Dodaj do ulubionych

Tramwaj zderzył się z cysterną

IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.06.06, 22:06
motorniczy do bani... to tak jakby jechac samochodem i trabic na osobe
przechodzaca w niedozwolonym miejscu... mogac wyhamowac.... i potracic ja. ;/
Obserwuj wątek
    • Gość: tomga poganiacz nie motorniczt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 22:34
      w Gdansku takie poganianie dzwoneczkem to normalne :-(,,
      • kawu Re: poganiacz nie motorniczt 24.06.06, 00:30
        na Legionów tramwaje przejezdzające przez Zachodnią zawsze dzwonią na tych
        (fakt, że idiotów) którzy wjeżdzają na skrzyżowanie nie mając miejsca by z niego
        zjechać... tylko co da, ze przez 20 sekund przytrzyma wciśnięty guzik?
        no ale tacy już są...
    • Gość: wazino Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 22:35
      Tramwajami kierują tzw samuraje czyli kierowcy którzy mają kat typu d ale żadnej
      innej wnioskuje aby MPK zastanowiło się kogo zatrudnia .Już widok tego wypadku
      świadczy że motorniczy to oferma.
      • Gość: logik Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 02:22
        Kategoria "D" upoważnia tylko i wyłącznie do prowadzenia autobusów. Na tramwaje
        jest osobne "prawo jazdy" i żeby je zdobyć trzeba przejść odpowiedni kurs i
        zdać egzamin. Tak więc Twoje twierdzenie o motorniczych jako "kierowcach
        mających kat. typu D" jest fałszywe. Można mieć prawo jazdy "B", przejść
        szkolenie i prowadzić potem tramwaj, a "D" w życiu na oczy nie widzieć.
    • Gość: ag Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 23:29
      Wypadek jest najprawdopodobniej efektem typowego zachowania motorniczych - gdy
      widzą na torach inny pojazd (który np. nie ma możliwości opuszczenia
      skrzyżowania) nieustannie dzwoniąc pędzą jakby strasząc, że staranują
      przeszkodę. Widać tutaj motorniczy źle skalkulował prędkość albo liczył, że
      cysterna natychmiast zniknie. Jeśli w tym przypadku motorniczy widział
      cieżarówkę, powinien być surowo ukarany, za cierpienia pasażerów i na
      przestrogę dla podobnych piratów.
      • Gość: Piotr Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 00:00
        Wypadek jest efektem typowego zachowania kierowców - gdy widzą tramwaj,
        kombinują jak tylko mogą żeby zdążyć przed nim, bo Oni nie mogą przecież
        poczekać kilka sekund przed "zawalidrogą". A na przestrogę dla podobnych
        piratów powinny być montowane pługi jak w parowozach, wtedy szybko by się
        nauczyli że się nie opłaca cwaniaczkować.
        • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:38
          To nie ma nic do rzeczy. Jednoznacznie wynika, że motorniczy to szajbus, albo
          po prostu puściły mu nerwy.
    • Gość: iks Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 00:02
      od przystanku do skrzyżowania jest klika metrów. skoro uderzył centralnie w
      cysternę to nie mógł jej nie widzieć. motorniczowie i kierowcy autobusów to
      dziwny naród nigdy nikogo nie przepuszczą, są co najmniej nieuprzejmi, uciekają
      z przystanku, gdy ktoś biegnie do tramwaju, ale zawsze chceili, żeby ich
      przepuszczać
      • Gość: kierowca Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.34.rev.vline.pl 24.06.06, 00:28
        1) Tak oczywiście autobus czy tramwaj wożący ponad 100 ludzi powinien zawsze
        przepuszczać samochód osobowy wożący najczęściej 1 kierowcę.

        Art. 18.1 KD
        Kierujący pojazdem, zbliżający się do oznaczonego przystanku autobusowego
        (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest zobowiązany zmniejszyć prędkość,
        a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umozliwić kierującemu autobusem
        (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem
        sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na
        jezdnię.

        2) Prowadzący mają do realizacji rozkład jazdy. Czekając na dobiegających
        powoduje się opóźnienia. jak nie chcesz się spóźnić to przyjdź pół minuty
        wcześniej.
        • Gość: Booge Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.bremultibank.com.pl 24.06.06, 07:43
          Nie chodzi o to żeby zawsze przepuszczać, ale przynajmniej nie przepędzać i
          ewentualnie. jak w tym przypadku taranować (IMHO to właśnie miało miejsce)

          Jeżeli chodzi o kierunkowskaz, to nagminna jest sytuacja nie włączania go przez
          kierowców wyjeżdżających z zatoki - jakim cudem mam wiedzieć, że ON będzie
          wyjeżdżał?
          • Gość: M.E. Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 01:14
            Gość portalu: Booge napisał(a):


            > Jeżeli chodzi o kierunkowskaz, to nagminna jest sytuacja nie włączania go przez
            > kierowców wyjeżdżających z zatoki - jakim cudem mam wiedzieć, że ON będzie
            > wyjeżdżał?

            Jeśli chodzi o kierunkowskaz, to wielu kierowców (bez względu na rodzaj
            samochodu, jakim kierują) nie wie do czego on służy. Bardzo często jest używany
            do "zatwierdzenia" uprzednio wykonanego manewru np. skrętu, czy zmiany pasa
            ruchu. Moja uwaga nie dotyczy kierowców starych maluchów, w których inastalacja
            elektryczna (a raczej jej stan) nie pozwala na jednoczesne używanie
            kierunkowskazów i świateł stopu.
        • Gość: gość Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.mm.pl 24.06.06, 13:35
          Ale co to zmienia? Przyjmijmy, że kierowca TIR'a złamał prawo, kierowca
          tramwaju mu to udowodnił. Trzydzieści osób jest poszkodowanych, niektóre
          ciężko. Gdyby na mnie trafiło, żądałbym od takiego nauczyciela prawa na drodze
          dużego odszkodowania finansowego. Jakby musiał zapłacić od razu by mu wrócił
          olej do głowy.
        • jimmy_twister Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 25.06.06, 18:33
          Zgadzam się, ale to jest tylko czysta fantazja i można to włożyć między
          bajeczki. W naszym mieście rządzi przecież prawo dżungli... :-/



          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > 1) Tak oczywiście autobus czy tramwaj wożący ponad 100 ludzi powinien zawsze
          > przepuszczać samochód osobowy wożący najczęściej 1 kierowcę.
          >
          > Art. 18.1 KD
          > Kierujący pojazdem, zbliżający się do oznaczonego przystanku autobusowego
          > (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest zobowiązany zmniejszyć
          prędkość,
          >
          > a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umozliwić kierującemu autobusem
          > (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem
          > sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki
          na
          > jezdnię.
          >
          > 2) Prowadzący mają do realizacji rozkład jazdy. Czekając na dobiegających
          > powoduje się opóźnienia. jak nie chcesz się spóźnić to przyjdź pół minuty
          > wcześniej.
        • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:40
          Co nie zmienia faktu, że jeśli kierujący samochodem się do tych przepisów nie
          zastosuje i wjedzie w taki autobus, to będzie to ewidentnie wina kierowcy
          autobusu WŁĄCZAJĄCEGO SIĘ DO RUCHU, o czym ten przepis wyraźnie wspomina.
      • Gość: wilam Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.mm.pl 24.06.06, 06:58
        To prawda motorniczy to dziwny klan - wydaje mi sie ze powinni być dość często
        badani przez pscychologów. Przeciez oni swoimi stalowymi pojazdami polują na
        "niesfornych" kierowców. Zero grzeczności i tolerancji dla otoczenia
        • michal.ch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 26.06.06, 15:08
          Jeśli w ciągu dnia co skrzyżowanie trafia się idiota rozparty w swoim
          samochodzie doprowadzający do sytuacji niebezpiecznej, to jak tu mają nerwy nie
          puszczać? Jeśli dodasz do tego napięty rozkład jazdy i cięcie po premii za
          opóźnienia, to sam sobie odpowiesz jaka jest geneza takiego nerwowego
          zachowania... Tak przy okazji: opóźnienia często są skutkiem właśnie tzw.
          uprzejmości, tzn. czekania na dobiegających spóźnialskich. I tak sobie leci
          jeden cykl świateł, czasem drugi. Już jest kilka minut w plecy. Takie są realia.
          Więc masz do wyboru - albo czekasz na "dobiegaczy", albo starasz się jechać
          punktualnie (a dobiegacz będzie rzucał sobie za tobą ku..mi w najlepszym
          przypadku, w najgorszym wymyśli jakąś historyjkę jak go drzwiami przyciąłeś i
          skargę złoży).
      • Gość: Axel25 Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.range81-132.btcentralplus.com 25.06.06, 08:14
        Ludzie, co to za gadka, uciekają z przystanku, pędzą, dzwonią trąbią, ale jak
        się komuś na przystanek tramwaj spóźni, to jest wielka awantura a właśnie przez
        takich idiotów co stoją na środku skrzyżowania i nie wiedzą co ze sobą zrobić są
        spóźnienia i wypadki. A motorniczym nie jestem i nikogo w MPK nie mam:))
      • jimmy_twister Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 25.06.06, 18:31
        Taaaa, gościu, a widziałeś kiedyś jak wygląda rozkład jazdy? Zresztą tramwaje
        jeżdżą tak często, że jak już biegne do takowego, to tylko i wyłącznie dla
        sportu. A po drugie chyba lepiej jest jak pierwszy pojedzie tramwaj z dwoma
        setkami ludzi, a ;potem Ty w swoim pięknym autku. Po trzecie ja jeżdże
        tramwajami do roboty i wku..a mnie delkatnie mówiąc, jak tracę cenny czas, bo
        jakiś cwaniaczek wcisnął się przed tramwaj, bo musi se skręcić w lewo, a
        tramwaj jedzie prosto i to podobno autko ma pierwszeństwo. no sory....
    • Gość: logik Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 02:25
      Jakim cudem motorniczy mógł "zobaczyć zielone światło", skoro na sygnalizatorze
      dla tramwajów wyświetlane są tylko białe kreseczki: pozioma ("stój") i pionowa
      ("jedź")? Czy autor artykułu ma jakiekolwiek pojęcie o tym, co opisuje?
      • Gość: rado Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 05:41
        prawda jest taka ze wiekszosc motorniczych to idioci. Ile to razy widzialem jak
        z premedytacja wjezdzali w inne pojazdy ktore staly przed nimi. Ponadto jezdza
        jak wariaci. Polecam przejazdzke od feralnego skrzyzowania Lisciasta Zgierska az
        do BAluckiego rynku. Po tych powygnianych torach jezdza jak szalency. Ciekawe
        kiedy pelny tramwaj sie wykolei i spadnie w dol nasypu do stawu przy lisciastej.....
        • ulysses76 Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 25.06.06, 13:34
          A ja zachecam do przejazdzki w Gdansku linia 8 z Dworca Glownego w kierunku
          Zaspy. Adrenalina murowana (choc nie ma tam nasypu)! Szczegolnie na odcinku od
          Pl Solidarnosci do Bramy Wyzynnej. Jezdzilem regularnie jeszcze 6 lat temu i
          nie sadze, zeby sie tam cos zmienilo.
        • Gość: M.E. Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 01:23
          Gość portalu: rado napisał(a):

          > Po tych powygnianych torach jezdza jak szalency. Ciekawe
          > kiedy pelny tramwaj sie wykolei i spadnie w dol nasypu do stawu przy lisciastej
          > .....

          Tu mamy do czynienia z tzw. prędkością krytyczną. Można jechać poniżej tej
          prędkości, ale wtedy rozkład jazdy można włożyć między bajki, lub powyżej tej
          prędkości. To coś takiego, jak jazda samochodem po drodze gruntowej, po której
          jeżdżą pojazdy gąsienicowe. Możesz jechać wolno, lub bardzo szybko. Przy
          prędkości średniej samochód ci się rozsypie. :)
    • Gość: nieodiota Ten korbelkowy to idiota!!! IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 07:36
      jak można centralnie ruszając z przystanku walnąć w ciężarówkę???
      Tym bardziej że kierowca Skanii kompletnie nie widział tramwaju i nie mógł
      zareagować
      • Gość: Piotr Re: Ten korbelkowy to idiota!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 22:56
        Gość portalu: nieodiota napisał(a):

        > jak można centralnie ruszając z przystanku walnąć w ciężarówkę???
        > Tym bardziej że kierowca Skanii kompletnie nie widział tramwaju i nie mógł
        > zareagować

        Nosz kurde co za idioci tu wypisują!!! Jak tobie coś wjedzie przed maskę na
        twoim zielonym świetle i będzie się tłumaczył że "przecież nie widział i nie
        mógł zareagować" to normalnie przyznasz mu rację? Pomyślcie trochę kierowcy,
        którzy nie widzicie nic dalej poza czubkiem maski waszego auta!
        • Gość: lunch Re: Ten korbelkowy to idiota!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:43
          Chyba nie zrozumiałeś sytuacji. Motorniczy ruszył gdy cysterna już przed nim
          stała, a w takiej sytuacji ruszyć mu nie wolno, choćby się dziesięć pionowych
          świeciło.
    • Gość: ech....... Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.mm.pl 24.06.06, 09:16
      jezdze tramwajami i autobusami miejskimi i niejednokrotnie mi sie zdarzylo, ze
      motorniczy czy kierowca wjezdzal na skrzyzowanie przy ich 'czerwonym' swietle
      nie chce wyrokowac w tej sprawie, ale niestety to prawda - czasami mam wrazenie,
      ze jestem jednak 'kartoflem' :(
      • odyn777 Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 24.06.06, 09:53
        Sam jechałem kiedyś tramwajem z Radogoszcza do centrum. Na skrzyżowaniu
        Zgierskiej i Pojezierskiej na torach stało auto, które wjechało jeszcze na
        zielonym świetle. Auto skręcało ze Zgierskiej w Pojezierska i czekało aż na
        Zgierskiej przejadą inne auta. Gdy nastąpiła zmiana świateł, tramwajarz ruszył
        ostro, tuż przed autem właczył ten swój dzwonek i walną w bok samochodu.
        Sytuacja była ewidentnie winą tramwajarza, który jeszcze wyskoczył z kabiny i z
        łapami skoczył do kierowcy. Pasażerowie na szczęście wszystko widzieli,
        poczekali na policję i opowiedzieli o tramwajarzu kamikadze.
    • Gość: Pius_XI_Pacelli Następnym razem: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.cm.umk.pl 24.06.06, 11:18
      pełną bomb atomowych.
      I szlag tarfił na zawsze to przeklęte miasto.
      Amen !!!!!
      • Gość: beny jak ci się to miasto nie podoba to WYPAD z niego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 11:15
    • Gość: kimbur Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 12:34
      Tak u nas się jeździ - czy to kierowca osobowego, ciężarówki, tramwaju... Tu
      akurat obaj do bani!
    • Gość: kith Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:38
      Moja koleżanka była w takiej sytuacji - wjechała na skrzyżowanie i uderzył w
      nią tramwaj. Podobno on nawet nie hamował, tylko trąbił i czekał aż ona
      zjedzie, mimo że widział, że nie ma jak! Rąbnął ewidentnie z jego winy i
      jeszcze potem wyskoczył z awanturą "jak jeździsz babo". Kiedyś słyszałam, że
      motorniczy który miał wypadek dostaje następny dzień wolny od pracy więc może
      dlatego oni tak "lubią" wjeżdżać w kierowców...
    • Gość: zdenerwowana TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 13:14
      jada szybko, myślą że oni maja wszedzie pierwszeństwo i mają gdzieś innych .
      Prują tym swoim złomem i jak coś widzą to nigdy nie zwalniaja tylko dzwonią tym
      swoim dzwoneczkiem!!! Strach jeżdzić tramwajami, naprawde!!!
      • Gość: kierowca Re: TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! IP: *.34.rev.vline.pl 24.06.06, 13:41
        Nie myślą że mają pierwszeństwo, tylko prawie zawsze mają. Ale co tam większość
        kierowców ma to w dupie, po co będe patrzył w lusterko czy za siebie czy nie
        jedzie pojazd szynowy, wjade se na torowisko i trochę postoję.
        Zamiast pieprzyć głupoty o tolerancji to trzeba sie trzymać przepisów. Jak ktoś
        wjeżdza na czerownym świetle to nie ma tolerancji jak zajeżdza się drogę
        tramwajowi to pieprzycie o tolerancji. Tolerancja jeśli już to powinna być dla
        tramwajów bo wiozą przeciętnie 100 razy więcej ludzi niż samochód i mają
        wydłużoną drogę hamowania.
        • Gość: zdenerwowana Re: TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 15:21
          nie no jasne, nie mówie że tylko tramwajarze są winni ale co jade tramwajem ( a
          robie to codziennie) to jestem świadkeim jak tramwaj nic nie robi sobie z innych
          na drodze. TYlko dzwoni jak coś jest nie tak, nawet z jego winy. Pcha sie
          wszędzie na siłe i nikomu nie odpuści. I nie sądze że nalęży rozróżniać pod tym
          względem że pierwszeństwo ma tramwaj bo wozi dużo ludzi. Nie wiem czy tak samo
          bys uważał jak byś jechał samochodem i z wjechał by w Ciebie tramwaj (czego
          oczywiście nikomu nie życze) i tramwajarz by sie w ten spobób tłumaczył.
          Chodzi o kulture na drodze i tyle. Nie ma co się pchać na siłe. O.k. dużo ludzi
          nie jeżdzi przepisowo no ale gość w tramwaju nie powinien ryzykowac życia
          pasażerów jadąc na ślepo i nie rozglądając się bo myśli że ma pierszeństwo!!
          • Gość: kierowca Re: TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! IP: *.34.rev.vline.pl 25.06.06, 19:24
            > Nie wiem czy tak samo
            > bys uważał jak byś jechał samochodem i z wjechał by w Ciebie tramwaj (czego
            > oczywiście nikomu nie życze) i tramwajarz by sie w ten spobób tłumaczył.

            We mnie nie wjeżdzają tramwaje bo przejeżdzając przez przejazd tramwajowy
            zachowuję ostrożność, obserwuję i przepuszczam nadjeżdzający pojazd szynowy a
            nie wjeżdzam na torowisko i bezradnie stoję blokując tramwaj, oraz nie
            zajeżdzam drogi tramwajowi gdy porusza się nie po wydzielonym torowisku.

            > Pcha sie wszędzie na siłe i nikomu nie odpuści.
            Tak codziennie tramwaje taranują setki samochodów na swojej drodze, zjeżdzają z
            torowiska (czyli wszędzie) i tam taranują kolejne samochody. Co za złe niedobre
            tramwaje. Przecież zawsze powinny odpuszczać, tzn wpuszczać innych gdy tramwaj
            ma pierwszeństwo.


            i przestań wypisywać idiotyzmy na temat tolerancji na drodze. Na drodze ruchem
            rządzą przepisy a nie tolerancja. To nie parada równości.
            • Gość: lunch Re: TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:47
              Chyba zapomnieliście do czego jest ta dyskusja. W rzeczonym przypadku - o ile
              opis jest prawdziwy - wina jest ewidentnie po stronie motorniczego.
            • neex Re: TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! 26.06.06, 14:56
              Zapominasz, że pierwszeństwo mają pojazdy, które są na skrzyżowaniu. Muszą je
              opuścić. Nie zawsze uda się tak stanąć, aby tramwaj miał swobodę przejazdu.
              Szczególnie samochodem ciężarowym.
      • jimmy_twister Re: TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! 25.06.06, 18:36
        Lalka, a jechałaś w ogóle kiedyś tramwajem? Tak pytam z ciekawości...


        Gość portalu: zdenerwowana napisał(a):

        > jada szybko, myślą że oni maja wszedzie pierwszeństwo i mają gdzieś innych .
        > Prują tym swoim złomem i jak coś widzą to nigdy nie zwalniaja tylko dzwonią
        tym
        > swoim dzwoneczkiem!!! Strach jeżdzić tramwajami, naprawde!!!
      • Gość: M.E. Re: TRAMwajarze tak mają!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 01:30
        Kiedyś jedna pani wjechała samochodem pod pociąg, a potem (na szczęście
        przeżyła) tłumaczyła, że to przecież ona jechała z prawej strony.
    • Gość: r Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: 85.248.5.* 24.06.06, 14:15
      nie na darmo tramwaje nazywane sa "PRZECINAKAMI". Odnosze wrazenie, ze motorniczy tylko czeka ,az jakis nieszczesnik znajdzie sie na torach (dwoje moich znajomych zostalo "skasowanych" przez tramwaj, bo nie zadazyli za czas zjechac z torowiska..i nie chodzilo "droge hamowania"...)
      • Gość: Piotr Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 23:07
        Gość portalu: r napisał(a):

        > nie na darmo tramwaje nazywane sa "PRZECINAKAMI". Odnosze wrazenie, ze
        motornic
        > zy tylko czeka ,az jakis nieszczesnik znajdzie sie na torach (dwoje moich
        znajo
        > mych zostalo "skasowanych" przez tramwaj, bo nie zadazyli za czas zjechac z
        tor
        > owiska..i nie chodzilo "droge hamowania"...)

        A Ty wiesz co mówisz? Gdyby tylko czekali na to, każdym kursem zdjęliby po
        kilka aut z torów.
    • Gość: miroslaw Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 15:06
      ludzie zastanowcie sie do bani to kierowca prokurator i policja kierowca widzac
      tramwaj na przystanku nie ma prawa skrecic w prawo przed nim przepis mowi ze
      stojacy tramwaj jest w ruchu jezeli w temacie tramwaj opieramy sie o kwiaciarke
      to daleko nie pojedziemy musimy opierac sie o kodeks
      • Gość: jeanny Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.mm.pl 24.06.06, 17:11
        motorniczy mógł złagodzić siłę uderzenia - hamując.
        jechałam tym tramwajem i wiem, że nie doszło by do wypadku, gdyby maszynista
        zahamował, zwłaszcza, że tramwaj dopiero ruszał z przystanku!
      • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:49
        ...który to kodeks ewidentnie zabrania motorniczemu rozpoczęcia jazdy w takiej
        sytuacji, natomiast gdyby każdy chciał czekać na ten tramwaj przez cały jego
        postój na przystanku, to korek byłby do Łęczycy. Prawo jest dla ludzi a nie
        odwrotnie.
    • snakemaycry Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 24.06.06, 17:45
      Motorniczy nie znają czegoś takiego jak zasada ograniczonego zaufania, tylko oni mają pierwszeństwo i basta !
    • Gość: Jypli w d*pie byłeś i g*wno widziałeś... IP: *.widzew.net / *.widzew.net 24.06.06, 20:56
      Wasze pojęcie o kodeksie drogowym i funkcjonowaniu tramwaju jest bliskie zeru...
      Kolego drogi jeden z drugim i koleżanko. 17 ton stali toczących się na stalowych kołach po stalowej szynie, nie zatrzyma się tak szybko jak 1 tona stali tocząca się na gumowych kołach po asfalcie... Mało tego, koła się zablokują a tramwaj wcale aż tak bardzo nie zwolni...

      Jak jesteś w samochodzie PAMIETAJ: Tramwaj jest od Ciebie większy i silniejszy! Bo jeśli nie trafia że ma pierwszeństwo to być może groźbą poskutkuje!

      Jak zwykle na tym forum najwięcej do powiedzenia mają osoby kompletnie nie znajace tematu...
      • Gość: lunch Re: w d*pie byłeś i g*wno widziałeś... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:50
        I co ma do tego kodeks drogowy?
        • michal.ch Re: w d*pie byłeś i g*wno widziałeś... 26.06.06, 15:21
          Nic. Ale przedmówca przypomniał jedynie naszym wspaniałym kierowcom, że tramwaj
          to przecież pojazd kolejowy, którego za cholerę nie da się zatrzymać na tak
          krótkim odcinku, jak samochód. A wielu driverów tak niestety myśli, że jak im
          wystarczy kilka metrów, to tramwajowi też.
    • Gość: ygrek Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.eranet.pl 24.06.06, 23:39
      ludzie to jest jasne, że tramwaj ma pierwszeństwo. nie oznacza to jednak, że
      może sobie wjechać w pojazd, który nie zjechał z torowiska. tam jest przystanek
      i ten tramwaj jechał bardzo wolno, dopiero ruszał z przystnaku. ciężarowka też
      musiała jechać bardzo wolno na zakręcie, a naczepa była już w połowie
      torowiska. ten motorniczy zrobił to specjalnie jestem o tym przekonany.
      • Gość: Michał M. Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 14:12
        Myśl trochę zanim napiszesz! Rozpędził się i walnął głową i kabiną w cysternę?
        Wiedząc, że to on odniesie największe obrażenia?
        • ukalo Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 26.06.06, 11:20
          Po tym jak kierowca autobusu próbował swym ciałem zatrzymać TIRa, to już nic
          mnie nie zdziwi...
        • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:51
          Puściły mu nerwy, zresztą zadziałał schematycznie, bo ja sam znam kilkunastu
          takich czubów, którzy w podobnej sytuacji tylko czekają, żeby w kogoś wjechać.
          I choć sam pracuję jako kierowca autobusu i jestem członkiem klubu miłośników
          komunikacji, to prezentuję tu odmienne zdanie, bo jak słucham ich gadania, to
          mi się niedobrze robi.
    • romeo14 Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 25.06.06, 13:53
      Tak, na pewno zrobił to specjalnie-żeby złamać nogę i mieć teraz nad sobą
      policję i prokuratora! No zastanów się co ty piszesz-ygrek!!
    • gosc80 Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 25.06.06, 14:19
      z mojego punktu widzenia w tym przypadku zawinil motorniczy, bowiem jesli widzi
      samochod bedacy juz na skrzyzowaniu, powinien umozliwic mu zjazd z tego
      skrzyzowania, tym bardziej,ze tramwaj stal na przystanku..
      czesto zdarza sie,ze nieuprzejmosc kierowcow doprowadza do takich wlasnie
      incydentow...zatem panowie -wiecej kultury.
      • Gość: beholder Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: 81.144.141.* 25.06.06, 19:33
        Swieta racja. Rozumiem powyzsze zale na motorniczych - sam czesto widywalem
        podobne sytuacje - jednak w tym wypadku... Sorry - ruszajac z przystanku nie
        widzial, ze ma na torach przeszkode wielkosci wagonu tramwajowego? Moglby sie
        tlumaczyc, ze nie zauwazyl malucha, ale cysterny? Dobrze ze z mlekiem a nie np.
        z propan-bitanem, bo wtedy tramwaj, motorniczego i kilkaset metrow najblizszej
        okolicy ogladalibysmy tylko na zdjeciach...
        • Gość: Piotr Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 23:28
          Ale ludzie pomyślcie trochę chociaż a nie od razu "on musi być winny bo
          przecież zawsze tak musi być"!!!! Przecież nikt nie wjedzie w coś co stoi od
          dawna, szczególnie coś tak dużego. Przecież ta cysterna też skręcała, a tramwaj
          musiał ruszyć w tym samym momencie, więc jak mógł widzieć coś na torach czego
          nie było??? Gdyby tramwaj ruszył "z kopyta" i nie hamował to walnąłby w kabinę
          albo cięzarowy wjechałby w bok wagonu. A tam jest dodatkowo z górki i zanim
          hamowanie zadziałało (a kolejny raz się przypomina że nie jest to tak samo
          szybkie hamowanie jak w aucie), to auto się przemieściło, a to są przecież
          ułamki sekund!!!
          Sam uczestniczyłem w identycznym wypadku, tyle że zamiast ciężarówki był 15-
          metrowy autobus skręcający przez tory w prawo i dokładnie widziałem przebieg
          wydarzenia. Motorniczy jak tylko zorientował się że autobus nie ma ochoty się
          zatrzymać włączył awaryjne hamulce szynowe, ale mimo to wóz toczył się jeszcze
          i uderzył w tylną część busa. To też były ułamki sekund. Ktoś niezorientowany,
          jakich wiele tu na forum, również mógłby powiedzieć "winny tramwaj, bo autobus
          dostał w tył, to musiał tam już stać a motorowy na pewno go widział".
          • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 13:56
            Zaraz, ale ja znam całą masę wariatów, którzy w takich sytuacjach wciskają
            dzwonek, ruszają i hamują tuż przed samochodem, żeby go nastraszyć w ramach
            edukacji i głoszenia swojego hasła "40 ton samochodem nie zatrzymasz". Do tego
            strasznie się przy tym wkurzają, jakby im jakąś różnicę sprawiało, czy są
            opóźnieni czy nie.
            Więc jeśli temu kolesiowi kilku już tak tego dnia drogę zajechało (a co do tego
            można być pewnym), to za którymś razem puściły mu nerwy, albo
            chciał "podciągnąć" i nastraszyć, ale przy próbie hamowania rozrusznik się
            zadławił, co jest w wagonie 805Na dość typowe. Albo wpadł w poślizg, ale
            świadkowie twierdzą, że nie hamował - czyli nerwy albo się zadławił.
    • Gość: jakomor Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.p.lodz.pl 26.06.06, 10:40
      Miałem podobną sytuację, stałem do skrętu z Piotrkowskiej w Skorupki w lewo i
      baran ruszył tramwajem spod świateł, rozpędził spręt, włączył dzwonek i
      zaparkował na moim autku. Przyjechała drogówka i stwierdziła, że moja wina
      ponieważ stałem na torach (a gdzie miałem stać do skrętu?). Dopóki tak będą
      orzekać - STRZEŻCIE SIĘ WARIATÓW W TRAMWAJACH!!!
      • Gość: jeanny Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.mm.pl 26.06.06, 12:14
        www.hullujenhuone.blog.pl
        • Gość: jeanny Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.mm.pl 26.06.06, 12:16
          spójrzcie na ostatnie zdjęcie zamieszczone na powyżej stronie i zastanówcie się:
          czy to możliwe, żeby motorniczy nie zauważył skręcającej cysterny, jeżeli
          wypadek zdażył się 4 metry od terenu przystanku?
          • ventlan Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 26.06.06, 12:53
            Dzieki za te fotki, jeszcze bardziej przekonaly mnie ze to cysterna zajechala
            droge tramwajowi!!
            Skoro tramwaj zostal wystawiony z szyn to cysterna musiala w momencie uderzenia
            jechac zeby go przesunac. Pozatym mozna zauwazyc, ze sa wgniecenia na cysternie
            blizej kabiny. Do tego zderzak tramwaju jest tez wygiety, a wiec tramwaj musial
            trafic w cysterne wczesniej, najdalej w okolicy tylniego kola ciagnika, bo dalej
            pod cysterna jest pusto i nie mialby o co wygiac zderzaka.
            To wszystko podpowiada mi, ze cysterna zostala uderzona tuz za szoferka i
            jechala tez dosc szybko, skoro zdazyla sie tyle przesunac. Tak wiec najwyrazniej
            to cysterna zajechala droge, a motorniczy nie mogl widziec ze stoi na torach bo
            zapewne wcale tam wczesniej nie stala.
            Jeszcze jedna uwaga do dzwonienia: motorniczy wiedza gdzie najczesciej im sie
            zajezdza droge i czesto ruszajac na swiatlach profilaktycznie dzwonia zeby im
            sie jakis palant nie wpakowal, choc i tak sie to nagminnie zdarza, a ze o takich
            wypadkach slyszy sie od swieta, znaczy ze tramwaje wcale nie jezdza jak szalone
            jak to niekturzy probuja insynuowac.
            • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.06, 14:00
              I oto typowy klubowicz niechcący spróbował udowodnić, że motorniczy jest ślepy,
              bo nie widział cysterny, ale dzwonił, bo zawsze tak robi (jak na niewidomego to
              nic dziwnego).
              • Gość: kierowca Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.34.rev.vline.pl 26.06.06, 20:58
                To jest wina takiej mentalności, ja zawsze muszę być pierwszy, mnie się
                najbardziej spieszy, muszę zablokować skrzyżowanie, zajechać droge i zmienić 50
                razy pas ruchu przed skryżowaniem z czerwonym światłem.
                A to że inni stoją to mnie gó.. obchodzi. To że blokuję tramwaj wiozący 100
                pasażerów to co mi tam. Ja jestem najważniejszy.
                I nie podoba mi się, że przez takich pajaców na prawie każdym skrzyżowaniu ja
                razem z dziesiątkami innych pasażerów mogę spóźnić się do pracy.

                Widać tu że wielu osobom pęka żyłka na myśl o tym, że jednak mimo wszystko ten
                zły, okrutny tramwaj ma pierwszeństwo. No i ma i nie ma dyskusji. Tak samo jak
                nie ma dyskusji że jak jest czerwone światło to stoję a jak pieszy jest na
                pasach i go się przepuszcza.

                Panie lunch pan piszesz że pracujesz jako kierowca autobusu a wypisyujesz takie
                bzdury o tym, że gdyby przepuszczać tramwaj to zrobiłby się korek.
                Skoro pracujesz jako kierowca autobusu to powinieneś dobrze wiedzieć że jak
                doprowadzisz do katastrofy drogowej to nikt ci nie będzie się pytał o to że
                byłeś opóźniony albo że był korek albo że ci się spieszyło do kibla.

                > Zapominasz, że pierwszeństwo mają pojazdy, które są na skrzyżowaniu.
                Zapomniałeś chyba kodeksu drogowego. Nie ma żadnej mowy o pierwszeństwie.

                Art 25 p4.
                Kierującemu zabrania się wjeżdzania na skrzyżowanie, jeśli na skrzyżowaniu lub
                za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.

                > Motorniczy nie znają czegoś takiego jak zasada ograniczonego zaufania,
                > tylko oni mają pierwszeństwo i basta !
                Bo mają i basta. I zobacz sobie definicję zasady ograniczonego zaufania.


                Teraz z innej beczki.
                Słyszy się czasami że "korby to są poje..e", że mają klapki na oczach,
                zwłaszcza ci motorowi, którzy nie mają prawa jazdy na samochody.
                Czytam, że niektórzy to tylko czychają na to żeby w kogoś walnąć.
                Przypućmy że jakiś motorowy jest lekko pie..ięty i lubi kasować samochody
                osobowe (przecież każdy motorniczy czycha na to żeby skasować 20 samochodów
                dziennie).
                Ale trudno mi uwierzyć żeby ktoś, kto jest normalny chociażby w 30% chciał
                skasować 30 tonową cysternę, rozwalajac siebie i innych.

                Przykład z życia wzięty. 5 na Limanowskiego przejeżdzająca przez Zachodnią w
                kier centrum, motorniczy rusza i dzwoni wcześniej bo widzi że samochody
                przygotowują się do skrętu w lewo. Mimo tego dwóch pajaców zajeżdza drogę.
                tramwaj czeka cały cykl świateł aż samochody zjadą z torowiska. Następnie
                przejeżdza a po drugiej stronie paniusia ustawia się do lewoskrętu akurat na
                prawej stronie torowiska. Skrzyżowanie zablokowane, paniusia bezradnie rozkłada
                ręce, chociaż może wycofać.
                • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.gik.pw.edu.pl 27.06.06, 09:54
                  > Panie lunch pan piszesz że pracujesz jako kierowca autobusu a wypisyujesz
                  takie
                  > bzdury o tym, że gdyby przepuszczać tramwaj to zrobiłby się korek.

                  Wycinasz z kontekstu fragment i się burzysz. To oczywiste, że jak wjeżdżam pod
                  tramwaj, to patrzę najpierw czy już rusza, czy dopiero otwiera drzwi, ale ten
                  koleś sugerował, że trzeba bezwzględnie stać, bo tramwaj jest na przystanku. To
                  chore.

                  > Art 25 p4.
                  > Kierującemu zabrania się wjeżdzania na skrzyżowanie, jeśli na skrzyżowaniu
                  lub
                  > za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.

                  I oto właśnie chodzi. Jeśli coś mi się wpieprzy na skrzyżowanie - nie ważne czy
                  to cysterna, czy dziadek o kulach, dla którego zielone było za krótkie, czy
                  ktoś kto nie zna powyższego przepisu i wjechał w zakorkowane skrzyżowanie
                  pogarszając sytuację, to mi ruszyć nie wolno. Mogę na nich ku..ć, ale jeśli
                  ruszę, to zachowam się dokładnie tak samo. Nie mówiąc o tym, że przyczynię się
                  do totalnego paraliżu skrzyżowania.

                  > doprowadzisz do katastrofy drogowej to nikt ci nie będzie się pytał o to że
                  > byłeś opóźniony albo że był korek albo że ci się spieszyło do kibla.

                  A komuż to opóźnienie tak przeszkadza? Ja jeszcze nie słyszałem, żeby w
                  komunikacji miejskiej były kary za opóźnienia. Nawet na kursach
                  wewnątrzzakładowych z reguły mówią, że taki pośpiech to nonsens.
                  • ventlan Re: Tramwaj zderzył się z cysterną 27.06.06, 11:35
                    Gość portalu: lunch napisał(a):
                    > I oto właśnie chodzi. Jeśli coś mi się wpieprzy na skrzyżowanie - nie ważne czy
                    > to cysterna, czy dziadek o kulach, dla którego zielone było za krótkie, czy
                    > ktoś kto nie zna powyższego przepisu i wjechał w zakorkowane skrzyżowanie
                    > pogarszając sytuację, to mi ruszyć nie wolno.

                    Ale caly czas zakladasz, ze cysterna stala sobie w poprzek skrzyzowania a
                    tramwaj radosnie sobie w nia wjechal, a mi to sie wydaje troche zbyt pochopne
                    zalozenia. Natomiast wyraznie widac, ze w samym momencie uderzenia cysterna byla
                    w ruchu! Tu widze dwie mozliwosci:
                    1. cysterna stala sie i ruszyla tuz przed uderzeniem,
                    2. cysterna wjechala tuz przed tramwaj.
                    Jak bylo na prawde niech wyjasnia kompetentne instytucje, a do tego czasu nie ma
                    co wyrokowac o winie.
                    • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.06, 16:18
                      Zgadzam się. Zresztą w którymś wpisie zaznaczyłem, że zakładając prawdziwość
                      opisu (włączając relacje kwiaciarek, które wydają mi się prawdopodobne, bo
                      dziwnie znajome).
    • Gość: KochamMPKInaczej Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.toya.net.pl 27.06.06, 11:31
      Odległość od przystanku do skrzyżowania jest taka, że tramwaj nie miał szans
      się rozpędzić, a w żadnym razie nie było szansy, by nie widział cysterny. To po
      prostu kolejny przykład arogancji pracownika MPK - takich przykładów mam
      codziennie pełno!!!
    • Gość: Maciej_M Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.06.06, 11:47
      Witam.
      No no... Grono wygenerowało ponad 60 postów, zwolennicy i przeciwnicy MPK
      zdołali się dokumentnie pokłócić, kierowcy wylali swoje żale co do motorniczych,
      zwolennicy tramwajów nie zostawili suchej nitki na kierowcach. Niemal co druga
      osoba kategorycznie stwierdzała winę jednego lub drugiego kierującego.
      A tak napradę o winie zdecydują przecież biegli, którzy będa mieli pełen wgląd w
      dokumentację. Zamiasta się kłócić teraz nie lepiej poczekać na wynik oficjalnego
      śledztwa.
      Pozdrawiam Maciej M.
      P.S.
      Bawią mnie komentarze niektórych ludzi. Ich zdaniam tramwaje powinny zniknąć z
      ulic naszego miasta (jeżeli nie piszą tego dosłownie to taki mnie więcej sens
      można wyczytać z ich wypowiedzi). Możnaby domniemywać, że to zatwardziali
      zwolennicy komunikacji indywidualnej, zakochani w swoich metalowych cackach.
      Chciałbym zobaczyć ich miny gdyby pewnego dnia obudzili się w mieście bez
      komunikacji zbiorowej, gdzie każdy mieszkaniec posiada samochód i na dodatek co
      najmniej połowa stara się gdzieś dojechać. To byłoby niezwykle edukacyjne
      przeżycie:)(dla nich oczywiście)
      • Gość: KochamMPKInaczej Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.toya.net.pl 27.06.06, 12:56
        Tramwaje i całe MPK w takiej postaci, w jakiej istnieją w Łodzi, powinny
        zniknąć - to prawda!!! Wzór należałoby zaczerpnąć z normalnych krajów, takich
        jak Niemcy czy Szwajcaria. Ciekawe, że my zawsze musimy się wzorować na
        najgorszych. A może to my jesteśmy najgorsi???!!!
        • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.06, 16:19
          A można wiedzieć, co Ci się tak bardzo w łódzkich tramwajach nie podoba i w
          czym niemieckie przodują?
          • Gość: KochamMPKInaczej Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.toya.net.pl 28.06.06, 14:24
            Wymienię tylko to, czego brak polskim tramwajom i - ogólnie - MPK:
            1. punktualność,
            2. czystość,
            3. temperatura wnętrza,
            4. przystanki (czyste i porządnie zbudowane) z wyświetlanym czasem przyjazdu
            kolejnego tramwaju,
            5. czytelne rozkłady jazdy,
            6. kultura motorniczych,
            7. ogólne pojęta estetyka.
            Niestety, rozumiem, że w Polsce:
            1. punktualności nie będzie,
            2. czystości również nie (i nie tylko z winy pasażerów),
            3. temperatura po polsku to zimno zimą i gorąco latem - po co ma być inaczej,
            4. wyświetlacze nie mają sensu - i tak nic nie przyjedzie punktualnie, a
            wyświetlacz jakiś dziad zniszczy, porządne przystanki też nie mają racji bytu,
            bo po pierwsze musiałby je zaprojektować ktoś, kto jeździ tramwajami w różnych
            porach roku i kto wyściubia czasem nos znad deski kreślarskiej, a po drugie MPK
            ich nie sprzątnie, a pasażerowie je zaśmiecą i zniszczą,
            5. cóż, nie zazdroszczę cudzoziemcom..., ale w końcu sami są sobie winni - po
            co tu przyjeżdżali?
            6. bez komentarza,
            7. również nie chce mi się strzępić klawiatury.
            • Gość: lunch Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.06, 07:39
              > 1. punktualność,
              To zależy.
              > 2. czystość,
              Racja.
              > 3. temperatura wnętrza,
              Tu akurat przodujemy. Na szczęście cityrunnerów jest tylko 15 i dzięki temu w
              pozostałych jest czym oddychać, a zimą nie grozi nam zapalenie płuc po wyjściu
              z przegrzanego tramwaju.
              > 4. przystanki (czyste i porządnie zbudowane) z wyświetlanym czasem przyjazdu
              Bujasz w obłokach - w Wiedniu są standardem, a w Niemczech już nie.
              > 5. czytelne rozkłady jazdy,
              Co Ty chcesz od rozkładów? W różnych miastach widziałem i łódzkie są jednymi z
              najlepszych.
              > 1. punktualności nie będzie,
              Nie wiem dokładnie, jak jest w Łodzi, ale tak naprawdę niewiele się już da
              poprawić. Choć należy walczyć z mentalnością motorniczych, żeby nie jeździli
              przed czasem.
              > 3. temperatura po polsku to zimno zimą i gorąco latem - po co ma być inaczej,
              Przestawienie tramwaju z warunków zimowych (ciepłe do środka) na letnie (na
              zewnątrz) wymaga "zabiegu" na kanale. Niestety w polskich przedsiębiorstwach
              trwa to czasem dwa miesiące.
              > 4. wyświetlacze nie mają sensu - i tak nic nie przyjedzie punktualnie,
              Te wyświetlacze mają to do siebie, że pokazują czas rzeczywisty, a nie
              rozkładowy.
              > a
              > wyświetlacz jakiś dziad zniszczy
              To prawda, więc o czym mowa?
              • Gość: KochamMPKInaczej Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.toya.net.pl 03.07.06, 09:04
                Szczerze mówiąc, rozumiem, że w większości punktów się ze mną zgadzasz...
                Co do niejasności:
                - punktualne MPK nie jest! Poruszam się za pomocą komunikacji miejskiej i na
                około 10 przejazdów dziennie nie więcej niż dwa tramwaje/autobusy są na
                przystanku punktualnie - pozostałe są spóźnione, wypadają z rozkładu albo są
                zbyt wcześnie,
                - pisałam o wyświetlaczach na przystankach - pokazują czas rzeczywisty, tyle że
                ten czas jest - o zgrozo! - zgodny z rozkładem, a jeśli coś się opóźnia to
                wiadomo, czy brykać per pedes, czy poczekać i za ile będzie następny pojazd...
                - dlaczego przegrzany??? Między temperaturą +2 +5 stopni, jaka panuje zimą w
                łódzkich tramwajach (gdy już nachuchają ludzie...) z przemarzniętą podłogą,
                szczelinami, którymi wieje chłód i lodem na szybach wewnątrz a temperaturą ok.
                +12 +15 jest miła różnica na korzyść Zachodu. I wolę w tramwaju się zimą ogrzać
                niż przemarznąć bardziej niż na dworze! Przypominam, że jest coraz więcej
                autobusów tzw. niskopodłowowych, w których temperatura (np. linia 57 w
                godzinach "po pracy") przekracza granice rozsądku (za które uważam 35 stopni) -
                nie wiem, jaki klimat lubisz, ale blaszane pudło, bez śladu przewiewu, bo nic
                się w nim nie otwiera, wypełnione przepoconymi ludźmi, przypomina saunę i
                przebieralnię dla bezdomnych, a nie podróżowanie komunikacją miejską w kraju
                cywilizowanym w XXI wieku,
                - zapewne przystanki w Niemczech, jak i pozostałych krajach europejskich,
                przestanną być czyste i porządne, gdy zjedzie do tych krajów kwiat intelektu -
                polscy pracownicy, którzy zachowywać się będą tak, jak zachowują się tu,
                - rozkłady - mam na myśli te wewnątrz tramwaju... Teraz zaczynają zmieniać, ale
                jakoś jeszcze mi się nowy nie trafił.
                I napisz mi proszę, w którym tramwaju spotkać zimą zjawisko "ciepłym do
                środka", a latem "ciepłym na zewnątrz", bo ja tego szczęścia jeszcze nie
                dostąpiłam...
                Z komunikacyjnym pozdrowieniem!
                • Gość: ja Re: Tramwaj zderzył się z cysterną IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.07.06, 14:08
                  CZy juz wiadomo kto ponosi wine za spowodowanie wypadku???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka