big_news
26.10.06, 10:33
"Trzeba raczej integrować trudnych wychowawczo uczniów i w ten sposób robić z
nich normalnych ludzi, a nie wyrzucać poza nawias, na zapas, na wszelki
wypadek. To zbyt prostackie rozwiązania, podobnie jak nazywanie uczniów
"draniami".
Tak konkluduje swoją wypowiedź Pacewicz, wziąwszy się za opisanie tragedii
Ani. Proponuję wszystkim Pacewiczom, aby własne córki przenieśli do zwykłych
szkół z tych, w których pobierają nauki obecnie, a oni sami niech stawią się w
więzieniach. Najlepiej tych najcięższych. Niech z własnej, nieprzymuszonej
woli, poprzebywają z najgorszym elementem. Ze zwyrodnialcami, zboczeńcami i
mordercami. Niech swoją perswazją i dobrym przykładem wyprowadzą tych "ludzi",
na dobrych i porządnych obywateli.