Dodaj do ulubionych

Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30

13.06.06, 10:55
Wprowadził się około 1,5 miesiąca temu. Od tamtego momentu codziennie z
wyjątkiem niedziel wierci, piłuje i stuka młotkiem.
Zaczyna zawsze około godziny 7.30.
Ileż możnaby wyremontować przez ten czas. Zresztą prawdopodobnie to wielkie
indywiduum: lokal, który ma 4 ściany i dach nad głową najwyraźniej nie nadaje
się dla niego do zamieszkania. On musi sobie ścianki działowe poprzestawiać
itd. - chyba stąd te ciągłe remontowe hałasy?
Jednak mamy też drugą sąsiadkę. Ta w każdą niedzielę około godziny 7.30 -
8.00 tłucze mięso na kotlety schabowe. Zawsze o tej porze i zawsze w
niedzielę. Więc dwoje sąsiadów świetnie się uzupełnia i pozostali muszą
zapomnieć o spaniu dłużej niż do 7.30. Zawsze.
Skąd tacy sąsiedzi? A raczej i ch założenie, że to normalna pora na wiercenie
w ścianach, tłuczenie młotkiem?..
Czy mozna [ten pierwszy w tej chwili nadal coś przybija!] ich jakoś
ograniczyć w tym pukaniu? Chciałbym choć w weekend móc się wyspać.
Obserwuj wątek
    • excentrix Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 13.06.06, 10:59
      w miejscu gdzie mieszkałem poprzednio w tzw moherowym zagłębiu, panie sąsiadki
      jak jeden mąż a właściwie jedna żona, zwykły były na komendę w niedzielę włączać
      relację live z mszy świętej. Usłyszałem je, kiedy jednym nierozważnym
      rozkręceniem gałki spaliłem głośniki. One tego słuchały a co gorsza dośpiewywały
      te fragmenty zarezerwowane dla fanów. Wyprowadziłem się w trymigi....
    • evonka Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 13.06.06, 11:22
      Co ty chcesz od czlowieka??? Wprowadził sie to remontuje. Ma prawo sobie
      urządzic mieszkanie jak chce. Przygotuj sie, ze remont może potrwać dłużej...

      A jak chcesz sie wyspać, to pogadaj z sąsiadem czy mógłby zaczynać kucie troche
      później. I już. Nie ma co afery robić...
      • Gość: wolt-r Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.06.06, 00:02
        Tak z pewnością zrobię: pogadam i poproszę.
        Natomiast interesuje mnie to, dlaczego ludziom samoistnie nie przychodzi do
        głowy, że o 7.40 ktoś może jeszcze spać i na te basowe dźwięki nawet zatyczki
        do uszu nie pomagają. Dlaczego ludzie nie wpadają na pomysł, by zaczynać remont
        później a nie zaraz po ciszy nocnej oraz dlaczego nie wpadają na pomysł, by
        kotlety robić w sobotę lub w niedzielę o 2 godziny później?
        Zresztą jak można jeść w każdą niedzielę dokładnie takie same kotlety od lat?!!
    • cassani Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 13.06.06, 11:24
      a rozmawiałeś z nim? może dwa uprzejme słowa załatwiłyby wszystko? a co do tej
      babki co robi kotlety z rana - podpal jej chatę.
    • Gość: Aga Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 IP: *.toya.net.pl 13.06.06, 11:44
      He he ,ja mam sasiada,ktory do niedawna codziennie o 21 zaczynal pykanko,facet
      leciwy,pani ze 25 lat mniej,ja nad nimi, z dzieckiem i psem,w blokach gdzie to
      nie tylko wszystko slychac ale czasem jak dobrze popatrzyc to i widac,ale
      wracajac do sasiada - robil mi awantury,ze np.smialismy sie o tej porze kiedy
      on chcial sie skupic,grzecznie polecilam zatyczki do uszu,viagre i kneble a
      takze zmiane starej wersalki na cos mniej skrzypiacego od tamtej pory nie
      przychodzi o 21 ( w ogole nie przychodzi )i pani tez sie chyba wyprowadzila,po
      rozmowie,z ktorej ubaw miala cala klatka.
      • aaa202 Facet widocznie nie był leciwy 13.06.06, 11:57
        tylko lotny;)
        codziennie seks z młodą partnerką. Jaka viagra, kobieto? Toż wszystko u pana w
        jak najlepszym stanie.
        Życzę panu spokojnego "pykanka" w lokalu, w którym będzie sobie można
        wrzeszczeć, wyć, jęczeć, skakać na łóżku, stękać i tym podobne i nikt z
        sąsiadów nie będzie się tym przesadnie emocjonował (najwyżej weźmie za wzór).
        pozdrawiam!
        • Gość: Aga Re: Facet widocznie nie był leciwy IP: *.toya.net.pl 13.06.06, 12:31
          Tak,ale to nie ja sie awanturowalam z nim( a tym bardziej emocjonowalam) z
          powodu odglosow(dla mnie to nawet bylo zabawne),tylko on ze mna i to zawsze o
          tej samej porze kiedy najbardziej to ich bylo slychac czyli ok 21,wg.sasiada od
          21 - 21.15 powinnam wstrzymac oddech,nie ogladac tv,nie rozmawiac z
          dzieckiem,nie smiac sie,nie ....nie... nie....i to dlatego,ze te wszystkie
          odglosy z gory,z boku , z dolu przeszkadzaly mu,w wiadomo czym,rozpraszaly go
          najwyrazniej - dlatego zaproponowalam viagre.
          Bede sie tylko upierala,ze leciwy,bo co do lotow,to czas jego wysokich
          lotow ,wzlotow itd.juz chyba nalezy do wspomnien.
          Zgodze sie natomiast,ze nalezy brac przyklad jesli prostata nie doskwiera.
    • Gość: kocham sasiadow Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:10
      a co bys powiedzial na sasiada-majsterkowicza ktory od 20 z hakiem lat ma
      wieczny remont? swiatek czy piatek - wiertareczka, mloteczek, przestawianko
      scian dzialowych co pol roku :/ ale gdy ktos z sasiadow w sobotnia noc zrobi
      imprezke, to jest pierwszy do interwencji. biedaczysko musi odespac remonty :)
      • big_news Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 13.06.06, 12:57
        Gdybyś napisał, że mieszkasz tam od 15 lat, to uznałbym, iż mamy tego samego
        sąsiada. Gość jest identyczny. Ten mój jest do tego stopnia "wrażliwy" na hałas,
        że którejś soboty potrafił się o godz. 22 wydzierać z balkonu, żeby ludzie,
        którzy bawili się w bloku naprzeciwko, natychmiast ściszyli muzykę. Muszę w tym
        miejscu dodać, że tamten blok stoi oddalony od naszego, o jakieś 35 metrów.
        Słowem sąsiad, którego nie życzę nikomu, bo młot udarowy to jego największa miłość.
    • brite Ja zabiłem sąsiada. 13.06.06, 12:53
      Miałem sąsiada pietro wyżej, który był po wylewie i mały już miał kontakt ze
      światem. Miał on zwyczaj włączać telewizor na cały regulator o godzinie 5:30
      rano, przy czym najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy z tego co robi.
      Telewizor był dokładnie nad pokojem, w którym śpię, więc miałem dość irytującą
      pobudkę. Parę tygodni temu obudził mnie o 05:35 mecz orłów Górskiego sprzed
      pewnie 30 lat, słyszałem każdą akcję Szarmacha i Deyny, przerywane od czasu do
      czasu szumem nienastrojonych kanałów, bo sąsiad skakał sobie po programach. Jego
      eks-żona, która odwiedzała go codziennie (zapewne sprawdzić, czy jeszcze żyje),
      została poinformowana o tych porannych seansach, obiecała zająć się sprawą i
      schowała przed nim pilota do telewizora.
      Parę dni później na drzwiach do klatki schodowej zawisła klepsydra z nazwiskiem
      sąsiada.
      • huann Braj 14.06.06, 00:54
        cie?
        • Gość: maretina Re: Braj IP: *.toya.net.pl 14.06.06, 09:18
          moimi sasiadami w bloku jest rodzina alkoholików. W 1 pokoju mieszka tam 7
          osób: matka, jej 2 synów (każdy poczęty z innym facetem), każdy z nich ma żone
          i po 1 dziecku. Całodobowo odbywają się libacje, licytacje czyja żona to
          większa K..., rzucanie szkłem po ścianach. I na dodatek wciąż słychać wycie
          psa. Mój mąż który jest cudzoziemcem i jego znajomi przysłuchują się i
          komentują jak się zachowują prawdziwi polacy, tak krytykujący wszystkie inne
          nacje. A mnie WSTYD. Chętnie bym się zamieniła na tego remontującego
    • Gość: ****** Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 23:29
      Wspolczuje.dla pocieszenia -moj sasiad remontowal mieszkanie prawie... 7
      miesiecy!!!!!!
      • Gość: wolt-r Re: Uciązliwy sąsiad. Codziennie od 7.30 IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.06.06, 13:15
        jeszcze u niego nie byłem.
        A dziś zaczął pukać o 7.15.
        Najciekawsze, że od 10 była już całkowita cisza.
        • lew_konia Wyczuj kiedy sasiad zasypia i.... 16.06.06, 14:44
          wtedy rusz do boju. Sposobów jest mnóstwo:
          1. wiertarka, 2. heavy-metal, 3. stukanie butami na obacasach w sufit....

          Mnie sąsiad budził skoro świt monotonnym upierdliwym buczeniem. Za diabła nie
          dało się zgadnąć o co chodzi? Buczenie odbywało się tylko w sezonie jesienno-
          zimowym.

          Był to rower na rolkach, na którym emerytowany kolarz pedałował nad moją głową.
          Nie pomagała pianka, na której to urządzenie własnego wykonania ustawiał.

          Polecam rozmowę - u mnie po grzecznej pogawędce zmienił pory pedałowania!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka