Dodaj do ulubionych

Drugi wagon lepszy...

13.03.03, 19:50
Jadac dziś tramwajem (w drugim wagonie) usłyszałem, jak pewien chłopak mówił
do dziewczyny powody, które według niego decydują o "wyższości drugiego
wagonu nad pierwszym".
Po pierwsze drugi jedzie szybciej od pierwszego, bo nie ma oporu powietrza.
Oczywiście to był żart.
Po drugie jest mniej ludzi, bo są leniwi i im się nie chce tak "daleko" iść.
Po trzecie w drugim rzadziej sprawdzają kanary. Jak kogoś skontrolują i
złapią to muszą podpisać jakiś kwiek u motorniczego, a że są leniwi to
zazwyczaj olewają drugi wagon.

Czy znacie jeszcze jakieś powodu dlaczego drugi wagon jest lepszy od
pierwszego (nawet nie do końca serio)? No i czy któryś z wymienionych jest
prawdziwy?
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Drugi wagon lepszy... 13.03.03, 19:57
      Drugich wagonów nie trawię, nie lubię, nie czuję się w
      nich bezpiecznie dlatego nie korzystam...
      Taka prawda.

      Drugi wagon to dla mnie większe zniszczenie (nikogo nie
      obwiniam oprócz mieszkańców),
      mniejsze bezpieczeństwo

      Dlatego zawsze jeżdzę pierwszym..złaszcza wieczorami..

      a co do pustości-niekiedy bywa tak, że drugi jest
      bardziej upchany od pierwszego;-) codziennie takie coś
      widuję na linii 15;-)
      • krzyskup Re: Drugi wagon lepszy... 13.03.03, 22:28
        geograf napisał:

        > a co do pustości-niekiedy bywa tak, że drugi jest
        > bardziej upchany od pierwszego;-) codziennie takie coś
        > widuję na linii 15;-)
        To pewnie dlatego, ze wszyscy mysla, ze bedzie pustszy :)
        • Gość: ME Re: Drugi wagon lepszy... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 10:27
          A pamiętacie, kiedy na niektórych liniach był jeszcze trzeci wagon?
          • Gość: łażej Re: Drugi wagon lepszy... IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.44.* 14.03.03, 10:55
            Gość portalu: ME napisał(a):

            > A pamiętacie, kiedy na niektórych liniach był jeszcze trzeci wagon?

            Pamiętam, że kiedyś jeździł taki na linii 10. Kiedy?? Hmmm, to było wtedy gdy
            jeszcze dziecięciem niewielkim byłem. Jeździły bodajże dwa takie składy, a w
            jednym z nich przez baaaaaardzo długi czas w miejsce wybitej szyby wstawiona
            była dykta. Ot taki folklor końca lat osiemdziesiątych. Pamiętam, że zawsze
            cieszyłem się gdy z daleka nad jadącym tramwajem było widać podniesine dwa
            pantografy, bo to znaczyło, że jedzie trzywagonówka. Swoją drogą fajnie by było
            porównać czasy przejazdu tramwajów, gdy obok 805 kursowały N-ki. Prędkości
            jazdy niestety nie pamiętam :( Pewnie również przez to, że w 90% 805 w miejscu
            gdzie powinien być licznik prędkości była dziura w pulpicie.

            pozcrawiam
            • zamek Re: Drugi wagon lepszy..., a trzeci... 14.03.03, 11:01
              Jeżeli dobrze pamiętam, to potrójne składy jeździły na 6,
              9, 10, 11, 12, 14, 20, 21, 22, 25, 27 i 29.
              W grudniu zeszłego roku byłem w Krakowie. Ach, ten trzeci
              wagon w czwórce...
              • Gość: Aleksej Re: Drugi wagon lepszy..., a trzeci... IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.03.03, 13:11
                No, fajnie wygladaja 3x105 w Krakowie, w Lodzi ewidetnie przydaloby sie cos
                takiego na 15 i kilku innych liniach.

                Pozdrawiam,
                Aleksej
              • Gość: bombarder ngt 6 Re: Drugi wagon lepszy..., a trzeci... IP: *.toya.net.pl 14.03.03, 13:21
                zamek napisał:

                > Jeżeli dobrze pamiętam, to potrójne składy jeździły na 6,
                > 9, 10, 11, 12, 14, 20, 21, 22, 25, 27 i 29.
                > W grudniu zeszłego roku byłem w Krakowie. Ach, ten trzeci
                > wagon w czwórce...
                __________________________________________________________________
                co ciekawe na tych linch jezdzily tez 803 (czyli mozna to porownac do
                wspolczesnych solowek 805 do skladow 2x805N.
                2.ciekawstka -czesstotliwosc niektorych z tych lin ( np 21 ) byla bardzo mala
                np w przypadku dni wolnych w ktore to dni tramwaj tej linii jezdzil co 35-40
                minut ( dla porwnaiana teraz kursuja co 15-20 minut) .linia 12 np tez maila
                rzadka czestotliwosc tylko w tym przypadku byl to dzien roboczy ( w szczycie co
                14-15 minut )
      • ventlan Re: Drugi wagon lepszy... 14.03.03, 12:46
        Ja z kolei jezdze glownie drugimi wagonami, i nawet czasani troche dziwnie sie
        czuje jak jade pierwszym, bo sie zatrzymuje troche nie w tym miejscu gdzie
        powinien :)
        Po pierwsze: drugi na prawde jedzie szybciej, bo nie dosyc ze nie stawia oporu
        powietrza, to jeszcze caly czas musi gonic tego pierwszego ;)
        Po drugie: zdecydowanie w drugim przewaznie jest luzniej (15 i tak jest zawsze
        cala upchana wiec sie nie liczy).
        Po trecie: czesto sie zdarza, za aqrat na przestankach, na ktorych ja wysiadam,
        po wysiadnieciu musze isc w kierunku tylu tramwaju, bo tam jest przejscie czy
        cokolwiek. I wtedy z drugiego wagonu mam juz blizej. Wiem, ze takich
        przestankow jest zdecydowana mniejszosc, jednak ja mam jakos do nich szczescie.
        Co do bezpieczenstwa to sie musze jednak zgodzic pozno lepiej jechac jest juz
        pierwszym.
    • Gość: Peja Re: Drugi wagon lepszy... IP: 212.191.37.* 14.03.03, 14:46
      drugi wagon jes lepszy bo morzna drapac szyby i malwoac grafy kurde
      • zamek Aż mi wstyd... 17.03.03, 14:28
        Peja, na którym wydziale studiujesz, kolego? Na
        instrumentalnym czy na teorii?
        • dziad_borowy Re: Aż mi wstyd... 17.03.03, 14:32
          Zamek, ale moze on drapie w rytm muzyki i to same nuty i klucze wiolinowe,
          kurde? ;-)
          darzbor
          • zamek Re: Aż mi wstyd... 17.03.03, 15:00
            Dziadu luby, cokolwiek i jakkolwiek drapie, mnie się to
            nie podoba, kurde.
            • Gość: michal.ch Re: Aż mi wstyd... IP: *.wshe.lodz.pl 17.03.03, 15:11
              Czyżby niejaki Peja miał być wyjątkowo dokładnie przeegzaminowany? ;)
              • zamek Re: Aż mi wstyd... 17.03.03, 23:25
                Gość portalu: michal.ch napisał(a):

                > Czyżby niejaki Peja miał być wyjątkowo dokładnie
                przeegzaminowany? ;)
                Nie, skądże. Ja się do takich środków nie posuwam. To
                małostkowe. Mnie jest tylko wstyd za niego.
    • dziad_borowy Re: Drugi wagon lepszy... 17.03.03, 11:52
      Ja tez wole jezdzic "druga klasa". Jest faktycznie troche luzniej. No i to
      ekcytujace napiecie "wyprzedzi czy nie wyprzedzi";-) Ale poznymi wieczorami
      wsiadam do "pierwszej klasy".
      darzbor
      • Gość: michal.ch Drugi wagon naprawdę wyprzedza IP: *.wshe.lodz.pl 17.03.03, 14:10
        Jest w Łodzi takie miejsce, gdzie drugi wagon wyprzedza pierwszy. To ulica
        Rydza-Śmigłego. Kto jeszcze nie jechał, temu gorąco polecam.*
        Wrażenia oszałamiające!**

        * - osoby o słabym sercu proszone są o korzystanie z linii tramwajowych, które
        nie przebiegają tą trasą. :)

        ** - zaleca się używanie kasków ochronnych. :)))
        • Gość: jypli-niezalog Re: Drugi wagon naprawdę wyprzedza IP: *.widzew.net / 10.26.29.* 17.03.03, 18:55
          Gość portalu: michal.ch napisał(a):

          > Jest w Łodzi takie miejsce, gdzie drugi wagon wyprzedza pierwszy. To ulica
          > Rydza-Śmigłego. Kto jeszcze nie jechał, temu gorąco polecam.*
          > Wrażenia oszałamiające!**
          >
          > * - osoby o słabym sercu proszone są o korzystanie z linii tramwajowych,
          które
          > nie przebiegają tą trasą. :)
          >
          > ** - zaleca się używanie kasków ochronnych. :)))


          buehehehehehehhe Jazda odcinkiem od Polmosu do piłsudskiego grozi no może nie
          śmiercią ale trwałym kalectwem i ciężkimi powikłaniami... Jak wracam nieraz tą
          trasą to szczególnie przy zjeździe z wiaduktu w stronę przybyszewskiego koleś
          tą trzynastką tak popierdala że naprawdę boję się o zdrowie... Tym bardziej
          jak jedzie jakimś starym trupem i sobie, co by ni mówić, nie żałuje... :) :)

          Jypli
          • Gość: krzyskup Re: Drugi wagon naprawdę wyprzedza IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.03, 19:25
            No to ja proponuje jazde 3 przy Placu Reymonta. Tam jest taki zakret. Przy
            wychodzenu z niego mototrmani tak prezyspieszaja, ze w srodku naprawde mocno
            rzuca....]

            Pzdr.
            Krzysztof kupczynski
    • hubar A z kontrolerami to prawda? 18.03.03, 01:13
      Czy to, że w drugim wagonie jest mniej kontroli, ze względu na lenistwo
      kanarów, to prawda?
      • Gość: flip Re: A z kontrolerami to prawda? IP: *.p.lodz.pl 18.03.03, 01:25
        A co ty takie ciekawy, aa?
    • grover Re: Drugi wagon lepszy... 19.03.03, 22:03
      Drugi wagon jedzie szybciej, to prawda:)
      Mnie tam zawsze ciągnie do drugiego
    • Gość: Martin Re: Drugi wagon lepszy... IP: *.toya.net.pl 19.03.03, 23:11
      Pewnie,że drugi wagon jest lepszy.Zawsze nim jeżdzę. Tam jest niższa średnia
      wieku pasażerów.Wszystkie babcie i dziadki jeżdzą w pierwszym a to oznacza,że
      można sobie posiedzieć przy założeniu,że ustępujesz im miejsca.Starszemu się
      nie chce do drugiego bo przecież on tak daleko na końcu przystanku.Młodzi wolą
      drugi bo przecież on szybszy od pierwszego a na Śmigłego-Rydza to tak z
      wiaduktu zapiepsza,że podwyższa się adrenalina.Zgadzacie się z tezą,że drugi
      wagon bardziej rzuca na boki niż pierwszy? Niech się wypowiedzą w tej sprawie
      pierwszowagonowcy.

      Pozdrawiam
      • Gość: jypli-niezalog Re: Drugi wagon lepszy... IP: *.widzew.net / 10.26.29.* 19.03.03, 23:24
        Gość portalu: Martin napisał(a):

        > Pewnie,że drugi wagon jest lepszy.Zawsze nim jeżdzę. Tam jest niższa średnia
        > wieku pasażerów.Wszystkie babcie i dziadki jeżdzą w pierwszym a to
        oznacza,że
        > można sobie posiedzieć przy założeniu,że ustępujesz im miejsca.Starszemu się
        > nie chce do drugiego bo przecież on tak daleko na końcu przystanku.Młodzi
        wolą
        > drugi bo przecież on szybszy od pierwszego a na Śmigłego-Rydza to tak z
        > wiaduktu zapiepsza,że podwyższa się adrenalina.Zgadzacie się z tezą,że drugi
        > wagon bardziej rzuca na boki niż pierwszy? Niech się wypowiedzą w tej
        sprawie
        > pierwszowagonowcy.
        >
        > Pozdrawiam

        Napewno drugi wagon bardziej trzesie na zwrotnicach przy zjeździe ze
        skrzyżowania, bo pierwszy wagon jest już na prostym torze i motorniczy
        przyspiesza. Po drugie manerw z babcią jest zajebisty. Po trzecie zjazd z
        wiaduktu na rydza śmigłego powinien być zrejestroany jako bardzo ryzykowna
        dyscyplina sportowa. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka