Dodaj do ulubionych

czy dhl kradnie? ostrzezenie..

13.08.06, 15:22
witam, tak sie zlozylo, ze sprzedalimy monete i wyslalismy ja dhl. paczka nie
dotarla do adresata wiec zlozylismy reklamacje. w odpowiedzi dhl napisal, ze
postepowanie reklamacyjne nie wykazalo zadnych nieprawidlowosci albowiem nie
owlno przesylac numizmatow... dla nich to bez znaczenia, ze ktos ukradl
paczke... porazka.
Obserwuj wątek
    • taka-sobie-mysz Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 15:54
      Chciało Ci się tak na każdym forum ze wszystkich miast umieszczać tego posta?
      • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 16:21
        to moj osobisty protest przeciwko firmie dhl... ciezko bylo i meczace ale
        uwierz mi, ze dzis juz wyslalem pare maila:):):), nie mam zamiaru im tego
        darowac. pozdr.
        • oto_nowy_login Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 16:43
          monte83 napisał:

          > nie mam zamiaru im tego
          > darowac. pozdr.

          No ale to pozwij ich do sądu, jeżeli faktycznie nie chcesz im tego darować, a
          tylko tupać nogą i wić się w histerycznych spazmach.
          • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 17:58
            poki co to pisze odwolanie.
            a poza tym forum jest miesjcem gdzie wiecej osob moze zobaczyc jaka jest firma
            dhl.
            • gray Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 18:01

              oraz jaki jesteś ty.
              • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 18:13
                w sumie masz racje ale z calym szacunkiem nie mam jakiejs ciagaty prowadzi
                blog. mnie interesuje tylko to, ze dhl kradnie i daje przyzwolenie na kradziez.
            • uerbe Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 11:54
              monte83 napisał:

              > a poza tym forum jest miesjcem gdzie wiecej osob moze zobaczyc jaka jest
              > firma dhl.

              No popatrz, a ja z dhl mam styczność mniej więcej dwa-trzy razy w tygodniu i nie mogę narzekać.
              • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 14:11
                to masz szczescie, ciekawe do kiedy?
    • gray Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 16:32

      § 15, pkt. 2:

      DHL Express nie ponosi odpowiedzialności za utratę, ubytek lub uszkodzenie
      przesyłki zawierającej przedmioty wyłączone z przewozu, wymienione w § 8.

      twóch pech.
      • michael00 No wiesz, jak śmiesz. 13.08.06, 16:39
        Kto by czytał regulaminy, daj spokój ...
      • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 17:59
        moj pech??
        dhl zapomnial, ze tam byl rowniez certyfikat, nie wymieniony w par.8...
        dzis smialo moge powiedziec, ze dhl to zlodzieje.
        • gray Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 18:02

          żałosne tłumaczenie.
          • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 18:14
            zalosne??? a to niby czemu pani madruchu.

            prawda jest, ze oprocz monety byl certyfikat.
            nie wiem ale ty albo czegos nie rozumiesz albo celowo tak grasz- skoro nie
            mozna wysylac monet to czemu kierowca mi tego nie powiedzial a wiedzial, ze to
            jest moneta, to czemu mi nie oddadza tej przesylki???
            • gray Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 18:26

              idź do sądu, wróżę ci zwycięstwo.
              • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 18:28
                szczerze? nie wierze w Twoje wrozby a wyroki sadu sa rozne:)...

                poza tym dobry cytat.
            • michael00 Jeden złodziej, drugi dureń. 13.08.06, 19:42
              Ale o co chodzi? Jeżeli faktycznie jest taki zapis w regulaminie, jak zacytowany
              przez graya, to czy ktoś Cię zmusił do zawarcia z nimi umowy? Zgodziłeś się
              podpisując coś, więc trudno.

              Dlaczego kurier nie odradzał, tego nie wiem, ale to najpiej jak się jego spytasz
              chyba.
              Może nie jest to w jego obowiązku? Jak będziesz wiedział, to napisz.
              • monte83 Re: Jeden złodziej, drugi dureń. 13.08.06, 20:07
                mi nikt nie powiedzial, ze numizmatow nie moge przesylac tym bardziej,ze
                robilem to po raz ktorys.

                wiesz jakiej wielkosci jest czcionka tego regulaminu na formularzu??? dosc mala.

                poza tym jedna kwestia- skoro w przesylce byla moneta i dokument to oznacza to,
                ze nawet dokumentu nie moge odzyskac???
                • huann Re: Jeden złodziej, drugi dureń. 13.08.06, 20:09
                  monte83 napisał:

                  > wiesz jakiej wielkosci jest czcionka tego regulaminu na formularzu??? dosc mala

                  czym ważniejsza informacja w regulaminie, tym mniejszą zazwyczaj czcionką bywa
                  napisana i bardziej w przypisach na ostatniej stronie...
                  tak to bywa niestety
                  • monte83 Re: Jeden złodziej, drugi dureń. 19.08.06, 01:42
                    to,ze w regulaminie tam cos jest waznego daja malutka czcionke cy to oznacza,
                    ze to ma pospolitym dzialaniem? bo ja uwazam, ze potrzeba rowniez przyzwoitosci
                    w firmach, w tym wdhl.
                • michael00 Re: Jeden złodziej, drugi dureń. 13.08.06, 20:32
                  > poza tym jedna kwestia- skoro w przesylce byla moneta i dokument to oznacza to,
                  >
                  > ze nawet dokumentu nie moge odzyskac???

                  A co stoi w tym regulaminie? Przeczytałeś go chociaż teraz? Poza tym to pytania
                  do DHLa, ale podejrzewam, że jak zaginęła cała przesyłka, to cała, tak? A nie
                  kawałek tylko Ci zwrócono?


                  Poza tym, ja bym się nie chwalił tak kurierowi z jakiejkolwiek firmy co w paczkę
                  wkładam. Po co kusić licho... No, ale to już osobna kwestia.

                  Co zaś wielkości czcionki - no i co z tego, że mała? Trzeba było poprosić o
                  większą, albo olać przewoźnika.
        • uerbe Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 11:55
          monte83 napisał:

          > moj pech??
          > dhl zapomnial, ze tam byl rowniez certyfikat, nie wymieniony w par.8...
          > dzis smialo moge powiedziec, ze dhl to zlodzieje.

          A dhl może śmiało uznać to za zniesławienie i dowodzić swoich praw (jak sądzę - z powodzeniem) w sądzie.
          • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 14:10
            tak?

            to zapraszam do sadu. powtorze z pelna odpowiedzialnoscia, ze dhl ukradlo nam
            przesylke.

            zdaje sie, ze wiesz co kryje sie pod pojeciem znieslawienia.
            • rozmowy_kontrolowane Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 15:15
              monte83 napisał:
              > to zapraszam do sadu. powtorze z pelna odpowiedzialnoscia, ze dhl ukradlo nam
              > przesylke.

              Powtórzyć możesz.
              Ale musisz to jeszcze udowodnić.
              • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 16:04
                coz, zdaje mi sie, ze to dhl w takim wypadku musi udowodnic
                bo jesli to bedzie proces cywilny to ten kto chce z tego miec korzysc to musi
                to udowodnic.
                poza tym to chyba nie jest trudne skoro moja przesylka nigdy nie dotarla ani do
                adresata ani do nadawcy, prawna???
                • rozmowy_kontrolowane Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 16:14
                  monte83 napisał:

                  > coz, zdaje mi sie, ze to dhl w takim wypadku musi udowodnic
                  > bo jesli to bedzie proces cywilny to ten kto chce z tego miec korzysc to musi
                  > to udowodnic.
                  > poza tym to chyba nie jest trudne skoro moja przesylka nigdy nie dotarla ani
                  do
                  >
                  > adresata ani do nadawcy, prawna???

                  Jeżeli przed sądem stwierdzisz, że dhl ukradł Ci przesyłkę, będziesz musiał
                  dowieść prawdziwości swoich słów, czyli mieć dowody na to, że faktycznie
                  przesyłka została skradziona przez firmę dhl.
                  A dhl będzie zapewne chciał udowodnić, że Ty kłamiesz.

                  Nie wiem, co się stało z przesyłką, skoro nie dotarła do adresata- ani nie
                  wróciła do Ciebie. Może nasuwać się wniosek, że została skradziona, ale sąd nie
                  polega na wnioskach i domysłach, a na dowodach.
                  • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 17:39
                    wydaje mi sie, ze list przewozowy potwierdzajacy to, ze przesylka zostala
                    odebrana od nadawcy jest takim dowodem.

                    nie rob idiotow z sedziow- oni korzystaja m.in. z doswiaczenia zyciowego.

                    a dhl kryje zlodziejaszkow i ich wspiera.
                    • rozmowy_kontrolowane Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 18:05
                      Gray zacytował:
                      § 15, pkt. 2:

                      DHL Express nie ponosi odpowiedzialności za utratę, ubytek lub uszkodzenie
                      przesyłki zawierającej przedmioty wyłączone z przewozu, wymienione w § 8.

                      I cokolwiek dhl zrobiłby z Twoją przesyłką, nic firmie zrobić nie możesz. Po to
                      publikują taki zapis w regulaminie, żeby unikać procesów sądowych.
                      Oczywiście- jesli ktoś ukradł przesyłkę, to postąpił wyjątkowo źle, bo naraża
                      imię firmy- ale obawiam się, że jesli pójdziesz do sądu, to nic nie wywalczysz.
                      Musiałbyś winnego kradzieży przesyłki wskazać palcem i udowodnić, że ta własnie
                      osoba ukradła Twoją przesyłkę.
                      List przewozowy jest dowodem zawarcia umowy z firmą dhl- a sędziowie,
                      korzystając z doświadczenia życiowego, mogą założyć, że przeczytałeś regulamin,
                      więc wiedziałeś, że jeżeli przesyłka zginie, to nic nie możesz zrobić.
                      • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 18:54
                        coz, wg mnie jest to klauzula niedozwolona i nie ma zastosowania.
                        • uerbe Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 21:47
                          monte83 napisał:

                          > coz, wg mnie jest to klauzula niedozwolona i nie ma zastosowania.

                          Masz, mądry Polak po szkodzie... Ktoś ci kazał zawierać umowę opartą o tę "niedozwoloną" (przy okazji - w świetle czego? twojego widzimisie?) klauzulę? Powtarzam - w przypadku, gdy twoje zarzuty nie zostały udowodnione w sądzie (a o tym nie wspominałeś) publicznie nazywając dhl złodziejami dopuszczasz się zniesławienia. Tyle. Prościej już nie można.
                          • julia1976 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 22:13
                            Zniesławienie to za duże słowo.
                            To prawda że w DHL-u gina przesyłki.Nasza firma też zrezygnowała z usług tej
                            firmy (co prawda sporadycznych ale zawsze),właśnie z tego powodu.
                            Firma DHL jako podmiot nie jest winien kradzieży,a jedynie słabego monitoringu
                            uczciwości swoich pracowników.
                            Po drugie jeśli w par.8 jest spis rzeczy wyłączonych z przewozu,to DHL powinien
                            odmówić przyjęcia takiej przesyłki.
                            Po trzecie-podpisałeś regulamin świadczenia usług DHL (lub na liście
                            przewozowym jest adnotacja "zapoznałem się z treścią regulaminu..."-jeśli nie
                            to znaczy że Ci go nie przedstawiono,więc świadomie nie poinformowano Cię o
                            wszystkich aspektach działalności.Regulamin musi zostać podpisany lub klient
                            musi podpisać oświadczenie,że zapoznał się z jego treścią,ponieważ jest on
                            częścią umowy (intergralną) i musi byc również podpisany.
                            • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 22:18
                              coz, najgorsze jest to, ze podpisujac sie na liscie przewozowych tam chyba byla
                              taka klauzula, ze zapoznalem sie z regulaminem :(...
                              co do odpowiedzialnosci- dhl jest odpowiedzialny za swoich pracownikow bo to
                              przesylka opatrzona szyldem dhl zaginela... to tak jak jest impreza i gospodarz
                              ma mase gosci... nagle z okna ktos wyrzuca butelke , ktora trafia
                              przechodnia...kto jest winien? jesli nie znajdziemy konkretnego goscia to
                              oczywiscie wlasciciel.
                              pozdr.
                              • rozmowy_kontrolowane Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 15.08.06, 09:44
                                monte83 napisał:

                                > coz, najgorsze jest to, ze podpisujac sie na liscie przewozowych tam chyba byla
                                >
                                > taka klauzula, ze zapoznalem sie z regulaminem :(...
                                > co do odpowiedzialnosci- dhl jest odpowiedzialny za swoich pracownikow bo to
                                > przesylka opatrzona szyldem dhl zaginela... to tak jak jest impreza i gospodarz
                                >
                                > ma mase gosci... nagle z okna ktos wyrzuca butelke , ktora trafia
                                > przechodnia...kto jest winien? jesli nie znajdziemy konkretnego goscia to
                                > oczywiscie wlasciciel.


                                No chyba nie do końca jest tak, że właściciel odpowiada za czyny gości.
                                Bo w końcu to dorośli ludzie, więc jakim cudem właściciel mieszkania ma
                                odpowiadac za to, że jego goście zachowują się jak dzieci?
                                • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 15.08.06, 15:37
                                  chyba do kona wlasnie jesli nie znajdzie sie winny.
                                  • rozmowy_kontrolowane Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 15.08.06, 15:42
                                    Stary, coś bredzisz.
                                    Robię imprezę, jeden z moich gości wyrzuca butelkę przez okno, butelka uderza
                                    przechodnia. Sprawa toczy się w sądzie, nie można ustalic sprawcy, więc ja
                                    odpowiadam- ale konkretnie za co?
                                    Za to, że zrobiłam imprezę?
                                    Za to, że zaprosiłam nieodpowiedzialnych ludzi?
                                    Za to, że ktoś przechodził pod moim oknem?

                                    Nie jestem prawnikiem, ale to, co piszesz, brzmi absurdalnie.
                                    • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 15.08.06, 18:31
                                      odpowiadasz za to, ze nie zadbalas o bezpieczenstwo... osoba przechodzila bo
                                      miala do tego prawo ale ktos z twoich gosci dopuscil sie czynu niedozwolonego
                                      albo ustalisz kto to albo ty odpowiadasz. proste.

                                      nie jestes prawnikiem wiec sie zapytaj prawnika.
                                      • michael00 O kurefeczka. mega rotfl 15.08.06, 19:07
                                        monte83 napisał:

                                        > odpowiadasz za to, ze nie zadbalas o bezpieczenstwo... osoba przechodzila bo
                                        > miala do tego prawo ale ktos z twoich gosci dopuscil sie czynu niedozwolonego
                                        > albo ustalisz kto to albo ty odpowiadasz. proste.

                                        Ale to Twoja kolejna rewolucyjna wykładnia prawa? Rzucisz odpowiednie paragrafy,
                                        czy jak zwykle nie?
                                        Tyyyy, a z zabójstwem jak będzie? Też nie? W sensie, jak gość umrze ten trafiony
                                        butelką, to też właściciel lokalu idzie do paki?
                                        A jak wskaże kogoś, to już nie? Fajnie ... ale ej. nie musi udowadniać, że to
                                        ten ktoś, czy musi? Nieeee, chyba nie musi nie? O! Wiem - chyab wystarczy, że
                                        napisze to na forum nie? No przecież wierzyć trzeba temu co na forach ktoś
                                        napisze, prawda?

                                        Ja nie mogę. Ten cały wątek to chyba jakaś prowokacja, bo nie jest możliwe, żeby
                                        to było możliwe... albo w sumie ... natura czaasem też lubi się pewnie pośmiać.
                                        • monte83 Re: O kurefeczka. mega rotfl 15.08.06, 20:20
                                          witam, to nie jest tak, ze idzie do wiezenie, nie mylmy spraw karnych z
                                          cywilem. na gruncie prawa cywilnego taki wlasciciel ponosi odpowiedzialnosc
                                          odszkodowawcza, zeby zas sie od niej uwolnic musi wskazac winowajce, w tym
                                          wypadku tego kto rzucil. jesli chodzi o prawo karne- coz jesli winnego czyli
                                          tego kto rzucil butelka nie znajdziemy- sprawa do umozenia na etapie sledztwa
                                          prokuratorskiego.

                                          pozdr.
                                      • rozmowy_kontrolowane Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 16.08.06, 07:19
                                        monte83 napisał:

                                        > odpowiadasz za to, ze nie zadbalas o bezpieczenstwo... osoba przechodzila bo
                                        > miala do tego prawo ale ktos z twoich gosci dopuscil sie czynu niedozwolonego
                                        > albo ustalisz kto to albo ty odpowiadasz. proste.
                                        >
                                        > nie jestes prawnikiem wiec sie zapytaj prawnika.

                                        Jak rozumiem, Ty rozmawiałeś z prawnikiem i powiedział Ci to, co napisałeś, tak?
                                        To zmień prawnika, bo bzdury opowiada.

                                        O czyje bezpieczeństwo nie zadbałam? Przechodnia? A skąd miałam wiedziec, że
                                        będzie tamtędy przechodził?
                                        Gości? Przecież goście byli zamknięci w domu, nikomu nic się nie stało.
                                        Za swoje czyny każda osoba pełnoletnia odpowiada sama, nie ma odpowiedzialności
                                        zastępczej, na wypadek nieustalonego sprawcy.
                                        A jeżeli uważasz, że nie mam racji, podaj konkretny paragraf.
                                        • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 16.08.06, 13:41
                                          do obroncy dhl!

                                          nie masz racji wiec odsylam do kc- kodeks cywilny- art.433- jak poczytasz to
                                          zobaczysz w jaki sposob mozna uwolnic sie od odpowiedzialnosci... jest tam mowa
                                          o osobie trzeciej ale pewnie zaraz podniesiesz larum, ze moj gosc to taka osoba-
                                          wcale nie, taka osoba jest np zlodziej bo jego nie zapraszasz zas gosci
                                          zapraszasaj bierzesz na siebie odpowiedzialnosc...
                                          za kogo masz byc odpowiedzialna- za siebie oraz za gosci- ale nie tylko w takim
                                          stosunku do was wzajemnie ale rowniez za to co sie robi. pod oknem kazdy moze
                                          isc a butelek sie nie wyrzuca.

                                          w razie pytan zapraszam:)...

                                          pozdr.

                                          ps. podobnie jest z kurierem dhl- wystepuje on jako profesjonalista i jesli on
                                          mowi, ze nie musze czegos robic to nie wazne co podpisuje, jestem osoba
                                          fizyczna, prawo daje mi statut konsumenta i troche usprawiedliwia moje
                                          dzialanie. pozdr2.
                                          • rozmowy_kontrolowane Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 16.08.06, 13:47
                                            monte83 napisał:

                                            > do obroncy dhl!
                                            >
                                            > nie masz racji wiec odsylam do kc- kodeks cywilny- art.433- jak poczytasz to
                                            > zobaczysz w jaki sposob mozna uwolnic sie od odpowiedzialnosci... jest tam
                                            mowa
                                            >
                                            > o osobie trzeciej ale pewnie zaraz podniesiesz larum, ze moj gosc to taka
                                            osoba
                                            > -
                                            > wcale nie, taka osoba jest np zlodziej bo jego nie zapraszasz zas gosci
                                            > zapraszasaj bierzesz na siebie odpowiedzialnosc...
                                            > za kogo masz byc odpowiedzialna- za siebie oraz za gosci- ale nie tylko w
                                            takim
                                            >
                                            > stosunku do was wzajemnie ale rowniez za to co sie robi. pod oknem kazdy moze
                                            > isc a butelek sie nie wyrzuca.
                                            >
                                            > w razie pytan zapraszam:)...
                                            >
                                            > pozdr.
                                            >
                                            > ps. podobnie jest z kurierem dhl- wystepuje on jako profesjonalista i jesli
                                            on
                                            > mowi, ze nie musze czegos robic to nie wazne co podpisuje, jestem osoba
                                            > fizyczna, prawo daje mi statut konsumenta i troche usprawiedliwia moje
                                            > dzialanie. pozdr2.

                                            Nie jestem obrońcą dhl, tłumaczę Ci tylko, że nic nie wskórasz w sądzie, bo nie
                                            masz podstaw.

                                            Art. 433. Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem
                                            jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto
                                            pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo
                                            wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący
                                            pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł
                                            zapobiec.

                                            I na podstawie tego artykułu nadal uważasz, że _ja_ odpowiadam za czyny gości?
                                            To chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                                            • monte83 art.433kc i 441... 16.08.06, 13:59
                                              prosze, moze bedzie dokladniej choc tutaj wkrada sie nam odpowiedzialnosc
                                              solidarna.
                                              zas ten kto pomieszczenie zajmuje- chodzi o rzeczywistego wladce.
                                              • rozmowy_kontrolowane Re: art.433kc i 441... 16.08.06, 14:24
                                                Art. 433. Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem
                                                jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto
                                                pomieszczenie zajmuje

                                                Jeśli dochodzi do wypadnięcia przedmiotu, stojącego na balkonie lub parapecie-
                                                np. garnek z zupą lub doniczka z kwiatami.

                                                chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy
                                                poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi
                                                odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.

                                                I w przypadku podawanego przez Ciebie przykładu imprezy i gości zacytoway wyżej
                                                fragment ma zastosowanie- bo zakładamy, że nie mogłam zapobiec wyrzuceniu
                                                butelki przez okno.

                                                Natomiast: Art. 441. § 1. Jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę
                                                wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna.

                                                ma zastosowanie wtedy, jeśli kilka osób wyrzucało tę konkretną butelkę przez
                                                okno. Wtedy odpowiedzialność jest solidarna, bo nie można ustalić jednego
                                                sprawcy.
                                                • monte83 Re: art.433kc i 441... 16.08.06, 15:08
                                                  no dobrze, nie smiem odsylac do komentarza kc wiec chociaz do podrecznika moze
                                                  radwanskiego...

                                                  nie zgadzam sie z Toba.

                                                  w doktynie jesli mowa o dzialanie osoby trzeciej, ktorej nie mozna bylo
                                                  zapobiec to oczywiscie chodzi o zlodzieja, ktorego juz podawalem. sam pomysl-
                                                  jak jest impreza, jest glosno to do kogo przychodzi policja- stefana, anki czy
                                                  do wlasciciela? bo u mnie to sie pytaja kto tu jest wlascicielem.
                                                  to nie jest tak, ze jak robisz impreze to Ciebie wszystko pier.... mam pilnowac
                                                  gosci bo to twoje mieszkanie i tyle.
                                                  ten drugi artykul dotyczy sytuacji kiedy wlascicielami mieszkania jest np
                                                  malzenstwo... bo zastanow sie tak na logike, ten artykul w twoim tlumaczenie
                                                  bylby zbedny bo nikt w kilka osob nie bedzie rzucac butelki..raczej...

                                                  czy studiujesz prawo? to tak na marginesie.

                                                  pozdr.
                                                  • rozmowy_kontrolowane Re: art.433kc i 441... 16.08.06, 15:31
                                                    monte83 napisał:

                                                    > w doktynie jesli mowa o dzialanie osoby trzeciej, ktorej nie mozna bylo
                                                    > zapobiec to oczywiscie chodzi o zlodzieja, ktorego juz podawalem. sam pomysl-
                                                    > jak jest impreza, jest glosno to do kogo przychodzi policja- stefana, anki
                                                    czy
                                                    > do wlasciciela? bo u mnie to sie pytaja kto tu jest wlascicielem.
                                                    > to nie jest tak, ze jak robisz impreze to Ciebie wszystko pier.... mam
                                                    pilnowac
                                                    >
                                                    > gosci bo to twoje mieszkanie i tyle.

                                                    Oczywiście, że jeśli jest głośno, to policja woła właściciela. Ale tutaj nie
                                                    padł przykład głośnej imprezy, tylko wyrzucania butelki przez okno.
                                                    I oczywiscie, zapraszajac gości, mówię im, żeby zachowywali sie kulturalnie,
                                                    ale jesli ktoś wyrzuci butelkę przez okno, to jest właśnie to:
                                                    działanie "(...)osoby trzeciej, _za którą_ zajmujący pomieszczenie nie ponosi
                                                    odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec."

                                                    Nie mogłam zapobiec wyrzuceniu butelki przez okno, wiec za to nie odpowiadam.


                                                    > ten drugi artykul dotyczy sytuacji kiedy wlascicielami mieszkania jest np
                                                    > malzenstwo... bo zastanow sie tak na logike, ten artykul w twoim tlumaczenie
                                                    > bylby zbedny bo nikt w kilka osob nie bedzie rzucac butelki..raczej...

                                                    W naszych kodeksach jest cała masa bezsensownych, zbędnych przepisów. Ale art.
                                                    441 mówi o odpowiedzialności solidarnej(Art. 441. § 1. Jeżeli kilka osób ponosi
                                                    odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich
                                                    odpowiedzialność jest solidarna), a to mogłoby znaczyć, że wszyscy zgromadzeni
                                                    na imprezie ponoszą odpowiedzialność za wyrzucenie butelki, bo na przykład w
                                                    tym czasie stali na balkonie, prawda?

                                                    > czy studiujesz prawo? to tak na marginesie.

                                                    Nie, nie studiuję prawa. Ale wiem, że ignorantia legis excusat neminem.
                                                  • monte83 Re: art.433kc i 441... 16.08.06, 16:06
                                                    w sumie to zaczyna mi sie z Toba milo pisac, zreszta dzis mam dobry dzien:)

                                                    ta odpowiedzialnosc solidarna dotyczy wlascicieli mieszkanie- nikt nie rzuca we
                                                    trzy sooby butelka:):):), zrozum to. jesli mozesz to zajrzyj do podrecznika
                                                    radwanskiego- prawo zobowiazan, jesli chcesz odsylam do jakiegokolwiek
                                                    komenarza.
                                                    z ta impreza to jest tak, ze gosc jest na
                                                    Twoje zyczenie a na wejscie zlodzieja to raczej nie masz wplywu... kodeks nie
                                                    jest az taki zly- wlasnie zeby pani hania, ktora wlesnie zle sie poczula i jest
                                                    w toalecie nie odpowiadala za butelke , ktorej przeciez nie mogla wyrzucic to
                                                    odpowiada wlasciciel- rzeczywisty wladca mieszkaniem- owszem , zapytasz sie co
                                                    wtedy jesli hania jest wlascicielem? ano, hania plac:), na wlascicielu ciaza
                                                    pewne obowiazki.
                                                  • rozmowy_kontrolowane Re: art.433kc i 441... 16.08.06, 16:23
                                                    Dziś wieczorem będę rozmawiała z prawnikiem.
                                                    Ustalę to.
                                                  • monte83 Re: art.433kc i 441... 16.08.06, 16:28
                                                    ok, pozdrawiam i milego dnia zycze:)...
                                                  • rozmowy_kontrolowane Re: art.433kc i 441... 17.08.06, 15:10
                                                    Wiec tak- ilu prawników, tyle interpretacji przepisów;)
                                                    Masz rację- jeśli chodzi o artykuł 433 kc. Rzeczywiście właściciel mieszkania
                                                    może odpowiadać za czyn, popełniony przez jego gości, ale tylko wtedy, kiedy
                                                    nie wiadomo, kto konkretnie rzucił butelką.
                                                    Mamy tutaj jednak do czynienia z tzw. "domniemaniem winy"- właściciel
                                                    mieszkania może się w sądzie bronić- musi podać nazwisko sprawcy.

                                                    Natomiast w przypadku art. 441- odpowiedzialność solidarna jest casusem
                                                    prawnym. Podciągajac to pod wspomniany przykład rzucania butelką- jeżeli w
                                                    momencie rzutu butelką z balkonu, przebywały na nim 3 osoby, to przed sądem i
                                                    tak odpowiada jedna z tych osób, jeśli zaś ponosi koszty (np. odszkodowanie dla
                                                    zranionego przechodnia), wtedy cała kwotę odszkodowania sąd dzieli na 3 części
                                                    i pozostałe 2 osoby muszą się rozliczyc z tym, który odpowiada przed sądem.

                                                    Niemniej jednak prawnicy, z którymi rozmawiałam, zgodnie twierdzą, że prawo nie
                                                    stanowi jednoznacznie w takich przypadkach.

                                                    Pozwoliłam sobie tez zapytać prawników o Twoja sprawę.
                                                    Wszyscy są zgodni- jeśli nie przeczytałes regulaminu, ukręciłes bat na własny
                                                    tyłek. Ale nie znaczy to, że nie możesz z dhlem powalczyć. Możesz. Tylko musisz
                                                    mieć kogos, kto doskonale zna wszelkiego rodzaju kruczki prawne, które można
                                                    wykorzystać. Ważna jest tutaj kwestia, czy kurier wiedział, co od Ciebie bierze
                                                    i- jesli wiedział, że takich rzeczy dhl nie przewozi- dlaczego przesyłkę jednak
                                                    wziął.

                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • monte83 Re: art.433kc i 441... 17.08.06, 17:03
                                                    coz, co do artykulu 433 jest dokladnie ja pisalem- chociaz Ty dosc sprawnie
                                                    obsmialas.
                                                    co do 441 wiesz, to tez nie do konca jak twierdzisz bo zawsze jeden z tych
                                                    trzech- pozwany konkretnie moze zaplacic i nie musi nic zadac od pozostalych
                                                    dwoch, moze tez byc tak, ze sad zasadzi 90 tys. od pozwanego ale pozwany
                                                    pozniej nie bedzie dochodzil od kazdego z pozostalych po 30 tys ale np od
                                                    jednego 10 tys a od drugiego 20, reszte zas wezmie na siebie, roznie bywa.

                                                    poza tym nie wiem jak to prawnik- z calym szacunkiem- przeoczyl sytyacje, ze
                                                    ten artykul odnosi sie glownie do sytyacji gdy wystepuja faktyczna
                                                    wspolwlasnosc- najczesciej malzentwa. bo nikt raczej, co powtarzam, nie rzuca
                                                    butelki we trzech, owszem moze byc moze o pomocnictwie czy podzeganiu ale to
                                                    juz na gruncie prawa karnego, jest jeszcze pare innych istotnych elementow przy
                                                    odp.karnej.
                                                    prawo nie stanowi jednoznacznie? coz, sad najwyzszy od pewnego czasu jest
                                                    jednoznaczny i to chyba wystarczy.


                                                    co do dhl-dziekuje, poki co walcze. nie uwazam, ze jstem na straconej pozycji
                                                    ale to znowu moje zdanie. byc moze jest to zwiazane z tym, ze kurier wiedzial
                                                    co bierze- mam swiadkow, i, ze w mojej ocenie regulamin dhl zawiera klauzule
                                                    niedozwolone, poki co szukam jeszcze postepowania jak uznac dany zapis za
                                                    klauzule niedozwolona ale jesli mie uda to wtedy bede krolem:):):).

                                                    pozdrawiam.
                                                  • rozmowy_kontrolowane Re: art.433kc i 441... 17.08.06, 17:13
                                                    Nie obśmiałam, tylko stwierdziłam, że bredzisz:D Nie sądziłam bowiem, że
                                                    polskie prawo może być az tak absurdalne.
                                                    Tak jak napisałam: ilu prawników, tyle interpretacji. Każdy ze specjalistów
                                                    bowiem, reprezentując Ciebie na sali sądowej, może starać się nagiąć prawo pod
                                                    Ciebie, żeby wygrać. Ale aż tak daleko się nie zapuszczam.

                                                    Jeżeli faktycznie była sytuacja z kurierem, jak ja opisujesz, to masz duże
                                                    szanse. Koniecznie daj znać, kiedy ta cała sprawa sie zakończy.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • monte83 Re: art.433kc i 441... 17.08.06, 18:12
                                                    akurat w tym wypadku jesli chodzi o w/w artykuly nie uwazam, ze prawo jest
                                                    absurdalne, nadal uwazam, ze mnie wysmialas:):):)...

                                                    dam znac,co zalatwie.

                                                    nie uwazam, ze kazdy prawnik ma miec rozna opinie, owszem tak sie mowi ale
                                                    najwazniejsza jest przyzwoitosc:).

                                                    pozdr.
                                                    "czy dhl okrada wlasnych klientow?- dosc zlodziejstwa! moj wlasny protest"
                          • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 22:21
                            na litosc boska- czy ty nie rozumiesz tego, ze ja nie wiedzialem, ze dhl nie
                            przyjmuje monet- malo tego, ja dotychczas pare razy juz tak wysylalem monety i
                            bylo ok- prawdopodobnie tylko dzieki temu, ze bylo to nadane w innym oddziale.

                            co do pojecia znieslawienie- wiem co mowie- zostalismy okradzeni. nie wstydze
                            sie tego co mowie i nie boje sie.
                            poza tym nie znasz chyba orzeczen sadowych w sprawach o znieslawienie.
                            pozdr.
                            • evonka ale ty uparty jesteś... 14.08.06, 22:49
                              słuchaj, nikt tu dhl nie broni, ale zrozum: czytać regulamin trzeba! jak Ci nie
                              odpowiada - nie korzystac, jak uwazasz, ze naruszają prawa kondumenta - zgłoś
                              to do urzędu ochrony konsumenta, bedziesz miał wieksza satysfakcje niz pisząc
                              tu na forum.
                              jak nie czytales to niestety - klops. jak zginęlo coś jeszcze - to sie o to
                              dobijaj.

                              • monte83 Re: ale ty uparty jesteś... 14.08.06, 23:50
                                dobijam sie:).
                                a kto powiedzial, ze nie jestem w konktakcie z urzedem ochrony konsumenta?:)

                                pozdr.
                            • uerbe Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 17.08.06, 20:02
                              monte83 napisał:

                              > co do pojecia znieslawienie- wiem co mowie- zostalismy okradzeni. nie wstydze
                              > sie tego co mowie i nie boje sie.

                              Rozumiem, poniosłeś stratę. Jakkolwiek, nie udowodniono winy dhl, a co za tym idzie, posuwasz się do pewnego nadużycia.

                              > poza tym nie znasz chyba orzeczen sadowych w sprawach o znieslawienie.

                              Masz rację, nie znam.
                              • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 17.08.06, 20:13
                                coz, odsylam do watkow z panna rozmowy kontrolowae- pada tam przyklad
                                wlasciciela mieszkania, owszem w prawie karnym nie wolno stosowac analogii za
                                to w cywilnym droga jest otwarta.
                                wreszcie istotne jest to, ze ja nie mowie, ze to dyrektor dhl ukradl mi monete-
                                po prostu jestem zbulwersowany tym, ze jakas babka pisze mi, ze postepowanie
                                reklamacyjne nie wykazalo nieprawidlowosci...

                                poza tym- ja nie naduzywam prawa w sposob niewlasciwy, bo czy nie mam prawa do
                                wykrzyczenia swojego zadania??? czy tak trudno zrozumiec moje wzburzenie- wg
                                mnie usprawiedliwione.

                                pozdr.
                                • uerbe Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 17.08.06, 20:29
                                  monte83 napisał:

                                  > coz, odsylam do watkow z panna rozmowy kontrolowae- pada tam przyklad
                                  > wlasciciela mieszkania, owszem w prawie karnym nie wolno stosowac analogii za
                                  > to w cywilnym droga jest otwarta.

                                  W tym aspekcie odpowiedzi udzieliła ci już szprota.

                                  > wreszcie istotne jest to, ze ja nie mowie, ze to dyrektor dhl ukradl mi
                                  > monete-

                                  Mówisz, że dhl ukradł. Jeśli masz ku temu dowody to nic mi do tego. Jeśli jednak nie masz dowodów to mówisz nieprawdę, a tym samym dopuszczasz się zniesławienia.

                                  > po prostu jestem zbulwersowany tym, ze jakas babka pisze mi, ze postepowanie
                                  > reklamacyjne nie wykazalo nieprawidlowosci...

                                  Masz dowody to się odwołuj.

                                  > poza tym- ja nie naduzywam prawa w sposob niewlasciwy, bo czy nie mam prawa
                                  > do wykrzyczenia swojego zadania???

                                  Faktów. Nie zdania. Fakty są takie, że twoja przesyłka nie dotarła do adresata. Nie jest natomiast faktem to, że zostałą skradziona.

                                  > czy tak trudno zrozumiec moje wzburzenie- wg
                                  > mnie usprawiedliwione.

                                  Wzburzenie rozumiem i nie sądzę, by potrzebowało usprawiedliwienia. Nie rozumiem za to i nie znajduję usprawiedliwienia dla niezrozumienia pewnych mechanizmów - w tym wypadku domniemania niewinności. Skoro nie udowodniłeś, że przesyłkę skradziono, to łamiesz zasadę domniemania niewinności rozgłąszając informacje o kradzieży dokonanej przez dhl.
                                  • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 17.08.06, 20:57

                                    "W tym aspekcie odpowiedzi udzieliła ci już szprota."
                                    = coz, w tym aspekcie to ja wiem tyle, ze poki co czekam na rozstrzygniecie
                                    sprawy przed dhl, dopiero potem sad, w tym aspekcie rowniez wiem, ze nie widze
                                    podstaw, zeby wybielac dhl.

                                    "Mówisz, że dhl ukradł. Jeśli masz ku temu dowody to nic mi do tego. "
                                    skoro przesylka zostala utracona- czy.t nie dotarla ani do mnie ani do adresata
                                    to chyba ktos ja ukradl... poza tym ja widze pewien ciag..najpierw kurier mowi,
                                    ze nie ttrzeba ubezpieczac a potem paczka ginie...czy kurier dzialal z zamiarem
                                    bezposrednim czy moze pozniej nasunela mu sie jakas mysl?


                                    " Faktów. Nie zdania. Fakty są takie, że twoja przesyłka nie dotarła do
                                    adresata.
                                    Nie jest natomiast faktem to, że zostałą skradziona."
                                    - tak, byc moze jakas sila wyzsza miala wplyw na ciezarowke, w ktorej jechala
                                    moja moneta. istotne jest to, ze dhl wzial cos do wysylki czego nie powinien
                                    brac a poza tym nie dotrzymal umowy.


                                    "Nie rozumie m za to i nie znajduję usprawiedliwienia dla niezrozumienia
                                    pewnych mechanizmów- w tym wypadku domniemania niewinności. Skoro nie
                                    udowodniłeś, że przesyłkę skradziono, to łamiesz zasadę domniemania niewinności
                                    rozgłąszając informacje o kradzieży dokonanej przez dhl."

                                    ok, posunalem sie do pewnego naduzycia, rzeczywiscie powinienem pisac tylko o
                                    stronie cywilnej, wiec bez kradziezy i zlodzieja. bo chce przypomniec, ze ja
                                    poki co na policje sie nie wybieram, jesli postepowanie odwolawcze sie zakonczy
                                    niepomyslnie zloze pozew do sadu cywilnego. a tak nie ma domniemania
                                    niewinnosci- jest za to, domniemanie, ze ja jestem konsumentem i moge nie
                                    wiedziec, a kurier i dhl to przedsiebiorca musza wiedziec- wiec , zeby im bylo
                                    latwo sie uwolnic od tego domniemania musza wykazac, ze ja tez jestem
                                    profesjonalista a to jest trudne.
                                    • uerbe Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 18.08.06, 00:52
                                      monte83 napisał:

                                      > to chyba ktos ja ukradl... poza tym ja widze pewien ciag..najpierw kurier
                                      > mowi, ze nie ttrzeba ubezpieczac a potem paczka ginie...czy kurier dzialal z
                                      > zamiarem bezposrednim czy moze pozniej nasunela mu sie jakas mysl?

                                      Zakładając, że istotnie była to kradzież - trzeba było nie kusić.

                                      > - tak, byc moze jakas sila wyzsza miala wplyw na ciezarowke, w ktorej jechala
                                      > moja moneta. istotne jest to, ze dhl wzial cos do wysylki czego nie powinien
                                      > brac a poza tym nie dotrzymal umowy.

                                      a) Nie mógł dotrzymać skoro przesyłka zaginęła (wariant optymistyczny)
                                      b) Nie musiał dotrzymać, bo umowa była nieważna (złamałeś warunki umowy nadając przesyłkę)
                                      Mógłbys jasno określić, na czym ci bardziej zależało - skoro nadałeś monetę mimo iż nie miałeś prawa jej nadać to przynajmniej nie narzekaj na ten fakt. Tu już chyba ktoś ci wypomniał nieznajomość warunków, na które wyrażasz zgodę.

                                      > ok, posunalem sie do pewnego naduzycia, rzeczywiscie powinienem pisac tylko o
                                      > stronie cywilnej, wiec bez kradziezy i zlodzieja. bo chce przypomniec, ze ja
                                      > poki co na policje sie nie wybieram, jesli postepowanie odwolawcze sie zakonczy
                                      >
                                      > niepomyslnie zloze pozew do sadu cywilnego. a tak nie ma domniemania
                                      > niewinnosci- jest za to, domniemanie, ze ja jestem konsumentem i moge nie
                                      > wiedziec

                                      Zrozum - zawierając jakąkolwiek umowę _musisz_ wiedzieć - znajomość warunków umowy poświadczasz podpisem.

                                      , a kurier i dhl to przedsiebiorca musza wiedziec- wiec , zeby im bylo
                                      > latwo sie uwolnic od tego domniemania musza wykazac, ze ja tez jestem
                                      > profesjonalista a to jest trudne.

                                      ... z twoim podpisem na umowie?
                                      • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 18.08.06, 01:23
                                        > Zakładając, że istotnie była to kradzież - trzeba było nie kusić.

                                        skonczyly sie juz argumenty? bo to chyba nie jest jeden z nich... rownie
                                        dobrze trzeba nie jezdzic samochodem bo ktos moze na Ciebie najechac.

                                        > a) Nie mógł dotrzymać skoro przesyłka zaginęła (wariant optymistyczny)
                                        > b) Nie musiał dotrzymać, bo umowa była nieważna (złamałeś warunki umowy
                                        nadając
                                        > przesyłkę)

                                        - poczytaj sobie o bezpodstawnym wzbogaceniu, ewentualnie poradz sie prawnika.

                                        > Mógłbys jasno określić, na czym ci bardziej zależało - skoro nadałeś monetę
                                        mim
                                        > o iż nie miałeś prawa jej nadać to przynajmniej nie narzekaj na ten fakt. Tu
                                        ju
                                        > ż chyba ktoś ci wypomniał nieznajomość warunków, na które wyrażasz zgodę.>

                                        i tu sie mylimy bo regulamin nie poddaje w tresci, ze ja nie moge czegos nadac-
                                        wiec ja praktycznie moge nadac wszystko o ile mi sie to uda- nawet palac
                                        kultury choc z tym bylby problem:).
                                        dla mnie jest wazne, ze kurier mogl powiedziec, ze tego nie bierze ale o
                                        tym "zapomnial".

                                        Zrozum - zawierając jakąkolwiek umowę _musisz_ wiedzieć - znajomość warunków um
                                        > owy poświadczasz podpisem
                                        - w sumie masz racje, rzeczywiscie, powinienem wiedziec na co sie pisze tyle,
                                        że ja wysylalem nie po raz pierwszy monete, nigdy tez nie byly one ubezpieczane
                                        wiec teraz mam napisac dhl, ze chce im oddac troche rzeczy? pewnie, ze umowa
                                        mnie wiaze ale nie rozumiesz jednej rzeczy- ja jako konsument moge byc zielony
                                        i nie rozumiec pewnych zapisow z regulaminu wiec pytam sie kuriera, ze w
                                        regulaminie nie odpowiadaja za monete wiec czy mam ja ubezpieczyc- a on, nadal
                                        uznany na gruncie prawa cywilnego jako profesjonalista- udziela mi wykladni-
                                        otoz nie musi Pan tego ubezpieczac i przyjmuje przesylke. czy powinienem czegos
                                        obawiac sie skoro mam tlumaczenie przedstawiciela dhl???
                                        watpie.

                                        pozdr.
    • michael00 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 16:39
      Ja poza tym, że jeżeli kierowca jest z innego rejonu na zastępstwie to nie
      przyjeżdża na czas zazwyczaj (co fakt - jest uciążliwe)to nie mam żadnych
      zastrzeżeń. Raz się zdarzyło, że paczki pomyliły drogi zamieniając się
      miejscami, ale tak to bez uwag.
      • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 18:00
        kiedys zamowilem kuriera i czekalem caly dzien- wkoncu po 18 zadzwonilem a oni
        powiedzieli, ze dzis kurier nie zdarzy... jakby nie mogli sami zadzwonic.
        • basia0071 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 13.08.06, 20:42
          Dla mnie od dzisiaj DHL to bardzo niewiarygodna firma, niegodna zaufania.Nie
          chcę korzystać z usług firmy, która nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, w
          której giną przesyłki.
          • michael00 Pomijając sedno sprawy 13.08.06, 21:05
            to czy wiarygodny jest wpis kogoś w internecie na jakimś forum?
            • monte83 Re: Pomijając sedno sprawy 13.08.06, 21:47
              dla mnie tak, to wiarygodny wpis bo sam wiem co pisze.
              byc moze dla Ciebie michael00 wiarygodna jest tylko telewizja - a ja cenie
              ludzi i im wierze, stad wlasnie powierzylem cos dhl- nie wiedzialem tylko, ze
              mnie okradna-
              • olejowy.bogacz Re: Pomijając sedno sprawy 13.08.06, 21:52
                DHL to Deutsche POst czy te macki do Polski tez cichaczem dotarly?
                • julia1976 Re: Pomijając sedno sprawy 13.08.06, 22:57
                  Jeśli w regulaminie są wyraźnie wymienione przedmioty wyłączone z przewozu,i za
                  które DHL nie ponosi odpowiedzialności i jeśli tam rzeczywiście był certyfikat
                  i masz to napisane w liście przewozowym,to możesz się starać co najwyżej o
                  zwrot certyfikatu (lub jego równowartości).
                  Na drugi raz czytaj regulaminy (WSZYSTKIE),bo diabeł tkwi w szczegółach.
                  Nie zmienia to jednak postaci rzeczy,że jeśli rzeczywiście zginęły Ci monety
                  (nawet jeśli były wyłączone spod odpowiedzialności doręczyciela),to tylko
                  stawia w odpowiednim świetle DHL.
                  Moją firme obsługuje TNT.Oczywiście wtopy się zdarzają,ale ogólnie jest OK.
                  • monte83 Re: Pomijając sedno sprawy 13.08.06, 23:36
                    najbardziej wkurza mnie to, ze kurier wiedzial co bierze- i nie powiedzial nic,
                    ze nie moge tego przyjac...zeby bylo ciekawiej juz pare razy korzystalismy z
                    dhl i nic sie wtedy nie wydarzylo...

                    bedziemy walczyc o zwrot monety i reszty, to skandal, ze ktos to po ptostu
                    ukradl.
                    pozdr.
    • szprota uwielbiam takich :) 14.08.06, 15:40
      nie przeczyta regulaminu i ma potem do świata o to pretensje. cudne :D
      • monte83 Re: uwielbiam takich :) 14.08.06, 16:02
        madruszku...
        otoz zapytano sie kuriera wprost, czy moze warto to ubezieczyc a on na to, ze
        nie ma takiej potrzeby. poza tym on wiedzial, ze to moneta i nawet sie nie
        zajaknal...

        jestes bardzo inteligentna.
        • szprota Re: uwielbiam takich :) 15.08.06, 17:16
          otóż kurier to kurier. wiezie przesyłkę i tyle. regulamin czytasz ty, zgadzasz
          się nań, ewentualnie masz sam do siebie pretensje, że go nie czytałeś.
          • monte83 Re: uwielbiam takich :) 15.08.06, 18:32
            kurier w tym wypadku jest defioniowany przez prawo jako profesjonalista- skoro
            pytam sie go o cos z regulaminu i on mi tak mowi to nie mam podstaw do
            twierdzenia, ze on klamie.
    • evonka Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 18:34
      słuchaj, niestety wygląda to tak jakbys był z konkurencyjnej firmy i mial
      ochotę troche zaszkodzić dhl...
      ja nie polecam tej fimy, bo nie zostalam obslużona należycie. nie wiem czy
      zgodnie z regulaminem czy nie, ale nie bylo to ani profesjonalne ani
      kulturalne, co mnie spotkało. wiecej tam po prostu nie pójdę, ale jakos nie
      czuję wielkiej potrzeby mowienia o tym na wszystkich forach...
      • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 14.08.06, 18:55
        hehe, jestem studentem i nie szukam pracy u konkurencji. powaznie. tez nie
        pojde do dhl ale uwazam, ze czas o tym mowic.
        • szprota Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 15.08.06, 17:19
          a ja się zgadzam z Uerbe, że dopóki nie masz dowodów - a numer listu
          przewozowego to tylko dowód na to, że przesyłka została wydana kurierowi - to
          sugerując kradzież ocierasz się o zniesławienie.
          • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 15.08.06, 18:34
            numer listu przewozowego pozwala potwierdzic, ze przesylke wydano. od nadania
            przesylki a bylo to 26 maja minelo dosc duzo czasu i ona nie dotarla- ten glupi
            regulamin opisuje sutyacje, ze jesli minie 30 dni to uwaza sie, ze przesylka
            zaginela.
            jesli sa dowody to moge mowic, ze mnie okradli. a poza tym rozprawie sie z nimi
            w inny sposob:).
            • szprota chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 18:54
              mamy tylko ciebie, nie zapoznanego z regulaminem, a decydującego się na
              korzystanie z usług firmy przewozowej, kuriera, który powinien wiedzieć (?), a
              nie powiedział i twoją zagubioną paczuszkę.
              • monte83 Re: chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 20:22
                list przewozowy ma dhl- nalezalo go dolaczyc do reklamacji.
                nie rozumiem ciebie- nie wiem czemu bronisz dhl... ja rozumiem, to dyrektor dhl
                mi tego nie uradl ale uwazam, ze firma powinna wziac odpowiedzialnosc za
                swojego kuriera- zaplacic odszkodowanie a potem w post.dyscyplinarnym wziac sie
                za kurira.
                pozdr.
                • szprota Re: chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 20:44
                  nie bronię DHL w sensie wzięcia odpowiedzialności za zaginięcie twojej
                  przesyłki. ale użycie słowa "kradzież" wobec tego, co się wydarzyło, jest IMHO
                  nadużyciem.
                  to tak, jakbyś pomimo napisu na szatni "nie bierzemy odpowiedzialności za
                  przedmioty wartościowe" oskarżał o kradzież szatniarza, bo nie chciało ci się
                  owego napisu przeczytać.
                  wiesz, ja na co dzień mam do czynienia z ludźmi, co nie czytają regulaminów,
                  skuszeni promocją spisują z moją firmą umowy, a potem mają ciężką pretensję, że
                  nikt im nie powiedział, zaś na umowie widnieje ich podpis obok napisu
                  "zapoznałem się z regulaminem".
                  tak, że - nie odwracajmy kota ogonem. nie chodzi o zachowanie DHLu wobec ciebie,
                  bo na nie mamy tylko twoje słowa, nie nam je oceniać i sam musisz się z nimi
                  poukładać; tylko o twoje zachowanie wobec nich - bo to już ocenić jakoś możemy.
                  • monte83 dhl kradnie???szprota krolem:)... 15.08.06, 22:05

                  • monte83 Re: chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 22:08
                    bronisz ich ewidentnie, placa ci za to?
                    szatniarz odpowiada za nasze rzeczy, ten napis nie ma mocy prawnej- bo to
                    szatniarz ma pilnowac naszych kurtek i to on nie moze nikogo nieupowaznionego
                    tam wpuscic. proste.
                    nie boje sie dhl wiec bede mowil to jak sie czuje a czuje , ze dhl mnie
                    okradlo. poza tym jeszcze jedno skoro pracujesz w firmie, do ktorej potem
                    przychodza klienci bo okazuje sie, ze promocja to naciaganie to gratuluje, to
                    nie dziwie sie, ze jestem obronca dhl.
                    pozdr.
                    • huann Re: chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 22:11
                      ziew.
                      • monte83 Re: chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 22:18
                        ???
                      • michael00 Re: chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 22:19
                        huann napisała:

                        > ziew.

                        Ewidentnie ziewasz! Płacą Ci za to? Lepiej nie ziewaj, bo jak to się rozniesie
                        (ziewanie jest zaraźliwe - wiem, bo ktoś napisał tak na forum) i ktoś znudzony
                        tym ziewaniem od ziewania umrze, to wiesz - ponosisz za to odpowiedzialność, o
                        ile nie wskażesz, że to ktoś inny zaczął.
                        No mój drogi - takie jest prawo. Przecież inaczej bym nie pisał w Internecie, że
                        tak jest.
                        • monte83 Re: chwilowo dowodów nie masz. 15.08.06, 22:25

                          to znajdz racjonalny zwiazek przyczynowy miedzy ziewaniem zwyklym ziew a
                          smiercia, daj spokoj i przestac pajacowac. na to konto odsylam do kc.
                          "czy dhl okrada wlasnych klientow?"
                    • szprota Re: chwilowo dowodów nie masz. 16.08.06, 14:57
                      > bronisz ich ewidentnie, placa ci za to?
                      :D a może jakieś argumenty?
                      > nie boje sie dhl wiec bede mowil to jak sie czuje a czuje , ze dhl mnie okradlo.
                      ale twoje uczucia to twoja sprawa i sam musisz sobie z nimi poradzić. znam dobrą
                      poradnię, jakby co.
                      >poza tym jeszcze jedno skoro pracujesz w firmie, do ktorej potem przychodza
                      klienci bo okazuje sie, ze promocja to naciaganie to gratuluje, to nie dziwie
                      sie, ze jestem obronca dhl.
                      czym innym jest naciąganie, czyli wg mojej interpretacji niedanie klientowi
                      szansy na zapoznanie się z przykrymi stronami umowy, a czym innym pretensja
                      owego klienta, że nie zapoznał się z regulaminem umowy, mimo że miał na to czas
                      przy spisywaniu umowy i mimo, że podpisał się pod oświadczeniem, że jednak go
                      przeczytał.
                      ale mam wrażenie, że chwilowo łatwiej ci sobie wytłumaczyć, że wszyscy, którzy
                      mają inne zdanie, pracują dla DHL, niż że mają może bardziej obiektywny ogląd
                      sytuacji i się z nim dzielą. szkoda.
                      • yavorius > Szprota 16.08.06, 14:59
                        Nie dyskutuj z nim, poślij wątek tam, gdzie jego miejsce:)))
                        • monte83 Re: > Szprota 16.08.06, 15:13
                          a w czymze jestem gorszy, ze nie warto ze mna dyskutowac? bo zlodziej zgarnal
                          nam monete?
                          nie rozumiem Twojej postawy- tematy niewygodne od razu do kosza...
                          • yavorius Re: > Szprota 16.08.06, 15:21
                            Nie niewygodne, tylko spamujesz.
                            • monte83 Re: > Szprota 16.08.06, 15:25
                              ok, spamuje bo walcze o swoje... mam dosc, ze jakis wielki dhl ze sztabem
                              prawnikow daje przyzwolenie na takie psotepowanie, na kradziez po prostu- bo
                              jak oni mogli napisac, ze wszystko ok???

                              pojawialy sie juz glosy, ze to znieslawienie- coz, watpie...
                              • uerbe Re: > Szprota 17.08.06, 20:16
                                monte83 napisał:

                                > ok, spamuje bo walcze o swoje...

                                To walcz w sądzie - tupanie nóżką na forach nie ma znacznej mocy sprawczej.

                                > mam dosc, ze jakis wielki dhl ze sztabem prawnikow daje przyzwolenie na takie
                                > psotepowanie, na kradziez po prostu- bo
                                > jak oni mogli napisac, ze wszystko ok???

                                Hm... Bo nie przedstawiłeś dowodów?

                                > pojawialy sie juz glosy, ze to znieslawienie- coz, watpie...

                                Twoje wątpliwości nie mają mocy prawnej - rozpowszechnianie nieprawdziwych (a takimi są, dopóki nie dowiedziesz ich prawdziwości) informacji o kradzieży dokonanej przez dhl jest zniesławieniem.
                                • monte83 Re: > Szprota 17.08.06, 22:33
                                  coz, w mojej ocenie przedstawilem dhl wszystkie dokumenty, rowniez te
                                  wskazujace, ze mojej przesylki nie ma. ale jak ktos pisze, ze dla niego nie ma
                                  znaczenia, ze przesylka zaginale to mnie to drazni.

                                  co do tego, ze rozpowszechniam informacje nieprawdziwe- zaznaczam, ze chetnie
                                  sie w sadzie spotkam. prosze, jesli chcecie moje dane to napiszcie maila.
                                  • uerbe Re: > Szprota 18.08.06, 00:40
                                    monte83 napisał:

                                    > co do tego, ze rozpowszechniam informacje nieprawdziwe- zaznaczam, ze chetnie
                                    > sie w sadzie spotkam. prosze, jesli chcecie moje dane to napiszcie maila.

                                    To spotkaj się z dhlem - w przypadku wygranej będziesz mogł rozpowszechniać do woli.
                                    • monte83 Re: > Szprota 18.08.06, 01:27
                                      coz, poki co czekam na rozstrzygniecie naszego odwolania- dopiero od
                                      tego "wyroku" uzalezniamy wstapienie na droge sadowa.

                                      co do mojej ewentualnie sprawy procesowania sie z dhl - coz, nie rozumiesz
                                      chyba pewnej rzeczy- ja nie twierdze, ze mnie dhl znieslawia. nie myl procedury
                                      karnej z cywilna. w prawie cywlnym ten kto uwaza, ze jego dobra zostaly
                                      naruszone moze wniesc pozew, wiec ja mam sam skladac pozew i okreslac siebie
                                      jako pozwanego? w prawie cywilnym chyba nikt tego nie przewidzial
                                      ...
                                      poza tym naprawde uwazasz, ze jestem idiota?
                                      pozdr.
                          • uerbe Re: > Szprota 17.08.06, 20:09
                            monte83 napisał:

                            > a w czymze jestem gorszy, ze nie warto ze mna dyskutowac? bo zlodziej zgarnal
                            > nam monete?

                            Czemu zakładasz z góry, że złodziejem był pracownik dhl?
                            • monte83 Re: > Szprota 17.08.06, 20:14
                              bo nikt inny nie mial dostepu do przesylki- no chyba, ze dhl zostawia swoje
                              paczki na ulicy. zeby bylo jasno- w paczce byla m.in moneta ale nie jest tak ,
                              ze paczka dotarla bez monety w srodku- otoz paczka nigdy nie dotarla, po prostu
                              ktos ja skubnal a moze zgubil- nie wiem co gorsze...
                              • uerbe Re: > Szprota 17.08.06, 20:17
                                monte83 napisał:

                                > ... a moze zgubil...

                                Skąd ta nagła utrata pewności?
                                • monte83 Re: > Szprota 17.08.06, 20:59
                                  to nie jest utrata pewnosci. po prostu rozwazam mozliwe opcje z ta tylko
                                  roznica, ze nabieram przekonania, ze skoro kurier przyjal monete i powiedzial,
                                  ze nie trzeba jej ubezpieczac to mogl dzialac wedlug swojego planu i po prostu
                                  ja ukrasc.
                      • monte83 Re: chwilowo dowodów nie masz. 16.08.06, 15:11
                        moze nie pracuja ale pomysl sama- kurde pytam sie kuriera, czy mam ubezpieczyc
                        to- on mi mowi, ze nie potrzeba, ze wszystko bedzie wporzadku etc.
                        moj blad, ze nie przeczytalem regulaminu ale nie wiem co bym zrobil gdybym
                        przeczytal a kurier powiedzialby, ze nie ma potrzeby nic ubezpieczac.

                        poza tym sama zastanow sie- jak oni moga napisac, ze wszystko jest ok skoro
                        przesylki nie ma... t odlaczego ja przyjeli? jesli nie chcieli jej przeslac to
                        dlaczego mi jej nie zwrocili?

                        ja tylko wolal o sprawiediwosc, chce zwrotu mojej rzeczy.czy to takie trudne do
                        zrozumienia?
                        • szprota Monte 16.08.06, 15:40
                          moje zdanie znasz. myślę, że nie ma potrzeby przerzucać się cały czas tymi
                          samymi argumentami.
                          Yav, dyskusji nie zdejmuję, bo jest ciekawa.
    • evonka no ewidentnie juz teraz spamujesz... 17.08.06, 10:29
      napisałeś wątek pod tytulem" czy dhl krednie? ostrzeżenie". ostrzegleś w
      pierwszym poscie. ok. super.
      ale o co tyle piany? czytam twoje wypowiedzi i dziwię sie, ze Ci sie chce tak
      tu przekonywać, że dhl KRADNIE...
      moze dhl ma właśnie w regulaminie klauzulę o wyłączonych z przewozu przesyłkach
      dlatego, zeby sie ustrzec przed kradziezami. zatrudniaja ludzi. tylko ludzi.
      zasada ograniczonego zaufania. dlatego chcą chronic klientów. i dlatego w
      regulaminie mają, że wszelkie wartościowe rzeczy należy ubezpieczyc lub ich nie
      wysyłać tą drogą.
      więc kolego: wysłałeś rzecz wartosciową bez ubezpieczenia. moze powinieneś
      zatytuować swój watek: "nie czytałem regulaminu dhl. ostrzeżenie"....
      nikt tu nie broni dhl. ba. wydaje mi sie, ze wszystkie firmy kurierskie takie
      przepisy stosują...
      • monte83 spam- chba przesadzasz... 17.08.06, 13:49
        watpie, zeby moje pisanie miescilo sie w klasycznym pojeciu spamu, moze dla
        ciebie dzis spam to po prostu, niewygodne, czasem nudne posty i tyle.
        tytuly moga byc rozne a prawda jest jedna- kurier wprowadzil mnie w blad i to
        ja zostalem oszukany a nie dhl. no ale dla ciebie to nie ma znaczenie, przeciez
        postepowanie reklamacyjne nie wykazalo zadnych nieprawidlowosci.
        • evonka Re: spam- chba przesadzasz... 17.08.06, 14:35
          ej, nie wmawiaj mi tu, co dla mnie ma znaczenie a co nie ma, dobrze?
          jak wiesz, sama nacielam sie na dhl i wiecej do nich nie pójdę, ale po prostu
          dziwi mnie twoja zaciętość i szukanie winnych wszędzie tylko nie najblizej
          siebie.. niestety , oprocz tego, ze zaginela twoja paczuszka z niewatpliwie ich
          winy, to niewątpliwie z twojej winy regulaminu nie czytałeś. tyle.
          • monte83 dosc zlodziejstwa 17.08.06, 17:06
            moja zacietosc- po prostu wynika z tego, ze nie mam zamiaru poddawac sie.
            powiem wiecej, kiedys okradla mnie poczta polska- wyjeli mi cos z paczki i
            dostalem odszkodowanie, kiedys mialem zatarg z kierownikiem nbp w bydgoszczy i
            napisalem skarge do warszawy i uznali moje racje wiec wydaje mi sie, ze trzeba
            walczyc. dzis nie ma pewnych utrwalonych zachowan, nie oszukujmy sie , brak
            przyzwoitego biznesu a kazdy przedsiebiorca powinien informowac klientow, co
            moze byc nie tak. mi nikt nie powiedzial, ze mam momety nie wysylac, wrecz
            przeciwnie wiec bede walczyc a jak trzeba to pojde do sadu i tyle.
            pozdrawiam.
            • rozmowy_kontrolowane Re: dosc zlodziejstwa 17.08.06, 17:16
              monte83 napisał:
              >kiedys okradla mnie poczta polska- wyjeli mi cos z paczki i
              > dostalem odszkodowanie

              Patrz, mi zrobili to samo, ale przesyłka nie była numerowana i nic nie
              wskórałam:/
              • monte83 Re: dosc zlodziejstwa 17.08.06, 18:15
                moja byla wysylana poleconym, to tez jest zlodziejstwo, ze normalny list jak
                wyslesz to nie jestes pewna czy dojdzie:(.
                • jarkoni Re: dosc zlodziejstwa 20.08.06, 11:54
                  Przeczytałem to forum dopiero dziś, o kwestiach prawnych się nie wypowiadam,
                  ale uważajcie na DHL...Może to solidna firma na świecie,nie w Polsce, czemu
                  przesyłki giną, albo nie docierają na czas mimo 100% obietnic...Mam o nich złe
                  zdanie...Oszukują, obiecują że dostarczą jutro, towar za 2-3 dni
                  dociera..Miałem tak wielokrotnie, i nikt im nic nie zrobi...
                  • monte83 Re: dosc zlodziejstwa 21.08.06, 07:44
                    stary, ja jak kiedys zamowilem kuriera to nawet nie zadzwonili, zeby
                    powiedziec, ze kurier nie przyjedzie... a czekalem caly dzien...

                    moja uwaga- pewnie wielu z was sie smieje, ze jakis oszolom pisze cos o dhl- a
                    ja po prostu walcze o swoje i tyle. uwazam, ze forum gw to dobre miesjce, zeby
                    zainteresowac sprawa ludzi i niech tak sie dzeje przy kazdej nieprawidlowosci.
                    tego sobie i wam zycze.

                    ppozdr.
                    • jarkoni Re: dosc zlodziejstwa 21.08.06, 15:15
                      Monte, może to śmieszne, ale mój kurier z DHL obsługuje mój rejon w Śródmieściu
                      i zawsze jest ten sam i już się dobrze znamy...Często ja nie wybieram firmy
                      kurierskiej bo klienci np życzą sobie DHL, bo płacą za wysyłkę i akurat z nimi
                      mają umowę podpisaną i zniżki...I bywa tak, że dzwonię na komórę do tego
                      swojego kuriera i pytam gdzie akurat jest, to podjadę i dam mu to co mam do
                      wysłania...Robi się paranoja z tego....
                      Ale faktycznie niektórzy tutaj mogą pomyśleć, że jesteśmy psychiczni...Jakbyśmy
                      nie mieli innych problemów, tylko DHL...Ale męczący i nie do końca uczciwy
                      tenże...
                      • monte83 Re: dosc zlodziejstwa 21.08.06, 20:17
                        jesli znasz kuriera to wiesz, ze Ciebie nie oszuka- raczej.

                        zobaczymy jak mi odpowiedza na moje odwolanie... najbardziej mnie wkurzylo, ze
                        oni w odpowiedzi na reklamacje napisali, ze nie bylo zadnych nieprawdlowosci...
                        • jarkoni Re: dosc zlodziejstwa 21.08.06, 22:27
                          U nich są same prawidłowości, a najbardziej wredne ograniczenia sa napisane
                          najmniejszymi literkami w umowie...Jak zwykle...Nihil novi sub solei...
                          • monte83 Re: dosc zlodziejstwa 22.08.06, 04:17
                            to nie chodzi o to jakimi literami co sie pisze- kurier wiedzial co przyjmuje i
                            padlo pytanie czy warto ubezpieczyc te przesylke. odpowiedzial, ze nie.

                            ludzie, czy wy nie widzicie o co chodzi? o przyzwoitosc i tyle.
                        • profes79 Re: dosc zlodziejstwa 22.08.06, 02:56
                          Idz do adwokata - zobaczymy co ci powie. Pewnie uslyszysz "trzeba bylo czytac".
                          Jak na lotnisku ci wybebesza bagaz podreczny bo nie czytales regulaminu i
                          wziales butelke z szamponem to tez bedziesz mial pretensje do calego swiata
                          tylko nie do siebie??
                          • monte83 Re: dosc zlodziejstwa 22.08.06, 04:16
                            madruszku, spokojnie... do adwokata pojde jesli dhl negatywnie odpowie na moje
                            odwolanie.

                            ty nie rozumiesz kilku podstawowych kwestii- kurier a wiec przedsiebiorca a
                            przy tym przedstawiciel dhl przyjal przesylke, chociaz wiedzial, ze to jest
                            numizmat. przesylka zaginela bo nigdy nie dotarla ani do adresata ani do
                            nadawcy wiec nadal nie rozumiesz??? b
                            w czym rzecz- otoz jesli dhl nie odpowiada za przesylanie numizmatow to powinni
                            tego nie przyjac. poza tym zapytano sie kuriera czy trzeba to ubezpieczyc-
                            kurier dokonal wykladni regulaminu, mowiaz, ze nie trzeba.
                            ty zas sklaniasz sie chyba do tego, ze skoro nadalem cos czego nie powinienem
                            to dhl moze to zarekwirowac. wiec mylisz sie albowiem kc wyraznie opisuje taka
                            sytuacje jako bezpodstawne wzbogacenie.
                            co do lotniska- o ile bedzie to uzasadbione wzgledami bezpieczenstwa to nie
                            bede mial pretensji do calego swaita. jesli zas ktos tak dla kaprysu przeleci
                            moj bagaz to napisze skarge, to oczywiste.
    • cassani a może oni ją po prostu zgubili 22.08.06, 10:17
      a nie od razu ukradli?
      • monte83 Re: a może oni ją po prostu zgubili 22.08.06, 10:26
        byc moze- ale nikt mnie o tym nie poinformowal...
        • cassani z teorii słowa "zgubić" 24.08.06, 08:21
          wiąże się domysł o braku informacji o obiekcie, tak więc ciężko o dokładne
          informacje.
          • monte83 a co z pojeciem "uczciwosc"? 24.08.06, 14:51
            moze to pojecie w dhl upadlo???
            kazda przesylka jest monitorowana bo ma swoj oddzielny numer. moja przesylka
            zostala nadal 26 maja br i juz miesiac pozniej moglismy skladac reklamacje ale
            pokornie dzwonilismy di dhl z prosba o sprawdzenie gdzie jest przesylka.
            raz mowile, ze sprawdza i oddzwonia, raz , ze sami wszczeli postepowanie a
            innym razem, ze musimy sami wyslac zgloszenie reklamacyjne.

            w koncu najbardziej mnie rozloscilo, ze w odpowiedzi pani z dzialu reklamacj
            krajowych napisala, ze wszystko jest ok, ze brak jakichkolwiek bledow w
            postepowaniu dhl- ale przesylka gdzie zniknela!!!

            dlatego prosze Was wszystkich o wsparcie.
            pozdr.
            • cassani Re: a co z pojeciem "uczciwosc"? 25.08.06, 08:20
              monte83 napisał:

              > dlatego prosze Was wszystkich o wsparcie.
              > pozdr.
              >


              to ja oficjalnie wspieram!
              :)
              • monte83 Re: a co z pojeciem "uczciwosc"? 25.08.06, 08:23
                a ja oficjalnie dziekuje:).

                pozdro.
    • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 24.08.06, 00:42
      chce wam tylko przypomniec o moim apelu:).
      • szprota Monte 24.08.06, 01:06
        nie podbijaj dla spamu :)
        próbowałeś napisać o tym tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=17966593
        ?
        • monte83 Re: Monte 24.08.06, 02:50
          uu, ja tutaj? chyba nie...
          ale i tak dziekuje za podbicie, ciesze sie, ze tak jak ja uwazasz, ze ksiezy
          powinni zostawic w spokoju a ojciec Tadeusz powinien dostac nobla.
          zreszta jesli dostaniemy odszkodoanie to tez na radio trzeba dac:).
          pozdr.
    • monte83 DHL przeprasza... 24.08.06, 17:41
      dzis dostalem takie pismo:

      "Witam

      Szanowny Panie. Jest mi bardzo przykro, że poczuliscie się Państwo bardzo
      dotknięci treścią pisma sporządzonego przez Panią Hannę W.. Jako przełożona
      Pani Hani W. natychmiast podjęłam działania wyjaśniajace i korygujące. Po
      wyjaśnieniach okazało się, że Pani Hania pomyliła się i popełniła błąd w
      zapisie, ponieważ rzeczywiscie usługa była wykonana nieprawidłowo. Pani Hania
      została przeze mnie pouczona, jednocześnie skierowana została na szkolenie
      doskonalące z obsługi klienta. Nadminiam, ze taka sytuacja powstała pierwszy
      raz w ciągu trzech lat pracy tej pani w DHL. To zdarzenie również bedzie
      miało wpływ na miesieczną premię. Liczę na Państwa wyrozumiałość i mam
      nadzieję, że moje wyjaśnienia będą wystarczające i satysfakcjonują Państwa.
      Jeszcze raz nadminiam, że jest mi bardzo przykro, ze tak się stało i
      przepraszam za wszystkie nieprawidłowości i kłopoty na jakie zostaliście
      Państwo narazeni.

      Jeszcze raz bardzo proszę o wyrazumiałość.

      Pozdrawiam serdecznie"


      wiec w sumie ciesze sie chociaz napisalem do Pani Kierownik, ze czekamy na
      przeprosiny od Pani Hani.

      poza tym czekam na glosy naszym prawnikow z forum, ktorzy tak to rozpisywali
      sie, ze dhl nie ma zadnej winy sobie do zarzucenia... madruchy:).

      pozdr.
      • rozmowy_kontrolowane Re: DHL przeprasza... 24.08.06, 19:03
        Przełożona pani Hani przeprosiła Ciebie li tylko za to, że pani Hania się
        pomyliła, tego chyba nikt nie kwestionował.

        Nadal jednak nie wiadomo, co się stało z przesyłką i kto ponosi za to
        odpowiedzialność.
        • monte83 Re: DHL przeprasza... 24.08.06, 19:25
          coz, a jednak na forum pojawialy sie glosy, ze ja wyslalem wbrew regulaminowi i
          wszystko jest ok. prosze poczytaj sobie niektore poprzednie posty, kolezanko od
          imprezy...
          • rozmowy_kontrolowane Re: DHL przeprasza... 24.08.06, 22:24
            Mam wrażenie, że założyłeś sobie, że my wszyscy tutaj jesteśmy obrońcami dhl i
            że wszyscy się na Ciebie uwzięli.
            Cóż- myśl, co chcesz i udowodnij, że wygrasz z dehaelem.
            • monte83 Re: DHL przeprasza... 24.08.06, 22:55
              hahaha...
              wiem, ze czesc tutaj obecnych osob jest ok, wystarczy przeczytac posty- Ty
              jednak jestem po drugiej stronie bo za wszelka cene chcesz mnie i moje zadanie-
              a tak naprawde jest to wolanie o przyzwoite prawo- sprowadzic do marginesu.

              prosze, nie schlebiaj sobie, ze mysle, ze i Ty na mnie sie uwzielas. widze, ze
              poprostu masz inne zdanie niz moje. to wyglada tak jak juz wysmiewalas moje
              twierdzenie, ze gospodarz odpowiada za swoich gosci- i z trudem przyznalas mi
              racje, wyslalem chyba do ciebie dwa maile ponaglajace zas tlumaczenie na forum
              bylo lekko wymijajace.
              na koniec musisz wiedziec, ze tobie nic nie musze udowadniac. odnosze wrazenie,
              ze traktujesz mnie jako oszoloma, ktory wpadl na forum, zeby pokrzyczec.
              wiec wyjasnie Tobie jesli masz klopot z odczytaniem moich intencji- zalozylem
              ten temat po to tylko, zeby ludzie byli swiadomi, swiadomi zagrozenia i swoich
              praw.
              jesli jestes nadal wielkim fanem dhl wiec powiem ci jeszcze jedno- dzis
              dorwalem jednego kuriera i poprosilem go, zeby mi dal formularz, ktory trzeba
              odmowic. powiedzial, ze jak bede mial paczke gotowa to mi da, wiec ja
              poprosilem o udostepnienie tego formularza- odmowil mi okazania, dlaczego? bo
              nie i tyle. pozostalo mi napisac skarge o dhl i nawet to polubilem bo mam dosc
              ten cholernej firmy i jej kurierow.
              wiec na koniec warto sie zastanowic- skoro kurier nie chce dac ci formularza,
              przy odbieraniu przesylki wiadomo, ze kazdy sie spieszy to niech dhl sie nie
              dziwi, ze potem sa skargi a paczki gina.

              co do Twojego prawnika- skoro powiedzial, ze nie mamy szans to albo zle
              przedstawilas mu sprawe albo sam nie wiedzial co mowi- i w sumie przykro mi
              ale nie bede sie rozpisywal bo ani ty ani ten prawnik chyba nie wiecie czym
              jest bezpodstawne wzbogacenie...

              troche ostro ale mam dosc pospolitej ignorancji. tak jak ja wracam do
              regulaminu dhl tak Tobie zalecam ksiazki i wiecej pokory.

              ps. z calym szacunkiem ale nie jestes gwiazda tego forum, przynajmniej nie dla
              mnie.

              pozdr.
              • rozmowy_kontrolowane Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 08:07
                monte83 napisał:

                > hahaha...
                > wiem, ze czesc tutaj obecnych osob jest ok, wystarczy przeczytac posty- Ty
                > jednak jestem po drugiej stronie bo za wszelka cene chcesz mnie i moje zadanie-
                >
                > a tak naprawde jest to wolanie o przyzwoite prawo- sprowadzic do marginesu.

                Nie miałam i nie mam zamiaru sprowadzać nikogo i niczego do marginesu. A już na
                pewno nie wołania o przyzwoite prawo. Tyle, że o przyzwoite prawo walczysz na
                forum, obrzucając firmę dhl błotem. A niektorzy z nas korzystali z usług tej
                firmy i są zadowoleni.
                >
                > prosze, nie schlebiaj sobie, ze mysle, ze i Ty na mnie sie uwzielas. widze, ze
                > poprostu masz inne zdanie niz moje. to wyglada tak jak juz wysmiewalas moje
                > twierdzenie, ze gospodarz odpowiada za swoich gosci- i z trudem przyznalas mi
                > racje, wyslalem chyba do ciebie dwa maile ponaglajace zas tlumaczenie na forum
                > bylo lekko wymijajace.

                Napisałam w tamtym poście i powtorzę: nie sądziłam, że prawo w tej kwestii jest
                aż tak głupie. Jednak muszę wziąć pod uwagę fakt, że jeden zapis w kc jest
                rożnie interpretowany przez prawnikow. Niemniej jednak: miałeś rację z tą
                odpowiedzialnością, co rnież w poprzednim poście przyznałam.
                A maile ponaglające... Wybacz, ale mam jeszcze inne zajęcia, oprocz siedzenia na
                forum.

                > na koniec musisz wiedziec, ze tobie nic nie musze udowadniac. odnosze wrazenie,
                >
                > ze traktujesz mnie jako oszoloma, ktory wpadl na forum, zeby pokrzyczec.
                > wiec wyjasnie Tobie jesli masz klopot z odczytaniem moich intencji- zalozylem
                > ten temat po to tylko, zeby ludzie byli swiadomi, swiadomi zagrozenia i swoich
                > praw.
                > jesli jestes nadal wielkim fanem dhl wiec powiem ci jeszcze jedno- dzis
                > dorwalem jednego kuriera i poprosilem go, zeby mi dal formularz, ktory trzeba
                > odmowic. powiedzial, ze jak bede mial paczke gotowa to mi da, wiec ja
                > poprosilem o udostepnienie tego formularza- odmowil mi okazania, dlaczego? bo
                > nie i tyle. pozostalo mi napisac skarge o dhl i nawet to polubilem bo mam dosc
                > ten cholernej firmy i jej kurierow.
                > wiec na koniec warto sie zastanowic- skoro kurier nie chce dac ci formularza,
                > przy odbieraniu przesylki wiadomo, ze kazdy sie spieszy to niech dhl sie nie
                > dziwi, ze potem sa skargi a paczki gina.

                Ależ pisz skargi, ile wlezie. Nie jestem fanką tej firmy, ale jak dotąd nic mi
                nie zginęło. Jestem może wyjątkiem- ale to fakt.

                >
                > co do Twojego prawnika- skoro powiedzial, ze nie mamy szans to albo zle
                > przedstawilas mu sprawe albo sam nie wiedzial co mowi- i w sumie przykro mi
                > ale nie bede sie rozpisywal bo ani ty ani ten prawnik chyba nie wiecie czym
                > jest bezpodstawne wzbogacenie...

                W tego typu przypadkach pierwsze pytanie jest takie: "Czy czytał Pan regulamin?".
                Oczywiście- i to też napisałam w poprzednim poście- jeżeli masz bardzo dobrego
                prawnika, to sprawa jest do wygrania, ale nie będzie tak prosto i łatwo, jak
                sobie wyobrażasz.
                Na pewno dhl nie ma prawa kraść/ gubić przesyłek i zasłaniać się zapisem w
                regulaminie.
                >
                > troche ostro ale mam dosc pospolitej ignorancji. tak jak ja wracam do
                > regulaminu dhl tak Tobie zalecam ksiazki i wiecej pokory.

                Moj drogi, od "ostro" Twoj post jest cholernie daleko. Jeśli chodzi o książki-
                to właśnie dziś w nocy skończyłam jedną. Niestety dla Ciebie- nie była
                prawnicza, bo ja nie zamierzam się procesować z dhlem.
                Pokory? Dla kogo, czego?
                >
                > ps. z calym szacunkiem ale nie jestes gwiazda tego forum, przynajmniej nie dla
                > mnie.

                A kto powiedział/ napisał, że nią jestem?
                • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 08:16
                  hm...Boze...

                  skoro jestes zadowolona to nie masz prawa powiedziec na DHL nic zlego. nam
                  jednak zagubili- zreszta nie mam zamiaru byc pier...dyplomata- nam ukradli
                  monete za ponad 1100zl i mam sie cieszyc? i moze mam jeszcze mowic, ze DHL jest
                  super?
                  co do ksarg pewnie, ze bede pisal je o ile poczuje, ze zostalo naruszone moje
                  prawo.
                  co do regulaminu- hm,nie rozumiem Twojego wywodu bo piszesz, ze dhl nie ma
                  prawa krasc ale gdzies wczesniej pada zapis, ze na podstawie regulaminu dhl
                  moze zwolnic sie z opowiedzialnosci. wiec konkretnie- w moim wypadku dhl jest
                  czysty?
                  co do ksiazek- prawo to nie wszystko. wbrew pozorom tez nie jestem fanem
                  czytania komentarza do poduszki. a jednak musimy, tak- musimy- byc swiadomi
                  swoich praw i nie dac sie golic, chociazby DHL.

                  pozdr.
                  • rozmowy_kontrolowane Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 08:34
                    monte83 napisał:

                    > co do regulaminu- hm,nie rozumiem Twojego wywodu bo piszesz, ze dhl nie ma
                    > prawa krasc ale gdzies wczesniej pada zapis, ze na podstawie regulaminu dhl
                    > moze zwolnic sie z opowiedzialnosci. wiec konkretnie- w moim wypadku dhl jest
                    > czysty?

                    Tutaj jest praca dla prawnika, ktory się specjalizuje w tego typu sprawach, ale
                    wiem tylko tyle, że dhl nie ma prawa zasłaniac się takim zapisem, bo gdyby mogł,
                    to każdą przesylkę gubiłby lub kradł i wciąż tłumaczył się regulaminem.
                    Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że dhl nie jest czysty, zasłaniając
                    się tym zapisem w regulaminie.

                    Nie czytam komentarzy do poduszki, bo jak dotąd nie przydarzyło mi się nic
                    takiego, czego nie załatwiłabym z daną firmą.
                    Może po prostu mam szczęście.
                    • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 08:37
                      co do tych regulaminow-
                      Kobieto, przeciez od poczatku pisze, raz po raz, - a to klauzula niedozwolona a
                      to bezpodstawne wzbogacenie.
                      ale dziekuje szczerze bo przez dyskusje z Toba mam jeszcze jeden argument i
                      szczerze Tobie dziekuje.

                      co do szczescia- ja niestety czasem odchodze z kwitkiem chociaz nie pamietam
                      kiedy ostatnio mnie nacieli na cos...ale napewno pare razy ktos mnie przycial.
                      pozdr.
                      • rozmowy_kontrolowane Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 08:57
                        monte83 napisał:

                        > co do tych regulaminow-
                        > Kobieto, przeciez od poczatku pisze, raz po raz, - a to klauzula niedozwolona a
                        >
                        > to bezpodstawne wzbogacenie.

                        Klauzula jest dozwolona, monte, ale skoro dhl umieszcza taki zapis, to nie
                        powinien świadomie zabierać przesyłek, za ktore nie ponosi odpowiedzialności.
                        A z Twoich postow wynika, że kurier wiedział, co zabiera i nawet się nie
                        zająknął, że nie weźmie. Druga sprawa: czy miał obowiązek Cię poinformować o
                        tym, że dhl nie ponosi odpowiedzialności za taką przesyłkę.
                        Itd. Itp.
                        • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 09:00
                          rozmowy, juz nie schlebial sobie:).

                          klauzula jest dozwolona do czasu poki sad nie uzna jej za...niedozwolona a to
                          przede mna:).

                          co do kuriera to chyba nie mamy watpliwosci- jakby co to odsylam do
                          wczesniejszych postow.

                          pozdr.
                          • rozmowy_kontrolowane Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 09:18
                            Nie schlebiam sobie, bo nie mam powodow.
                            Napisałam Tobie to, czego się dowiedziałam.
                            Jeśli sąd uzna zapis za niedozwolony- to wygrasz sprawę, czego Ci życzę.
                            • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 09:22
                              czy Ty nigdy sie nie usmiechasz? pewne moje wypowiedzi, zwlaszcze te obarczone
                              znacczkiem :) prosze traktowac jako zarcik.

                              pozdrawiam i dziekuje.
                              milego dnia.
                              • rozmowy_kontrolowane Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 09:51
                                Ależ oczywiście, że się uśmiecham. Ale bardzo rzadko.
                                Proszę bardzo, pozdrawiam.
                                • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 22:18
                                  trzeba sie usmiechac:), ponoc wydluza smiech zycie:).
          • hudefak Re: DHL przeprasza... 24.08.06, 23:17
            Popieram monte83.
            Jak bym poszedł do zegarmistrza, by mi naprawił urwaną koronkę w zegarku Patek
            Philippe, on by go przyjął do naprawy a później powiedziałby, że zegarka nie ma,
            ale zgodnie z 80-punktowym drobną czcionką drukowaną na rewersie zlecenia zakład
            NIE PRZYJMUJE do naprawy zegarki serii Calatrava, więc po sprawie ... chyba krew
            by mnie zalała.
            I nie mówcie, że jestem debilem, bo go oddałem.
            Tak samo się mogło stać z czapeczką z wełny w pralni. Wątpię, czy wtedy
            ktokolwiek spędziłby 20 minut na czytaniu bełkotu prawniczego.
            • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 00:09
              witam, milo poczytac kogos kto sie ze mna zgadza. dziekuje i zycze powodzenia:).
              • hudefak Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 00:18
                Dla firm kurierskich to w ogóle jest potrzebny cały wątek...
                Trzymam kciuki.
                • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 00:28
                  nie chce juz atakowac dhl ale kiedys jak zamowilem kuriera to czekalem caly
                  dzien a ci skur...nawet nie zadzwonili, ze kurier sie nie wyrobi i nie
                  przyjedzie.
                  szkoda gadac.
                  dziekuje:).
                  • hudefak Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 00:42
                    DHL jest dobre o tyle, że ma szeroką sieć na świecie.
                    Ale krajowe przesyłki chyba obsługuje przez wchłoniętą Stolicę.
                    Ta jak działała jako kurier międzynarodowy ...
                    długa historia
                    ale całkowite nieporozumienie
                    Brak kompetencji.
                    I chyba pozostał u DHL na przesyłkach krajowych: dziś właśnie mi klient
                    opowiedział, jak monitorował krajową przesyłkę przez internet i ze zdumieniem
                    odczytał kilka niudanych prób dostarczenia oczekiwanej przesyłki do swojej
                    firmy. W tym samym czasie w firmie siedziało 40 pracowników.
                    Ale ta firma NIE jest w dużym mieście, więc...
                  • hudefak Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 01:00
                    Moim zdaniem, jeżeli wysyłasz chociaż kilka przesyłek miesięcznie, warto
                    sprawdzić wszystkie firmy kurierskie, ile biorą za przesyłkę. Nie na telefon a
                    na podstawie stałej umowy. Masz gwarantowany klkudziesięcioprocentowy (co za
                    długie słowo) upust.
                    Nie znam wartości zaginionej monety, ale jestem pewien, że jesteś w stanie
                    dowieść jej ceny. Spróbuj pójść nawet ze znienawidzonym DHL na ugodę: gagzą ci
                    np. specjalny rabat na następne przesyłki. Im to będzie tym sposobem dużo
                    łatwiej przełknąć a ty też po jakimś czasię odzyskasz stracone pieniądze.
                    To tylko pomysł, ale właśnie kompromis jest prostszy niż długa droga sądowa.
                    • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 01:04
                      coz, ja wysylam sporadycznie przesylki. pewnie, ze chce sie dogadac, ja im
                      nawet przeslaalem wydruk z banku, ze ktos mi zaplacil za te monete i ze ja
                      musialem oddac mu te pieniadze.

                      poza tym jestem zdeterminowany isc jednak do sadu.

                      pozdro i dzieki- moze wiesz jak rozwiazac problem z podzielnikami ciepla-
                      odsylam na ten temat:).
                      • hudefak Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 01:39
                        Przykro mi, ale w sprawie podzielników ciepła żadnych porad nie udzielę.
                        A z samej ciekawości tylko zapytam, o jaką kwotę chodzi spór z DHL?
                        • monte83 Re: DHL przeprasza... 25.08.06, 01:58
                          co do monety- kosztowala 1100zlotych.
      • gray Re: DHL przeprasza... 29.08.06, 10:46

        moja ś.p. babcia mawiała: "nie bij się z gównem bo się ubrudzisz". i to mój
        komentarz w tej sprawie. oczywiście zbieżność nazwisk jest przypadkowa.
    • monte83 mamy nowy tydzien... 28.08.06, 05:40
      zycze wam milego dnia.
      mam mini sonde- jak myslicie, jak rozwiaze sie moj problem z dhl?
      • cassani zmień sobie sygnaturkę 28.08.06, 09:37
        bo DHL zamieści na papierze firmowym informację że monte83 ma ataki
        paranoidalne i będzie problem.
        Ja codziennie mam jakieś do czynienia ze spedytorami czy kurierami, coś
        pomylą, coś zagubią, coś sie opóźni. staram się to załatwiać na linii ja-
        spedytor i dopóki nie mam pewności że coś zostało ukradzione,poza tym KTO
        ukradł? Firma, osoba, jakaś grupa? Co rozumiesz przez sformuowanie "DHL
        kradnie" - kto to jest DHL? Daniel Henryk Kwiatkowski? Przyzwoity człowiek
        zanim powie słowo "kradzież", pomyśli dwa razy.
        • monte83 Re: zmień sobie sygnaturkę 28.08.06, 10:04
          dhl to okreslenie firmy, ktora dziala w oparciu o regulamin,ktory daje
          zlodziejowi bezkarnosc a klientowi odbiera prawo do naprawienia szkody.
          • cassani Re: zmień sobie sygnaturkę 28.08.06, 10:42
            monte83 napisał:

            > dhl to okreslenie firmy, ktora dziala w oparciu o regulamin,ktory daje
            > zlodziejowi bezkarnosc a klientowi odbiera prawo do naprawienia szkody.

            Po pierwsze - nie masz obowiązku korzystania z ich usług a monetę mogłeś dla
            pewności zanieść pieszo
            Po drugie - skoro skorzystałeś i nie przeczytałeś regulaminu (a sam pisałes że
            wg. niego nie wolno przesyłać numizmatów) to wziąłeś ryzyko na siebie.
            Po trzecie - trzeba było ubezpieczyć przesyłkę - każdy kurier to oferuje (chyba
            za 1 zł o ile pamiętam)

            Tak więc w sygnaturce równie dobrze możesz napisać że: "w wyniku nie
            zapoznania się z umową straciłem monetę. Od dzisiaj zawsze będe czytał
            wszystkie umowy zanim je podpiszę"
            • monte83 Re: zmień sobie sygnaturkę 28.08.06, 11:54
              hm...
              po pierwsze- dhl jest firma, ktora ma swiadczyc uslugi...nie jestesmy
              jaskiniowcami.posunelismy sie troche naprzod chociaz czasem mam watpliwosci:).

              po drugie- zapytalem sie kuriera czy nie ma zadnej kolizji dla przeslania
              zlotej monety- odpowiedzial, ze nie ma...

              po trzecie- zapytalem sie kuriera czy warto ubezpieczyc moja
              przesylke...odpowiedzial, ze nie ma potrzeby.

              pewnie, ze zaraz mozesz napisac- trzeba bylo sie kuriera nie pytac. tyle, ze
              kurier jest profesjonalista i nie mam prawa jemu nie wierzyc, malo tego- jesli
              kurier dhl mowi cos o przesylaniu to ja mam prawo traktowac jego slowa jako
              swiete...

              sygnaturki nie zmianiam, walcze dalej i czekam na odpowiedz z dhl:).

              aha, poniewaz napisali, ze ta pierwsze decyzja byla oparta o beldne ustalenia
              wiec poprosilem o wydanie nowej decyzji, jeszcze jako decyzji 1.instancji:)
              • cassani walcz o swoje - Twoje prawo 28.08.06, 12:02
                ale sygnaturke zmień bo dowodów kradzieży nie masz. Ponadto sam widzisz że DHL
                poczuwa się do odpowiedzialności prowadząc z Tobą korespondencję, a ze
                złodziejami się chyba nie lubisz zadawać.
                A co do tego co powiedział kurier - kurier jest profesjonalistą w prowadzeniu
                auta, ja zawsze sam staram się zadbać o swój tyłek i ubezpieczam przesyłki.
                Kieruję się zdrowym rozsądkiem a nie wąsami kuriera.
                • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 28.08.06, 12:07
                  kurier jest profesjonalista na gruncie prawa cywilnego, prowadzi okreslona
                  dzialalnosc. to on jest specem, ja jestem malym konsumentem.
                  czy to wielka laska , ze dhl prowadzi ze mna korespondecje? nie wiem czy to
                  wielka laska- w przeciwnym razie poszedlbym do sadu.
                  poczuwa sie do odpowiedzialnosci? poczekam na ostateczne rozstrzygniecie:).

                  pozdr.
                  • cassani Re: walcz o swoje - Twoje prawo 28.08.06, 12:16
                    jako "mały konsument" zawarłeś umowę kupna usługi przewozowej i jest obojętne
                    czy występujesz jako Kowalski czy jako Microsoft. Niestety prawo cywilne nie
                    określa obowiązku stron co do zdroworozsądkowego podejścia, a tym bardziej nie
                    ma w nim ani słowa o "ochronie własnej dupy - tak na wszelki wypadek". Za to
                    zawiera kilka słów o czyms takim jak "pomówienie".
                    Zmień sygnaturkę. Jak będziesz miał wyrok sądu, albo DHL przyzna się do
                    kradzieży wtedy będziesz miał prawo do twierdzenia o czyims złodziejstwie. Na
                    razie równie dobrze DHL może stwierdzić że jesteś oszustem bo po dogłębnym
                    śledztwie doszli do wniosku ze w Twojej paczce nie było monety, tylko lód,
                    który po prostu sie rozpuścił "ze względu na panujące warunki atmosferyczne". I
                    to cała tajemnica zniknięcia.
                    • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 28.08.06, 18:57
                      jesli w mojej paczce mialby byc tylko lod wiec dlaczego nie zwroca mi tej
                      paczki lub jej nie dostarcza. byc moze nie zrozumiales ale mi nie chodzi o to,
                      ze ktos wyjal z przesylki monete i dostarczyl adresatowi jakis bubel- ta paczka
                      nigdby nie dotarla ani do adresata ani tez nie zotala nam zwrocona.
                      prawo cywilne zna pojecie konsumenta i przedsiebiorcy.
                      jak to sie przejawia do mojej pozycji- skoro w regulaminie pojawily sie pewne
                      watpliwe zapisy to ja mam prawo zapytac sie kuriera dhl jak mam rozumiec to czy
                      tamto. wtedy to kurier jako reprezentant dhl jest zobowiazany do przedstawienia
                      mi pewnej interperetacji przepisu.
                      poza tym, co do pomowienia- jesli dhl chce wystapic na droge sadowa to coz,
                      zawsze moga napisac do mnie i podam im swoje dane. ty chyba nie wiesz o czym
                      mowisz- gdybys przeczytal pismo jakie dostalismy to dopiero bylbys wzburzony.

                      byc moze nie zauwazyles ale ja nie pisze, ze dyrektor dhl to zlodziej- po
                      prostu pytam sie czy firma pozwala na takie praktyki bo z tego co zdarzylem sie
                      zorientowac to moja sprawa nie jest pierwsza.
                      • cassani Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 08:54
                        monte83 napisał:

                        > jesli w mojej paczce mialby byc tylko lod wiec dlaczego nie zwroca mi tej
                        > paczki lub jej nie dostarcza.

                        bo ja zgubili a nie ukradli.
                        • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 09:25
                          wiec czemu napisali,ze postepoanie reklamacyjne nie wykazalo zadnych
                          nieprawodlowosci? juz wiem:)- Pani oparla to pismo na blednych istaleniach
                          faktycznych...

                          wiesz co jest glupie w regulaminie dhl-?
                          zalozmy, ze jarek wysyla monete a lech lod- obie przesylki gina i w przypadku
                          lodu mozesz liczyc na odszkodowanie nawet do 500zl a w przypadku wartej wiecej
                          monety nic...

                          ps. zmienilem opis:)
                          • karmazynowyjezdziec Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 09:41
                            może mają takie zapisy automatyczne na początku pisma???
                            • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 09:43
                              nie rozumiem?
                              • karmazynowyjezdziec Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 09:46
                                "wiec czemu napisali,ze postepoanie reklamacyjne nie wykazalo zadnych
                                nieprawodlowosci?"

                                bo tak może maja poczotek pisma ustalony????
                                • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 10:13
                                  nie wnikam w to, napisalem odwolanie i poprosilem rowniez o wyjasnienie tej
                                  sprawy- pani kierownik odpisala, ze ta babke wysla na szkolenie, zetna premie
                                  etc...
                                  czekam na rozstrzygniecie mojego odwolania w sprawie monety.
                                  • karmazynowyjezdziec Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 10:24
                                    eeee skoro tak ci kierownik tej kobity napisał, to na pewno tak będzie...
                                    tak czytam sobie to co próbujesz ciągnąć od kilku dni.
                                    co do ego regulaminu, to może i ich odpowiedzialność była ale źle to ujęli, ale
                                    kolego generalnie zgodnie z przepisami, to wszystko co zostało wyprodukowane (w
                                    tym wybita moneta) przed 1945 r. to ty zeby nawet wysłać pocztą (oni mają na
                                    pewno zgodę na przewóz), ty musisz zwrócić się do odpowiednich organów o zgodę
                                    na migrację takiego wyrobu.
                                    Odpowiedzialnośc z tytułu tej monety na pewno jest w takiej sytuacji wyłączona
                                    i na pewno jest o tym w przepisach, niekoniecznie jakimś tam regulaminie,
                                    którego nie czytałeś... ale z drugiej strony... nie czytałeś regulaminu i
                                    podpisałeś umowę z dhl na przewóz. udowodnij, że nie masz zdolności do
                                    czynności prawnych, to twoi rodzice unieważnią tą umowę... i wówczas mogą
                                    dochodzić w sądzie w inny sposób roszczeńo tzw. naprawienie szkody.
                                    • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 01.09.06, 00:39
                                      Drogi Panie, widze, ze nieszcześciem jest, że nie napisalem wczesniej.
                                      powtarzam- moneta jest z 2005r. i to w sporym nakladzie. konserwator zabytkow
                                      moze mi tylko reke podac jesli bedzie chcial. do monety nici.

                                      coz, jeszcze jedna sprawa- nie trzeba wcale dowodzic, ze nie mam zdolnosci do
                                      czynnosci prawnych, zeby uznac wine dhl.
                                      to kurier popelnil blad bo wiedzial, ze przyjmuje monete.
                                      poza tym jeszcze mala uwaga- a co jesli nadawca przesylki byl pijany:). taki
                                      kazus:).
                                    • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 12.09.06, 07:35
                                      nie odezwie sie Pan nic nt.monety?
                          • cassani Re: walcz o swoje - Twoje prawo 29.08.06, 09:46
                            monte83 napisał:

                            > ps. zmienilem opis:)


                            no! :)
                            • monte83 Re: walcz o swoje - Twoje prawo 05.09.06, 20:33
                              nie wiem czy dobrze zrobilem zmieniajac ten opis?
    • gray btw 29.08.06, 10:40

      dowiadywałem się troszkę jak to jest i wychodzi na to, że regulamin znowu górą -
      gdybyś nadał rzeczony certyfikat jako osobną paczkę (w takiej papierowej
      kopercie na przykład) to miałbyś prawo rościć jakieś żądania, natomiast twoja
      sytuacja wygląda tak jakbyś wysłał bombę opakowaną w styropian a potem żądał
      zwrotu tego drugiego.
      • karmazynowyjezdziec Re: btw 29.08.06, 10:45
        Właśnie GRAY ma rację!!! tylko że gdybyś wysłał tą bombę, to jeszcze miałbyć
        ABI I CBŚ I PROKURATORA na karku a tak , jak dhl bedzie miły, to nie zglosi
        sprawy do konserwatora zabytkow.
        • monte83 Re: btw 01.09.06, 00:35
          coz, wiemy obaj, ze ta moneta nie lapie sie pod ochrone konserwatora bo jest z
          2005 roku i to jeszcze w sporym nakladzie wybita...

          DHL...
      • monte83 Re: btw 01.09.06, 00:43
        Panowie, bez jaj...
        styropian ma byc opakowanie bomby a certyfikat jest czyms innym.
        odnosze wrazenie, ze zaczela sie ofensywa dhl.

        poza tym nie rozumiem co ma wspolnego moneta i bomba?
        to mialo byc smieszne? srednio wyszlo ale premie moze dostaniesz.
        • gray Re: btw 06.09.06, 11:59
          monte83 napisał:

          > styropian ma byc opakowanie bomby a certyfikat jest czyms innym.

          hmm... jest przedmiotem, który wolno przewozić umieszczonym w jednej paczce z
          przedmiotem, którego nie wolno przewozić.

          > odnosze wrazenie, ze zaczela sie ofensywa dhl.

          odnoszę wrażenie, że gonisz w piętkę.

          > poza tym nie rozumiem co ma wspolnego moneta i bomba?

          obu tych przedmiotów DHL nie przewozi i jest to zaznaczone w regulaminie,
          którego nie czyrtałeś.

          > to mialo byc smieszne? srednio wyszlo ale premie moze dostaniesz.

          zdaje się, że boisz się otworzyć konserwę...
          • monte83 Re: btw 06.09.06, 16:28
            styropian jest opakowaniem bomby, certyfikat jest gdzies obok monety....

            zdaje sie, ze obrot a wiec rowniez przesylanie materialow wybuchowych przez
            nieuprawnione osoby jest przestepstwem., przesylanie monety nie...

            nie gonie w pietke, gonie za sprawiedliwoscia...

            nie otwieram konserw.
            • karmazynowyjezdziec Re: btw 08.09.06, 11:37
              a na liście przewozowym co było napisane? chodzi mi o zawartość paczki.
              • monte83 Re: btw 08.09.06, 15:22
                hm, co bylo na liscie? a to nie wie Pan tego? z tego co mi Pan napisal, to jest
                Pan prawnikiem i to jeszcze dziennikarzem i dhl udostepnilo Panu nasze
                dokumenty... szkoda tylko, ze pozniej Pan calkowicie zamilkl..
            • gray Re: btw 08.09.06, 11:59
              monte83 napisał:

              > styropian jest opakowaniem bomby, certyfikat jest gdzies obok monety....

              ok, skoro nie potrafisz zrozumieć analogii... obok bomby w opakowaniu ze
              styropianu jest kartka okolicznościowa z najlepszymi życzeniami - pasi?

              > zdaje sie, ze obrot a wiec rowniez przesylanie materialow wybuchowych przez
              > nieuprawnione osoby jest przestepstwem., przesylanie monety nie...

              rozmawiamy o regulaminie DHL i o niczym innym. tam stoi, że zarówno bomby jak i
              monety przesyłać nie wolno, o czym jesteś informowany jakoś od miesiąca prawie.

              > nie gonie w pietke, gonie za sprawiedliwoscia...

              fajna sprawiedliwość - złamałem regulamin i oddajcie mi pieniądze.

              > nie otwieram konserw.

              mądrze - jeszcze kurier DHL z nich wyskoczy.
              • monte83 Re: btw 08.09.06, 15:26
                coz, nie rozumiesz pewnej zaleznosci.
                przesylka bomby jest zakazana a przesylka monety jest dopuszczalna jesli sie ja
                ubezpieczy dodatkowo- my pytalismy sie kuriera czy mamy to ubezpieczyc bo
                regulamin byl dla nas niejasny a kurier powiedzial, ze nie trzeba.

                pamietaj, ze regulamin to nie biblia. czasem jest tak, ze regulamin jest
                niezgodny z prawem i jesli dhl nas do tego zmusi wykarzemy to w sadzie. czemu
                niezgodny? bo powstala luka- co z moneta, ktorej nie mozna przesylac a dhl ja
                bierze- dhl z gory wie, ze monete zgarnie dla siebie? to chore.
                fajna sprawiedliwosc? czlowieku, zrozum- nie to, ze ukradli mi monete ale moja
                przesylka zaginela rozumiesz? ja chce albo spowrotem przesylke albo
                odszkodowanie. ja nie twierdze, ze ktos wyjal z mojej paczki diament ale
                twierdze, ze ktos zajeb... moja paczke, cala paczke.

                co do kueirow dhl- nie wiem jacy sa, nie chce ich oceniac ale ten , ktory
                zgarnal nasza monete.... mam ochote go ...

                pozdr dla pracownikow dhl.
    • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 31.08.06, 09:53
      kto mial podobna wtope jak my?
    • monte83 nowy watek... 02.09.06, 08:51
      dostalismy pismo DHL, ktore sugeruje, ze DHL chce przyznac nam racje. poprosili
      nas o przeslanie numeru konta i rachunku bankowego oraz dokumentow, ktore
      potwierdza wartosc transakcji. z tym ostatnim to troche dziwne bo juz
      wysylalismy potwierdzenie z banku, ze najpierw pieniadze zostaly wplacone a
      potem zwrocony.
      poki jestem jednak dobrej wiary, ze DHL odda nam pieniadze- a wtedy napisze
      publicznie, ze "DHL nie kradnie, jesli nawet cos sie stanie z Twoja przesylka
      to i tak DHL zachowa sie pzyzwoici". ale poki co poczekam na rozstrzygnieci.

      pozdr.
    • monte83 Re: czy dhl kradnie? ostrzezenie.. 06.10.06, 02:36
      dhl milczy...czy naprawde chca kryc nieprawidlowosci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka