rybka789 02.07.06, 00:06 Czy ktoś wie jakie wysokie moga byc mandaty za jadę na nie ważnym ... prawem jazdy? Bzdura... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mala1977 Re: Jakie mandaty za jazdę ze starym prawem jazdy 02.07.06, 01:06 a moze tylko pouczenia beda? Odpowiedz Link Zgłoś
major.bien Re: Jakie mandaty za jazdę ze starym prawem jazdy 02.07.06, 12:45 > Czy ktoś wie jakie wysokie moga byc mandaty za jadę na nie ważnym ... prawem > jazdy? Obowiązkowa nauka ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Jakie mandaty za jazdę ze starym prawem jazdy 03.07.06, 09:46 50 zł - choć niektóre województwa zapowiedziały że na poczatek będa ostrzeżenia - ale łódzkie będzie karać. dla recydywy - 2-ga wpadka, nawet może być skierowanie sprawy do sądu grodzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: Jakie mandaty za jazdę ze starym prawem jazdy 03.07.06, 09:49 Ty sie Cassani nie madruj i drobiazgami nie zajmuj, bo jeszcze nawet tematu pracy nie masz;-P Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Jakie mandaty za jazdę ze starym prawem jazdy 03.07.06, 09:53 napisałem z rana kontrolnego emaila. sonduję możliwości powrotnego nawiązania rozmów z promotorem :) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani mam twarde argumenty 03.07.06, 10:14 była dogrywka i karne. nie moja to wina! Odpowiedz Link Zgłoś
al_ Re: Jakie mandaty za jazdę ze starym prawem jazdy 03.07.06, 14:15 Jak dla mnie. Odebranie Prawa Jazdy. Było naprawdę sporo czasu na wymianę. Przepisy może durne ale przestrzegać trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
wendy111 Re: Jakie mandaty za jazdę ze starym prawem jazdy 03.07.06, 21:54 Co maja teraz zrobic rzesze kierowców, którzy nie wymienili praw jazdy na nowe? Spac spokojnie i niczym sie nie przejmowac. Nie straca od przyszlego roku uprawnien do kierowania autami, a ich stare prawa jazdy caly czas beda wazne, bo gwarantuje to im prawo o ruchu drogowym. Jesli jednak jakis nadgorliwy policjant bedzie chcial wlepic mandat za to, ze nie wymienilismy swego dokumentu do konca tego roku zgodnie z paragrafem 7 rozporzadzenia ministra infrastruktury, to nalezy mu przypomniec art. 150 ust. 1 prawa o ruchu drogowym. Gdy i to nie poskutkuje, to nie nalezy przyjmowac mandatu, tylko poprosic o skierowanie sprawy do sadu grodzkiego. Tam z kolei nalezy wypowiedziec formulke: „Paragraf 7 rozporzadzenia ministra infrastruktury z dnia 29 kwietnia 2002 roku (DzU z 2002 r. nr 69, poz. 640, ze zm.), prosze Wysokiego Sadu, jest sprzeczny z art. 150 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym (DzU z 2003 r. nr 58, poz. 515, ze zm.) oraz art. 150 ust. 2 powyzszej ustawy, a co za tym idzie - wydany niezgodnie z Konstytucja i w moim przekonaniu nie moze byc podstawa rozstrzygniecia sprawy". W takim przypadku sad musi zawiesic postepowanie i zgodnie z art. 193 Konstytucji RP zadac pytanie prawne Trybunalowi Konstytucyjnemu w tej sprawie. Miejmy jednak nadzieje, iz minister infrastruktury czym predzej uchyli owo niekonstytucyjne rozporzadzenie. Otóz obowiazujaca ustawa "Prawo o ruchu drogowym" w art. 150 ust. 1 jasno stwierdza, iz "prawa jazdy i inne dokumenty uprawniajace do kierowania pojazdami lub potwierdzajace dodatkowe kwalifikacje i wymagania w stosunku do kierujacych pojazdami, wydane na podstawie dotychczasowych przepisów zachowuja waznosc do czasu ich wymiany". Jasno z tego wynika, iz do czasu, kiedy zdecydujemy sie wymienic dotychczasowe prawo jazdy na nowe poprzez zlozenie odpowiedniego wniosku i otrzymamy nowy dokument, stare prawo jazdy jest caly czas wazne. Tymczasem Marek Pol, jako minister infrastruktury, w swoim rozporzadzeniu wydanym trzy lata temu samoistnie ustalil, iz prawo jazdy traci waznosc, jesli w okreslonych terminach nie dokonamy wymiany na nowy dokument. Zrobil to wiec wbrew obowiazujacej ustawie. Szkoda, ze wczesniej nie przeczytal Konstytucji RP, która jednoznacznie okresla, iz akty nizszego rzedu, w tym rozporzadzenia, nie moga zmieniac postanowien aktów wyzszego rzedu, w tym ustaw. Tym samym wydajac taki przepis, szef resortu infrastruktury zlamal Konstytucje. Zlamal ja dwukrotnie, gdyz art. 150 ust. 2 tej samej ustawy "Prawo o ruchu drogowym" daje ministrowi infrastruktury jedynie prawo do okreslenia w swym rozporzadzeniu tylko warunków i terminów wymiany praw jazdy na nowe i oplat za to, ale nie upowaznia ministra do stanowienia, które dokumenty i kiedy traca waznosc. Tymczasem Konstytucja RP w art. 93 ust. 1 jasno stanowi, iz "rozporzadzenia sa wydawane przez organy wskazane w Konstytucji na podstawie szczególowego upowaznienia (podkreslenie - red.) zawartego w ustawie i w celu jej wykonania". Oznacza to, iz nie mozna w rozporzadzeniu zawrzec przepisów, o których nie ma mowy w ustawowej delegacji. Ministerstwo mysli, co ktos mial na mysli - Minister infrastruktury, okreslajac, kiedy i jakie prawa jazdy traca waznosc, ewidentnie wykroczyl poza zakres przyznanej mu przez ustawe delegacji do wydania rozporzadzenia. Zasada hierarchii zródel prawa zostala tu naruszona - jednoznacznie stwierdza jeden z prawników chcacy zachowac anonimowosc. Te same watpliwosci podziela Rzecznik Praw Obywatelskich, który w tej sprawie napisal pismo do ministra infrastruktury. Jednak urzedowi prawnicy z resortu infrastruktury nie widza zadnych sprzecznosci i utrzymuja stan bezprawia. W swej odpowiedzi dla Rzecznika Praw Obywatelskich minister Infrastruktury uznal, iz parlament, zapisujac w ustawie, iz "prawa jazdy zachowuja waznosc do czasu ich wymiany", mial na mysli terminy tejze wymiany, które mial okreslic wlasciwy minister. - To, co kto mial na mysli, ustanawiajac taki a nie inny przepis, wie tylko ten ktos, a prawo ma byc jasno i precyzyjnie sformowane, by nie budzilo zadnych watpliwosci. Takie tlumaczenie oznacza tylko, iz ministerstwo nie chce przyznac sie do jawnego zlamania prawa - mówia prawnicy. Naprawic bezprawie jest trudno Tymczasem juz od 1 maja tego roku kierowcy, którzy nie wymienili starych dokumentów, moga byc karani przez policje mandatami w wysokosci 50 zl. Karani na podstawie przepisów wydanych sprzecznie z Konstytucja RP. Jakie jest wiec wyjscie z sytuacji? Wystarczy, ze minister infrastruktury, zamiast znów bezsensownie przedluzac termin wymiany praw jazdy, uchyli paragraf swego rozporzadzenia mówiacy o uniewaznianiu tych dokumentów. Jednak po tym, co obecnie prezentuje ten resort, nie mozemy na to liczyc. Jednak moze do tego zmusic ministerstwo Rada Ministrów, która z inicjatywy premiera ma prawo uchylic rozporzadzenie. W tej sprawie "Najwyzszy CZAS!" napisal juz pismo do premiera Marka Belki. Bezprawie moze takze zmienic Sejm. Wystarczy, iz poslowie z wlasnej inicjatywy znowelizuja prawo o ruchu drogowym i wpisza do niego terminy, do kiedy trzeba wymienic prawa jazdy i przepis, iz nie wymienione w tych terminach dokumenty traca waznosc. Natomiast minister infrastruktury bedzie mógl jedynie te terminy przedluzac, jesli uzna za stosowne. - To rozwiazanie jest najlepsze, bo wymiana praw jazdy dotyczy takze osób, które otrzymaly je po 1993 roku i które maja czas na wymiane do konca 2006 roku. Pozostawienie tego tak jak jest, za rok znów zrodzi watpliwosci - przestrzegaja prawnicy. Co jednak, jesli ani poslowie, ani rzad nie zajmie sie ta sprawa? Pozostaje jeszcze Rzecznik Praw Obywatelskich, który ma prawo skierowac sprawe do Trybunalu Konstytucyjnego. Jednak na razie sprawa praw jazdy odlozyl ad acta, lecz moze ponownie zainteresuje sie sprawa, gdy zostanie zawalony pismami obywateli zadajacymi od niego skierowania sprawy do Trybunalu. Z sadu do Trybunalu A cóz maja poczac kierowcy posiadajacy po 1 maja stare prawa jazdy, gdy policjant bedzie chcial ich ukarac mandatem? Nalezy wtedy przypomniec strózowi prawa art. 150 ust. 1 prawa o ruchu drogowym. Gdy to nie poskutkuje, to nie nalezy przyjmowac mandatu, tylko poprosic o skierowanie sprawy do sadu grodzkiego. Tam z kolei nalezy poprosic Wysoki Sad o zadanie w tej sprawie pytania prawnego do Trybunalu Konstytucyjnego zgodnie z art. 193 Konstytucji RP. Uzasadnic nalezy to tym, iz "paragraf 7 rozporzadzenia ministra infrastruktury z dnia 29 kwietnia 2002 roku (DzU z 2002 r. nr 69, poz. 640, ze zm.) jest sprzeczny z art. 150 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym (DzU z 2003 r. nr 58, poz. 515, ze zm.) oraz wydany niezgodnie z art. 150 ust. 2 powyzszej ustawy, a co za tym idzie wydany sprzecznie z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP i w moim przekonaniu nie moze byc podstawa rozstrzygniecia sprawy". Jesli sad zdecyduje sie na skierowanie pytania prawnego do TK, to jest szansa, iz Trybunal naprawi bezprawie ustanowione przez Marka Pola. Bezprawne rozporzadzenie Obowiazujace prawo o ruchu drogowym w art. 150 ust. 1 jasno stwierdza, iz „Prawa jazdy i inne dokumenty uprawniajace do kierowania pojazdami lub potwierdzajace dodatkowe kwalifikacje i wymagania w stosunku do kierujacych pojazdami, wydane na podstawie dotychczasowych przepisów, zachowuja waznosc do czasu ich wymiany". Jasno z tego wynika, iz do czasu, kiedy zdecydujemy sie wymienic dotychczasowe prawo jazdy na nowe poprzez zlozenie odpowiedniego wniosku i otrzymamy nowy dokument - stare prawo jazdy jest caly czas wazne. Prawo o ruchu drogowym w art. 150 ust. 2 dalo jedynie ministrowi infrastruktury prawo do okreslenia w swym rozporzadzeniu jedynie warunków i terminów wymiany praw jazdy na nowe i oplat za to, ale nie dalo prawa ustanawiania, które dokumenty i kiedy traca waznosc, bo to jasno okreslila ustawa. Wynika z tego, iz paragraf 7 rozporzadzenia minis Odpowiedz Link Zgłoś
wendy111 cd 03.07.06, 21:55 Wynika z tego, iz paragraf 7 rozporzadzenia ministra infrastruktury, który stanowi, ze prawa jazdy nie wymienione w odpowiednich terminach traca waznosc, jest calkowicie sprzeczny z art. 150 ust. 1 prawa o ruchu drogowym. „Minister infrastruktury ewidentnie wykroczyl poza zakres przyznanej mu przez ustawe delegacji do wydania rozporzadzenia. Zasada hierarchii zródel prawa zostala tu naruszona" - napisal w „Gazecie Prawnej" Marcin Przychodzki, radca prawny. Wedlug niego, inkryminowany paragraf rozporzadzenia reguluje materie praw publicznych obywateli, a to jest sfera zastrzezona do regulacji wylacznie przez parlament w drodze ustawy. Ponadto rozporzadzenia nie moga nikogo pozbawiac legalnie nabytych uprawnien pod tak blahym pozorem, jak wymiana dokumentu potwierdzajacego te uprawnienia na nowy. „Pozbawic tych uprawnien moze ustawodawca lub sad wyrokiem skazujacym np. za jazde samochodem po pijanemu" - przypomina Przychodzki. Nie ma on watpliwosci, iz Ministerstwo Infrastruktury naduzylo swoich uprawnien. Rzecznik pyta Taki sam poglad na sprawe podziela Rzecznik Praw Obywatelskich. 22 listopada tego roku RPO wyslal do ministra infrastruktury Krzysztofa Opawskiego wystapienie w tej sprawie. „(...) Ustawa Prawo o ruchu drogowym gwarantuje obywatelom zachowanie waznosci praw jazdy i innych dokumentów podlegajacych wymianie do czasu dokonania tej wymiany, upowazniajac organ wladzy wykonawczej jedynie do okreslenia terminów wymiany (...)" - napisal rzecznik. Podniósl takze kwestie oplat za wymiane praw jazdy. Zgodnie z rozporzadzeniem ministra infrastruktury, za nowe prawo jazdy, które musimy wymienic ze wzgledu na kaprys ustawodawcy, trzeba zaplacic 70 zl. Tymczasem wystawienie nowego dowodu osobistego kosztuje jedynie 30 zl. Ponadto jesli w drodze administracyjnej, niezaleznej od posiadacza dowodu, zmieniaja sie dane wpisane do dowodu lub jego dane nie zgadzaja sie z danymi we wniosku - za wymiane dokumentu nie placi sie ani zlotówki. Ale gdy dotyczy to praw jazdy, musimy wniesc cala oplate - 70 zl. Rzecznika Praw Obywatelskich zastanawia taka róznica w oplatach - ponad dwukrotnie wyzsza w przypadku praw jazdy. Zdaniem RPO, obywatele, którzy sa zmuszeni wymienic prawa jazdy z przyczyn od siebie niezaleznych, nie powinni ponosic oplat za wydanie nowego dokumentu, który jedynie potwierdza posiadane przez nich uprawnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
camelot Re: cd 03.07.06, 23:09 Może i te wypociny są słuszne ale z policjantami nie ma żadnej dyskusji w sumie oni są od egzekwowania prawa a nie jego intepretowania. Oj narodzie polski miałeś trzy lata na wymianę prawka. ale jak to naród polski zawsze za mało czasu. Gdyby było 10 lat to też znaleźli by się tacy którzy twierdzili że nie zdążyli. Oj narodzie polski zawsze czekasz do końca a potem raban. Tak jest z podatkami tak jest z prawkami jazdy i wielu innymi sprawami. I co potem wielka prasowa dyskusja i stanie z lubością w olbrzymich kolejkach. Niedługo tak będzie też z dowodami osobistymi. A gdy słyszę że w Łodzi aż 3000 osób nie wymieniło prawa jazdy to twierdzę, że jest to kłamstwo. Ponieważ według mnie ta liczba to 2999 ponieważ mój ojciec ma stare prawo jazdy, ma 83 lata i nie będzie wymieniał go na nowe. Nie szermujmy lioczbami bo kłamią. Odpowiedz Link Zgłoś
nuela Re: cd 08.07.06, 21:07 Zgadzam się z Wendy w 100 %, niestety tęż z nie zdążyłam wymienić na nowe,co do opłat równiez uważam, ze są zawyżone Odpowiedz Link Zgłoś
excentryczny.wazeliniarz Re: cdn 08.07.06, 14:40 wiadomosci.onet.pl/1352821,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: cdn 08.07.06, 14:48 tak czułem że chcą nas przekręcić tylko na kasę w tym kraju nigdy(ja nie pamiętam) się nie dbało o zwykłego obywatela,za to rabunek urzędniczy jest non-stop Odpowiedz Link Zgłoś
pinia_pinia Re: cdn 09.07.06, 12:11 Wow Wendy ! dobrze napisane ! Jestem pod wrażeniem- darmnowa porada prawna dla zwykłych obywateli :) Odpowiedz Link Zgłoś