Dodaj do ulubionych

Taksówkarze kontra fiskus

26.01.03, 22:26
"Kasy, przeciw którym protestują taksówkarze, mają kosztować po
ok. 2 tys. zł."

1. Fiskus oddaje 50% ceny kasy fiskalnej.

2. "Kierowcy uważają, że są one niepotrzebne, bo w "taryfach"
nie ma obowiązku rejestrowania przychodów"
A kto by sie dobrowolnie zgodził, aby płacic normalne podatki,
gdy przez tyle lat nikt podatków nie wymagał. Taksówkarz płaci
150-180 zł podatku miesięcznie. Nic więcej !!!

A z drugiej strony patrząc, czy to jest równość prowadzenia
działalności gospodarczej ? Ktoś sprzedaje pietruszkę - po
osiągnięciu określonego obrotu musi mieć kasę. A dlaczego
taksiarze są inaczej traktowani ?
Że dotej pory nie musieli wykazywać ewidencji - to moze powinni
ja zacząć ?

pozdr.
Obserwuj wątek
    • jasam wrzutka na forum n/t 26.01.03, 22:32
    • blenda Re: Taksówkarze kontra fiskus 26.01.03, 23:32
      Wczoraj idac ulica zauważyłam ze na pstoju ptawie na kazdej kaksowce widniał
      napis "NIE kasom fiskalnym"

      Z jednej strony w ten sposob ukrocilo by sie oszustwa a z drugiej.....
      • forul2003 Re: Taksówkarze kontra fiskus 27.01.03, 08:20
        blenda napisała:

        > Z jednej strony w ten sposob ukrocilo by sie oszustwa a z drugiej.....

        z drugiej - co ??????????????

    • forul2003 Re: Taksówkarze kontra fiskus 27.01.03, 08:57
      "NAGONKA PRASOWA

      Jesienią, byliśmy świadkami rozpętanej przez taksówkarzy, nagonki prasowej,
      przeciwstawiającej się wprowadzeniu przez nich kas fiskalnych. Polska jest
      krajem, w którym prowadząc odpowiednie działania lobbingowe, można uzyskać
      korzyści, o których inne grupy mogą tylko marzyć. Roztaczano więc wizję
      biednych taksówkarzy, dla których zakup kasy fiskalnej za 1200 złotych (z czego
      połowę zwraca państwo) jest wydatkiem uniemożliwiającym dalszą egzystencję,
      zapominając, że zakup kas przez małe sklepy spożywcze nie przeszkadza im
      działać na rynku. Dziwiono się po co kasa, skoro taksometr liczy wszystko (a
      wszyscy oczywiście dobrze wiedzą, że liczy to co chce taksówkarz), z wyjątkiem
      podatków, które trzeba zapłacić... Najdziwniejsze jednak jest to, że w
      większości, prasa podchwyciła te słabe argumenty, biorąc w
      obronę “pokrzywdzonych”, nie próbując, zgodnie z solidnym warsztatem
      dziennikarskim, rozważyć i opisać wszystkie okoliczności towarzyszące
      wprowadzeniu kas przez taksówkarzy. "

      www.herc.pl/lib/show.php3?ID=414

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka