11.05.08, 13:48
wiadomosci.onet.pl/1746567,11,item.html
Ale żeby taki od razu phremierhem został?!
Jak dla mnie, to przeginka;)
Obserwuj wątek
      • big_news Re: Cool kolo 11.05.08, 14:45
        Komplesiki wyłażą z leśników aż miło!
        A może by tak przedstawiciel dziczy i ostępów odniósł się do postępków
        phremhriera, a nie szukał punktów odniesienia?
        Poza tym uprzejmie informuję szanownego gajowego, że ojciec R. żadnym sposobem
        do mnie nie dociera.
        Co do samogwałtu zaś, to spoko główeńka. Bo wiesz, każdy sądzi wedle siebie...
    • nett1980 Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 14:56
      Sloneczko przygrzalo w glowe? Big ty masz z 60 lat chyba i
      towarzystow przyjaciol z oazy i pielgrzymek na Jasna Gore? Sam
      jestes nalogowym palaczem, a czepiasz sie, ze ktos 30 lat temu ziola
      sprobowal?
      Litosci, jezeli mi powiesz, ze nigdy sie nie upiles, ze wodki nie
      miales w ustach, to jeszcze zrozumiem oburzenie.
      • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 15:13
        Nie przygrzało, nic a nic.
        Widzisz, Słoneczko.
        Od początku niemal tak strzelasz i strzelasz z tym moim wiekiem i... trafić nie
        możesz. Nic to, próbuj dalej. A nuż Ci się w końcu uda. Na pielgrzymki nie
        chadzam (tak jak i moi kumple), z oazy by mnie raczej pogonili (podobnie jak i
        moich kolegów). Kolejne pudło.
        Jeżeli się czegoś czepiam to tego, że w/g mnie ktoś z taką (byle jaką - w
        porównaniu z innymi, którzy za młodu nie marnotrawili czasu na bełty i zioła
        oraz dużo gorsze rzeczy, które w swoim czasie i tak wyjdą na światło dzienne,
        bądź pewna) przeszłością, nie powinien nawet marzyć o pchaniu się na najwyższe
        stanowiska państwowe, a co dopiero je obejmować.
        Co do mnie i moich młodzieńczych doświadczeń, to przecież już wyznałem na tym
        forum, że nie byłem od nich wolny. Nawet mnie za to Augustyn nieźle zjechał i
        wyraźnie zasugerował, że to pewnie stąd takie a nie inne moje wybory, bo
        przecież w tej sytuacji musiałem stracić to i owo w swoim przecież i tak nie
        najwybitniejszym mózgu. Swoją droga ciekawe, czy Augustyn pojawi się w tym wątku
        i to samo powie o szefie PO. Ciekawe...
          • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 16:12
            Czepiam się.
            Taaa...
            Się zastanów, co mówisz.
            Przecież ten kolo jest żałosny.
            Teraz rżnie Miłosiernego Cudotwórcę, a za nim wlecze się, że ho ho ho!
            Spójrz chłodno i obiektywnie na tego kola. Co się ludziom wmawia, a jaki
            faktycznie jest. Wspomnij jego osobiste (nienawistne) wyznania na temat Polski z
            lat osiemdziesiątych, skonfrontuj z dzisiejszym info, prześledź jego karierę,
            nie zapomnij o ślubie kościelnym branym "okolicznościowo", dojrzyj jego
            miałkość, brak charakteru, koniunkturalizm. Przecież to jest osobnik, który
            nigdzie indziej na świecie, nie miałby najmniejszych szans wdrapać się tak
            wysoko. To jest zwykła kukła, którą porusza się zza kulis. Spoko. Za chwilę
            stanie się zbędna, to i dowiesz się duuużo więcej i nie będzie już brylował na
            alonie. Spoko, jeszcze chwila.
            • Gość: nett1980 Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... IP: *.toya.net.pl 11.05.08, 16:41
              Ciekawe co wyciagneloby sie z "piwnic austriackich" twoich idoli?
              Jak sie zacznie grzebac, to wszystko mozna znalezc nie tylko pod
              dywanem, ale i w piwnicy. No oczywiscie sa tacy niektorzy pomnikowi,
              ze za zycia "SRAJA MARMUREM".
              Ja tam nie widze nic, czym mozna sie podniecac: ooo zapalil ziooolo,
              ooo ale sie nie zaciagal.
              Wez ty zacznij zyc we wspolczesnosci!
              • longeta może też jak Donek 11.05.08, 16:51
                zażywa i nett,dlatego mnie nie dziwi poparcie w pewnych kręgach pod sklepem z
                tanim winem w bramie z trawką o raz w więzieniu za przekręty.........wyczuli
                swego:-)))
              • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 17:30
                Moim "idolom" wyciągali niezawiązane sznurowadła oraz kiepski słuch muzyczny.
                I jeszcze coś tam chcieli, ale słabo im to szło.
                Nic nie słyszałem o dość poruszającej młodości moich "idoli".
                A tu, u Cudotwórcy, proszę:
                nienawiść do ojca, bo ten był surowy,
                gnębienie kolegi, bo miał "niemieckie" nazwisko,
                nieporozumienia z żoną, ledwo uratowany związek (chodzą słuchy, że Donek lubił
                "skarcić" małżonkę, taki bokser specyficzny z niego był), widać osobowość
                niedojrzała,
                lubił dać w szyję,
                lubił sobie wciągnąć,
                w przez siebie napisanej książce, wydanej pod koniec lat 80-tych, wyraźnie
                napisał, że Polska to najgorszy z możliwych krajów, a wszystko co nią związane,
                w tym tradycja, historia itp., to bzdety niewarte uwagi i kultywowania ich,
                wprost wstydził się w niej za kraj pochodzenia,
                "Nocna zmiana",
                ślub kościelny wzięty po wielu latach związku, jedynie z powodu dużych szans na
                przeprowadzkę do Dużego Pałacu,
                kłopoty z pamięcią o dziejach własnego dziadka (nie od rzeczy będzie w tym
                miejscu przypomnieć, że Phremiehr Tysiąclecia z wykształcenia jest...
                historykiem, a przeszłość rodziny, to jego konik),
                dziesiątki przedwyborczych obietnic, z których metodycznie wycofuje się rakiem,
                a w ich miejsc funduje kolejne puste obietnice (Pinokio przy nim to wzór
                prawdomówności).
                Ja żyję współczesnością. Dlatego dziwię się, że nic, dosłownie nic nie jest w
                stanie przemówić do rozsądku ludzi. Czego jeszcze musiałabyś się dowiedzieć,
                żeby otworzyć w końcu oczy?
                Ot, zapalił zioło...
                Taaa...
                Cool kolo.

                • big_news Re: Piszesz jak dziadek ze ZBOWiDU... 11.05.08, 19:27
                  Słuchaj.
                  Gdyby to chodziło o szarego Kowalskiego, to miałbym całą sprawę w dupie, nie
                  czułbym się ani zgorszony, ani zdziwiony. Nie są mi bowiem nie znane wszelakie
                  różności z tego łez padołu, sam też nie jestem żadnym święto..ym bubkiem.
                  Ale zarówno ja, jak i ten przeciętny Kowalski nie aspirujemy do bycia
                  Prezydentem czy Premierem dużego państwa. Jeżeli tak trudno zrozumieć, że od
                  człowieka piastującego najwyższy urząd wymaga się szczególnych predyspozycji
                  oraz nienagannych zasad i takiej samej przeszłości, to nie znajdziemy
                  porozumienia. Wyżej napisałem: można sobie relatywizować, brać różne miary do
                  różnych osób. Baw się tak dalej. Nie o mnie to akurat świadczy.
            • de_ent ale skąd 12.05.08, 17:46
              ja donalda... nigdy. właśnie się oburzam że mu się mordę dokleja,
              zresztą ten co zawsze dokleja, a mnie osobiście bardziej się
              podobało jak gosiewski zagalopował się w wywiadzie i wyszło że
              czodził z jareczkiem kaczyńskim na piwko i dziewczynki.... i teraz
              horror... zdjeli ten wywiad z glównego wydania wiadomości, bali się
              fali samobójstw telewidzów którzy wyobraziliby sobie piwko z gosiem
              i jareczkiem, a później te dziewczynki co by na nich poleciały,
              jeśli tak było gosiu z jarkiem na pewno użyli pigułki gwałtu bo
              inaczej by do niczego nie doszło. ten wywiad z donaldem to robota
              piarowców, pewnie w badaniach ankiwtowych opinii wyszło że takie
              odpowiedzi najbardziej się wyborcom spodobają i podwyższą notowania,
              i tylko biedny bigi jak zwykle dał się nabrać... ale jak ktoś śpi z
              bazooką pod poduszką i tylko czeka na okazję to łapie co się trafi
          • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 08:31
            Pono.
            Ale ja tam jakoś mu nie wierzę.
            Zresztą trudno mu ufać. Jak się pamięta jego słowa oraz widzi jak jest
            konsekwentny w dotrzymywaniu zapowiedzi, to trzeba mieć nierówno pod sufitem,
            żeby łykać te gadki.

            Drugi urząd - ten, co to go aktualnie Bronek Jamajka piastuje.
              • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:20
                Wstałem świetnie usposobiony.
                I wciąż humor mnie nie opuszcza.
                Wypiłem kawkę, zapoznałem się z aktualiami, przeczytałem kolejny odcinek
                powieści Bronka Wildsteina, słowem miodzio.
                Poprzedni rząd, jak już chcesz o tym gadać, jako pierwszy bez obcyndalania się,
                rugował najgorsze z możliwych zjawiska w Polsce, w tym także we własnych
                szeregach. Jeżeli tego nie widziałaś, a co gorsza nie zrozumiałaś, to co ja na
                to poradzę?
                Grunt, że teraz jest Cudownie i światowo. I główeńki nie ma potrzeby sobie
                czymkolwiek kłopotać. No chyba, że się kto uprze i nie spuści oczu na to co się
                za Rządów Miłości wyprawia. Wyobrażasz sobie co by się działo rok temu w
                mediach, gdyby ówczesne ABW kazało rozebrać się do golasa dziennikarzom i
                wyrwało im z rąk reporterski sprzęt? No. A teraz poza publicznymi nadawcami
                niemal cisza. Cuda, Cuda, Cuda! I git.
                • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:32
                  Cieszę się, że humor masz jak miodzio. Nie wiedziałam, że Bronek
                  wziął się za powieści.
                  Bigi, to Ty nie znasz jeszcze wszystkich aktualiów. Nie słyszałeś o
                  płatnych weryfikacjach?
                  To ja prędzej jestem na bakier z aktualiami, bo często czasu mi na
                  wszystko brakuje, by być zawsze na bieżąco.
                  • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 10:41
                    Płatne weryfikacje? A co to za kuriozum? Chodzi Ci o prowokatora z esbeckimi
                    korzeniami Lichockiego? Tego, co to "oferował" Raport Antka M. "pewnym
                    dziennikarzom z pewnej gazetki"?
                    Powieść Bronka W., która dostępna będzie w księgarniach dopiero pod koniec maja,
                    możesz już teraz sobie poczytać za friko na S24. Od pięciu dni Bronek wrzuca na
                    tamtą stronkę kolejny odcinek. Fajnie jest sobie podstawiać realne nazwiska, pod
                    osoby występujące w "Dolinie nicości".
                    No i, nie odniosłaś się do wczorajszych hopek ABW. Rozumiem, że aprobujesz takie
                    działania...
                    • przyslowie Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 11:01
                      Co Ty, Bigi, czytasz, że nie wiesz o so chozi? Zarzuty są. No
                      pewnie, najwygodniej wyprzeć się teraz znajomości z Lichockim! To
                      skandal!
                      A te interesy przyjaciół z "kancelarii prezydenckiej" na długach
                      szpitali?
                      Media pełne doniesień.
                      Ja zacznę pisać "Dolinę Miłości. Powróciło z wiatrem historii", tom
                      pierwszy.
                      • big_news Re: Tusk wtedy też nie startował. 14.05.08, 11:09
                        Zarzuty są.
                        hehehehehe
                        Się wpierw robi sztucznie szum w mediach (wiadomych), się wypuszcza balonik
                        próbny, się wystawia esbeka z "rewelacjami", a następnie formułuje się
                        "zarzuty". Znamy znamy. Od lat.
                        No i, oczywiście, gdzieżby inaczej, czytam nie to co należy.
                        A powinienem, ależ jak najbardziej!, łykać wszelkie "wiarygodne" (jak zawsze, a
                        jak) doniesienia merdiów.
                        Wybacz, ale te sensacyjne treści podzielę sobie na dwadzieścia. Albo i
                        trzydzieści trzy. A co.
                        Natomiast powieść możesz jakąś trzepnąć. Z kluczem lub bez. I wrzuć ją na
                        stronkę koniecznie. Chętnie się z nią zapoznam.
                        • vladip hmm tak się wtrącę... 14.05.08, 18:15
                          cytuję
                          Zarzuty są.
                          hehehehehe
                          Się wpierw robi sztucznie szum w mediach (wiadomych), się wypuszcza balonik
                          próbny, się wystawia esbeka z "rewelacjami", a następnie formułuje się
                          "zarzuty". Znamy znamy. Od lat.


                          chodzi ci o coś w stylu"ten człowiek już nikogo nie pozbawi życia" ? czy
                          bardziej coś w stylu czerwona kropka spotyka się z zielonym krzyżykiem
                          • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 14.05.08, 18:36
                            Jak się nie ma argumentów, to się szuka Murzyna.
                            Nic to.
                            Miało nie być prywatyzacji szpitali, będzie... komercjalizacja.
                            Miała być szeroko rozumiana lustracja (nawet sprawy intymne PO chciała
                            wywlekać), jest.. szeroko zakrojona obrona TW i agentów.
                            Przez dwa poprzednie lata był wrzask o najmniejszym nawet działaniu ABW czy CBA,
                            teraz tłumaczy się rzeczywisty skandal "podejrzeniami, przypuszczeniami i
                            domniemaniami". O precedensowym rozebraniu do niemal golasa dziennikarzy i
                            wyrwaniu im sprzętu nie wspomnę.
                            A żyj sobie wciąż i nieustannie przeszłością (swoją droga to ciekawe, wszak
                            nowocześni "europejczycy" ponoć zamknęli już oczy na zaszłości), śledź dzieje
                            zamordowanych komputerów, bij w czambuł Ziobrę i broń doktorka G. do krwi
                            ostatniej (ciekawe jak się wykręci od 46 innych zarzutów, a i ten, który
                            "niezależna" prokuratura umorzyła jeszcze może na wokandę wrócić, bo 2 z 3
                            ekspertów wcale nie było tak jednoznacznych co do niewinności doktorka),
                            osładzaj sobie dzień dzisiejszy (hehehe) wspominkami o zaszłych, faszystowskich
                            (nooo, ba!) rządach.
                            By żyło się lepiej.
                            • Gość: vladip Re: hmm tak się wtrącę... IP: *.gprs.plus.pl 15.05.08, 15:27
                              bigi nie udawaj, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem innym zarzucasz, że nie
                              widzą niewygodnych przykładów a co z Tobą?
                              co do zatrzymania dziennikarzy i odebranie im sprzętu poczytałem sobie relację
                              na s24 i uwagę moją zwróciła drobna rzecz..
                              przeszukanie dziennikarzy nastąpiło po tym jak przedstawiony im został nakaz
                              prokuratorski. w tej sytuacji, skandalem jest to że przeszukanie było na tyle
                              mało profesjonalne, że nie znaleziono wszystkich kaset.
                              skandalem jest również to, że po pierwsze dziennikarze swobodnie weszli do
                              budynku, po drugie to że funkcjonariusze nie wywalili ich z budynku, oczywiście
                              najpierw się legitymując i podając odpowiednie przepisy
                              podsumowując dziennikarze zachowali się jak to dziennikarze - oni w końcu są od
                              łowienia sensacji i włażenia tam gdzie ich nie chcą, choćby przez komin, a ABW
                              dało ciała
                              wolę jak polskie służby specjalne działają w ciszy i spokoju, ale po to u
                              cholery są specjalne, żeby były w stanie wykorzystywać cały dostępny aparat
                              prawny i organizacyjny żeby sobie takie działanie zgodnie z prawem zapewnić
                              pzdr
                              vladip
                              PS
                              o komercjalizacji i prywatyzacji innym razem.. ;P
                              • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 09:55
                                Niczego nie udaję.
                                Wskazuję jedynie, że sympatycy PO, kiedy tylko pokaże im się niecne działania
                                ich ulubieńców, natychmiast przykrywają mało budujące wiadomości "zbrodniami"
                                Kaczora i reszty.
                                Gdy idzie o akcję ABW (na zamówienie, na zamówienie! wczorajsze postanowienie
                                sądu, zarekwirowanie dokumentów dotyczących ks. J. Popiełuszki oraz innych,
                                relacje dziennikarzy itp), to nie da się tego inaczej nazwać, jak skandalem.
                                Miło mi, że podzielasz ten pogląd i proponuję jednocześnie, byś dalej śledził
                                to, co się na ten temat pisze min. na S24. A propos całej sprawy: oglądałeś
                                wczorajsze "Warto rozmawiać" Pospieszalskiego? To, co pokazali sobą A. Czuma i
                                niejaki Karpiniuk, powinno przejść do annałów. Ta nienawiść z nich tryskająca,
                                to szyderstwo jakim się posługiwali, te kalumnie jakie rzucali, to była
                                prawdziwa twarz peowiaków. Żeby było śmieszniej, obaj zasiadają w Komisji do
                                Spraw Nacisków, a Czuma dodatkowo jest jej przewodniczącym. Obiektywizm jak
                                cholera, Miłość jak się patrzy. Spadają maski, dłużej nie da się tego skrywać.
                                Ja nie miałem wątpliwości z kim mamy do czynienia. Zaślepieni mają okazję
                                wychwycić to aktualnie. O ile potrafią zrzucić bielmo z oczu.
                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 10:35
                                    Nie mam zwyczaju obrażania się.
                                    Mogę się co najwyżej na kogoś wk.ur.wić, ale tylko w odniesieniu do faceta, a
                                    nie płci pięknej.
                                    Janka Pospieszalskiego, a zwłaszcza jego gości możesz obejrzeć o 16,05 na TVP
                                    Polonia. Naprawdę warto!
                                    Tu masz link do programu:
                                    ww2.tvp.pl/4528,20061211432282.strona
                                        • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 23:23
                                          Bigi, na itvp.pl wiele programów można oglądać za darmochę, ale za
                                          niektóre (najbardziej chodliwe) odpłatnie.
                                          Obejrzałam ten wczorajszy program.
                                          Pierwsze wrażenia?
                                          Program nie powinien nazywać się "Warto rozmawiac" a raczej "Szkoda
                                          gadać", "Szkoda oglądać".
                                          Żenada do potęgi entej!!!
                                          Program kojarzy mi się z najgorszymi czasami. Ten Pośpieszalski
                                          pochodzi w końcu z takiej skądinąd porządnej rodziny. I po co tak
                                          się ośmiesza.
                                          Bigi, co to znowu za jakieś banialuki pokazują dla naiwnych dzieci?
                                          Bajeczki dla naiwnych. Ci skrzywdzeni dziennikarze to jacyś ostatni
                                          mazgaje, których upokarza, gdy kobieta ich maca. Gorzej sie
                                          ośmieszyc nie można. Ale o tym to tylko tak na marginesie.
                                          Dlaczego autorzy programu uciekają się do metod montowania cytatów
                                          wyrwanych z kontekstu? Przykład: "Niech pan opuści?", "Co mam
                                          opuścić?". Wycinka. Itd.
                                          Żenująca była pomyłka ucięmiężonego Sumlińskiego z Lichockim.
                                          Bigi, Ciebie nic ani nic nie razi fakt, iż z tajnych dokumentów
                                          korzysta kto tylko chce i gdzie tylko chce, a nie w jednym ściśle
                                          określonym miejscu jak np z prawdziwego zdarzenia kancelarii tajnej?
                                          Te dokumenty mogą być na wynos bez jakichkolwiek procedur ich
                                          zabezpieczających? Równie dobrze mogłyby znależć się na śmietniku.
                                          Żenadą był wtręt prowadzącego sterujący dyskusją: "Błagam, tylko nie
                                          mówmy o panu Wąsaczu".
                                          Zbyteczne było rozwlekanie programu wyrokami Macierewicza. Mało komu
                                          da się oczy zamydlić.
                                          • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 23:50
                                            Jedno jest pewne (bez obrazy), Tobie oczy udało się im zamydlić. I to całkiem
                                            skutecznie.
                                            Daruj, ale nie widzę żadnego powodu, dla którego miałbym z Tobą ciągnąć tę dyskusję.
                                            Przecież Ty nic, ale to literalnie nic z tego wszystkiego nie zrozumiałaś.
                                            Dla Ciebie wciąż najbardziej liczy się forma nie treść, Ty absolutnie nie
                                            przyjmujesz do wiadomości rzeczy elementarnych.
                                            Jeżeli nie dostrzegłaś w tym programie jego clou, jeśli nie dotknęła Cię postawa
                                            i słowa wypowiadane przez Czumę i tego rodem z ORMO "pistolecika" pełowiatego
                                            oraz "umknęło" Ci to, co w całej sprawie jest najważniejsze, czyli perfidnej
                                            prowokacji umoczonej w tym prokuratury i nędzy ABW, porwanie dokumentów
                                            dotyczących zupełnie innych spraw itd., to brak mi słów. W tym miejscu kończę z
                                            Tobą dysputę na ten temat, bowiem mija się ona z celem.
                                            • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 16.05.08, 23:58
                                              Oj, Bigi, Bigi.
                                              Chcesz to wierz w te wszystkie bzdury!
                                              Dla mnie to była żenada.
                                              Jak mozna było dopuścić w tym programie do kryptoreklamy: Pozdrawiam
                                              tu z tego miejsca mojego nieocenionego mecenasa Romana Giertycha!
                                              Żałosne!!!
                                              • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 00:19
                                                Wiesz co?
                                                Przeczytaj sobie to:
                                                kataryna.salon24.pl/74826,index.html
                                                i to:
                                                kataryna.salon24.pl/74855,index.html
                                                i jeszcze to:
                                                freeyourmind.salon24.pl/74669,index.html
                                                Postudiuj też sobie wpisy innych blogowiczów pod tymi tekstami, zwróć uwagę na
                                                to kto pisze merytorycznie i z sensem, a kto na siłę lży ludzi i mąci.
                                                Miłej lektury oraz wielu odkryć.
                                                Może dotrze wreszcie do Ciebie, że świat nie jest tak jednoznaczny jak go odbierasz.
                                                Tym razem to już faktycznie chyba wszystko.
                                                • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 00:37
                                                  Bigi, dobrze, rzucę w dzień okiem na to, ale zrozum mnie, że ja do
                                                  wielu rzeczy podchodzę krytycznie i to komuna oduczyła mnie
                                                  łatwowierności i naiwności. Bigi, jesteś ateistą, więc tym bardziej
                                                  nie powinieneś tak łatwo wierzyć nawet w gusła. Mam nadzieję, że nie
                                                  pogniewasz się na mnie za moje stwierdzenia i poglądy na różne
                                                  sprawy.
                                                  A teraz czas na wypoczynek. Pa.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 10:58
                                                    Rysiek był... Rysiek. I już.
                                                    Pewnie, że za komuny (a i później też) młodzi mogli widzieć w nim wzorzec. Jego
                                                    swoboda, utęsknienie (szeroko rozumianej) wolności, stanowiły magnes i chęć
                                                    naśladowania. To co i jak śpiewał, trafiało zresztą nie tylko do młodych.
                                                    Jednak jego, jakże krótki, żywot, jego cierpienie, w gruncie rzeczy niemal
                                                    zupełnie nieudane życie, powinny być raczej przestrogą, a nie wyznacznikiem.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:14
                                                    Bigusiu, obejrzałam film "Skazany na bluesa" w tv.
                                                    I widzisz, Rysiek dawał sobie w żyłę. Wciągnął go w to najlepszy
                                                    przyjaciel od dzieciństwa. Zaczął brać, bo inni brali. Ale sił i
                                                    woli nie wystarczyło, by wyjść z tego.
                                                    U dorastającej córki mojej sąsiadki też zbiera się młode towarzycho.
                                                    Nie tylko sobie popijają. Jak to smarkateria. Doszło do tego raz, że
                                                    koleżanka przedawkowała i w nocy musiała trafić do szpitala.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:25
                                                    Też widziałem ten film. Zaraz po jego premierze.
                                                    Jedno jest pewne: ucieczka w jakikolwiek narkotyk jest złem.
                                                    Dzisiaj już nie słychać pochwał pod adresem jednego Peruwiańskiego Słoneczka,
                                                    nawet Ono samo rakiem się z tych "szczerych" wyznań wycofuje. Głupota jest
                                                    głupotą i nic tego nie zmieni.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:32
                                                    Sam film właściwie mnie rozczarował, więc nie żałuję, że nie
                                                    oglądałam go w kinie. Bigusiu, ale trzeba chyba koniecznie pójść na
                                                    film o Rolling Stonesach. Dla nich narkotyki to...
                                                    Ale widzisz, Rychowi i innym coolom colo twórcy filmy poświęcają.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:41
                                                    Wiesz... jakoś nie żałuję, że żaden twórca nie przeniesie na ekran fragmentów
                                                    mojego życiorysu. Zwłaszcza, gdyby miał to zrobić z racji wyniszczającego trybu
                                                    życia i przedwczesnego zejścia z tego świata. Na Stonsów nie pójdę do kina. Z
                                                    ich muzyki trawię wszystkiego parę kawałków. Nie moje klimaty.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:53
                                                    Widzisz, takie miernoty jak my nie zasługują na wiekopomne
                                                    uwiecznienie. Ciekawe, czy o Donku powstanie film. O tym, jak
                                                    narkoman Donek kończy.
                                                    Bigi, ale w filmie o Stonesach nie chodzi wcale o ich muzykę, a
                                                    raczej ich fenomen. Stonki jako zjawisko kulturowe.
                                                    Film jest także o tym, że Mick Jagger jak wino, im starszy i
                                                    bardziej pomarszczony, to wciąż na topie.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:18
                                                    Bigi, przecież ja dopiero budzę się do życia jak prezydent. I zaraz
                                                    będę stąd się zmywać. Przeczytam w wolnej chwili. Dziś w Łodzi tyle
                                                    się dzieje, że nie wiem, jak wyrobić się z czasem. A do tego gorąco
                                                    jest i burza może być.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:04
                                                    Bigi, zastanawiałam się dzisiaj rano, że Ty nie do końca jesteś
                                                    takim niedowiarkiem. W Tobie tkwi zbyt wielka potrzeba wiary w coś,
                                                    w jakąś idee fix.
                                                    Ja nie mam takiej potrzeby. Ja mogę wierzyć tylko np. w przemijanie
                                                    życia biologicznego, bo to dla mnie jest pewnikiem. Cała reszta może
                                                    być względna.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:09
                                                    Tu nie o żadną wiarę chodzi, tylko o prawdę.
                                                    Chcesz, odpowiada Ci to, to sobie żyj w kłamstwie i malignie.
                                                    Ja wiem, że prawda bywa trudna, ciężko jest się z nią zmierzyć, bo bywa, że gdy
                                                    ją poznamy wali nam się dotychczasowy świat. Mimo to wolę ją od ułudy, jaką
                                                    karmią społeczeństwo "elity".
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:27
                                                    Tak, prawda może nawet i boleć.
                                                    Ale prawda jest rzeczą najbardziej względną.
                                                    Ja twierdzę, że u Ciebie chodzi o potrzebę wiary. Ty potrzebujesz
                                                    wierzyć w coś ślepo. Jesteś zaślepiony potrzebą tej wiary, nie
                                                    dostrzegasz wszystkiego wokół. Uwolnij się od takiej zbytecznej
                                                    potrzeby.

                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:38
                                                    Uciekasz w psychologię, ale moim skromnym zdaniem, kiepsko Ci to wychodzi. Nie
                                                    jestem ślepy, nie ufam w ciemno nikomu, nawet żebyś nie wiem jak mocno chciała
                                                    mi to wmówić. I to ja mam bardziej trzeźwy ogląd sytuacji. Wiesz czemu? Bo nie
                                                    uciekam od spraw trudnych, bo nie bronię się rękami i nogami przed wiedzą z
                                                    różnych stron. To Ty twardo obstajesz przy jednej, wygodnej dla Ciebie wersji
                                                    wydarzeń. Jesteś jak zaimpregnowana. Sorry, ale tak to widzę.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 11:43
                                                    Bigi, niczego się nie boję. Nie należę do tchórzliwych.
                                                    Masz prawo sądzić o mnie tak, jak to widzisz i odbierasz. I nie
                                                    obrażam się o to.
                                                    W takim razie jesteśmy pod pewnymi względami podobni do siebie. Tyle
                                                    tylko, że stoimy po dwóch stronach tej samej rzeki.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 12:43
                                                    Skoro piszesz o dwóch stronach rzeki...
                                                    Otóż naście lat temu, prawie wszyscy stali w jednym miejscu. Tak się wtedy
                                                    zdawało. Zdecydowana, przytłaczająca większość była razem, na przeciw nas byli
                                                    tylko komuniści. Wśród nas były "elity", które nas reprezentowały i miały w
                                                    naszym imieniu poprowadzić wspólną sprawę. Jak to było z tymi rozmowami,
                                                    Okrągłym Stołem, gdzie kto rzeczywiście stał, komu z kim było po drodze, gdzie
                                                    kto lokował własne interesy, dzisiaj widać po stokroć lepiej niż te naście lat
                                                    temu. Teraz już nie ma wątpliwości, że te "nasze" "elity", to w gruncie rzeczy
                                                    kolesie komuchów. Obecnie bez skrępowania i żenady występują razem, wyszły na
                                                    światło dzienne ich wspólne sprawki, lud "odkrył" kto z kim chla wódę i kto
                                                    występuje wspólnie przeciw nieposzlakowanym patriotom. Nawet metody mają wciąż
                                                    komunistyczne, popularne robienie z tata wariata ma się doskonale. Jak nie ma na
                                                    kogoś "haka", jak nie można z niego zrobić kryminalisty, to trzeba wszem i wobec
                                                    oznajmić, że to psychol, nienawistnik, osobnik chory i zepsuty. Ty też nieco
                                                    wyżej posłużyłaś się (oczywiście odpowiednio proporcjonalnie) podobną metodą,
                                                    kojarząc mnie nader tożsamo z nawiedzonym ślepo gościem. Nic to. Pretensji nie
                                                    mam, bo lata urabiania ludzi przez michnikoidów, musiało przynieść skutki. Żebyś
                                                    mogła sobie uzmysłowić to, do czego zdolni są agorowcy oraz przez nich uświęcone
                                                    "autorytety", koniecznie przeczytaj sobie ten wpis:

                                                    perlyprzedwieprze.salon24.pl/74950,index.html
                                                    Może na jego podstawie (zwróć uwagę, że nie ma w nim trybów przypuszczających
                                                    lub domysłów, są tylko fakty i akapity) zrozumiesz wreszcie to co ma obecnie
                                                    miejsce, czemu w taki, a nie inny sposób postponuje się ludzi, skonstatujesz, iż
                                                    to nie Macierewicz i jemu podobni są sfiksowani we własnej idee fixe, a ci z
                                                    drugiej strony rzeki to zwyczajne kanalie i sprzedawczyki. Jak to sobie
                                                    uzmysłowisz, może w końcu staniesz po tej stronie, gdzie stoją przyzwoici
                                                    ludzie. Czego Ci z całego serca życzę.
                                                  • de_ent Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 12:52
                                                    fakty, akapity, manipulacje, przeinaczenia oraz dowody kompletnego
                                                    niezrozumienia tematu jak zresztą w tym poście również, to wspólna
                                                    choroba a nie poglądy jeśli chodzi o salon 24. salon odrzuconych z
                                                    powodów zaburzeń poznawczych?
                                                • vladip Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 22:32
                                                  a ja jak zwykle patrzę na to z nieco innej strony
                                                  przecież całej gry aneksem by nie było gdyby prezydent spełnił swój ustawowy
                                                  obowiązek i ogłosił aneks do raportu o likwidacji WSI
                                                  jaka zatem jest rola prezydenta w tej całej sprawie?
                                                  przecież gdyby aneks był ujawniony, nikt nie mógłby go sprzedawać, kupować,
                                                  tudzież posługiwać się nim jako pretekstem do przeszukania kogokolwiek.
                                                  w salonie pojawiają się głosy że wiarygodność raportu zostaje podważona przez
                                                  działania dziennikarzy i znowu, jeżeli raport (aneks) byłby jawny niezwłocznie
                                                  po napisaniu to ten argument też by odpadł.
                                                  czy pełna jawność w dodatku zgodnie z prawem ucięła by przynajmniej część
                                                  widocznych dziś gier raportem?
                                                  bigi co ty na to? nie uważasz, że mam rację?
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:42
                                                    A myśl sobie, Bigi, co chcesz.
                                                    Tylko, że wiesz, tyle sie chrzani o konieczności lustracji,
                                                    weryfikacji itp. i nic się do przodu nie posuwa tych spraw.
                                                    Srali muchy, będzie wiosna. Przecież to trzeba mieć świętą
                                                    cierpliwość.
                                                    Więc kiedy prezydent ujawni Aneks? Kogo chce uchraniać i jak długo
                                                    jeszcze?
                                                    Przecież to on ochrania kogoś.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:48
                                                    A co ma do tego lustracja? Zresztą ta sama, którą PO postanowiła oficjalnie,
                                                    ustami Chlebowskiego, udupić?
                                                    A co ma do tego weryfikacja wsioków, która ma potrwać do końca czerwca, chociaż
                                                    powinna dłużej, ale Słoneczko Peru postanowiło ją także udupić?
                                                    Daj sobie spokój ze zwalaniem wszystkiego na nielubianego przez Ciebie
                                                    Prezydenta, bo to zwyczajnie śmieszne jest. Takie bajki możesz powciskać młodym
                                                    i wykształconym, ja się na to nie łapię.
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:46
                                                    Chcę Ci, Bigi, przypomnieć, że prezydent z Donkiem też sobie w
                                                    Juracie chlali. Póżniej padł na nich cień potwora.
                                                    A dlaczego nie podoba Ci Paweł Reszka. Czy dlatego, że dobrze wyraża
                                                    się i pisze o prezydencie?
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:51
                                                    Byłaś tam z nimi i pociągałaś, że wiesz?
                                                    Co do Reszki, to... spuszczam na typa zasłonę milczenia.
                                                    Albo nie znasz jego różniastych zadaniowych "dzieł", albo udajesz słodką i
                                                    naiwną. To pierwsze mógłbym zrozumieć, chociaż dzisiaj błysnęłaś tym, że
                                                    czytałaś jego ostatni ohydny paszkwil. Więc...?
                                                  • przyslowie Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 00:07
                                                    Przy Okrągłym Stole lub w Magdalence też z nikim nie pociągałam.
                                                    A jesteś pewien, że nie pili?
                                                    Ostatniego ohydnego paszkwilu nie czytałam, ale widziałam i
                                                    słyszałam, jak bardzo pozytywnie wypowiadał się o samym prezydencie.
                                                    Złego słowa o nim nie powiedział i dawał jak najlepsze świadectwo o
                                                    nim. Że jako szef jest b.dobry dla swoich podwładnych,że jest z
                                                    natury (w przeciwieństwie do nie-brata J. - to już ode mnie) dobrym
                                                    człowiekiem, bo wybacza ludziom potknięcia (to skąd się wzięło:
                                                    spieprzaj, dziadu...? - to ode mnie), że z Marią stanowią ciepłe
                                                    małżeństwo...
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 00:27
                                                    Z OS i Magdalenką prosta sprawa. Internet aż ocieka od fotek z kielichami w
                                                    łapskach. Zobaczyć można zwłaszcza Adasia we wszelkich konfiguracjach,
                                                    roześmianego Bolka bez liku, i kupę innych.
                                                    A z Juraty masz coś, widziałaś, czy opierasz się tylko na "wiarygodnych"
                                                    relacjach pracowników merdiów, z których żaden nie był wewnątrz? Chociaż coś
                                                    może być na rzeczy, bo widziałem strasznie króciuteńką relację w którejś z tv,
                                                    kiedy to wchodzące do jakiegoś pomieszczenia (już nie w Juracie, ale tego
                                                    wieczora) Peruwiańskie Słoneczko ledwie coś tam zabełkotało i zniknęło za drzwiami.
                                                    Co do Reszki - to powtarzam. Jest to zwykły konfabulant, kłamca, prowokator i
                                                    oszczerca. Przeczytaj wreszcie ten artykuł i wyrób sobie sama zdanie, bez
                                                    podpierania się cudzymi relacjami. Jako rozmówcy Reszki i tego drugiego
                                                    przyjemniaczka, wystąpili: "były pracownik pałacu", "wysoki polityk PiS", czy
                                                    "anonimowy urzędnik pałacowy". Czujesz czaczę? Przecież w ten sposób można sobie
                                                    pisać w cały świat! Zresztą gość dał się już poznać wcześniej ze swej niezwykłej
                                                    "rzetelności" dziennikarskiej. To nikt inny jak właśnie Reszka pierwszy napisał,
                                                    że Aneks do Raportu Macierewicza można bez trudu kupić na bazarze. I tak bez
                                                    problemów sobie ten Aneks "Dziennik" kupował, że do dziś go nie mają . To jest
                                                    zwykła menda i tyle. Otwórz oczy wreszcie.
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 17.05.08, 23:06
                                                    Ha!
                                                    Gdybym ja wiedział co w tym Aneksie jest!
                                                    Ty wiesz? Podejrzewam, że też nie.
                                                    Zatem możemy sobie tylko spekulować, czemu to Prezydent dotąd go nie
                                                    upublicznił. Na mojego niucha, tam aż roi się od nazwisk z pierwszych stron
                                                    gazet. I w tym nie byłoby jeszcze nic zdrożnego, ale pewnie te nazwiska padają w
                                                    mało chlubnym kontekście.
                                                    Nie na darmo wciąż i nieustannie próbuje się ten Aneks skompromitować, a w
                                                    najlepszym przypadku pomniejszyć jego rolę. O ustawicznym sekowaniu, obrażaniu,
                                                    wręcz chamskim atakowaniu Macierewicza, nawet nie ma co wspominać. Stare służby
                                                    wciąż niestety mają się dobrze, a co gorsza mają mnóstwo popleczników.
                                                    Swoim spojrzeniem na tę sprawę, wpisujesz się w sytuację, z jaką mamy do
                                                    czynienia ze strony rządzących oraz większości mediów. Nikt z nich nie wie jak
                                                    Aneks wygląda, ale winien jest... Kaczyński. Nikt pojęcia nie ma z jakich
                                                    względów Kaczor wstrzymuje publikację Aneksu, ale pewnikiem ma coś na sumieniu.
                                                    O "przestępstwach" Macierewicz, nawet nie ma co wobec tego wspominać.
                                                    Powtarzam: nie mam bladego pojęcia co tam jest, dlatego nie będę się na forum
                                                    publicznym domyślał. Owszem, w zaciszu domowym mogę sobie coś tam powyobrażać.
                                                    Ale to tylko tyle. Poczekajmy cierpliwie, czas pokaże co tam jest. Jedno można
                                                    założyć z góry: gdyby na (przysłowiowych) złodziejach czapka nie gorała, to nie
                                                    byłoby całego tego szumu, prowokacji byłych esbeków, wueswueków i wsioków,
                                                    również niektóre, jako żywo zainteresowane, media, nie wypuszczałyby swoich
                                                    piesków z ich chamskimi zagrywkami. Spoko, dowiemy się co tam jest, oj dowiemy.
                                                  • vladip Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 09:16
                                                    bigi, nie wiem czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ma coś na sumieniu czy
                                                    nie ale zgodnie z prawem to on i tylko on ma obowiązek (nie prawo, ale właśnie
                                                    obowiązek) opublikować go w urzędowym dzienniku, to że tego nie robi jest grą
                                                    polityczną Prezydenta z nami jako wyborcami i ze służbami, nie rozumiem tej gry,
                                                    ale moim zdaniem tylko opublikowanie aneksu może te gry zakończyć
                                                  • big_news Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 10:41
                                                    Toteż mając ów obowiązek, z całą pewnością go dotrzyma. Rzecz w tym, że nigdzie
                                                    nie jest napisane, kiedy ten Raport musi zostać w całości opublikowany.
                                                    Niewątpliwie jest też tak, że wielu osobom zależy na umniejszeniu wagi Raportu.
                                                    Równocześnie dla mnie nie ulega kwestii, że Kaczyński jest na wskroś uczciwy, a
                                                    więc i poza wszelkim podejrzeniem. Jeżeli zatem zwleka z umieszczeniem Aneksu w
                                                    Monitorze Polskim, to robi to chyba tylko z myślą o przykrych konsekwencjach tej
                                                    powinności i to wcale nie dla środowiska, z którego się wywodzi. Kaczyński jest
                                                    z natury człowiekiem łagodnym, bardzo dalekim od chęci jakiejś zemsty czy
                                                    odwetu. Mnie się po prostu zdaje, że został zwyczajnie "porażony" tym czego się
                                                    dowiedział i po ludzku odsuwa w czasie trudną powinność.
                                                  • vladip Re: hmm tak się wtrącę... 18.05.08, 11:13
                                                    to że nigdzie nie jest napisane jak dużo ma czasu powoduje tylko to że widzimy
                                                    przedłużające się gry raportem. jak sam twierdzisz wiele środowisk stara się
                                                    umniejszyć jego rangę, a przecież mogą to robić tylko wtedy kiedy raport nie
                                                    jest jeszcze opublikowany, również przeszukanie od którego tu zaczęliśmy było na
                                                    skutek doniesienia o nielegalnym posiadaniu raportu.
                                                    nie podejrzewasz chyba, że raport (będę umownie pisał raport a nie aneks )
                                                    powstał z chęci zemsty czy odwetu????
                                                    przecież on ma ujawniać nieprawidłowości i patologie w rozwiązanych służbach
                                                    specjalnych. opublikowanie czegoś takiego powinno kończyć się procesami sądowymi
                                                    i skazaniami winnych, w przypadku gdyby raport zawierał pomyłki powinno również
                                                    skutkować przeprosinami i odszkodowaniami dla niewinnie poszkodowanych.
                                                    mówimy tu o sprawnie działającym państwie i jawności pozwalającej nam
                                                    samodzielnie oceniać pewne fakty i postawy. ukrywanie tego przed opinią
                                                    publiczną świadczy albo o chęci rozgrywania tego w celu osiągnięcia korzyści
                                                    politycznych lub o słabości, i szczerze mówiąc nie wiem która perspektywa jest
                                                    gorsza.