to może być nogami ~* - a to merdający ogon Co do dźwięków zewnętrznych nie mam pojęcia ;) pozdrowienia wszakże niezmienne... Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Sejczentokłatro! 03.06.03, 13:37 Przy merdaniu ogonem lub nosem, tudziesz nogami powstaje ten sam dźwięk co przy mruganiu. Z merdaniem uszami jest trochę inaczej - one wydają dźwięk niemalże nie do odróżniena od tego, który towarzyszy zakrzywianiu bananów. P.S. Chyba najlepiej dźwięki określiłby Zamek Nasz Umuzykalniony. Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak ho ho 03.06.03, 13:51 Z miasta rowerów bez pasażerów miło jest wrócić czasem do miasta Łodzi bez łodzi Choć jedno bez drugiemu nierówne bo drugie bez jest jednak mimo wszustko bardziej "z" Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan he-he 03.06.03, 13:55 Ja tak myślę, że dźwięk wydawany przy merdaniu to dysząco-szczęśliwe he-he-he- he wydawane parą z ust par exellance puc bursztyn i goście! Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka tup-tup-tup 03.06.03, 14:13 Jeszcze tup-tup-tup przy podskakiwaniu... ;-) lav Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Przy merdaniu 03.06.03, 14:10 to się psy jeszcze szczerzą i ślinią.... a ślina wygląda tak ...__________.... Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Przy wściekaniu 03.06.03, 14:25 lavinka napisała: > to się psy jeszcze szczerzą i ślinią.... > > a ślina wygląda tak > ...__________.... A tak przy ślinotoku (ścieklizna!) ...__________.... ...__________.... ...__________.... ...__________.... ...__________.... ...__________.......__________.......__________.......__________.... (...) Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak eeee tam 03.06.03, 14:51 spróbuj lepiej odwrócić kota do góry nogami ogonem - ze strony mojego: zero reakcji (tak mi ufa) - chyba że to normalne... Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: eeee tam 03.06.03, 14:55 Żeby odwrócić kota ogonem należy najpierw dokonać zakupu. Ostatnio nic już nie można kupić luzem za to wszystko w opakowaniu, a więc w worku. Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak no nie jest najgorsze 03.06.03, 15:06 pociesz się tym, że Zanysiańscy i Zaodrzańscy kaufen Lokomotive im Sack, czyli w worku tą no...co żar z jej brzucha bucha. A jak sam worek chcą kupić???? Jeden dodatkowy kot to w tej sytuacji Mały Pikuś Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Working Class Hero, czyli o Koci 03.06.03, 15:48 Są różne worki - homeworki, streetworki i patrz, worki. Pakując jeden w drugi, opakowujesz trzeci, ten czwartym itd itp. W ten sposób logicznie myślący matematycy stworzyli teorię nieskończoności! I dzięki komu?! Dzięki Kotu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Ale przecie 04.06.03, 08:22 nieskończoność diobli wzionli kiedy w workach potworki wygryzły otworki A dziury zostały same jedyne i cały wszechświat się rozeszedł się po wszechświecie... Evival'aarde: Wylerf sobie noemy, zetli Ci się klamycja i już bedziesz krzyczał z radości Evohe! Evohe! Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Ogona kotem wisły zawraca NIE 03.06.03, 15:02 Zawsze można kota za nogi odwrócić na grzbiet by zaczął merdać ze złości, ale to by było tylko odwracanie kota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Uprasz(cz)a się 03.06.03, 15:12 O Wątku neosurrealistycznego Wisłą Postów niezalewanie. Tłumy ich (nagle). Nie chciałbym się szarogęsić, ale jakoś mi to tu nie pasuje. Tak bardziej "literacko" powinno być, nie? Ech, pewnie się myle, bo z humorem u mnie marnie... Odpowiedz Link Zgłoś
hanya Wyprawiam się za Wisłę tym bA\ardzie 03.06.03, 15:25 Na marny humor to można i literacko literatką zalać robaka ;) To ja juz spadam, bo mnie do literatki to na szczęście jeszcze troche brakuje :) idę sobie popisać po murach, hanya Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Wypłosz! 03.06.03, 15:56 Wypłoszyłeś z NIWY naszej powszedniej Hanyę - czy to ŁADNIE? Czy też nieład? Rednaczu? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Hanyi na mysli nie miałem 03.06.03, 16:00 Raczej Lavinkę i Ciebie, Neochułanie drogi. Ale nie obrażajcie sie, bo w podłym nastroju dziś jestem i mogę się czepiać bez powodu. Na wszelki wypadek: przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan miau wrr 03.06.03, 16:10 Hm, hm, tak sobie myślę i do głowy przychodzą mi różne psie myśli. Merdać, czy się ślinić, oto jest pytanie... P.S. A co to są wartościowe posty w kontekście (neo)surrealnym? Proszę o jak najbardziej logiczny wykręt! :) Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Zależczy Tweżale 03.06.03, 15:38 dotyczą postów koń-kret-nych czy też tematyka unijno-zawodowa tudzież odgłosów merdania zbyt realną Ci się zdaje? P.S. Ach! gdyby tak możnaby było na priva przejść na WN-ie. Czyż to zbyt realne marzenie aby dopuścić się mazania wątku tego pieknego? Odpowiedz Link Zgłoś
aard WN stworzonym dla postów wartościowych jezd 03.06.03, 15:57 Ciężko mi teraz to sformułować, ale wpisy typu wrzucanych przez Lavinkę kilkusłowowców-lub-zgoła-nołtextów mi tu nie pasują. Wiem, że wątek to publiczny, temuż narzucać nic nie śmiem. Pokornie jednakowóż proszę, aby dla tego typu "czatów" osobne wątki zakładać. Patrz np. wojna jeży z psami niegdyś. aA Rd PS. Pijawie, to że poprzednia moja, jako i ta, uwaga pod postem Twoim się znajdywa, czystym przypadkiem jest. Do siebie niem bierz, bo osoby Twojej i postów od niej wychodzących to nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: WN stworzonym dla postów wartościowych jezd 03.06.03, 16:05 Hm, Filutek z Rednacza dziś, Filutek:). Hm', jak mawia hm'... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Kapitulnie z RedNaczem się zgodzę. 03.06.03, 16:07 A teraz bredzimy, Martuś. Hm. W pierwszych słowach mego listu pragnę donieść i może doniesę, że ja i rodzina moja cieszy się dobrym zdrowiem psychicznym czego i wam życzę. Niemniej my knee mnie boli. Czego wam nie życzę. Co by tu dalej? U Sapera jest piękny sufit. Daje mi natchnienie, a pierwszy raz go widzę. Pewnie dlatego daje. Za drugim razem bedzie to rutyna. Nie pluć na monitory! Sapera też widzę, to tak BTW. Ale on natchnienia nie daje. Bo nie może. A może to i dobrze, dobermanie. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Tytułów nie lubię wymyślać 03.06.03, 16:15 Och, mam syndrom białej kartki, mimo że mam przed sobą swoją sygnaturkę, która z racji linków wygląda jak wykaz środkowych liter klawiatury. Lub raczej jak wyciąg z kodeksu karnego. I karniaka dla spóźnialskich! Co uradzim w sprawie szóstego czerwca, się pytam???? Goście mają przyjść w piżamach, czyli strojach wieczorowych, w których zostaje się na noc i przy śniadaniu po trawie, czyli także porannych i wczesnoporonnych. A jak ktoś lubi, to do obiadu. A czasami do kolacji i znowu jesteśmy przy wieczorze. Najprzyjemniejszej porze, omta, onmta, nie czuję jak mi się rymuje. Goście portalu w portkach. A Aard nie mieszka z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Dziękuję za sprostatowanie (cycat) 04.06.03, 10:12 szprota1 napisała: > A Aard nie mieszka z rodzicami. Dziękuję. proszę to powtórzyć niejakiej Izie Adamczewskiej i jej kaktusowi. Omta. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw wartość postów surrealnych 03.06.03, 16:22 Jak powszechnie wiadomo, kazdy post waży tyle ile jest wart, czyli dokładnie tyle ile waży wyparta przez ten post reakcja wyobraźni czytelnika przelewająca się przez szare komórki i pobudzająca ich pracę w celu stworzenia "postu odpowiedniego" czyli mówiąc potocznie: odpowiedzi na posta. Z definicji tej wynikałoby, że każdy ost może być pobudzającym, jedynie dla niektórych mniej, dla innych bardziej, w zależności od poczucia realności i stopnia zrozumienia tematu. Jakże więc na wyżyny Wątek ten prowadzić, skoro zmysłów tak wiele i kużden mamiony inaczej inne reakcje wydaje? Z drugiej zaś strony toż to właśnie różnorodność rozwojowi sprzyja, tylko że selekcja wolniej się odbywa w naturalnym tempie. I tak wróciłem do punktu wyjścia, czyli wejścia. Może by tak zapukać? Och! Brzytwo Ockhama! GdzieżeśTy??!! P.S. Ależ Aardzie Ddrogi! JA żem pytanie swe ogólnie wprowadził, i nie odniosłem słów tych dosię osobiście, a jedynie posty swe jako ilustrację przykładową tematu zadałem. Czy jakoś tak. W każdym razie - pozdrawiam ser. Decznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Może powinno byc kryterium długości? 04.06.03, 10:20 Bo jakoś mi łyso wygląda post, gdzie jest kilka słów lub nołtext zgoła. A może ja już po prostu gubię się w zeznaniach i bronię od dawna przegranej pozycji. czuję się jak Hubar i być może per analogiam i mnie może być Wam trochę żal? Pijawie: w kwestii różnorodności i jej potencjalnych efektów się jak najbardziej zgadzam. Dostrzegam też pozytywy, takie chociażby, że w ciągu wczorajszego dnia przyrosło ok. 50 postów na WNie. Podsumowując: kajam się i o wybaczenie proszę, co zrobię jeszcze raz na osobnym podwątku za chwilę. Bądźcie miłościwi, drodzy współautorzy i żalu nie chowajcie omta omta. A jeśli już musicie, to chowajcie go zdrowo, żeby nam się o mój rozmarynie rozwijał. Chciałbym dodać jeszcze coś z cyklu "Zapiski automatyczne aarda na szkicach weglem", ale czuję jak mi przeciąg wyrywa paznokcie. Żegnajcieeee... Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Sprostatowanie 03.06.03, 16:54 aard napisał: > O Wątku neosurrealistycznego Wisłą Postów niezalewanie. Tłumy ich (nagle). > Nie chciałbym się szarogęsić, ale jakoś mi to tu nie pasuje. Tak > bardziej "literacko" powinno być, nie? > Ech, pewnie się myle, bo z humorem u mnie marnie... Aardzie, Rednaczu Drogi! (przebytej i tej co jeszcze przed nami - patrz: Winiety w Polu): Przejrzałem wszystkie swe dzisiejsze posty na Wns-ie i co widzę? Otóż wszędzie było "literacko", tak jak chcesz (czyli w cudzysłowie! :))) - mniej, lub bAardziej, ale jednak tak! Mam nadZieję, że Ci to Humor nieco popra winy? No StarAm się jak mogę, więc proszę, nie Je(l)cz! Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw To moja wina. 03.06.03, 22:15 Całe to zamieszanie chyba ja spowodowałem nadając Neo(Chułłanowi) płynny zawód; niech przypomnę: "Zalewanie potokiem, płynne wypowiedzi, myśli burzliwe, zawirowania świadomości", etc. Stąd krótkie, zabawne posty, które naruszyły chwiejną dziś po południu równo(po)wagę RedNacza naszego. Aardzie sorki. NIe bedę już próbował zatrudnić w UE żadnego z surrealistów w trosce o jedność WN-owiczów. Tak mi dopomóż Bromba i inni. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Do Aardów, Pijawów i Całej Reszty :) 04.06.03, 10:35 Oj nie! PiJawie, czyli PiSzczęko! To nie Twa wina - nie myl przyczyn ze skutkami - tyś tylko opisał zastaną rzeczywistość, a ja zwykle pisam krótko i w zwęźle, już od jakiegoś bez mała roku, czyli od początku. Wynika to z surrealnie pojętego założenia, że inni nie mają dużo czasu na czytanie długich postów, zwłaszcza moich :))). Zresztą, co tu dużo kryć - wolę zwięzłą formę przy maksimum treści - z tym drugim u mnie (ale chyba nie tylko, bez żadnych podtekstów!), bywa różnie, boć zależnem jest to od wielu czynników, choćby i prozaicznego "natchniuzo" na ten przykład. A opisałeś mnie bardzo słusznie - śmiem twierdzić, że to jeden z najlepszych dotychczasowych opisów florofauny zwanej Neochułłanami z Odchułłani - jak widać są to stworzenia mało skomplikowane i łatwe do rozszyfrowania, aczkolwiek lubiące, z racji swych biotopów i biocenoz, czy jak to tam było, odnajdywać drugie dno. Bo od dna można się już tylko odbić, a od podwójnego - potrójnie, żeby było surrealnie. No i są te Neochułłany w związku z tym wszystkim Mistrzami Krótkiej Formy (patrz: imprezy). Oj, ale długi post mi wyszedł. Widocznie mnie natchnęło! Odpowiedz Link Zgłoś
aard wieczornejburzyporannepodsumowanie,czyliSORKA! 04.06.03, 10:28 Ja juz się powyżej pokajałem w pokoju. Tylę mogę dla jedności wUEsurrealnej zrobić. Mam zarazem i zawżdy nadzieję, że mi to wypaczone zostanie i na Sądzie Przedostatnim spoliczkowane należycie ("Należymy!"). Chciałbym jeszcze dodać, że czuję się zaszczut...cony fucktem, że tyle osób naraz i że w ogóle. A gdybym chciał, żeby nie, to zapewne tego i owszem, ale ponieważ tak nie jest więc podsumowując: -PRASZAM ze wszystkimi możliwymi przedstotkami w zalezności od zasług i wzrostu z tym ze przy odwrotnej kwadratowej proporcyi. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Jeszcze wazne ouzo-pełnienie (Maginiak) 04.06.03, 10:33 Witam serdecznie Maginiakam na NASZYM watku Neosurrealnym. Widzę, że już się zadomowił :-) Niech nam surrealuje w dusznym niepokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: wieczornejburzyporannepodsumowanie,czyliSORKA 04.06.03, 10:39 no Ja jeszcze coś dopiszę, bo samo "no" można zrozumieć dwojako, albo wielko rako, a poza tym miom zdanie byłby to strrrrrasznie krótki post! Czym krótszy zaś post tym dłuższy kar nawał! Pozdrawiam unurzany w smole a pirzu, ale nie wywiezion na taczce i tylko to naprawdę się liczy!!! :))) Czy mogie dalej skrobać co swoje? RedNaszu? Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Apoburzyrzychodzisięwmokrychkaloszach 04.06.03, 14:55 Czyli popodsumowanie. Wynik spadku humoru u naszego Aarda z rodziny Naczelnych: Przyrost postów: +30 Przyrost humoru u Arda (nad ranem): +1(humor) Przyrost brody Pijawa na wieczór: +0,1mm Przyrost brody Pijawa nad ranem: -0,1mm (Dzięki boskiej interwencji B.Rauna) Przyrost średniej długości postów Neochułłana: +2 linijki (sukces?) Czyli - same plusy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard awkałużachsłońcesięodbija 04.06.03, 15:57 pijaw napisał: > Przyrost brody Pijawa nad ranem: -0,1mm (Dzięki boskiej interwencji B.Rauna) Juslisz w sklepach! > Przyrost średniej długości postów Neochułłana: +2 linijki (sukces?) Ewi-dentnie, czyli z włączeniem zagadnień stomatologicznych Pramatki i jej manatki. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan ***Surrealiści ogłaszają tydzień (...)*** 04.06.03, 15:10 (..) w środku tygodnia. Bo nowy dzień wstaje, nowy dzień wstaje - wstaje nowy dzień. W środku dnia. Zawsze jest dobry czas na nowe otwarcie! (L. Miller) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Mężczyzna kończący 04.06.03, 16:02 neochuan napisał: > (..) w środku tygodnia. Bo nowy dzień wstaje, nowy dzień wstaje - wstaje nowy > dzień. W środku dnia. Zawsze jest dobry czas na nowe otwarcie! (L. Miller) Kończyć w środku tygodnia jest i tak gorzej niż zaczynać. No bo kto dotrwa do referendum? Najmiller by było, gdyby już tylko grzyby po deszczu i musztaarda. Ale jak znam zycie i tak będziemy musieli się objeść smalcem s makiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Re: Mężczyzna kończący 05.06.03, 09:28 Ooo, hradości hiskro bhogów Kfiecie Helizejskich Phól Świenta, Na tfym Świentym phrogu Sthaje thnasz nathniony hur Jasnoźś Tfoja fszystko zaćmi Złonczy, co rośdzielił los, Wszystcy ludzie bendom braćmi Jam, gdzie muj pszemuwił głos Fstańcie, hludzie, Fstańcie wszendzie Ja nowinem niosem Wam Na gfiażdzistym firmamęcie Bfliska hradość bhłyszczy Nam Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk *** ... Błędnego Rycerza i Rycerza Piekielnego*** 04.06.03, 16:04 Dużo dziś przybyło. Zaniemówiłem i przeczytałem. Kończę już powoli, wyłączam komputer i ide do domu. W domu włączam komputer i zaczynam wszystko od nowa. Piekielne koło (zwane też błędnym, jak Błędni Rycerze; swoją drogą Piekielny Rycerz to nie to samo co błędny...). przyrost Błędnych Rycerzy: +1 przyrost Piekielnych Rycerzy: +1 Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Piekielne błędne koło 05.06.03, 01:02 Czyli boska kwadratura koła w trójkącie bemudzkim Konin-Koło-Turek. Bez węgla w piekle ognia nie uświadczysz. A juz na pewno nie przystojnego, brunatnego wieczorową porą jak Filip z konopii indyjskich. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Podróż na wschód 05.06.03, 11:04 pijaw napisał: Turek. o Kurd, e. MMMuuuuuuuuuusisz spróbować! A juz na pewno nie przystojnego, brunatnego > wieczorową porą jak Filip z konopii indyjskich (IndusTry). Odpowiedz Link Zgłoś