IP: *.59.rev.vline.pl 16.09.06, 21:48
Dzisiaj zrobiłem sobie małą wycieczkę rowerową do łagiewnik. Jadąc ulicą
okólną w kierunku pętli 51A minął mnie autobus linii: 51B... jakieś beta-testy
nowej trasy?! Na wyswietlaczu miał: 51B Plac Dąbrowskiego...
Obserwuj wątek
    • kszo.pany Re: 51B? 17.09.06, 12:12

      To najprawdopodobniej są dodatkowe, pozarozkładowe kursy 51A, tak też było w
      latach ubiegłych, w weekendy.
      • Gość: ST Re: 51B? IP: *.lodz.mm.pl 17.09.06, 13:51
        Jestem ciekaw co stoi zatem na przeszkodzie aby na stale nieoznakowane kursy 51
        wlaczyc do rozkladu - tym razem jako pelnoprawne, oznakowane... Wydaje mi sie,
        ze byloby wtedy najrozsadniej...
        • geograf Re: 51B? 17.09.06, 15:50
          Te dodatkowe kursy wykonywane są tylko w ładne dni.
          • Gość: kierowca Re: 51B? IP: *.34.rev.vline.pl 17.09.06, 16:55
            51B to dodatkowe 51A powtykane pomiędzy rozkładowe 51 i 51A. Zazwyczaj 51B
            jeździły z napisami na wyświetlaczach 51A.

            51B kursuje zazwyczaj w letnie weekendy oraz początek jesienii i koniec wiosny
            pomiędzy godziną 10 i 19, dodatkowo w zależności od aktualnej pogody.

            Ma to na celu odciążenie 51 i 51A na trasie do Łagiewnik na której w letnie
            weekendy jeździ dużo osób.
            • Gość: barnaba Re: 51B? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:42
              Ciekawe, po co oddzielne oznaczenie. I to takie, które może wprowadzić w błąd.
              • Gość: STUDI Re: 51B? IP: *.prokom.pl 18.09.06, 13:30
                Po to aby ktos nie napisal skargi ze autobus przyjechal niezgodnie z rozkladem.
                To jest jedyny powod.
                Po prostu produkt uboczny naszych lodzkich rozwiazan komunikacyjnych. Jakl
                absurd rodzi inne absurdy.
                • makxym Re: 51B? 18.09.06, 16:26
                  W innych miastach radzi się na takie problemy tak, że się zaznacza w rozkładzie,
                  że dany kurs odbywa się w dni słonecznie w terminie takim i takim np. od czerwca
                  do września i tyle. Więc w rozkładzie swobodnie można uwzględnić kursy z literką
                  B i w legendzie zaznaczyć: Kurs w dni słoneczne w soboty i niedziele w okresie
                  01.05 - 30.09 - to taki przykład... Takie proste a takie trudne do wykonania.
                  • Gość: J.S. Re: 51B? IP: *.pai.net.pl 18.09.06, 17:03
                    Czy "dzien sloneczny" posiada jakakolwiek definicje, lub czy mozna to jakos
                    obiektywnie zmierzyc? Dajmy na to, ZDiT czy MPK uznaje jakis dzien
                    za "niesloneczny", tymczasem na przystanku tego dnia Henryk Ilustrowany czeka
                    pol godziny na autobus oflagowany w rozkladzie jako "w dni sloneczne" i
                    nastepnego dnia skandal w Expressie. M.in. dlatego w tym i w zeszlym roku linia
                    tramwajowa Pl. Wolnosci-Zdrowie nie miala rozkladu.
                    • morton57 Re: 51B? 18.09.06, 17:12
                      Gość portalu: J.S. napisał(a):

                      > Henryk Ilustrowany

                      buahahaha ... dobre :D
                    • Gość: Tomasz.bu Re: 51B? IP: *.joensuunelli.fi 18.09.06, 18:30
                      Aczkolwiek Studi słusznie zauważył - absurd rodzi inne absurdy.
                      Na marginesie, chciałem powiedzieć, że jak najbardziej można zmierzyć
                      słoneczność dnia, tyle, że wtedy nie wystarczyłby rozkład, ale także trzeba by
                      umieszczać komunikaty pogodowe;-)
                      • makxym Re: 51B? 18.09.06, 18:50
                        Powiedzmy, że dzień słoneczny można też zastąpić słowem 'dzień pogodny' a
                        wystarczy przyjąć tezę że jeśli nie pada deszcz to kursują autobusy z literką B,
                        a po drugie zawsze takiej informacji czy są dodatkowe kursy można uzyskać od
                        numerem infolinii MPK i po problemie, jakoś w innych miastach nie ma problemów i
                        jakoś to działa i nie ma co się teraz rozczulać nad definicją co to jest dzień
                        słoneczny, jak nie pada to jeździ i tyle.
                        • Gość: Hiszpan Re: 51B? IP: *.toya.net.pl 19.09.06, 01:38
                          Może jestem w błędzie ale w żadnym innym dużum mieście z porządną komunikacją
                          nie spotkałem się z oznaczeniami linii typu 51A, 51B, itd. Natomiast Kraków i
                          Warszawa mają logicznie uporządkowaną numerację linii. W Łodzi też zresztą
                          kiedyś taka była i linie podmiejskie tramwajowe miały przedział od 41, a
                          podmiejskie autobusowe od 251. Nawet przez chwilę działała okresowa linia 351 do
                          Łagiewnik właśnie. Ciekawe czy J.S. o tym wiedział. A u nas nadal kwitnie
                          wylęgarnia absurdów w numeracji i oznaczeniach.
                          • Gość: J.S. Re: 51B? IP: *.pai.net.pl 19.09.06, 02:27
                            > Ciekawe czy J.S. o tym wiedział

                            Do tej pory (a bedzie to juz z pol roku) nie podales zadnego argumentu, ktory
                            przemawialby za wyzszoscia dodania cyfry z przodu nad litera z tylu, wiec racz
                            sie ode mnie, mowiac jezykiem kabaretowym, odpieprzyc, bo marudzisz
                            niemilosiernie. Twoja wspaniala propozycja oznaczania wariantow bodjaze linii
                            69 jako 169 i 269 nie trzymala sie tzw. kupy i zostala skrytykowana nie tylko
                            przeze mnie. I zrozum wreszcie, ze w Lodzi nie ma podzialu linii na
                            szczytowe/sezonowe, zaden z wariantow linii 69 nie ma charakteru linii
                            szczytowej, pojmujesz?

                            Notabene - twoj przyklad z linia 351 przeczy twoim idealom, bo po drodze byly
                            jeszcze 251 i 151, ktore z 51 do Lagiewnik mialy mniej wiecej tyle wspolnego,
                            ile maja twoje wspaniale propozycje wspolnego z sensem.

                            Zadam wiec po raz kolejny udowodnienia wyzszosci oznaczenia "351" nad "51B",
                            oraz wykazania, ze "51B" jest absurdem i produktem wylegarni, a "351" nie jest.
                            Ale to raz.
                            • Gość: J.S. Mala errata IP: *.pai.net.pl 19.09.06, 02:30
                              > Zadam wiec po raz kolejny udowodnienia wyzszosci oznaczenia "351" nad "51B",
                              > oraz wykazania, ze "51B" jest absurdem i produktem wylegarni, a "351" nie
                              jest.

                              "51B" to moze srednio trafiony przyklad (bo po pierwsze ma taka sama trase, po
                              drugie zas nie istnieje "legalnie"), ale wezmy moze twoje "269" kontra "69A".
                              No szybciutko, wykazuj wyzszosc.
                              • Gość: Hiszpan Re: Mala errata J.S. IP: *.toya.net.pl 21.09.06, 10:24
                                Myślę, że osobie która na forum lubi pouczać innych nie wypada być wulgarną
                                (kabaretową?). Szybciutko też nie zamirzam Ci niczego udowadniać. Chciałem się
                                tylko dowiedzieć czy wiedziałeś o istnieniu linii 351 w Łodzi w przeszłości do
                                czego oczywiście się nie odniosłeś jak do większości z moich argumentów.
                                Wybierasz tylko te które łatwo Ci obalić. Dyskusja w taki sposób nie ma sensu.
                                W Łodzi rzeczywiście nie ma dużej liczby linii szczytowych a oznaczone literami
                                są wariantami linii podstawowej i tu masz rację. Uważam że te wariantowe można
                                by oznaczyć odrębnymi numerami i opisać na oddzielnych rozkładach na
                                przystankach. Ułatwiłoby to orientację przyjezdnym. Szukanie literek A w
                                rozkładzie było już wielokrotnie krutykowane na forum nie tylko przeze mnie ale
                                tego nie raczyłeś zauważyć. To jeden z argumentów. Drugi to brak odrębnych
                                oznaczeń linii podmiejskich.
                                Powiedz dlaczego uważasz, że lepiej jest gdy linie podmiejskie nie są
                                wyodrębnione w innej grupie oznaczeń tak jak to ma miejsce w większości dużych
                                miast w Polsce? Bo chyba nie zaprzeczysz, że takie w Łodzi istnieją.
                                Do wyodrębnionych linii wariantowych dołączył bym linie: szczytowe/okresowe
                                - typowym choć jedynem przykładem jest linia 55A (nie wiem dlaczego twierdzisz,
                                że nie jest szczytowa), i pośpieszne okresowe - linia L jest typowym przykładem
                                choć jedynym. Kwestia przedziału liczbowego oznaczń jest sprawą drugorzędną. W
                                Warszawie podmiejskie to przedział 700, 800. Z historycznego punktu widzenia w
                                Lodzi mógłby być przedział 200.
                                • yavorius Re: Mala errata J.S. 21.09.06, 10:31
                                  Gość portalu: Hiszpan napisał(a):
                                  > - typowym choć jedynem przykładem jest linia 55A (nie wiem dlaczego
                                  > twierdzisz, że nie jest szczytowa)

                                  A 99?
                                • Gość: J.S. Re: Mala errata J.S. IP: 195.69.82.* 21.09.06, 11:30
                                  > Szybciutko też nie zamirzam Ci niczego udowadniać

                                  Bo nie jestes w stanie.

                                  > Chciałem się tylko dowiedzieć czy wiedziałeś o istnieniu linii 351 w Łodzi

                                  Nie chciales. W kazdym twoim poscie jest "ciekawe czy J.S. to", "ciekawe czy
                                  J.S. tamto", "J.S. tego nie zrozumie". I ja na tej podstawie postuluje, abys
                                  sie ode mnie odpieprzyl, bo jestes irytujacy i smieszny zarazem wycierajac
                                  sobie gebe moim nickiem w kontekscie glupot ktore wypisujesz.

                                  Dla przykladu

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=46703859&a=48971131
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=48732124&a=48842528
                                  Zaproponowany przez ciebie system jest genialny, z tego co pamietam to miales
                                  takie koncepcje przenumerowania:

                                  69 - 69
                                  69A - 169
                                  69B - 369

                                  60 - 260
                                  60A - 60
                                  60B - 266

                                  Po prostu genialne, konsekwentne, spojne i logiczne - przeciez kazdemu
                                  Hiszpanowi 266 wnet skojarzy sie z linia 60.

                                  Nie jestes w stanie przedstawic jednej, spojnej koncepcji, poslugujesz sie
                                  tylko pojedynczymi przykladami, i nie tylko ten debil J.S. cie krytykuje.

                                  55A jest jedyna linia, ktora mozna uznac za szczytowa. Pozostalych, czyli
                                  54/54A, 65/65A, 69/69A/69B, 78/78A, 88/88A, 91/91A, 99/99A tak sie podzielic
                                  nie da, czy ci sie to podoba, czy nie, chyba ze nazywanie 99A linia szczytowa
                                  wzgledem 99 jest dla ciebie normalne (nie zdziwilbym sie).
                                  • Gość: Hiszpan Re: J.S. IP: *.toya.net.pl 21.09.06, 21:54
                                    Czy są u nas linie podmiejskie wg. Ciebie?
                                    • pawel-strzalka Re: J.S. 22.09.06, 00:06
                                      ja pozwolę sobie odpowiedzieć, że według mnie określenie miejska/podmiejska nie
                                      ma racji bytu, bo wtedy np. linia 91 byłaby linią podmiejską mimo iż 90%
                                      przebiega w granicach miasta, podmiejskie byłoby 50, 51 itp. mimo iż jadą przez
                                      pół miasta, wreszcie za podmiejską należałoby uznać linie tramwajową 11
                                      mamy w Łodzi linie autobusowe dzienne/nocne i tego podziału się trzymajmy bo
                                      jest on w zupełności wystarczający, oznaczanie "podmiejskich" np. 26x-27x
                                      mogłoby najwyżej ładnie wyglądać w Kronice Komunikacji Miejskiej, a w
                                      rzeczywistości ważniejsza od oznaczenia jest trasa i to na trasę sie patrzy jak
                                      sie chce gdzieś jechać w nieznane okolice a nie na numer linii
                                    • Gość: J.S. Re: J.S. IP: 195.69.82.* 22.09.06, 09:21
                                      Nie ma obecnie w Lodzi linii typowo podmiejskich, wszystkie wjezdzaja w glab
                                      miasta, a wiekszosc z nich jest efektem wydluzenia kilku kursow linii
                                      miejskich. Nawet ZDiT i MPK wycofaly sie z podzialu na linie miejskie i
                                      podmiejskie, bo nie ma on racji bytu, vide odpowiedz pawla-strzalki
    • Gość: kierowca Re: 51B? IP: *.34.rev.vline.pl 19.09.06, 16:06
      W innych dużych miastach funkcjonują tzw wtyczki - autobusy pozarozkładowe
      wysyłane na najbardziej obciążone linie/pory dnia/odcinki.
      Z wtyczkami to jest tak że mogą alob nie mogą być. Jesli nie bedą to nic się
      nie stanie - reszta jeździ według normalnego rozkładu. Jak są - to lepiej -
      pasażer zadowolony bo większy luz i krócej czeka.
      Taką wtyczką jest właśnie 51B. Teoretycznie jest możliwość wycofania takiej
      wtyczki z linii. Np nagle spadnie ulewa i do Łagiewnik/Arturówka już nikt nie
      jeździ - wycofuje się autobus z linii. Wiem że rok temu zdarzały się takie
      sytuacje z 51B gdzie wyjeżdzał później lub zjeżdzał wcześniej, w tym roku jakoś
      nie było powodu i 51B kursowało cały czas (jako 51A)
      • yavorius Re: 51B? 21.09.06, 10:27
        tylko że te wtyczki mają dokładnie takie samo oznaczenie, jak linia, na której
        funkcjonują, a nie jakieś pogięte 51B...
        • Gość: magik Re: 51B? IP: *.pl 21.09.06, 10:50
          Czy jest to wtyczka czy nie, jeździ po trasie 51A i Takowe oznaczenie powinien
          posiadać.
          Podobnie było na 56 (do Arturówka). Autobus jeden na godzinę, ale jak potrzeba
          był podstawiany drugi (z tym samym oznaczeniem - 56), jadący w parze a tym
          pierwszym. Może była mała korekta w trasie bo nie wieżdżał w Smutną jadąc w
          kierunku Arturówka. Nikt wtedy nie "kombinował" aby uszczęśliwić łodzian innym
          oznaczeniem.
          • yavorius Re: 51B? 21.09.06, 10:53
            Gość portalu: magik napisał(a):
            > jadący w parze z tym pierwszym.

            Kolejne kretyństwo :/
            • Gość: J.S. Re: 51B? IP: 195.69.82.* 22.09.06, 09:29
              > > jadący w parze z tym pierwszym.
              >
              > Kolejne kretyństwo :/

              Wrecz przeciwnie - doskonaly sposob radzenia sobie z popytem. Ludzie przychodza
              na przystanek kierujac sie rozkladem jazdy (nie musza sie zastanawiac, czy jest
              dzien "pogodny" czy nie, i czy dodatkowe kursy "pogodne" beda realizowane).
              Jesli podjezdza 56 i jest zapchane, to pakuja sie do nastepnego. To tak jakby
              dac przegubowca zamiast krotkiego, z tym, ze dwa krotkie sa bardziej pojemne.
              • yavorius Re: 51B? 22.09.06, 09:36
                No OK, a nie lepiej byłoby zwiększyć częstotliwość, tak, by jeździły dwa razy
                częściej?
                • Gość: J.S. Re: 51B? IP: 195.69.82.* 22.09.06, 16:21
                  Taka czestotliwosc wymagana jest tylko w "dni pogodne", a kazdy ma inna ich
                  definicje, wlacznie z MPK, ZDiT i Henrykiem Ilustrowanym :>
              • kszo.pany Re: 51B? 22.09.06, 12:31

                Na krańcówce w Arturówku oraz przy zajeździe pod PKS na smutnej przegub raczej
                by sobie nie poradził.
                • Gość: J.S. Re: 51B? IP: 195.69.82.* 22.09.06, 16:20
                  Otoz to - i m.in. wlasnie dlatego daje sie dwa krotkie.
                  • citaro Re: 51B? 22.09.06, 16:36
                    Gość portalu: J.S. napisał(a):

                    > Otoz to - i m.in. wlasnie dlatego daje sie dwa krotkie.
                    A czy nie można przebudować tak karńcówki, żeby sie przegubowy zmieścił?
                    • Gość: J.S. Re: 51B? IP: 195.69.82.* 23.09.06, 12:36
                      A co jest bardziej oplacalne, zwazywszy, ze nie ma potrzeby puszczania tam
                      autobusow przegubowych przez caly rok? Przebudowanie petli, czy podstawienie
                      autobusu i kierowcy z rezerwy (ktory i tak ma zaplacone)?
                      • citaro Re: 51B? 23.09.06, 18:45
                        Gość portalu: J.S. napisał(a):

                        > A co jest bardziej oplacalne, zwazywszy, ze nie ma potrzeby puszczania tam
                        > autobusow przegubowych przez caly rok? Przebudowanie petli, czy podstawienie
                        > autobusu i kierowcy z rezerwy (ktory i tak ma zaplacone)?

                        ja proponuje w okresie letnim puszczenie dwóch krótkich co pół godziny między
                        12-20, z tym że jeden jedzie prosto do Arturówka i nie jedzie przez Smutną. a
                        autobusy z rezerwy to zostawmy w rezerwie, żeby jak cos sie wywali nie trzeba
                        było zabierać ich z innych linii, co niestety zdarza sie.
                        a waracając do rezerw to czy przypadkiem rezerwa z pl. Dąbrowskiego nie robi
                        rundkę na linii 77 w okolicach zmiany południowej, bo ostanio widzialem volvo
                        na tej linii, okolo 12.30 jadace w strone rokicińskiej
                • Gość: kierowca Re: 51B? IP: *.34.rev.vline.pl 22.09.06, 16:45
                  Tylko po co dodatkowe 56 w "dzień pogodny" ma jeździć na PKS na Smutną ?
                  • citaro Re: 51B? 22.09.06, 16:53
                    Gość portalu: kierowca napisał(a):

                    > Tylko po co dodatkowe 56 w "dzień pogodny" ma jeździć na PKS na Smutną ?
                    Krótkie pytanie. A jak jezdza dwa krotkie to wtedy dwa jadą przez smutna czy
                    jeden jedzie przez smutną a drugi prosto do arturowka??
                  • Gość: J.S. Re: 51B? IP: 195.69.82.* 23.09.06, 12:23
                    Po to samo, po co autobus przegubowy, ktory "zastepuje".
                  • Gość: barnaba Re: 51B? IP: *.lodz.msk.pl 23.09.06, 15:23
                    Tak naprawdę, to "56" powinno być "rozbite" na dwie linie. Objazd przez Smutną
                    autobusu jadącego do Arturówka jest jedynie stratą czasu. Bazę na Smutnej
                    mogłyby obsługiwać kupione niedawno minibusy- powiedzmy jeden na pół godziny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka