Dodaj do ulubionych

furippu w rozjazdach

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.06, 23:55
Przede wszystkim podrawiamy z Nadrenii. Widzielismy juz tyle rzeczy, ze nie
wiadomo od czego zaczac, a konca na pewno nie byloby. Czy to wielkotramwajki
w Halle, czy minitramwajki w Zgorzelcu czy Halberstadt (to drugie posrod
domow z fachwerku), czy to parowa Harzquerbahn i linia na gore Brocken
(jakies 1100 m npm), czy niezapomniany Rynek w Bremie, gdzie wielkotramwajki
ocieraja sie o Ratusz, Katedre i Rolanda (zupelnie jak koty)... Teraz mamy w
glowie Krefeld (dosc nudne miasto, ale z ciekawymi przedmiesciami) oraz -
Düsseldorf. To ostatnie jest zupelnie niezkle - chyba najwieksze
wilekotramwajki, jezdzace wszedzie labiryntem tutejszych ulic, idacych pod
przeroznymi katami i gesto, jak w Lodzi nigdzie. To jedna z tramwajkowych
metropolii swiata. Jakby czas sie zatrzymal i nie bylo w ogole motoryzacji...
No i jeszcze hamburskie metro, z niezlym charakterkiem...
Bardzo ciekawy kraj!
Obserwuj wątek
    • mamadoo Re: furippu w rozjazdach 25.08.06, 12:00
      Podobno Brema zdecydowała się na zwiększenie skrajni swoich tramwajów i dlatego
      na niektórych liniach można spotkać szersze wagony. Dotyczy to chyba jakiś
      bardzo nowych niskopodłogowców. Taka zmiana daje odczuwalne zwiększenie
      pojemności taboru i komfortu jazdy?
      A Krefeld, z tego co widzę, ma dwie szerokości szyn.:
      www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Krefeld/000900A_DSC00377a.jpg
      Prosimy o dodatkowe informacje!
      • Gość: furippu Re: furippu w rozjazdach IP: *.pools.arcor-ip.net 25.08.06, 12:42
        Krefeld ma system waskotorowy. Kilka linii, co 15 minut kazda. Dalekie wybiegi
        od centrum. Jest jeszcze linia dusseldorfskiej Rheinbahn, dochodzaca do
        srodmiescia tymi samymi torami, co ichnie tramwajki. Dusseldorf ma
        normalnotorowe, wiec stad te czteroszynowe tory. Nie trojszynowe - bo pudla obu
        wagonow sa takiej samej szerokosci (inaczej niz w Sztutgarcie).
        • zamek Re: furippu w rozjazdach 25.08.06, 12:44
          Gość portalu: furippu napisał(a):

          > Krefeld ma system waskotorowy. Kilka linii, co 15 minut kazda. Dalekie wybiegi
          > od centrum.
          Owszem, aż po centra sąsiednich miast, chociażby Uerdingen.
          • Gość: furippu Re: furippu w rozjazdach IP: *.pools.arcor-ip.net 25.08.06, 12:46
            Tak, widac Zamek swiatowy :-) A sredniowiecznego kolege w Linn odwiedzil? To
            kolo Uerdingen. Oba zreszta miasta to formalnie dzielnice Krefeld.
            • zamek Re: furippu w rozjazdach 25.08.06, 12:49
              Zamek przez Krefeld ino przejeżdżał był. Gógle (Maps) Zamka przyjacielem.
      • zamek Re: furippu w rozjazdach 25.08.06, 12:43
        Podstawowa sieć w Krefeld ma rozstaw 1000 mm, natomiast dociera do Krefeld
        U-Bahn z Düsseldorfu na normalnotorowym rozstawie.
      • Gość: furippu sie troche wyjasnilo IP: *.p.lodz.pl 11.09.06, 18:14
        Przeprowadzilismy dochodzenie - i rzeczywiscie, te najnowsze wagony maja 2,65m!

        Pora wrocic do Bremy, zeby sprawdzic, co to zmienia w kwestii wygody :-)
        Najbardziej nie lubimy, jak juz sie gdzies wszystko widzialo, co trzeba bylo.
        Wtedy nie ma po co znowu tam jechac.
    • mamadoo Re: furippu w rozjazdach 25.08.06, 12:04
      Prosimy również o bardziej szczegółową relację z Harzquerbahn, ze szczególnym
      uwzględnieniem tramwajów hybrydowych z Nordhausen wjeżdżających na sieć kolei
      wąskotorowej.:
      www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Nordhausen/nordhausen201duo_cw001595.jpg
      • Gość: furippu Re: furippu w rozjazdach IP: *.pools.arcor-ip.net 25.08.06, 12:39
        Do Nordhausen nie zajechalismy, wiec mamy tylko to, co przyslali Dobrzy Ludzie
        :-) Ciekawsza jest polnoc Harzu, bo tam jest Quedlinburg i Wernigerode, cudenka
        zupelne, zwlaszcza to pierwsze miasto. (Bo my nie tylko po tramwajkach jezdzimy,
        ale i po domkach, najlepiej ze sredniowiecza rodem; ostatnio nastroj mamy
        gotycki :-))
        Nie sadze, by zmiana szerokosci wagonow zmienila cos znaczaco. W kazdym razie,
        mysmy tej zmiany nie odczuli. W Bremie od dawna wagony byly wielkie, nawet bez
        skosow na koncach. Jeszcze pare tych starych jezdzi, z aktywnymi przegubowymi
        przyczepami. Natomiast w Bremie zrobili nie tak dawno dojazd tramwajem do
        centrum uniwersytetu i nowy dojazd na lotnisko. Bardzo ladnie to wyglada,
        zwlaszcza to drugie.
        Teraz jeszcze siedzimy w Dusseldorfie i sie zastanawiamy, czy jechac do
        Wuppertalu, czy do Bononii :-) Chyba to drugie nam sie wyda ciekawsze, zwlaszcza
        jak wygladaja rozjazdy na Schwebebahn.
        pzdr
        • Gość: furippu Re: furippu w rozjazdach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.06, 23:28
          Bylismy i w Wuppertalu, i w Bonn. W Bonn oczywiscie glownie dla samego centrum,
          ktore jest ladne, wokol wielkiej romanskiej kolegiaty (obecnie Katedry). W
          Bonn, podobnie jak wszedzie w Nadrenii, sa dwa systemy tramwajow: wysoko- i
          niskopodlogowe. Te pierwsze zowia sie zwykle U-Bahn - choc podzial jest czesto
          bardziej skomplikowany.
          W Bonn mamy miejskie niskopodlogowce, jezdzace najwyzej do Beuel na druga
          strone Renu (ladna linia w strefie pieszej centrum) oraz wysokopodlogowce,
          wlasciwie skali ´interurbans´. Lacza one Bonn z Kolonia i innymi okolicznymi
          miejscowosciami. Maja kawalki tunelowe, w tym tunel srodmiejski ze stacja przed
          palacem Xiecia Elektora. Na krotkim odcinku przez glowny most obie sieci jada
          razem, przystanek jest z peronem w dwoch poziomach.
          Do Bonn dojechalismy sobie przez dworzec Köln-Bonn Flughafen. Bardzo ponura
          stacja na petelce podziemnej pomiedzy terminalami, przekryta szklana kolebka.
          Ale w sumie bardzo praktyczne rozwiazanie.
          W Kolonii uruchomiono (nie wiem kiedy, byc moze juz w 2003, wraz z linia FFM-K)
          perony na dolnym poziomie dworca Köln Messe Deutz. Przystaja tam ICE
          tranzytowe, unikajac odwracania biegu na Hbf. Wskutek tego zamieszania z nowa
          linia, Bonn wlasciwie nie ma juz ICE. Za to RegionalBahn jezdzi stara linia jak
          szalona - chyba 120 km/h zupelnie spokojnie, a moze i szybciej. Takie cos
          bedziecie mieli niedlugo do waszej stolicy - jak sie wam poszczesci :-) Tylko
          wyswietlacze i komunikaty na pewno beda popsute albo zaprogramowane przez
          standardowego kretyna z wiadomej firmy.

          No i w koncu Schwebebahn. Jezdzi srednio szybko, niektore kola ma kwadratowe,
          jak zauwazylismy. Wrazenie zupelnie kosmiczne. Na zakretach odchyla sie
          znacznie, a potem dlugo jeszcze buja. Jakbysmy dobrze mieli w czubie :-)
          Rozbujany wagon podjezdzajacy na peron stacji to normalka... Na koncach sa
          petle. Okazuje sie, ze promienie skretu ma toto bardzo male.

          No to tyle. Za sciana, na podwyzszeniu, wznosi sie Swiety Mamut. Gotycki.
          Dwuwiezowy, kamienny. Jestesmy w kolonii Agrypiny, jesli nas pamiec nie myli.
          ---
          Gdzie tam mamut zreszta: to istny dinozaur, tylko wiekszy.
          • mamadoo Re: furippu w rozjazdach 26.08.06, 15:53
            Mam wrażenie, że zachodnioniemieckie wysokopodłogowe systemy to zabrnięcie w
            "ślepą uliczkę". Wysokopodłogowy tramwaj na wydzielonym torze lub w tunelu,
            często w trakcji ukrotnionej ma swoje zalety jak komfort wsiadania lub wysoka
            prędkość komunikacyjna lecz nie może on dobrze penetrować centrum z ciasnymi
            uliczkami. Często, tak jak, na przykład w Dueseldorfie lub Frankfurcie
            likwidowano tramwaj uliczny zastępujac jego trasę tunelem. W zamian pojawia się
            deptak albo co gorzej poszerzona droga. Później okazało się, że jednak tramwaj
            może penetrować śródmieście (przyczyną była pewnie zmiana sposobu planowania
            miast albo potrzeba obniżenia kosztów-tunele są kosztowne) ale w takim przypadku
            wagony z wysoką podłogą są po prostu kłopotliwe.
            Tak więc wysoka podłoga w tramwaju zdaje egzamin na trasach tunelowych i
            wydzielonych (Hanower):
            www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Hannover/6000/green/Hannover6124-6-050709-NZA.jpg
            www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Hannover/6000/green/srh01276.jpg
            www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Hannover/2500/uestra_hannover_2563.jpg
            ale trasy śródmiejskie gdzie chyba nie ma specjalnie wiele miejsca na perony
            wypada gorzej:
            www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Hannover/2500/hann2514.jpg
            www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Hannover/6000/green/051031004.jpg
            Początkowo, zdaje się, wsiadanie z poziomu ulicy miało byc stanem przejściowym
            do czasy wybudowania tunelu ale chyba jednak tramwaje pozostaną w śródmieściu.
            I co zrobić z takim wysokopodłogowcem w takich sytuacjach?:
            www.railfaneurope.net/pix/fr/trams/Strasbourg/Eurotram/1031-40/strasbourg1031_e0001739.jpg
            Wspinać się po schodach czy może...?
          • mamadoo Re: furippu w rozjazdach 26.08.06, 16:02
            > W Bonn mamy miejskie niskopodlogowce, jezdzace najwyzej do Beuel na druga
            > strone Renu (ladna linia w strefie pieszej centrum) oraz wysokopodlogowce,
            > wlasciwie skali ´interurbans´. Lacza one Bonn z Kolonia i innymi okolicznymi
            > miejscowosciami.
            A która linia jest dłuższa: 16 czy 18? Wypadałoby, że ta albo ta to najdłuższe
            na świecie...
            • Gość: furippu Re: furippu w rozjazdach IP: *.84.101-84.rev.gaoland.net 29.08.06, 10:19
              Nie pamietam dokladnie jak one jezdza :-) Jesli chodzi o przejazd miedzy
              Kolonia i Bonn, to 16 jest chyba szybsza.

              Oczywiscie, rozwoj wysokopodlogowcow zostal ostatnio powstrzymany. Ale one byly
              wczesniej.
    • zamek a tymczasem w Austrii, a konkretnie w Gmunden 25.08.06, 12:46
      testują Combino:
      www.railfaneurope.net/pix/de/trams/Nordhausen/Bahnhof_2.jpeg.jpg
    • Gość: furippu nancy IP: *.84.101-84.rev.gaoland.net 29.08.06, 10:27
      Wczoraj bylismy w Nancy. Tamtejszy wehikul przeszedl najsmielsze oczekiwania.
      Jezdzi:
      - po szynie i pod drutami
      - po szynie na silniku spalinowym
      - bez szyny pod drutami
      - bez szyny, drutow, na silniku spalinowym
      (czy jakas permutacja nam umknela?)
      Na trasie kilkakrotnie lapie sie i pusza szyne, podnosi i opuszcza odbieraki.
      Chyba jednak nie ma toto przyszlosci, bo widac, ze zawodne: caly kawal trasy
      jest w naprawie, a wehikuly jezdza jak autobusy samochodowym pasem. Dziwne...

      Teraz pozdrawiamy ze Szrasburga, gdzie wszystko po staremu, az nudno... (gdyby
      nie ladne okoliczne kamienie, zwlaszcza katedralne).
      • Gość: furippu sztrasburg IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 29.08.06, 23:24
        Oczywiscie jest to piekne miasto, jakich malo na Ziemi. Ale ostatnio tramajki
        cos sie pogorszyly. Kupili nowe wagony wcale nie takie kapitalne, jak te stare.
        Okna maja wyzej, drzwi klasycznie polowkowe, wiec efekt juz nie ten. Na lepsze
        tylko zmienia sie to, ze buduja lepszy wezel przesiadkowy na dworcu. Bo to co
        bylo do tej pory, opisywane kiedys jako architektoniczny sukces bylo
        niedorobka: nie mozna bylo przejsc latwo z podziemia tramwaju do dworca. Teraz
        ma byc lepiej. Ale poki co - jest skandal: zeby przejsc od tramwaju na dworzec,
        trzeba obejsc caly plac dookola, bo plac budowy jest tak ogrodzony. Zgroza,
        jakbysmy byli w PL. wrrrrr....
        Na szczscie uroki Sztrasburga to paskudztwo rekompensuja.
        Bylismy dzisiaj w Miluzie. Nowe tramwajki - ale rzadko chodza: co kwadrans...
        Poza tym bardzo ciekawe muzeum kolei, najwieksze we Francji. Warto zobaczyc,
        jesli kto nie widzial.
        Oczywiscie to w Yorku jest lepsze, ale to inna bajka...
        • Gość: furippu sztrasburg & Cie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.06, 22:47
          Poya tym - budowa spinki linii C i A jest w pelnym toku. Srodek ulic ogrodzony
          siatkami, zostaje po jednym waskim pasie. Jak sie nimi jezdzi autobusom, wiedza
          tylko kierowcy.
          Zatrzymalismy sie potem w poludniowej Szwabii, pokonawszy ladna linie z
          Offenburga do Donaueschingen, gdzie piekne serpentyny przy przejezdzie przez
          Schwarzwald. Ale to nic w porownaniu z dalsza trasa, zwlaszcza z Donaueschingen
          do Sigmaringen, gdzie linia idzie przelomem gornego Dunaju. To jest jedna z
          najladniejszych kolei, ktora jechalismy: dosc dzikie okolice, zielona dolina i
          wysokie sciany, ze skalistym zwienczeniem. Cudo. Nie warto umierac bez
          zobaczenia tego czegos :-)
          No a potem juz zamki Hohenzollernow (to jedna z naszych ulubionych dynastii):
          Sigmaringen i Hohenzollern. Wszystko lacza jednotorowe linie nielektryfikowane,
          ktorymi pomykaja przynajmniej co godzine czerwone, albo i kolorowe pociazki. Te
          kolorowe naleza do Hohenzollernische Landesbahn (HzL), jednej z wielu
          kolei "prywatnych" w Niemczech.
          Teraz siedzimy w Augsburgu. Kolejne cudo - tym razem glownie barokowo-kolorowe,
          pelne tramwajkow. Combina maja sie dobrze, jak tutaj widac, ale czasem mozna
          jeszcze spotkac podwojne przegubowe czterosiowce, ktorych pelno bylo kiedys w
          Sztutgarcie. System augsburski jest oczywiscie waskotorowy...
          Tramwajki potrafia tutaj wyczyniac rozne cuda, a to wpinac sie i zjezdzac po
          niebywalych spadkach, przechodzic pod bramami i omijac fontanny... Jak to
          zwykle w Mitteleuropie :-)
          • Gość: furippu ice w opalach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.06, 22:49
            Dzisiaj, tj. 1 ix, ICE znalazlo sie w kryzysie: jakies objazdy, opoznienia,
            ktores w ogole nie dojechaly. Na wyswietlaczach nadal ich oczekiwano, z
            kilkugodzinnym opoznieniem. Ciekawe, co sie stalo...
    • Gość: furippu trzy na www IP: *.p.lodz.pl 06.09.06, 15:48
      Monachium: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-munchen.html
      Ulm: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-ulm.html
      Zgorzelec: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-gorlitz.html
      znalazly sie juz w sieci. Jak kto chce zobaczyc, to zapraszam uprzejmie.
      • Gość: Tomasz.bu Re: trzy na www IP: *.joensuunelli.fi 06.09.06, 20:30
        Warto by chyba podkreślić, że na głównym przystanku przesiadkowym w Goerlitz
        grzecznie czekają na siebie tramwaje w obu kierunkach i autobusy, zdaje się,
        dwóch linii.
        • Gość: furippu Re: trzy na www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:31
          Chyba tak jest, ale lalo i nie moglismy sie dluzej temu przygladac. Trzeba by
          pobuszowac po internetowym rozkladzie. Te tramwaje jezdza tam rzeczywiscie
          rzadko.
          • Gość: Tomasz.bu Re: trzy na www IP: *.joensuunelli.fi 06.09.06, 23:02
            Tak było w zeszłym roku i są na to dowody zdjęciowe. Myślę, że nie zrezygnowali
            z tego. Chyba, że jak pogoda brzydka to nie tylko furippu, ale i tramwaje
            uciekają nie czekając na innych :-P
            Bo jak ja byłem, to bardzo ładnie świeciło Słońce.

            A co do tramwajów - rzadko, ale Polak może sobie za 20 zł. zobaczyć jak wygląda
            całkiem porządnie poprowadzona linia tramwajowa. Tylko najpierw musi do granicy
            dojechać:-P
            A czy udało się wybadać czym w zasadzie podyktowana jest taka a nie inna
            częstotliwość kursowania? Czy brakuje mijanek na jednotorze, czy też rytm
            miasta jest na tyle wolny, że to wystarcza? No bo z drugiej strony skoro zdaje
            się na wszystkich pociagach jeżdżą dwuskłady przegubowych Tatr, to byłoby i
            uzasadnienie by je rozczepić, ale puszczać 2x częściej.
            • Gość: furippu Re: trzy na www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 00:44
              Wpadlo nam do lbow, ze moze byl rozklad wakacyjny? Ale nadal tak jest.
              Na pewno byla przynajmniej jedna mijanka bez mijania na linii do Landeskrone.
              Na blokowiska polnocne nie pojechalismy, ale tam, zdaje sie, jest dwutor.
              Podwojne sklady byly tylko na "trojce".
              Z drugiej strony, obie linie ida razem przez wieksza czesc trasy, wiec w sumie
              tramwaj jest co 10 minut.
              Nam sie wydaje, ze to wychodzi z faktu, ze ludzie mniej jezdza tramwajem niz
              kiedys. Podobnie, a nawet gorzej, jest w Halberstadt - tez nieduzym miescie w
              FNL.
      • Gość: belyall Re: trzy na www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:17
        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/munchen-06-3.jpg
        W Polsce kreska oddzielająca nie wystarczy :-)
        • Gość: furippu Re: trzy na www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 18:13
          do parkowania?
      • mamadoo Re: trzy na www 11.09.06, 11:20
        Czy ten Zgorzelec nie nazywa się również Zhorjelc? Ładnie by było pamiętać o
        Serbach Łużyckich...
        • Gość: furippu Re: trzy na www IP: *.p.lodz.pl 11.09.06, 12:14
          A tak, a po czesku to Zhořelec. O braciach Czechach tez pamietamy :-)
          • Gość: furippu Re: trzy na www IP: *.p.lodz.pl 11.09.06, 12:16
            Te obszary dwujezyczne w Luzycach nie obejmuja chyba Zgorzelca, a przynajmniej
            nie ma serboluzyckiej nazwy na zadnych szyldach (w przeciwienstwie do innych
            miejscowosci bardziej na zachod).
    • Gość: furippu iles tam nowych na www IP: *.p.lodz.pl 11.09.06, 11:05
      Znowu pojawily sie nowe fotki na www. A to mianowicie:

      Augsburg: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-augsburg.html
      Brema: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-bremen.html
      Düsseldorf: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-dusseldf.html
      Halberstadt: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-halberstadt.html
      Krefeld: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-krefeld.html
      Miluza: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-mulhouse.html
      Nancy: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-nancy.html
      Schwerin: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-schwerin.html

      a ponadto taka sobie zajezdnia w Wiedniu:
      www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/wien-06-1.jpg
      Bedzie jeszcze troche innych, jak nas jakis szlag nie trafi. Nie wszystkie
      zdjecia sa dobre, w przeciwienstwie do intencji :-) Lepsze jednak to co jest,
      niz nic. W kazdym razie sa powody, by jeszcze raz odwiedzic te same miejsca.
      • tomasz.bu Re: iles tam nowych na www 11.09.06, 16:40
        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/augsburg-06-28.jpg
        To bardzo nam się podoba, a większość tęgich głów pewnie nadal nie może
        pomieścić myśli, że "kelner może do stolika latać między tramwajami”...

        A ogóle bardzo klimatycznie w tymże mieście. Z czystej ciekawości – czy
        furippowie wyszperali gdzieś czy pierwszy był tramwaj, czy też rybacy?
        Swoją drogą – czyż zamiast kupować od Pani Porter pałac Heinzla nie trzeba było
        wybudować magistratu nad ul. Pomorską, jak to wymyślił na początku wieku Dawid
        Lande:-)

        Brema – cudna. Nic dodać – nic ująć

        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/dusseldf-06-53.jpg
        Gdyby zaś to było w Polsce, to zapewne postanowiono by drzewa wyciąć i wsadzić
        jakieś kulki na patyku. A jak by to było w Łodzi – poprzestano by na wycięciu...

        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/dusseldf-06-52.jpg
        No i ten sam co w Helsinkach motyw z wyjazdem z bramy – cóż za zbieg
        okoliczności...

        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/mulhouse-06-29.jpg
        Jakże urocze:-)

        Oj, przyjemnie się oglądało. Dziękujemy!
        • Gość: furippu Re: iles tam nowych na www IP: *.p.lodz.pl 11.09.06, 18:12
          > No i ten sam co w Helsinkach motyw z wyjazdem z bramy – cóż za zbieg
          > okoliczności...
          :-) Tak sie po prostu robie wszedzie. Nic nowego pod sloncem, chyba ze dla
          profesjonalistow w PL.

          > Gdyby zaś to było w Polsce, to zapewne postanowiono by drzewa wyciąć i
          wsadzić
          > jakieś kulki na patyku. A jak by to było w Łodzi – poprzestano by na wyci
          > ęciu...
          Tramwaje i jakosc zycia - cos to ma ze soba wspolnego...
          A bramy z tramwajami tez lubimy pasyami. Owszem, szkoda, ze tego ratusza nie
          zrobili w Lodzi. Ale czy to na pewno byl Lande, czy nie Przybylski przypadkiem?
        • Gość: belyall Re: iles tam nowych na www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 09:50
          > www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/mulhouse-06-29.jpg
          > Jakże urocze:-)

          Rąbieńska? Chyba w XXII wieku...
          ______________________________________

          Czy furippu wrócił już z rozjazdów?
      • Gość: furippu schwebebahn w sieci IP: *.p.lodz.pl 30.09.06, 16:05
        No i w koncu jest Schwebebahn:
        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/msh-wuppertal.html
        • mamadoo Re: schwebebahn w sieci 01.10.06, 23:16
          Ta kolej wisząca, pardon le mot, to niezłe popłuczyny po czasach dawnej
          świetności. Niemcy okazują się również nieźli w demontowaniu rozbudowanych
          systemów. W czasach świetności Wuppertal miał połączenie tramwajowe z Essen,
          Dueseldorfem, Solingen i innymi miejscowościami. Istniały dwie sieci:
          normalnotorowa i wąskotorowa.
          Tramwaje normalnotorowe zostały zlikwidowane, co budzi zdziwienie, u progu lat
          90-tych.
          www.railfaneurope.net/pix/de/trams/historic/Wuppertal/pix.html
          A co teraz w Wuppertalu, prócz Schwebebahn? - zaledwie jedna linia trolejbusowa
          z Solingen...
          • Gość: furippu Re: schwebebahn w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 02:10
            Zaraz-zaraz, zabrzmialo to jak czarna krytyka. No wiec fakt, tramwajow nie ma,
            ale sa cale stada autobusow. Sa za to dwie linie S-Bahn: do Essen,
            Düsseldorfu, Hagen i Dortmundu (ciekawe, ze S8 staje sie w Hagen S5 i
            jedzie dalej bez straty czasu na przesiadanie). Naprawde, nie ma zadnego
            problemu z podroza m/m. Do tego jeszcze rozne regionalne, IC i ICE. Tego sie
            nie da porownac z zadnym miastem w PL. A ta Schwebebahn jest jak Foldallati w
            Peszcie - jezdzi co chwila. Takie lekkie metro na superciezkiej szynie. :-)
    • Gość: furippu dwa nowe na fufufu - ale jakie! IP: *.p.lodz.pl 13.09.06, 20:50
      A teraz jest HH:
      www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/msh-hh.html
      (ladne to metro jest, a miasto tyz ladniejsze, niz myslelismy)
      i Halle nad Solawa:
      www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-halle.html
      (czyli nieco o Kaliskim - tfudworcu w miescie wlokniarek).
    • Gość: furippu furippu na wysokosciach IP: 201.244.116.* 16.09.06, 03:04
      Teraz to juz na wynioslo wysoko - jakies 2500m npm. Rozciaga sie tu spore,
      parumilionowe miasto (ile dokladnie tego chyba nikt nie wie). Lotnisko spore
      obszarem, kilka terminali - ale wszystkie jakies plaskate. Ten nasz byl tak
      maly, ze witajacy nie byli wpuszczani do srodka...
      Komunikacja w tym miescie to samochody i cale stada malych autobusikow,
      oprzeroznych ksztaltach i kolorach. Nie ma zadnej mapy, zadnych rozkladow i
      przystankow. One staja gdziekolwiek. Kazdy ma na przedniej szybie wypisane
      kilka dzielnic, ale gdzie dzielnice sa - nie wiadomo. Bo wlasciwie plany tego
      miasta nie istnieja do kupienia. Nawet na lotnisku. Cale szczescie, ze ulice w
      szachownice i ponumerowane. Tylko ze nie maja tabliczek z nazwami.

      Powietrze rzeskie, wlasnie zapadl wieczor i robi sie chlodno.
      Pozdrowienia z Bogoty.

      PS: no i sa drogi rowerowe. Duzo.
      Zupelne wariactwo i nierealnosc. Zwlaszcza jak sie ma jet lag.
      • Gość: belyall Re: furippu na wysokosciach IP: *.devs.futuro.pl 18.09.06, 12:13
        A co cie wygnało do Kolumbii, prochy? ;-)
        • Gość: Tomasz.bu Re: furippu na wysokosciach IP: *.joensuunelli.fi 18.09.06, 18:11
          Po prostu tego co się w Polsce dzieje na trzeźwo się nie da;-)
          • Gość: furippu Re: furippu na wysokosciach IP: 201.244.99.* 19.09.06, 03:19
            :-)
            Nie prochy, tylko Transmilenio.
            • Gość: furippu transmilenio IP: 201.244.99.* 20.09.06, 06:18
              Wyobrazcie sobie ulice, szescio-, a nawet wiecejpasmowa. Dwa pasy posrodku sa
              odseprowane. Pedza nimi przegubowe czerwone autobusy, z drzwiami po lewej
              stronie. Na stacjach dwa pasy zamieniaja sie w cztery na stacjach - wten sposob
              mozna prowadzic ruch pospieszny. Przystanki sa posrodku miedzy pasami
              autobusow. Sa w postaci zadaszonych domkow z automatycznymi drzwiami,
              otwieranymi po podjezdzie autobusu. Czasami takich domkow jest nawet po trzy, a
              czasem wiecej, jesli sa jednostronne (jak ulica jest waska). Placi sie przy
              wejsciu do domku - sa tam rogatki z kolowrotem. Bilety to karty magnetyczne.
              tras jest sporo: dwie rownolegle NS i pare poprzecznych. Sa tez rozne linie,
              proste, skrecajace, lokalne, pospieszne. Troche trudno sie w nich polapac, ale
              staramy sie mocno. Sa tez zielone krotkie autobusy dowozace do czerwonych (z
              drzwiami po prawej).
              To jest wlasnie Tranmilenio.
              Pozdrowienia z wysokosci.
              • Gość: belyall Re: transmilenio IP: *.devs.futuro.pl 20.09.06, 15:06
                Na południowym kontynencie tego typu rozwiązania to raczej standard. Chyba
                każde brazylijskie miasto dysponuje taką komunikacją, nawet tramwajowo-
                autobusową. Nie pamiętam nazwy miasta, w którym było to najlepiej rozwiązane.
              • geograf Re: transmilenio 20.09.06, 18:27
                nie mogę doczekać się zdjęć....
              • Gość: furippu Re: transmilenio IP: 201.244.119.* 21.09.06, 03:33
                No - z tymi tramwajami to przesada. Co innego wiedziec, co innego jezdzic. :-P
                -------
                Kazdej stacji chroni przynajmniej dwoch policjantow. A czasem caly oddzial.
                Kolumbijczycy sa rozni: tacy, co mogliby uchodzic za zupelnych Europejczykow, i
                tacy sniadzi, o indianskich rysach. Dobrze ubrani i gorzej ubrani. Bogatsi, i
                biedniejsi. Ale wszyscy tlocza sie przy tych automatycznych drzwiach, jak
                dzieci. O wypuszczaniu wychodzacych nie ma mowy. Trzeba sie literalnie
                przebijac!
                Dzisiaj znowu podziwialem kunszt kierowcow. Ze nie ma wypadkow, to jakis cud.
                Pasy sa waskie, ruch ogromny, a i predkosci niewyobrazalne w PL. Dziwy po
                prostu.
      • Gość: furippu TransMilenio w sieci IP: *.p.lodz.pl 28.09.06, 20:42
        Sa juz fotki w sieci:
        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/bsh-bogota.html
        • mamadoo Re: TransMilenio w sieci 28.09.06, 20:57
          Czy te czerwone autobusy mają drzwi po dwóch stronach?
          Te wszystkie systemy w rodzaju SKM oparte na autobusach wydają mi się takie
          sztuczne. To że powstały w takiej formie, zwiększającej ich prędkość i
          przepustowość (odzielne pasy i przystanki) chyba dowodzi zalet tramwaju. Po
          prostu autobusy nie są w stanie obsłużyć większych potoków pasażerskich.
          W Quito powstał system podbny do Bogockiego, moim zdaniem, nieco przyjaźniejszy
          bo oparty na trolejbusach:
          www.tramz.com/ec/q/00.html
          • Gość: furippu Quito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 23:45
            Najnowsza linia w Quito jest prowadzona lewostronnie! Podobno koszty byly 0,7
            mln dol.USA na km (bez taboru). W Bogocie bylo ponad 5 mln dol.USA na km.
        • tomasz.bu Re: TransMilenio w sieci 28.09.06, 21:17
          Zadziwające, bo takie... nielogiczne. Ma się wrażenie, że z dużo mniejszym
          nakładem pieniędzy można by osiągnąć wydajniejszy i szybszy transport szynowy.

          Natomiast chciałem zapytać się o co innego - miasto wygląda jakby się waliło i
          to nie dziwi. Ale sprawia jednocześnie wrażenie, jakby nikt mu nie pomagał.
          Innymi słowy wygląda jakby była biedota bez chołoty. Jak to wygląda w praktyce?
          • Gość: furippu Re: TransMilenio w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 23:02
            Po pierwsze o tym szynowym vs gumy. Napisze, ze nie wydaje mi sie, zeby mozna
            bylo rownie szybko przemiszczac sie metrem (jesli nie ma linii pospiesznych),
            jak tam pospiesznym autobusem. Co do przepustowosci: oni twierdza, ze siega 40
            kilku tysiecy w jedna strone na h. Sa tacy, co nie wierza. Statystyki ich
            jednak sa wiele mowiace: wychodzi 11-12tys pasazerow na dzien na km sieci. To
            jest bardzo duzo.
            Po drugie o miescie. Rzeczywiscie - to co oni nazywaja "centro" jest podupadle,
            a wiele tych ladnych domow zieje pustka. Ale "centro" jest na granicy dwoch
            Bogot: biednej (Sur) i bogatej (Norte). Norte ma takie domy, o jakich w Lodzi
            nie slyszeli, i takie parki i aleje, jakich w Lodzi nie widzieli i nigdy nie
            zobacza. TransMilenio nie jezdzi do srodka Norte - idzie bokiem. Bogaczom tr.
            publ. niepotrzebny. Oni jezdza taryfami (bardzo tanimi), albo wlasnymi
            samochodami - ostatnio najczesciej SUVami.
            Miasto robi jednak wiele: kiedys nie bylo zadnych zwyczajnych autobusow, Aleja
            Jimeneza byla komunikacyjnym sciekiem. Teraz jest inaczej. Dorzuce jeszcze
            program budowy kapitalnych forma bibliotek, przy ktorych lodzka BULa sprzed
            roku to szczyt kiczu i tandety. Biblioteki maja sluzyc edukacji wszystkich,
            zwlaszcza najbiedniejszych - i chyba sluza. Widzielismy, jak codziennie grupa
            dzieci z biednej dzielnicy przychodzi na poltoragodzinne poczytanki - czy jest
            cos takiego we wpadajacej w analfabetyzm PL? Widzielismy tez budownictwo
            socjalne - mieszkania tanie w takich sobie blokach: srednio podobno 50 m.kw.,
            ale na billboardach reklamowano nawet 80-metrowe. Wiec cos sie dzieje, ale tam
            nedza idzie w miliony, w takiej Lodzi tylko w dziesiatki tysiecy. Lodz
            przespala te 15 lat tzw. niepodleglosci. Przespala, bo ciemna jak tabaka w
            rogu. Widac nie organizowali jej poczytanek.
            • Gość: furippu cyclopistas i cyclovias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 23:15
              No i maja jeszcze w Bogocie infrastrukture dla rowerow. Dosc rowna, prowadzona
              w chodnikach (no coz, to nie Europa) albo pod drzewami w pasach alej. Burmistrz
              Bogoty stwierdzil: nie bedzie modernizowal drog, z ktorych korzysta 10%
              bogatszych mieszkancow miasta. Bedzie robil te sciezki, bo one sa czesto
              jedynym sposobem na przemieszczanie sie biednych, a w dodatku pozwalaja innym
              na zdrowsze zycie. Od 1970 podobno w niedzielne przedpoludnia i poludnia czesc
              ulic zamyka sie dla samochodow specjalnymi ruchomymi plotkami i otwiera dla
              rowerow. Na trasach ustawiaja sie setki mlodziezy w uniformach kierujacych
              ruchem, tudziez grupy kramow, gdzie mozna naprawic rower i czegos sie napic. To
              jest masowy ruch spoleczny, to jest niebywale. Ludzie tysiacami wylegaja na
              rowery i jezdza po miescie.
              • mamadoo Re: cyclopistas i cyclovias 29.09.06, 00:00
                Czy podobne prospołeczne i prosocjalne historie miały miejsce w Kurtybie w
                latach 70-tych? Burmistrz Jaime Lerner zamiast budować arterię samochodową przez
                miasto stworzył strefy piesze. Jak to było dokładnie? Zdaje się, że obecnie
                Kurytyba jest jednym z przyjemniejszych miast Ameryki Południowej.
                • Gość: furippu Re: cyclopistas i cyclovias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:25
                  Ano chyba taka wlasnie jest. Wiadomo, ze Lerner, sprawca tego wszystkiego, nie
                  jest juz w polityce, ma prywatna praktyke i jest oblezony przez studentow
                  tamtejszej architektury.
                  Do Kurytyby kiedys sie pofatygujemy, jak juz nam sie znudzi ta Osaka. :-)

                  don Jacinto, czyli furippu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka