hubar
15.03.03, 14:23
"Trzeba chcieć
Niestety, władze Łodzi nie są zbyt aktywne w walce o fundusze z Unii. W
rankingu pozyskiwania pomocy z programu PHARE w latach 1996-2001, opracowanym
przez prof. Pawła Swianiewicza i Krzysztofa Śliwińskiego, Łódź znalazła się
na haniebnym, ostatnim miejscu wśród wszystkich 18 miast wojewódzkich.
Jeśli na przykład w Zielonej Górze, Wrocławiu, Gorzowie czy Olsztynie udział
funduszu PHARE w finansowaniu inwestycji wynosił około 30 procent, w Łodzi
zaledwie pięć procent.
Władze Łodzi nie korzystają też z atutu, jakim jest istnienie w Łodzi silnego
i wpływowego środowiska miłośników scheiblerowskich zabytków. Skupia je
Fundacja Księżego Młyna. Jej członkowie popularyzują scheiblerowską dzielnicę
jako atrakcję turystyczną, między innymi poprzez organizowanie festynów na
Księżym Młynie. Ubiegłoroczny festyn pokazał, że miłośników tego miejsca jest
bardzo wielu.
Turysta, który zbłądzi dziś na Księży Młyn, nie znajdzie tam wielu atrakcji.
Nie ma nawet kawiarenki, w której można by odpocząć. Członkowie fundacji
chcieliby widzieć w tym miejscu infrastrukturę turystyczną z prawdziwego
zdarzenia.
Do ich najciekawszych pomysłów należy uruchomienie ciuchci parowej na terenie
dawnej kolei fabrycznej, stworzenie uliczki warsztatów artystycznych i
kafejek na terenie dawnej rampy kolejowej oraz warsztatów artystycznych dla
dzieci w opustoszałym domku ogrodnika w parku Źródliska.
Niedawno narodził się pomysł szkoły wymierających rzemiosł, którym
zainteresowali się księża salezjanie.
– Jest realna możliwość uzyskania na to dotacji z Unii Europejskiej, w ramach
programu ratowania ginących zawodów – uważa Jadwiga Tryzno z Fundacji
Księżego Młyna."
więcej-> www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/255466.html
Trzeba chcieć... no własnie... :-(