11.05.08, 13:48
wiadomosci.onet.pl/1746567,11,item.html
Ale żeby taki od razu phremierhem został?!
Jak dla mnie, to przeginka;)
Obserwuj wątek
    • longeta Re: Cool kolo 11.05.08, 14:29
      Wcale bym się nie zdziwił gdy okazało się że był też pedałem;-)

      Poza tym jest cudownie,ale zbiera się na burzę?
      • big_news Re: Cool kolo 11.05.08, 14:38
        Burza będzie.
        Prędzej lub później.
        Ale to nie lemingi ją wywołają;)
      • Gość: balalajka Re: Cool kolo IP: 195.69.82.* 12.05.08, 00:58
        > Wcale bym się nie zdziwił gdy okazało się że był też pedałem

        O to zupelnie tak jak z toba, fiutku
    • Gość: Gajowy Marucha Re: Cool kolo IP: *.toya.net.pl 11.05.08, 14:40
      Wieś tańczy, wieś śpiewa, hipokryzja uszami się wylewa. Adoruj
      swoich "maluśniskich". Może gdyby palili czasem byliby mniej nadęci ?
      Dystans gościu, bo ojciec dyrektor wyciągnie ci kiedyś, że
      uprawiałeś samogwałt przed ślubem.
      • big_news Re: Cool kolo 11.05.08, 14:45
        Komplesiki wyłażą z leśników aż miło!
        A może by tak przedstawiciel dziczy i ostępów odniósł się do postępków
        phremhriera, a nie szukał punktów odniesienia?
        Poza tym uprzejmie informuję szanownego gajowego, że ojciec R. żadnym sposobem
        do mnie nie dociera.
        Co do samogwałtu zaś, to spoko główeńka. Bo wiesz, każdy sądzi wedle siebie...
    • nett1980 Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 14:56
      Sloneczko przygrzalo w glowe? Big ty masz z 60 lat chyba i
      towarzystow przyjaciol z oazy i pielgrzymek na Jasna Gore? Sam
      jestes nalogowym palaczem, a czepiasz sie, ze ktos 30 lat temu ziola
      sprobowal?
      Litosci, jezeli mi powiesz, ze nigdy sie nie upiles, ze wodki nie
      miales w ustach, to jeszcze zrozumiem oburzenie.
      • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 15:13
        Nie przygrzało, nic a nic.
        Widzisz, Słoneczko.
        Od początku niemal tak strzelasz i strzelasz z tym moim wiekiem i... trafić nie
        możesz. Nic to, próbuj dalej. A nuż Ci się w końcu uda. Na pielgrzymki nie
        chadzam (tak jak i moi kumple), z oazy by mnie raczej pogonili (podobnie jak i
        moich kolegów). Kolejne pudło.
        Jeżeli się czegoś czepiam to tego, że w/g mnie ktoś z taką (byle jaką - w
        porównaniu z innymi, którzy za młodu nie marnotrawili czasu na bełty i zioła
        oraz dużo gorsze rzeczy, które w swoim czasie i tak wyjdą na światło dzienne,
        bądź pewna) przeszłością, nie powinien nawet marzyć o pchaniu się na najwyższe
        stanowiska państwowe, a co dopiero je obejmować.
        Co do mnie i moich młodzieńczych doświadczeń, to przecież już wyznałem na tym
        forum, że nie byłem od nich wolny. Nawet mnie za to Augustyn nieźle zjechał i
        wyraźnie zasugerował, że to pewnie stąd takie a nie inne moje wybory, bo
        przecież w tej sytuacji musiałem stracić to i owo w swoim przecież i tak nie
        najwybitniejszym mózgu. Swoją droga ciekawe, czy Augustyn pojawi się w tym wątku
        i to samo powie o szefie PO. Ciekawe...
        • longeta Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 15:39
          Super mieć ćpuna za premiera......dla Niemców zawsze to lepiej:-)))
        • Gość: nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... IP: *.toya.net.pl 11.05.08, 15:46
          Czepiasz sie...
          Nie wiem co gorsze palenie fajek wciaz i wciaz, czy zapalnie ziola w
          mlodosci...
          Dobra znam i po 30 dziwnych ludzi, co nigdy nie palili tej uzywki i
          nie odrozniaja eksperymentu od nalogu.
          • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 16:12
            Czepiam się.
            Taaa...
            Się zastanów, co mówisz.
            Przecież ten kolo jest żałosny.
            Teraz rżnie Miłosiernego Cudotwórcę, a za nim wlecze się, że ho ho ho!
            Spójrz chłodno i obiektywnie na tego kola. Co się ludziom wmawia, a jaki
            faktycznie jest. Wspomnij jego osobiste (nienawistne) wyznania na temat Polski z
            lat osiemdziesiątych, skonfrontuj z dzisiejszym info, prześledź jego karierę,
            nie zapomnij o ślubie kościelnym branym "okolicznościowo", dojrzyj jego
            miałkość, brak charakteru, koniunkturalizm. Przecież to jest osobnik, który
            nigdzie indziej na świecie, nie miałby najmniejszych szans wdrapać się tak
            wysoko. To jest zwykła kukła, którą porusza się zza kulis. Spoko. Za chwilę
            stanie się zbędna, to i dowiesz się duuużo więcej i nie będzie już brylował na
            alonie. Spoko, jeszcze chwila.
            • Gość: nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... IP: *.toya.net.pl 11.05.08, 16:41
              Ciekawe co wyciagneloby sie z "piwnic austriackich" twoich idoli?
              Jak sie zacznie grzebac, to wszystko mozna znalezc nie tylko pod
              dywanem, ale i w piwnicy. No oczywiscie sa tacy niektorzy pomnikowi,
              ze za zycia "SRAJA MARMUREM".
              Ja tam nie widze nic, czym mozna sie podniecac: ooo zapalil ziooolo,
              ooo ale sie nie zaciagal.
              Wez ty zacznij zyc we wspolczesnosci!
              • longeta może też jak Donek 11.05.08, 16:51
                zażywa i nett,dlatego mnie nie dziwi poparcie w pewnych kręgach pod sklepem z
                tanim winem w bramie z trawką o raz w więzieniu za przekręty.........wyczuli
                swego:-)))
              • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 17:30
                Moim "idolom" wyciągali niezawiązane sznurowadła oraz kiepski słuch muzyczny.
                I jeszcze coś tam chcieli, ale słabo im to szło.
                Nic nie słyszałem o dość poruszającej młodości moich "idoli".
                A tu, u Cudotwórcy, proszę:
                nienawiść do ojca, bo ten był surowy,
                gnębienie kolegi, bo miał "niemieckie" nazwisko,
                nieporozumienia z żoną, ledwo uratowany związek (chodzą słuchy, że Donek lubił
                "skarcić" małżonkę, taki bokser specyficzny z niego był), widać osobowość
                niedojrzała,
                lubił dać w szyję,
                lubił sobie wciągnąć,
                w przez siebie napisanej książce, wydanej pod koniec lat 80-tych, wyraźnie
                napisał, że Polska to najgorszy z możliwych krajów, a wszystko co nią związane,
                w tym tradycja, historia itp., to bzdety niewarte uwagi i kultywowania ich,
                wprost wstydził się w niej za kraj pochodzenia,
                "Nocna zmiana",
                ślub kościelny wzięty po wielu latach związku, jedynie z powodu dużych szans na
                przeprowadzkę do Dużego Pałacu,
                kłopoty z pamięcią o dziejach własnego dziadka (nie od rzeczy będzie w tym
                miejscu przypomnieć, że Phremiehr Tysiąclecia z wykształcenia jest...
                historykiem, a przeszłość rodziny, to jego konik),
                dziesiątki przedwyborczych obietnic, z których metodycznie wycofuje się rakiem,
                a w ich miejsc funduje kolejne puste obietnice (Pinokio przy nim to wzór
                prawdomówności).
                Ja żyję współczesnością. Dlatego dziwię się, że nic, dosłownie nic nie jest w
                stanie przemówić do rozsądku ludzi. Czego jeszcze musiałabyś się dowiedzieć,
                żeby otworzyć w końcu oczy?
                Ot, zapalił zioło...
                Taaa...
                Cool kolo.

                • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 17:41
                  Bigi, a Bill Clinton był świętszy?
                  A jak wysoko zaszedł!
                  Obawiam się, że przed Donkiem otwierają się szerokie perspektywy...
                  Pewien mąż stanu też twierdził, że demokracja to najgorszy z
                  możliwych ustrój.
                  • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 17:44
                    To jako premier lepszy jest taki bolo, który wychowywał się w
                    cieplarnianym ogródku, a 13 grudnia nie był zorientowany, co się
                    dzieje? Bohater narodowy!
                    • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 17:52
                      Ach, ci Murzyni!
                      Ale nic to.
                      Uzmysłów sobie, że Phremiehr Dowald też nie był specjalnie zorientowany w tym,
                      co się dookoła dzieje, owego 13 grudnia roku pamiętnego. To było w czasach,
                      kiedy eksperymentował (dość ostro) z różnymi używkami. No i... też nie był
                      internowany. Choroba, a w tym wypadku nikomu to jakoś nie przeszkadza...
                      • nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 18:26
                        Jak widzisz nikt prawie watku ci nie pompuje oprocz dwoch wiernych
                        dyskutantek i przytakiwacza. Chcesz rob czarny PR. Na kim to robi
                        wrazenie? Na obywatelu-debilu, co sie az zapluwa z radochy.
                        Ja jestem liberalna wobec eksperymentow, mniej wobec nalogow.
                        Papierosy sa bardziej szkodliwe niz uzywanie sporadyczne gandzi.
                        Picie wódy tym bardziej
                        Co do twoich idoli byly pytania, jakim cudem dzieci zolnierza AK
                        mialy ojca, mieszkaly w cieplarnianych warunkach, wystapily w
                        filmie, trafili na dobre studia...
                        • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:09
                          Nic, tylko moi idole dostali się do filmu po protekcji (jak wiadomo w latach
                          pięćdziesiątych było w W-wie bliźniaków na pęczki, a może na kopy albo i od
                          groma i ciut ciut), na dodatek mają ciężki grzech na sumieniu, bo ich stary
                          AK-owiec nie dał się zastrzelić Szwabom, a co gorsza wymknął się też Ruskim i,
                          co już jest niewybaczalne całkiem, zamieszkali z rodzicami w centrum stolicy. A
                          powinni, no bo ja wiem, w ziemiance w pobliżu Radzymina?
                          Fajki, co wiadomo nawet przedszkolakom, są używką ogólnie dostępną. Ne
                          zabronioną. Wóda zresztą też. Zioło jakby nie, a twardszych narkotyków nie
                          uświadczysz w wolnym handlu nawet w Holandii. Są tacy (np. Holoubek), którzy
                          kopcą fajory do późnej starości i żyją. Co zrobić?
                          Co do pijaru...
                          Hm.
                          Jeżeli nie odpowiada komuś mój czarny, niech samemu stosuje jedynie pozytywny.
                          Tylko co zrobić z tymi, co to mnie zarzucają negatywną pisaninę, a sami gdy
                          tylko z czymś takim wyjadę, dzielnie opluwają moich "idoli"?
                          Relatywizm. Jak ta lala, psze pani.
                          • Gość: nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... IP: *.toya.net.pl 11.05.08, 19:40
                            > bo ich stary
                            > AK-owiec nie dał się zastrzelić Szwabom, a co gorsza wymknął się
                            też Ruskim i,
                            > co już jest niewybaczalne całkiem, zamieszkali z rodzicami w
                            centrum stolicy.
                            Ogolnie wiadomo, ze akowcy w czasach stalinizmu siedzieli w
                            wiezieniu, a jesli przezyli, to nie mieli dostepu do dobrych
                            stanowisk, dzieci ich nie dostawaly sie na studia...
                            Robie to samo co ty-wyolbrzmiam, insynuuje.
                            • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:44
                              A w którym to niby miejscu coś wyolbrzymiłem?!
                              Przypadkiem nie przytoczyłem tylko znanych już faktów?
                              A co Ty masz na poparcie swoich insynuacji?
                              Aby nie chęć "oddania pięknym za nadobne"?
                              Jak dla mnie, to ciut za mało.
                              • Gość: nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... IP: *.toya.net.pl 11.05.08, 21:05
                                Prosze nie robic z kogos, kto sprobowal palic blanty narkomana, to
                                jest wyolbrzymienie straszliwe.
                                Powoduje toba nienawisc, tos i slepy. Wyluzuj.
                                • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 21:59
                                  Jasne.
                                  Mną powoduje nienawiść, a Ty wprost tryskasz Miłością.
                                  Gadaj zdrowa.
                          • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 20:08
                            To Holoubek jeszcze pali i żyje?
                            A rodzinka Twoich sklonowanych idolów potrafiła zawsze dobrze się
                            ustawić za komuny. A oni sami musieli dać twarz bardzo kiepskiemu
                            socjalistycznemu gniotowi, od którego biednym polskim dzieciom tylko
                            poczucie dobrego smaku mogło się wypaczyć. Już od dziecka chcieli
                            naród polski wypaczać. Ale tak, jak wtedy nie byli do przyjęcia, tak
                            i teraz nie są.
                            • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 20:37
                              Nie.
                              Holoubek nie żyje. Jest już u Bozi.
                              Ale ćmochał do samego końca niemal.
                              Chyba wiesz, ilu lat dożył?

                              A teraz coś o rodzince "sklonowanych idoli (boskie, a jakie grzeczne! no, jak na
                              wykształciucha przystało, duże brawko!). Tzn. masz jakieś kompromitujące
                              rodzinkę informacje? Coś wiesz o tym, że tata był w Wermachcie albo np. był
                              ubeckim katem, czy coś? Masz, to dawaj. Nie krępuj się.
                              I jeszcze słówko o socjalistycznym gniocie, który wyszedł spod ręki
                              Makuszyńskiego jeszcze... przed II W. Ś. Udało Ci się. Jak bony dyny! Kaczory
                              już za młodu, mając po jakieś 11 latek, wzięli i wypaczyli naród polski! Wiesz
                              co? Coś w tym musi być. Jak tak czytam niektóre posty, to...
                              • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 20:49
                                Bigi, proszę Cię, skup się, bo jesteś zdekoncentrowany.
                                Miałam na myśli socjalistyczny (a nie przedwojenny) gniot, który
                                niewinnym polskim dziecinkom mógł umysły wypaczać. Książkę
                                Makuszyńskiego o wiele lepiej sie odbiera. A ten film to szczyt
                                bezguścia.
                                • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 21:06
                                  Nooo, w życiu bym nie wpadł na to, że przedwojenne dzieło Makuszyńskiego
                                  zaadaptowali mali Kaczyńscy, że to oni napisali scenariusz, a nie J. Brzechwa
                                  (tak, ten sam!) do spółki z J. Batorym (mówi Ci coś to nazwisko?), który to
                                  Batory wziął i wyreżyserował też ów film, ale to tylko pic z tą reżyserką, bo
                                  pewnikiem Jacek i Placek, tfu!, Lesio i Jaruś kręcili kamerą i ekipą. W ogóle
                                  pełno tam się kręciło nieudaczników, na szefostwie produkcji poczynając, a na
                                  aktorach kończąc. Sami ogoniarze i halabardnicy tam grali, kierownictwo zaś, to
                                  patałach za patałachem i patałachem poganiając.
                                  Że też te Kaczory mieli takie wpływy!
                                  Gratuluję też rozległej wiedzy filmowej i luzackiego podejścia do tego obrazu.
                                  No.
                                  • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 21:50
                                    Te dwie sklonowane kaczuszki poszły na współpracę z reżyserem
                                    J.Batorym dla pieniędzy oraz chwały i sławy, i ten kiczowaty twór
                                    przypieczętowały swoimi pięknymi buziami i płowymi gęstymi
                                    czuprynkami.
                                    Rozumiem, że gdyby miały możliwość zagrania u Felliniego (u Bergmana
                                    nie miałyby szans), to byłabym dla nich pełna podziwu.
                                    • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 21:54
                                      No dobra.
                                      Kierujesz się w stronę absurdu.
                                      Lubię ten gatunek.
                                      Jednak w tym wątku miało być na poważnie, bo sprawki Dowalda to nie nonsens ani
                                      brednie, tylko całkiem serio fakty.
                                      • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:17
                                        Ja cały czas poważnie i na serio.
                                        Dla mnie Donek nie odbiega od normy. Życiorys ma przeciętny, jak
                                        wielu z nas. Wie po prostu, jak wygląda życie. Rozumie, co to znaczy
                                        być politykiem, w jaki sposób prowadzić politykę zagraniczną, jak
                                        tworzyć dobry wizerunek Polski w świecie.
                                        Chwalę mu to, że rozumie, na czym polega małżeństwo i potrafi być
                                        wciąż z matką swoich dzieci. Wartością nadrzędną dla niego jest
                                        więc dobro rodziny. Jest więc prorodzinny.
                                        • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:24
                                          Widzę, że podryfowałaś jeszcze dalej.
                                          To już nie jest absurd.
                                          To są (sorry, ale chcę być szczery) zwyczajne zwidy.
                                          • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:26
                                            Jeśli fakty chcesz zwidami nazywać, to już nie moja sprawa.
                                            • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:37
                                              Fakty są takie, że Dowald to wydmuszka.
                                              Na dodatek z mało świetlaną przeszłością.
                                              Jeśli dalej uważasz, że to ktoś wart zaufania, to już nie moja sprawa.
                                              • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:43
                                                No dobrze, Bigusiu.
                                                A znasz może kogoś o nicku: felix?
                                                Bo być może mam jakieś zwidy...
                                                Żeby wszystkim felixom żyło się lepiej...
                                                • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:51
                                                  Nie znam nikogo takiego.
                                                  Zielonego pojęcia nie mam kto zacz.
                                                  A co to ma wspólnego z Dowaldem i trawką?
                                                  • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 23:00
                                                    To ma związek z kim innym. Tyle mogę powiedzieć.
                                                  • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 23:11
                                                    Aha.
                                                    Rozumiem.
                                                    Znaczy nic nie rozumiem, ale to bez znaczenia.
                                                    Skoro to ma związek z kimś innym i postanowiłaś o tym tutaj napomknąć, ale to
                                                    nieistotne, to ok.
                                                    Co mnie tam.
                                                  • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 23:19
                                                    W takim razie mańana. Nie wiem, jak to tutaj pisać.
                  • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 17:48
                    Bill, no tak.
                    Wzór prawdomówności...
                    Dobre.
                    Co do demokracji, to jeden ZNANY Noblista powiedział kiedyś, że miała być
                    demokracja, a tu każdy gada co chce [żeby nie napisać, że każdy... wuj (cenzura)
                    na swój strój].
                    Hm. Jak widzisz, różne jest pojmowanie tejże demokracji. Nawet u, zdawałoby się,
                    tych, co to o nią walczyli, a wręcz (jak twierdzą) w pojedynkę ją wywalczyli.
                    • nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 18:31
                      Bush jest zaleczonym alkoholikiem, nie oceniaj tak ludzi, bo okaze
                      sie ze kazdy musi byc gentycznym BigNewsem, czlowiekiem bez skazy, z
                      zyciorysem, co to w ramki i nad lozko.
                      • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 18:49
                        To tylko Big pozostaje wzorem cnót wszelakich?
                        • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:17
                          Jak się nie ma argumentów, to się jedzie ad personam, na dodatek szyderczo.
                          Normalka.
                      • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:16
                        Nie w tym rzecz, że ktoś jest taki, śmaki czy owaki.
                        Problem w tym jak się publice sprzedaje, jaki wizerunek własnej osoby wciska na
                        siłę.
                        Świętych na Ziemi nie ma.
                        Ale, gdybym miał wybierać między zakłamanym eksperymentatorem, a nudnawym molem
                        książkowym, to... nie miałbym wyboru.
                        Ty za to możesz przyklaskiwać temu, co to "błądził", był "młody i głupi". Twoja
                        sprawa.
                        Ja bym powierzył najważniejsze sprawy państwa w ręce kogoś odpowiedzialnego. I tyle.
                      • szprota [rzep] 13.05.08, 14:28
                        Nie ma kogoś takiego jak "zaleczony alkoholik". To choroba, z której się nie
                        wychodzi do końca życia. Co najwyżej można powiedzieć, że jest - trzeźwiejącym
                        alkoholikiem.
                        • Gość: nett1980 Re: [rzep] IP: *.toya.net.pl 13.05.08, 15:04
                          Jak zwal, tak zwal, wiadomo o co chodzi. Chodzilo mi o skrot
                          myslowy, cos w rodzaju: Alkoholik nie siegajacy po "procenty".
                    • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 18:47
                      To Ty, Bigi, mało pamiętasz z przeszłości Billa.
                      Używał nie tylko używek.
                      Na koniec i tak musiał się do wszystkiego przyznać.
                      I nie przeszkodziło mu to zajść wysoko i nie upaść tak nisko jak
                      Nixon.
                      • nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:00
                        E no cos ty, pewni mu tych cygar do dzis zazdrosci :)
                      • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:19
                        Widzisz.
                        Gdyby Amerykanie wiedzieli przed wyborami to, co wyszło już dużo później, to
                        wcale nie jest powiedziane, że Bill byłby gospodarzem Białego Domu.
                        • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:32
                          Bigi, ale grzechy dzieciństwa i młodości wywleczono i Billowi, i
                          obecnemu Bushowi w kampanii przedwyborczej?
                          A po prezydenturze wywlekać to już jest musztarda po obiedzie.
                          Gdyby Bill był skompromitowany, to Hilary nie miałaby żadnych szans
                          startować.
                          • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:42
                            Czyli to ona ćpała i to jej ktoś strzelał minetę, a także ona chlała bez umiaru?
                            Poza tym, czy o tamtych sprawkach obu panów elektorat wiedział przed wyborami,
                            czy może został oświecony dopiero wtedy, kiedy obaj panowie grzali już swoimi
                            dupskami fotel w Owalnym Gabinecie?
                            To samo z Dowaldem. Ludzie dowiadują się poniewczasie o jego "zasługach". Nic
                            to. Może choć u nas za dwa i pół roku nie pójdą w niepamięć grzeszki Cudotwórcy.
                            • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 20:10
                              Jako żona skompromitowanego prezydenta nie miałaby szans.
                              • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 20:30
                                A nie jest żoną tego kola?
                                Rozeszli się, nie wiem o czymś?
                                • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 20:55
                                  Och, Bigi.
                                  Nikt się nie rozwodził.
                                  Ale ten Jarosław Gawin ma prezencję jeszcze lepszą od Donka. Gdzie
                                  Gosiewskiemu do nich.
                                  • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 21:10
                                    Taaa.
                                    Okropny ten Gosiewski.
                                    No. Jak nie ma jak kogoś walnąć, to luuu! kijem go i wytykając palcem zakrzyknąć:
                                    brzydal, kurdupel!!
                                    No i co to kogo obchodzi, że gościu za młodu przeszedł jakąś chorobę?
                                    A kij z nim!
                                    Ważne, że z PiS-u jest.

                                    A tolerancja, dobre wychowanie?
                                    Było, ale się zmyło. Nie te czasy, a i jeszcze te potrzeby...
                                    • de_ent no właśnie 11.05.08, 21:20
                                      tolerancja i dobre wychowanie... i kto to mówi??? w głowie się nie
                                      mieści, po prostu jaja
                                    • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 21:53
                                      A dlaczego mam mieć tolerancję do nieudolnych budowniczych jakiejś
                                      odrealnionej IV RzePy?
                                      • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 21:59
                                        Nie musisz.
                                        Tylko, że wtedy nie ubieraj się w piórka empatycznej, wyrozumiałej osóbki.
                                        Brak tolerancji ponoć przystoi tylko typkom takim jak ja, nowocześni, europejscy
                                        miłośnicy Partii Otwartej (nie wspomnę tu na co), winni cechować się
                                        przynajmniej bardziej powściągliwym językiem.
                                        No chyba, że się nie znam...
                                        • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:18
                                          A gdzie ja nie powściągnęłam języka?
                                          • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:25
                                            Tu i ówdzie.
                                            Wybacz, ale sama możesz obie luknąć we własne posty.
                                            Ja już nie będę Cię do nich prowadził jak po lince.
                                            • de_ent Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:28
                                              www.tuskwatch.pl/ a tutaj coś dla miłośników bełkotu ale z
                                              polotem przynajmniej nie to co nasi forumowi dyżurni krytycy
                                            • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:28
                                              Jeśli stawiasz mi zarzut, to powinieneś poprzeć go dowodem.
                                              Powinieneś otworzyć mi oczy na ten dowód, bo może czegoś nie
                                              dostrzegam.
                                              • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:39
                                                Powtarzam zatem:
                                                luknij we własne posty.
                                                Starczy, że przeczytasz niektóre zawarte w tym wątku.
                                                Są i takie, które wprost ociekają miłością.
                                                Taką specjalnie rozumianą, ale zawsze...
                                                • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:46
                                                  Chcesz mi sugerować, że ociekam miłością inaczej...
                                                  Nie mam pojęcia, co chcesz konkretnie mi zarzucić.
                                                  Użyłam jakichś niepowściągliwych słów?
                                                  • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 22:53
                                                    Dajmy temu spokój.
                                                    Nie możesz sobie przypomnieć, nie chcesz rzucić okiem na własne posty, a ja się
                                                    nie będę w tym grzebał.
                                                    Poszło.
                                                  • de_ent kręci??? 11.05.08, 22:56
                                                    insynuacje manipulacje.... norma
                                                  • przyslowie Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 23:02
                                                    Czyli zostaję uniewinniona i oczyszczona z jakiegokolwiek zarzutu?
                                                    Jednym słowem - jestem bez zarzutu. To nawet mi się podoba.
                                                  • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 23:09
                                                    Nie, nie jesteś.
                                                    Skoro jednak masz się poczuć lepiej, bo tak to odebrałaś, to na zdrowie.
            • de_ent Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 18:46
              wlecze się za nim nie wiadomo co... hehe, kiedyś na to mówili robić
              z igły widły
              • nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 18:59
                W dzisiejszych czasach, to musialby wiezic syna w piwnicy i okazac
                sie gejem, zeby zrobic wrazenie na lemingach, pewnie zaraz odpisze
                nasz ZGORSZONY.
                Jednak sadze, ze przez ta gandzie, Tusk marne ma szanse na
                prezydenture.
                • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:27
                  Słuchaj.
                  Gdyby to chodziło o szarego Kowalskiego, to miałbym całą sprawę w dupie, nie
                  czułbym się ani zgorszony, ani zdziwiony. Nie są mi bowiem nie znane wszelakie
                  różności z tego łez padołu, sam też nie jestem żadnym święto..ym bubkiem.
                  Ale zarówno ja, jak i ten przeciętny Kowalski nie aspirujemy do bycia
                  Prezydentem czy Premierem dużego państwa. Jeżeli tak trudno zrozumieć, że od
                  człowieka piastującego najwyższy urząd wymaga się szczególnych predyspozycji
                  oraz nienagannych zasad i takiej samej przeszłości, to nie znajdziemy
                  porozumienia. Wyżej napisałem: można sobie relatywizować, brać różne miary do
                  różnych osób. Baw się tak dalej. Nie o mnie to akurat świadczy.
                  • de_ent i znowu głupotka 14.05.08, 18:18
                    właśnie że świadczy, jak najbardziej, ale trzeba wiedzieć co sie
                    mówi a nie mówić co się wie, tobie to nie grozi
        • longeta ćpun,POdobno pijak 11.05.08, 15:50
          i za młodu obijany przez starego(co w cale mnie nie dziwi)......później
          premier.......aż strach POmyśleć co on POdpisuje na głodzie:-)
          • Gość: maurycy Re: ćpun,POdobno pijak IP: *.widzew.net 12.05.08, 16:36
            Może byś tak Longi POpatrzał jak PISzesz i zobaczył te swoje błędy
            to mając za idola tego nieudzcznika POwinieneś się zawstydzić. I to
            są prawdziwi Polacy, a że PISzą z błędami.... .
    • barracuda7110 Podnieciłeś się? 11.05.08, 20:26
      Ja tam wolę o tym poczytać:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,5156509.html
      • big_news Re: Podnieciłeś się? 11.05.08, 20:39
        Sądź po sobie.
        I używaj do tego jakichkolwiek artykułów.
        Mogą być o katastrofach.
        Żeby tylko było Ci dobrze, a ludziom żyło się lepiej.
        • de_ent wzruszająca troska 11.05.08, 20:44
          doprawdy
          • trooly Re: wzruszająca troska 12.05.08, 08:00
            Premiera obrażacie, brzydko, oj brzydko. Za oknami miła i radosna
            wiosna. Dlaczego podejmujecie takie działania?
            • de_ent ale skąd 12.05.08, 17:46
              ja donalda... nigdy. właśnie się oburzam że mu się mordę dokleja,
              zresztą ten co zawsze dokleja, a mnie osobiście bardziej się
              podobało jak gosiewski zagalopował się w wywiadzie i wyszło że
              czodził z jareczkiem kaczyńskim na piwko i dziewczynki.... i teraz
              horror... zdjeli ten wywiad z glównego wydania wiadomości, bali się
              fali samobójstw telewidzów którzy wyobraziliby sobie piwko z gosiem
              i jareczkiem, a później te dziewczynki co by na nich poleciały,
              jeśli tak było gosiu z jarkiem na pewno użyli pigułki gwałtu bo
              inaczej by do niczego nie doszło. ten wywiad z donaldem to robota
              piarowców, pewnie w badaniach ankiwtowych opinii wyszło że takie
              odpowiedzi najbardziej się wyborcom spodobają i podwyższą notowania,
              i tylko biedny bigi jak zwykle dał się nabrać... ale jak ktoś śpi z
              bazooką pod poduszką i tylko czeka na okazję to łapie co się trafi
    • Gość: a A Big nie przypalał? hehe IP: *.umcs.lublin.pl 13.05.08, 13:10
      • Gość: nett1980 On wciaz pali IP: *.toya.net.pl 13.05.08, 14:29
        On wciaz pali sie ze wstydu, ze mamy takiego premiera. Pali sie za
        mnie, za ciebie, za sasiadke, za TWA, za wszystkie lemingi RP.
        • de_ent to ma huk roboty 13.05.08, 17:53
          nic dziwnego że przepracowany
        • nakole Cierpi za miliony... 13.05.08, 20:23
          ..z szconkiem prosze
        • big_news Re: On wciaz pali 13.05.08, 20:46
          Spoko spoko.
          Palę za siebie.
          No i wstydzę się (o ile mam za co) też tylko za siebie.
          Od brania na klatę cudzych problemów są tu inni...
      • big_news Re: A Big nie przypalał? hehe 13.05.08, 20:45
        No.
        Też miałem nierówno pod sufitem. Hehe.
        Tyle, że ja nie startowałem na trzeci (że już o pierwszym nie wspomnę) urząd w
        państwie...
        • Gość: a Tusk wtedy też nie startował. IP: *.umcs.lublin.pl 14.05.08, 07:59
          Teraz pono już nie pali.

          A jaki jest drugi urząd?
          • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 08:31
            Pono.
            Ale ja tam jakoś mu nie wierzę.
            Zresztą trudno mu ufać. Jak się pamięta jego słowa oraz widzi jak jest
            konsekwentny w dotrzymywaniu zapowiedzi, to trzeba mieć nierówno pod sufitem,
            żeby łykać te gadki.

            Drugi urząd - ten, co to go aktualnie Bronek Jamajka piastuje.
            • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:05
              Drogi Bigi, witam Cię!
              Z jakim nastawieniem wstałeś z rana?
              Wiesz, ale ten poprzedni rząd był cool!
              Nie był wcale korupcjogenny.
              Można było zawsze liczyć na płatną pozytywną weryfikację lub
              lustrację. Super!
              • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:20
                Wstałem świetnie usposobiony.
                I wciąż humor mnie nie opuszcza.
                Wypiłem kawkę, zapoznałem się z aktualiami, przeczytałem kolejny odcinek
                powieści Bronka Wildsteina, słowem miodzio.
                Poprzedni rząd, jak już chcesz o tym gadać, jako pierwszy bez obcyndalania się,
                rugował najgorsze z możliwych zjawiska w Polsce, w tym także we własnych
                szeregach. Jeżeli tego nie widziałaś, a co gorsza nie zrozumiałaś, to co ja na
                to poradzę?
                Grunt, że teraz jest Cudownie i światowo. I główeńki nie ma potrzeby sobie
                czymkolwiek kłopotać. No chyba, że się kto uprze i nie spuści oczu na to co się
                za Rządów Miłości wyprawia. Wyobrażasz sobie co by się działo rok temu w
                mediach, gdyby ówczesne ABW kazało rozebrać się do golasa dziennikarzom i
                wyrwało im z rąk reporterski sprzęt? No. A teraz poza publicznymi nadawcami
                niemal cisza. Cuda, Cuda, Cuda! I git.
                • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:32
                  Cieszę się, że humor masz jak miodzio. Nie wiedziałam, że Bronek
                  wziął się za powieści.
                  Bigi, to Ty nie znasz jeszcze wszystkich aktualiów. Nie słyszałeś o
                  płatnych weryfikacjach?
                  To ja prędzej jestem na bakier z aktualiami, bo często czasu mi na
                  wszystko brakuje, by być zawsze na bieżąco.
                  • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:35
                    Widzisz, piłeczka ciągle w grze, zawsze można ją odbić. Kij też ma
                    dwa końce.
                    • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:41
                      Dobre.
                      Ech...
                  • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:41
                    Płatne weryfikacje? A co to za kuriozum? Chodzi Ci o prowokatora z esbeckimi
                    korzeniami Lichockiego? Tego, co to "oferował" Raport Antka M. "pewnym
                    dziennikarzom z pewnej gazetki"?
                    Powieść Bronka W., która dostępna będzie w księgarniach dopiero pod koniec maja,
                    możesz już teraz sobie poczytać za friko na S24. Od pięciu dni Bronek wrzuca na
                    tamtą stronkę kolejny odcinek. Fajnie jest sobie podstawiać realne nazwiska, pod
                    osoby występujące w "Dolinie nicości".
                    No i, nie odniosłaś się do wczorajszych hopek ABW. Rozumiem, że aprobujesz takie
                    działania...
                    • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 11:01
                      Co Ty, Bigi, czytasz, że nie wiesz o so chozi? Zarzuty są. No
                      pewnie, najwygodniej wyprzeć się teraz znajomości z Lichockim! To
                      skandal!
                      A te interesy przyjaciół z "kancelarii prezydenckiej" na długach
                      szpitali?
                      Media pełne doniesień.
                      Ja zacznę pisać "Dolinę Miłości. Powróciło z wiatrem historii", tom
                      pierwszy.
                      • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 11:09
                        Zarzuty są.
                        hehehehehe
                        Się wpierw robi sztucznie szum w mediach (wiadomych), się wypuszcza balonik
                        próbny, się wystawia esbeka z "rewelacjami", a następnie formułuje się
                        "zarzuty". Znamy znamy. Od lat.
                        No i, oczywiście, gdzieżby inaczej, czytam nie to co należy.
                        A powinienem, ależ jak najbardziej!, łykać wszelkie "wiarygodne" (jak zawsze, a
                        jak) doniesienia merdiów.
                        Wybacz, ale te sensacyjne treści podzielę sobie na dwadzieścia. Albo i
                        trzydzieści trzy. A co.
                        Natomiast powieść możesz jakąś trzepnąć. Z kluczem lub bez. I wrzuć ją na
                        stronkę koniecznie. Chętnie się z nią zapoznam.
                        • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 11:25
                          Miło mi, że mam już pierwszego czytelnika w kolejce.
                          • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 11:34
                            Nim zaczniesz pisać powieść, przeczytaj sobie jeszcze to:
                            www.niezalezna.pl/index.php/blog/show/id/70
                            Ten tekst daje b. wiele do myślenia, choć nie jest nadto długi.
                            • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 12:00
                              Dobrze, choć teraz muszę się odnieść do pracy...
                              • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 12:11
                                Miłej pracy, w takim razie.
                                A później sobie luknij na ten tekst.
                                Jego przeczytanie zajmie Ci raptem kilka minut.
                                Nie ma się czym przerażać.
                        • vladip hmm tak się wtrącę... 14.05.08, 18:15
                          cytuję
                          Zarzuty są.
                          hehehehehe
                          Się wpierw robi sztucznie szum w mediach (wiadomych), się wypuszcza balonik
                          próbny, się wystawia esbeka z "rewelacjami", a następnie formułuje się
                          "zarzuty". Znamy znamy. Od lat.


                          chodzi ci o coś w stylu"ten człowiek już nikogo nie pozbawi życia" ? czy
                          bardziej coś w stylu czerwona kropka spotyka się z zielonym krzyżykiem
                          • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 14.05.08, 18:36
                            Jak się nie ma argumentów, to się szuka Murzyna.
                            Nic to.
                            Miało nie być prywatyzacji szpitali, będzie... komercjalizacja.
                            Miała być szeroko rozumiana lustracja (nawet sprawy intymne PO chciała
                            wywlekać), jest.. szeroko zakrojona obrona TW i agentów.
                            Przez dwa poprzednie lata był wrzask o najmniejszym nawet działaniu ABW czy CBA,
                            teraz tłumaczy się rzeczywisty skandal "podejrzeniami, przypuszczeniami i
                            domniemaniami". O precedensowym rozebraniu do niemal golasa dziennikarzy i
                            wyrwaniu im sprzętu nie wspomnę.
                            A żyj sobie wciąż i nieustannie przeszłością (swoją droga to ciekawe, wszak
                            nowocześni "europejczycy" ponoć zamknęli już oczy na zaszłości), śledź dzieje
                            zamordowanych komputerów, bij w czambuł Ziobrę i broń doktorka G. do krwi
                            ostatniej (ciekawe jak się wykręci od 46 innych zarzutów, a i ten, który
                            "niezależna" prokuratura umorzyła jeszcze może na wokandę wrócić, bo 2 z 3
                            ekspertów wcale nie było tak jednoznacznych co do niewinności doktorka),
                            osładzaj sobie dzień dzisiejszy (hehehe) wspominkami o zaszłych, faszystowskich
                            (nooo, ba!) rządach.
                            By żyło się lepiej.
                            • Gość: vladip Re: hmm tak się wtrącę... IP: *.gprs.plus.pl 15.05.08, 15:27
                              bigi nie udawaj, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem innym zarzucasz, że nie
                              widzą niewygodnych przykładów a co z Tobą?
                              co do zatrzymania dziennikarzy i odebranie im sprzętu poczytałem sobie relację
                              na s24 i uwagę moją zwróciła drobna rzecz..
                              przeszukanie dziennikarzy nastąpiło po tym jak przedstawiony im został nakaz
                              prokuratorski. w tej sytuacji, skandalem jest to że przeszukanie było na tyle
                              mało profesjonalne, że nie znaleziono wszystkich kaset.
                              skandalem jest również to, że po pierwsze dziennikarze swobodnie weszli do
                              budynku, po drugie to że funkcjonariusze nie wywalili ich z budynku, oczywiście
                              najpierw się legitymując i podając odpowiednie przepisy
                              podsumowując dziennikarze zachowali się jak to dziennikarze - oni w końcu są od
                              łowienia sensacji i włażenia tam gdzie ich nie chcą, choćby przez komin, a ABW
                              dało ciała
                              wolę jak polskie służby specjalne działają w ciszy i spokoju, ale po to u
                              cholery są specjalne, żeby były w stanie wykorzystywać cały dostępny aparat
                              prawny i organizacyjny żeby sobie takie działanie zgodnie z prawem zapewnić
                              pzdr
                              vladip
                              PS
                              o komercjalizacji i prywatyzacji innym razem.. ;P
                              • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 15.05.08, 18:56
                                Bigi, co z Tobą? Czy już Ci lepiej?
                                I co Ty na to?
                              • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 09:55
                                Niczego nie udaję.
                                Wskazuję jedynie, że sympatycy PO, kiedy tylko pokaże im się niecne działania
                                ich ulubieńców, natychmiast przykrywają mało budujące wiadomości "zbrodniami"
                                Kaczora i reszty.
                                Gdy idzie o akcję ABW (na zamówienie, na zamówienie! wczorajsze postanowienie
                                sądu, zarekwirowanie dokumentów dotyczących ks. J. Popiełuszki oraz innych,
                                relacje dziennikarzy itp), to nie da się tego inaczej nazwać, jak skandalem.
                                Miło mi, że podzielasz ten pogląd i proponuję jednocześnie, byś dalej śledził
                                to, co się na ten temat pisze min. na S24. A propos całej sprawy: oglądałeś
                                wczorajsze "Warto rozmawiać" Pospieszalskiego? To, co pokazali sobą A. Czuma i
                                niejaki Karpiniuk, powinno przejść do annałów. Ta nienawiść z nich tryskająca,
                                to szyderstwo jakim się posługiwali, te kalumnie jakie rzucali, to była
                                prawdziwa twarz peowiaków. Żeby było śmieszniej, obaj zasiadają w Komisji do
                                Spraw Nacisków, a Czuma dodatkowo jest jej przewodniczącym. Obiektywizm jak
                                cholera, Miłość jak się patrzy. Spadają maski, dłużej nie da się tego skrywać.
                                Ja nie miałem wątpliwości z kim mamy do czynienia. Zaślepieni mają okazję
                                wychwycić to aktualnie. O ile potrafią zrzucić bielmo z oczu.
                                • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 10:28
                                  Bigusiu, jak to miło, że jesteś.
                                  Ja wczoraj nie miałam okazji śledzić żadnych relacji.
                                  Może dziś mi się uda.
                                  Pozdrawiam Cię. Chyba nie obraziłeś się na mnie?
                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 10:35
                                    Nie mam zwyczaju obrażania się.
                                    Mogę się co najwyżej na kogoś wk.ur.wić, ale tylko w odniesieniu do faceta, a
                                    nie płci pięknej.
                                    Janka Pospieszalskiego, a zwłaszcza jego gości możesz obejrzeć o 16,05 na TVP
                                    Polonia. Naprawdę warto!
                                    Tu masz link do programu:
                                    ww2.tvp.pl/4528,20061211432282.strona
                                    • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 10:39
                                      Dzięki. Na razie.
                                      Na 16.oo mało kiedy udaje mi się wracać do domu.
                                      • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 10:54
                                        Pewnie będzie można też obejrzeć ten program na itvp.pl. Tylko, że tam chyba z
                                        jakimś opóźnieniem wrzucają różne audycje. Na razie.
                                        • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 23:23
                                          Bigi, na itvp.pl wiele programów można oglądać za darmochę, ale za
                                          niektóre (najbardziej chodliwe) odpłatnie.
                                          Obejrzałam ten wczorajszy program.
                                          Pierwsze wrażenia?
                                          Program nie powinien nazywać się "Warto rozmawiac" a raczej "Szkoda
                                          gadać", "Szkoda oglądać".
                                          Żenada do potęgi entej!!!
                                          Program kojarzy mi się z najgorszymi czasami. Ten Pośpieszalski
                                          pochodzi w końcu z takiej skądinąd porządnej rodziny. I po co tak
                                          się ośmiesza.
                                          Bigi, co to znowu za jakieś banialuki pokazują dla naiwnych dzieci?
                                          Bajeczki dla naiwnych. Ci skrzywdzeni dziennikarze to jacyś ostatni
                                          mazgaje, których upokarza, gdy kobieta ich maca. Gorzej sie
                                          ośmieszyc nie można. Ale o tym to tylko tak na marginesie.
                                          Dlaczego autorzy programu uciekają się do metod montowania cytatów
                                          wyrwanych z kontekstu? Przykład: "Niech pan opuści?", "Co mam
                                          opuścić?". Wycinka. Itd.
                                          Żenująca była pomyłka ucięmiężonego Sumlińskiego z Lichockim.
                                          Bigi, Ciebie nic ani nic nie razi fakt, iż z tajnych dokumentów
                                          korzysta kto tylko chce i gdzie tylko chce, a nie w jednym ściśle
                                          określonym miejscu jak np z prawdziwego zdarzenia kancelarii tajnej?
                                          Te dokumenty mogą być na wynos bez jakichkolwiek procedur ich
                                          zabezpieczających? Równie dobrze mogłyby znależć się na śmietniku.
                                          Żenadą był wtręt prowadzącego sterujący dyskusją: "Błagam, tylko nie
                                          mówmy o panu Wąsaczu".
                                          Zbyteczne było rozwlekanie programu wyrokami Macierewicza. Mało komu
                                          da się oczy zamydlić.
                                          • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 23:50
                                            Jedno jest pewne (bez obrazy), Tobie oczy udało się im zamydlić. I to całkiem
                                            skutecznie.
                                            Daruj, ale nie widzę żadnego powodu, dla którego miałbym z Tobą ciągnąć tę dyskusję.
                                            Przecież Ty nic, ale to literalnie nic z tego wszystkiego nie zrozumiałaś.
                                            Dla Ciebie wciąż najbardziej liczy się forma nie treść, Ty absolutnie nie
                                            przyjmujesz do wiadomości rzeczy elementarnych.
                                            Jeżeli nie dostrzegłaś w tym programie jego clou, jeśli nie dotknęła Cię postawa
                                            i słowa wypowiadane przez Czumę i tego rodem z ORMO "pistolecika" pełowiatego
                                            oraz "umknęło" Ci to, co w całej sprawie jest najważniejsze, czyli perfidnej
                                            prowokacji umoczonej w tym prokuratury i nędzy ABW, porwanie dokumentów
                                            dotyczących zupełnie innych spraw itd., to brak mi słów. W tym miejscu kończę z
                                            Tobą dysputę na ten temat, bowiem mija się ona z celem.
                                            • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 23:58
                                              Oj, Bigi, Bigi.
                                              Chcesz to wierz w te wszystkie bzdury!
                                              Dla mnie to była żenada.
                                              Jak mozna było dopuścić w tym programie do kryptoreklamy: Pozdrawiam
                                              tu z tego miejsca mojego nieocenionego mecenasa Romana Giertycha!
                                              Żałosne!!!
                                              • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 00:19
                                                Wiesz co?
                                                Przeczytaj sobie to:
                                                kataryna.salon24.pl/74826,index.html
                                                i to:
                                                kataryna.salon24.pl/74855,index.html
                                                i jeszcze to:
                                                freeyourmind.salon24.pl/74669,index.html
                                                Postudiuj też sobie wpisy innych blogowiczów pod tymi tekstami, zwróć uwagę na
                                                to kto pisze merytorycznie i z sensem, a kto na siłę lży ludzi i mąci.
                                                Miłej lektury oraz wielu odkryć.
                                                Może dotrze wreszcie do Ciebie, że świat nie jest tak jednoznaczny jak go odbierasz.
                                                Tym razem to już faktycznie chyba wszystko.
                                                • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 00:37
                                                  Bigi, dobrze, rzucę w dzień okiem na to, ale zrozum mnie, że ja do
                                                  wielu rzeczy podchodzę krytycznie i to komuna oduczyła mnie
                                                  łatwowierności i naiwności. Bigi, jesteś ateistą, więc tym bardziej
                                                  nie powinieneś tak łatwo wierzyć nawet w gusła. Mam nadzieję, że nie
                                                  pogniewasz się na mnie za moje stwierdzenia i poglądy na różne
                                                  sprawy.
                                                  A teraz czas na wypoczynek. Pa.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 10:49
                                                    Bigi, a czy Ryszard Riedel mógł być wzorem dla młodzieży?
                                                    A nie zakazano mu występów i nawet film mu poświęcono. Tak bardzo
                                                    był zasłużony.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 10:58
                                                    Rysiek był... Rysiek. I już.
                                                    Pewnie, że za komuny (a i później też) młodzi mogli widzieć w nim wzorzec. Jego
                                                    swoboda, utęsknienie (szeroko rozumianej) wolności, stanowiły magnes i chęć
                                                    naśladowania. To co i jak śpiewał, trafiało zresztą nie tylko do młodych.
                                                    Jednak jego, jakże krótki, żywot, jego cierpienie, w gruncie rzeczy niemal
                                                    zupełnie nieudane życie, powinny być raczej przestrogą, a nie wyznacznikiem.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:14
                                                    Bigusiu, obejrzałam film "Skazany na bluesa" w tv.
                                                    I widzisz, Rysiek dawał sobie w żyłę. Wciągnął go w to najlepszy
                                                    przyjaciel od dzieciństwa. Zaczął brać, bo inni brali. Ale sił i
                                                    woli nie wystarczyło, by wyjść z tego.
                                                    U dorastającej córki mojej sąsiadki też zbiera się młode towarzycho.
                                                    Nie tylko sobie popijają. Jak to smarkateria. Doszło do tego raz, że
                                                    koleżanka przedawkowała i w nocy musiała trafić do szpitala.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:25
                                                    Też widziałem ten film. Zaraz po jego premierze.
                                                    Jedno jest pewne: ucieczka w jakikolwiek narkotyk jest złem.
                                                    Dzisiaj już nie słychać pochwał pod adresem jednego Peruwiańskiego Słoneczka,
                                                    nawet Ono samo rakiem się z tych "szczerych" wyznań wycofuje. Głupota jest
                                                    głupotą i nic tego nie zmieni.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:32
                                                    Sam film właściwie mnie rozczarował, więc nie żałuję, że nie
                                                    oglądałam go w kinie. Bigusiu, ale trzeba chyba koniecznie pójść na
                                                    film o Rolling Stonesach. Dla nich narkotyki to...
                                                    Ale widzisz, Rychowi i innym coolom colo twórcy filmy poświęcają.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:41
                                                    Wiesz... jakoś nie żałuję, że żaden twórca nie przeniesie na ekran fragmentów
                                                    mojego życiorysu. Zwłaszcza, gdyby miał to zrobić z racji wyniszczającego trybu
                                                    życia i przedwczesnego zejścia z tego świata. Na Stonsów nie pójdę do kina. Z
                                                    ich muzyki trawię wszystkiego parę kawałków. Nie moje klimaty.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:53
                                                    Widzisz, takie miernoty jak my nie zasługują na wiekopomne
                                                    uwiecznienie. Ciekawe, czy o Donku powstanie film. O tym, jak
                                                    narkoman Donek kończy.
                                                    Bigi, ale w filmie o Stonesach nie chodzi wcale o ich muzykę, a
                                                    raczej ich fenomen. Stonki jako zjawisko kulturowe.
                                                    Film jest także o tym, że Mick Jagger jak wino, im starszy i
                                                    bardziej pomarszczony, to wciąż na topie.
                                                  • de_ent bo po co 17.05.08, 12:33
                                                    przenosić na ekran typówkę i przeciętniactwo?? takich filmów to
                                                    chyba się wogóle nie robi
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:33
                                                    Gratuluję Ci, Bigusiu, że wątek tak Ci się rozrósł.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:42
                                                    Masz w tym spoooooory udział;)
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:55
                                                    Ech, gdybyż za te udziały jak za akcje na giełdzie jeszcze płacono...
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 12:09
                                                    No i Legutko nie zdał matury. Jest cool.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 10:52
                                                    Bigi, ja budzę się do życia jak nasz prezydent Lechu.
                                                    Ten Paweł Reszka to widać od razu, że to dziennikarz z krwi i kości,
                                                    facet myślący.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:06
                                                    Prowokujesz?
                                                    Jeżeli rzeczywiście tak sądzisz o zwykłym konfabulancie i kłamcy, obrazoburcy i
                                                    chamie nieomal, to ja dziękuję.
                                                    A to co Ci proponowałem przeczytałaś?
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:18
                                                    Bigi, przecież ja dopiero budzę się do życia jak prezydent. I zaraz
                                                    będę stąd się zmywać. Przeczytam w wolnej chwili. Dziś w Łodzi tyle
                                                    się dzieje, że nie wiem, jak wyrobić się z czasem. A do tego gorąco
                                                    jest i burza może być.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:27
                                                    Miłego dnia zatem.
                                                    Szkoda tylko, że marnujesz poranek na wypociny jakiś Reszków, a nie znajdujesz
                                                    czasu na coś rzeczywiście wartościowego.
                                                    Cóż, nie moja broszka.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:04
                                                    Bigi, zastanawiałam się dzisiaj rano, że Ty nie do końca jesteś
                                                    takim niedowiarkiem. W Tobie tkwi zbyt wielka potrzeba wiary w coś,
                                                    w jakąś idee fix.
                                                    Ja nie mam takiej potrzeby. Ja mogę wierzyć tylko np. w przemijanie
                                                    życia biologicznego, bo to dla mnie jest pewnikiem. Cała reszta może
                                                    być względna.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:09
                                                    Tu nie o żadną wiarę chodzi, tylko o prawdę.
                                                    Chcesz, odpowiada Ci to, to sobie żyj w kłamstwie i malignie.
                                                    Ja wiem, że prawda bywa trudna, ciężko jest się z nią zmierzyć, bo bywa, że gdy
                                                    ją poznamy wali nam się dotychczasowy świat. Mimo to wolę ją od ułudy, jaką
                                                    karmią społeczeństwo "elity".
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:27
                                                    Tak, prawda może nawet i boleć.
                                                    Ale prawda jest rzeczą najbardziej względną.
                                                    Ja twierdzę, że u Ciebie chodzi o potrzebę wiary. Ty potrzebujesz
                                                    wierzyć w coś ślepo. Jesteś zaślepiony potrzebą tej wiary, nie
                                                    dostrzegasz wszystkiego wokół. Uwolnij się od takiej zbytecznej
                                                    potrzeby.

                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:38
                                                    Uciekasz w psychologię, ale moim skromnym zdaniem, kiepsko Ci to wychodzi. Nie
                                                    jestem ślepy, nie ufam w ciemno nikomu, nawet żebyś nie wiem jak mocno chciała
                                                    mi to wmówić. I to ja mam bardziej trzeźwy ogląd sytuacji. Wiesz czemu? Bo nie
                                                    uciekam od spraw trudnych, bo nie bronię się rękami i nogami przed wiedzą z
                                                    różnych stron. To Ty twardo obstajesz przy jednej, wygodnej dla Ciebie wersji
                                                    wydarzeń. Jesteś jak zaimpregnowana. Sorry, ale tak to widzę.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:43
                                                    Bigi, niczego się nie boję. Nie należę do tchórzliwych.
                                                    Masz prawo sądzić o mnie tak, jak to widzisz i odbierasz. I nie
                                                    obrażam się o to.
                                                    W takim razie jesteśmy pod pewnymi względami podobni do siebie. Tyle
                                                    tylko, że stoimy po dwóch stronach tej samej rzeki.
                                                  • de_ent się wkręciłaś 17.05.08, 12:43
                                                    jak cośtam w wentylator
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 12:43
                                                    Skoro piszesz o dwóch stronach rzeki...
                                                    Otóż naście lat temu, prawie wszyscy stali w jednym miejscu. Tak się wtedy
                                                    zdawało. Zdecydowana, przytłaczająca większość była razem, na przeciw nas byli
                                                    tylko komuniści. Wśród nas były "elity", które nas reprezentowały i miały w
                                                    naszym imieniu poprowadzić wspólną sprawę. Jak to było z tymi rozmowami,
                                                    Okrągłym Stołem, gdzie kto rzeczywiście stał, komu z kim było po drodze, gdzie
                                                    kto lokował własne interesy, dzisiaj widać po stokroć lepiej niż te naście lat
                                                    temu. Teraz już nie ma wątpliwości, że te "nasze" "elity", to w gruncie rzeczy
                                                    kolesie komuchów. Obecnie bez skrępowania i żenady występują razem, wyszły na
                                                    światło dzienne ich wspólne sprawki, lud "odkrył" kto z kim chla wódę i kto
                                                    występuje wspólnie przeciw nieposzlakowanym patriotom. Nawet metody mają wciąż
                                                    komunistyczne, popularne robienie z tata wariata ma się doskonale. Jak nie ma na
                                                    kogoś "haka", jak nie można z niego zrobić kryminalisty, to trzeba wszem i wobec
                                                    oznajmić, że to psychol, nienawistnik, osobnik chory i zepsuty. Ty też nieco
                                                    wyżej posłużyłaś się (oczywiście odpowiednio proporcjonalnie) podobną metodą,
                                                    kojarząc mnie nader tożsamo z nawiedzonym ślepo gościem. Nic to. Pretensji nie
                                                    mam, bo lata urabiania ludzi przez michnikoidów, musiało przynieść skutki. Żebyś
                                                    mogła sobie uzmysłowić to, do czego zdolni są agorowcy oraz przez nich uświęcone
                                                    "autorytety", koniecznie przeczytaj sobie ten wpis:

                                                    perlyprzedwieprze.salon24.pl/74950,index.html
                                                    Może na jego podstawie (zwróć uwagę, że nie ma w nim trybów przypuszczających
                                                    lub domysłów, są tylko fakty i akapity) zrozumiesz wreszcie to co ma obecnie
                                                    miejsce, czemu w taki, a nie inny sposób postponuje się ludzi, skonstatujesz, iż
                                                    to nie Macierewicz i jemu podobni są sfiksowani we własnej idee fixe, a ci z
                                                    drugiej strony rzeki to zwyczajne kanalie i sprzedawczyki. Jak to sobie
                                                    uzmysłowisz, może w końcu staniesz po tej stronie, gdzie stoją przyzwoici
                                                    ludzie. Czego Ci z całego serca życzę.
                                                  • de_ent Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 12:52
                                                    fakty, akapity, manipulacje, przeinaczenia oraz dowody kompletnego
                                                    niezrozumienia tematu jak zresztą w tym poście również, to wspólna
                                                    choroba a nie poglądy jeśli chodzi o salon 24. salon odrzuconych z
                                                    powodów zaburzeń poznawczych?
                                                • vladip Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 22:32
                                                  a ja jak zwykle patrzę na to z nieco innej strony
                                                  przecież całej gry aneksem by nie było gdyby prezydent spełnił swój ustawowy
                                                  obowiązek i ogłosił aneks do raportu o likwidacji WSI
                                                  jaka zatem jest rola prezydenta w tej całej sprawie?
                                                  przecież gdyby aneks był ujawniony, nikt nie mógłby go sprzedawać, kupować,
                                                  tudzież posługiwać się nim jako pretekstem do przeszukania kogokolwiek.
                                                  w salonie pojawiają się głosy że wiarygodność raportu zostaje podważona przez
                                                  działania dziennikarzy i znowu, jeżeli raport (aneks) byłby jawny niezwłocznie
                                                  po napisaniu to ten argument też by odpadł.
                                                  czy pełna jawność w dodatku zgodnie z prawem ucięła by przynajmniej część
                                                  widocznych dziś gier raportem?
                                                  bigi co ty na to? nie uważasz, że mam rację?
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 22:42
                                                    Fajnie, że wpadłeś.
                                                    No i kto tu jest prowokatorem politycznym jak nie prezydent, który
                                                    musi najpierw stworzyć fakt, z którym będzie musiał walczyć?
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 22:43
                                                    Prezydent lubi, gdy piłka jest w grze, bo mozna wtedy rozgrywać.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:08
                                                    hehehehe
                                                    Prezydent prowokatorem w tej sprawie!
                                                    Dawno się tak nie uśmiałem.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:42
                                                    A myśl sobie, Bigi, co chcesz.
                                                    Tylko, że wiesz, tyle sie chrzani o konieczności lustracji,
                                                    weryfikacji itp. i nic się do przodu nie posuwa tych spraw.
                                                    Srali muchy, będzie wiosna. Przecież to trzeba mieć świętą
                                                    cierpliwość.
                                                    Więc kiedy prezydent ujawni Aneks? Kogo chce uchraniać i jak długo
                                                    jeszcze?
                                                    Przecież to on ochrania kogoś.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:48
                                                    A co ma do tego lustracja? Zresztą ta sama, którą PO postanowiła oficjalnie,
                                                    ustami Chlebowskiego, udupić?
                                                    A co ma do tego weryfikacja wsioków, która ma potrwać do końca czerwca, chociaż
                                                    powinna dłużej, ale Słoneczko Peru postanowiło ją także udupić?
                                                    Daj sobie spokój ze zwalaniem wszystkiego na nielubianego przez Ciebie
                                                    Prezydenta, bo to zwyczajnie śmieszne jest. Takie bajki możesz powciskać młodym
                                                    i wykształconym, ja się na to nie łapię.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:46
                                                    Chcę Ci, Bigi, przypomnieć, że prezydent z Donkiem też sobie w
                                                    Juracie chlali. Póżniej padł na nich cień potwora.
                                                    A dlaczego nie podoba Ci Paweł Reszka. Czy dlatego, że dobrze wyraża
                                                    się i pisze o prezydencie?
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:51
                                                    Byłaś tam z nimi i pociągałaś, że wiesz?
                                                    Co do Reszki, to... spuszczam na typa zasłonę milczenia.
                                                    Albo nie znasz jego różniastych zadaniowych "dzieł", albo udajesz słodką i
                                                    naiwną. To pierwsze mógłbym zrozumieć, chociaż dzisiaj błysnęłaś tym, że
                                                    czytałaś jego ostatni ohydny paszkwil. Więc...?
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 00:07
                                                    Przy Okrągłym Stole lub w Magdalence też z nikim nie pociągałam.
                                                    A jesteś pewien, że nie pili?
                                                    Ostatniego ohydnego paszkwilu nie czytałam, ale widziałam i
                                                    słyszałam, jak bardzo pozytywnie wypowiadał się o samym prezydencie.
                                                    Złego słowa o nim nie powiedział i dawał jak najlepsze świadectwo o
                                                    nim. Że jako szef jest b.dobry dla swoich podwładnych,że jest z
                                                    natury (w przeciwieństwie do nie-brata J. - to już ode mnie) dobrym
                                                    człowiekiem, bo wybacza ludziom potknięcia (to skąd się wzięło:
                                                    spieprzaj, dziadu...? - to ode mnie), że z Marią stanowią ciepłe
                                                    małżeństwo...
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 00:27
                                                    Z OS i Magdalenką prosta sprawa. Internet aż ocieka od fotek z kielichami w
                                                    łapskach. Zobaczyć można zwłaszcza Adasia we wszelkich konfiguracjach,
                                                    roześmianego Bolka bez liku, i kupę innych.
                                                    A z Juraty masz coś, widziałaś, czy opierasz się tylko na "wiarygodnych"
                                                    relacjach pracowników merdiów, z których żaden nie był wewnątrz? Chociaż coś
                                                    może być na rzeczy, bo widziałem strasznie króciuteńką relację w którejś z tv,
                                                    kiedy to wchodzące do jakiegoś pomieszczenia (już nie w Juracie, ale tego
                                                    wieczora) Peruwiańskie Słoneczko ledwie coś tam zabełkotało i zniknęło za drzwiami.
                                                    Co do Reszki - to powtarzam. Jest to zwykły konfabulant, kłamca, prowokator i
                                                    oszczerca. Przeczytaj wreszcie ten artykuł i wyrób sobie sama zdanie, bez
                                                    podpierania się cudzymi relacjami. Jako rozmówcy Reszki i tego drugiego
                                                    przyjemniaczka, wystąpili: "były pracownik pałacu", "wysoki polityk PiS", czy
                                                    "anonimowy urzędnik pałacowy". Czujesz czaczę? Przecież w ten sposób można sobie
                                                    pisać w cały świat! Zresztą gość dał się już poznać wcześniej ze swej niezwykłej
                                                    "rzetelności" dziennikarskiej. To nikt inny jak właśnie Reszka pierwszy napisał,
                                                    że Aneks do Raportu Macierewicza można bez trudu kupić na bazarze. I tak bez
                                                    problemów sobie ten Aneks "Dziennik" kupował, że do dziś go nie mają . To jest
                                                    zwykła menda i tyle. Otwórz oczy wreszcie.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:06
                                                    Ha!
                                                    Gdybym ja wiedział co w tym Aneksie jest!
                                                    Ty wiesz? Podejrzewam, że też nie.
                                                    Zatem możemy sobie tylko spekulować, czemu to Prezydent dotąd go nie
                                                    upublicznił. Na mojego niucha, tam aż roi się od nazwisk z pierwszych stron
                                                    gazet. I w tym nie byłoby jeszcze nic zdrożnego, ale pewnie te nazwiska padają w
                                                    mało chlubnym kontekście.
                                                    Nie na darmo wciąż i nieustannie próbuje się ten Aneks skompromitować, a w
                                                    najlepszym przypadku pomniejszyć jego rolę. O ustawicznym sekowaniu, obrażaniu,
                                                    wręcz chamskim atakowaniu Macierewicza, nawet nie ma co wspominać. Stare służby
                                                    wciąż niestety mają się dobrze, a co gorsza mają mnóstwo popleczników.
                                                    Swoim spojrzeniem na tę sprawę, wpisujesz się w sytuację, z jaką mamy do
                                                    czynienia ze strony rządzących oraz większości mediów. Nikt z nich nie wie jak
                                                    Aneks wygląda, ale winien jest... Kaczyński. Nikt pojęcia nie ma z jakich
                                                    względów Kaczor wstrzymuje publikację Aneksu, ale pewnikiem ma coś na sumieniu.
                                                    O "przestępstwach" Macierewicz, nawet nie ma co wobec tego wspominać.
                                                    Powtarzam: nie mam bladego pojęcia co tam jest, dlatego nie będę się na forum
                                                    publicznym domyślał. Owszem, w zaciszu domowym mogę sobie coś tam powyobrażać.
                                                    Ale to tylko tyle. Poczekajmy cierpliwie, czas pokaże co tam jest. Jedno można
                                                    założyć z góry: gdyby na (przysłowiowych) złodziejach czapka nie gorała, to nie
                                                    byłoby całego tego szumu, prowokacji byłych esbeków, wueswueków i wsioków,
                                                    również niektóre, jako żywo zainteresowane, media, nie wypuszczałyby swoich
                                                    piesków z ich chamskimi zagrywkami. Spoko, dowiemy się co tam jest, oj dowiemy.
                                                  • vladip Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 09:16
                                                    bigi, nie wiem czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ma coś na sumieniu czy
                                                    nie ale zgodnie z prawem to on i tylko on ma obowiązek (nie prawo, ale właśnie
                                                    obowiązek) opublikować go w urzędowym dzienniku, to że tego nie robi jest grą
                                                    polityczną Prezydenta z nami jako wyborcami i ze służbami, nie rozumiem tej gry,
                                                    ale moim zdaniem tylko opublikowanie aneksu może te gry zakończyć
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 10:41
                                                    Toteż mając ów obowiązek, z całą pewnością go dotrzyma. Rzecz w tym, że nigdzie
                                                    nie jest napisane, kiedy ten Raport musi zostać w całości opublikowany.
                                                    Niewątpliwie jest też tak, że wielu osobom zależy na umniejszeniu wagi Raportu.
                                                    Równocześnie dla mnie nie ulega kwestii, że Kaczyński jest na wskroś uczciwy, a
                                                    więc i poza wszelkim podejrzeniem. Jeżeli zatem zwleka z umieszczeniem Aneksu w
                                                    Monitorze Polskim, to robi to chyba tylko z myślą o przykrych konsekwencjach tej
                                                    powinności i to wcale nie dla środowiska, z którego się wywodzi. Kaczyński jest
                                                    z natury człowiekiem łagodnym, bardzo dalekim od chęci jakiejś zemsty czy
                                                    odwetu. Mnie się po prostu zdaje, że został zwyczajnie "porażony" tym czego się
                                                    dowiedział i po ludzku odsuwa w czasie trudną powinność.
                                                  • vladip Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 11:13
                                                    to że nigdzie nie jest napisane jak dużo ma czasu powoduje tylko to że widzimy
                                                    przedłużające się gry raportem. jak sam twierdzisz wiele środowisk stara się
                                                    umniejszyć jego rangę, a przecież mogą to robić tylko wtedy kiedy raport nie
                                                    jest jeszcze opublikowany, również przeszukanie od którego tu zaczęliśmy było na
                                                    skutek doniesienia o nielegalnym posiadaniu raportu.
                                                    nie podejrzewasz chyba, że raport (będę umownie pisał raport a nie aneks )
                                                    powstał z chęci zemsty czy odwetu????
                                                    przecież on ma ujawniać nieprawidłowości i patologie w rozwiązanych służbach
                                                    specjalnych. opublikowanie czegoś takiego powinno kończyć się procesami sądowymi
                                                    i skazaniami winnych, w przypadku gdyby raport zawierał pomyłki powinno również
                                                    skutkować przeprosinami i odszkodowaniami dla niewinnie poszkodowanych.
                                                    mówimy tu o sprawnie działającym państwie i jawności pozwalającej nam
                                                    samodzielnie oceniać pewne fakty i postawy. ukrywanie tego przed opinią
                                                    publiczną świadczy albo o chęci rozgrywania tego w celu osiągnięcia korzyści
                                                    politycznych lub o słabości, i szczerze mówiąc nie wiem która perspektywa jest
                                                    gorsza.
                                                  • big_news Samolot 18.05.08, 12:29
                                                    Należy nam się nie fura, a samolot właśnie. Byleby nie rządowy TU-coś tam.
                                                    A to z tego powodu winno się nam przydzielić stalowego ptaka, bo tradycja, jaka
                                                    stała się udziałem naszych dyskusji, a która oznacza ni mniej ni więcej, że
                                                    raczej zawsze będziemy mieli odmienne zdanie w tej samej sprawie, jest już
                                                    tradycją ekstra, inaczej mówiąc - ekstradycją.
                                                    Dlatego powinni nam dać samolot. Choćby jeden na dwóch;)
                                                  • vladip Re: Samolot 18.05.08, 14:07
                                                    :) właściwie nie mam nic naprzeciwko, a dyskusja jak dyskusja , fajna jest i tyle
                                                    można by ją tylko kiedyś przenieść w tzw real przy jakimś piwku, no co bigi?
                                                    pójdziesz na coś takiego?
                                                  • big_news Re: Samolot 18.05.08, 14:51
                                                    Przepraszam, i nie bierz tego szczególnie osobiście, ale z powodu przyjętej
                                                    zasady, iż nie przenoszę netowych znajomości na real, nie mogę przyjąć tej miłej
                                                    propozycji. Niech zostanie jak jest dotąd. Jeszcze raz dzięki i sorry:)
                                                  • vladip Re: Samolot 18.05.08, 15:30
                                                    nie biorę do siebie choć tradycyjnie jesteśmy po różnych stronach.. ja nawet
                                                    żonę mam z netu..;P
                                                  • big_news Re: Samolot 18.05.08, 16:35
                                                    Hm.
                                                    Wiesz, ja w żaden sposób nie przypominam wybujałej blondynki, nie można mnie
                                                    pomylić z postawną brunetką, nawet przy dużej dozie wyobraźni, nikt nie weźmie
                                                    mnie też za uroczego rudzielca. Można więc spokojnie przyjąć, że żałować nie
                                                    masz czego. Tym bardziej, że już znalazłeś swoją połówkę, czego Ci serdecznie
                                                    gratuluję:)
                                                    A pogadać wciąż możemy sobie tutaj, nawet i z piwkiem pod ręką;)
                                                  • przyslowie Re: Samolot 18.05.08, 17:20
                                                    Bigi, tylko (bo ja wiem) Qusimodo mógłby takiego zaproszenia nie
                                                    przyjąć, ale nawet i on nie powinien odmawiać, bo i po co.
                                                  • big_news Re: Samolot 18.05.08, 17:40
                                                    Niech się nazywa, że... ponieważ nie przyjąłem podobnych zaproszeń już wiele
                                                    razy i twardo się przyjętej zasady trzymałem, nie będę teraz robił wyłomu. Na
                                                    prawdę doceniam wagę takiej propozycji, ale (póki co?) nie ulegnę.
                                                    Rozwiewam też Twoje wątpliwości:
                                                    nie mam garba,
                                                    nie jestem osobnikiem nikczemnego wzrostu,
                                                    nie mam problemów z artykulacją,
                                                    nie mam skrzętnie skrywanych kompleksów, ani odnoszących się do mojego wyglądu,
                                                    ani wykształcenia, ani obycia towarzyskiego,
                                                    nie muszę się w nikim kochać platonicznie,
                                                    wreszcie nie robi w żadnej katedrze, a tym bardziej pod wezwaniem Marii Panny w
                                                    Paryżu.
                                                    Jak powyżej widzisz, powód mam tylko jeden i wciąż niezmienny.
                                                    Tuszę, że te wyjaśnienia w pełni Cię usatysfakcjonują.
                                                  • przyslowie Re: Samolot 18.05.08, 18:19
                                                    Tuszyć sobie możesz, ale satysfakcji nie dajesz.
                                                    Napisałam, że nawet Qusimodo nie powinien mieć powodów do odmowy.
                                                  • big_news Re: Samolot 18.05.08, 19:04
                                                    Z tą satysfakcją masz rację, ale i jej... nie masz jednocześnie.
                                                    Bo faktycznie, możesz uważać, iż moja odpowiedź nie spełnia warunków
                                                    ukontentowania, ale gdyby trzymać się pierwotnej definicji tego słowa, to
                                                    właściwie tyczyła się ona zaspokojenia żądań wyzywającego na pojedynek. Ponieważ
                                                    (jak sądzę) my się nie fechtujemy, a tylko wymieniamy wyrazy (a nie - razy)
                                                    składające się na zdania-uwagi-opinie, i to ja wyskoczyłem z tą satysfakcją,
                                                    więc teraz _komunikuję_ i liczę na Twoją wyrozumiałość, że nie mam żadnych
                                                    innych powodów dla odmowy spotkania, prócz narzuconych samemu sobie zasad.
                                • vladip Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 12:11
                                  bigi, ale ja odnosiłem się bezpośrednio do twojej wypowiedzi że znasz to od
                                  lat.. zawsze ciekawi mnie czy to "od lat" obejmuje również okres rządów PiS czy
                                  jest z niego wyłączony. co zresztą cytowałem,
                                  swoją drogą miło by było, gdybyś od czasu do czasu przestawał uogólniać w stylu
                                  "wszyscy wyborcy PO to lemingi itp.. bo, jak to się już kiedyś spieraliśmy jest
                                  mało precyzyjne, mało grzeczne i prowokuje do posługiwania się podobnymi sloganami.
                                  co do tv to od jakichś 6 miesięcy nie posiadam telewizora i naprawdę polecam
                                  wszystkim taki stan
                                  s24 daje będę od czasu do czasu śledził bo faktyczne daje ciekawe spojrzenie,
                                  zdecydowanie inne od mojego ale ciekawe
                                  a wracając do tv jak oceniasz, jako wyborca PiS wybranie gadzinowskiego do rady
                                  programowej i dzisiejszy konflikt w sprawie przerwania transmisji obrad komisji
                                  śledczej?
                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 13:50
                                    vladip napisał:

                                    > bigi, ale ja odnosiłem się bezpośrednio do twojej wypowiedzi że znasz to od
                                    > lat.. zawsze ciekawi mnie czy to "od lat" obejmuje również okres rządów PiS czy
                                    > jest z niego wyłączony. co zresztą cytowałem,

                                    Okres rządów PiS był... wyjątkowy. Krótki, nafaszerowany ciągłymi wściekłymi
                                    atakami na ten rząd, burzliwy ze względu na konieczną (choć niechcianą) koalicję
                                    oraz niepozbawiony błędów. Jednak to nie ja jestem od walenia w czambuł w
                                    Kaczora i resztę, w związku z tym nie oczekuj ode mnie jazdy po PiS-ie.
                                    "Doskonale" robią to inni.

                                    > swoją drogą miło by było, gdybyś od czasu do czasu przestawał uogólniać w stylu
                                    > "wszyscy wyborcy PO to lemingi itp.. bo, jak to się już kiedyś spieraliśmy jest
                                    > mało precyzyjne, mało grzeczne i prowokuje do posługiwania się podobnymi slogan
                                    > ami.

                                    Mam dwa "powody", dla których nieco uogólniam. Raz, że wielokrotnie, można rzec,
                                    że niemal nieustannie, szanowni peowiacy częstowali mnie tak miłymi określeniami
                                    jak np. pisuar czy pisdzielec. Więc odpowiadam pięknym za nadobne, choć chyba
                                    przyznasz, że miano "leming" w porównaniu z tamtymi, to wręcz poetycka
                                    identyfikacja. Dwa, że sympatycy PO, a właściwie ich zdecydowana większość, jak
                                    najbardziej zasługują na owo miano. Przecież tylko zaślepieni nie widzą miernoty
                                    PO, tylko zaczadzeni nie dostrzegają czym w istocie jest ta formacja i co ją
                                    głównie zajmuje.

                                    > co do tv to od jakichś 6 miesięcy nie posiadam telewizora i naprawdę polecam
                                    > wszystkim taki stan

                                    Można tv nie oglądać, a i tak polityka każdego "dopadnie". Jednak by mieć
                                    szerszy ogląd sytuacji, czasami warto luknąć w ekran.

                                    > s24 daje będę od czasu do czasu śledził bo faktyczne daje ciekawe spojrzenie,
                                    > zdecydowanie inne od mojego ale ciekawe

                                    Niewątpliwie ciekawe. Interesujące także o tyle, że z wpisów tamtejszych
                                    autorów, a i z adresów przez nich podawanych, można dowiedzieć się rzeczy, o
                                    których portale takie jak gazeta.pl, onet czy wp oraz różne stacje rtv i praca
                                    niemal w całości, nawet się nie zająkną. Stąd skrzywiony obraz rzeczywistości,
                                    stąd kiepściutki ogląd ogólnej sytuacji przez obywateli. Niestety, póki co,
                                    takie okienka jak S24, to właściwie miejsca elitarne.

                                    > a wracając do tv jak oceniasz, jako wyborca PiS wybranie gadzinowskiego do rady
                                    > programowej i dzisiejszy konflikt w sprawie przerwania transmisji obrad komisji
                                    > śledczej?

                                    Oglądałem późnym wieczorem retransmisję KŚ do sprawy B. Blidy. Pełna
                                    kompromitacja Kalisza oraz dwójki z PO. Teza, jaką sobie założyli jeszcze przed
                                    powołaniem tej komisji, w obliczu zeznań prokuratorów, legła w gruzach. Można
                                    spokojnie odnieść wrażenie, że im do głów nie przychodzi, iż ktoś mógł NIE
                                    STEROWAĆ prokuraturą. Zaś oburzenie niektórych polityków na TVP3, że ta nie
                                    nadaje ciurkiem na żywo transmisji z obrad tej KŚ, może budzić skojarzenie z
                                    gwałtownymi protestami karpia, iż nie jest on usypiany w wannie już 20 grudnia
                                    i, że nie widzą jego męczarni wszyscy i to obowiązkowo.
                                    Co do Gadzinowskiego, to jest to postać wstrętna i obmierzła. Zaakceptowanie tej
                                    persony w RP TVP przychodzi mi tak samo lekko, jak w swoim czasie Leppera czy
                                    Giertycha. Jednak, tak samo jak i poprzednio, to PO zagrywając się bez pamięci,
                                    praktycznie sama usadowiła koleżkę Urbana na stołku. Jak do tego dodać przemożną
                                    chęć PO rozwalenia mediów publicznych (bo te "bezczelnie" nie dmą w jedną trąbę
                                    tak jak wejchertowski TVN czy zegarkowski Polsat), to nic dziwnego, że PiS
                                    łyknął tę gorzką pigułkę. Ufam, że ten nakaz chwili zaowocuje takim samym
                                    skutkiem, jak w przypadku Samoobrony i LPR. I tyle.
                                    Pozdrawiam.
                • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 15:31
                  Bigi, odśwież sobie pamięć. Za poprzedniego nierządu-rządu panowała
                  powszechna i wzajemna miłość między ABW a TVP publiczną. ABW musiała
                  działać w pełnym blasku jupiterów. Dziś TVP publiczną (delikatnie
                  mówiąc) mało kto darzy miłością. A niech się do woli Ziobro koci z
                  pacią. W końcu pacia z ziobra powstała.
                  Ja tę TVP publiczną (delikatnie mówiąc) też bym rozpędziła na cztery
                  wiatry.
                  • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 15:48
                    Czytałem dzisiaj wpis na S24 pani A. Guzy-Romaszewskiej. Opisywała tam, jak to
                    będąc ze swoją ekipą na Białorusi, została wraz z operatorem zaatakowana przez
                    tamtejszą milicję i zażądano od nich min. kasety z filmem jaki nakręcili.
                    Schowała prędką ową kasetę pod bluzkę i nawet tamtejsza milicja nie odważyła się
                    jej tknąć i odebrać tego przedmiotu. Jak się więc mają w tej sytuacji wczorajsze
                    poczynania ABW w stosunku do dziennikarzy, do czego je odnieść, skoro wręcz
                    rozebrali tych ludzi do majtek, a następnie dokonali obmacującego
                    "przeszukania"?! Przecież to gorzej niż na osławionej Białorusi! To tak działa
                    rządowa agenda w Czasach Miłości? Kpiny sobie robisz porównując poprzednie
                    "układy" z tym co się teraz wprawia? Możesz sobie TVP nie kochać, obowiązku nie
                    ma, chociaż... ponoć teraz miłować wypada. Ciekaw jestem tylko, czy zdajesz
                    sobie sprawę z tego, że wczorajszy wybryk to nic innego, jak zamach na IV władzę
                    w niby demokratycznym kraju. Wiesz co to oznacza? Jeszcze raz Ci radzę, byś
                    przeczytała linkowany tekst. Może wtedy coś zrozumiesz. Wskocz też na S24, na
                    którym znajdziesz sporo opinii na ten temat. Warto coś więcej, niż tylko z
                    gazety.pl i Onetu czy TVN, wiedzieć.
                    • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 15:58
                      Bigi, w tej chwili tylko tyle powiem, że tę publiczną TVP to ja bym
                      w samych skarpetkach puściła. Dobrze zrobili im. Teraz muszę juz
                      uciekać. Będę odnosić się póżniej.
    • cassani łobóz jeden! 13.05.08, 15:01
      pewnie jeszcze pił haszysz!!!
      nie to co miłośnik zamawiania piwa głośnym heil hitler - Romek G i
      jego wesoła gromadka.
      PS. że o tej niedołędze - kurduplu nie wspomnę.
      • big_news Re: łobóz jeden! 13.05.08, 20:43
        Sie ma!
        Nie ma to jak sobie przyjarać gandzię!
        Co nie?
        Te wyżej przywołane przez Ciebie głuptaki pojęcia nie mają o Cudownych przeżyciach.


        Tylko...
        Tylko co by tu teraz powiedzieć o tych Cudownych odkryciach, skoro
        Przenajlepszy Donek sam siebie karci za te młodzieńcze doświadczenia?
        Jakoś tak głupio chyba co poniektórzy z tą jego usilną obroną wypadają...
        • cassani Re: łobóz jeden! 13.05.08, 21:26
          no ja akurat osobiści nic do gandzi nie mam choc od bardzo dawnego
          czasu nie miałem kontaktu. Domyslam sie za to ze kolega, wzorem
          wspomnianych przeze mnie idoli z LPR i MW jest zwolennikiem
          amfetaminy i oszczędnych fryzur.
          Co do Donka - to jak pewnie wiesz (mam nadzieje, że znając
          przenikliwość kolegi OCZYWIŚCIE zapoznał się kolega z pełnym
          artykułem a nie tylko z zajawką z internetu) i wie kolega że jest to
          wywiad rzeka, gdzieTusk sam wymienił grzechy swojej mlodości -
          między innymi skłonność do alkoholu, problemy rodzinne,
          eksperymentowanie z narkotykami.
          Ja akurat - w odróżnieniu do szanownego Kolegi - nie jestem
          hipokrytą i śmieję nie wówczas kiedy ktoś wymienia swoje rzechy -
          szczególnie jesli dorosłym zyciem dowiódł czegoś więcej - a nie gdy
          Front Obrony Wartości i Ch.. Wie Czego staje w oburzeniu - jak to???
          To on sra?? to straszne!!!
          Ja w każdym razie cieszę się ze utrzymuje kolega moją opinię o Nim
          jako o chorągwi powiewającej w Jedynym Slusznym Kierunku - jak kilka
          milionów należących do PAZP w swoim czasie.
          PS. a gdzie kolega zamieścił by watek gdyby nie daj Boże Tusk się
          przyznał że w mlodości przydarzyło mu sie onanizować?
          PS2 - A wie Kolega że burmistrzem czy kim tam Berlina jest pedał!!!
          • de_ent Re: łobóz jeden! 13.05.08, 21:39
            no skoro sie donalda uważa za wydmuszkę, cokolwiek by ta nazwa
            znaczyła, to wiesz.... to się nazywa szacunek dla innych ludzi,
            zresztą może to taki syndrom odrzucenia u ciemnogrodu
          • big_news Re: łobóz jeden! 13.05.08, 21:43
            Tak.
            Jestem wygolony na zero, nad łóżkiem mam portret jednego gościa z
            charakterystycznym wąsikiem, po nocach mażę na ścianach jednoznaczne hasełka o
            pewnym narodzie, co dnia ćpam, chlam, jaram i wykrzykuję perfidne klątwy pod
            dresem Cudotwórcy, jego kumpli oraz popierającej go społeczności, systematycznie
            poluję na pedalstwo, mam także na okrągło na full włączone radio, ustawione,
            jakby inaczej, na stację RM.
            Zadowolony?
            No nic.
            Trwaj sobie lemingu wciąż i niezmiennie we własnym słusznym przekonaniu, nie
            dopuszczaj do siebie myśli, że ktoś tam może niezupełnie być takim, za jakiego
            go bierzesz.
            Mnie to zwisa. Powaga. Tak jak i powiewa mi to, ile razy jeszcze wspomnisz o
            bardzo Cię frapującym onanizowaniu. Nie mój problem.
            • de_ent Re: łobóz jeden! 13.05.08, 21:47
              tak wygląda na to że przynajmniej połowa to prawda, ale czym się tu
              chwalić, lemingi, dobre sobie, przyklejacz łatek
          • trooly Re: łobóz jeden! 14.05.08, 13:42
            Dobrze pracujecie, tylko na drogę samogwałtu nie wstępujcie, mało
            medialne. Piękna pogoda, pozdrawiam.
    • de_ent Re: Cool kolo 13.05.08, 21:01
      tak donald wie jak wzbudzić zinteresowanie, jeśli w następnym
      wywiadzie przyzna że puszcza bąki ta sama grupa docelowa te bąki
      podchwyci... łapacze bąków łączcie się... i jak najwięcej wątków o
      bąkach, choć tego już nic chyba nie przebije
    • Gość: a W ogóle to zioło powinno być legalne. IP: *.umcs.lublin.pl 14.05.08, 08:27
      Skoro wóda jest legalna, to można dostrzec tu pewien brak logiki w prawodawstwie.
      • nett1980 Re: W ogóle to zioło powinno być legalne. 14.05.08, 11:36
        Haloooo, pobudka, popatrz w jakim kraju zyjesz. Ziolo to w sumie nie
        narkotyk, ale raczej halucynogen.
        A zreszta-> w nadmiarze wszystko szkodzi.
        • big_news Re: W ogóle to zioło powinno być legalne. 14.05.08, 12:09
          Hallo, baczność!
          Popatrz ile jeszcze nam podobnych krajów na świecie!
      • big_news Re: W ogóle to zioło powinno być legalne. 14.05.08, 12:08
        Podobnym brakiem logiki charakteryzuje się z 99% państw na świecie. Widać,
        niemal sami głupole paradują po tym padole.
        • Gość: nett1980 Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 12:21
          Mowiac twoim jezykiem, panstwo chce czerpac jak najwiecej z akcyzy
          na legalne uzywki, o ile mniej ludzi paliloby fajki albo pilo
          alkohol, jakby mieli cos po czym nie ma kaca, po czym milo sie
          muzyki slucha? Cos, co mozna we wlasnym ogrodku wychodowac. Mowie o
          lajtowej marysce, a nie o wynatrzonych, pojonych chemia roslinach,
          ktore do stanow psychotycznych doprowadzaja...
          Troche probowalam absurdem pojechac, ale wciaz ucze sie od mistrza:)
          • big_news Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 12:30
            WSZYSTKIE państwa (z wyjątkiem może ze dwóch) chcą trzymać łapę na pulsie. I nie
            jest to w żadnym razie niedorzeczność, a bardzo przemyślane działanie.
            Poza tym zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że... od rzemyczka do koniczka.
            Spokojnie można przyjąć, że spora część ludzi jest podatna na uzależnienia. A o
            negatywnym wpływie palenia trawki i w konsekwencji przechodzenia na twardsze
            specyfiki, trąbią od lat nie tylko zadeklarowani przeciwnicy narkobiznesu, ale i
            wielu znanych i szeroko akceptowanych znawców przedmiotu.
            • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 12:46
              Po wodce wiele osob siega tez po koke i co? Wciaz jest legalna.Sama
              nieraz widzialam, jak sobie na stole panowie doprawiali sie po
              alkoholu koksem, w srodku Lodzi, w nocy na stole ciagneli kreski...
              A jeszcze za komuny panstow scigalo pedzacych samodzielnie
              ksiezycowke, bo nie ma to jak monopol...
              Hipokryzja i tyle. Big wiekszosc znajomych probowala i po opiaty nie
              siegnela. Nikt z moich znajomych nie musial na jakies detoksy
              chodzic, studia pokonczyli, zyja i wychowuja dzieci. Jakis procent
              siegajacych zostaje alkoholikami, narkomanami, do tego potrzebna
              jest porabana psychika i tyle.
              • longeta Ciekawe nett.........jak twoje dziecko 14.05.08, 12:52
                zacznie brać,czy tez będziesz taka wyrozumiała jak dla premiera nie wszystkich
                polaków z kaszub i niemiec:-)))
              • big_news Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:07
                Wychodzi na to, że detoksów nie ma, a przynajmniej być nie musi, że nie ma
                zrozpaczonych rodziców, że nie ma chorych związków, wreszcie, że co dnia nikt
                się nie przekręca z powodu przedawkowania, że nikt ciężko nie choruje, nikt nie
                fiksuje na dobre, a tak w ogóle, to co to szkodzi sobie pyknąć takie czy inne zioło.
                Co do tej psychiki (porąbanej - bo podatnej), to tak się składa, że... ona
                potrafi tąpnąć dopiero wtedy, jak jeden z drugą wezmą macha. Później wciągną
                kreskę, a w finale strzelą sobie złoty strzał.
                Obyś nie musiała przechodzić gehenny z własnym dzieckiem. Obyś nie skosztowała
                tych delicji, które są upiorną codziennością wielu ludzi. Oby Twój syn nie
                doszedł kiedyś do wniosku, że skoro Wysoki Urzędnik w państwie mógł sobie
                pofolgować, to co szkodzi jemu?
                • longeta Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:12
                  big_news napisał:że skoro Wysoki Urzędnik w państwie mógł sobie
                  > pofolgować, to co szkodzi jemu?

                  W tym sęk że wyznawcy POkory przełkną wszystko........dla herr Dona,mimo że są
                  śmieszni w swoim oddani bez wzajemności:-)))
                  • big_news Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:19
                    Tak to już z lemingami jest.
                    Jednak wciąż i niezmiennie liczę na zdrowy rozsądek Polaków. W ogólnym
                    rozrachunku. Bo zdarza się nam tracić głowę, postępować nierozsądnie, wręcz
                    autodestrukcyjnie. Ale przychodzi moment, że ludzie trzeźwieją, budzą się z
                    letargu i posyłają krzywe kądziołki tam gdzie ich miejsce. Liczę na to, że i tym
                    razem tak będzie. Nie może być inaczej!:)
                • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 13:19
                  Za duzo filmow o zlej mlodziezy ogladasz. Wciaz nie czaisz, ze mozna
                  uzywac, ale nie kazdy sie uzalezni? Pijesz czasem alkohol? Jestes
                  zaraz alkoholikiem?
                  Najlepiej siedziec w domu, nigdzie nie chodzic, nie pic, nie palic,
                  nie uzywac seksu, bo sie mozna uzaleznic? Ludzie potrafia sie
                  uzaleznic od najdziwniejszych rzeczy!
                  Uzalezniaja sie jednostki najslabsze nie wszyscy! Wg ciebie wkolo
                  mnie sa sami narkomani, laczenie ze mna? Longeta przytaknie pewnie,
                  ale ja ci pisze, ze lacznie z moim mlodszym rodzenstwem wszyscy mamy
                  jakies epizody, ale nikt sie nie uzaleznil, ale ty wiesz swoje...
                  • longeta Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:27
                    Ty nie siedzisz w domu tylko na forum........jesteś bezpieczna hehehehe
                  • big_news Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:31
                    No już dobrze.
                    Masz rację.
                    Znaczy miej sobie takie przekonanie i wręcz nawołuj do legalizowania wszystkiego
                    jak leci. Możesz nawet do tego użyć hasła JKM, któren w swoim czasie powiedział
                    (w przybliżeniu), że ludziom trzeba dać wszystko bez ograniczeń, wtedy słabi
                    odpadną, zostaną tylko mocni.
                    Mimo to wciąż Ci życzę, by Twoje dziecko...
                    • nett1980 Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:38
                      Uwazasz, ze najlepiej strzec ludzi przed samymi soba? O moje dziecko
                      sie nie martw, dostaje duzo milosci i uwagi, nie ma na razie nawet
                      fazy zeby sie od kompa uzalezniac, jak inne dzieci w tym wieku. Ma w
                      domu komputer, laptopy, gry i nic, woli autka i klocki.
                      • longeta Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:41
                        nett1980 napisała:Ma w
                        > domu komputer, laptopy, gry i nic, woli autka i klocki.

                        Zawsze to lepsze niż mama na forum......nie dziwię się(rotfl)
                      • big_news Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:47
                        Te życzenia ślę w dobrej wierze.
                        I niech się bawi jak najdłużej.
                        Co do niektórych ludzi, to niestety inni muszą za nich myśleć. Niestety. Tak to
                        już jest, czy to Ci się podoba, czy nie.
                        • nett1980 Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:52
                          A to nie jest totalitarne myslenie? Tak troszke?
                          :)
                          • big_news Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:59
                            Nie sądzę.
                            Doskonale wiesz, że jedni mają trochę oleju w głowie, inni coś na kształt
                            sieczki, zatem ci pierwsi muszą myśleć za tych drugich.
                            Zresztą (trzymając się tego kursu), czy demokracja nie jest swoiście
                            totalitarna? Przecież w niej także (umownie, ale jednak) większa (większościowa)
                            łepetyna trzęsie mniejszą (mniejszościową) główeńką;)
                            • Gość: nett Polece Bismarckiem. IP: *.toya.net.pl 15.05.08, 08:31
                              "Już stary Bismarck mówił, że z Polakami nie trzeba walczyc, a
                              jedynie
                              pozwolić im się samym rządzić - sami się zagryzą ~!!!"
                              • big_news Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 09:33
                                I dlatego też poczciwy Otto oraz cała masa jego ziomków już przed nim, a także
                                po nim, bardzo ochoczo chciała nas w zarządzaniu naszym krajem wyręczyć.
                                Podobnie jak nasi prześwietni sąsiedzi ze wschodu przyłazili do nas proszeni
                                (przez zdrajców wszelkiej maści), jak i nie zapraszani. Najczęściej te wizyty
                                odbijały się nam czkawką przez długie lata. W związku z tym wolę byśmy gryźli
                                się we własnym sosie, bez "pomocy" życzliwych. Świetnie by też było, gdyby
                                wszelkie nasze rządy obywały się bez podszeptów z zewnątrz. Nigdy bowiem one nie
                                wychodziły nam na dobre.
                                • przyslowie Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 10:33
                                  Bigi, a ja powiedzenie Bismarcka zrozumiałam inaczej. On uważał moim
                                  zdaniem, że do Polaków nie ma potrzeby się wtrącać, bo sami się
                                  pozagryzają.
                                  • big_news Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 10:46
                                    No i popatrz.
                                    Minęło ponad tysiąc lat naszej państwowości, dumnej, chmurnej i pogodnej, z
                                    mądrymi władcami na tronie, a także z satrapami, królami elekcyjnymi i
                                    zdrajcami, ludźmi światłymi oraz kukłami, osobami wrażliwymi, a bywało nieledwie
                                    tyranami, a wiąż trwamy, jesteśmy, stoimy ością w gardle, a niekiedy wzbudzamy
                                    podziw. Jeden z drugim von przez wieki całe miał na nasze ziemie chrapkę, już to
                                    w tym celu judził, podburzał, najeżdżał, palił, gwałcił, mordował, a my jak na
                                    złość podnosiliśmy się, odbudowywaliśmy i użyźnialiśmy glebę. Niech się ci
                                    dobrodzieje martwią o siebie i to co się u nich dzieje. My sobie damy radę bez
                                    nich i ich mniej czy bardziej trafnych obserwacji.
                                    • przyslowie Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 10:57
                                      Tak damy radę skoczyć sobie zawsze do gardeł,my - zagryziakowie. To
                                      cud, że przetrwaliśmy jeszcze.
                                      Należy mieć na uwadze i nasze wady narodowe. Uderzmy się w piersi...
                                      • big_news Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 11:19
                                        Jasne jasne.
                                        Bijmy się w piersi, nadstawiajmy drugi policzek, przepraszajmy, że żyjemy.
                                        Właśnie o to chodzi tym i owym.
                                        Wady nigdy nie są narodowe, to sprawa indywidualna. Zresztą nikt nie jest od
                                        nich wolny. Ja tego rodzaju kompleksów nie mam. Jak kto chce, niech kłania się w
                                        pas na okrągło, niech mu się oczy na widok innych świecą. Wiem jedno: gdyby nie
                                        ci "kulturalni, wykształceni, oświeceni, czyści i światowi" sąsiedzi, to Polska
                                        gospodarczo i rozwojowo stałaby dzisiaj co najmniej obok nich. Załatwili nas,
                                        tylko w ubiegłym wieku, wraz ze swoimi fumflami od Rury, dwa razy na cacy. Gdyby
                                        nie to, mieszkalibyśmy dziś w krainie mlekiem i miodem płynącej i to my, a nie
                                        oni, brylowalibyśmy na europejskich salonach. Miej na względzie te "drobiazgi" i
                                        dopiero wtedy oceniaj poszczególne nacje.
                                        • przyslowie Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 12:01
                                          Bigi, od wczoraj z Tobą coś niedobrego się dzieje. Piszesz bez
                                          przystanku na zastanowienia się, pomyślenie.
                                          Z Twojej pisaniny wychodzi jakieś nędzne polactwo. Raptem Polacy bez
                                          wad! Nie ma czegoś takiego jak wady narodowe!
                                          Nawet nasi bohaterowie narodowi nie byli bez wad.
                                          A Ty jesteś bez skazy, tylko pierwszy do bitki. Wystarczy tylko Cię
                                          sprowokować rzucając hasło: "A kto Polak, za Kmicicem! Na
                                          Wołontomicze!!".
                                          • big_news Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 12:12
                                            Pozwolisz, że się z Tobą nie zgodzę?
                                            Otóż (trzymając się Twojej nomenklatury) ze mną dzieję się źle nie od wczoraj,
                                            a... od zawsze, w takim razie.
                                            Wyraźnie napisałem, że nikt nie jest wolny od wad. Co nie oznacza, że jakieś
                                            poszczególne przywary można przypisać całym narodom. Nam jakoś szczególnie
                                            chętnie przyprawia się gębę, przypisuje fanfaronadę czy wręcz zapiekłość.
                                            Owszem, nie brakuje wśród Polaków ludzi "z fantazją". Tylko co z tego? Zdaje Ci
                                            się, że Niemcy nie mieli swoich Kmiciców, a Francuzi tamtejszych Zagłobów?!
                                            Ty mnie nie musisz prowokować żadnych osobliwym hasłem. Wystarczy, że zechcesz w
                                            moim imieniu korzyć się lub przepraszać za to, iż z Rodu Piastów się wywodzę.
                                            Nie życzę sobie i już. W niczym nie jestem gorszy od przeciętnego Europejczyka,
                                            gdyż sam nim jestem. Ty za to rób maślane oczka do kogo Ci się żywnie podoba.
                                            Nie moje ustrojstwo. Zaś co do pisaniny...
                                            Hm.
                                            Nigdzie nie napisałem, że aspiruję do literackiego Nobla. Jak bony dyny. Jak Ci
                                            moje wypociny nie pasują, to...
                                            • przyslowie Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 13:33
                                              Bigusiu, my dzisiaj w ogóle się nie rozumiemy. Co się z Tobą dzieje?
                                              • przyslowie Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 14:05
                                                Bigi, Polacy nigdy się przed nikim nie płaszczyli i nie muszą się
                                                płaszczyć.
                                                Mają swoje zalety, ale i wady.
                                                • longeta Słońce Peru,Depresja Polski 15.05.08, 14:10
                                                  Mu tu gadu,gadu.......a tu towaru nie ma w mieście;-)
                                                  to poleciał DLA TYCH CO GO WYBRALI:-)
                                                  pl.youtube.com/watch?v=msHSrJegNYo
                                          • Gość: szpileczka Re: Polece Bismarckiem. IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.08, 12:20
                                            Agata , się wypyszczasz.
                                • nett1980 Re: Polece Bismarckiem. 15.05.08, 12:14
                                  > I dlatego też poczciwy Otto oraz cała masa jego ziomków już przed
                                  nim, a także
                                  > po nim, bardzo ochoczo chciała nas w zarządzaniu naszym krajem
                                  wyręczyć.
                                  > Podobnie jak nasi prześwietni sąsiedzi ze wschodu przyłazili do
                                  nas proszeni
                                  > (przez zdrajców wszelkiej maści), jak i nie zapraszani.
                                  Najczęściej te wizyty
                                  > odbijały się nam czkawką przez długie lata. W związku z tym wolę
                                  byśmy gryźli
                                  > się we własnym sosie, bez "pomocy" życzliwych. Świetnie by też
                                  było, gdyby
                                  > wszelkie nasze rządy obywały się bez podszeptów z zewnątrz. Nigdy
                                  bowiem one ni
                                  > e
                                  > wychodziły nam na dobre.
                                  Moze wychodzili z zalozenia, ze pewne narody sa za glupie, zeby
                                  sobie stanowic?
                                  :>
                    • nett1980 Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:44
                      Powiem ci tylko, tyle ze wieksza moc ma aura owocu zakazanego i
                      cuda wianki jak to moze byc fajne, niz sam akt...To ja juz wole
                      zostac przy swoich 3 malych piwach na wyjsciowych imprezach. Czy na
                      paru kieliszkach wina na uroczystosciach. Zreszta po dobrym,
                      wytrawnym winku nigdy nie mialam kaca. Wodki nigdy nie pilam i nie
                      zamierzam tego zmieniac.
                      • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:48
                        Oj, to nie może być prawdą. Jak to tak, spirytus jest lekarstwem.
                        • nett1980 Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:53
                          Owszem, ale w dawkach niskoprocentowych:) No nie dam rady tego pic,
                          nawet na moim weselu bylo wino dla gosci.
                          • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 13:56
                            To długiego szczęścia w małżeństwie nie zaznasz. Tradycje upadną,
                            nie mówiąc już o gorzelniach. Oj, poważna sprawa, wyłamujesz się.
                            • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:01
                              Ty nie bedzi taki prorok. O slubach bezalkoholowych slyszales? Co
                              bys powiedzial takim. Na naszym oczywiscie tesc z ojcem "normalnie"
                              swietowali :)
                              Ja tam wesel nie znosze, nie chodze, chyba ze na rodzenstwa. Na
                              studniowke nawet nie poszlam, bo nie lubie detych imprezek.
                              • big_news Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 14:04
                                A może nie chodzisz, bo Cię... nie zapraszają?
                                :D
                                • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:14
                                  Niestety, musze wymyslac rozne dziwne "okolicznosc przyrody" zeby
                                  sie wykrecic, bo duzo mam kuzynow. Juz teraz przezywam katusze, bo
                                  mam dwie chrzestnice, a juz za momencik, juz za chwileczke...
                                  Siostry tez podobnie maja. Bylam na takich imprezach, ze te
                                  studniowki czy wesela, niech sie kryja. Wodka nie byla tam
                                  obowiazkowa:)
                                  • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 14:20
                                    Nett, to Ty szczera nie jesteś? Za ich zdrowotność nawet nie
                                    wypijesz? Eee, do kitu taka postawa. Raz, że nie obywatelska, drugi
                                    nie towarzyska, a jeszcze dołująca budżet państwa. Jeśli trafi się
                                    człowiek, który zatarasuje drogę nowożeńcom, to co wtedy. Bez
                                    gorzałki nie pogadasz, no nie da rady.
                                    • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:30
                                      Ok, ok. A ja probowalam z toba na powaznie rozmawiac:>
                                      Wypic za zdrowotnosc to moge Vitabuerlecithin. Ale pewnie i tak to
                                      za malo procentow zawiera, jak na picie za zdrowotnosc?
                                      • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 14:38
                                        Poważnie rozmawiam. Sam kiedyś popełniłem błąd, nie wypiłem. Wiem, o
                                        czym mówimy. Serio. Nie wiem tylko dlaczego tak jest, może to
                                        podświadomość. I tak za Twoję zdrowie wypiję.

                                        Spirytusik dobrze mieć w domu, wskazany na każdą okoliczność.
                                        Zaufaj, w końcu zaufaj.
                                        • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:42
                                          Jakis salicylowy mam, chyba, ciekawe czy moze jeszcze cos odkazic po
                                          tylu latach? Powiem ci rzecz straszniejsza, moj slubny tez nie pije
                                          ani wodki, ani spirtytusu. Oczywiscie takie rzeczy jak nalewka na
                                          malinach czy wisniach robie, ale skonczyly sie w marcu. Tyle ze
                                          zalewam wodka nie spirytusem i pije zima naparstek do herbaty.
                                          Jesli potrzebujesz takiej okazji, to pij chlopie za moje zdrowie,
                                          nie mam nic "naprzeciwko".
                                          • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 14:48
                                            Co Ty wyrabiasz. Nie dolewaj wódki do nalewek. Koniecznie używaj
                                            spirytusu, zdrowszy jest. W końcu od częstego picia nalewek w nałóg
                                            się popada. Pij dla zdrowotności, a i dobry smak poczujesz. Zrób
                                            sobie nalewkę na pędach sosny, teraz odpowiedni czas na cięcie
                                            odrostów. Pychota.
                                            • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 15:03
                                              A na co to dziala? Sadze, ze na gorne drogi oddechowe? Nie uszkodzi
                                              sie sosny przypadkiem? Ale ja robie po jednej butelce tych nalewek,
                                              a nie cala szafe. Pisza, ze mozna i na czystej wodce robic, nie musi
                                              byc spirit?
                                              • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 15.05.08, 09:08
                                                Spokojnie, sosen nie uszkodzisz. Upiększysz je. Nie chodzi tutaj o
                                                złośliwe niszczenie, o nie.
                                                www.przyjacielebonsai.pl/przycinanie.htm
                                                www.krzewy.pl/Sosna_formowana/Sosna.htm
                                                lub

                                                www.wino.org.pl/forum/viewthread.php?tid=6789
                                                Śmiało i do boju. Daj spokój z wódą, zastosuj spirytus!
                              • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 14:07
                                Zaraz prorok. Żyj nam jak najdłużej w szczęściu i zdrowiu ale za
                                wspomniane należy kielonka wypić, to tradycja. Indianin by nie
                                darował... Jesteś religijnie uzależniona, czy bywasz zmęczona
                                smętnym towarzystwem?
                                • Gość: nett Re: Lemingi wola gorsze uzywki... IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:16
                                  Nie lubie wodki, co w tym dziwnego?
                                  Nie lubie wesel, chrzcin, posiadowek u rodziny i gledzenia o niczym,
                                  banalow, narzekania. Czy to takie dziwne?
                                  • trooly Re: Lemingi wola gorsze uzywki... 14.05.08, 14:24
                                    Strasznie dziwne, wręcz kosmicznie dziwne. Pierwszy raz spotykam się
                                    z takim przypadkiem. Wieczorem wypiję kielicha za Twoje zdrowie,
                                    może się polepszy. Wypiję jednego, nie myśl że pijakiem jestem.
                                    Bywa, że i ja na pewnych uroczystościach alkoholu nie toleruję.
                      • longeta Ja tam wierzę nett 14.05.08, 13:55
                        że nie pije i nie ćpa,a nawet nie używa.......bo i kiedy?
                        ;-)
                        • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 13:58
                          Pilnuj siebie i swoich dzieci. Robotniku... robiacy normy na FŁ.
                          • big_news Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:02
                            hehehe
                            Robotniku...
                            Aleś dowaliłaaaaaaaaaaaa!
                            Już widzę zdruzgotanie Longety.
                            Oraz wszystkich robotników do kupy wziętych.
                            hehehe
                            Jakby co, chłopaki, to jestem z Wami!
                            Jedni są jednodniowymi gejami, to ja mogę być dozgonnym robotnikiem:D
                            • longeta Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:09
                              big_news napisał:

                              > hehehe
                              > Robotniku...
                              > Aleś dowaliłaaaaaaaaaaaa!
                              > Już widzę zdruzgotanie Longety.

                              Jestem POkiereszowany.......znów mi wypomniała że jako robol haruję na becikowe
                              dla innych;-)
                            • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:18
                              Moj brat, ktoremu nie chcialo sie robic matury pracuje na budowie, w
                              ciagu dnia nie siedzi przy biureczku i nie tworzy "rozkosznych
                              pierdulek", wiec smieszy mnie jak longeta pod etos robotniczy sie
                              podszywa. Noo chyba, ze pracuje nocami w piekarni, a w dzien ma czas
                              na FŁ.
                              • big_news Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:22
                                A może robi na trzy zmiany na tkalni?
                                Zresztą.
                                Jakie to w ogóle ma znaczenie?
                                Znam paru roboli, którzy w kozi róg zapędziliby niejednego profesorka. I nie
                                tylko o (np.) układanie glazury chodzi...
                                • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:35
                                  To mowisz, ze sa tkalnie w Brzezinach?
                                  > Znam paru roboli, którzy w kozi róg zapędziliby niejednego
                                  profesorka. I nie
                                  > tylko o (np.) układanie glazury chodzi...
                                  A niech zapedzaja, jeden z moich ulubionych mozgowcow, tez nie jest
                                  po studiach, a per profesor do niego mowia, heheeh chodzi mi o
                                  Prokopika, zeby bylo jasne.
                                  • trooly Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:39
                                    Któren to Prokopik?
                                    • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:43
                                      Literowka, Prokopiuk...
                                      Mam tyle rzeczy do zrobienia jeszcze i znow FŁ staje na
                                      przeszkodzie. Bede sie zegnac...
                                      • trooly Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:49
                                        Co to za jeden? Bywaj, a za zdrowie wypiję, nie martw się.
                                        • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 15:04
                                          A taki dziwny gosc, ktory musi wiedziec, a nie wierzyc...
                                  • longeta Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:41
                                    Gość portalu: nett napisał(a):

                                    > To mowisz, ze sa tkalnie w Brzezinach?

                                    PO ostatnich reformach Balcerowicza zostało parę,a było w okolicy(gminie) i w
                                    Brzezinach ponad tysiąc zakładów głównie krawieckich
                                  • big_news Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:43
                                    Nie wiem czy są tkalnie, pewnie są owe piekarnie czy inne badylarnie.
                                    To nie ma najmniejszego znaczenia.
                                    Każdego tu egzaminujesz, trzeba mieć świadectwo, by zabierać głos?
                                    Zresztą, jak się popatrzy na niektórych dzisiejszych posiadaczy dyplomów
                                    wyższych uczelni, to..., no musiałbym puścić wiąchę. Dam se spokój.
                                    • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:48
                                      A czy to ja pierwsza sie dziwie, ze kluje w oczy jaki to robotnik, a
                                      potem widzi sie, ze FŁ zajmuje mu tyyyyyle dnia.
                                      Piekarz piekny zawod. Chociaz czasem ludzie w chlebie myszy
                                      znajduja...
                                      A co do mojego brata, to jeszcze mlody jest, ale tyle filmow co on
                                      obejrzal to szok. Nie mowie tu o vandamach itp. bijatyach.
                                    • de_ent Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 22:39
                                      wykształciuchy??
                              • longeta Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:28
                                Gość portalu: nett napisał(a):
                                > Moj brat, ktoremu nie chcialo sie robic matury pracuje na budowie, w
                                > ciagu dnia nie siedzi przy biureczku i nie tworzy "rozkosznych
                                > pierdulek", wiec smieszy mnie jak longeta pod etos robotniczy sie
                                > podszywa. Noo chyba, ze pracuje nocami w piekarni, a w dzien ma czas
                                > na FŁ.

                                Ooo... wypraszam sobie.......mam szkołę jak każdy robol,dziwię się że twój brat
                                nie ma,może to rodzinne?
                                poza tym pracowałem tez na niejednej budowie:-)

                                Mam zamiar skończyć też religioznawstwo.......ale to w wolnej chwili i dla
                                przyjemności:-)))
                                • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:33
                                  Bosh komu dawali kiedys mature?
                                  No nie mow, ze Eliadego czytasz...
                                  >8-0
                                  • longeta Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 14:39
                                    Gość portalu: nett napisał(a):

                                    > Bosh komu dawali kiedys mature?
                                    > No nie mow, ze Eliadego czytasz...

                                    Dawno temu owszem jeżeli to ten:?
                                    gl.wikipedia.org/wiki/Mircea_Eliade
                                    ;-)

                                    J abym się zastanowił komu dają magistra........to jest dopiero qu.. załamka:-)))
                                    • Gość: nett Re: Ja tam wierzę nett IP: *.toya.net.pl 14.05.08, 14:45
                                      Taaaak, bo bylo ich trzech i w kazdym z nich inna krew...
                                      O jakim innym moge mowic?
                                    • de_ent Re: Ja tam wierzę nett 14.05.08, 22:43
                                      faktycznie załamka skoro nawet tobie się to może przytrafić, ale w
                                      sumie czy religioznawstwo to studia po których powinno się mieć
                                      mgr??? i to jest q... załamka na max
        • de_ent Re: W ogóle to zioło powinno być legalne. 14.05.08, 22:37
          może lemingi???
    • Gość: a Kaczy Kolo Kól Tó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 09:09

      tiny.pl/n41m


      • Gość: a Re: Kaczy Kolo Kól Tó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 09:24
        Wszyscy którzy widzieli w Kaczyńskim schizoida, węszącego wszędzie
        układ, powinni wejść pod stół i odszczekać. Nasza Wieża z Kości
        Słoniowej zaprawdę wiedział, co mówi. Oj, doskonale wiedział.

        • de_ent zadziwjające 17.05.08, 12:30
          jakie wzięcie ma ten kretyński wątek o niczym, prawda?
    • przyslowie Re: Cool kolo 18.05.08, 18:56
      Bigi, nie przegap recitalu kolejnego po 14 latach Boba Dylana w
      klubie Stodoła, już 6 czerwca. Bilet w cenie 260 zł tylko.
      • big_news Re: Cool kolo 18.05.08, 19:52
        6 czerwca, 6 czerwca...
        Tak sprawdzam kalendarz i nie mam zanotowanego w nim, prócz imienin
        siostrzenicy, nic ważnego wtedy.
        Może uda się wykroić trochę czasu na wyskok do W-wy.
        Dzięki!:)
      • big_news Re: Cool kolo 18.05.08, 20:50
        Niestety.
        Sprawdziłem dokładnie - Bob gra nie 6, a 7 czerwca. Odpadam:(
        • przyslowie Re: Cool kolo 18.05.08, 20:58
          Właśnie na nowo odpalałam, żeby pomyłkę sprostować, bo jescze raz
          sprawdzałam. Wiesz, to jest tak, gdy z pamięci się pisze.
          Przepraszam.
          No, Bigi, to Ty w sobotę nie możesz?
          • longeta Re: Cool kolo 18.05.08, 21:12
            przyslowie napisała: > No, Bigi, to Ty w sobotę nie możesz?

            Skoro Bigi nie może i ma do was realny wstręt;-).......co mnie nie dziwi:-)
            Poszukaj kogoś w zastępstwie.......chłopa tu szlaja się pełno po forum;-)
            • big_news Re: Cool kolo 18.05.08, 21:16
              Eee, to nie było zbytnio grzeczne.
              Przecież Przysłowie nie proponowała mi wspólnego wypadu, tylko z dobrego serca i
              pamiętając o moich muzycznych fascynacjach, dała cynk o koncercie, za co ja
              jestem Jej b. wdzięczny.
              Nieładny ten post popełniłeś...
          • big_news Re: Cool kolo 18.05.08, 21:13
            Ależ! Nie masz za co przepraszać. Gdyby nie Ty, to pewnie by mi ta wieść całkiem
            umknęła, chociaż w marcu o przyjeździe B. D. czytałem. Cóż, skleroza;)
            Niestety, akurat w sobotę 7 czerwca nie mogę bryknąć do Warszawki.
            Przynajmniej dzisiaj mam takie przekonanie. Ale może jeszcze uda się coś
            skręcić, choć szanse na to są raczej niewielkie:(
            • Gość: zaneta Re: Cool kolo IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.05.08, 14:51
              pewnie 7 prosiaki sprzedajesz
              • big_news Re: Cool kolo 19.05.08, 14:54
                Prawie prawie.
                Prawie trafiłeś.
                Gdybyś mi wpadł w ręce, to może bym cię opchnął, prosiaczku.
    • Gość: gosc Re: Cool kolo IP: 195.69.82.* 18.05.08, 19:04
      ku­rwa, ten watek juz ma tyle postow? po co?
      • przyslowie Re: Cool kolo 18.05.08, 19:37
        nikt Cię tu nie zapraszał. Znajdż sobie wątek, który mógłby cię
        zainteresować, a do tego wątku nie musisz się wtrącać, colo
        • big_news Re: Cool kolo 18.05.08, 19:53
          Najważniejsze, że sobie colo ulżył;)
        • Gość: gosc Re: Cool kolo IP: 195.69.82.* 18.05.08, 22:35
          ten watek nie jest prywatny i nie potrzebuje twojego
          zakompleksionego zaproszenia aby w nim uczestniczyc. mowiac
          dobitnie: mozesz mi skoczyc, histeryczko
          • big_news Re: Cool kolo 18.05.08, 22:47
            Fakt, prywatny nie jest.
            Ale z tego powodu, że jest publiczny, wcale nie musisz go od razu zaśmiecać.
            Jeżeli masz coś ciekawego do powiedzenia, to ludzie chętnie przeczytają. Jeżeli
            chcesz się jedynie wyżyć i tylko nabazgrolić, to zrób to we własnym zeszycie w
            trzy linie.
            • Gość: fan bignewsa Re: Cool kolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 09:44
              > Ale z tego powodu, że jest publiczny, wcale nie musisz go od razu
              zaśmiecać.

              To ma rowniez ujecie szersze:

              Z tego powodu, ze to forum jest publiczne, wcale nie musisz go od
              razu zasmiecac swoimi watkami

              > Jeżeli
              > chcesz się jedynie wyżyć i tylko nabazgrolić, to zrób to we
              własnym zeszycie w
              > trzy linie.

              I vice versa.
              • big_news Re: Cool kolo 19.05.08, 09:54
                Ty to jakiś szczególnie marny fan jesteś.
                Wymachujesz szalikiem Widzewa, ale pod kurtką masz koszulkę ŁKS-u ze "stosownym"
                napisem.
                Tak więc z odwrotem z kołowrotem, koleś. Szerzej to ujmując...
                • przyslowie Re: Cool kolo 19.05.08, 10:47
                  spadaj mi koleś z tego wątku, pókim dobra, bo ci skoczę...
                  czepiaj się gdzie indziej, rzepie jeden!!!
                  • big_news Re: Cool kolo 19.05.08, 10:56
                    hehehehe
                    Rozumiem, że to nie do mnie, mimo tego, że właśnie pode mnie podczepiłaś to
                    niedwuznaczne polecenie?;)
                    • Gość: zaneta Re: Cool kolo IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.05.08, 14:00
                      A taki gosc ze zgierza, to musi widziec we wszystkim podczepianie...
                  • Gość: Gosc Prawdziwy Re: Cool kolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 14:29
                    przyslowie napisała:

                    > spadaj mi koleś z tego wątku, pókim dobra, bo ci skoczę...
                    > czepiaj się gdzie indziej, rzepie jeden!!!

                    dobrze powiedzialas temu idiocie big_newsowi :)
                    • big_news Re: Cool kolo 19.05.08, 14:44
                      Będziesz się "fanie" w co drugim wpisie podpisywał inaczej i sam sobie
                      przyklaskiwał?
                      Na to zdrowie, śmieszny pajacyku.
                      • Gość: gosc Re: Cool kolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 15:17
                        > Będziesz się "fanie" w co drugim wpisie podpisywał inaczej

                        Calkiem mozliwe. "A teraz plyń"
                        • big_news Re: Cool kolo 19.05.08, 15:22
                          Chłoptasiu wieloimienny.
                          Wiesz co ty mi możesz zrobić?
                          No.
                          • Gość: gosc Re: Cool kolo IP: *.tpnet.pl 20.05.08, 10:24
                            > Wiesz co ty mi możesz zrobić?

                            Nie interesuje mnie to za bardzo dupku :)
                            • big_news Re: Cool kolo 20.05.08, 11:19
                              Gościu, nudzisz i jesteś drętwy.
                              Wymyśl coś ciekawszego, bo tym nieuprzejmym marudzeniem narażasz mnie tylko na
                              połknięcie jakiejś muchy. Tak ziewam. Dasz wiarę?
                              • longeta Słońce Peru........ 20.05.08, 11:31
                                wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=18011&wid=9970899&ticaid=15ebb
                                ........już go strzelił;-)
                                • big_news Re: Słońce Peru........ 20.05.08, 11:42
                                  hehehehe
                                  - Muszę odpocząć - mówi nasze Peruwiańskie Słoneczko.
                                  Forsowne te urlopy bywają. Bidulka:D
                      • saylen pajacyku????? 20.05.08, 18:15
                        jestescie rodzina??? pozdro blazenku
                        • przyslowie Re: pajacyku????? 20.05.08, 19:42
                          Bigusiu, jeśli jesteśmy nawet błazenkami, to i tak z klasą.
                          Jeśli się jest obdarzonym wszechstronnymi talentami, to tak się ma.
                          • big_news Re: pajacyku????? 20.05.08, 21:42
                            Kto by tam się przejmował efemerydami.
                            Niech sobie POpląsają.
                            Tak krótki ich żywot...
                            • przyslowie Re: pajacyku????? 20.05.08, 22:19
                              A ja powiedziałabym nawet: Niech się bzykają te natrętne muchy. I
                              tak krótki im żywot pisany.
                              Ja przed chwilą odkrywałam ukryte możliwości mp3.
                • Gość: fan bignewsa Re: Cool kolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 14:28
                  przestan zasmiecac watek
                  • Gość: zaneta Re: Cool kolo IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.05.08, 14:48
                    platforma pozwala temu gosciowi na smrodzenie
          • vladip Re: Cool kolo 18.05.08, 23:18
            no cóż drogi gościu, w pierwszym swoim wpisie pokazałeś klasę, w drugim ją
            potwierdziłeś, tuszę że w sytuacjach kiedy jesteś nieco mniej anonimowym
            przypadkiem trzymasz ją również
    • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 08:39
      Bigi, z jakim nastawieniem wstałeś rano,
      bo mnie przyszło do głowy (nie bez przyczyny), że Lech nie ma szans
      na reelekcję.
      • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 09:31
        Nastawienia Ci u mnie pod dostatkiem.
        Pozytywnego.
        Lechu może faktycznie nie mieć szans.
        Jak nie zacznie nosić gustownych czapeczek z włóczki, pstrykać się na tle
        wysokich gór ze wzrokiem wpatrzonym w dal oraz przestawiać zwrotnic kolejowych,
        to jak nic może pogrzebać swoje szanse.
        • trooly Re: Cool kolo 21.05.08, 09:44
          Przysłowie, otrzymujesz wielką szansę od losu. Czas pracuje dla
          Ciebie. Lubisz dalekie wypady, hę.



          • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 11:26
            O so chozi?
            Nie lubię żadnych szans. I nikomu takich nie daję.
            A wypady? Dalekie?
            To zależy z kim mi po drodze.
            • trooly Re: Cool kolo 21.05.08, 12:40
              Przysłowie, droczysz się z nami. Jednemu dajesz wiele szans, innym
              żadnej. Jeśli aktywista partyjny uprawia krytykę chlebodawców z
              opcji niby przeciwnej [opłacającej go sowicie], a Ty pieścisz się z
              nim słownie. Warto zastanowić się nad wspólnym letnim wypadem do
              Chorwacji lub Tunezji? Daleko to, czy blisko? Wypada milczeć?
        • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 14:42
          Bigi, pokonaliśmy już pieska, który hasa bez smyczy i kagańca!
          Brawo!
          • trooly Re: Cool kolo 21.05.08, 14:58
            Przysłowie, to jest bardzo okrutne. Człowiek za pieniądze zrobi
            wszystko? Szczekanie uwzględniając...
            • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 15:12
              Gdybyż to chociaż za pieniądze, to nie byłoby człowiekowi tak żal...
          • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 15:02
            Sądzisz, że podkulił ogon i czmychnął jak niepyszny?
            A ja mam przeczucie, że będzie się jeszcze odszczekiwał;)
            • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 15:10
              Bigi, to nie o tego psa chozi. Gdy się trochę rozejrzysz, to
              zrozumiesz. Chyba nas nie prześcignie.
              • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 15:22
                Ha!
                Tak mi się zdaje, że rozumiem bez specjalnego rozglądania się.
                Jeżeli zaś nie, to napisz wprost o kogo chodzi, nie bądź tak enigmatyczna.
                • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 15:29
                  To nie chodzi o osobę, a o pieska bez smyczy i kagańca, który chce
                  nas dogonić.
                  • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 15:43
                    Ale my nie uciekamy chyba?
                    • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 15:52
                      My sie ścigamy.
                      Wyścigi trwają.
                      Nie powinniśmy dać się prześcignąć.
    • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 15:58
      Nie zapomnę dziś puścić totolotka, choć ostatnio nawet dwójki nie
      mogę trafić.
      • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 16:51
        A jaki jest związek puszczania lotka z pykaniem trawki np.?
        Bo nie wiem...
        • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 20:02
          Związek każdy zawsze można znależć.
          Otóż, totolotek daje równie łatwy pieniądz co sprzedaż lub hodowla
          trawki. To tylko kwestia wybotu.
          • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 20:06
            Jest pewien niuans:
            lotek jest legalny, a trawka... nie.
            • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 20:12
              Ale Tobie chodziło o związek, a w związkach (i nie tylko) mogą
              zdarzać się niuanse.
              • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 20:15
                Jezu, porobilo się trochę pod moją nieobecnoćś. Jakieś Paki i w
                ogóle.
                A ja przy okazji chciałam przypomnieć o wysłaniu totka.
                • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 20:36
                  Też dzisiaj wysłałem.
                  Mam sprawdzone numery.
                  Kiedyś w końcu nimi trafię;)
                  • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 20:44
                    A mecz kto dzisiaj wygra? Jak obstawiasz?
                    • big_news Re: Cool kolo 21.05.08, 20:47
                      Szczerze?
                      Jest mi to zupełnie rybka.
                      • przyslowie Re: Cool kolo 21.05.08, 20:49
                        To Chelsea jest teraz taka cool?
            • de_ent Re: Cool kolo 21.05.08, 20:14
              wałęsa, tusk, wysoko ten bigi mierzy że takich smaga, ciekawe kto
              będzie następny do smagania??? bigi dawaj może ich sie sprowadzi do
              parteru, próbować można, ale czy trzeba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka