Dodaj do ulubionych

Lekarski szantaż

19.09.06, 13:12
Chłopaki w białych kitlach próbują szantażem wymusić większe płace. Chcą na
"państwowym" sprzęcie robić zabiegi, w publicznych jednostkach otwierać
prywatne praktyki, w gruncie rzeczy chcą zalegalizować dzisiejsze łapówki. To
jak to jest z tą przysięgą Hipokratesa? Po pierwsze nie szkodzić! Tylko komu?
Chyba wyłącznie sobie. Pies ich s... Czyżby za granicami kraju, gdzie ponoć z
otwartymi rękoma czekają na polskich "specjalistów", już się na nich poznali?
Już da radę kręcić lody w ojczyźnie? Dupki.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3627745.html
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 13:23
      Wyjątkowo się zgodzę. To jest jakaś popie..na sytuacja, w której państwo
      polskie kradnie mi prawie tysiąc złotych na jakieś posrane ubezpieczenia, a ja
      mam jeszcze lekarzom płacić? To, ku.. oddajcie mi ten tysiąc złotych
      miesięcznie, a za wizytę u lekarza (u którego byłem w tym roku chyba ze dwa
      razy raptem) zapłacę sobie sam.
      • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 13:24
        I o to właśnie chodzi.
        • cassani Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 13:34
          big_news napisał:

          > I o to właśnie chodzi.

          czyli skoro o to chodzi to jak rozumiem znaczy że nie zgadzasz się z polityką
          obecnego rządu, który nie dość że nie tnie wydatków i nie normalizuje polityki
          fiskalnej i ubezpieczeń społecznych, (choćby poprzez włączenie w nią rolników)
          a wręcz idzie w zupełnie odwrotnym kierunku obiecując kolejnym grupom
          społecznym złote góry.
          Czy słusznie zrozumiałem Twoja krytyke jako odnoszącą się do obecnie
          utrzymujących u władzy się populisto-socjalistów?
          • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 13:39
            Nie, nie zrozumiałeś. Odniosłem się jedynie do zamierzeń lekarskiej kasty.
            Aktualny rząd możesz sobie nazywać jak chcesz. Mnie zreszta podobnie. I nawet
            domyślam się jakich określeń użyjesz. Mimo to pozostanę przy swoim, tzn. uważam,
            iż w sytuacji naszego kraju winno się prowadzić polityke społeczną. Przynajmniej
            do czasu, kiedy nie staniemy mocno na nogach.
            • donpeedro Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 13:46
              czyli nigdy nie staniemy mocno na nogach
              • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:14
                Rzecz w tym, żeby mocno na nogach stanęła zdecydowana większość, a nie jak to ma
                miejsce aktualnie ledwie 5% społeczeństwa. A poza tym w tym wątku miała byc mowa
                o lekarzach i ich niecnych pomysłach.
                • donpeedro Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:18
                  no ale dlaczego lekarze są tak słabo opłacani? i skąd się biorą ich protesty?
                  • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 15:04
                    Użyję demagogii, wzorem Ciebie zresztą. A dlaczego kasjerki mają takie liche
                    płace? A czemu nauczycielom nie starcza do pierwszego? Z jakiego to powodu
                    niektórzy policjanci kuszą się łapówkami? Itd itp etc
                • cassani 5% społeczeństwa? 19.09.06, 14:19
                  uwierzyłes w te bzdury które opowiada Kaczyński z Lepperem? - biedny jesteś. Ja
                  za to widze kupe ciężko pracujących ludzi, którym nikt niczego nie polepszył,
                  tylko zapieprzając całymi latami wybudowali sobie domy i kupili auta.
                  Oczywiście w IV RP lepiej siedzieć pod budka z piwem i wyciągać rękę po kasę,
                  ewentualnie jebnąć kamieniem w jakiegoś gościa w garniturze - bo sam fakt
                  posiadania krawata na ulicy niedługo będzie oznaczał przynależność do "grupy
                  bandytów okradających biedne społeczeństwo".
                  • big_news Re: 5% społeczeństwa? 19.09.06, 15:01
                    A w czyje bzdury Ty uwierzyłeś? Ja znam sporo takich, co to zapieprzają po 12-14
                    godzin i nie dorobili się niczego poza żylakami. Jak będziesz jeździł po Polsce,
                    a nawet tylko po naszym pięknym mieście, to nie zamykaj oczu na to, co nie jest
                    śliczne, estetyczne i przyciągające wzrok. Mam zresztą podejrzenie graniczące z
                    pewnością, że 90% czasu za kierownicą spędzasz własnie nie otwierając oczu.
                    Sugerowałbym w związku z tym odpowiednim służbom zatrzymanie Ci prawa jazdy;)
                    • cassani Re: 5% społeczeństwa? 19.09.06, 15:06
                      no i jaką masz propozycje dla tych co dorobili sie tylko żylaków - "tym bogatym
                      też odbierzemy i będziemy szczęśliwi"? Czyli równamy w dół a nie w górę?
                      Jeżdżę po Polsce dość ochoczo - w w maju minęły 4 latka w moim aucie i stuknęło
                      180tys km. Nie zamykam oczu na to co jest nieestetyczne - nawet nie wiesz jaki
                      ze mnie humanista i jak chętnie rozmawiam z ludźmi, a szczególnie
                      tyymi "doświadczonymi" zyciowo. Oceniasz mnie na płytkiego cynika - i tu sie
                      mylisz.
                      • big_news Re: 5% społeczeństwa? 19.09.06, 15:16
                        No to mi ulżyło. Myślałem, że tylko we mnie drzemią pokłady zrozumienia dla
                        innych ludzi;)
                        I nie rób ze mnie Janosika. Powtarzam do znudzenia o równych szansach. O
                        krwiopijczych (ale przecież nie wszystkich!) kapitalistach już się nawet nie
                        zająknę.
                        • cassani Re: 5% społeczeństwa? 19.09.06, 15:23
                          pamietaj że każdy "krwiopijczy kapitalista" płacąc komuś 700 zł za miesiąc
                          ciężkiej roboty drugie tyle płaci na marzenia o wiecznej szczęśliwości Leppera
                          i Kaczyńskiego.
                          • big_news Re: 5% społeczeństwa? 19.09.06, 16:07
                            Ci cholerni Kaczyńscy. O Lepperze nie wspomnę, bo nie bardzo jest o czym. Ci
                            demoniczni bracia rozwalili ten kraj. Żeby oni zapatrzyli się na rząd T.
                            Mazowieckiego z J. Kuroniem (wiesz, te zasiłki bez miary, te "niskie" podatki),
                            albo na guru "ekonomistów" z bożej łaski L. Balcerowicza (mistrz od popiwku,
                            majster od schładzania, wykładnik prawa wszelakiego) lub na Janka Wędrowniczka
                            Rokitę od konkordatu (bo przecież nie na Suchocką, co to była dla picu), a
                            niechby i na różnych Oleksych, Cimoszewiczów, Millerów i Belków, co to "cięli"
                            podatki bez opamiętania (szczególnie ten od oszczędności zapadł mi w pamięci),
                            czy Buzków z ponownie Balcerowiczami, wtedy to dopiero gospodarka ruszyła z
                            kopyta! Przez całe 17 lat kapitaliści, zwłaszcza pracodawcy, mieli jak w bajce.
                            Dopiero jak nastał rząd PiS-u, idyllę szlag trafił. Aż się dziwię, że jeszcze
                            ktokolwiek chce w Polsce inwestować. I płacić te zasrane 700 zł pensji. Ja,
                            gdybym był właścicielem zakładu, juz bym się zwinął. Tak jest teraz tragicznie.
                            • cassani nie chce mi się 19.09.06, 16:11
                              poważnie nie chce mi się.
                              Tylko jedno pytanie - trzymasz kasę w banku i martwisz się o nią? robisz zakupy
                              na raty 0%?
                              • big_news Re: nie chce mi się 19.09.06, 16:16
                                Trochę trzymam. Trochę, bo krezusem nie jestem. Zakupów na 0% nie robię. A po co
                                Ci takie info? Przewidujesz jakiś straszny krach? Są tacy, co już rok czekają i
                                jakoś nie mogą się doczekać. Ktoś im robi chyba na złość.
                                • cassani Re: nie chce mi się 19.09.06, 16:41
                                  nie przewiduję żadnego krachu - tylko chciałem przypomnieć że w 1990 inflacja
                                  wyniosła około 600 procent a ten łże-ekonomista i specjalista od schłądzania
                                  Balcerowicz doprowadził do tego że możemy cieszyć się stabilnym pieniądzem. co
                                  do reszty - niechce mi się do kwadratu.
                                  • big_news Re: nie chce mi się 19.09.06, 17:04
                                    Też mi się już nie chce.
                                    Szkoda, że ten cudotwórca trzymał łapę na zielonych przez rok czasu. Przez ten
                                    sam rok, w którym była ta 600% inflacja. Jak Ci się zdaje, kto wtedy kręcił lody
                                    związane z kursem walut? Spekulanci, którzy dorobili się w łatwy sposób fortun,
                                    czy starowinki, które miały coś tam odłożone na "czarną godzinę"? A może
                                    pogadałbyś z tymi, którzy "mieli szczęście" zasiedlić bloki kredytowane właśnie
                                    wtedy i do dzisiaj nie spłacili już raz wykupionych mieszkań? Nie wszystko jest
                                    biało-czarne ani jednoznaczne.
                                    • cassani Re: nie chce mi się 19.09.06, 17:11
                                      mam nadzieje ze nowe autorytety moralne spod znaku Zawiszy wszystkich ich
                                      dogonią a nawet przegonią.
                                      A może chciałbyś porozmawiac o SKOKach czy spółce Telegraf? Ty naprawde
                                      wierzysz że teraz nadeszły czasy wiecznej szczęśliwości?
                                      • big_news Re: nie chce mi się 19.09.06, 17:16
                                        Chciałem TU pogadać o lekarzach. Również o tych, którzy dbają o naszą doczesną
                                        szczęśliwość. No, ale nie mogę. Bo ważnejsze są SKOKi i Telegraf. A propos tego
                                        drugiego: żebyś się nie zdziwił, jak wyjdzie na jaw kto tam rzeczywiście jest
                                        umoczony. O innych BANKACH nie wspomnę. Po co mam Ci psuć humor?
                                        • cassani Re: nie chce mi się 19.09.06, 17:25
                                          ku..! Bigi! mi się już nie chce! :)
                                          • big_news Re: nie chce mi się 19.09.06, 17:30
                                            Podanie rozpatrzono pozytywnie! Finito:)
                                            • cassani Re: nie chce mi się 19.09.06, 17:31
                                              no!
                                              :)
                                              • big_news Re: nie chce mi się 19.09.06, 17:33
                                                Uf:)
                      • gray Re: 5% społeczeństwa? 19.09.06, 20:19
                        cassani napisał:

                        > Oceniasz mnie na płytkiego cynika

                        każdy sądzi po sobie.
                  • nananata dokładnie!!! 21.09.06, 16:09
            • cassani Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 13:56
              big_news napisał:

              > Nie, nie zrozumiałeś. Odniosłem się jedynie do zamierzeń lekarskiej kasty.
              > Aktualny rząd możesz sobie nazywać jak chcesz. Mnie zreszta podobnie. I nawet
              > domyślam się jakich określeń użyjesz.
              Oj!Do Ciebie zacząłem się ostatnio odnosić per "kochaniutki" - co i mnie
              niepokoi :)

              Mimo to pozostanę przy swoim, tzn. uważam
              > ,
              > iż w sytuacji naszego kraju winno się prowadzić polityke społeczną.
              Przynajmniej
              > do czasu, kiedy nie staniemy mocno na nogach.

              "prowadzić polityke społeczną aż staniemy na nogach" - to klasyczny oksymoron.
              Sprawiedliwość społeczna ma tyle wspólnego ze sprawiedliwością co krzesło z
              krzesłem elektrycznym.
              • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:16
                Sprawiedliwość społeczna rozumiana jako jednakowe prawo dla wszystkich,
                jednakowe traktowanie i równe szanse. Te też tylko slogany?
                A kochaniutki ani mnie ziębi ani grzeje. Taki jestem otwarty;)
                • donpeedro Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:21
                  to równie dobrze wszyscy możemy zarabiać płace min. i wtedy będzie
                  sprawiedliwość społeczna
                  • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:57
                    Doskonale wiesz, że nie o to chodzi. A co z lekarzami?
                • cassani Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:30
                  ma się rozumieć "socjalizm"?
                  Czyli skoro ja pracuje czasami po 12 godzin - BO TAK CHCĘ - bo chce sobie
                  wybudować dom, czy zmienić auto - to jest w porządku - czy sie wychylam? Czy
                  jak mnie stać na wakacje za granicą , a moją bezrobotną sąsiadkę nie - tzn. ze
                  ja jestem GORSZY bo nie spełniam kryteriów "sprawiedliwości społecznej"? Czy
                  jak mój szef jeździ volvo i ma dom pod W-wą, a dorobienie się tego zajęło mu
                  ostatnie 20 lat zycia i w wieku 50 lat boi sie o serce - to znaczy że należy do
                  tych 5% okradających biednych bezrobotnych?
                  pieprzysz czasami takie farmazony że nie wiadomo czy płakać czy emigrować.
                  • dziad_borowy Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:45
                    Komuna skazila duza czesc spoleczenstwa tak bolesnie, ze sa zwolennikami
                    komunizmu jednoczesnie bedac zacieklymi jego wrogami. Ciekawy kraj, nie ma co.
                    Dzierżżż!!!!
                  • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 14:57
                    Jakie to wszystko proste... Powiedz, że jesteś za równymi szansami - okaże się,
                    że jesteś w głębi ducha komuchem. Ech...
                    A co z tymi lekarzami? To co, mogą golić pacjentów-frajerów w nie swoich
                    budynkach, na nie swoim sprzęcie i żądając horrendalnych opłat za usługi?
                    Rozumiem, że dla rozmydlenia tematu można się posłużyć każdą metodą, ale
                    wypadałoby chociaż stworzyć pozory odpowiedzenia na główny temat.
                    O pieprzeniu w tej sytuacji na Twoim miejscu wypowiadałbym się ostrożniej.
                    • cassani tak Bigi, zajebiście proste 19.09.06, 15:02
                      szanse są równe. Ja sam pochodzę z nieszczególnie majętnej rodziny i zamiast
                      palić opony pod minsterstwem wyobraź sobie że zacząłem na studiach pracować. I
                      nie uwierzysz - trzymam sie tej wersji i nie mam czasu na zastanawianie
                      nad "sprawiedliwością społeczną". Jak widze jak ktoś chce ją wprowadzać
                      ustawowo, to nie wiem co mi się prędzej kojarzy - Monthy Python czy ZSRR.
                      A co do lekarzy - znasz moje zdanie w tej kwestii z wcześniejszych dyskusji.
                      Cały system jest chory. powinny być ubezpieczenia w prywatnych firmach - w
                      podobie do refermy emerytalnej. A tak to ZUS połowę pieniędzy przeznacza na
                      obsługę drugiej połowy. W takim systemie nie ma szans na jakąkolwiek opieke
                      zdrowotną. I skończyc w końcu pieprzenie o BEZPŁATNEJ SŁUŻBIE ZDROWIA - TO B Z
                      D U R A!!!
                      • big_news Re: tak Bigi, zajebiście proste 19.09.06, 15:13
                        Przykro mi, ale mam prawie pewność, że w czasie kiedy jednocześnie studiując
                        pracowałeś, coś umknęło Twojej uwadze. Szczerze gratuluję Ci sukcesu i życzę
                        wszystkiego dobrego w przyszłości. Jednak wyobraź sobie, że jest olbrzymia
                        rzesza takich, którzy nie będąc głupszymi ani leniwszymi od Ciebie, nie mieli
                        tego szczęścia co Ty i klepią przysłowiową biedę. A to właśnie z tego powodu, że
                        na ich miejsce zatrudniono pociotka. Albo, że jeden z drugim "biznesmen" mając
                        pierszeństwo do pewnych informacji ustawił siebie i rodzinę. O braku takich
                        równych szans mówię.
                        Natomiast co do bezpłatnej służby zdrowia, to póki istnieje taki zapis w
                        konstytucji, to będą ludzie, którzy będą się nań powoływać. Jak myślisz: czemu
                        to nasi "zacni" lekarze nie wystąpią z inicjatywą usunięcia takiego zapisu?
                        Co do ZUS-u to problem jest olbrzymi i nie da się go jednym cięciem rozwiązać.
                        Pomyśl tylko co by się stało ze świadczeniami Twojej babki, dziadka czy już
                        rychło matki. Masz pomysł jak tych ludzi zaopatrzyć bez tego złodziejskiego ZUS-u?
                        • cassani Re: tak Bigi, zajebiście proste 19.09.06, 15:32
                          Ja wiem że nie wszystkim się ułożyło życie zawodowe - ale Ty poważnie wierzysz
                          że to można naprawić ustawą?
                          Ty - a co w tym w ogóle złego ze prywatny biznesmen, we WŁASNEJ firmie,
                          preferuje zatrudnianie własnej rodziny - powiedz mi CO JET K.A W TYM ZŁEGO?
                          bo ja nie rozumiem - przecież działa we WŁASNYM interesie, na WŁASNĄ
                          odpowiedzialność i to ON ponosi ryzyko.
                          A gadanie że ktoś korzystał z jakichś źródeł informacji, pierszeństwa -
                          powołujesz się na jakić totalny margines, promil działających na rynku i na tej
                          podstawie budujesz ogólną teorię.
                          nie rozczulaj mnie z tymi babciami w ZUSie bo mam łzy w oczach. Oczywiście że
                          ludzie w pewnym wieku muszą zostać w starym systemie, ale od pewnego
                          automatycznie wchodzą w nowy - co zresztą miało miejsce w przypadku reformy
                          emerytalnej. niepisz już o dziadkach, proszę.
                          • vazz He? 19.09.06, 15:41
                            O co sie kłócicie? Bo wydaje mi sie,że obydwoje macie podobny pogląd co do tych
                            lekarzy :/
                            • cassani Re: He? 19.09.06, 15:45
                              my się kłócimy od roku - po prostu "pięknie się różnimy" :)
                              • donpeedro Re: He? 19.09.06, 15:48
                                a nie myśleliście żeby się razem ochlać, chociaż z drugiej strony moglibyście
                                sobie po ryju dać ale może i na zdrowie by wam wyszło (oczywiście oby nie było
                                trza interwencji lekarskiej)
                                • cassani Re: He? 19.09.06, 16:01
                                  ja z Bigim po ryju - no co Ty :) to byłaby bardzo kulturalna impreza!
                                  :)
                                  • donpeedro Re: He? 19.09.06, 16:03
                                    no ale polityka przy kielichu to ciężka sprawa szczególnie tak koło 0,25 na
                                    baniak - potem to już tylko gorzej
                                    • cassani Re: He? 19.09.06, 16:08
                                      ja to mam tak po wódzie że w okolicach 1,2 promila Bigi by mnie przekonał.
                                      wtedy zgadzam się na wszystko :)
                                      • donpeedro Re: He? 19.09.06, 16:12
                                        a może takiego big brothera pijackiego z big newsem zróbcie-no tak na weekend
                                        sie gdzieś zamknijcie kamerke zinstalujcie i dawaj na forum-myślę że publika
                                        oszaleje. Już widze te panny w ekrany wpatrzone już widze KRRIT jak zeby sobie
                                        na was ostrzy :)))
                                    • big_news Re: He? 19.09.06, 16:13
                                      Żarty sobie chyba stroisz. Jak idę na imprę, to wcześniej wypijam 0,5l. Inaczej
                                      jestem zamknięty w sobie. O polityce zaczynam gadać po trzeciej flaszce. Do
                                      opróżnienia czwartej jestem dość ugodowy, później różnie bywa. W każdym razie
                                      jeszcze nigdy nie wróciłem do domu z siekierą w plecach. To by znaczyło, że
                                      jestem niezwykle zdolny do kompromisu, prawda?
                                      ;)
                                      • donpeedro Re: He? 19.09.06, 16:17
                                        n to jest szansa ze podpisalibyscie pakt stabilizacyjny powiedzmy ty taki PIS a
                                        cassani "LPR+Samoobrona" w jednym
                                        • big_news Re: He? 19.09.06, 16:38
                                          Hehehe. Cassani jako LPR i Samoobrona w jednym!
                                          To mi się podoba:)
                                          • cassani Re: He? 19.09.06, 16:42
                                            w gruncie rzeczy - to taki jestem - lekko zalękniony i zamknięty w sobie :)
                                            • donpeedro Re: He? 19.09.06, 16:43
                                              no ale nie bierzcie tego do siebie cassani może być np. połączeniem
                                              kalinowskiego z lepperem 9ach te wąsy)
                                              • big_news Re: He? 19.09.06, 17:05
                                                Cassani nie ma wąsów. Chyba, że się coś ostatnio zmieniło;)
                                                • cassani Re: He? 19.09.06, 17:12
                                                  mam dwudniowy zarost :)
                                                  • big_news Re: He? 19.09.06, 17:17
                                                    Czyli wąsy kiełkują. Też:)
                                                  • cassani Re: He? 19.09.06, 17:26
                                                    dzis się w końcu ogolę - jutro jazda do klienta - budować na nowo Polskę
                                                    Ludową :)
                                                  • big_news Re: He? 19.09.06, 17:32
                                                    To może starczy, jak okleisz się plastrami? Wszak niektórzy nie dadzą się
                                                    ogolić, bo zarost mają jeszcze sprzed wojny;)
                                                  • cassani Re: He? 19.09.06, 17:41
                                                    plastrami to sobie zaraz głowe okleję - czeka mnie jeszcze z półtora godziny w
                                                    pracy. Wrzesień zazwyczaj jest szalony - ale ten jest zawrotnie szalony :)
                                                    PS. a co do wąsów - jak widzę na skrzyżowaniu gościa który w momencie skrętu
                                                    dopiero włącza kierunkowskaz, tudzież robi inne czynności które wywołują mój
                                                    komentarz pt.: "czy Cie ku.. po..?" - to od razu patrzę czy ma wąsy -
                                                    jeśli tak - jest rozgrzeszony. Wierzę że wąsy tak absorbują życie mężczyzny że
                                                    nie ma czasu na pierdoły:)
      • uerbe Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 16:29
        yavorius napisał:

        > To, ku.. oddajcie mi ten tysiąc złotych
        > miesięcznie, a za wizytę u lekarza (u którego byłem w tym roku chyba ze dwa
        > razy raptem) zapłacę sobie sam.

        Poprawka - zapłacisz mniej.
        • yavorius Re: Lekarski szantaż 20.09.06, 07:40
          uerbe napisał:
          > Poprawka - zapłacisz mniej.

          Wiem, wiem, moje przeoczenie, nie dopisałem ;)
    • longeta Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 16:54
      Juz od dawna robia pieniądze na państwowym sprzecie,czego dowodem są spółki
      lekarskie w szpitalach!
      • big_news Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 17:06
        Fakt. Ale chociaż zachowują jakieś pozory. Teraz chcą się praktycznie uwłaszczyć
        kosztem całego (płacącego różne składki) społeczeństwa.
        • iszkariota Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 17:43
          Tak sobie czytam ten wątek i pekam ze śmiechu, toż to czysta dialektyka ale nie
          jestem pewien czy w ujęciu heglowskim, czy marksistowskim.
          Jedno jest pewne, podobna dyskusja toczona pomiędzy Trockim, a Stalinem
          zakończyła się czekanem w głowie tego pierwszego, heh
    • gray Re: Lekarski szantaż 19.09.06, 20:15
      big_news napisał:

      > To jak to jest z tą przysięgą Hipokratesa?

      tak samo jak z obietnicami PiSu.
    • brite nie mówcie mi nic o lekarzach 19.09.06, 21:12
      Ostatnio miałem niestety z nimi do czynienia. Dwóch różnych lekarzy, jeden z
      pogotowia a drugi z rejonu, nie zdiagnozowało poprawnie bardzo bardzo poważnej
      sprawy. Dopiero załatwiona przez znajomego prywatna lekarz specjalistka
      uświadomiła powagę sytuacji. Okazało się, że objawy są ewidentne, niestety,
      rzeźnik z karetki ani konował z rejonu tego nie stwierdzili.
      Ja ogólnie mam szacunek do lekarzy, ale ten przypadek mocno go nadwątlił.
    • diogenespies Tak już jest 20.09.06, 08:04
      Kilka lat temu laryngolog w szpitalu Korczaka na państwowym sprzecie, prywatnie
      wycinal dzieciakom migdalki inkasując za to 500zl, często zdarzalo się ze
      mylili mu się prywatni i państwowi chorzy. W przychodni na Retkini istnieje
      gabinet ginekologiczny, gdzie pani doktor od poniedziałku do czwartku przyjmuje
      za pieniadze NFZ a w piątek prywatnie.
    • nananata nie no macie racje looz... 21.09.06, 16:07
      przysięga Hipokratesa nie ma żadnego znaczenia jak się pracuje po 24 godziny na
      dobę, za 1400 złoty na rekę, w syfie, smrodzie i wśród wiecznie niezadowolonych
      pacjentów, po sześciu latach studiów i kolejnych sześciu nauki...
      • longeta Re: nie no macie racje looz... 21.09.06, 16:28
        nananata napisała:

        > przysięga Hipokratesa nie ma żadnego znaczenia jak się pracuje po 24 godziny na
        >
        > dobę, za 1400 złoty na rekę, w syfie, smrodzie i wśród wiecznie niezadowolonych
        >
        > pacjentów, po sześciu latach studiów i kolejnych sześciu nauki...

        znam stawki lekarskie za dobę,więć nie wciskaj kitu!
        • lavinka Re: nie no macie racje looz... 21.09.06, 17:58
          1400 mają stażyści przez pierwsze dwa lata + dyżury.

          lav
    • lavinka Re: Lekarski szantaż 21.09.06, 17:57
      Mnie cieszy ten lekarz co zarabia 1500zł (rekjlama rzeczpospolitej chyba) i
      pyta czemu ma nie brać...
      A co, mamusia nie wychowała? Najwyraźniej :(

      lav

      p.s.Ja miewałam i 500zł na miesiąc(a były takie czasy, co nie miałąm nic) i
      wcale z tego powodu nie "brałam".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka