Dodaj do ulubionych

Walentynki.

10.02.03, 20:47
"Walentynki, czyli Dzień Zakochanych, obchodzimy 14 lutego. Jedni uwielbiają
to święto, inni nie znoszą, uważając, że to najlepszy przykład amerykanizacji
naszej kultury[...]"
/ więcej: www2.gazeta.pl/kobieta/1,34398,887119.html /

Czy to rzeczywiście taka amerykanizacja? Czy wogóle potrzebujemy Walentynek,
aby okazać Nasze uczucia? Czy traktujemy ten dzień jako okazję do zabawy? Co
ta to "święto" Kościół?...

Uff.. brakło mi pytań. Jakie są opinie o Walentynkach? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzidka Bojkotuję! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 21:19
      Skoro mamy Dzień Strażaka albo Dzień Chorego, dlaczego nie mieć Dnia
      Zakochanych? Należy się. Ale czy to musi być akurat w takiej formie i treści?
      Walentynki to sztuczna komercja i tyle. Dwa tygodnie przed człowiek chodzi
      po... ehm, zbulwersowany tym, co widzi w sklepach, w telewizorni i na
      okładkach gazet. Tylko, żeby sprzedać, sprzedać, sprzedac jak najwięcej! A to,
      że trafiło w gusta większości społeczeństwa? Ano cóż, marketing...
      Jeszcze jedna uwaga: w USA i Anglii Walentynki nie są jedynie świętem
      Zakochanych. Sa również okazją, zeby przesłać kartkę czy upominek
      przyjacielowi, rodzinie czy po prostu osobie, którą darzy się sympatią. U nas
      niewiele osób podziela tę rację, są skierowani na owczy pęd pt. "Walentynki=
      mój chłopak/moja dziewczyna". A szkoda. Wielka szkoda.
      Osobiscie z wymienionych wyżej powodów bojkotuję Walentynki - moim zdaniem w
      Polsce Dzień Zakochanych powinien być obchodzony w Noc Świętojańską, w
      nawiązaniu do staropolskich tradycji. A i przyjemniej, bo cieplutko... :-)
      • ixtlilto Re: Bojkotuję! :) 10.02.03, 21:23
        Dzidka napisała:

        > Polsce Dzień Zakochanych powinien być obchodzony w Noc Świętojańską, w
        > nawiązaniu do staropolskich tradycji. A i przyjemniej, bo cieplutko... :-)
        o! to jest myśl! Ale przecież już na Noc Świętojańską są i wróżby, i wianki na
        wodzie, i wiele, wiele innych :)))
        • Gość: Dzidka Re: Bojkotuję! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 21:39
          > o! to jest myśl! Ale przecież już na Noc Świętojańską są i wróżby, i wianki
          na
          > wodzie, i wiele, wiele innych :)))

          Ale tradycja ginie w narodzie. Bo nie jest rozpropagowana.
          Ja w zeszłym roku urządziłam spotkanie naszego Forum w Noc Kupały. Było bardzo
          ineteresująco ;)
          • ixtlilto Noc Kupały 10.02.03, 21:43
            Dzidka napisała:

            > Ja w zeszłym roku urządziłam spotkanie naszego Forum w Noc Kupały. Było
            > bardzo ineteresująco ;)
            Kiedy jest Noc Kupały?!? I na czym polega??
            • saper_ Re: Noc Kupały 10.02.03, 21:50
              Oj Ixik, Ixik, przecież Noc Kupały = Noc Świętojańska. Ta niewiedza, to
              najlepszy dowód, że tradycja ginie w narodzie. Ja rok temu ostentacyjnie
              walentynek nie obchodziłem (razem z innymi forumowiczami m.in Hubarem ;) ) A w
              tym roku... mam lepszy powód do świętowania tego dnia niż walentynki :P
              • Gość: Dzidka Zapraszam do nieświętowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 21:59
                saper_ napisał:

                > Oj Ixik, Ixik, przecież Noc Kupały = Noc Świętojańska. Ta niewiedza, to
                > najlepszy dowód, że tradycja ginie w narodzie.

                Właśnie - otóz to - racja - fakt ;)

                >Ja rok temu ostentacyjnie
                > walentynek nie obchodziłem (razem z innymi forumowiczami m.in Hubarem ;)

                Proponuję ostentacyjnie nieświętować w piątek :)

                Dz
                • geograf Re: Zapraszam do nieświętowania 10.02.03, 22:02
                  Przyłączam się!!
                  w piątek definitywnie nie świętuję!
                  w piątek śpię, albo przytłaczam się końcem tygodnia:-)
                • saperka Re: Zapraszam do nieświętowania 10.02.03, 22:08
                  Gość portalu: Dzidka napisał(a):


                  > Proponuję ostentacyjnie nieświętować w piątek :)
                  >
                  > Dz

                  w piątek zdecydowanie będe świętowac. ale bynajmniej nie walentynki... walentynek nie lubie od dziecka...
          • Gość: Teleca Team Re: Bojkotuję! :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.15, 11:53
            Wszystkich, którzy nie otrzymali zaproszenia na FB zapraszamy dziś serdecznie na tegoroczną edycję zabawy na Retkińską Górkę!
    • geograf Re: Walentynki. 10.02.03, 21:25
      To jest definitywna amerykanizacja, ale czy oby do końca??
      Bo jak na razie to jedynie widuje zmasowany powrót starych, dobrych czasów komunistycznych, bo czerwień wylewa się i płynie szeroką rzeką po naych ulicach...
      a co będzie 14 lutego...
      ??
      Nie dosyć, że co druga pani z kwiatkiem, to jeszcze ten kolor...

      czy do wyrażania uczuć potrzebujemy takich dni??
      i w takim razie dlaczego taki dzień jest tylko raz w roku??
      czyżby (raz w roku)- a dobrze, przez całe życie??
      • ixtlilto (geograf) 10.02.03, 21:30
        Geo: czy mnie pamięć nie myli, czy to Ty w zeszłym roku pisałeś, że nie lubisz
        Walentynek? ;)))))))))))
        • geograf Re: (ixtlilto) 10.02.03, 21:57
          Ja po rpostu jestem stały w swich przekonaniach i słowie mówionym.
          O!
          Po prostu Walentynmki to jedno wielkie cukierkowe święto, które nie ma dla mnie żadnej wartości i nie popieram, i nie podoba mi się.

          ...
          • Gość: Maruda Re: (ixtlilto) IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.02.03, 22:10
            geograf napisał i Maruda się zgadza:


            > Po prostu Walentynmki to jedno wielkie cukierkowe święto, które nie ma dla
            mnie


            > żadnej wartości i nie popieram, i nie podoba mi się.


            >


            > ...




            choć nie wiem jak mój bojkot zostanie odebrany ;-) Zrobię najpierw solidny
            wywiad ;-)
            • geograf Re: (ixtlilto) 10.02.03, 22:11
              Jaki nam tutaj bojkot urządzasz??
              CZyżbyś planował wprowadzenie masowego zalewu Forum gadżetami Walentynkowimi (no i czerwonym-bratnim) kolorem??

              tłumacz się ino szybko!!
              • Gość: Maruda GEO!!! Bojkot walentynek!!! IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.02.03, 22:13
    • adamco Re: Walentynki. (tylko dla dorosłych) 10.02.03, 22:08
      To jest piękne:
      www.fun.from.hell.pl/2003-02-05/walentynki.jpg;-)
      A Walentynek nie cierpię i już po co to komu... :/
      • hanya Re: Walentynki. (tylko dla dorosłych) 10.02.03, 23:27
        To jest chyba bardziej poprawne, bo po pierwsze jest już po 23.00, więc takie
        treści mozna rozpowszechniać :-), po drugie, bez ;-)- z którym mnie nie
        wyświetlało, jak sądzę, tego co poniżej. Lekko zakręcone, ale chyba rozumiemy
        się.

        www.fun.from.hell.pl/2003-02-05/walentynki.jpg
        pozdrawiam, hanya
    • hanya Re: Walentynki. 10.02.03, 22:29
      Mnie osobiście sam pomysł się nie podoba, czy to w wydaniu amerykańskim,
      francuskim czy polskim, czy jeszcze innym. Generalnie nie lubię takich zrywów w
      stylu "Hurrra, zróbmy, tak jak cały świat! Wyślę kartkę bo tak wypada... Kupię
      czerwone serduszko, bo inaczej dziewczyna/chłopak obrazi się na mnie"
      Co roku z przerażeniem patrzę na wystawy i kiczowate gadżety walentynkowe.
      I nie mówię tego absolutnie dlatego, że np. nie czuję się aktualnie zakochana,
      więc niejako nie mam "prawa" świętować. Bo w sumie rozważam możliwość
      podesłania walentynki szefowi ;-)- zgodnie z amerykańskim stylem...

      A tak w ogóle 14.02.2003 r. to dla mnie kolejny, normalny, jeśli tylko się uda
      dzień.

      pozdrawiam, hanya

      p.s. Z tym szefem to był żart oczywiście :-)
      • geograf Re: Walentynki. 10.02.03, 22:33
        a czemu tak myślisz??:-) Może być ubaw po pachy!!:-)
        Tylko jak będziesz wysyłała- wysyłaj nie ze swojej miejscowości, ale z innej, aby stempel pokazał dziwną, nieznaną nazwę...

        a może poproś jakiegoś Forumowicza z Łodzi??:-)
        To byłoby coś!!:-)
        • hanya Re: Walentynki. 10.02.03, 23:18
          geograf napisał:

          > a czemu tak myślisz??:-) Może być ubaw po pachy!!:-)
          > Tylko jak będziesz wysyłała- wysyłaj nie ze swojej miejscowości, ale z innej,
          >a by stempel pokazał dziwną, nieznaną nazwę...

          Diabelski pomysł mi podsuwasz. Ale nic z tego. Jestem za porządna, a do tego
          szef zupełnie nie w moim stylu.

          > a może poproś jakiegoś Forumowicza z Łodzi??:-)
          > To byłoby coś!!:-)

          Geo, Ty byś się nadawał znakomicie :-)
          Ale Łódź z kolei odpada, bo takie skojarzenie rzuciłoby podejrzenie na osobę,
          którą znam ja i zna szef.

          pozdrawiam, hanya
    • pijaw Re: Walentynki. 11.02.03, 00:02
      Nasza znajoma urodziła się 14.02, więc razem z moim Kochaniem jesteśmy jedynymi
      osobami, które w ten dzień pamiętają o... walentynce dla niej. Wszyscy inni
      skłądają jej życzenia urodzinowe. A ona zawsze płacze, ze choć raz chciałaby
      mieć normalne, festyniarskie, zamerykanizowane walentynki :-)))))))))

      pzdr

      pijaw_walentynkowy
      • piasia Re: Walentynki. 11.02.03, 09:00
        Droga Młodzieży ;)))

        Piszecie, że to "amerykańska tradycja". Otóż nie, nie i jeszcze raz nie!
        Skąd się to (czyli te walentynki) wzięło?

        Dnia 14-go lutego wróble łączą się w pary - jako pierwsze ptaki! I tegoż dnia
        przypada dzień św. Walentego. Jako że wróble sa uważane za bardzo, ale to
        bardzo kochliwe (kto z Was dałby radę 27 razy raz za razem, hm? ;)) - więc
        połączono to dawno dawno temu i Walentego zrobiono patronem zakochanych.

        Nie było to az tak daleko jak myślicie, a w każdym razie nie za oceanem, lecz w
        Anglii.
        A oto dowód koronny:
        "Dzień dobry, dziś święty Walenty! Dopiero świtać poczyna!"

        W. Szekspir, "Hamlet", dialog obłakanej Ofelii z Hamletem i całą resztą.
        Błąkało się biedactwo po zamku w długim gieźle i rozdawało rutę i bratki, a
        potem poszlo się utopić, bo nikt, tzn. Hamlet jej nie kochał :'-(

        Ja osobiście lubię Walentynki. Kiedyś strasznie pokłóciłam się z przyjaciółką,
        a potem obie nie wiedziałysmy, jak z tego wybrnąć, obie "śmiertelnie obrażone".
        I na walentynki przysłałyśmy sobie słodkie pocztówki. O dtej pory - zgoda i
        harmonia. Ale dla jakiejś Ofelii, której nikt nie kocha, 14-ty lutego to
        makabryczne przezycie.

        Całuski z Czwy - jesteście super!




        A ja je lubię.
        • hanya biedna Ofelia ;-) 11.02.03, 09:32
          piasia napisała:
          > W. Szekspir, "Hamlet", dialog obłakanej Ofelii z Hamletem i całą resztą.
          > Błąkało się biedactwo po zamku w długim gieźle i rozdawało rutę i bratki, a
          > potem poszlo się utopić, bo nikt, tzn. Hamlet jej nie kochał :'-(
          >...
          >Ale dla jakiejś Ofelii, której nikt nie kocha, 14-ty lutego to makabryczne
          >przezycie.

          Dla takiej Ofelii, to cały rok jest makabrycznym przeżyciem, podejrzewam ;-)

          > A ja je lubię.
          A ja nie jestem Ofelią ale i tak ich nie lubię, choć kto wie, może kiedyś
          polubię.

          pozdrawiam, hanya
          • Gość: Dzidka Re: biedna Ofelia ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.03, 12:21
            > Dla takiej Ofelii, to cały rok jest makabrycznym przeżyciem, podejrzewam ;-)

            Mozecie mi wierzyć, że nie byłam taką Ofelią, a walentynki i tak mi trzewia
            rokrocznie szarpią ;-)))
        • Gość: Dzidka Re: Walentynki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.03, 12:18
          piasia napisała:

          > Droga Młodzieży ;)))
          >
          > Piszecie, że to "amerykańska tradycja". Otóż nie, nie i jeszcze raz nie!
          > Skąd się to (czyli te walentynki) wzięło?

          Oczywiście, ze tradycja angielska (jak wszystko co w Ameryce ;-) ale do nas
          przyszła z Ameryki. To widać, słychac i czuć.
          Falendynkom NIE!
    • trishika Re: Walentynki. 11.02.03, 12:44
      Jeśli ktoś kocha to nie potrzebuje sztucznego świeta aby o tym powiedzieć czy
      napisać.
      pozdrawiam
      trishika
    • Gość: MATIXP Re: Walentynki. IP: *.toya.net.pl 11.02.03, 22:33
      bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee,
      i najbardziej mnie przeraża że wszyscy moi znajomi porezerwowli sobie stoliki
      w mailnowych i innych wabankowych...
      brrrrrrrr.................................
      już jako jedyny się zachowałem ... jak człowiek!
      ja wybieram się do nara bawić się jak w każdy piątek!!!
    • zamek Re: Walentynki. 11.02.03, 23:03
      Nie lubię Walentynek i nie będzie żadnych Walentynek.
      Vide moja sygnaturka.
      • zamek Suplement 11.02.03, 23:19
        ...nie będzie żadnych z wyjątkiem tych, które obiecałem
        wysłać :)
        • keltoi Punkt patrzenia zalezy...etc 11.02.03, 23:39
          Ehm...Wydaje mi się, że każda okazja jest dobra, żeby sobie wyznawać uczucia.
          le Walentynki jakby...instytucjonalizują takie zamierzenia. Moje, skądinąd
          niesamowicie romantyczne i uczuciowe jak na twardziela Kochanie, na ten dzień
          planuje dzikie rozpusty z kolacją ( a gotować to On potrafi..oj tak.A jak
          gotujemy razem, to się znajomi biją o żarełko..), bitą śmietaną i szampanem z
          truskawkami. Mimo to, że oboje jesteśmy maksymalnie antyamerykańscy. Poprostu
          tego dnia zamykamy się w domu i nikt nie może nam warczeć, że nie otwieramy,
          nie odzywamy się całą dobę i mamy wyłączone telefony. I szalejemy.

          A sygnaturka wylosowała się sama..Fajnie!!!
    • bartuch Re: Walentynki. 12.02.03, 11:20
      Rzygam, Walentynkami. Kto czuję potrzebę, nich obchodzi, jego sprawa.
    • jowita8901 Re: Walentynki. 23.06.15, 16:37
      moim zdaniem jak ludzie się naprawde kochaja to często sobie wynajdują podobne okazje jak walnetynki. Mój zbarał mnie ostatnio na walentynki do restauracji Kwiat Lili w łodzi www.kwiat-lilii.pl bo akurat byliśmy w okolicy,to fajne miejsce na takie wieczór we dwoje, ale u nas nie jst to tylko od świeta bo średnio raz na miesiąc gdzies wychodzimy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka