Dodaj do ulubionych

Na Walentynki

14.02.25, 14:54
A u mężczyzn: seks, piwo i auta.
Obserwuj wątek
    • permet Re: Na Walentynki 14.02.25, 21:03
      kobiety tez seks, pieszczoty i (inne) atrakcje, niechby nawet w tym aucie, to juz 2 wspolne :d
      • obrotowy no probowalem kiedys w "Maluchu "(Fiat 126 p) 14.02.25, 21:08
        permet napisała:
        > niechby nawet w tym aucie, ...


        no probowalem kiedys w Maluchu (126 p)

        a w tej wersji siedzenia byly jeszcze nierozkladane.

        - nie nie dalo sie w zaden sposob.

        drazek od skrzyni biegow zawsze przeszkadzal smile



        • permet Re: no probowalem kiedys w "Maluchu "(Fiat 126 p) 14.02.25, 21:39
          ja o pragnieniach, ty o wspomnieniach :p
          • obrotowy nosz przyszlosc przed nami... 14.02.25, 22:26
            permet napisała:
            > ja o pragnieniach, ty o wspomnieniach :p


            nosz przyszlosc przed nami...
            mam dzis wieksza gablote
            siedzenia sa w niej rozkladane.

            a Slubna czesto bywa w sanatorium...

            • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 14.02.25, 22:40
              baw sie dobrze :d

              ja poczekam az bede gotowa na spotkanie z "moim pragnieniem".
              • obrotowy nosz nadal przyszlosc przed nami... 14.02.25, 22:46
                permet napisała:

                > ja poczekam az bede gotowa na spotkanie z "moim pragnieniem".


                ono sie moze nigdy nie pojawic...

                a ja tu jestem realnie...
                • permet Re: nosz nadal przyszlosc przed nami... 14.02.25, 23:00
                  ono pojawilo sie dawno temu i jest realnie.
            • stasi1 Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 09:33
              Szkoda tylko że teraz nic ci się nie trafia.
              Kiedyś w maluchu siedzimy z przyszłą żoną na tylnim siedzeniu. W zagajniku ale widać auto było z lubelskiej. Podjeżdżają policjanci i pytają się czy auto nam się przypadkiem nie popsuło. Ta przyszła stwierdziła później że w ostatnim momencie sweter opuściła
              • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 10:15
                Stasiu, bierz się za Szarlotkę.

                Już wyobrażam sobie wasze rozmowy:
                - święta, święta i po świętach
                - tak to już jest
                - a jutro słonko będzie!
                - fajnie!
                • tapatik Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 16:27
                  baenzai napisał:

                  > Stasiu, bierz się za Szarlotkę.

                  Czemu nie za serniczek?
              • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 10:21
                szkoda, ze mu sie nic nie trafia? :d
                bardziej jestem ciekawa w jaki sposob jego zona stracila ponad 20 lat temu calkowicie zainteresowanie seksem (gdzies mi to w oko wpadlo) co on takiego zrobil, albo nie zrobil.
                • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 10:26
                  permet napisała:

                  > bardziej jestem ciekawa w jaki sposob jego zona stracila ponad 20 lat temu calk
                  > owicie zainteresowanie seksem (gdzies mi to w oko wpadlo) co on takiego zrobil,
                  > albo nie zrobil.

                  Sporo kobiet po menopauzie traci zainteresowanie seksem.
                  • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 10:34
                    nie wiem, nie znam sie na menopauzach.
                    ale jego slubna tracac zaintersowanie seksem jeszcze w ubieglym wieku (!) musiala byc wowczas w moim wieku albo i mlodsza. nie wyobrazam sobie nawet co moglo to spowodowac.
                    • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 12:02
                      Coś źle pamiętasz, bo obrotowy pisał o obecnym wieku. Czyli mogła mieć około 50tki. Dodaj jeszcze długi staż związki + dwójka czy tam trójka dziecka i masz odpowiedź. smile

                      Zresztą bywa czasem tak, że kobiety tracą ochotę na seks jeszcze przed czterdziestką.
                      www.netkobiety.pl/t134788.html
                      • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 12:56
                        nawet jezeli w obecnym wieku, to cos mi sie zdaje, za na samym jego poczatku, to nam daje 24 lata. mogla byc wtedy w okolicach czterdziestki, albo i przed.
                        nie wiem jaki wplyw na zainteresowanie seksem maja dzieci (w tym przypadku juz pewnie dorosle), ale dlugi staz zwiazku chyba nie oslabia tego zainteresowania. jezeli mialam na kogos ochote 20/30/40 lat temu, to chyba przez te 20/30/40 lat razem nadal mam. w dodatku ze wzgledu na rozne ograniczenia wynikajace z "podeszlego" wieku (niech nikt sie nie obraza za ten podeszly, dla mnie 40+ to juz podeszly wiek :d) ochota moze byc jeszcze wieksza niz dawniej, bo mozliwosci zaspokojenia tego glodu coraz mniejsze.
                        • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 17:25
                          permet napisała:

                          > jezeli mialam na kogos ochote 20/30/40 lat temu, to chyba przez te 20/30/40 la
                          > t razem nadal mam.

                          Ja już nie mam ochoty na Monikę Belucci. tongue_out
                • okruchlodu Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 12:49
                  permet napisała:

                  > szkoda, ze mu sie nic nie trafia? :d
                  > bardziej jestem ciekawa w jaki sposob jego zona stracila ponad 20 lat temu calk
                  > owicie zainteresowanie seksem (gdzies mi to w oko wpadlo) co on takiego zrobil,
                  > albo nie zrobil.

                  A ty o Obrotowym czy o Stasiu?

                  Bo jeśli o Obrotowym to sprawa jest prosta. Taktyka na 'żona mnie nie rozumie wcale ze sobą już nie śpią'. Poznałaś kiedyś żonatego szukającego kochanek, który twierdzi, że żona jest miłością jego życia, jest dla niego wspaniała i ma z nią regularny seks?
                  Ta taktyka ma:
                  1. Pokazać się w lepszym świetle.
                  2. Pokazać potencjalnej kochance ewentualne szanse na relacje a przez co zwiększyć swoje szanse na zaruchanie. Bo jeśli żona jest taaaaka oziębła i nie zaspakaja potrzeb męża to prosty wniosek jest taki, że ona, dobra, namiętna, regularnie współżyjąca, rozumiejącą i dbająca o jego potrzeby bardziej nadaje się na stałą partnerkę. Prawda, że nie jest to głupie?

                  Szczerze mówiąc słyszę to średnio 5 razy do roku od różnych żonatych znajomych. 🤭 Od jednego to już chyba ze 20 lat, miał w tym czasie przynajmniej trzy stałe kochanki. W między czasie żona urodziła mu trójkę dzieci.😉
                  • tapatik Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 15:09
                    > Szczerze mówiąc słyszę to średnio 5 razy do roku od różnych
                    > żonatych znajomych. 🤭 Od jednego to już chyba ze 20 lat,
                    > miał w tym czasie przynajmniej trzy stałe kochanki. W między
                    > czasie żona urodziła mu trójkę dzieci.😉

                    JEDNOCZEŚNIE?
                    Ma chłop zdrowie.
                    • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 15:27
                      Gdzie ona napisała, że miał trzy kochanki jednocześnie? Czasem myślę, że jesteś męską wersją szarlotki.
                      • tapatik Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 16:13
                        Właśnie dlatego się dopytuję, bo słyszałem o takim gałganie, który miał żonę i dwie kochanki jednocześnie. Wpadł, bo przestał wyrabiać z seksem i jedna z kochanek zrobiła małe śledztwo.
                        • okruchlodu Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 17:50
                          tapatik napisał:

                          > Właśnie dlatego się dopytuję, bo słyszałem o takim gałganie, który miał żonę i
                          > dwie kochanki jednocześnie. Wpadł, bo przestał wyrabiać z seksem i jedna z koch
                          > anek zrobiła małe śledztwo.

                          Nie wiem ile miał maksymalnie, ja słyszałam tylko o jednej kochance na raz.
                        • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 15.02.25, 18:14
                          tapatik napisał:

                          > Właśnie dlatego się dopytuję, bo słyszałem o takim gałganie, który miał żonę i
                          > dwie kochanki jednocześnie. Wpadł, bo przestał wyrabiać z seksem i jedna z koch
                          > anek zrobiła małe śledztwo.
                          >

                          Nie sądzisz, że gdyby koleś miał trzy stałe kochanki jednocześnie to okruch by to wyraźnie zaznaczyła w swojej wypowiedzi?
                          • tapatik Re: nosz przyszlosc przed nami... 16.02.25, 07:48
                            baenzai napisał:

                            > Nie sądzisz, że gdyby koleś miał trzy stałe kochanki jednocześnie to okruch by
                            > to wyraźnie zaznaczyła w swojej wypowiedzi?

                            Niekoniecznie. I właśnie dlatego tak dopytuję.
                            Znasz dowcip o kogucie erotomanie?
                            • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 16.02.25, 12:13
                              tapatik napisał:

                              > baenzai napisał:
                              >
                              > > Nie sądzisz, że gdyby koleś miał trzy stałe kochanki jednocześnie to okru
                              > ch by
                              > > to wyraźnie zaznaczyła w swojej wypowiedzi?
                              >
                              > Niekoniecznie. I właśnie dlatego tak dopytuję.

                              1. Prawdopodobieństwo, że jeden chłop (niebędący jakimś arabskim szejkiem) przez 20 lat żyje jednocześnie z czterema kobietami jest bardzo, bardzo, bardzo niskie.

                              Jedna długoletnia kochanka albo kilka kochanek na przestrzeni 20 lat to nie jest nic nadzwyczajnego ale takie combo jak wyżej to jest sytuacja jedna na milion. To jest bardzo trudne do zorganizowania pod względem czasowo-finansowym nawet dla bogatego erotomana. Pomijam już dywagacje ile babek by się zgodziło być przez 20 lat w takim haremie.

                              2. Jeżeli zatem okruch faktycznie słyszałaby o takim 20-letnim haremie to wyraźnie by to w swoim poście zaznaczyła. To jest po prostu sytuacja na tyle specyficzna, że wspomnienie o tym wydaje się po prostu oczywiste.

                              3. Gdyby okruch napisała coś w stylu ,,mój dziadek wykonywał pięć różnych zawodów'' to również zasadne byłoby przyjęcie założenia, że ten dziadek nie wykonywał tych zawodów jednocześnie (bo gdyby wykonywał to okruch by to wyraźnie zaznaczyła chcąc podkreślić specyfikę sytuacji).
                            • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 16.02.25, 12:13
                              tapatik napisał:

                              > baenzai napisał:
                              >
                              > > Nie sądzisz, że gdyby koleś miał trzy stałe kochanki jednocześnie to okru
                              > ch by
                              > > to wyraźnie zaznaczyła w swojej wypowiedzi?
                              >
                              > Niekoniecznie. I właśnie dlatego tak dopytuję.
                              > Znasz dowcip o kogucie erotomanie?
                              >
                  • obrotowy ja znam takiego. 15.02.25, 17:01
                    okruchlodu napisała:
                    Poznałaś kiedyś żonatego szukającego kochanek, który twierdzi, że żona jest miłością jego życia, jest dla niego wspaniała i ma z nią regularny seks?


                    Ja znam takiego. To moj bliski znajomy.

                    Mowi., ze Zone ma ladna, gospodarna i seksowna.
                    Do tego matke dzieciom i centrum domowego ogniska.

                    A kochanki miewa tylko od kochankowania.
                    Uczciwy facet - w wypowiedziach. Nic nie kreci i nie zmysla.
                    • okruchlodu Re: ja znam takiego. 15.02.25, 17:48
                      obrotowy napisał:

                      > okruchlodu napisała:
                      > Poznałaś kiedyś żonatego szukającego kochanek, który twierdzi, że żona jest mił
                      > ością jego życia, jest dla niego wspaniała i ma z nią regularny seks?
                      >
                      >
                      > Ja znam takiego. To moj bliski znajomy.
                      >
                      > Mowi., ze Zone ma ladna, gospodarna i seksowna.
                      > Do tego matke dzieciom i centrum domowego ogniska.

                      Nie chodzi o to co mówi się kolegom przy piwie ale to co mówi się w gronie, w którym są potencjalne kandydatki na kochanki.

                      > A kochanki miewa tylko od kochankowania.
                      > Uczciwy facet - w wypowiedziach. Nic nie kreci i nie zmysla.

                      To ten z którym żona cię zdradziła czy inny?
                  • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 16.02.25, 11:25
                    to komentarz na slowa stasia do obrotowego: "Szkoda tylko że teraz nic ci się nie trafia"

                    nie mialam doswiadczen z zonatymi facetami zdradzajacymi zony. chyba ze portale randkowe sprzed kilkunastu lat, ale jakis radar na zony mialam ustawiony i zazwyczaj taka zona smierdziala mi juz od poczatku, stad nawet zadnej rozmowy z takimi nie ciagnelam.

                    zauwaz, ze obrotowy nie narzeka na slubna, ze oziebla, ze nie rozumie jego potrzeb, nie udaje nawet (prawdopodobnie przed ewentualna kandydatka na kochanke takze) ze chcialby zone na kochanke wymienic. dobrze mu jak jest. jego sprawa. tego zupelnie nie analizuje, bardziej interesuje mnie jego zona. czy nie ma ochoty na seks od wielu (i wlasciwie calkiem niestarych) lat, dlatego ze wie, ze obotowy konsumuje na miescie, czy sa jeszcze jakies inne powody.
                    chyba troche mi babki szkoda. kiedys musieli miec calkiem udane pozycie (nie pisal, ze od poczatku znajomosci nie intetesowal jej seks, a facet majacy spore potrzeby nie wezmie chyba na zone babki, ktora ich zupelnie nie ma), wiec i ona musiala lubic seks, a w calkiem mlodym wielu stacila zainteresowanie nim, i od wielu lat zupelnie go nie potrzebuje.

                    wlasciwie nie wiem po chuj mi te rozkminy :d
                • stasi1 Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 07:13
                  Wiesz to jakby nie patrząc nasz kolega z forum, więc jego brak szczęścia to częściowo i nasz. Tym bardziej że w zasadzie go lubię i gdyby nie zdradzał tej swojej żony i nie był pisowcem to byłby nawet w porządku gość
                  • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 08:14
                    ojjojoj, biedny ten nasz obrotowy. nie ma szczescia w zdradzaniu. ojojoj!
                    jednak wydaje mi sie, ze ma to "szczescie" i dupe na miescie. wiec mi go wcale nie szkoda.
                    w ogole nikogo mi nie szkoda z forum, bo kazdy ma to, na co zasluzyl, zapracowal, i tyle.
                    • obrotowy zaprzeczam, 17.02.25, 16:02
                      permet napisała:
                      > w ogole nikogo mi nie szkoda z forum, bo kazdy ma to, na co zasluzyl, zapracowal, i tyle.



                      zaprzeczam tej teorii.

                      ja mam wiecej, - niz zapracowalem.

                      pare rzeczy zupelnie nieoczekiwanie "spadlo mi z nieba".
                    • stasi1 Re: nosz przyszlosc przed nami... 20.02.25, 06:47
                      To bezwzględna jesteś! Ja to bym każdemu nieba przychylił
                      • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 20.02.25, 09:29
                        Nawet toksycznym ludziom byś nieba przychylił? Ale z ciebie niektórzy muszą pompę cisnąć. smile
                        • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 20.02.25, 11:04
                          znajdz sobie jakies hobby, walisz w stasia na kazdym kroku (prawie jak ja w ciebie). obaj jestescie bardzo wdziecznymi obiektami, jednak ten sport nie jest jakos wybitnie atrakcyjny.
    • okruchlodu Re: Na Walentynki 14.02.25, 22:42
      Sinsay, Pepco i Action to tak za karę? Dla mnie ten sam poziom przyjemności co wizyta w Biedronce.

      Znam duuuuużo przyjemniejszych miejsc na S, P I A.
      • baenzai Re: Na Walentynki 14.02.25, 22:59
        No właśnie. Bardziej by pasowało coś w stylu Sephora, Pandora i Apart.

        No chyba, że to był żart z jakimś podwójnym dnem. smile
        • erwin444 Re: Na Walentynki 20.02.25, 14:43
          Pompę to ty ciągniesz pajacyku
          • baenzai Re: Na Walentynki 20.02.25, 17:14
            Witamy nowego forumowicza wink
            • okruchlodu Re: Na Walentynki 20.02.25, 19:05
              Widzę, że masz fana🤭
          • tapatik Re: Na Walentynki 20.02.25, 18:36
            Erwin, poproszę o nie atakowanie innych użytkowników.
            • permet Re: Na Walentynki 20.02.25, 19:27
              kogo zaatakowal? nie przesadzaj. zaatakowany kazal mi sie "nie zesrac".
              • permet Re: Na Walentynki 20.02.25, 23:05
                dlaczego usunales ten wpis z zyczeniami zaparcia?
                • tapatik Re: Na Walentynki 21.02.25, 21:37
                  permet napisała:

                  > dlaczego usunales ten wpis z zyczeniami zaparcia?

                  To ma być porządne forum, a nie rynsztok.
            • erwin444 Re: Na Walentynki 21.02.25, 17:00
              Jaki to atak? Po ataku to by się gil wokół łba zawinał
                • chocolate_dog123 Re: Na Walentynki 21.02.25, 22:10
                  baenzai napisał:

                  > Japa tam.
                  >
                  👏
                  • erwin444 Re: Na Walentynki 21.02.25, 22:30
                    Nie zacznie chodzić w mojej wadze. Cóż piesek szczeka karawana jedzie dalej
                    • chocolate_dog123 Re: Na Walentynki 21.02.25, 22:41
                      erwin444 napisał:

                      > Nie zacznie chodzić w mojej wadze. Cóż piesek szczeka karawana jedzie dalej

                      Alez ty dupczy.sz kocopoly.
                      • erwin444 Re: Na Walentynki 22.02.25, 19:26
                        A twoje zdanie bez znaczenia zadnego
      • tapatik Re: Na Walentynki 15.02.25, 14:58
        Jakie?

        /Tapatik zaciekawiony/
    • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 08:54
      to powiedz, ze nie zapracowales sobie na to co masz. ale tak uczciwie.
      twoim jezykiem bedzie: chcesz zycia zon hollywood, a jedyne co robisz to podgladanie jak rolnik szuka zony.
      a efekty? nie moga byc inne niz sa, czyli zadne :d
      • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 09:11
        Kluczowe jest szczęście w loterii genetycznej, właściwe wychowanie oraz akceptacja ze strony rówieśników w latach dorastania. Jak na tych polach coś się zjebie to jest zwyczajnie ciężko coś osiągnąć. Nie ma sensu obwiniać się za coś na co się nie ma wielkiego wpływu albo ma się wpływ minimalny.
        • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 09:22
          pierdolenie baenzai.
          w swietle tego, co napisales, mialam przejebane juz na dzien dobry. zadne z moich dzialan nie powinno posunac mnie nawet krok do przodu.
          a dzis nie powinnam sie obwiniac za zjebany charakter i podejscie do swiata, bo to nie moja wina, nie mialam na to wlywu, nie powinnam nad soba pracowac, tylko zrzucic wine na innych i miec wyjebane. nie miec nic, do niczego nie dazyc i nie pragnac, tylko narzekac?
          widzisz w tym bezsens?
          • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 10:03
            Ja tam się o nic nie obwiniam. smile Nawet jeżeli w przeszłości popełniłem jakiś błąd lub podjąłem złą decyzję to wynikało to z różnych okoliczności, w większości ode mnie niezależnych. Teraz w wielu przypadkach zachowałbym się inaczej, ale wiadomo, że analiza wsteczna jest zawsze skuteczna. smile
            • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 10:20
              "Nawet jeżeli w przeszłości popełniłem jakiś błąd lub podjąłem złą decyzję to wynikało to z różnych okoliczności, w większości ode mnie niezależnych"

              niezaleznych od ciebie? to ty jestes tylko czyjas bezwaladna pacynka? nie podejmujesz samodzielnie decyzji?
              co ty pierdolisz??
              • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 20:43
                permet napisała:

                > "Nawet jeżeli w przeszłości popełniłem jakiś błąd lub podjąłem złą decyzję to w
                > ynikało to z różnych okoliczności, w większości ode mnie niezależnych"
                >
                > niezaleznych od ciebie? to ty jestes tylko czyjas bezwaladna pacynka? nie podej
                > mujesz samodzielnie decyzji?

                Musiałbym to wyjaśnić na jakimś konkretnym przykładzie, ale mi się nie chce. smile

                Tak generalnie to w tych różnych działaniach i zachowaniach za dzieciaka/nastolatka/młodego dorosłego więcej było improwizacji niż jakichś głębokich rozkmin i racjonalnych analiz.

                > co ty pierdolisz??

                Proszę o kulturę wypowiedzi. smile
                • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 21:44
                  "ale mi się nie chce"
                  bo ty cholernie leniwy jestes. ja pierdole, i to chyba w kazdej dziedzinie zycia.
                  idz se poczytaj, babka leniwa jak i ty
                  takie reality jak w tym twoim tiviku:d

                  a ta, kultura wypowiedzi, znowu poszla w pizdu.
                  • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 22:34
                    permet napisała:

                    > idz se poczytaj, babka leniwa jak i ty

                    To chyba moja bratnia dusza. wink
                    • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 22:59
                      "To chyba moja bratnia dusza"

                      pamietaj kto ci ja pokazal. pierwszej corce dajcie moje imie :d
                      • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 23:28
                        permet napisała:

                        > pierwszej corce dajcie moje imie :d

                        Czyli? suspicious
                        • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 23:34
                          czyli jak juz z idealnie leniwa baba ogarniecie sie odrobine z tego blogiego stanu i zabierzecie do roboty, splodzicie potomka, dokladniej corke, to moje imie jej dacie, bo dzieki mnie stara dzieciaka poznales.
                          czego ty, ku(rwa)ltura wypowiedzi, nie rozumiesz?
                          • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 23:42
                            Pytam się jakie konkretnie to imię. Basia, Zosia, Jolka? Bo permet jej przecież nie nazwę. tongue_out
                            • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 23:44
                              temperufka jej na chrzcie dajcie :p
                            • wilczamia Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 10:23
                              Bo permet jej przecież nie nazwę.

                              Bo co? big_grin Bardzo dobre imie, na zagranice sie tez nada! O wiele lepsze niz Tradycja!

                              Druga moze byc Wilczamia, zezwalam. Na krzesnego prosic Rure, czyli autora! Imienia
                              • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 10:43
                                proponujesz imie dla drugiego baenzaiowego dzieciaczka, czy drugie imie dla tego pierwszego?
                                z drugim imieniem to zawsze lekutko przesrane jest. zazwyczaj jest sie czego wstydzic :d
                                drugiego dzieciaczka tak szybko nie wypracuja, przypominam, ze towarzystwo leniwe, samo patrzenie na sciany silki je meczy, a seks to cos wiecej niz patrzenie w sufit.

                                "Tak ze imiona masz juz ogarniete, chociaz cos do przodu!"
                                jeszcze go z tamta laska umow :d
                                • wilczamia Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 12:59
                                  Niech ogarnia in vitrem, podobno mozna latwo trojaczki zrobic, a i ta laska powinna byc zadowolona, ze 2/3 czasu na ciaze przyoszczedzi wink

                                  Permet, Wilczamia i Kunegunda Baenzajewskie. Bardzo dobrze brzmi! A dla chlopca jak? Moze Rolnik? big_grin
                                  • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 13:24
                                    biorac pod uwage ogromny sentyment ojca do stasia, moze stasio, staszek, stasinek? swojsko tak, ladnie :d gowniaczek bedzie mogl na wies do forumowego wujostwa jezdzic :d
                                    • wilczamia Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 13:41
                                      Dobrze, Rolnik damy na drugie. Stasio Rolnik Baenzajewski.

                                      4 Ci wystarczy, Baenzai? Ale bys musial zapierdalac, jak jeszcze nigdy w zyciu.... big_grin
            • wilczamia Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 14:46
              Nie no wiadomo, hantelkow nie rozpakowales, bo genetyka i wychowanie Ci nie pozwolily big_grin
              • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 14:56
                nie rozpakowal, bo akceptacji rowiesnikow nie mial :d
                on chyba naprawde zadnych powaznych problemow w zyciu nie mial (i nie ma), dlatego rozczula sie nad soba, jak te panienki w reality show, ktore namietnie oglada (reality namietnie oglada, nie panienki :d, to pewnie jedyna i najwieksza namietnosc baenzaia)
                • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 07:51
                  permet napisała:

                  > (reality namietnie oglada, nie panienki :d, to pewnie jedyna i najwieksza na
                  > mietnosc baenzaia)

                  Za to w ogóle:
                  - nie korzystam z Facebooka
                  - nie korzystam z Instagrama
                  - nie korzystam z TikToka
                  - nie oglądam patostreamów
                  - nie oglądam Fame MMA
                  - nie oglądam paradokumentów
                  - nie zaglądam na serwisy plotkarskie (Pudelek, Plotek, Kozaczek)

                  No dobra, paradokument raz na kwartał jakiś obejrzę. wink

                  I nie uważam ,,Rolnika'' za jakiś śmieciowy content.
                  • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 09:47
                    sadzilam, ze sie do namietnosci odniesiesz, a nie ze bedziesz sie usprawiedliwial, ze rolnik to dokument na miare zlotej zaby w camerimage :d

                    a twoje uzaleznienie od internetu (cos kiedys pisales) to granie i scrollowanie, podobnie jak u przyszlej matki twoich dzieci?
                    • baenzai Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 11:55
                      Nie mam żadnych namiętności. Co najwyżej jakieś drobne przyjemności.
                      • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 18.02.25, 12:25
                        za leniwy na namietnosci jestes :p
    • tapatik Re: nosz przyszlosc przed nami... 17.02.25, 16:41
      baenzai napisał:

      > Ale pierdolenie. smile

      PROSZĘ O KULTURĘ WYPOWIEDZI.
      Przedstaw argumenty merytoryczne.
    • permet Re: nosz przyszlosc przed nami... 20.02.25, 14:09
      chlip chlip
      z takim teksem do mnie? uroczej, wrazliwej osobki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka